II OSK 685/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-02-12
Skład orzekający: Barbara Adamiak, Jerzy Stelmasiak, Piotr Korzeniowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego, oparty na zarzucie sfałszowania dowodu (zgody strony na zmianę decyzji), może być uwzględniony, jeśli nie poprzedza go prawomocne orzeczenie sądu karnego lub postanowienie organu ścigania stwierdzające fałszerstwo?Ratio decidendi
Wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego oparty na zarzucie sfałszowania dowodu (np. zgody strony) nie może być uwzględniony, jeśli nie poprzedza go prawomocne orzeczenie sądu karnego lub postanowienie organu ścigania stwierdzające takie fałszerstwo. Brak takiego orzeczenia sprawia, że wznowienie postępowania jest niedopuszczalne jako przedwczesne. Nawet jeśli strona dowiedziała się o rzekomej zgodzie później, termin na złożenie wniosku o wznowienie biegnie od daty dowiedzenia się o okoliczności stanowiącej podstawę wznowienia, a nie od momentu uzyskania dowodu na fałszerstwo.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o wznowienie postępowania w sprawie warunków zabudowy, które zostały zmienione decyzją Prezydenta Miasta B. z 2014 r. Skarżący L. M. twierdził, że nigdy nie wyraził zgody na dopuszczenie zabudowy w granicy jego działki, a podpis na dokumentach rzekomo potwierdzających jego zgodę jest sfałszowany. Organy administracji i Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówiły wznowienia postępowania, uznając, że termin na złożenie wniosku został przekroczony, a brak jest prawomocnego orzeczenia stwierdzającego fałszerstwo. Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę kasacyjną od wyroku WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 12 lutego 2019 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Barbara Adamiak Sędziowie: sędzia NSA Jerzy Stelmasiak sędzia del. WSA Piotr Korzeniowski (spr.) Protokolant: asystent sędziego Julia Słomińska po rozpoznaniu w dniu 12 lutego 2019 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej L. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 20 października 2016 r. sygn. akt II SA/Gl 722/16 w sprawie ze skargi L. M. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wznowienia postępowania w sprawie warunków zabudowy terenu oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z 20 października 2016 r., sygn. II SA/Gl 722/16, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach (dalej: Sąd I instancji) po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 20 października 2016 r., sprawy ze skargi L. M. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] (dalej: SKO w [...]) z [...] maja 2016 r., nr [...], w przedmiocie odmowy wznowienia postępowania w sprawie warunków zabudowy terenu, oddalił skargę.
Wyrok zapadł na tle następujących okoliczności sprawy:
Prezydent B. po rozpoznaniu wniosku P. L. w decyzji z [...] stycznia 2011 r., nr [...], ustalił warunki zabudowy dla inwestycji, polegającej na rozbudowie istniejącej hali produkcyjnej o pomieszczenie magazynowe o pow. ok. 300 m².
Następnie, na wniosek inwestora kolejną decyzją z [...] sierpnia 2014 r. organ I instancji na podstawie art. 154 i art. 155 k.p.a. zmienił powyższą decyzję w części (pkt I), poprzez ustalenie warunków zabudowy dla rozbudowy hali o pomieszczenie magazynowe o pow. ok. 321 m² oraz zmiany sposobu użytkowania projektowanej rozbudowy na pomieszczenie biurowe o pow. ok. 36 m² oraz budowy pomieszczeń biurowych o pow. zabudowy ok. 21 m², dopuszczając budowę budynku w granicy z działką skarżącego nr [...]/605.
W uzasadnieniu organ administracji powołał się na fakt dołączenia do wniosku zgody stron postępowania.
Powyższa decyzja została doręczona skarżącemu L. M. w dniu 7 sierpnia 2014 r. i stała się ostateczna w dniu 22 sierpnia 2014 r.
Wnioskiem z 28 października 2015 r., nadanym w tym dniu, za pośrednictwem poczty, L. M. wniósł o wznowienie postępowania zakończonego powyższą decyzją na podstawie art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. Podał, że jako użytkownik wieczysty działki, w granicy której dopuszczono budowę, nie wyraził zgody na takie usytuowanie obiektu. Niezwłocznie po rozpoczęciu robót budowlanych zwrócił się o wskazanie podstawy prawnej działania inwestora.
W odpowiedzi pismem z 21 lipca 2015 r. Urząd Miejski w B. udzielił mu informacji, że inwestor występując o zmianę decyzji o warunkach zabudowy, dołączył jego zgodę na zabudowę w granicy.
Wówczas po raz pierwszy powziął wiadomość o swojej rzekomej zgodzie, której w rzeczywistości nie wyraził.
Wobec powyższego zwrócił się od organu o przedłożenie kserokopii przywołanego pisma z 29 lipca 2014 r.
W dniu 28 września 2015 r. doręczono mu pismo organu z kserokopią żądanego pisma, które jednak nie zostało opatrzone jego podpisem. Jak ustalił, pismo to zostało omyłkowo przedstawione do podpisu przedstawicielowi innej firmy, mającej siedzibę pod tym samym adresem.
Powyższa omyłka nie zmienia jednak faktu, że nigdy nie wyraził zgody na zabudowę w granicy działki. Zatem w chwili wydania decyzji organ nie miał takiej wiedzy, ani też on, co uzasadnia wznowienie postępowania. Jego zdaniem, dochowano też terminu do złożenia wniosku, bowiem o rzekomej zgodzie dowiedział się dopiero w dniu 28 września 2015 r.
Po rozpoznaniu wniosku Prezydent Miasta B. w postanowieniu z 14 listopada 2015 r., na podstawie art. 149 § 3 k.p.a., odmówił wznowienia postępowania, bowiem o zmianie i treści decyzji wnioskodawca dowiedział się w dniu 7 sierpnia 2014 r., kiedy to nastąpiło jej doręczenie. W wyniku rozpatrzenia zażalenia wnioskodawcy, SKO w [...] w postanowieniu z [...] stycznia 2016 r. uchyliło powyższe postanowienie i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji, celem przeprowadzenia postępowania wstępnego.
Po ponownym rozpatrzeniu wniosku organ I instancji w postanowieniu z 3 lutego 2016 r. ponownie odmówił wznowienia postępowania na podstawie art. 149 § 3 k.p.a. Zdaniem organu, w niniejszej sprawie nie został bowiem dochowany termin miesięczny z art. 148 § 1 k.p.a., liczony od dowiedzenia się o okoliczności stanowiącej podstawę wznowienia.
Organ I instancji podtrzymał stanowisko, że w dniu doręczenia decyzji, wnioskodawca dowiedział się o jej istnieniu, zaś na piśmie z 29 lipca 2014 r. o udzieleniu zgody na zmianę decyzji, widnieje pieczątka firmowa i jego podpis. Stąd też twierdzenie strony o braku jego zgody, są w ocenie organu niewiarygodne.
W zażaleniu na powyższe postanowienie wnioskodawca zarzucił naruszenie:
1) art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. – poprzez dowolne uznanie, że powziął wiadomość o podstawie wznowienia z datą doręczenia mu decyzji, bowiem jej uzasadnienie nie zawierało wyspecyfikowania podmiotów, które wyraziły zgodę na usytuowanie zabudowy w granicach należących do nich nieruchomości;
2) art. 7, 8, 77 § 1 i 80 k.p.a. – poprzez brak merytorycznej analizy przyczyn niezaskarżenia przedmiotowej decyzji, wynikających z przeświadczenia o usytuowaniu inwestycji o wymaganych odległościach i niewiedzy co do rzekomej jego zgody;
3) art. 148 § 1 k.p.a. – poprzez liczenie biegu do złożenia wniosku od doręczenia decyzji, które wówczas nie była prawomocna, co wykluczało stosowanie nadzwyczajnych trybów;
4) art. 149 § 3 k.p.a. – poprzez błędne uznanie za niewiarygodne jego twierdzeń o braku zgody i posłużeniu się przez inwestora dokumentem, który nie zawiera podpisu wnioskodawcy.
W uzasadnieniu zażalenia podniesiono, że liczba stron w postępowaniu wyniosła niemal 30 podmiotów, zaś z uzasadnienia decyzji nie wynikało, które z nich wyraziły zgodę na zabudowę w granicach nieruchomości. W kwestii dochowania terminu do złożenia wniosku o wznowienie, ponowiono dotychczasową argumentację, iż dopiero doręczenie mu kopii pisma z dnia 29 lipca 2014 r. umożliwiło mu weryfikację nieautentyczności jego podpisu.
Zaskarżonym postanowieniem Kolegium nie uwzględniło zażalenia. Utrzymując w mocy postanowienie organu I instancji, Kolegium podzieliło pogląd co do daty dowiedzenia się o zgodzie stron na zmianę decyzji już z chwilą jej doręczenia, co umożliwiło stronie skorzystanie ze zwykłego trybu jej weryfikacji.
Za nieprawdziwe uznano też twierdzenie strony, że pismo z 29 lipca 2014 r., opatrzone pieczęcią firmową, nie zawiera podpisu. Przedmiotowa decyzja zawiera też wyliczenie stron postępowania.
Nie przedstawiono też dowodu, aby pod tym samym adresem istniały dwie identyczne firmy, należące do dwóch różnych osób o tym samym imieniu i nazwisku. Stąd zażalenia nie uwzględniono.
W skardze do sądu administracyjnego L. M. wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia Kolegium i zasądzenie kosztów postępowania, ponawiając zarzuty i argumentację zawartą w zażaleniu na postanowienie organu I instancji.
Dodatkowo wskazał na brak istnienia po jego stronie obowiązku zapoznania się z aktami sprawy celem ustalenia kręgu stron i zarzucił naruszenie art. 7, 8, 77 § 1 i 80 k.p.a. – z powodu pominięcia faktu, że podpis widniejący na piśmie z dnia 29 lipca 2014 r., różni się ewidentnie od jego podpisu, dostępnego w rejestrze przedsiębiorców. Zdaniem skarżącego, merytoryczna ocena wniosku, nie mogła zatem stanowić podstawy do wydania postanowienia odmownego z art. 149 § 3 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie jako nieuzasadnionej, podtrzymując dotychczasowe stanowisko i argumentację.
Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku z 20 października 2016 r., sygn. II SA/Gl 722/16 wskazał, że dopuszczalność sytuowania zabudowy w granicy nie została w żadnym powszechnie obowiązującym akcie prawnym obwarowana wymogiem zgody właściciela (użytkownika wieczystego) nieruchomości sąsiedniej. Zgoda stron postępowania, a zatem także zgoda właściciela działki sąsiedniej, wymagana jest jedynie w razie zmiany decyzji o warunkach zabudowy na podstawie art. 155 k.p.a.
W aktach sprawy znajduje się pismo z 29 lipca 2014 r. opatrzone pieczęcią firmową przedsiębiorcy L. M. oraz podpisem.
Domagając się wznowienia postępowania oraz w skardze do sądu, skarżący kwestionował autentyczność podpisu jako pochodzącego od niego.
Według Sądu I instancji, jak zasadnie zauważył organ odwoławczy, skarżący nigdy nie twierdził jednak, że pod tym samym adresem, wynikającym z pieczęci oraz nagłówka pisma, mieściły się dwie różne firmy, należące do osoby o tym samym imieniu i nazwisku. Zatem przytoczone przez niego okoliczności w istocie podpadają pod przesłankę wznowieniową z art. 145 § 1 pkt 1 bądź pkt 2 k.p.a., a mianowicie oparte są na przesłance sfałszowania dowodu lub popełnienia przestępstwa. O oczywistości sfałszowania dowodu z uwagi na zasadnie przytoczone przez organ odwoławczy okoliczności, nie może być mowy. Organ administracji nie miał obowiązku porównania podpisu z rejestrem przedsiębiorców.
Dopiero prawomocny wyrok sądu karnego lub postanowienie organu ścigania o umorzeniu postępowania z powodu niewykrycia sprawcy, bądź innych przeszkód prawnych, może stanowić podstawę wznowienia zgodnie z art. 145 § 2 i 3 k.p.a.
Dopóki zaś takie orzeczenie nie zapadło, przesłanka wznowieniowa nie wystąpiła i nie rozpoczął biegu żaden termin do złożenia wniosku o wznowienie z art. 148 k.p.a. Brak orzeczenia sądu nie może skutkować dopuszczalności przywołania innej podstawy wznowienia, a mianowicie z pkt 5 art. 145 § 1 k.p.a.
Nie chodzi bowiem o nowe okoliczności faktyczne lub nowe dowody istniejące w dniu wydania decyzji, lecz nie znane organowi, który je wydał. Przy odmiennym rozumowaniu regulacja art. 145 § 1 pkt 1 i 2 k.p.a., byłaby zbędna.
Zdaniem Sądu I instancji, skoro w dacie złożenia wniosku o wznowienie postępowania, w obrocie prawnym nie funkcjonowało orzeczenie sądu lub innego organu, stwierdzające fałszerstwo pisma z 29 lipca 2014 r., wznowienie jest niedopuszczalne jako przedwczesne, czyli z przyczyn przedmiotowych. Zasadnie organy administracji w trybie art. 149 § 3 k.p.a. orzekły w drodze postanowienia o odmowie wznowienia postępowania.
Według Sądu I instancji, skarga nie mogłaby odnieść skutku także w sytuacji, gdyby chodziło o przesłankę z art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a.
O okolicznościach, stanowiących podstawę wznowienia skarżący dowiedział się bowiem niewątpliwie już z pisma organu I instancji z 21 lipca 2015 r.
Doręczenie mu w dniu 28 września 2015 r. na jego żądanie odpisu pisma o wyrażeniu zgody na zmianę decyzji, nie otwierało biegu terminu miesięcznego z art. 148 § 1 k.p.a. Stąd też w takiej sytuacji termin ten należało liczyć od daty doręczenia pisma z dnia 21 lipca 2015 r. W ocenie Sądu I instancji, wniosek z 28 października 2015 r. jako złożony z uchybieniem ustawowego terminu nie mógł odnieść skutku, co również uzasadniało wydanie postanowienia odmownego w trybie art. 149 § 3 k.p.a.
Zarzuty skargi co do błędnego liczenia biegu terminu od doręczenia mu kwestionowanej decyzji, która z braku należytego uzasadnienia i wskazania stron postępowania jego zdaniem nie pozwalała na właściwe rozeznanie jej treści, nie mają żadnego znaczenia dla wyniku sprawy. Zdaniem Sądu I instancji, w treści decyzji wskazano wprost na dopuszczalność usytuowania rozbudowy w granicy z działką skarżącego.
Możliwość weryfikacji przez skarżącego autentyczności podpisu nie otwierała jednak dopuszczalności żądania wznowienia postępowania w świetle jednoznacznej treści art. 145 § 2 i 3 k.p.a.
Z tych względów nie stwierdzając naruszenia prawa materialnego, ani też uchybienia regułom procedury administracyjnej w stopniu skutkującym wznowieniem postępowania bądź mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny skargę oddalił jako nieuzasadnioną na podstawie art. 151 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.).
W skardze kasacyjnej L. M. reprezentowany przez adw. W. W. zaskarżył w całości wyrok Sądu I instancji.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono, na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie w drodze uznania, że na gruncie niniejszej sprawy nie zachodzi podstawa do wznowienia postępowania w przedmiocie decyzji nr [...]/2011 z [...] sierpnia 2014 r. o zmianie warunków zabudowy, w oparciu o art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. w sytuacji, gdy Sąd I instancji doszedł do przekonania, że termin do złożenia wniosku o wznowienie należałoby liczyć od dnia doręczenia skarżącemu pisma organu z 21 lipca 2015 r., a zatem uznał, że doręczenie wyżej wymienionej decyzji z uzasadnieniem nie dawało skarżącemu możliwości realnego jej zaskarżenia, albowiem z treści doręczonej mu decyzji wynikało, że nie naruszy ona interesu osób trzecich i nie sprecyzowano na zgodach których konkretnie stron postępowania została oparta, przez co wnioskodawca - działając w zaufaniu do organów administracji publicznej, a jednocześnie nie wiedząc o złożonym przez inwestora piśmie z 29 lipca 2014 r. zawierającym jego rzekomą zgodę - uznał jej zaskarżenie za zbędne i nie powziął wątpliwości co do kręgu osób wyrażających zgodę na zmianę decyzji, będąc przekonanym, że sam jej nie wyraził;
- art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że choć postawy wznowienia postępowania w przedmiocie decyzji o warunkach zabudowy nie stanowi powzięcie przez wnioskodawcę wiadomości o decyzji nr [...]/2011 z [...] sierpnia 2014 r., to jednak początek terminu miesięcznego wynikającego z art. 148 § 1 k.p.a. należy liczyć od dnia doręczenia wnioskodawcy pisma organu z 21 lipca 2015 r. - mimo, że pismo to nie dawało skarżącemu wiedzy pewnej o podstawie wznowienia postępowania, którą powziął dopiero po doręczeniu mu pismem organu z 17 września 2015 r., doręczonym skarżącemu w dniu 28 września 2015 r., Urząd Miejski w B. przedłożył kopię pisma z 29 lipca 2014 r., która jednak nie zawiera podpisu L. M.
Wskazując na powyższe zarzuty wniesiono, na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., o:
- uchylenie zaskarżonego orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 20 października 2016 roku (sygn. II SA/Gl 722/16) w całości oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji;
- zasądzenie na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania, z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Działając na podstawie art. 176 § 2 p.p.s.a., wniesiono o rozpoznanie niniejszej skargi na rozprawie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że ze stanowiskiem Sądu I instancji nie można się zgodzić. W pierwszym rzędzie Sąd I instancji uznał, że skarżący nie powziął wiedzy o podstawie wznowienia postępowania z samego uzasadnienia decyzji zmieniającej warunki zabudowy nr [...]/2011 z 1 sierpnia 2014 r. Sąd I instancji uznał, że wiedza taka została powzięta przez skarżącego dopiero z pisma organu z 21 lipca 2015 r. Tym samym, Sąd I instancji doszedł do przekonania, że w okolicznościach niniejszej sprawy, w szczególności z treści samej decyzji nr [...]/2011, nie wynikała podstawa do wznowienia postępowania. Na słuszność zasługuje stanowisko skarżącego, że stronami postępowania w sprawie o zmianę warunków zabudowy dla inwestycji P. L. było niemal trzydzieści podmiotów, zaś z treści jej uzasadnienia faktycznego nie wynikało, które konkretnie podmioty wyraziły zgodę na zabudowę w granicach należących do nich nieruchomości, po myśli art. 107 § 3 k.p.a. W konsekwencji nie sposób było uznać, by ogólne sformułowanie decyzji nr [...]/2011, że "zmiana decyzji następuje na wniosek inwestora, jest zgodna z jego życzeniem i narusza interesu osób trzecich. Do wniosku o zmianę decyzji wnioskodawca dołączył zgody stron postępowania", powinno być rozumiane przez L. M. w ten sposób, że podstawę wydania decyzji stanowiła m.in. zgoda wyrażona przez niego samego. Z treści decyzji nie wynikało bowiem, że podstawę faktyczną uwzględnienia wniosku P. Li. stanowiła zgoda wszystkich stron postępowania.
Skoro Sąd za początek biegu terminu z art. 148 § 1 k.p.a. przyjął datę doręczenia skarżącemu pisma organu z 21 lipca 2015 r., to tym samym przyznał, że nie biegł on - jak sugerowało SKO w [...] - od dnia doręczenia skarżącemu samej decyzji. Wskazana decyzja nie zawierała bowiem precyzyjnego wyliczenia podmiotów, które wyraziły zgodę na zmianę decyzji, po myśli art. 107 § 3 k.p.a., zaś L. M. nie miał wówczas wiedzy o istnieniu dokumentu z 29 lipca 2014 r., to brak było po jego stronie podstaw do zaskarżenia decyzji nr [...]/2011, czy też weryfikacji materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie.
W takim przekonaniu utwierdziła go również zawarta w decyzji z 1 sierpnia 2014 r. deklaracja organu, że "zmiana decyzji następuje na wniosek inwestora, jest zgodna z jego życzeniem i nie narusza interesu osób trzecich". Tym samym skarżący działając w zaufaniu do organu władzy publicznej uznał zaskarżenie decyzji za zbędne, nie został bowiem poinformowany, że do akt wpłynął dokument zawierający jego rzekomą zgodę na zmianę decyzji ani w toku postępowania, ani w decyzji kończącej sprawę. Co szczególnie istotne dokument ten został złożony przez inwestora, a nie bezpośrednio przez wnioskodawcę, przez co w sytuacji, gdy nie zawiera jego podpisu, nie może być uznany za wywołujący skutek złożenia oświadczenia na piśmie przez L. M..
W konsekwencji skarżący nie powziął wątpliwości co do kręgu osób wyrażających zgodę na zmianę decyzji i był na podstawie jej treści przekonany, że została wydana z uwzględnieniem faktu, że sam nie wyraził zgody na zmianę decyzji oraz że nie naruszy ona jego praw.
Według skarżącego kasacyjnie, Sąd I instancji nie zakwestionował zaniedbania organu w postaci braku wyspecyfikowania w uzasadnieniu faktycznym decyzji (art. 107 § 3 k.p.a.) podmiotów, które wyraziły zgodę na zabudowę w granicach należących do nich nieruchomości. Nie sposób uznać, by z samej tej informacji organu skarżący mógł wywieść wiedzę pewną co do zaistnienia przesłanki wznowienia postępowania z art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a.
Według skarżącego kasacyjnie, wobec nieprecyzyjności treści decyzji nr [...]/2011 odnośnie zgód uzyskanych od stron postępowania przy zaniechaniu weryfikacji ich faktycznego udzielenia przez poszczególne podmioty, jak również deklaracji organu o nienaruszeniu niniejszą decyzją interesów osób trzecich w stosunku do inwestora, skarżący w okresie do zaskarżenia wyżej wymienionego aktu administracyjnego pozostawał w uzasadnionym postawą organu przekonaniu o braku podstaw do złożenia odwołania ze względu na brak interesu prawnego.
Dopiero powzięcie przez L. M. wiedzy pewnej o posłużeniu się przez inwestora dokumentem z 29 lipca 2014 r., wynikającej z przedłożenia przez organ w dniu 28 września 2015 r. kopii tegoż oświadczenia, umożliwiło wnioskodawcy weryfikację nieautentyczności jego podpisu pod rzekomą zgodą na zabudowę w linii działki. Wówczas po raz pierwszy pojawiła się po stronie wnioskodawcy podstawa do wznowienia postępowania o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę w oparciu o art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a., z której L. M. skorzystał w prawem przewidzianym terminie miesięcznym.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną SKO w [...] wniosło o oddalenie skargi kasacyjnej w całości.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie należy wskazać, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę tylko w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r. poz. 1302, ze zm. dalej: p.p.s.a.), z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania, co oznacza związanie przytoczonymi w skargach kasacyjnych jej podstawami, określonymi w art. 174 p.p.s.a. Nadto zgodnie z treścią art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. W skardze kasacyjnej powołano podstawę kasacyjną uregulowaną w art. 174 pkt 2 p.p.s.a.
Nie jest trafny zarzut dotyczący naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie. Zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a. Sąd I instancji niewątpliwie wydał wyrok po zamknięciu rozprawy i nie na innej podstawie aniżeli na podstawie akt sprawy. Zagadnienie określonej oceny materiału dowodowego z akt tych wynikającego i jej wpływu na rozstrzygnięcie konkretnej sprawy sądowej nie mieści się natomiast w zakresie unormowania przywołanego przepisu prawa.
Poza tym z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że strona kwestionuje ocenę Sądu I instancji odnośnie postępowania dowodowego przeprowadzonego przez orzekające organy. W tym zakresie jednak nie zostały w rozpoznanej skardze kasacyjnej sformułowane, przedstawione ani uzasadnione przepisy procedury administracyjnej, których zastosowanie w kontrolowanym postępowaniu administracyjnym oceniał Sąd I instancji.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny legalności zaskarżonego postanowienia SKO w [...] z [...] maja 2016 r., znak: [...], wyłącznie na podstawie akt sprawy, nie postąpił zatem wbrew zakazowi zawartemu w przepisie art. 133 § 1 p.p.s.a. Należy odróżnić poddanie sądowej kontroli działalności administracji publicznej na podstawie innego materiału niż akta sprawy od wydania wyroku na podstawie akt sprawy, z przyjęciem odmiennej oceny materiału dowodowego zawartego w tych aktach. Przepis art. 133 § 1 p.p.s.a. nie może służyć - jak chce tego skarżący kasacyjnie kwestionowaniu ustaleń i oceny przyjętego w sprawie stanu faktycznego (por. wyrok NSA z dnia 9 sierpnia 2016 r., sygn. akt II OSK 2929/14, LEX nr 2119367 oraz wyrok NSA z dnia 3 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 1422/14, LEX nr 2035971). Przepis art. 133 § 1 p.p.s.a. nie służy również zwalczaniu wniosków, jakie zostały wyprowadzone z materiału aktowego, lecz nakazuje sądowi pewne konkretne zachowania przy wyrokowaniu.
Skarżący kasacyjnie zaprzecza oczywistym faktom i podtrzymuje stanowisko, że widniejący w piśmie z 29 lipca 2014 r. podpis L. M. nie jest jego podpisem. Podkreślenia wymaga, że w toku postępowania skarżący na tę okoliczność nie przedstawił żadnych dowodów, poza stwierdzeniem, że podpis ten różni się w jego ocenie od podpisu L. M. na innych dokumentach. Organ nie znalazł podstaw do kwestionowania tego podpisu. W jego kompetencjach brak jest podstaw do odrębnego badania autentyczności podpisów uczestników postępowania. Nie można zgodzić się z zarzutem przedstawionym w uzasadnieniu skargi kasacyjnej na str. 5, że Sąd I instancji nie zakwestionował zaniedbania organu w postaci braku "wyspecyfikowania" w uzasadnieniu faktycznym decyzji podmiotów, które wyraziły zgodę na zabudowę w granicach należących do nich nieruchomości. Decyzja ta zawiera oznaczenie wszystkich stron postępowania, a art. 155 k.p.a. wymaga zgody wszystkich stron postępowania na zmianę decyzji ostatecznej dokonywaną w trybie uregulowanym w art. 155 k.p.a.
Wskazać należy, że L. M. o wyrażeniu zgody przez strony postępowania na zmianę decyzji o warunkach zabudowy dowiedział się z decyzji zmieniającej z [...] sierpnia 2014 r., nr [...]/2011, która został mu doręczona w dniu 7 sierpnia 2014 r., jak wynika z załączonej zwrotki (odbiór pokwitował osobiście). Nie skorzystał on zgodnie z pouczeniem zawartym w tej decyzji z możliwości złożenia odwołania do SKO w [...]. Po upływie do wniesienia odwołania decyzja stała się ostateczną.
Od tego więc momentu należy liczyć termin na złożenie wniosku o wznowienie postępowania. Nawet gdyby przyjąć najkorzystniejszy dla strony termin, to należy go liczyć, jak wskazał Sąd I instancji, od otrzymania przez skarżącego pisma z 21 lipca 2015 r., na które sam się powołuje we wniosku o wznowienie postępowania. W aktach administracyjnych brak jest tego pisma, co nie zmienia faktu, że sam skarżący na nie się powołuje. Jak sam wskazał skarżący "wówczas wnioskodawca po raz pierwszy powziął wiadomość o swojej rzekomej zgodzie" – str. 3 wniosku o wznowienie postępowania.
Mając na uwadze to co stwierdzono wyżej, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło