II OSK 2405/19
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-05-30
Skład orzekający: Robert Sawuła, Grzegorz Czerwiński, Mirosław Gdesz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ odwoławczy, rozpatrując odwołanie od decyzji o pozwoleniu na budowę, powinien badać aktualność uzgodnień i opinii dołączonych do projektu budowlanego na dzień wydania decyzji przez organ pierwszej instancji, czy też na dzień wydania własnej decyzji?Ratio decidendi
Organ administracyjny co do zasady orzeka, uwzględniając stan faktyczny i prawny istniejący w dacie podejmowania rozstrzygnięcia. Jeśli w dacie orzekania jakiekolwiek opinie czy uzgodnienia do projektu budowlanego nie są aktualne, organ powinien postanowieniem zobowiązać inwestora do ich aktualizacji. Wnioskowanie o tym, że uzgodnienia powinny być aktualne na dzień złożenia wniosku o pozwolenie na budowę i zachować aktualność w terminie, w którym organ zobowiązany jest do wydania decyzji, jest prawidłowe. Ewentualna utrata aktualności uzgodnień w trakcie dalszego postępowania nie musi mieć znaczenia, jeśli nie spowodowała negatywnych skutków dla prawidłowości wydanego pozwolenia na budowę i nie wpłynęła na wynik sprawy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego z funkcją handlową. Po wydaniu decyzji przez organ pierwszej instancji i utrzymaniu jej w mocy przez organ odwoławczy, WSA w Gdańsku uchylił decyzję organu odwoławczego z powodu nierzetelnego sprawdzenia zgodności projektu z decyzją o warunkach zabudowy, niewykonania nałożonych obowiązków oraz braku oceny zgodności projektu z wymaganiami ochrony środowiska. Po ponownym postępowaniu Wojewoda Pomorski ponownie wydał decyzję zatwierdzającą projekt i udzielającą pozwolenia na budowę. WSA w Gdańsku oddalił skargi na tę decyzję. Skarżący kasacyjnie zarzucili m.in. naruszenie przepisów dotyczących ważności uzgodnień i oceny zgodności z decyzją środowiskową. NSA oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Robert Sawuła (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Grzegorz Czerwiński Sędzia del. WSA Mirosław Gdesz po rozpoznaniu w dniu 30 maja 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. U. i Z. U. oraz J. R.-N. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 13 marca 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 623/18 w sprawie ze skarg Wspólnoty Mieszkaniowej [...] ul. [...], ul. [...] w G., J. R.-N., A. U. i Z. U. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] sierpnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę 1. oddala skargę kasacyjną, 2. oddala wniosek [...] Spółka z o.o. z siedzibą w [...] o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z 13 marca 2019 r., II SA/Gd 623/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny (powoływany dalej jako: WSA) w Gdańsku oddalił skargi W. w G., J. R., A.U. i Z. U. na decyzję Wojewody Pomorskiego z 2 sierpnia 2018 r., nr WI-I.7840.3.7.2018.ZK, w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę. Wyrok ten zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Jak wynika z ustaleń sądu wojewódzkiego, w dniu 24 czerwca 2016 r. [...] Spółka z o.o. sp. komandytowo-akcyjna z/s w G. (inwestor, Spółka) złożyła wniosek o zatwierdzenie projektu budowlanego i wydanie pozwolenia na budowę dla inwestycji polegającej na rozbiórce istniejącego zagospodarowania terenu oraz budowie budynku mieszkalnego wielorodzinnego z funkcją handlową, garażem podziemnym, obsługą komunikacyjną i infrastrukturą techniczną przy ul. [...] w G. na terenie wskazanych działek nr: [...],[...],[...],[...],[...],[...] obręb W.
Postanowieniem z 12 sierpnia 2016 r. Prezydent Miasta Gdyni zobowiązał inwestora do usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości i braków w projekcie budowlanym. Inwestor uzupełnił projekt w dniu 12 września 2016 r.
Dalej w wyroku II SA/Gd 623/18 przywołano, że decyzją z 23 września 2016 r. Prezydent Miasta Gdyni zatwierdził projekt budowlany i udzielił inwestorowi pozwolenia na budowę zgodnie z wnioskiem.
W uzasadnieniu tej decyzji organ I instancji podniósł, iż w jego ocenie projekt budowlany w zakresie określonym w art. 35 ust. 1 ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. 2016, poz. 290 ze zm., uPb) spełnia wymagania określone w decyzji o warunkach zabudowy z 13 maja 2014 r. Ponadto inwestor usunął stwierdzone nieprawidłowości w dokumentacji i złożył oświadczenie o prawie dysponowania nieruchomością na cele budowlane.
Odwołania od tej decyzji wnieśli A. U. i Z. U., B. U., J. P., J. R.-N. i K. N., a także W. w G.
Po rozpatrzeniu sprawy na skutek odwołań Wojewoda Pomorski decyzją z 13 stycznia 2017 r. utrzymał w mocy w/w decyzję organu I instancji.
Kolejno wskazano, że skargi na powyższą decyzję Wojewody Pomorskiego wnieśli A. U. i Z. U., a także J. R. i K. N.
Skarżący wnieśli o uchylenie decyzji organów obu instancji.
Skargę na powyższą decyzję złożyła również W. w G.
Wyrokiem z 22 sierpnia 2017 r., II SA/Gd 182/17, WSA w Gdańsku uchylił w/w decyzję organu II instancji, uznając, że decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Sąd wojewódzki wskazał, że Wojewoda powinien był dokonać szczegółowego i wyczerpującego sprawdzenia zgodności projektu z decyzją o warunkach zabudowy, a także wykonania nałożonych postanowieniem Prezydenta Miasta Gdyni z 12 sierpnia 2016 r. obowiązków, jako że skarżący w odwołaniach zakwestionowali lakoniczne stwierdzenia organu I instancji w tym zakresie. Zarzuty dotyczyły w szczególności nieprawidłowości ekspertyzy sporządzonej na podstawie § 206 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. 2015, poz. 1422, "rozp. MI z 2002"), a także niewykonania postanowienia z 12 sierpnia 2016 r. w szczególności w zakresie pkt 4, 5 i 11, w tym niezrozumiałych odręcznych obliczeń powierzchni zabudowy.
Nadto w ocenie wówczas wyrokującego WSA w Gdańsku Wojewoda powinien dokonać oceny zgodności projektu budowlanego z wymaganiami ochrony środowiska, w tym decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach z 9 lipca 2015 r. Takiej oceny zabrakło, a Wojewoda stwierdził jedynie, że nie może badać zgodności pozwolenia na budowę z decyzją środowiskową. Organ I instancji stwierdził natomiast nieistotne rozbieżności między projektem z decyzją środowiskową, a kwestia ta została podniesiona w odwołaniach, a następnie skargach wniesionych do sądu.
Niewyjaśnienie przez organ odwoławczy wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, zwłaszcza w kontekście podniesionych przez strony licznych zarzutów, stanowiło naruszenie przepisów postępowania i mogło mieć istotny wpływ na jej wynik, dlatego też WSA w Gdańsku uchylił zaskarżoną wówczas decyzję zobowiązując Wojewodę do uwzględnienia powyższych uwag przy podejmowaniu nowego rozstrzygnięcia.
Jak wynika z dalszych ustaleń w sprawie II SA/Gd 623/18 w trakcie ponowionego postępowania do Wojewody Pomorskiego wpłynęły wyjaśnienia pełnomocnika inwestora co do treści projektu, organ odwoławczy zawiadomił strony o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym oraz składania pisemnych lub ustnych wyjaśnień do sprawy. W odpowiedzi J. P. oraz A. U. i Z. U. reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika zgłosili dodatkowe zastrzeżenia w sprawie.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy Wojewoda Pomorski powołaną na wstępie decyzją z 2 sierpnia 2018 r. utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta Gdyni z 23 września 2016 r.
Organ II instancji stwierdził, że projektowany obiekt jest zgodny z zapisami decyzji Prezydenta Miasta Gdyni z 13 maja 2014 r. ustalającej warunki zabudowy. Ponadto w odpowiedzi na zarzuty o odręcznych i nieczytelnych obliczeniach powierzchni zabudowy organ odwoławczy wskazał, że pełnomocnik inwestora pismem z 12 czerwca 2018 r. przedstawił zrozumiały i czytelny rysunek z dokładnymi obliczeniami wykonanymi za pomocą programu komputerowego AutoCad.
Po analizie projektu budowlanego stwierdzono, iż jest on zgodny z decyzją o warunkach zabudowy. Dodatkowo Plastyk Miasta wydał pozytywną opinię co do kolorystyki obiektu nawiązującej do istniejącej w sąsiedztwie zabudowy.
W sprawie zgodności projektu z wymaganiami ochrony środowiska Wojewoda zwrócił uwagę, że Prezydent Miasta Gdyni wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach z 9 lipca 2015 r. nr ROD.6220.8.2015.ER, w której stwierdził brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia polegającego na budowie garażu podziemnego oraz miejsc postojowych naziemnych wraz z towarzyszącą im infrastrukturą dla obsługi projektowanego obiektu.
Wojewoda wskazał, że uwzględniono uwagi zawarte w wyroku WSA w Gdańsku z 22 sierpnia 2017 r., II SA/Gd 182/17, i fakt, że inwestor spełnił wymagania określone w art. 35 ust. 1 oraz w art. 32 ust. 4 uPb.
W dniu 12 października 2018 r. do sądu wpłynęła skarga Wspólnoty Mieszkaniowej "[...]", w której wniesiono o uchylenie w całości zarówno decyzji Wojewody Pomorskiego jak i decyzji Prezydenta Miasta Gdyni.
Zdaniem skarżącej Wspólnoty organ odwoławczy naruszył art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 w zw. z art. 15 K.p.a. i art. 35 ust. 1 uPb przez nierzetelne przeprowadzenie ponownego rozpoznania sprawy co do istoty, w szczególności w kontekście zbadania dokumentów przedłożonych do wniosku o pozwolenie na budowę, a także ważności uzgodnień. Zdaniem skarżącej Wspólnoty wszelkie dokumenty, w tym uzgodnienia, muszą być ważne nie tylko w dniu wydania decyzji przez organ I instancji, lecz również przy rozstrzyganiu przez organ odwoławczy jako organu mającego ponownie rozpoznać sprawę. Ponadto skarżąca Wspólnota stanęła na stanowisku, że choć organ jest związany wyrokiem sądu z 22 sierpnia 2018 r. to nie oznacza to, że są to granice nieprzekraczalne, a więc organ mógł dokonać również dodatkowych czynności sprawdzających, niewynikających z wyroku sądu.
Zdaniem skarżącej Wspólnoty wadliwa jest również decyzja o warunkach zabudowy, gdyż zgodnie z wyrokiem WSA w Gdańsku z 21 września 2016 r., II SA/Gd 165/16, została wydana przy pozbawieniu skarżącej Wspólnoty przymiotu strony i odebraniu prawa zgłaszania uwag oraz prawa do zaskarżenia decyzji. W związku z tym skarżąca wniosła o wznowienie postępowania o ustalenie warunków zabudowy, które toczy się przed SKO w Gdańsku. Zarzuciła, że mimo wiedzy o toczącym się postępowaniu w przywołanym przedmiocie Wojewoda nie zawiesił swojego postępowania w trybie art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a.
Odpowiadając na skargę w/w Wspólnoty Wojewoda Pomorski wniósł o jej oddalenie.
W dniu 12 października 2018 r. do WSA w Gdańsku wpłynęła skarga A.U. i Z. U., na decyzję Wojewody Pomorskiego, w której wniesiono o uchylenie w całości zarówno decyzji Wojewody Pomorskiego jak i decyzji Prezydenta Miasta Gdyni, a ponadto o wstrzymanie wykonania decyzji Prezydenta Miasta Gdyni.
Skarżący zarzucili, że wydając decyzję z 2 sierpnia 2018 r. Wojewoda naruszył przepis art. 35 ust. 3 uPb w ten sposób, że utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta Gdyni pozwalającą na budowę, podczas gdy wezwany do usunięcia uchybień inwestor nie wykonał wszystkich nałożonych na niego obowiązków, co stanowi przesłankę do wydania decyzji o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę. Zdaniem skarżących inwestor nie wykonał pkt 4, 5 i 11 postanowienia I instancji, a termin do uzupełnienia uchybień minął. W szczególności ekspertyza techniczna stanu obiektów istniejących w najbliższym sąsiedztwie zdaniem skarżących nie spełniała wymogów przywołanego już rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie i ograniczała się do ogólnego stwierdzenia jedynie na podstawie archiwalnej dokumentacji fotograficznej oraz obejrzenia obiektów w terenie, nie zaś na ich zbadaniu. Skarżący zarzucają więc organowi brak zastrzeżeń oraz nieustosunkowania się do zarzutów z odwołania skarżących.
Skarżący nie zgadzali się też z twierdzeniami organu dotyczącymi interpretacji zwrotów "bezpośrednie sąsiedztwo" oraz "najbliższe sąsiedztwo" świadczącymi w ocenie organu o braku podstawy prawnej żądania uzupełnienia projektu.
Zarzucili również naruszenie przepisów art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 80 w zw. z art. 84 i art. 140 K.p.a. oraz art. 107 § 1 i 3 w zw. z art. 8 K.p.a. oraz art. 153 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. 2018, poz. 1302 ze zm., Ppsa) podtrzymując pogląd, że złożona razem z wnioskiem inwestora o pozwolenie na budowę dokumentacja zawierała nieprawidłowości i uchybienia, które były szczegółowo podnoszone w pismach w toku postępowania. Jednakże ani organ I instancji, ani Wojewoda nie dokonali weryfikacji zastrzeżeń skarżących ograniczając się jedynie do roli podmiotów badających zgodność zawartości wniosku z obowiązującymi przepisami bez pochylenia się nad meritum, co świadczy o nierzetelności organu i naruszeniu przez niego przepisów procedury administracyjnej, w szczególności o ocenie całokształtu materiału dowodowego.
Podnieśli także brak szczegółowego ustosunkowania się do nieścisłości wykazanych przez skarżących w piśmie z 30 sierpnia 2016 r. i brak uwzględnienia zarzutów skarżących wyrażonych w piśmie z 26 czerwca 2018 r. odnośnie zaniżenia w projekcie docelowej powierzchni sprzedaży w lokalach usługowych i proponowanego sposobu ich obliczenia, pomimo zaleceń zawartych w wyroku sądu z 22 sierpnia 2017 r.
Odpowiadając na powyższą skargę Wojewoda Pomorski wniósł o jej oddalenie oraz o oddalenie wniosku o wstrzymanie zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu odwołał się do uzasadnienia zaskarżonej decyzji, w którym zajął stanowisko w sprawie zarzutów skarżących.
W dniu 12 października 2018 r. do WSA w Gdańsku wpłynęła skarga K. N. i J. R., na decyzję Wojewody Pomorskiego z 2 sierpnia 2018 r., w której wniesiono o uchylenie w całości zarówno decyzji Wojewody Pomorskiego jak i decyzji Prezydenta Miasta Gdyni. Skarżący zarzucili organowi naruszenie prawa w ten sposób, że zarówno decyzja organu I instancji jak i zaskarżona decyzja są sprzeczne z decyzją o warunkach zabudowy, co zgodnie z art. 35 ust. 1 uPb stanowi przesłankę jej uchylenia. Wykazali, iż sprzeczność ta dotyczy lokalizacji zjazdów, a sam fakt uzgodnienia koncepcji obsługi komunikacyjnej wraz z prognozą ruchu i określeniem wpływu planowanej inwestycji na istniejący układ komunikacyjny nie świadczyć ma o zgodności projektu z decyzją o warunkach zabudowy. Zdaniem skarżących kompetencję do oceny takiej zgodności ma w tym przypadku wojewoda a nie organ uzgadniający. Ponadto organ I instancji nie uwzględnił w swojej decyzji okoliczności wygaśnięcia w toku postępowania instancyjnego ważności uzgodnienia w zakresie projektu dwóch zjazdów, a organ II instancji pominął aspekt aktualności uzgodnień i innych opinii, tym samym nie wyjaśniając sprawy rzetelnie oraz wydając decyzję na podstawie dokumentów, które utraciły ważność. Zdaniem skarżących organ odwoławczy nie przeprowadził nowego postępowania, a jedynie odniósł się do zarzutów przedstawianych w jego trakcie.
W odpowiedzi na w/w skargę Wojewoda Pomorski wniósł o jej oddalenie. Odwołując się do treści uzasadnienia swojej decyzji organ odwoławczy uznał, że wnikliwie i rzeczowo zbadał sprawę, a przesłanki rozstrzygnięcia umotywował w owym uzasadnieniu.
Postanowieniem z 19 października 2018 r. sąd wojewódzki odrzucił skargę K. N. na podstawie art. 58 § 1 pkt 2 Ppsa.
Postanowieniem z 19 października 2018 r. sąd wojewódzki połączył trzy sprawy wynikające z powyższych skarg w jedną pod sygn. II SA/Gd 623/18.
Pismem z 29 października 2018 r. inwestor wniósł o oddalenie wniosku skarżących o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji albo w przypadku nieuwzględnienia jego wniosku – o ustanowienie przez skarżących kaucji na zabezpieczenie roszczeń uczestnika jako inwestora z powodu wstrzymania wykonania decyzji w wysokości 2 mln złotych.
Skarżący A. U. i Z. U. przedłożyli pismo z 5 grudnia 2018 r. stanowiące wniosek dowodowy w postaci "Analizy urbanistycznej stanu faktycznego i prawnego terenu", sporządzonej przez biegłego sądowego przy Sądzie Okręgowym w Gdańsku. Motywowali swój wniosek niezbędnością ustaleń w zakresie prawidłowości zaskarżonej decyzji w kontekście wątpliwości co do treści decyzji o warunkach zabudowy.
Postanowieniem z 19 grudnia 2018 r. sąd pierwszej instancji odmówił A.U. i Z. U. wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji.
W trakcie rozprawy przed WSA w Gdańsku w dniu 13 marca 2019 r. pełnomocnik inwestor złożył pisemne oświadczenie stanowiące ustosunkowanie się do zarzutów skarg oraz wniósł o oddalenie wszystkich skarg na decyzję Wojewody Pomorskiego.
Opisanym na wstępie wyrokiem WSA w Gdańsku oddalił skargi.
W motywach tego orzeczenia sąd pierwszej instancji stwierdził, że organ II instancji prawidłowo uznał, iż projektowany obiekt jest zgodny z zapisami decyzji Prezydenta Miasta Gdyni ustalającej warunki zabudowy. Obiekt przestrzega linii zabudowy, wskaźnik jej powierzchni w stosunku do powierzchni działek jest mniejszy od dopuszczonego w decyzji, szerokość elewacji jest mniejsza od podanej maksymalnej szerokości, wysokość elewacji do attyki nie przekracza wyznaczonej wysokości, zaprojektowane dachy są płaskie, a kolorystyka nawiązuje do istniejącej w sąsiedztwie zabudowy wielorodzinnej, a także posiada pozytywną opinię Plastyka Miasta. Powierzchnia biologicznie czynna działki jest większa od wymaganej, a badania geologiczna wykazały, że ze względu na poziom wód gruntowych na terenie inwestycji zbędne jest uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego oraz odwodnienie wykopów.
Ponadto, również zgodnie z przywołaną decyzją, inwestor opracował koncepcję obsługi komunikacyjnej wraz z prognozą ruchu i określeniem wpływu planowanej inwestycji na istniejący układ komunikacyjny. Wojewoda - w ocenie sądu pierwszej instancji - zasadnie podkreślił, że koncepcja ta została wykonana przez uprawnioną jednostkę po uzgodnieniu zakresu i sposobu wykonania z Zarządem Dróg i Zieleni w Gdyni (a wiec jednostką ostatecznie weryfikującą opracowanie). Następnie na podstawie tej analizy w dniu 24 lipca 2015 r. inwestor zawarł umowę drogową z Gminą Miasta Gdynia – Zarządem Dróg i Zieleni określającą nie tylko zakres prac inwestora, ale także uzgodnienie dokumentacji projektowej w zakresie rozwiązań komunikacyjnych.
Sąd wojewódzki wskazał, że drugim aspektem kontroli Wojewody wynikającym z treści wyroku w sprawie II SA/Gd 182/17 była zgodność projektowanego obiektu z wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Zgodnie z tą decyzją z 9 lipca 2015 r. Prezydent Miasta Gdyni stwierdził brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. W tym kontekście Wojewoda słusznie – w ocenie sądu a quo – wyjaśnił, iż występujące minimalne różnice pomiędzy pozostają bez wpływu na kwestię oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, zatem – w opinii sądu pierwszej instancji - nie można stwierdzić sprzeczności projektu budowlanego z decyzją środowiskową. Wartości osiągnięte w projekcie budowlanym są niższe od tych założonych w decyzji środowiskowej, a wiec nie zachodzi sprzeczność pomiędzy projektem a decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji inwestycji.
Ponadto w ocenie tegoż sądu Wojewoda wyczerpująco i rzetelnie odniósł się do zarzutów podniesionych we wniesionych przez skarżących odwołaniach.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiedli A. U. i Z.U. oraz J. R. – zastępowani przez profesjonalnego pełnomocnika – zaskarżając to orzeczenie w całości.
Na podstawie art. 176 § 1 pkt 2 Ppsa zaskarżonemu wyrokowi zarzuca się:
- w oparciu o podstawę kasacyjną określoną w art. 174 pkt 1 Ppsa, naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, w postaci naruszenia:
1) art. 35 ust. 1 pkt 1 i 2 uPb, poprzez ich łączne niewłaściwe zastosowanie w postaci uznania zgodności projektu budowlanego z wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, polegającą na bezkrytycznym przyjęciu przez sąd pierwszej instancji, że różnice pomiędzy treścią projektu budowlanego, a decyzją Prezydenta Miasta Gdyni o środowiskowych uwarunkowaniach z 9 lipca 2015 r. ("decyzja środowiskowa") pozostają bez znaczenia, a także bezkrytycznego uznania przez sąd, iż nie ma sprzeczności pomiędzy dokumentacją dołączoną do wniosku Inwestora o wydanie pozwolenia na budowę a przepisami techniczno-budowlanymi, pomimo wykazywania takich sprzeczności przez skarżących w toku postępowania administracyjnego, w szczególności sprzeczności z § 206 ust. 1 rozp. MI z 2002;
2) art. 35 ust. 1 pkt 3 uPb, poprzez jego wadliwą wykładnię polegającą na przyjęciu, że wymagane opinie, uzgodnienia, pozwolenia i sprawdzenia oraz informacja dotycząca bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o których mowa w art. 35 ust. 1 pkt 3 uPb winny zachowywać swoją ważność tylko na etapie postępowania przed organem pierwszej instancji, a utrata ważności tych uzgodnień w toku postępowania instancyjnego nie ma znaczenia prawnego;
3) będącym konsekwencją wadliwej wykładni art. 35 ust. 1 pkt 3 uPb, określonej powyżej w pkt 2), naruszeniu przepisu art. 35 ust. 3 uPb poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie faktu, że w dniu wydawania decyzji przez organ II instancji uzgodnienia w zakresie projektów dwóch zjazdów przedmiotowej inwestycji nie były ważne, a w konsekwencji nieuchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta Gdyni celem wydania przez organ pierwszej instancji postanowienia nakładającego na inwestora obowiązek usunięcia wskazanych nieprawidłowości w związku ze stwierdzeniem naruszenia wymogu dołączenia do projektu budowlanego aktualnych wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o których mowa w art. 35 ust. 1 pkt 3 uPb;
- w oparciu o podstawę kasacyjną określoną w art. 174 pkt 2 Ppsa, naruszenie przepisów postępowania, których uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
1) art. 151 Ppsa w zw. z art. 6, art. 7 i art. 15 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. 2018, poz. 2096 ze zm., K.p.a.) i art. 145 § 1 pkt 1 Ppsa poprzez uznanie, że nie jest konieczna w postępowaniu przed organem II instancji ponowna kontrola merytoryczna poprawności wniosku o udzielenie pozwolenia na budowę w świetle okoliczności faktycznych towarzyszących wydawaniu decyzji przez organ II instancji, a organ ten nie jest zobligowany wziąć pod uwagę zmiany stanu faktycznego, jakie miały miejsce pomiędzy wydaniem decyzji przez organ I instancji, a decyzji drugoinstancyjnej, polegające na utracie ważności przez niektóre z uzgodnień załączonych przez inwestora do projektu budowlanego, a w konsekwencji oddalenie skarg, pomimo ich zasadności poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji Wojewody Pomorskiego i poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta Gdyni;
2) będące wynikiem naruszenia przepisów postępowania, określonych powyżej w pkt 1), naruszenie art. 153 Ppsa poprzez uznanie przez WSA w Gdańsku, że organ wypełnił wszystkie obowiązki wynikające z wcześniejszego wyroku WSA w Gdańsku z 22 sierpnia 2017 r., II SA/Gd 182/17, podczas gdy organ w ponowionym postępowaniu właściwie nie odniósł się do wszystkich zarzutów skarżących i nie wyjaśnił wszystkich okoliczności faktycznych podnoszonych przez skarżących w pismach w toku postępowania administracyjnego.
Wskazując na powyższe zarzuty, na podstawie 176 § 1 pkt 3 Ppsa oraz art. 203 pkt 1 Ppsa w zw. z 205 § 2 Ppsa skarżący kasacyjnie wnoszą o:
1) uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz o rozpoznanie skarg poprzez ich uwzględnienie w całości (w stosunku do skargi J. R. w nieodrzuconej części), tj. o uchylenie w całości zarówno zaskarżonej decyzji Wojewody Pomorskiego z 2 sierpnia 2018 r. oraz poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta Gdyni z 23 września 2016 r., na podstawie art. 188 Ppsa w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c Ppsa i w zw. z art. 135 Ppsa,
2) zasądzenie od organu na rzecz skarżących zwrotu poniesionych przez nich niezbędnych kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Dodatkowo na podstawie art. 176 § 2 Ppsa skarżący kasacyjnie oświadczyli, iż zrzekają się przeprowadzenia rozprawy.
Przede wszystkim zdaniem skarżących kasacyjnie, co podnosili już na etapie postępowania administracyjnego, w sprawie projektowanej inwestycji powinna zostać pozyskana nowa decyzja środowiskowa. Jak zauważył WSA w Gdańsku w wyroku z 22 sierpnia 2017 r., organ we wcześniejszym postępowaniu w ogóle nie dokonał oceny zgodności projektu budowlanego z wymaganiami ochrony środowiska. W zaskarżonym wyroku sąd pierwszej instancji przychylił się do stanowiska organu wyrażonego w ponowionym postępowaniu (s. 21 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), iż różnice pomiędzy rozwiązaniami przyjętymi w dokumentacji budowlanej dołączonej do wniosku Inwestora, a decyzją środowiskową pozostają bez wpływu na kwestię oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, zatem nie można stwierdzić sprzeczności projektu budowlanego z decyzją środowiskową. Zdaniem skarżących trudno uznać to za wykonanie nałożonych przez WSA w Gdańsku wskazań co do dalszego postępowania.
Skarżący nie mogą się zgodzić z argumentami, że z uwagi na obszar projektowanej inwestycji nie ma potrzeby występowania o nową decyzję środowiskową - skoro organ I instancji uznał, iż taka decyzja jest potrzebna i inwestor ubiegał się o jej wydanie, a nadto decyzja ta pozostaje w mocy, to zdaniem skarżących winna ona być skorygowana (wydana nowa decyzja dotycząca tej konkretnej inwestycji).
Niezależnie jednak od oceny czy Inwestor był uprawniony do uzupełnienia wniosku o wydanie pozwolenia na budowę w trybie art. 35 ust. 3 uPb wskutek późniejszego wezwania go przez organ (tj. w toku postępowania drugoinstancyjnego), czy też nie, zdaniem skarżących Inwestor nie uzupełnił wszystkich braków, a dokumentacja dołączona do wniosku o wydanie pozwolenia na budowę w obecnym kształcie nie powinna zostać zaakceptowana, między innymi przez brak dołączenia aktualnych na dzień wydania decyzji przez organ wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o których mowa w art. 35 ust. 1 pkt 3 uPb.
W odpowiedzi uczestnika - [...] Spółka z o.o. sp. komandytowo-akcyjna z/s w Gdańsku na skargę kasacyjną wniesiono o:
1) jej oddalenie w całości jako bezzasadnej, a to w oparciu o art. 184 Ppsa;
2) na podstawie art. 179 § 2 Ppsa – o przeprowadzenie rozprawy i rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie;
3) zasądzenie od skarżących kasacyjnie na rzecz uczestnika kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Uczestnik postępowania podkreśla, że w niniejszej sprawie nigdy nie doszło do uchylenia decyzji organu I instancji (aczkolwiek tymczasowo utraciła ona przymiot ostateczności) - a jest oczywiste, że gdyby do tego doszło, to niewątpliwie w ramach powtórnego postępowania przed Prezydentem Miasta Gdyni inwestor byłby zobowiązany do pozyskania wszelkich uzgodnień, opinii, zgód itp., aktualnych na dzień wydawania kolejnej decyzji, a zarazem wydając kolejną decyzję Prezydent Miasta Gdyni uwzględniałby w pełni stan faktyczny i prawny, istniejący na dzień wydania tejże kolejnej decyzji. Taka sytuacja – zdaniem uczestnika - nigdy jednak nie miała miejsca w sprawie, a decyzji Wojewody Pomorskiego, wydawanej w postępowaniu odwoławczym (w którym przecież są rozpoznawane zarzuty wobec decyzji organu I instancji), nie można postrzegać jako "substytutu" pierwotnej decyzji o udzieleniu pozwolenia na budowę. Wniesienie odwołań nie skutkuje wygaśnięciem czy wyeliminowaniem z obrotu prawnego decyzji organu I instancji - ona nadal jest faktem prawnym i to ona i jej prawidłowość podlega weryfikacji.
W opinii inwestora obowiązkiem organu odwoławczego było wobec tego zweryfikowanie ważności uzgodnień itp. aktualności stanu faktycznego i prawnego właśnie na moment wydawania decyzji o udzieleniu pozwolenia na budowę i z tego zadania Wojewoda Pomorski się wywiązał, a WSA w Gdańsku prawidłowo podzielił zasadność takiego podejścia. Zdaniem uczestnika nie jest prawdą jednocześnie twierdzenie, zawarte na s. 10 skargi kasacyjnej, jakoby ograniczono się do zbadania aktualności uzgodnień, opinii itp. na dzień złożenia wniosku o wydanie pozwolenia na budowę - nic takiego nie znalazło się ani w decyzji Wojewody Pomorskiego, ani w zaskarżonym kasacyjnie wyroku.
Zarządzeniem Przewodniczącej Wydziału II Izby Ogólnoadministracyjnej Naczelnego Sądu Administracyjnego z 4 marca 2022 r., działając na podstawie art. 15 zzs4 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. 2020, poz. 374 ze zm., uCOVID-19) sprawę skierowano na posiedzenie niejawne, informując uprzednio strony o możliwości przedstawienia na piśmie stanowiska w sprawie.
Inwestor poinformował o zmianie nazwy Spółki.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 Ppsa (aktualny tekst jednol. Dz. U. 2022, poz. 329) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W myśl art. 174 Ppsa, skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Sprawa podlega rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym, stosownie do art. 15zzs4 uCOVID-19, wedle którego "Przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów". O fakcie tym strony były poinformowane, miały możliwość zajęcia stanowiska.
Nie dopatrzywszy się w niniejszej sprawie żadnej z wyliczonych w art. 183 § 2 Ppsa przesłanek nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, będąc związany granicami skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny przeszedł do rozpatrzenia jej zarzutów. W sytuacji przytoczenia w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa materialnego, jak i naruszenia przepisów postępowania, w pierwszej kolejności rozpoznaje się zasadniczo ostatnio wymieniony zarzut. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że w postępowaniu sądowoadministracyjnym zachowano prawidłowy tok procedury, nie uchybiając jej przepisom w stopniu, który mógłby wpłynąć na wynik sprawy, można przejść – w granicach określonych w skardze kasacyjnej – do ocen o charakterze prawnomaterialnym.
Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, a zaskarżony wyrok odpowiada prawu. Uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej (art. 193 zd. 2 Ppsa).
A. Niezasadne są zarzuty naruszenia przepisów postępowania, których uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 151 Ppsa w zw. z art. 6, art. 7 i art. 15 K.p.a. i art. 145 § 1 pkt 1 Ppsa.
B. Nie mógł odnieść skutku zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 Ppsa, albowiem dzieli się on jeszcze na dalsze jednostki redakcyjne - litery a, b i c, które zawierają określenie wad powodujących uchylenie aktu administracyjnego przez sąd administracyjny i umożliwiając wskazanie podstaw wyrokowania. W judykaturze zgodnie podkreśla się, że w odniesieniu do regulacji normatywnej, która nie stanowi jednej zamkniętej całości, a składa się z paragrafów lub ustępów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem numeru artykułu, ustępu, punktu i ewentualnie innej jednostki redakcyjnej (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 30 listopada 2012 r., I OSK 2001/12, LEX nr 1291371, z 14 marca 2013 r., I OSK 1799/12, LEX nr 1295809, z 17 maja 2019 r., II OSK 1665/17, CBOSA.nsa.gov.pl). Zatem strony skarżące kasacyjnie nie sprecyzowały, którą z tych podstaw miał naruszyć sąd pierwszej instancji: naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b), inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy (lit. c). Co więcej nie uzasadniony jest zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 Ppsa także z tego powodu, że sąd pierwszej instancji nie stosował tego przepisu (podstawą wyrokowania był art. 151 Ppsa – również powołany w skardze kasacyjnej) i tym samym nie mógł go w ten sposób naruszyć.
C. Przywołany w skardze kasacyjnej art. 151 Ppsa jest przepisem o charakterze ogólnym i wynikowym, który określa oznaczony przypadek, kiedy sąd administracyjny w razie nieuwzględnienia skargi w całości lub w części oddala ją odpowiednio w całości lub w części. Strona skarżąca kasacyjnie chcąc wykazać jako zasadną podstawę skargi kasacyjnej, skoro w tej sprawie skargę oddalono na zasadzie art. 151 Ppsa, powinna wskazać konkretne przepisy którym uchybił zaskarżony organ, a którego to uchybienia nie dostrzec miał wadliwie sąd pierwszej instancji. Nieskuteczność tej argumentacji prowadzić będzie do wniosku, że zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji przepisu art. 151 Ppsa będzie musiał zostać uznany jako nie oparty na usprawiedliwionej podstawie.
D. Nie jest skuteczny zarzut naruszenia art. 151 Ppsa w zw. z art. 6 i art. 7 K.p.a. Kontrolując zaskarżony wyrok w zakresie wyżej wymienionego zarzutu należy stwierdzić, w tej sprawie organ administracyjny nie naruszył ani zasady praworządności (objętej art. 6 K.p.a.), ani też zasady prawdy obiektowej (art. 7). Strony skarżące kasacyjnie domagały się uznania, że wszelkie dokumenty, w tym uzgodnienia, muszą być ważne nie tylko w dniu wydania decyzji przez organ I instancji, lecz również przy rozstrzyganiu przez organ odwoławczy, zwracając uwagę na okoliczność wygaśnięcia w toku postępowania instancyjnego ważności uzgodnienia w zakresie projektu dwóch zjazdów, podnosząc zarazem, iż organ II instancji pominął aspekt aktualności uzgodnień i innych opinii, tym samym nie wyjaśniając sprawy rzetelnie oraz wydając decyzję na podstawie dokumentów, które utraciły ważność. Wojewoda Pomorski na uzasadnienie swojej argumentacji wskazał, że organ administracji co do zasady orzeka uwzględniając stan faktyczny i prawny istniejący w dacie podejmowania rozstrzygnięcia. Jeżeli zatem w dacie orzekania jakiekolwiek opinie czy uzgodnienia do projektu budowlanego nie będą aktualne, to organ winien postanowieniem wydanym na podstawie art. 35 ust. 3 uPb zobowiązać inwestora do ich aktualizacji. Z kolei w dacie złożenia wniosku o pozwolenie na budowę, jak również w dacie wydania decyzji pierwszoinstancyjnej, uzgodnienia Zarządu Dróg i Zieleni z 28 lipca 2015 r., w zakresie projektu dwóch zjazdów: zjazdu publicznego z ul. [...] oraz zjazdu indywidualnego z ul. [...] dla inwestycji polegającej na budowie budynku mieszkalnego z funkcją handlową i garażem podziemnym, były ważne (pozostawały w obrocie). Wbrew stanowisku strony skarżącej kasacyjnie, takie uzasadnienie w odniesieniu do omawianej kwestii nie stanowiło naruszenia przepisów postępowania. Stanowisko to jest trafne i podziela je także Naczelny Sąd Administracyjny.
E. Nie jest także zasadnym zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 151 Ppsa w zw. z art. 15 K.p.a. Zgodnie z przywołanym przepisem postępowanie administracyjne jest dwuinstancyjne, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. W tej sprawie postępowanie było dwuinstancyjne, a naruszenie art. 15 K.p.a. byłoby uzasadnione, gdyby mimo wniesienia odwołania organ odwoławczy zaniechał jego rozpoznania. W tej sprawie Wojewoda Pomorski rozpoznał sprawę na skutek wniesionego przez stronę odwołania.
F. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej sąd pierwszej instancji nie naruszył art. 153 Ppsa przez stwierdzenie, że organ wypełnił wszystkie obowiązki wynikające z wcześniejszego wyroku WSA w Gdańsku z 22 sierpnia 2017 r., II SA/Gd 182/17.
Przypomnieć należy, że w w/w wyroku WSA w Gdańsku wskazano m. in., że w ponowionym postępowaniu Wojewoda powinien był dokonać szczegółowego i wyczerpującego sprawdzenia zgodności projektu z decyzją o warunkach zabudowy, skontrolować wykonanie nałożonych w postanowieniu organu I instancji z 12 sierpnia 2016 r. obowiązków oraz dokonać oceny zgodności projektu z wymaganiami ochrony środowiska, w tym z decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach z 9 lipca 2015 r., a także szczegółowo odnieść się do zarzutów zawartych w odwołaniach.
Przepis art. 153 Ppsa stanowi, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia. W judykaturze podkreśla się, że w pojęciu "oceny prawnej" w rozumieniu art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (...) mieści się tylko to stanowisko sądu na temat interpretacji przepisów prawa i sposobu ich zastosowania w sprawie, które zostało zamieszczone w treści uzasadnienia orzeczenia (zob. wyrok NSA z 15 marca 2012 r., II OSK 2562/10, ONSAiwsa 2013/1/8). Związanie samego sądu administracyjnego w rozumieniu art. 153 Ppsa oznacza, że nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, lecz zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania w razie stwierdzenia braku zastosowania się do wskazań w zakresie dalszego postępowania przed organem administracji publicznej (wyrok NSA z 6 marca 2012 r., II OSK 2617/11, LEX nr 1138187). W doktrynie bardzo mocno podkreśla się, że związanie dotyczy sądu w każdym składzie, bez względu na to, w jakim trybie sąd orzeka (por. J.P. Tarno, Związanie oceną prawną zawartą w wyroku sądu administracyjnego, "Administracja. Teoria, Dydaktyka, Praktyka" 2011, Nr 4(25), s. 190).
Rację ma sąd pierwszej instancji, że w ponownie przeprowadzonym postępowaniu Wojewoda wypełnił powyższe wskazania. Jak słusznie wskazał sąd pierwszej instancji Wojewoda Pomorski prawidłowo uznał, iż projektowany obiekt jest zgodny z zapisami decyzji Prezydenta Miasta Gdyni ustalającej warunki zabudowy. Ponadto, również zgodnie z przywołaną decyzją, inwestor opracował koncepcję obsługi komunikacyjnej wraz z prognoza ruchu i określeniem wpływu planowanej inwestycji na istniejący układ komunikacyjny. Dodatkowo Wojewoda Pomorski przeanalizował projekt budowlany pod kątem ilości miejsc parkingowych dla samochodów osobowych i rowerów oraz kwestię zagospodarowania wód opadowych, zasadnie uznając, że projekt zawierał wszelkie niezbędne uzgodnienia i spełniał wymagania określone w wyżej wymienionej decyzji.
Odnosząc się do kwestii oceny zgodności projektu z wymaganiami ochrony środowiska, w tym z decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach z 9 lipca 2015 r., wskazać należy, że Prezydent Miasta Gdyni wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach z 9 lipca 2015 r., w której stwierdził brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia. W tym kontekście trafnie stwierdził sąd pierwszej instancji, że Wojewoda wyjaśnił, iż występujące minimalne różnice pomiędzy parametrami przedsięwzięcia określonymi decyzji środowiskowej, a przyjętymi w pozwoleniu na budowę, nie skutkują wnioskiem o sprzeczności projektu budowlanego z decyzją środowiskową.
Uznać należy również, że Wojewoda Pomorski wyczerpująco odniósł się do zarzutów podniesionych we wniesionych przez skarżących odwołaniach.
W szczególności na s. 10 uzasadnienia decyzji Wojewoda szczegółowo odniósł się do kwestii analizy nasłonecznienia i przesłaniania. Z decyzji wynika, że Wojewoda dokonał weryfikacji nie tylko od strony formalnej, ale także merytorycznie zapoznał się z przedstawioną przez inwestora analizą i w oparciu o nią potwierdził, że projektowany obiekt spełnia przewidziane prawem warunki techniczne w tym zakresie. Trafnie podnosi pełnomocnik inwestora w złożonej odpowiedzi na skargę kasacyjną, że samo subiektywne odczucie skarżących kasacyjnie, że inna metoda pomiaru jest lepsza - jeżeli zastosowana przez inwestora również znajduje aprobatę wśród profesjonalistów i jest powszechnie wykorzystywana – nie może stanowić o tym, że poprzez zastosowanie jednej metody i pominięcie innej doszło do naruszenia przepisów postępowania. W kwestii rzekomego zaniżenia w projekcie budowlanym docelowej powierzchni sprzedaży przez inwestora, to należy podzielić zdanie organu, że zarzuty te nie mają oparcia w przepisach prawa i są bezzasadne. Inwestor ma prawo dowolnie określać charakter projektowanej powierzchni użytkowej - i ma to daleko idące następstwa w zakresie warunków technicznych i przyszłego sposobu jej użytkowania przez docelowego użytkownika. Należy bowiem mieć świadomość, że sposób zakwalifikowania powierzchni w projekcie budowlanym, a tym samym w pozwoleniu na budowę, determinuje późniejszy sposób tak sprzedaży tej powierzchni, jak i jej wykorzystania.
Ponadto ze skargi kasacyjnej nie można wywnioskować, które oceny prawne sądu pierwszej instancji Wojewoda sformułował na nowo (w odniesieniu do wcześniejszego wydanego w sprawie wyroku), ani od których swoich wcześniejszych wskazań WSA w Gdańsku miał rzekomo odejść, wydając zaskarżony kasacyjnie wyrok.
G. Nie jest także usprawiedliwiony zarzut naruszenia prawa materialnego tj. art. 35 ust. 1 i 2 uPb poprzez ich łączne niewłaściwe zastosowanie w postaci uznania zgodności projektu budowlanego z wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, polegającą na bezkrytycznym przyjęciu przez sąd pierwszej instancji, że różnice pomiędzy treścią projektu budowlanego, a decyzją Prezydenta Miasta Gdyni o środowiskowych uwarunkowaniach z 9 lipca 2015 r. ("decyzja środowiskowa") pozostają bez znaczenia, a także bezkrytycznego uznania przez sąd, iż nie ma sprzeczności pomiędzy dokumentacją dołączoną do wniosku Inwestora o wydanie pozwolenia na budowę a przepisami techniczno-budowlanymi, pomimo wykazywania takich sprzeczności przez skarżących w toku postępowania administracyjnego, w szczególności sprzeczności z § 206 ust. 1 rozp. MI z 2002.
W odniesieniu do tak postawionego zarzutu należy stwierdzić, że tak organ II instancji, jak i sąd pierwszej instancji w sposób prawidłowy zdefiniowały charakter różnic pomiędzy treścią projektu budowlanego, a decyzją środowiskową w kontekście tego, co jest istotą uwarunkowań środowiskowych w niniejszej sprawie i zasadnie przyjęli, że występujące minimalne różnice pozostają bez wpływu na kwestię oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Co więcej, a czego strona skarżąca kasacyjnie zdaje się nie zauważać – te odstępstwa powodują, że inwestycja jest bardziej "przyjazna" środowisku (wywołuje mniejszy potencjalny wpływ na środowisko), niż wynikałoby to z pierwotnych parametrów ujętych w decyzji środowiskowej.
Przypomnieć należy, że inwestor wystąpił o wydanie decyzji środowiskowej w oparciu o swój pierwotny projekt, który zakładał pewne różnice w parametrach budynku w stosunku do projektu późniejszego (w granicach wyznaczonych przez decyzję o warunkach zabudowy) - jednak w odniesieniu do tej cechy, która determinowała wydanie decyzji, tj. powierzchni garaży i parkingów, pomiędzy pierwotnymi a finalnymi założeniami inwestora zachodzi taka relacja, że w pierwotnym projekcie ta powierzchnia - czyli zasadniczo jedyny element oceniany - była nieznacznie wyższa, niż w obecnym. Tym samym potencjalny wpływ na środowisko inwestycji, opisanej w pierwszym projekcie, mógł być większy, niż inwestycji, której dotyczył finalny projekt budowlany.
Trafnie podnosi inwestor w odpowiedzi na skargę kasacyjną, że inne różnice w projektach, jakkolwiek występowały, nie mogły mieć jakiegokolwiek znaczenia dla oceny, gdyż nie dotyczyły żadnych z przedsięwzięć (cech przedsięwzięcia), które zostały określone w rozporządzeniu Rady Ministrów z 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Wprawdzie w decyzji środowiskowej dla potrzeb opisu przedsięwzięcia przytoczono te cechy i parametry, jednak jedynie w celach informacyjnych - gdyż nie miały i nie mogły one mieć znaczenia dla oceny wpływu na środowisko i jako takie były irrelewantne dla oceny przedsięwzięcia - gdyż jedyną częścią przedsięwzięcia, która miała i mogła mieć znaczenie dla tej oceny, była powierzchnia garaży i parkingów. Tym niemniej różnice w wartościach podanych w charakterystyce przedsięwzięcia odnośnie powierzchni terenów utwardzonych czy powierzchni biologicznie czynnej są na tyle nieznaczne w odniesieniu do kwalifikacji środowiskowej przedsięwzięcia, ocenianego ze względu na budowę garażu podziemnego oraz miejsc postojowych naziemnych, że nie powodują sprzeczności projektu budowlanego z decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji.
Jeszcze raz podkreślić należy, że skoro w decyzji środowiskowej stwierdzono, że większa - niż obecnie planowana – powierzchnia garaży i parkingów nie wymagała przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia, tym samym jest oczywiste, że również powierzchnia mniejsza takiej oceny nie może wymagać.
Wszystkie pozostałe elementy występujące w projekcie budowlanym są zgodne z zapisami decyzji środowiskowej.
Za nieuzasadniony należy uznać pogląd zaprezentowany w skardze kasacyjnej, iż z zestawienia § 206 ust. 1 oraz § 204 ust. 5 rozp. MI z 2002 wynika, że ekspertyza stanowi warunek wzniesienia obiektu oraz to, że nie istnieje dokumentacja albo postępowanie administracyjne późniejsze niż pozwolenie na budowę, w którym mogłaby być wyrażona akceptacja dla wniosków ekspertyzy.
Zwrócić należy uwagę, że z literalnego brzmienia § 206 ust. 1 oraz § 204 ust. 5 rozp. MI z 2002 wynika, iż wzniesienie budynku w bezpośrednim sąsiedztwie obiektu budowlanego (podkr. Sądu) powinno być poprzedzone ekspertyzą techniczną stanu obiektu istniejącego, stwierdzającego jego stan bezpieczeństwa i przydatności do użytkowania, uwzględniającą oddziaływania wywołane wzniesieniem nowego budynku. Z kolei w postanowieniu Prezydenta Miasta Gdyni z 12 sierpnia 2016 r. jest mowa o obiektach istniejących w najbliższym sąsiedztwie. Trafnie w decyzji organu odwoławczego wskazano, że obowiązek nałożony przez organ I instancji nie miał umocowania w przytoczonych przepisach prawa, bowiem w odniesieniu do budynku trafostacji, oraz budynków zlokalizowanych przy ul. [...] oraz ul. [...], mamy do czynienia z jakkolwiek bliskim (odpowiednio 5,17 m, 21 m i 15 m), to jednak nie bezpośrednim sąsiedztwem istniejącej zabudowy. Słusznie w tym miejscu stwierdził Wojewoda Pomorski w zaskarżonej decyzji, że o bezpośrednim sąsiedztwie nie decyduje samo graniczenie ze sobą działek.
H. Nie doszło także do naruszenia przepisu art. 35 ust. 1 pkt 3 uPb, poprzez jego wadliwą wykładnię, a także będącego konsekwencją wadliwej wykładni art. 35 ust. 1 pkt 3 uPb, określonej powyżej w pkt 2), naruszenia przepisu art. 35 ust. 3 uPb poprzez jego niezastosowanie, które z uwagi na ich konstrukcję należy rozpoznać łącznie, albowiem pozostają ze sobą w związku.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że skoro wszelkie uzgodnienia i opinie, wymagane przez przepisy, były aktualne i ważne zarówno na moment składania przez inwestora wniosku, jak i na moment wydania decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę, to zachodziła w tej mierze zgodność z art. 35 ust. 1 pkt 3 uPb, a ewentualna utrata ich aktualności w trakcie dalszego postępowania nie może mieć znaczenia.
Wniosek o wydanie pozwolenia na budowę powinien być kompletny, przy czym kompletność projektu budowlanego badana jest przez organ architektoniczno-budowlany na dzień wydania decyzji. Organ administracyjny co do zasady orzeka bowiem uwzględniając stan faktyczny i prawny istniejący w dacie podejmowania rozstrzygnięcia. Nadto, stosownie do treści art. 35 ust. 1 pkt 3 uPb, przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego organ administracji architektoniczno-budowlanej sprawdza: w szczególności kompletność projektu budowlanego i posiadanie wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o której mowa w art. 20 ust. 1 pkt 1b, a także zaświadczenia, o którym mowa w art. 12 ust. 7 uPb. Jeżeli zatem w dacie orzekania jakiekolwiek opinie czy uzgodnienia do projektu budowlanego nie będą aktualne, to organ winien postanowieniem wydanym na podstawie art. 35 ust. 3 ustawy Prawo budowlane zobowiązać inwestora do ich aktualizacji (zob. wyrok NSA z 14 listopada 2008 r. II OSK 1362/07, LEX nr 543309). Co do zasady prawidłowy jest pogląd zaprezentowany w zaskarżonym wyroku, że wszelkie uzgodnienia i opinie powinny być aktualne na dzień złożenia wniosku o wydanie pozwolenia na budowę. W interesie inwestora leży zadbanie o to, aby decyzja o pozwoleniu na budowę mogła być wydana w ustawowym terminie, a jeżeli to się okaże niemożliwe, aby zachowana była aktualność załączonych dokumentów. Dołączone przez inwestora do wniosku uzgodnienia i opinie powinny zatem być aktualne na dzień złożenia wniosku i zachowywać swą aktualność w terminie, w którym właściwy organ zobowiązany jest do wydania decyzji (zob. też wyrok NSA z 30 sierpnia 2013 r. II OSK 856/12, LEX nr 1559922).
Jak trafnie podkreślił sąd pierwszej instancji wszystkie wymagane uzgodnienia, opinie, pozwolenia i sprawdzenia były aktualne w dniu wydania decyzji o pozwoleniu na budowę z 23 września 2016 r.
Niezależnie od powyższego wskazać należy, że strona skarżąca w zakresie, w jakim wskazuje na utratę ważności przywoływanych uzgodnień winna była wykazać, że utrata ta spowodowała negatywne skutki dla prawidłowości wydanego pozwolenia na budowę. Takiej argumentacji skarga kasacyjna jednak nie zawiera. Nie wykazano jaki wpływ ma takie uchybienie na wynik niniejszego postępowania, nie wskazano w jakikolwiek sposób by w postępowaniu międzyinstancyjnym zmieniły się okoliczności sprawy dotyczące danego uzgodnienia. Kwestionowanie samego faktu utraty ważności opisywanych w kasacji uzgodnień, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego jest niewystarczające dla przyjęcia stanowiska, że takie uchybienie ma wpływ na wynik postępowania.
I. Z tych wszystkich względów skarga kasacyjna podlegała oddaleniu na podstawie art. 184 Ppsa.
J. Wniosek uczestnika postępowania o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego zawarty w odpowiedzi na skargę kasacyjną podlegał oddaleniu, albowiem zgodnie z art. 204 pkt 1 Ppsa, w razie oddalenia skargi kasacyjnej strona, która wniosła skargę kasacyjną, obowiązana jest zwrócić niezbędne koszty postępowania kasacyjnego poniesione przez organ – jeżeli zaskarżono skargą kasacyjną wyrok sądu pierwszej instancji oddalający skargę. Uczestnik postępowania nie może wobec tego domagać się zasądzenia na jego rzecz kosztów postępowania kasacyjnego.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło