I OSK 1601/19
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-05-27
Skład orzekający: Zbigniew Ślusarczyk, Mirosław Wincenciak, Maciej Busz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółka energetyczna, będąca podmiotem zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej, może odmówić udostępnienia dokumentacji techniczno-prawnej dotyczącej infrastruktury energetycznej, powołując się na jej nieposiadanie, gdy wnioskodawca domaga się jej w celu ochrony własnych, indywidualnych interesów prawnych związanych z przyszłym postępowaniem sądowym?Ratio decidendi
Spółka energetyczna nie pozostaje w bezczynności w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej, jeśli poinformuje wnioskodawcę o nieposiadaniu żądanej dokumentacji i wyjaśni powody opóźnienia. Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie może być wykorzystywana do uzyskiwania informacji we własnej, indywidualnej sprawie, zwłaszcza gdy wnioskodawca ma inne środki prawne do ochrony swoich interesów. Wnioski dotyczące spraw prywatnych, a nie spraw publicznych, nie podlegają udostępnieniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.Stan faktyczny
Skarżący D. Z. złożył wniosek do A. S.A. o udostępnienie dokumentacji techniczno-prawnej dotyczącej infrastruktury energetycznej na jego działce. Spółka poinformowała o opóźnieniu w związku z kwerendą archiwalną, a następnie o nieposiadaniu żądanych dokumentów. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego na bezczynność spółki, uznając wyjaśnienia spółki za wystarczające. Skarżący złożył skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Mirosław Wincenciak Sędzia del. WSA Maciej Busz po rozpoznaniu w dniu 27 maja 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej D. Z. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 28 lutego 2019 r. sygn. akt II SAB/Lu 6/19 w sprawie ze skargi D. Z. na bezczynność A. S.A. z siedzibą w L. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wyrokiem z 28 lutego 2019 r. sygn. akt II SAB/Lu 6/19, na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2018, poz. 1302 ze zm.) dalej zwanej "p.p.s.a.", oddalił skargę D. Z. na bezczynność A. S.A. z siedzibą w L. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej.
W uzasadnieniu Sąd wskazał, że w skardze D. Z. zarzucił A. S.A. z siedzibą w L. (dalej zwanej również "Spółką") bezczynność polegającą na nieudostępnieniu informacji publicznej żądanej we wniosku z 4 lipca 2018 r. Skarżący wskazał, że wnioskiem tym wystąpił o udostępnienie, w przypadku jej istnienia, dokumentacji techniczno-prawnej, w tym decyzji stanowiących podstawę lokalizacji i budowy infrastruktury elektroenergetycznej na działce będącej jego własnością nr ew. [...] położonej w miejscowości P., gmina S.
W ocenie Sądu pierwszej instancji Spółka podjęła czynności wymagane przepisami ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2018, poz. 1330 ze zm.) dalej zwanej "u.d.i.p." w celu załatwienia wniosku skarżącego. Spółka powiadomiła skarżącego o powodach opóźnienia oraz o terminie, w jakim wniosek o udostępnienie informacji zostanie załatwiony. Ponadto, w terminie określonym na podstawie art. 13 ust. 2 u.d.i.p., poinformowała skarżącego, że pomimo przeprowadzenia kwerendy akt archiwalnych pozostających w jej dyspozycji żądane dokumenty, w tym decyzje administracyjne dotyczące zgód na realizację sieci infrastruktury energetycznej posadowionej na działce nr ew. [...], nie zostały odnalezione. Sąd pierwszej instancji uznał, że brak jest jakichkolwiek podstaw, by kwestionować wyjaśnienia Spółki o nieposiadaniu przez nią decyzji administracyjnych objętych wnioskiem.
Skargę kasacyjną złożył D. Z., zaskarżając wyrok w całości. Zarzucił naruszenie prawa materialnego, a mianowicie:
1. art. 4 ust. 3 u.d.i.p. - w drodze uznania, że lakoniczne stanowisko Spółki, wskazujące, że nie posiada wskazanej we wniosku dokumentacji, a zarazem nadmieniające, że nie musi to oznaczać, że określone decyzje administracyjne w sprawie nie były wydane i nie znajdują się we właściwych organach oraz archiwach państwowych, jak również pominięcie przez Sąd pierwszej instancji pisma Spółki do skarżącego z 21 listopada 2011 r., w którym wskazano datę budowy urządzeń przesyłowych na nieruchomości skarżącego, jak również sygnatury i daty wydania decyzji będących podstawą prawną budowy przedmiotowych urządzeń (co zdaniem autora skargi kasacyjnej w sposób oczywisty jest przyznaniem, że Spółka posiada wnioskowaną dokumentację), spełnia przesłankę niniejszego przepisu prawnomaterialnego w drodze uznania przez Sąd pierwszej instancji braku posiadania wskazanej dokumentacji przez Spółkę, podczas gdy Spółka w żaden sposób tego nie udowodniła, nie uprawdopodobniła ani nie wskazała, jakie kroki podjęła w celu odnalezienia dokumentacji objętej wnioskiem, nie wskazała, czy nie jest w posiadaniu części czy też całości dokumentacji, biorąc w szczególności pod rozwagę, że jako podmiot monopolistyczny w przesyle energii elektrycznej na terenie woj. [...] musi być w posiadaniu dokumentacji dotyczącej urządzeń będących jej środkami trwałymi, jeśli nie w postaci archiwalnych decyzji administracyjnych, to z pewnością w postaci dokumentacji eksploatacyjnej prowadzonej na bieżąco, która również była objęta wnioskiem;
2. art. 13 ust. 1 u.d.i.p. - w drodze uznania, iż Spółka nie dopuściła się bezczynności w zakresie nieudostępnienia informacji publicznej na wniosek z 4 lipca 2018 r. w terminie wskazanym w art. 13 ust. 1 u.d.i.p.
Ponadto podniesiono zarzut naruszenia przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (dalej zwanej "p.u.s.a.") oraz art. 3 § 2 pkt 4 i 8 p.p.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli w zw. z art. 149 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 8 k.p.a. w zw. z art. 9 k.p.a. w zw. z art. 11 k.p.a. oraz w zw. z art. 7 i 77 § 1 k.p.a. oraz w zw. art. 80 k.p.a. - polegające na oddaleniu zamiast uwzględnieniu skargi, a w konsekwencji nieuwzględnieniu skargi na bezczynność A. S.A. w przedmiocie wniosku skarżącego, pomimo nierozpoznania całego materiału dowodowego w niniejszej sprawie, rozpoznania materiału dowodowego z pominięciem zasady swobodnej oceny materiału dowodowego, uwidaczniającego się w szczególności pominięciem stanowiska wyrażonego w przedłożonej przez skarżącego dokumentacji, a w szczególności w dokładnej treści wniosku o udostępnienie informacji publicznej, który zawierał również wezwanie do przedłożenia dokumentacji eksploatacyjnej linii elektroenergetycznej oraz pisma Spółki do skarżącego z 21 listopada 2011 r., w którym wskazano w sposób bezpośredni datę budowy urządzeń przesyłowych, jak również sygnatury i daty wydania decyzji będących podstawą prawną budowy tych urządzeń (co zdaniem autora skargi kasacyjnej w sposób oczywisty jest przyznaniem, że Spółka posiada wnioskowaną dokumentację), co skutkowało oddaleniem skargi w drodze uznania, że lakoniczne stanowisko Spółki spełnia przesłankę przepisu prawnomaterialnego art. 4 ust. 3 u.d.i.p. w drodze uznania przez Sąd pierwszej instancji braku posiadania wskazanej dokumentacji przez Spółkę, podczas gdy Spółka w żaden sposób tego nie udowodniła, nie uprawdopodobniła ani nie wskazała, jakie kroki podjęła w celu odnalezienia dokumentacji objętej wnioskiem, nie wskazała, czy nie jest w posiadaniu części czy też całości dokumentacji objętej wnioskiem, biorąc w szczególności pod rozwagę, że jako podmiot monopolistyczny w przesyle energii elektrycznej na terenie województwa [...] musi być w posiadaniu dokumentacji dotyczącej urządzeń będących jej środkami trwałymi, jeśli nie w postaci archiwalnych decyzji administracyjnych, to w postaci dokumentacji eksploatacyjnej prowadzonej na bieżąco, która również była objęta wnioskiem, przy czym w niniejszym zakresie Sąd pierwszej instancji dopuścił się również naruszenia zasady zaufania obywateli do organów administracji publicznej (art. 8 k.p.a.), zasady informowania stron (art. 9 k.p.a.) oraz zasady przekonywania (art. 11 k.p.a.) poprzez brak rozważenia przez Sąd pierwszej instancji dokładnego brzmienia powiadomienia o rzekomym braku posiadania informacji publicznej objętej wnioskiem, podczas gdy powiadomienie to powinno zawierać informację, dlaczego podmiot zobowiązany nie posiada żądanych informacji oraz inne dane, która mogą mieć wpływ na sytuację faktyczną i prawną wnioskodawców.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi poprzez stwierdzenie bezczynności Spółki w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej na wniosek D. Z. z 4 lipca 2018 r. w terminie wskazanym w art. 13 ust. 1 u.d.i.p. i zobowiązanie jej do udzielenia informacji publicznej w zakresie i formie zgodnej z wnioskiem w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wydanego w sprawie wyroku. Ewentualnie wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Lublinie. Ponadto wniesiono o zasądzenie od Spółki na rzecz skarżącego kasacyjnie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów opłat od skargi, opłat kancelaryjnych od wniosku o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia zaskarżonego wyroku, opłat od skargi kasacyjnej, opłat skarbowych od pełnomocnictw oraz kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych za obie instancje.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie należy wskazać, że rozpoznając skargę kasacyjną – po myśli art. 183 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 roku, poz. 2325 ze zm.) – Naczelny Sąd Administracyjny czyni to w granicach zakreślonych przez ramy tego środka odwoławczego, gdyż jest nimi związany, biorąc pod rozwagę z urzędu tylko nieważność postępowania przed Sądem pierwszej instancji. Przy braku przesłanek nieważnościowych w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych.
Zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej zmierzają przede wszystkim do podważenia stanowiska Sądu, że Spółka nie posiadała żądanej informacji, o czym poinformowała wnioskodawcę, konsekwencją czego było uznanie Spółki za niepozostającą w bezczynności.
Trzeba zatem wyjaśnić, że Sąd administracyjny co do zasady nie ustala stanu faktycznego w sprawie, lecz kontroluje czy owy stan faktyczny został prawidłowo ustalony przez organ administracji. Jednak w sprawie w przedmiocie bezczynności organu w rozpoznaniu wniosku o udostępnienie informacji publicznej, z uwagi na to, że organ nie wydał aktu, którego dotyczy bezczynność, stan faktyczny ustala Sąd pierwszej instancji. Kwestie ustalania stanu faktycznego przez Sąd regulują w szczególności przepisy art. 106 § 3, 4 i 5, art. 133 § 1 i art. 141 § 4 p.p.s.a. Sąd pierwszej instancji orzekający w niniejszej sprawie ustalił (i przyjął te ustalenia za podstawę zaskarżonego wyroku), że pismem z dnia 4 lipca 2018 r., które wpłynęło do Spółki 16 lipca 2018 r. D. Z. wezwał A. S.A. do udostępnienia w terminie 14 dni informacji publicznej przez przesłanie kserokopii dokumentacji technicznej prawnej stanowiącej podstawę lokalizacji, budowy, posadowienia, przebudowy, remontów i eksploatacji urządzeń infrastruktury przesyłowej na działkach będących jego własnością, w szczególności do przedłożenia wszelkich ewentualnych decyzji stanowiących podstawę lokalizacji, budowy, posadowienia, remontów i eksploatacji tych urządzeń na tych działkach oraz innych dokumentów techniczno–prawnych (protokołów odbiorów technicznych i przekazania do eksploatacji, protokołów zdawczo – odbiorczych, protokołów zdawczo – odbiorczych środków trwałych przekazanych na rzecz ówczesnego państwowego przedsiębiorstwa przesyłowego, dzienników budów, decyzji wydanych przez ówczesne organy administracji publicznej np. Urzędy Wojewódzkie, Burmistrzów Miast, Wojewódzkie Zarządy Rozbudowy Miast i Osiedli itp., ustalające miejsca i warunki realizacji budowy i lokalizacji urządzeń przesyłowych, decyzji zatwierdzających plan inwestycyjny w zakresie budowy i lokalizacji urządzeń przesyłowych wraz z planem realizacyjnym obejmującym część opisową i graficzną wybudowanych urządzeń przesyłowych, planów z mapkami itp.), w oparciu o art. 4 ust. 1 pkt 5 i ust. 3, art 6 ust. 1 pkt 3 lit. a ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej pod rygorem podjęcia kroków prawnych określonych w art. 21 i 23 u.d.i.p. W odpowiedzi na powyższe wezwanie A. S.A. Odział w R. pismem z dnia 27 lipca 2018 r. zawiadomił wnioskodawcę, że żądana informacja nie może zostać udostępniona w terminie 14 dni z powodu konieczności przeprowadzenia kwerendy akt archiwalnych będących w dyspozycji Spółki i wskazano, że sprawa zostanie załatwiona do 16 września 2018 r. Pismo to doręczono pełnomocnikowi wnioskodawcy 2 sierpnia 2018 r. Następnie pismem z 23 sierpnia Spółka poinformowała wnioskodawcę, że nie posiada opisanej we wniosku dokumentacji. Jednocześnie wyjaśniła, że w archiwum zakładowym nie odnaleziono żądanych dokumentów, ale żądane decyzje administracyjne mogą znajdować się we właściwych organach administracji publicznej bądź właściwych archiwach. Pismo to zostało doręczone pełnomocnikowi skarżącego 24 sierpnia 2018 r. mając to na uwadze Sąd pierwszej instancji stwierdził, że brak jest jakichkolwiek podstaw, by kwestionować wyjaśnienia Spółki o nieposiadaniu dokumentów objętych wnioskiem.
Skarżący kasacyjnie zwalczając przedstawione ustalenia Sądu zarzucił naruszenie art. 7, 8, 9, 11, 77 § 1 i 80 k.p.a. Tymczasem nie budzi wątpliwości, że przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego w niniejszej sprawie nie mają zastosowania, co wskazano również wprost w skardze kasacyjnej (strona 16). Wynika to z art. 16 ust. 2 u.d.i.p., który stanowi, że przepisy k.p.a. stosuje się tylko do decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej oraz do umorzenia postępowania o udostępnienie informacji publicznej w przypadku określonym w art. 14 ust. 2 u.d.i.p. Gdyby ustawodawca dopuszczał możliwość stosowania k.p.a. w szerszym zakresie niż wynika to z art. 16 ust. 2 u.d.i.p., to uczyniłby to w sposób wyraźny. Stanowisko to nie jest kwestionowane w doktrynie i orzecznictwie. Oczywiście działania organów administracji należy oceniać pod kątem zachowania ogólnych, powszechnie akceptowanych standardów proceduralnych, w tym zasad dobrej administracji oraz w kontekście zasad przewidzianych w art. 8, 9 i 11 k.p.a. To jednak nie uprawnia do zarzucenia Sądowi orzekającemu w niniejszej sprawie naruszenia przepisów art. 7, 8, 9, 11, 77 § 1 i 80 k.p.a., ponieważ ani Sąd, ani podmiot do którego skierowano wniosek o udostępnienie informacji publicznej, ich nie stosował. Sąd pierwszej instancji ustaleń dokonał na podstawie stosownych przepisów procedury sądowoadministracyjnej. W skardze kasacyjnej zarzucono co prawda naruszenie art. 134 § 1 p.p.s.a. ale zarzut ten nie jest zasadny. Przepis art. 134 § 1 p.p.s.a. stanowi, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Norma art. 134 § 1 p.p.s.a. oznacza, że sąd bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze, w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim określonym w skardze przedmiotem zaskarżenia, który może obejmować całość albo tylko część określonego aktu lub czynności. Oznacza to, że o naruszeniu normy wynikającej z powyższego przepisu można byłoby mówić, gdyby sąd wykroczył poza granice sprawy, w której została wniesiona skarga, albo – mimo wynikającego z tego przepisu obowiązku – nie wyszedł poza zarzuty i wnioski skargi, np. nie zauważając naruszeń prawa, które nie były powołane przez skarżącą, a które Sąd I instancji zobowiązany był uwzględnić z urzędu. W ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można zaś kwestionować dokonanej przez Sąd oceny ustalonego stanu faktycznego z punktu widzenia jego zgodności lub niezgodności z mającym zastosowanie w sprawie stanem prawnym, czy też prawidłowości dokonanej przez Sąd oceny działań organu administracji publicznej pod kątem zachowania przepisów procedur obowiązujących ten organ (zob. wyrok NSA z dnia 25 marca 2011 r., sygn. akt I FSK 1862/09; wyrok NSA z dnia 11 kwietnia 2007 r., sygn. akt II OSK 610/06; https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Ponadto w ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można kwestionować prawidłowości zajętego stanowiska prawnego i wyrażonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poglądów (zob. wyrok NSA z dnia 2 lipca 2015 r., sygn. akt I OSK 450/15, https://orzeczenia.nsa.gov.pl), ani prawidłowości oceny materiału dowodowego (zob. wyrok NSA z dnia 21 października 2010 r., sygn. akt I GSK 264/09, https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego nie budzi zaś fakt, że Sąd I instancji, rozpoznając skargę, orzekał w granicach sprawy i oceniał postępowanie Spółki w zakresie możliwości przypisania jej bezczynności w rozpoznaniu wniosku z 16 czerwca 2016 r. o udzielenie informacji publicznej.
Należy zatem przyjąć, że w skardze kasacyjnej nie podniesiono skutecznych zarzutów naruszenia przepisów postępowania, na podstawie których Sąd pierwszej instancji ustalił stan faktyczny, będący podstawą zastosowania prawa materialnego. Zatem obszerną argumentację zawartą w uzasadnieniu skargi kasacyjnej na poparcie zarzutu naruszenia przepisów postępowania, opartą przede wszystkim na naruszeniu przepisów k.p.a., uznać należy z bezskuteczną, bez konieczności szczegółowego odnoszenia się do niej.
Wobec tego, oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego Sąd kasacyjny dokonał w oparciu o stan faktyczny ustalony przez Sąd pierwszej instancji. W skardze kasacyjnej podniesiono zarzut naruszenia przepisu art. 4 ust. 3 u.d.i.p., jednak nie zastosowano się do treści art. 174 pkt 1 p.p.s.a., bowiem nie wskazano czy naruszenie tego przepisu nastąpiło przez jego błędną wykładnię, czy przez jego niewłaściwe zastosowanie. Ponadto wydaje się, że autor skargi kasacyjnej upatruje tego naruszenia w błędnym ustaleniu stanu faktycznego, ponieważ nawiązuje w tym zarzucie do wadliwie ustalonych przez Sąd okoliczności. Tymczasem w orzecznictwie NSA panuje niekwestionowany pogląd, że próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd I instancji nie może nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1). Ewentualnie może być ona skuteczna tylko w ramach podstawy kasacyjnej wymienionej w art. 174 pkt 2 – wyrok NSA z 6 lipca 2004 r., sygn. akt. FSK 192/04, ONSAiWSA 2004, nr 3, poz. 68. I odwrotnie zresztą, zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być skutecznie uzasadniony próbą zwalczenia poczynionych w sprawie ustaleń – wyrok NSA z 16 września 2004 r., sygn. akt FSK 471/04, ONSAiWSA 2005, nr 5, poz. 96.
Tym niemniej odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 4 ust. 3 u.d.i.p. wskazać należy, że jego wykładnia nie budzi wątpliwości. Stanowi on wprost, że "Obowiązane do udostępniania informacji publicznej są podmioty, o których mowa w ust. 1 i 2, będące w posiadaniu takich informacji". Nie jest sporne między stronami, że nie można zarzucić podmiotowi zobowiązanemu do udostępnienia informacji publicznej bezczynności w rozpoznaniu wniosku wówczas, gdy wyraźnie powiadomił wnioskodawcę, że nie posiada żądanej informacji publicznej oraz wyjaśnił dlaczego. Organ nie ma też obowiązku przekazywania dokumentów, których nie ma, mimo że powinien je posiadać. Zatem skoro Sąd pierwszej instancji w ustalonym stanie faktycznym stwierdził, że Spółka nie posiada informacji żądanej we wniosku z 4 lipca 2018 r., co uniemożliwiło jej udostępnienie, to nie sposób zarzucić Sądowi pierwszej instancji, że dokonał błędnej wykładni tego jasno brzmiącego przepisu lub go niewłaściwie zastosował.
Na marginesie należy tu zauważyć, że ze wskazanego art. 4 ust. 3 u.d.i.p. wynika również, że przepis ten ma zastosowanie jedynie w przypadku, gdy wniosek dotyczy informacji publicznej. Organ pozostaje w bezczynności tylko w przypadku gdy zobligowany jest udzielić informacji publicznej, a jej nie udziela i nie wydaje stosownej decyzji o odmowie udostępnienia takiej informacji. W przypadku zaś, gdy informacja o jaką wnioskuje zainteresowany nie ma charakteru informacji publicznej, organ nie pozostaje w zwłoce w zakresie udostępnienia informacji publicznej jeżeli pismem poinformuje o tym wnioskodawcę. Tymczasem, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, żądane przez skarżącego informacje nie są informacją publiczną. Przepis art. 1 ust. 1 u.d.i.p. stanowi, że każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną. Informacją publiczną jest zatem każda wiadomość wytworzona lub odnoszona do władz publicznych, a także wytworzona lub odnoszona do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub mieniem Skarbu Państwa. Ponadto jak podaje się w literaturze, sprawą publiczną jest działalność zarówno organów władzy publicznej, organów samorządu gospodarczego i zawodowego oraz osób i jednostek organizacyjnych w zakresie wykonywania zadań władzy publicznej oraz gospodarowania mieniem publicznym. Sprawami publicznymi nie są jednak konkretne indywidualne sprawy danej osoby, zwłaszcza o charakterze prywatnym (I. Kamińska, M. Rozbicka-Ostrowska, "Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz praktyczny" LexisNexis 2008 r., s. 15).
Zatem w niniejszej sprawie istotny jest fakt, że D. Z., zwracając się do A. S.A. o udostępnienie informacji wskazanych we wniosku z 4 lipca 2018 r. nie kierował się troską o sprawy publiczne, co znalazło wprost wyraz w treści tego pisma. Uzasadnienie wniosku w sposób niebudzący wątpliwości wskazuje, że celem wnioskodawcy było uzyskanie informacji w związku z przyszłym postępowaniem sądowym, którego wszczęciem jest osobiście zainteresowany. Wniosek skarżącego z 4 lipca 2018 r. został złożony w celu zebrania materiału dowodowego na potrzeby przyszłego postępowania o ustanowienie służebności przesyłu i wypłatę wynagrodzenia z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości. Wynika to wprost z treści pisma z 4 lipca 2018 r. które zatytułowano "Wezwanie do zawarcia umowy", w którym wskazano rygor skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. W wezwaniu tym zawarto jako dodatkowy wniosek o udostępnienie informacji pod rygorem podjęcia kroków prawnych z art. 21 i art. 23 u.d.i.p. Z treści tego wniosku wynika w sposób nie budzący wątpliwości, że żądane informacje mają posłużyć wnioskodawcy do wykazania przesłanek ustanowienia płatnej służebności przesyłu na rzecz Spółki, dotyczącej urządzeń energetycznych posadowionych na nieruchomościach stanowiących własność wnioskodawcy oraz do zapłaty przez Spółkę, stosownie do art. 225 k.c., wynagrodzenia z tytułu bezumownego korzystania z tych nieruchomości za okres ostatnich 10 lat.
Nie może zatem ulegać wątpliwości, że wnioskodawca w ten sposób wykazał swój subiektywny interes. Tymczasem u.d.i.p. nie może być podstawą do otrzymania informacji we własnej sprawie. Stosownie bowiem art. 1 ust. 1 u.d.i.p. jedynie informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną. Określenia istoty pojęcia "sprawa publiczna" powinno się dokonywać na podstawie kryterium interesu ogólnego a nie jednostkowego. Sprawami publicznymi nie będą zatem konkretne i indywidualne sprawy określonej osoby lub podmiotu. W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalił się pogląd, że pisma składane w indywidualnych sprawach, przez podmioty, których interesów sprawy te dotyczą, nie mają waloru informacji publicznej. Ich przedmiotem nie jest problem czy kwestia, która ma znaczenie dla większej ilości osób, czy grup obywateli, lub jest ważna dla funkcjonowania organów państwa. Przedmiotem pisma (wniosku) z 4 lipca 2018 r. jest realizacja lub ochrona indywidualnych interesów osoby, która pismo to składa. Wobec tego pismo takie nie dotyczy sprawy publicznej a żądane w nim informacje nie powinny być udostępniane w trybie u.d.i.p. Nie można bowiem przy pomocy u.d.i.p. starać się o uzyskanie informacji w swojej własnej sprawie (por. wyroki NSA: z 20 września 2018 r. sygn. akt I OSK 1359/18, z 30 października 2012 r., sygn. akt I OSK 1696/12, z 9 października 2010 r., sygn. akt I OSK 173/09, z 7 marca 2012 r., I OSK 2265/11, z 14 grudnia 2012 r. sygn. akt I OSK 2231/12, z 10 października 2012 r. sygn. akt I OSK 1500/12 i z 24 października 2012 r. sygn. akt I OSK 1284/11). Strona danego postępowania, także zakończonego czy przyszłego, nie może żądać informacji o sposobie i przebiegu takiego postępowania, lub dowodów w sprawie na poparcie swojego stanowiska - w ramach ustawy o dostępie do informacji publicznej, bowiem służą jej określone uprawnienia wynikające z przepisów m.in. Kodeksu postępowania administracyjnego lub Kodeksu postępowania cywilnego. Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie może być nadużywana i wykorzystywana w czysto prywatnych sprawach. Z żądania udostępnienia informacji publicznej musi wynikać interes obiektywny a nie subiektywny. Skoro zatem treść wniosku, datowanego na dzień 4 lipca 2018 r. wprost odnosi się informacji, które mają posłużyć do załatwiania indywidualnych spraw osoby składającej wniosek o udostępnienie informacji publicznej, nie zaś do istotnej kontroli społeczeństwa nad organami władzy publicznej i podmiotami wykonującymi zadania publiczne, to skarga D. Z. na bezczynność i z tej przyczyny nie mogła być uwzględniona.
Za niezasadny należy uznać natomiast zarzut naruszenia art. 13 ust. 1 u.d.i.p. Stanowi on, że udostępnienie informacji publicznej następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak, niż w terminie 14 dni. Jednak stosownie do treści art. 13 ust 2. u.d.i.p. jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w terminie określonym w ust. 1, podmiot obowiązany do jej udostepnienia powiadamia w tym terminie o powodach opóźnienia oraz o terminie, w jakim udostępni informację, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku. Tymczasem z niepodważonych ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika, że podmiot, do którego skarżący skierował wniosek, otrzymał go 16 lipca 2018 r. Spółka skorzystała z uprawnienia zawartego w cyt. art. 13 ust. 2 u.d.i.p., co jak słusznie stwierdził Sąd pierwszej instancji miało swoje usprawiedliwienie w zakresie żądanej informacji i koniecznością sprawdzenia czy nie znajdują się w archiwum zakładowym. Odpowiadając na wniosek pismem z dnia 23 sierpnia 2018 r. Spółka zachowała termin wskazany w art. 13 ust 2 u.d.i.p.
Za bezskuteczny należało uznać zarzut naruszenia art. 149 § 1 p.p.s.a. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami, sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko - radcowskim (art. 175 § 1 - 3 p.p.s.a). Opiera się on na założeniu, że powierzenie czynności sporządzenia skargi kasacyjnej wykwalifikowanym prawnikom zapewni jej odpowiedni poziom merytoryczny i formalny, umożliwiający Sądowi kasacyjnemu dokonanie kontroli zaskarżonego orzeczenia. Z punktu widzenia skuteczności omawianego zarzutu podkreślenia wymaga, że przytoczenie podstawy kasacyjnej musi być precyzyjne. Jeżeli przepis prawa składa się z kilku jednostek redakcyjnych wówczas zarzucane naruszenie należy powiązać z jego konkretną jednostką redakcyjną. W odniesieniu do przepisu, który nie stanowi jednej zamkniętej całości, a składa się z paragrafów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem numeru artykułu, ustępu, punktu i ewentualnie innej jednostki redakcyjnej przepisu. Warunek przytoczenia podstawy kasacyjnej i jej uzasadnienia nie jest spełniony, gdy skarga kasacyjna zawiera wywody zmuszające sąd drugiej instancji do domyślania się, który przepis prawa autor kasacji miał na uwadze, podnosząc zarzut naruszenia przepisów prawa. Podstawa kasacyjna nieodpowiadająca tym wymaganiom, jako pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych, uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności. Tymczasem art. 149 § 1 p.p.s.a. składa się z trzech punktów regulujących odmienne stany prawne. Natomiast autor skargi kasacyjnej nie wskazał, która norma art. 149 § 1 p.p.s.a. została naruszona.
W rezultacie należy też stwierdzić, że Sąd pierwszej instancji stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a. dokonał prawidłowej pod względem zgodności z prawem kontroli działania podmiotu, do którego skarżący skierował wniosek.
Mając powyższe na względzie Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego na mocy art. 184 p.p.s.a. ją oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło