VI SA/Wa 2026/18
WyrokWSA w Warszawie2019-01-25
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Grzegorz Nowecki, Zdzisław Romanowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie wykładu, nawet jeśli nazwana umową o dzieło, może być uznana za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przeprowadzenie wykładu, nawet jeśli nazwana umową o dzieło, nie stanowi umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, jeśli jej celem jest przekazanie wiedzy i nie prowadzi do osiągnięcia konkretnego, samoistnego rezultatu o charakterze twórczym. W takim przypadku umowa ta jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.Stan faktyczny
Skarżąca wniosła skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która stwierdzała, że G. T. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług polegającej na przeprowadzeniu wykładu. Skarżąca twierdziła, że umowa ta była umową o dzieło, ponieważ przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie autorskiego wykładu o konkretnym rezultacie. Organy NFZ i ZUS uznały umowę za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, ze względu na brak twórczego rezultatu i charakter edukacyjny wykładu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Protokolant st. ref. Katarzyna Bytner po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi Z. S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Pismem z 28 września 2018 r., Z. S. prowadząca do dnia 3 marca 2017 r. działalność gospodarczą pod nazwą "E." (dalej "skarżąca", "płatnik składek" lub "strona") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ" lub "organ II instancji") z [...] lipca 2018 r. nr [...], utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ" lub "organ I instancji") z [...] maja 2015 r. nr [...] stwierdzającą, że G. T. (dalej ubezpieczony, uczestnik postępowania) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania w dniu 18 października 2012 r., umowy o świadczenie usług na rzecz skarżącej w postaci przeprowadzenia wykładu na temat "Faktura VAT [...]". Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział [...] (dalej "ZUS") wraz z wnioskiem przedłożył kopie następujących dokumentów:
- wyciąg z protokołu kontroli ZUS w części dotyczącej Pana G. T.;
- zawartą przez strony umowę określoną jako umowa o dzieło wraz z rachunkiem wystawionym przez Ubezpieczonego - Pana G. T.;
- protokół przesłuchania Pana W. S., reprezentującego płatnika składek w postępowaniu kontrolnym z dnia 13 listopada 2014 r. i 18 listopada 2014 r.;
- zastrzeżenia wniesione przez płatnika składek do protokołu kontroli ZUS (pismo z dnia 1 grudnia 2014 r. oraz z dnia 30 grudnia 2014 r.);
- informacja ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli (pismo z dnia 10 grudnia 2014 r. oraz z dnia 9 stycznia 2015 r.).
Jako podstawę prawną decyzji organ wskazał przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1793 ze zm.; dalej ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz innych ustaw (Dz.U. z 2017 r., poz. 935).
Okoliczności faktyczne sprawy przedstawiają się następująco:
ZUS pismem z dnia 6 marca 2015 r., znak: [...], wystąpił do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym G. T. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług nazwanej umową o dzieło, zawartej z płatnikiem składek. Z przekazanej przez organ rentowy kopii zawartej umowy wynika, że obowiązywała ona w dniu 18 października 2012 r.
Dyrektor OW NFZ po analizie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego decyzją nr [...] z dnia [...] maja 2015 r., stwierdził, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania w dniu 18 października 2012 r., umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek.
Od ww. decyzji skarżąca wniosła w dniu 26 czerwca 2015 r. odwołanie. W odwołaniu od powyższej decyzji płatnik składek wniosła o jej zmianę i uznanie, iż ubezpieczony nie podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie wskazanym w decyzji ewentualnie wniosła o uchylenie decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.
W odwołaniu od decyzji, skarżąca stwierdziła m.in., iż przedmiotem umowy i zarazem jej rezultatem było przygotowanie i wygłoszenie autorskiego wykładu zgodnie ze szczegółowo określonym programem i planem. W przedmiotowej umowie rezultat został jednoznacznie i konkretnie określony oraz osiągnięty. Skarżąca nie zgodziła się ze stanowiskiem organu, iż przedmiotem umowy miało być osiągnięcie rezultatu w postaci nabycia przez słuchaczy sprawdzalnych umiejętności. Nie zgodziła się również ze stwierdzeniem, iż wykład jest środkiem przekazu, a rezultat sprowadzać się ma do przekazania wiedzy osobom uczestniczącym w wykładzie, gdyż istota wykładu nie sprowadza się do przekazywania wiedzy lecz do prezentacji własnych poglądów i interpretacji na konkretnie określony temat. Zdaniem skarżącej materialny jak i niematerialny rezultat tak sprecyzowanego "dzieła" był z góry określony w postaci opracowania i przekazania utworu w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 880, z póżn. zm.), zwanej dalej "ustawą prawo autorskie".
Prezes NFZ w wyniku rozpatrzenia ww. odwołania decyzją nr [...] z dnia [...] lipca 2018 r., utrzymał w mocy decyzję nr [...] Dyrektora [...] OW NFZ z dnia [...] maja 2015 r.
Rozpoznając odwołanie, Prezes NFZ odwołał się m.in. do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r.).
W uzasadnieniu decyzji organ II instancji wskazał, iż w zawartej przez strony umowie nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Przygotowanie wykładu wraz z jego wygłoszeniem na określony temat jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez ubezpieczonego. Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik analizowanej umowy. Także brak jest zdaniem organu II instancji, w zapisach spornej umowy uregulowania kwestii odpowiedzialności ubezpieczonego za ewentualne wady dzieła. Prezes NFZ wskazał, że takową odpowiedzialność ubezpieczony mógł ponosić na zasadzie winy polegającej na niestarannym wykonywaniu pracy, charakterystycznej dla umowy zlecenia a nie na zasadzie ryzyka, typowego dla umowy o dzieło. Organ rozpatrujący wniesione odwołanie podobnie jak Sąd Najwyższy stwierdził, iż w jego ocenie umowa o przygotowanie i przeprowadzenie zajęć w tym również kursów, szkoleń czy warsztatów, nie stanowi umowy o dzieło, ponieważ nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom (z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013 r" sygn. akt IIUK 115/13).
Organ dalej argumentował, iż czynnością początkową procesu, w którym uczestniczył ubezpieczony w ramach umowy zawartej z płatnikiem składek było przygotowanie wykładu, a końcową - wygłoszenie wykładu ("Faktura VAT [...]). Zatem samo wygłoszenie wykładu jest bez wątpienia czynnością lub szeregiem czynności realizowanych ze starannością, z kolei ewentualne przygotowane programy, materiały i koncepcje są jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować określone kursy.
Ponadto organ II instancji rozpatrując wniesione odwołania stwierdził, że w przedmiotowej sprawie wykonywane czynności miały miejsce w ramach zlecenia. Pozwala to na przyjęcie, że celem zawartej umowy nie było wykonanie konkretnego, twórczego dzieła i rozliczania się za wynik, ale wykonywanie pracy za wynagrodzeniem. Prowadzenia wykładu "Faktura VAT [...]", nie sposób zakwalifikować do wykładania specjalistycznej, wąskiej, monotematycznej wiedzy w oparciu o autorskie doświadczenie czy obserwacje. Ubezpieczony nie tworzył ani nie modyfikował "od innej postaci", a następnie przekazywał nowej dziedziny wiedzy, nie prezentował odkrytych przez siebie zagadnień, ale szkolił z powszechnej dziedziny wiedzy a więc wykonywał z należytą starannością powtarzalną pracę. Natomiast ewentualnie przygotowany programu wykładu, może być elementem każdego wykładu, zajęć, kursu czy też szkolenia i jedynie pokazuje ich porządek i kolejność omawianych tematów, nie jest natomiast utworem w rozumieniu ustawy prawo autorskie.
Zdaniem Prezesa NFZ w sprawie podjęto odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Kontrolowane rozstrzygnięcie wydane zostało na podstawie zebranego materiału dowodowego w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów.
Na decyzję Prezesa NFZ, skarżąca wniosła w dniu 28 września 2018 r. skargę do WSA w Warszawie, zarzucając w niej zignorowanie treści opracowania i nieuznanie, że jest ono dziełem, bez zapoznania się z nim, podjęcie decyzji bez zapoznania się z treścią rozpatrywanych umów i zakresu i treści wykładu, kwestionowanie praw autorskich wykonawcy do wykonanego dzieła i twierdzenie, iż autor przekazuje widzę ogólną i powszechnie znaną, nie znając treści czy chociażby programu wykładu. Skarżąca zarzuciła ponadto Prezesowi NFZ, iż nie poinformował jej o zakończeniu postępowania administracyjnego i o możliwości zapoznania się z całością zebranego materiału dowodowego.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zaprezentowanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2017 poz. 2188 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Istotnym jest, że ocena dokonywana jest przez sąd administracyjny według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania decyzji, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego.
Wymaga podkreślenia, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U z 2017 roku, poz. 718, ze zm.; zwaną dalej "p.p.s.a."). Wykładnia powołanego przepisu wskazuje, że Sąd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Z drugiej jednak strony, granicą praw i obowiązków Sądu, wyznaczoną w art. 134 § 1 p.p.s.a. jest zakaz wkraczania w sprawę nową. Granice te zaś wyznaczone są dwoma aspektami, mianowicie: legalnością działań organu oraz całokształtem aspektów prawnych tego stosunku prawnego, który był objęty treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, lub ewentualnie ustalenie, że decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 lit. a-c p.p.s.a.).
Stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności.
Przedmiotem skargi jest decyzja Prezesa NFZ z [...] lipca 2018 r. nr [...], utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ" lub "organ I instancji") z [...] maja 2015 r. nr [...] stwierdzająca, że ubezpieczony podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania w dniu 18 października 2012 r. umowy o świadczenie usług na rzecz skarżącej w postaci przeprowadzenia wykładu na temat "Faktura VAT [...].".
W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie jej stanu faktycznego, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętych rozstrzygnięć, a ich argumentacja jest jasna i wyczerpująca.
W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowanym i rozstrzygnięcia, czy umowy te są, jak twierdzi skarżąca, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też, zgodnie ze stanowiskiem organów NFZ i ZUS, są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
W ocenie Sądu, organy NFZ poczyniły prawidłowe założenie, że umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług odróżnia to, że umowa o świadczenie usług sprowadza się do wykonania faktycznej usługi, konkretnej czynności czy też zespołu czynności, które nie muszą jednak zmierzać do osiągnięcia rezultatu.
Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e).
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2 (Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym), że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.
W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.
Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (vide A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c ). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, iż tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13, opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Podobne stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 2566/16, zgodnie z którym wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy - niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. (publ. orzeczenia.nsa.gov.pl).
Analizując treść spornej umowy oraz wyjaśnienia strony skarżącej podnoszone zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w skardze, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższą umowę do umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że jej przedmiotem był wykład naukowy wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Zgodnie z § 1 pkt 1 badanej umowy zamawiający zleca, a Wykonawca przyjmuje do wykonania dzieło polegające na wygłoszeniu wykładu autorskiego na temat: "Faktura VAT [...]". Tematem wykładu są informacje powszechnie dostępne, które nie wypełniają kryteriów twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Sąd nie kwestionuje dorobku naukowego wykonawcy, jego kwalifikacji, czy też osobistych predyspozycji. Nie zgadza się natomiast ze stanowiskiem strony skarżącej, że w badanym przypadku, przeprowadzając zajęcia edukacyjne wykonawca wytworzył jakieś dzieło. Jak słusznie wskazuje organ, czym innym jest wytworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artykule naukowym, czy książce na dany temat (rezultat jednorazowy), a czymś innym przeprowadzenie wykładów na dany temat.
W ocenie Sądu, ten właśnie edukacyjny, dydaktyczny cel zawartej umowy, determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd stoi na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, czy też konsultacji w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu.
W ocenie Sądu przedstawienie zagadnień dotyczących elektronicznej faktury VAT w formie przeprowadzonego wykładu nie miało charakteru twórczego. Wykład ten nie miał charakteru dzieła, wymagającego wkładu twórczego, natomiast odtwarzał istniejące już informacje, powszechnie dostępne. Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy Narodowego Funduszu Zdrowia były zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony a zatem przede wszystkim musiały zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno - prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno - prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz.1585, ze zm.).
Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
W omawianej sytuacji w istocie mamy zatem do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą temat. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie słuchaczy z nowymi, powszechnie obowiązującymi regulacjami dotyczącymi elektronicznej faktury VAT.
W ocenie Sądu wykonanie przez Zainteresowanego spornej umowy było ciągiem czynności starannego działania. Jak słusznie zauważył Prezes NFZ, przedmiotowy wykład nie stanowił również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynikało to z treści zawartej umowy.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd nadto podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie dydaktyczno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy.
Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także przedłożone konspekty wykładów tego dzieła nie stanowią (tak tut. Sąd w wyroku z dnia 5 grudnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1803/16).
Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowa o prowadzenie wykładu, stanowi umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych.
Zaklasyfikowanie spornej umowy dotyczącej świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one potwierdzenia w stanie faktycznym sprawy.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302), skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło