I OZ 1189/18

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2018-12-06

Skład orzekający: Małgorzata Borowiec

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy błędne zaadresowanie przesyłki zawierającej skargę, polegające na podaniu nieprawidłowego numeru budynku organu, stanowi podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia skargi, jeśli strona działa przez profesjonalnego pełnomocnika?
Ratio decidendi
Błędne zaadresowanie przesyłki zawierającej skargę, nawet jeśli dotyczy jedynie numeru budynku, stanowi niedbalstwo profesjonalnego pełnomocnika, które obciąża stronę i nie może stanowić podstawy do przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe w przypadku nawet lekkiego niedbalstwa.
Stan faktyczny
Strona, działając przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Pełnomocnik nadał skargę przesyłką poleconą, która została zwrócona z powodu błędnego oznaczenia numeru budynku organu. W związku z tym wniesiono o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił przywrócenia terminu, uznając, że błąd w adresie stanowił niedbalstwo pełnomocnika. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał zażalenie na to postanowienie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Borowiec po rozpoznaniu w dniu 6 grudnia 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia J.M. i K.M. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 22 października 2018 r. sygn. akt II SA/Gd 607/18 o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi J.M. i K.M. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] w przedmiocie opinii w sprawie zatwierdzenia projektu podziału nieruchomości postanawia oddalić zażalenie. J.M. i K.M., reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, wnieśli w dniu 8 września 2018 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...], którym utrzymano w mocy postanowienie Prezydenta Miasta [...] z dnia [...] marca 2018 r. nr [...], pozytywnie opiniujące proponowany podział nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...], obręb [...], KW nr [...], położonej przy ul. [...], na odrębne działki, zgodnie z załącznikiem graficznym, jako zgodny z ustaleniami obowiązującego planu miejscowego. Zaskarżone postanowienie zostało doręczone skarżącym w dniu 31 lipca 2018 r. Jednocześnie w skardze pełnomocnik skarżących wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, wyjaśniając, że w dniu 28 sierpnia 2018 r., przed upływem terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego, nadał w placówce pocztowej rejestrowaną przesyłkę poleconą zawierającą skargę. Została ona zaadresowana do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...], na adres ul. [...], lecz w wyniku drobnej omyłki błędnie oznaczono numer budynku jako "[...]", zamiast "[...]". Stwierdził, że pomimo tego faktu, listonosz podjął próbę doręczenia przesyłki, lecz jej adresat, tj. organ, odmówił jej przyjęcia, co skutkowało zwrotem przesyłki do nadawcy w dniu 3 września 2018 r. W dniu 8 września 2018 r. pełnomocnik skarżących wniósł do organu prawidłowo zaadresowaną skargę. W jego ocenie, drobna pomyłka w adresie organu dotyczyła tylko numeru budynku i mimo to została przekazana do doręczenia, co jest częstą praktyką poczty, gdy nie ma wątpliwości, do kogo jest ona adresowana. Pełnomocnik skarżących podkreślił, że zaistniała omyłka spowodowała, iż przesyłka trafiła do tego samego listonosza, który doręczałby tę przesyłkę, gdyby adres na niej wskazany był całkowicie prawidłowy. W konsekwencji skarga została wniesiona w terminie, zaś fakt braku fizycznego doręczenia przesyłki wynika jedynie z odmowy jej przyjęcia przez organ. Okoliczności te dostatecznie uprawdopodabniają, że uchybienie terminowi do wniesienia skargi nastąpiło bez winy skarżących. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku postanowieniem z dnia 22 października 2018 r. sygn. akt II SA/Gd 607/18 odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi. W uzasadnieniu postanowienia podał, że zgodnie z art. 85 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2018 r., poz. 1302, dalej w skrócie "P.p.s.a."), czynność podjęta w postępowaniu sądowym przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Jednakże sąd, na wniosek strony, która nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, postanowi o przywróceniu terminu (art. 86 § 1 P.p.s.a.). Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. We wniosku o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 1 i 2 P.p.s.a.). Z treści powołanych przepisów wynika, że instytucja przywrócenia terminu ma charakter wyjątkowy i tylko kumulatywne zaistnienie przywołanych przesłanek może stanowić podstawę faktyczną i prawną do wydania przez sąd administracyjny postanowienia o przywróceniu wnioskodawcy terminu do dokonania czynności procesowej. Brak winy w uchybieniu terminu winien być oceniany w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od osoby dbającej należycie o swoje interesy. Z brakiem winy mamy do czynienia tylko w przypadku zaistnienia okoliczności niezależnych od strony, które są niemożliwe do przezwyciężenia nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Sąd pierwszej instancji na wstępie podał, że nieprawidłowo zaadresowana przesyłka, zawierająca skargę, została zwrócona pełnomocnikowi skarżących w dniu 3 września 2018 r. Tym samym, składając w dniu 8 września 2018 r. wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, w związku z powzięciem wiadomości o nieskutecznym nadaniu przesyłki z powodu jej nieprawidłowego zaadresowania, zachowany został siedmiodniowy termin do złożenia wniosku (art. 87 § 1 P.p.s.a.). Przechodząc do merytorycznej oceny wniosku stwierdził, że skarżący nie uprawdopodobnili, że nie dochowali terminu do wniesienia skargi bez swojej winy. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego dla jej wykonania wymaga bowiem uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej (w rozumieniu zamierzonego działania sprzecznego z regułami postępowania), ale także lżejszej jej postaci – niedbalstwa, rozumianego jako niedołożenie należytej staranności do załatwiania własnych spraw. W niniejszej sprawie na szczególną uwagę zasługuje fakt, że skarżący działają przez profesjonalnego pełnomocnika, który podlega dodatkowym wymogom związanym z wykonywanym zawodem. Pełnomocnik, który zgodził się reprezentować stronę, ma obowiązek działania w imieniu i na rzecz mocodawcy z równą starannością, jakby działał na własną rzecz, a mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania się profesjonalnego pełnomocnika. Istotą pracy takiego pełnomocnika jest bowiem rzetelne dbanie o interesy mocodawcy, między innymi poprzez wypełnianie w terminie wszystkich wymogów proceduralnych umożliwiających stronie pełny udział w postępowaniu. Wobec tego, przy ocenie przesłanek warunkujących przywrócenie uchybionego terminu, należy ocenić, czy profesjonalny pełnomocnik zachował należytą staranność przy dokonywaniu powierzonych mu czynności procesowych. To bowiem od niego wymaga się wyższego stopnia staranności w dokonywanych czynnościach, chociażby ze względu na posiadaną wiedzę z zakresu prawa, w tym procedur sądowych. Analizując uzasadnienie wniosku, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wskazał, że przyczyną uchybienia terminu do wniesienia skargi w niniejszej sprawie było błędne oznaczenie na kopercie zawierającej skargę adresu organu administracji w zakresie numeru budynku, w którym organ ten się znajduje. W konsekwencji, podjęta przez operatora pocztowego próba doręczenia zakończyła się zwrotem przesyłki do nadawcy, ze względu na – jak twierdzi pełnomocnik – odmowę jej przyjęcia przez adresata. Z załączonego do skargi wydruku śledzenia przedmiotowej przesyłki oraz kopii koperty nie wynika jednak, aby przyczyną zwrotu była odmowa przyjęcia przesyłki przez adresata. Przede wszystkim takiej informacji nie ma w historii zdarzeń dla przedmiotowej przesyłki, jak również nie została ona odzwierciedlona na kopercie. Wątpliwy jest także sam fakt podjęcia próby doręczenia przez operatora pocztowego, na co wskazuje pełnomocnik. Z chronologii zdarzeń wynika wprawdzie, że przesyłka po nadejściu do placówki pocztowej w dniu 30 sierpnia 2018 r. została przygotowana do doręczenia o godzinie 17:49 i przekazana do doręczenia o godzinie 17:50, lecz istotne jest, że już o godzinie 17:51 uzyskała status "decyzja o zwrocie". Nie sposób zatem z tego wywodzić, że w tak krótkim czasie osoba doręczająca udała się do siedziby organu, gdzie odmówiono przyjęcia przesyłki, co w konsekwencji spowodowało decyzję o jej zwrocie do nadawcy. Sam zaś fakt przygotowania przesyłki do doręczenia nie świadczy o jej doręczeniu, gdyż zgodnie z art. 3 pkt 4 ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. Prawo pocztowe (t.j.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1481 ze zm.), doręczenie oznacza wydanie przesyłki pocztowej lub wypłacenie kwoty pieniężnej określonej w przekazie pocztowym adresatowi, a w przypadkach określonych prawem także innej osobie, lub przekazanie druku bezadresowego zgodnie z umową o świadczenie usługi pocztowej. Z taką sytuacją nie mamy natomiast do czynienia w rozpoznawanej sprawie. Z kolei błędne oznaczenie adresu doręczenia uprawniało operatora pocztowego do podjęcia decyzji o zwrocie przesyłki, co znajduje odzwierciedlenie w historii zdarzeń i ich chronologii w tej sprawie. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że błędne zaadresowanie przesyłki, a w konsekwencji uchybienie terminu do wniesienia skargi, stanowi uchybienie pełnomocnika obciążające mocodawcę. Omyłka pisarska profesjonalnego pełnomocnika jest przejawem nie tylko niestaranności pełnomocnika strony w prowadzeniu spraw, ale przede wszystkim niedbalstwa, co w żadnym wypadku nie może stanowić podstawy przywrócenia uchybionego terminu. Oczywiście tego rodzaju pomyłka może zostać spowodowana okolicznościami, które ją usprawiedliwiają, jednakże w realiach niniejszej sprawy takie szczególne okoliczności nie zostały wykazane. Argumentacja pełnomocnika skarżących zawarta we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi nie uprawdopodobniła zatem braku jego winy, a tym samym dochowania należytej staranności przy prowadzeniu spraw swoich mocodawców. Opiera się ona bowiem na twierdzeniu, że pomimo błędnego zaadresowania przesyłki operator pocztowy podjął próbę doręczenia, a brak fizycznego doręczenia wynikał z odmowy jej przyjęcia przez organ, co – jak wykazano – nie znajduje odzwierciedlenia w materiale dowodowym. Także sama omyłka pisarska pełnomocnika w adresowaniu przesyłki nie wynikała z nadzwyczajnych okoliczności, które byłyby niemożliwe do przezwyciężenia. W tym stanie rzecz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 86 § 1 P.p.s.a.. orzekł, jak w postanowieniu. Powyższe postanowienie stało się przedmiotem zażalenia J.M. i K.M., reprezentowanych przez profesjonalnego pełnomocnika, do Naczelnego Sądu Administracyjnego, w którym zarzucili naruszenie art. 87 § 2 P.p.s.a. i wnieśli o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu zażalenia pełnomocnik skarżących podkreślił, iż błąd w zaadresowaniu przesyłki zawierającej skargę dotyczył jedynie nieprawidłowego oznaczenia numeru budynku, co było oczywistą omyłką pisarską i nie stanowiło niedbalstwa czy niestaranności przy prowadzeniu przez niego niniejszej sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Jak słusznie wskazał Sąd pierwszej instancji, zauważyć należy, iż brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy oraz przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem. Przywrócenie terminu ma bowiem charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Może mieć ono miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenia uchybionego terminu nie uzasadnia niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 lipca 2008 r. sygn. akt. II OZ 712/08). Warunkiem przywrócenia terminu jest zatem uprawdopodobnienie braku winy strony w jego uchybieniu, przy czym pojęcie winy należy rozumieć w sposób obiektywny – wymagający od strony staranności (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2000 r. I CKN 1261/99). Nie ulega wątpliwości, że strona ponosi negatywne konsekwencje działań czy zaniedbań ustanowionego pełnomocnika, a z kolei pełnomocnik ponosi negatywne konsekwencje działań czy zaniedbań pracowników, którym zleca wykonanie określonych czynności związanych z reprezentacją strony (por. postanowienia NSA z dnia: 5 czerwca 2014 r. sygn. akt II OZ 518/14 i 13 grudnia 2004 r. sygn. akt FZ 480/04). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd pierwszej instancji zasadnie odmówił skarżącym przywrócenia terminu do wniesienia skargi. W sprawie bezspornym jest fakt zaadresowania przesyłki zawierającej skargę na błędny adres. Została ona bowiem zaadresowana do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...], na adres: ul. [...], zamiast na adres: ul. [...]. Kwestią sporną wymagającą rozważenia jest wyjaśnienie, czy błędne zaadresowanie w/w przesyłki w podanym zakresie było zawinione przez pełnomocnika skarżących, czy też nie. Zdaniem Sądu drugiej instancji, pełnomocnik nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu do wniesienia skargi nastąpiło bez jego winy. Okoliczność, że uchybienie terminu nastąpiło z powodu błędnego zaadresowania koperty zawierającej skargę nie stanowi o braku winy w uchybieniu terminu do dokonania tej czynności. W przedstawionych okolicznościach trudno przyjąć, że strona, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, dołożyła wszelkich możliwych starań, aby uniknąć negatywnych konsekwencji uchybienia terminu. Błąd w zaadresowaniu koperty stanowi bowiem zaniedbanie, które już z samej swojej istoty nie może uzasadniać przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej. Oceny tej nie zmienia jedyny podnoszony przez pełnomocnika skarżących argument, a mianowicie, iż błąd w zaadresowaniu przesyłki zawierającej skargę dotyczył wyłącznie nieprawidłowego oznaczenia numeru budynku, zaś ulica została wskazana prawidłowo. Ostatecznie bowiem omówione zaniedbanie spowodowało w praktyce błędne nadanie skargi i uchybienie terminu do jej wniesienia. Sąd pierwszej instancji prawidłowo stwierdził, że z akt sprawy wynika, iż błędnie zaadresowana przesyłka zawierająca skargę po nadejściu do urzędu pocztowego w dniu 30 sierpnia 2018 r. została przygotowana do doręczenia o godzinie 17:49 i przekazana do doręczenia o godzinie 17:50, ale już o godzinie 17:51 uzyskała status "decyzja o zwrocie". Wbrew zatem twierdzeniu pełnomocnika skarżących, w tak krótkim czasie listonosz nie mógłby udać się do siedziby organu, który następnie odmówiłby przyjęcia przesyłki, co w konsekwencji spowodowałoby decyzję o jej zwrocie do nadawcy. Powyższe nie wynika z załączonego przez samego pełnomocnika materiału dowodowego. Błędne oznaczenie adresu doręczenia – nawet co do oznaczenia budynku – uprawniało natomiast operatora pocztowego do zwrotu przesyłki. Podnoszona przez pełnomocnika skarżących argumentacja nie uzasadnia zatem braku jego winy w uchybieniu terminu, gdyż nie sposób dopatrzyć się w niej obiektywnych i niezależnych od niego przeszkód w prawidłowym i terminowym wniesieniu skargi, których nie można było usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Nie wskazuje on w żadnej mierze na szczególne okoliczności, które mogłyby ewentualnie usprawiedliwiać popełnienie przez niego przedmiotowej omyłki przy adresowaniu skargi. Jak wyżej wskazano, przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Przedstawione w sprawie okoliczności świadczą zaś o uchybieniach, których można było uniknąć przy zachowaniu należytej staranności, a więc nie stanowią one okoliczności wskazanych w art. 87 § 2 w związku z art. 86 § 1 P.p.s.a., warunkujących możliwość przywrócenia terminu do wniesienia skargi J.M. i K.M. w niniejszej sprawie. Tym samym uznać należy, że zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie, a zaskarżone postanowienie odpowiada prawu. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 z związku z art. 197 § 2 P.p.s.a., orzekł, jak w postanowieniu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło