II GSK 1297/19

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-10-18

Skład orzekający: Zbigniew Czarnik, Gabriela Jyż, Henryka Lewandowska - Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i wykonanie recitalu fortepianowego może być uznana za umowę o dzieło, a w konsekwencji, czy wykonawca podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Prezesa NFZ, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny zasadnie stwierdził niewystarczające ustalenia faktyczne organów administracji co do charakteru umowy. Brak było wystarczających dowodów, aby jednoznacznie stwierdzić, czy umowa była umową o świadczenie usług (zleceniem) czy umową o dzieło, co jest kluczowe dla ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez K. F.-K. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy ze skarżącym, której przedmiotem było przygotowanie i wykonanie recitalu fortepianowego. Organy administracji uznały umowę za umowę o świadczenie usług (zlecenie), podczas gdy Sąd I instancji uchylił decyzje organów, wskazując na niewystarczające ustalenia faktyczne i brak rozważenia specyfiki umowy jako potencjalnej umowy o dzieło. Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę kasacyjną Prezesa NFZ od wyroku WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia WSA (del.) Henryka Lewandowska - Kuraszkiewicz po rozpoznaniu w dniu 18 października 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 kwietnia 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 26/19 w sprawie ze skargi Z. K. P. w Sz. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 24 września 2018 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz Z. K. P. w Sz. 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2019 r., uwzględnił skargę Z. K. P. w Sz. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 24 września 2018 r., w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, uchylając zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Dyrektora Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia 21 lipca 2015 r. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: pismem z 31 marca 2015 r., Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Dyrektora Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym K. F. – K. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego. Dyrektora Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia 24 lutego 2016 r., stwierdził podleganie K. F. – K. w dniu 5 lipca 2009 r., obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz skarżącego. Objętą skargą decyzją Prezes NFZ utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. Prezes wskazał, że zainteresowana zawarła ze skarżącym umowę, której przedmiotem było przygotowanie i wykonanie recitalu fortepianowego. W ocenie organu, wykonywanie tego typu czynności nie mogło być zakwalifikowane jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała na dokonywaniu czynności z należytą starannością, co potwierdzała treść spornej umowy a rezultat, jak wskazywała w odwołaniu strona, miała postać koncertu. Ponadto organ podniósł, że w spornej umowie zainteresowana nie odpowiadała za wady wykonania, a zawarty w umowie zapis dotyczący nienależytego wykonania nie definiował tego pojęcia, co uniemożliwiało stwierdzenie wad wykonania "dzieła", a także jego należytego lub nienależytego wykonania. Organ uznał, że sporna umowa sprowadzała się do starannego działania zainteresowanej bez możliwości weryfikacji rezultatu po jego wykonaniu. Opracowanie przez zainteresowaną koncertu miało na celu stworzenie określonego spektaklu i wymagało współpracy wielu osób, zaś wszystko to odbywało się w ramach działalności skarżącego. Wobec powyższego w ocenie organu, rezultat spornej umowy nie był całkowicie zależny od działań zainteresowanej, tak więc to na wykonawcy spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych czynności, nie zaś za rezultat. Sąd I instancji uwzględniając skargę na tą decyzję stwierdził, że organ poza przytoczeniem ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia oraz licznych z tego zakresu orzeczeń sądowych, nie wskazał wyraźnie żadnych szczegółowych, konkretnych argumentów, na podstawie których doszedł w ustalonym stanie faktycznym do tego wniosku, w tym przede wszystkim nie rozpatrzył praktycznych aspektów wykonywania spornej umowy, przy uwzględnieniu specyfiki działania wykonawcy. Zdaniem Sądu lakoniczność i nieprecyzyjność opisu w spornej umowie przedmiotu świadczenia sama w sobie nie mogła prowadzić, bez rozważenia całokształtu okoliczności i uwarunkowań zawarcia umowy i jej specyfiki, a w szczególności efektu – rezultatu w postaci przygotowania i wykonania recitalu fortepianowego, jaki był umówiony i powstał w wyniku wykonania umowy, do odmowy uznania jej za umowę o dzieło. Sąd stwierdził, że organ powinien ocenić wskazany w spornej umowie jej przedmiot - czy sprzeciwia się on uznaniu, że strony łączyła umowa o dzieło, w szczególności, czy nie stanowi on przewidzianego z góry i określonego rezultatu zawartej umowy. W ocenie Sądu I instancji sformułowania spornej umowy wykraczały poza możliwość stwierdzenia, że jej przedmiotem było tylko świadczenie usługi determinowanej starannością działania, czyli czynności starannego działania (art. 750 k.c.), do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Sąd wskazał, że organ powinien ocenić wskazane w spornej umowie "Przygotowanie i wykonanie recitalu fortepianowego "P. K." w ramach Z. L. A., a mianowicie, czy tak określony przedmiot umowy sprzeciwia się uznaniu, że strony łączyła umowa o dzieło; w szczególności, czy nie stanowi on przewidzianego z góry i określonego rezultatu zawartej umowy (wykonanie utworów muzycznych), który może być sprecyzowany nie tylko poprzez zastosowanie metod opisowych, ale także przez proste odwołanie się do kompozytorów muzyki mieszczącej się w konwencji zamierzonego koncertu. W ocenie WSA sformułowania spornej umowy wykraczają poza możliwość stwierdzenia, że jej przedmiotem było tylko świadczenie bliżej niesprecyzowanej usługi muzycznej determinowanej starannością działania, czyli czynności starannego działania (art. 750 k.c.), do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia, co w konsekwencji stanowiłoby podstawę objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z mocy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 ze zm., dalej: ustawa o świadczeniach). Sąd I instancji wskazał, że skoro zainteresowana samodzielnie przygotowała koncert fortepianowy, na który składały się kompozycje twórców zgodnych z konwencją koncertu przyjętą przez skarżącego, nie można było pominąć regulacji art. 65 § 2 k.c.. Stwierdził, że w przypadku, gdy organ twierdzi, iż zgodny zamiar stron umowy to przygotowanie i wykonanie/wykonanie koncertu był inny aniżeli wyrażony wprost w umowie, w której strony posługują się sformułowaniem "wykonanie dzieła", organ powinien tą okoliczność stwierdzić na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego. Wobec tego, że organ nie oparł się na pełnym materiale dowodowym powstała wątpliwość czy miał podstawy do uznania, że zamiar stron był inny niż wyrażony w treści umowy. W ocenie Sądu I instancji w wyniku zbadania tylko samej treści zawartej umowy nie można było w sposób jednoznaczny przesądzić o jej charakterze uznając, że nie zawiera ona co do zasady minimum treści wymaganej dla umowy o dzieło. Sąd stwierdził, że organy administracji obu instancji dokonały oceny spornej umowy zasadniczo przez pryzmat jej treści, gdy tymczasem ocena ta powinna odzwierciedlać całokształt istotnych dla rozstrzygnięcia dowodów, które należało przeprowadzić i ocenić na okoliczność uzgodnionego przez strony celu umowy i charakteru czynności jakie miał wykonać zainteresowany, ponadto doprowadzić do ustalenia o jaki rezultat chodziło stronom w sensie przewidywanego spełnienia przez zainteresowanego zobowiązania umownego. W podstawie prawnej wyroku podano art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2018 r., poz. 1302, ze zm., dalej: p.p.s.a.). Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, skargą kasacyjną zaskarżył w całości wyrok Sądu I instancji, zarzucając mu: I. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. polegające na naruszeniu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ) p.p.s.a, oraz art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 2188 ze zm.) i uchyleniu zaskarżonej decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz utrzymanej nią w mocy decyzji Dyrektora Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 21 lipca 2015 r., w oparciu o niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym ustalenie wyroku bez dostatecznego wyjaśnienia i wykładni, w kontekście mających w sprawie zastosowanie przepisów prawa materialnego, wszystkich okoliczności stanu faktycznego sprawy istotnych dla podjęcia rozstrzygnięcia w zakresie naruszenia przez organ poniższych przepisów ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego i błędne ustalenie, że Prezes NFZ: 1) naruszył art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz błędne przyjęcie, że Prezes NFZ niedostatecznie wnikliwie zbadał stan faktyczny i prawny sprawy, poprzez niewyczerpujące uzasadnienie oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie i nie podjęcie wszelkich koniecznych czynności, niezbędnych do dokładnego wyjaśnienie stanu faktycznego i nie przeprowadzenie oceny postępowania dowodowego odpowiadającego wymogom art. 7 i art. 77 k.p.a., podczas gdy Prezes NFZ podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, który znajduje się w aktach sprawy, dokonał wyczerpującej analizy prawnej i oceny istoty zagadnienia opierając się na zebranym oraz prawidłowo zinterpretowanym materiale dowodowym znajdującym się w aktach sprawy ze szczególnym uwzględnieniem treści zawartej umowy, zgodnego zamiaru stron umowy, sposobu wykonania umowy przez uczestnika i skarżącego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego. Naruszenie przepisów przez Sąd skutkowało błędnym uchyleniem zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.; II. naruszenie prawa materialnego, o którym mowa w art. 174 pkt 1 p.p.s.a, polegające na: 1) naruszeniu art. 145 §1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. poprzez błędną wykładnie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach polegającą na uznaniu, że przepis ten stanowi, iż osobami wykonującymi pracę w odniesieniu do umów cywilnoprawnych podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, które wykonują czynności, które mają charakter ciągły, długotrwały, a nie podlegają jeśli jest to charakter pracy jednorazowy lub bardzo krótki, podczas gdy z przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach wynika, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi; 2) naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 353 1 k.c. w związku z art. 627 k.c. poprzez uznanie, iż zawarcie umowy o dzieło, której przedmiotem jest przygotowanie i wykonanie recitalu fortepianowego nosi cechy umowy o dzieło; 3) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 85 ust. 1 w zw. z art. 85 ust. 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1191 z poźn. zm.) przejawiające się zignorowaniem faktu, iż ochronie prawa autorskiego nie podlega wykonanie koncertu przez uczestnika postępowania; 4) naruszenie prawa materialnego tj. art. 627 k.c. poprzez błędne uznanie, iż umowa z dnia 6 lipca 2009 roku zawarta między Z. K. P. w Sz. a K. F.-K., której przedmiotem było przygotowanie i wykonanie recitalu fortepianowego miała charakter umowy o dzieło; 5) naruszenie prawa materialnego tj. art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 oraz art. 13 pkt 2 poprzez błędne uznanie, iż sformułowania spornej umowy wykraczają poza możliwość stwierdzenia, że jej przedmiotem było tylko świadczenie bliżej niesprecyzowanej usługi muzycznej determinowanej starannością działania,, czyli czynności starannego działania (art. 750 k.c.) do którego stosuje się przepisy o umowie zlecenia, co w konsekwencji stanowiłoby podstawę objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia o którym mowa w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Naruszenie przepisów przez Sąd skutkowało błędnym uchyleniem zaskarżonej decyzji o którym mowa w art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. Podnosząc te zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Kasator wniósł również o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Z. K. P. w Sz., w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie w całości i o zasądzenie od organu zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna jest niezasadna i podlega oddaleniu. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. W rozpoznawanej sprawie istota sporu sprowadza się do oceny, czy zawarta przez strony umowa była w istocie umową o dzieło czy umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji do stwierdzenia, czy organ zasadnie uznał, że uczestniczka postępowania podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu z tej umowy. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że zdaniem Sądu I instancji, przeprowadzone w sprawie ustalenia faktyczne, które legły u podstaw kontrolowanej zaskarżonej decyzji były niewystarczające, aby przyjąć, że umowa zawarta przez stronę skarżącą z uczestniczką postępowania – której przedmiot określony został, jako "Przygotowanie i wykonanie recitalu fortepianowego "P. K." w ramach Z. L. A. - była umową o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, nie zaś – jak określiły to strony tej umowy – umową o dzieło. Zmierzające do podważenia zgodności z prawem zaskarżonego wyroku zarzuty kasacyjne oparte na podstawie z pkt 2 art. 174 p.p.s.a., należy według Naczelnego Sądu Administracyjnego uznać za nieusprawiedliwione. Zasadnie Sąd I instancji uznał, że ustalenia faktyczne, które legły u podstaw wydania zaskarżonej decyzji oraz formułowane na ich podstawie oceny należało bowiem uznać za niewystarczające dla przyjęcia jednoznacznego stanowiska, że wymieniona umowa była z całą pewnością umową o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, a nie umową o dzieło. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego deficytów tychże ustaleń oraz ocen nie mogą zastąpić ani wypełnić eksponowane przez organ administracji publicznej, argumenty odwołujące się do wykazywania doktrynalnych różnic wymienionych umów cywilnoprawnych. Jakkolwiek nie sposób jest odmówić im racji, albowiem posiadają one mocne podstawy teoretyczne, to jednak, aby można je było uznać za istotne, a tym samym i przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy i udzielenia odpowiedzi na kluczowe w niej pytanie, a mianowicie o charakter spornej umowy, za uzasadnione należało uznać oczekiwanie odnośnie do potrzeby osadzenia tych argumentów na gruncie wszechstronnie ustalonych i rozważonych faktów. Zaznaczyć należy, że nie kwestionując poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w sprawie sygn. akt III UK 147/16, należy w tym kontekście podkreślić, że w sytuacji, gdy granica między usługami, a dziełem jednak "bywa płynna" (vide: wyrok SN z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00), to tym bardziej zyskuje na znaczeniu stanowisko, z którego wynika, że ocena umów z punktu widzenia art. 3531 k.c. wymaga skutecznego zaprzeczenia przez organ ubezpieczeń społecznych, że układając swą relację w formie umów o dzieło, strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (vide: wyrok SN z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13). W związku z powyższym w sytuacji, gdy działaniu organu administracji publicznej nie towarzyszy we wskazanym zakresie "skuteczne zaprzeczenie, iż zawarta umowa odpowiada właściwościom umowy o dzieło i jednoczesne wykazanie, że strony tej umowy łączył inny stosunek prawny", to za uzasadnione należy uznać stanowisko, że działanie tego rodzaju nie może być uznane za prawidłowe, ani też za zgodne z prawem. Jeżeli bowiem ocenę wskazanej "skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania" oceniać z punktu widzenia ustaleń stanu faktycznego, na gruncie którego wymienione "zaprzeczenie oraz wykazanie" następuje, to jako dowolne należy traktować ustalenia faktyczne znajdujące wprawdzie potwierdzenie w materiale dowodowym, ale niekompletnym, czy nie w pełni rozpatrzonym, albowiem zarzut dowolności wykluczają dopiero ustalenia dokonane w całokształcie materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.), zgromadzonego i zbadanego w sposób wyczerpujący (art. 77 § 1 k.p.a.), a więc przy podjęciu wszystkich kroków niezbędnych dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, jako warunku niezbędnego wydania decyzji o przekonującej treści (art. 7 k.p.a.) – vide: wyrok SN z dnia 23 listopada 1994 r., sygn. akt III ARN 55/94. Trafnie wskazuje Sąd I instancji, że ustalenia oraz formułowane na ich podstawie oceny odnośnie do charakteru spornej umowy, a także kontrola prawidłowości tych ustaleń i ocen przeprowadzona przez organ nie mogły być uznane za prawidłowe, jeżeli ograniczyły się one do prezentacji formułowanych na gruncie doktryny oraz orzecznictwa sądowego stanowisk odnośnie do cech odróżniających umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, w relacji do w istocie rzeczy jedynego przeprowadzonego w sprawie dowodu, a mianowicie dowodu z treści spornej umowy i to w sytuacji, gdy w celu rzetelnego rozpatrzenia i załatwienia sprawy organ administracji publicznej nie był przecież pozbawiony możliwości przeprowadzenia innych jeszcze, a istotnych w sprawie dowodów. W związku z powyższym podkreślić należy, że z przepisów ustawy – Kodeks cywilny regulujących umowę o dzieło, w relacji do przepisów odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika, iż między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego jego wykonania chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność rezultatu, to za uzasadnione należało uznać oczekiwanie odnośnie do potrzeby odniesienia się do wszystkich przedstawionych powyżej aspektów towarzyszących zawarciu, wykonywaniu oraz rezultatowi spornej w sprawie umowy, albowiem mogło to mieć istotne znaczenie dla udzielenia odpowiedzi na pytanie odnośnie do jej charakteru. Tak więc jeżeli, przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (w tym niematerialnego), którego pewność stanowi zasadniczy element umowy, o której mowa w art. 627 k.c. (vide: wyroki SN z dnia: 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I UK 273/16; 14 września 2017 r., sygn. akt III UK 201/16), to tym bardziej za uzasadnione należało uznać to, aby przeprowadzone w sprawie szczegółowe ustalenia oraz formułowane na ich podstawie oceny umożliwiały z jednej strony przekonujące zaprzeczenie przez organ administracji, iż zawarta umowa odpowiada właściwościom umowy o dzieło, z drugiej zaś przekonujące wykazanie, że strony tej umowy łączył inny stosunek prawny. W nawiązaniu do przedstawionej argumentacji oraz mając na uwadze stanowisko prezentowane w skardze kasacyjnej odnośnie stosowania regulacji prawnych objętych prawem autorskim, przypomnieć należy, że w prawie autorskim funkcjonuje pojęcie "artystycznego wykonania utworu" (art. 85 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim), do którego zalicza się działanie aktorów, recytatorów, dyrygentów, instrumentalistów, wokalistów, tancerzy, mimów oraz innych osób w sposób twórczy przyczyniających się do powstania wykonania (art. 85 ust. 2). Jednocześnie w orzecznictwie wskazuje się, że zbędne jest wyraźne zawarcie w treści umowy dotyczącej wykonania koncertu muzycznego, zobowiązania wykonawcy do twórczego (unikalnego) charakteru interpretacji, jako warunku zakwalifikowania jej jako umowy o dzieło (vide: wyrok NSA z dnia 25 listopada 2019 r., sygn. akt II GSK 842/19). Oczywiście z okoliczności, że "wykonawca" umowy jest artystą, nie wynika automatycznie, iż jest twórcą, a wykonana przez niego praca doprowadziła do powstania dzieła. Istotnie bowiem, jak już wyżej wskazano, przy ocenie charakteru umowy należy mieć też na względzie całokształt okoliczności sprawy, w tym przedmiot umowy, sposób i okoliczności jej wykonywania. Z przedstawionych powodów za niezasadne należało uznać zarzuty oparte na podstawie kasacyjnej opisanej w art.174 pkt 2 p.p.s.a., co w konsekwencji uzasadnia wniosek, że stwierdzone przez Sąd I instancji braki w zakresie odnoszącym się do ustaleń faktycznych powodują, że co najmniej przedwczesnym byłoby odnoszenie się do zarzutów naruszenia prawa materialnego. Dopiero w sytuacji ustalenia, że stan faktyczny stanowiący podstawę orzekania jest prawidłowy albo nie zostanie skutecznie podważony można przejść do skontrolowania wykładni prawa materialnego oraz subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowane w sprawie przepisy prawa materialnego. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł, jak w punkcie 1 sentencji wyroku. O kosztach postępowania jak w punkcie 2 sentencji wyroku postanowiono na podstawie art. 204 pkt 2 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.), wobec wniesionej przez reprezentującego stronę skarżącą w postępowaniu sądowym w obu instancjach, odpowiedzi na skargę kasacyjną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło