II SA/Sz 911/18
WyrokWSA w Szczecinie2018-11-15
Skład orzekający: Katarzyna Grzegorczyk-Meder, Marzena Iwankiewicz, Katarzyna Sokołowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej jest związany orzeczeniem lekarskim jednostki orzeczniczej w sprawie rozpoznania choroby zawodowej, nawet jeśli pozostaje ono w sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym lub nie wyjaśnia wszystkich wątpliwości?Ratio decidendi
Orzeczenia lekarskie jednostek orzeczniczych w sprawach chorób zawodowych stanowią dowód w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego i podlegają ocenie organu administracji. Organ nie jest związany bezkrytycznie treścią opinii, jeśli pozostaje ona w sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym lub nie wyjaśnia wszystkich wątpliwości. Organ ma obowiązek ocenić, czy orzeczenie wyjaśniło istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności wymagające wiadomości specjalnych, a w razie potrzeby może uzupełnić materiał dowodowy lub zwrócić się do jednostki orzeczniczej o wyjaśnienie wątpliwości.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy stwierdzenia choroby zawodowej (przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy – zespołu cieśni nadgarstka) u E. Z. Organy administracji oparły swoje decyzje na orzeczeniach lekarskich, które nie stwierdziły związku przyczynowego między pracą a chorobą, wskazując na brak monotypowych, powtarzalnych czynności w wymuszonym tempie. E. Z. kwestionowała te ustalenia, powołując się na zeznania świadków potwierdzające wykonywanie pracy w wymuszonym tempie oraz na publikacje naukowe wskazujące na związek pracy przy komputerze z zespołem cieśni nadgarstka. Sąd uznał, że organy nie dokonały należytej oceny dowodów, w tym zeznań świadków, i nie wyjaśniły wątpliwości skarżącej.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w S. oraz poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w S.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Katarzyna Grzegorczyk-Meder, Sędziowie Sędzia WSA Marzena Iwankiewicz, Sędzia WSA Katarzyna Sokołowska (spr.), Protokolant starszy sekretarz sądowy Agnieszka Klimek, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 15 listopada 2018 r. sprawy ze skargi E. Z. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w S. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Powiatowego Inspektora Sanitarnego w S. z dnia [...] r., nr [...].
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w S., w decyzji z dnia
[...] r. orzekł, iż nie stwierdza u E. Z. choroby zawodowej - przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy: [...], poz. [...] wykazu chorób zawodowych określonego w przepisach w sprawie chorób zawodowych, wydanych na podstawie art. 237 § 1 pkt 3-6 i § 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wskazał, że w związku ze zgłoszeniem podejrzenia choroby zawodowej u E. Z., skierował ww. na badania do Poradni Chorób Zawodowych Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy -[...] Centrum Leczenia i Profilaktyki w S., która w dniu
30 marca 2016 r. wydała orzeczenie lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - przewlekłe choroby obwodowego układu nerwowego wywołane sposobem wykonywania pracy: [...]. Jednostka orzecznicza I stopnia w toku badań specjalistycznych diagnozowała występowanie tego schorzenia u pacjentki, ale przyjęła, że nie istniało istotne narażenie zawodowe, gdyż w trakcie pracy nie wykonywała ona czynności powtarzalnych, monotypowych (szybkich wielokrotnie powtarzanych w długich okresach czasowych), w wymuszonym tempie pracy, stwarzających warunki, w których dochodziłoby do [...].
E. Z. nie zgodziła się z treścią ww. orzeczenia i złożyła wniosek
o ponowne badanie, które przeprowadzono w Instytucie Medycyny Pracy w Ł..
Orzeczeniem z dnia [...] r. nr [...] Instytut Medycyny Pracy im. [...] w Ł. również nie stwierdził podstaw do rozpoznania u E. Z. zawodowej etiologii [...] (poz. [...] w wykazu chorób zawodowcy określonym w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869 ze zm.), dalej jako "rozporządzenie".
Jednostka orzecznicza II stopnia na podstawie analizy czynności zawodowych wykonywanych przez stronę uznała, że w trakcie pracy badana nie wykonywała czynności powtarzalnych, monotypowych, w wymuszonym tempie pracy, stwarzających warunki, w których dochodziłoby do [...]. Ponadto jednostka orzecznicza wskazała, że według aktualnego stanu wiedzy medycznej ruchy w zakresie kończyn górnych związane z pisaniem na klawiaturze komputera oraz obsługą myszy komputerowej nie stanowią wspomnianego ryzyka i nie prowadzą do przeciążenia w zakresie kończyn górnych. Dodatkowo jednostka orzecznicza zaznaczyła, że pacjentka miała możliwość dostosowania czynności na stanowisku pracy do indywidualnego tempa pracy, co nie stwarza warunków do ucisku pni nerwów pośrodkowych.
W pismach z dnia 23 sierpnia 2016 r., 20 stycznia 2017 oraz 4 września 2017 r. Instytut Medycyny Pracy w Ł. podtrzymał treść wydanego orzeczenia z dnia
[...] r. uzasadniając to brakiem przesłanek wskazujących na istnienie związku o wysokim/przeważającym prawdopodobieństwie pomiędzy rozpoznaną chorobą zawodową, a narażeniem zawodowym.
Dalej organ wyjaśnił, że w toku postępowania pracodawca przesłał karty charakterystyki stanowisk pracy i zakresy obowiązków E. Z. oraz wezwano na przesłuchanie świadków wskazanych przez E. Z., którzy oświadczyli, że strona pracując przy użyciu myszy i klawiatury komputera wykonywała czynności monotypowe w stresie, z narzuconymi terminami wykonywania pracy.
Organ sanitarny na podstawie oceny narażenia zawodowego ustalił, że E. Z. w okresie 15 listopada 1980 r. – 30 września 2014 r. pracowała na stanowiskach administracyjno-biurowych. W czasie pełnienia obowiązków służbowych pracowała m.in. na maszynie do pisania. Okres pracy na maszynie przypada na lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte, a więc na wiele lat przed wystąpieniem pierwszych objawów chorobowych, a zatem narażenie związane z tą pracą nie może być brane pod uwagę. W okresie późniejszym pracowała na komputerze, ale praca ta nie wiązała się z wykonywaniem czynności powtarzalnych monotypowych (szybkich wielokrotnie powtarzanych w długich okresach czasowych), w wymuszonym tempie pracy, stwarzających warunki, w których dochodziłoby do zwiększenia ciśnienia w kanale nadgarstka i długotrwałego ucisku na pień nerwu pośrodkowego. Ponadto pracownica miała możliwość dostosowania czynności na stanowisku pracy do indywidualnego tempa pracy. Wprawdzie w czasie pełnienia obowiązków służbowych pracowała przez wiele godzin na komputerze, jednak zgodnie z obowiązującą wiedzą prace z klawiaturą i myszką nie wywołują choroby zawodowej.
Zaznaczył, że strona wniosła szereg pism, w których to wskazała, że świadczyła pracę często w zwiększonym zakresie i czasie, która polegała głównie na pracy z komputerem. Ponadto w pismach tych przywołała szereg publikacji, które znajdują się na stronach internetowych IMP w Ł.. W odniesieniu do powyższego organ wyjaśnił, że autorzy publikacji przedstawiają wnioski ze swoich badań oraz po analizie innych zebranych danych. Natomiast wytyczne instytutów naukowych opierają się na całokształcie wiedzy. Z informacji uzyskanych z IMP w Ł. wynika, że praca na komputerze według obecnej wiedzy naukowej nie wywołuje choroby zawodowej. Ponadto Instytut zwrócił uwagę, że przytaczane przez E. Z. publikacje świadczą jedynie o możliwości wystąpienia dolegliwości ze strony kończyn górnych (zwiększone napięcie mięśni, odczuwanie bólu) w związku z angażowaniem ich przy pracy na komputerze, przy czym nie można pominąć wielu innych czynników, które się w tym momencie nakładają, w tym ergonomię i wymuszoną pozycję ciała. Nie oznacza to, że dolegliwości ze strony kończyn górnych są istotnym czynnikiem wskazującym na rozwój [...]. Z orzeczenia jednostki orzeczniczej II stopnia wynika, że badanie elektroneurograficzne wykazało cechy uszkodzenia demielinizacyjnego włókien czuciowych i uszkodzenia demielinizacyjno-aksonalnego włókien ruchowych prawego nerwu pośrodkowego na poziomie nadgarstka. Badanie przewodnictwa we włóknach czuciowych i ruchowych ([...]) [...] nerwu pośrodkowego wykazało cechy uszkodzenia demielinizacyjnego nerwu na poziomie nadgarstka. Jednostka orzecznicza wskazała, że badanie EMG z dnia 21 maja 2015 r. wykazało [...].
Na podstawie analizy czynności zawodowych wykonywanych przez E. Z. jednostka orzecznicza II stopnia ustaliła, że w trakcie pracy nie wykonywała czynności powtarzalnych monotypowych, w wymuszonym tempie pracy, stwarzających warunki, w których dochodziłoby do zwiększenia ciśnienia w kanale nadgarstka i długotrwałego ucisku na pień nerwu pośrodkowego i w konsekwencji wystąpienia [...]. W związku z powyższym nie rozpoznała choroby zawodowej. Ponadto jednostka orzecznicza w piśmie z dnia [...] r. wskazała, że w chwili obecnej nie ma wytycznych, które pozwalałyby w postępowaniach orzeczniczych przyjąć założenie, że ruchy w zakresie kończyn górnych związane z pisaniem na klawiaturze komputera oraz obsługą myszy komputerowej stanowią ryzyko zawodowego zespołu cieśni nadgarstka oraz według aktualnego stanu wiedzy medycznej nie ma wystarczających dowodów pozwalających z przeważającym prawdopodobieństwem uznać, że używanie klawiatury i myszki komputerowej jest istotnym czynnikiem predysponującym do rozwoju zespołu cieśni nadgarstka, a dotychczasowe doniesienia naukowe pokazują, że częstość zespołu cieśni nadgarstka w populacji użytkowników komputerów i populacji ogólnej jest podobna.
Organ mając na uwadze, że kluczowe dla rozpoznania choroby zawodowej jest wystąpienie objawów chorobowych i narażenie zawodowe podkreślił, że w niniejszej sprawie nie został spełniony drugi warunek, gdyż ocena warunków pracy nie pozwala na powiązanie stwierdzonych objawów z narażeniem zawodowym. Strona pracowała bowiem głównie na komputerze, a zgodnie z obowiązującą wiedzą medyczną ruchy rąk związane z użytkowaniem myszki i klawiatury nie mogą wywołać zespołu cieśni nadgarstka.
E. Z. odwołała się od powyższej decyzji zarzucając, iż akt ten stanowi powielenie i przepisanie zebranych materiałów dowodowych bez logicznej
i wyczerpującej oceny. Podniosła, że w żadnej z kart oceny narażania zawodowego nie został uwzględniony opis wykonywanych przez nią czynności oraz nie wyjaśniono
w sposób wszechstronny istnienia związku przyczynowego pomiędzy powstaniem choroby, a sposobem wykonywania pracy. Nadto zaznaczyła, iż w publikacjach naukowych wskazuje się na związek pomiędzy pracą biurową przy użyciu komputera
i myszki, a powstaniem zespołu cieśni nadgarstka, natomiast jednostka orzecznicza stwierdziła brak takiego związku.
Inspektor Sanitarny pismem z dnia 25 stycznia 2018r. zwrócił się do Instytutu Medycyny Pracy w Ł.
z prośbą o ustosunkowanie się do zarzutów podnoszonych przez stronę
Instytut Medycyny Pracy w Ł. w odpowiedzi z dnia 30 marca 2018 r. wyjaśnił, iż w przedmiotowej sprawie brak jest przesłanek wskazujących na istnienie związku o wysokim lub przeważającym prawdopodobieństwie pomiędzy rozpoznaną chorobą a narażeniem zawodowym, co jest niezbędnym warunkiem do orzekania o etiologii zawodowej. Podniesiono, iż zawodowe tło zespołu cieśni nadgarstka uwzględnia się przy pracach, podczas których wykonywane są ruchy monotypowe: zginania i prostowania nadgarstka, zginania łokciowego, promieniowego nadgarstka, nawracania i odwracania ręki, chwytania palcami (chwyt pęsetowy), wymagające dużej siły nacisku dłoni na narzędzie pracy. Pojęcie monotypii stosowane w medycynie pracy nie jest tożsame z pojęciem rozumianym potocznie i obejmuje czynności powtarzalne w krótkich odstępach czasu, jednostronnie przeciążające pewne gruby mięśniowe, bez zachowania odpowiednio długich mikroprzerw (przedzielających wykonywanie czynności), w narzuconym tempie pracy. Parametrami przydatnymi w ocenie obciążenia pracami monotypowymi są: czas wykonywania danej czynności, siła potrzebna do jej wykonania oraz częstości powtarzania i stopień ograniczenia ruchowego. Przykładem są prace wymagające powtarzania takich samych czynności przy obsłudze maszyn, taśmowe, przy montażu, etc. Instytut Medycyny Pracy podkreślił, iż w przypadku pacjentki charakter pracy nie ma cech monotypii. Na podstawie analizy czynności zawodowych wykonywanych przez badaną ustalono, że w trakcie pracy nie wykonywała czynności powtarzalnych monotypowych, w wymuszonym tempie pracy, stwarzających warunki, w których dochodziłoby do zwiększenia ciśnienia w kanale nadgarstka
i długotrwałego ucisku na pień nerwu pośrodkowego i w konsekwencji wystąpienia zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Czynności wykonywane przez E. Z. mogły obciążać kończyny górne, jednak nie wymagały wykonywania takich ruchów, które mogłyby spowodować ucisk na nerw pośrodkowy w kanale nadgarstka i przyczynić się w istotny sposób do powstania zespołu cieśni nadgarstka.
Po rozpoznaniu odwołania, Z. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Sanitarnego w S. decyzją z dnia [...] r. nr [...], utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu pierwszej instancji.
Zdaniem organu odwoławczego, stanowisko strony, iż istnieje związek przyczynowy pomiędzy warunkami pracy, a powstaniem choroby wynika wyłącznie z jej z subiektywnego przekonania, albowiem nie jest oparte na wiedzy medycznej. Podkreślił, że podstawę decyzji stanowi orzeczenie lekarskie jednostki orzeczniczej właściwej do rozpoznawania chorób zawodowych oraz ocena narażenia zawodowego pracownika, a Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w S. oraz Instytut Medycyny Pracy w Ł., będące w myśl przepisu § 5 ust. 2 i 3 rozporządzenia jednostkami właściwymi do rozpoznawania chorób zawodowych, nie rozpoznały u E. Z. choroby zawodowej – przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołane sposobem wykonywania pracy: zespół cieśni w obrębie nadgarstka.
Organ powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych wywiódł,
że związany jest orzeczeniami lekarskimi wydanymi przez jednostki orzecznicze medycyny pracy i nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby orzeczenia te podważyć, nie ma możliwości przyjęcia, iż rzeczywisty stan zdrowia pracownika kształtuje się odmiennie niż ustalono w toku badań stanowiących podstawę tych orzeczeń. Przy czym związanie organu orzeczeniem kompetentnej jednostki orzeczniczej nie może być utożsamiane z bezkrytyczną akceptacją zawartych w nim informacji, gdyż jak każdy inny dowód podlega ocenie pod kątem zachowania kryteriów wyznaczonych art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a.
Dokonując oceny ww. orzeczeń lekarskich organ stwierdził, iż w sposób wyczerpujący i niebudzący wątpliwości obie jednostki orzecznicze wykazały brak podstaw do rozpoznania u E. Z. choroby zawodowej, z uwagi na brak istnienia związku przyczynowego między sposobem wykonywania pracy,
a stwierdzonym u odwołującej się schorzeniem. Wyjaśnił, że aby rozpoznana choroba mogła zostać uznana za chorobę zawodową konieczne jest spełnienie jednocześnie dwóch warunków, tj.: rozpoznana choroba musi być umieszczona w wykazie chorób zawodowych oraz w wyniku oceny warunków pracy należy stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Tymczasem w przedmiotowej sprawie pomimo rozpoznania choroby wymienionej w wykazie chorób zawodowych, nie znaleziono związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy sposobem wykonywania pracy, a schorzeniem, gdyż charakter czynności wykonywanych przez odwołującą się nie miał cech monotypii, nie były to czynności powtarzalne monotypowe, w wymuszonym tempie pracy, stwarzające warunki do rozwoju zespołu cieśni w obrębie nadgarstka.
Ponadto organ odwoławczy wskazał, iż przywołane w trakcie prowadzonego postępowania przez skarżącą liczne publikacje naukowe, mogą stanowić swoistego rodzaju kompendium wiedzy odnoszące się do danej grupy chorób układu ruchu, jednak mogą być traktowane jedynie jako opinie uzupełniające i niepełne. To opinie lekarzy orzeczników są wiążące w niniejszej sprawie dla organu, albowiem zostały wydane po dokładnej analizie dokumentacji medycznej oraz oceny narażenia zawodowego dotyczącego skarżącej.
W odniesieniu do zarzutów nieuwzględnienia opisu wykonywanych czynności
w kartach ocen narażenia zawodowego organ odwoławczy podał, iż w karcie oceny narażania zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej sporządzoną
w dniu 23 września 2015 r. z E. Z. znajduje się chronometraż czynności powodujących nadmierne obciążenie określonego układu (narządu organizmu ludzkiego): konieczność wykonywania ruchów monotypowych dłoni przez 6 godzin w ciągu zmiany roboczej oraz podczas ostatnich ok. 8 dni miesiąca przez 10 godzin w ciągu zmiany roboczej. Dodatkowo dołączony jest załącznik do karty oceny narażania zawodowego - uzasadnienie podejrzenia choroby zawodowej, w którym skarżąca dokładnie opisała, co należało do jej obowiązków oraz jak przebiegało jej zatrudnienie. Powyższe dokumenty przesłane zostały do jednostki orzeczniczej wraz ze skierowaniem na badania z dnia 10 grudnia 2015 r.
E. Z. zaskarżyła opisaną wyżej decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie zarzucając jej naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez niedokonanie wnikliwej oceny sprawy i wyjaśnienia stanu faktycznego, pominięcie złożonych przez skarżącą dowodów i brak odniesienia się do podnoszonych przez nią w odwołaniu argumentów, wydanie decyzji na podstawie niepełnego materiału dowodowego w stopniu pozwalającym na obiektywną ocenę stanu zdrowia skarżącej i orzeczeń lekarskich. Nadto skarżąca wskazała, iż żaden z organów nie wyjaśnił, ani nie ocenił sprzeczności między aktualną wiedzą medyczną sformułowaną przez Instytut Medycyny Pracy w Ł. w opracowaniu tegoż Instytutu, według której "długotrwałe siedzenie przy komputerze i powtarzalne ruchy ręki w nadgarstku, powtarzalne ruchy palcami oraz mała zmienność pozycji ciała - to czynniki, które są przyczyną obciążenia mięśni, ścięgien i więzadeł, powodując ich napięcie i ból", a odwrotnym twierdzeniem Instytutu prezentowanym w postępowaniach orzeczniczych. Dodatkowo zaakcentowała, iż obydwa organy powieliły ocenę zawartą w orzeczeniu lekarskim przy braku uwzględnienia faktów wynikających z zeznań świadków oraz braku sporządzenia nowej karty oceny ryzyka zawodowego z uwzględnieniem sporządzonego przez organ chronometrażu.
W odpowiedzi na skargę Inspektor Sanitarny wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie z w a ż y ł, co następuje:
Na wstępie należy wyjaśnić, że zgodnie z przepisem art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 2107 – j.t.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów, wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 – j.t.), dalej jako "p.p.s.a.", sprawowana jest przez sądy administracyjne w oparciu o kryterium zgodności z prawem. Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Na podstawie art. 135 p.p.s.a., sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia
Skarga zasługiwała na uwzględnienie, bowiem sądowa kontrola zaskarżonej decyzji, dokonana według kryterium zgodności z prawem wykazała, że narusza ona prawo w stopniu uzasadniającym jej uchylenie.
Przedmiotem skargi E. Z. jest decyzja Z. Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w S., którą organ ten utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w S.
o niestwierdzeniu u skarżącej choroby zawodowej – przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy - [...]. Wydając zaskarżone rozstrzygnięcie organ oparł się w głównej mierze na orzeczeniu Instytutu Medycyny Pracy im. [...] w Ł., z którego wynika, że w przedmiotowej sprawie brak jest przesłanek wskazujących na istnienie związku o wysokim lub przeważającym prawdopodobieństwie pomiędzy rozpoznaną chorobą a narażeniem zawodowym, co jest niezbędnym warunkiem do orzekania o etiologii zawodowej.
Z kolei skarżąca, kwestionując stanowisko organu wskazywała na szereg uchybień, sprowadzających się do niewyjaśnienia całokształtu okoliczności sprawy
i bezkrytycznej ocenie orzeczenia Instytutu, a także nieustosunkowania się przez organ do wszystkich zgromadzonych w sprawie dowodów, w szczególności zeznań świadków, które miały wpływ na jej wynik.
Analiza akt postępowania prowadzi do wniosku, że zarzuty skargi są uzasadnione.
Zgodnie z art. 2351 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U.
z 2018 r. poz. 917 – j.t. ze zm.), za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących
w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Stosownie do art. 2352 Kodeksu pracy rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych.
Z poczynionych przez organ ustaleń wynika, że zespół cieśni nadgarstka znajduje się w wykazie chorób zawodowych, a skarżąca udokumentowała objawy chorobowe w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Okoliczności powyższe są bezsporne.
Wątpliwości skarżącej budzi oparcie zaskarżonej decyzji na opinii, która w jej ocenie pozostaje w sprzeczności ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, który ponadto nie został przez organ należycie rozpatrzony.
Jak trafnie zauważył organ w zaskarżonej decyzji, orzeczenia jednostek właściwych do rozpoznania choroby zawodowej mają charakter opinii biegłego,
są dowodem w sprawie i podlegają ocenie jak każdy inny dowód. Z racji tego,
że orzeczenie jest dowodem specyficznym, bowiem do jego sporządzenia wymagane są wiadomości specjalne, nie ulega – zdaniem sądu, wątpliwości, że organ dokonując oceny takiego dowodu nie może wkraczać w jego merytoryczną zawartość w tym sensie, że nie może kwestionować stanowiska wyrażonego przez biegłego z punktu widzenia jego poprawności. W tym znaczeniu organ jest stanowiskiem wyrażonym w opinii związany. Nie oznacza to jednak, że organ zmuszony jest do bezkrytycznego przyjęcia tez opinii w sytuacji, gdy pozostają one w sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym, bądź gdy opinia nie wyjaśnia wszystkich wątpliwości.
W badanej sprawie skarżąca konsekwentnie starała się wykazać, że po pierwsze wykonywała pracę w warunkach sprzyjających rozwojowi choroby zawodowej – [...], po wtóre że pracownicy Instytutu Medycyny Pracy w Ł. są autorami opracowań, z których jednoznacznie wynika, iż praca przy komputerze może przyczynić się do rozwoju choroby zawodowej.
W odniesieniu do pierwszego argumentu, na wniosek skarżącej przesłuchano świadków, którzy w znacznej mierze potwierdzili wykonywanie przez skarżącą pracy przy komputerze, polegającej na wprowadzaniu dużej ilości danych, a w konsekwencji wykonywaniu dużej ilości szybkich, powtarzalnych ruchów, w wymuszonym tempie pracy, spowodowanym ilością i zakreślonymi przez pracodawcę terminami, również w nadgodzinach. Jak trafnie zauważyła skarżąca dowody te nie zostały przez organ ocenione, w szczególności organ nie zwrócił uwagi na to, że nadesłane przez PPIS w G. odpowiedzi na pytania udzielone przez M. S. nie zostały przez nią podpisane. Pod pismem widnieje jedynie podpis Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w G., dr H. B., zaś sama treść i redakcja pisma wskazywałaby na to, że są to spisane przez organ zeznania świadka. Okoliczność ta ma o tyle istotne znaczenie w sprawie, że z treści dokumentu wynika dokładnie na czym polegała praca skarżącej.
W odniesieniu do rozbieżności pomiędzy treścią orzeczenia o nierozpoznaniu choroby zawodowej, a przywoływanymi przez skarżącą publikacjami Instytutu, z których w jej ocenie można wyprowadzić odmienne wnioski w przedmiocie wpływu pracy przy komputerze na powstanie choroby zawodowej, również nie została ona wyjaśniona.
Organ, w związku z podnoszonymi przez skarżącą zarzutami w stosunku do opinii kilkakrotnie zwracał się do Instytutu Medycyny Pracy o wyjaśnienie z jakich względów i na jakiej podstawie uznano, że praca wykonywana przez skarżącą nie miała cech monotypii, a także wyjaśnienie związku pomiędzy narażeniem zawodowym i wystąpieniem choroby u skarżącej, w związku z artykułowanymi przez nią w licznych pismach wątpliwościami. Udzielone przez Instytut odpowiedzi nie mogą, w ocenie sądu, zostać uznane za zadowalające. Skoro bowiem z materiału dowodowego – zeznań świadków wynika, że skarżąca wykonywała przy komputerze pracę polegającą na wprowadzaniu dużej ilości danych, w wymuszonym przez pracodawcę tempie pracy i oczywistym jest, że musiała wykonywać dużą ilość powtarzalnych ruchów, to nie ulega – zdaniem sądu, wątpliwości, że praca wykonywana w taki sposób i w takich warunkach obciążała układ ruchu skarżącej. W karcie oceny ryzyka zawodowego wymienia się, wśród innych ryzyk związanych z wykonywaniem przez skarżącą pracy, również wystąpienie szeregu możliwych dolegliwości związanych z przeciążeniem układu ruchu, spowodowanych z pracą przy komputerze. Nie ulega zatem wątpliwości, że wszystkie te okoliczności powinny zostać przez Instytut wzięte pod uwagę przy wydawaniu orzeczenia, a jego stanowisko w zakresie braku rozpoznania choroby zawodowej powinno zostać szczegółowo uzasadnione. W szczególności dotyczy to ustaleń
w zakresie warunków wykonywania pracy przez skarżącą i czynności, które mogły przyczynić się do rozwoju choroby zawodowej. Innymi słowy Instytut powinien wyjaśnić szczegółowo w oparciu o jakie dokumenty znajdujące się w aktach sprawy postawił tezę, że "w trakcie pracy nie wykonywała czynności powtarzalnych monotypowych (szybkich wielokrotnie powtarzanych w długich okresach czasowych" (vide str. 2 pisma z dnia 28 sierpnia 2017 r.), a także z jakich względów uznał, że nie były one wykonywane w wymuszonym tempie pracy.
W badanej sprawie w orzeczeniu wydanym przez Instytut w dniu [...] wskazano, że skarżąca miała możliwość dostosowania wykonywanych czynności do indywidualnego tempa pracy. Orzeczenie zostało wydane we wczesnym stadium postępowania i nie mogło uwzględniać dowodów, które pojawiły się w sprawie na późniejszym jego etapie, w szczególności dotyczy to zeznań świadków, z których wynika, że tempo pracy skarżącej było wymuszone ilością wprowadzanych danych i terminami zakreślonymi przez pracodawcę. Analiza akt postępowania nie pozwala na ustalenie, czy Instytut dysponował pełnym materiałem dowodowym, w szczególności zeznaniami świadków, formułując ocenę odnoszącą się do braku cech monotypii w wykonywanej przez skarżącą pracy. Również w odpowiedzi udzielonej organowi w dniu 28 sierpnia 2018 r. brak jest wyjaśnienia tej kwestii.
Ponadto, zważywszy na wielokrotnie podnoszone przez skarżącą argumenty dotyczące sprzeczności pomiędzy naukową działalnością instytutu i wydanym w jej sprawie orzeczeniem, koniecznym byłoby odniesienie się do tych zarzutów
i wyjaśnienie, w oparciu o jakie aktualne publikacje Instytut wywodzi, że w przypadku skarżącej nie doszło do rozwoju choroby zawodowej. W ocenie sądu, za niewystarczające należy uznać odwołanie się do "aktualnej wiedzy medycznej", czy "dotychczasowych doniesień naukowych" bez wskazania, tychże odniesienia ich do poczynionych ustaleń i konkretnego przypadku stanowiącego przedmiot badania. Rzeczą Instytutu powinno być bowiem ustalenie, czy w odniesieniu do konkretnej osoby, w oparciu o wyniki badań i okoliczności sprawy istnieją podstawy do rozpoznania choroby zawodowej.
Podkreślenia wymaga, że orzeczenie ma doniosłe znaczenie w sprawach
o ustalenie choroby zawodowej, od jego treści bowiem uzależniona jest treść rozstrzygnięcia, które niesie skutki dla strony postępowania. Stąd prowadzone postępowanie powinno prowadzić do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, zwłaszcza
w sytuacji, gdy jak w niniejszej sprawie, strona odwołuje się do publikacji naukowych
i naprowadza dowody, z których wynika w jakich warunkach świadczyła pracę.
Należy się zgodzić ze skarżącą, że uzasadnienie rozstrzygnięcia powinno zawierać ocenę zgromadzonych dowodów i organ powinien w jasny i wiarygodny sposób wyjaśnić z jakich względów niektóre z dowodów uznał za wartościowe i mające znaczenie w sprawie, a którym i z jakich względów wiarygodności odmówił. Niewątpliwie dowód z orzeczenia Instytutu Medycyny Pracy w Ł., jako sporządzony przez podmiot posiadający wiadomości specjalne ma szczególne znaczenie dla rozstrzygnięcia, jednak musi on być oceniany w zestawieniu z całokształtem materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i w sytuacji, gdy materiał ten został uzupełniony o istotne informacje, istniały podstawy do zwrócenia się do Instytutu o uzupełnienie opinii, w szczególności w odniesieniu do tych nowych dowodów.
Organ podjął próby uzyskania jasnego stanowiska Instytutu, jednak lektura pisma z dnia 28 sierpnia 2017 r. prowadzi do wniosku, że nie udzielono odpowiedzi na postawione w piśmie z dnia 10 lipca 2017 r. pytania dotyczące na przykład podstawy oceny charakteru wykonywanych przez skarżącą czynności.
Jakkolwiek należy się zgodzić ze stanowiskiem, iż nie jest rolą Instytutu wykonanie diagnostyki w kierunku ustalenia pozazawodowych przyczyn schorzenia, jednak zauważyć należy, że skarżąca się tego nie domagała. Wskazywała jedynie,
że nie stwierdzono u niej żadnych z wymienianych przez Instytut pozazawodowych czynników mających wpływ na rozwój cieśni nadgarstka, co w jej ocenie winno skutkować uznaniem, że przyczyną choroby były wykonywane czynności zawodowe. Do tak sformułowanych zarzutów Instytut się nie ustosunkował, przywołując jedynie aktualny stan wiedzy medycznej i brak wytycznych pozwalających na uznanie zawodowej etiologii choroby stwierdzonej u skarżącej.
W ocenie sądu tak postawionym tezom nie można przypisać cech zindywidualizowanej oceny, opartej na badaniu konkretnej osoby w kontekście stwierdzonego u niej schorzenia i wykonywanej pracy zawodowej. Rzeczą Instytutu jest bowiem odniesienie posiadanych wiadomości specjalnych do konkretnego zindywidualizowanego przypadku i ustalonych w sprawie okoliczności. Przyjęcie przeciwnego stanowiska prowadziłoby bowiem do wniosku, że każdym przypadku rozwoju zespołu cieśni nadgarstka u osoby, która wykonywała pracę z użyciem komputera stwierdzenie choroby zawodowej jest niemożliwe, co stawiałoby pod znakiem zapytania celowość wykonywania jakichkolwiek badań w tym kierunku.
Orzeczenia lekarskie, o których mowa w § 5 i 6 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 1367) stanowią dowód w rozumieniu art. 75 k.p.a. w zw. z art. 84 § 1 k.p.a., podlegający ocenie organu administracji właściwego do stwierdzenia choroby zawodowej. Okoliczność, że organ administracji nie może we własnym zakresie, bez uzyskania orzeczenia lekarskiego, dokonać rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych, nie zwalnia organu od oceny tego orzeczenia stosownie do art. 80 k.p.a. Organ ma bowiem obowiązek kontrolować, czy wydane orzeczenia wyjaśniły istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności wymagające wiadomości specjalnych. Organ ma możliwość uzupełnienia materiału dowodowego, a w razie potrzeby może zwracać się do lekarzy jednostek orzeczniczych o wyjaśnienie wątpliwości, rozbieżności czy sprzeczności, które nie pozwalają mu na jednoznaczne rozstrzygnięcie i wydanie decyzji w sprawie. Nie są wystarczające do rozstrzygnięcia sprawy orzeczenia lekarskie, które nie odnoszą się w sposób szczegółowy do złożonej przez stronę dokumentacji lekarskiej. Orzeczenie lekarskie musi w sposób wszechstronny i przekonujący wyjaśniać wszystkie wątpliwości. Opinia jednostki uprawnionej do rozpoznawania chorób zawodowych powinna zawierać merytoryczne uzasadnienie stanowiska z odniesieniem się nie tylko do wyników badań tej jednostki, ale również do innych zebranych dowodów, zwłaszcza gdy wynikają z nich odmienne oceny (patrz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 15 listopada 2017 r. II SA/Lu 862/17 dostępne z CBOSA na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Wskazać również należy, że art. 2351 Kodeksu pracy mówi o "wysokim prawdopodobieństwie" a nie "przeważającym prawdopodobieństwie" jak wyjaśniono
w pismach Instytutu. Według Słownika Języka polskiego "wysoki" to m.in. zajmujący pierwsze lub ważne miejsce w jakiejś hierarchii, mający dużą wartość, duże znaczenie, znaczny pod względem natężenia, intensywności. "Przeważający" zaś to m.in. występujący w większej liczbie, też większy od czegoś, górujący nad innymi. W ocenie sądu nie są to pojęcia tożsame i nie można ich używać zamiennie, jak uczyniono to w piśmie z dnia 28 sierpnia 2017 r. Na gruncie art. 2351 Kodeksu pracy pojęcie "wysokie prawdopodobieństwo" należy, zdaniem sądu, interpretować w ten sposób, że praca w określonych warunkach narażenia powoduje wyższe aniżeli przeciętne ryzyko rozwoju choroby zawodowej, a nie – jak wskazano w piśmie, że ryzyko rozwoju choroby na skutek pracy w niekorzystnych i obciążających, w tym przypadku układ ruchu, warunkach musi przeważać nad innymi czynnikami, które również mogą przyczynić się do rozwoju choroby.
Ustawodawca w art. 2351 k.p. wprost wskazał na dopuszczalność stwierdzenia choroby zawodowej nie tylko w przypadku, gdy bezspornie można przyjąć, że chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych spowodowało działanie czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo sposób wykonywania pracy, ale również wtedy, gdy taki związek przyczynowy można stwierdzić z "wysokim prawdopodobieństwem". Przesłanka stwierdzenia z "wysokim prawdopodobieństwem" związku przyczynowego pomiędzy rozpoznanym schorzeniem a warunkami wykonywanej pracy, zwalnia organy administracji z konieczności badania wszystkich możliwych pozazawodowych czynników, które mogą wywołać przedmiotowe schorzenia, tym bardziej, jeżeli warunki pracy wskazują na zawodową etiologię choroby (patrz wyroki NSA z dnia 26 października 2017 r., sygn. akt II OSK 2492/16 i z dnia 15 czerwca 2012 r., sygn. akt II OSK 748/12, dostępne z CBOSA na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
W badanej sprawie organ wielokrotnie podejmował próby uzyskania od Instytutu stanowiska w przedmiocie zgłaszanych przez skarżącą uwag i wniosków, również w zakresie ustaleń wynikających z uzupełnionego materiału dowodowego, jednak nie uzyskał zadowalającego i pełnego wyjaśnienia wątpliwości artykułowanych w kolejnych pismach. Doszło zatem do naruszenia przepisów postępowania – art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a., co miało istotny wpływ na wynik sprawy.
W tym stanie rzeczy rolą organu prowadzącego postępowanie będzie
w pierwszej kolejności uzyskanie podpisanych przez świadka M. S. zeznań, a następnie przekazanie akt całego postępowania jednostce orzeczniczej celem wyjaśnienia wątpliwości w zakresie tego, czy w okolicznościach badanej sprawy, w szczególności w oparciu o uzupełniony o zeznania świadków materiał dowodowy, w zestawieniu z dokumentacją lekarską przedstawioną przez skarżącą, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż choroba której występowanie u niej stwierdzono nosi znamiona choroby zawodowej.
W tym stanie rzeczy, uznając, że zaskarżona decyzja, podobnie jak decyzja organu pierwszej instancji zostały wydane z naruszeniem prawa, sąd na podstawie
art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 135 p.p.s.a. orzekł o ich uchyleniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło