II OSK 2572/19
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2019-09-25
Skład orzekający: Sędzia NSA Zdzisław Kostka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy skarga na bezczynność organu w przedmiocie doręczenia decyzji administracyjnej jest dopuszczalna, gdy decyzja ta w rzeczywistości nie istnieje (np. jest jedynie projektem lub nie została prawidłowo wydana)?Ratio decidendi
Skarga na bezczynność organu w przedmiocie doręczenia decyzji administracyjnej jest niedopuszczalna, jeśli decyzja ta nie istnieje w obrocie prawnym, np. z powodu braku podpisu lub innych istotnych elementów formalnych. Brak przedmiotu skargi skutkuje jej odrzuceniem. Sąd administracyjny nie może zobowiązać organu do doręczenia nieistniejącej decyzji.Stan faktyczny
Przedsiębiorstwo wniosło skargę na bezczynność Starosty w przedmiocie doręczenia decyzji o pozwoleniu na budowę z lutego 2016 r. Skarżąca twierdziła, że decyzja została wydana, ale nie została jej prawidłowo doręczona wraz z projektem budowlanym. Organ administracji twierdził, że w aktach sprawy znajduje się jedynie projekt decyzji, który nie został podpisany i nie wszedł do obrotu prawnego. Sąd pierwszej instancji odrzucił skargę jako niedopuszczalną z powodu braku przedmiotu, uznając, że decyzja nie została wydana. NSA oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 25 września 2019 r. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zdzisław Kostka po rozpoznaniu w dniu 25 września 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Przedsiębiorstwa [...] Sp. z o.o. w Z. od postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 17 maja 2019 r., sygn. akt II SAB/Kr 48/19 w sprawie ze skargi Przedsiębiorstwa [...] Sp. z o.o. w Z. na bezczynność Starosty [...] w przedmiocie doręczenia decyzji o pozwoleniu na budowę postanawia: oddalić skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie postanowieniem z 17 maja 2019 r., sygn. akt II SAB/Kr 48/19, odrzucił skargę Przedsiębiorstwa [...] Sp. z o.o. w Z. na bezczynność Starosty [...] polegającą na niedoręczeniu skarżącej decyzji administracyjnej z dnia [...] lutego 2016 r. o pozwoleniu na budowę. Postanowienie to zostało wydane w następujących istotnych okolicznościach sprawy.
W skardze na bezczynność wywiedzionej do Sądu pierwszej instancji skarżąca twierdziła, że w dniu 5 listopada 2014 r. złożyła wniosek o wydanie pozwolenia na budowę w zakresie przebudowy i odbudowy konserwatorskiej budynku mieszkalnego jednorodzinnego na budynek wielorodzinny wraz z niezbędną infrastrukturą, położonego przy ul. [...] w Z. Dodała, że o wydaniu decyzji o pozwoleniu na budowę Starosta poinformował ją pismem z [...] lutego 2016 r., doręczonym skarżącej w starostwie w dniu 11 lutego 2016 r. Wynika z niego, że "udostępnienie projektu budowlanego możliwe będzie po uprawomocnieniu się decyzji o pozwoleniu na budowę, która wydana została w dniu dzisiejszym". Jednakże, jak twierdzi skarżąca, decyzja, o której mowa w tym piśmie, opatrzona datą [...] lutego 2016 r. nie została jej doręczona w prawidłowej formie wraz z zatwierdzonym projektem budowlanym, co uniemożliwiło jej rozpoczęcie inwestycji. W związku z tym skarżąca pismem z 3 marca 2016 r. wezwała organ do doręczenia decyzji. Starosta pismem z 7 marca 2016 r. poinformował spółkę, że "decyzja o pozwoleniu na budowę została wycofana".
Zdaniem skarżącej "bezsporne jest, że w niniejszej sprawie decyzja o pozwoleniu na budowę została wydana na rzecz spółki w dniu [...] lutego 2016 roku". Powyższa okoliczność została potwierdzona przez organ w dwóch pismach urzędowych z dnia 5 lutego 2016 r. i z dnia 7 marca 2016 r., które zostały podpisane przez pracowników organu administracji upoważnionych do wydawania decyzji w przedmiocie pozwolenia na budowę. Pisma te spełniają zatem przesłanki dokumentu urzędowego zgodnie z art. 76 § 1 k.p.a. i korzystają z domniemania prawdziwości i zgodności ich treści z prawdą. Skarżąca twierdziła, że gdyby chodziło tylko o projekt decyzji, to organ administracji nie informowałby jej, że decyzja została wycofana. Projektu decyzji nie trzeba bowiem wycofywać, jest to wewnętrzny dokument, o którym organ w ogóle nie informuje stron.
Z uzasadnienia skargi wynika również, że zdaniem skarżącej pismo z [...] lutego 2016 r. stanowi decyzję administracyjną w przedmiocie pozwolenia na budowę wydanego na rzecz skarżącej, bowiem zawiera wyraźne rozstrzygniecie w przedmiocie wydania pozwolenia na budowę w sprawie [...], w której skarżąca złożyła wniosek o pozwolenie na budowę. W skardze zaznaczono, że decyzja w nim zawarta jest ostateczna i prawomocna, bowiem nie została w ustawowym terminie zaskarżona.
W tym stanie sprawy skarżąca wniosła o zobowiązanie Starosty [...] do doręczenia skarżącej "decyzji o pozwoleniu na budowę z dnia [...] lutego 2016 roku", a w razie "uznania przez Sąd, że pismo z dnia [...] lutego 2016 roku stanowi decyzję administracyjną – zobowiązanie Starosty Powiatu [...] do doręczenia Skarżącemu decyzji o pozwoleniu na budowę z dnia [...] lutego 2016 roku w prawidłowej formie wraz z zatwierdzonym projektem budowlanym".
Sąd pierwszej instancji odrzucając skargę na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. w pierwszej kolejności wyjaśnił, że czynność polegająca na doręczeniu decyzji administracyjnej mieści się w zakresie przepisu art. 3 § 2 pkt 9 p.p.s.a., bowiem dotyczy uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa podjętych w ramach postępowania administracyjnego określonego w przepisach kodeksu postępowania administracyjnego. Co do zasady skarga na tego rodzaju bezczynność organu administracji publicznej mieści się więc w zakresie kognicji sądu administracyjnego. Jednakże uznał, że wniesiona w tej sprawie skarga podlega odrzuceniu jako niedopuszczalna, bowiem nie istnieje przedmiot skargi tj. decyzja o pozwoleniu na budowę z [...] lutego 2016 r., którą Starosta [...] ewentualnie miałby skarżącej doręczyć.
Sąd pierwszej instancji stwierdził, że istota sporu w tej sprawie sprowadza się do wyjaśnienia okoliczności, czy w dniu [...] lutego 2016 r. wydana została decyzja o pozwoleniu na budowę, jak twierdzi skarżąca, czy został przygotowany jedynie jej projekt, jak podnosi organ administracji w odpowiedzi na skargę.
W ocenie Sądu pierwszej instancji, w aktach administracyjnych sprawy znajduje się projekt decyzji noszący datę [...] lutego 2016 r., który nie został podpisany. Tymczasem brak podpisu osoby reprezentującej organ na decyzji jest wadą istotną, prowadzącą do oceny, że chodzi o pismo będące projektem decyzji. Konsekwencją tego jest, że projekt taki nie wchodzi jeszcze do obrotu prawnego i nie wywołuje skutków, z którymi przepisy łączą konsekwencje prawne, nawet gdyby pismo to zostało stronie doręczone. Powyższe oznacza, zdaniem Sądu, że pismo z [...] lutego 2016 r. nie stanowi decyzji (brak podpisu jako istotnego elementu decyzji administracyjnej – art. 107 § 1 k.p.a. w brzmieniu z dnia sporządzenia tego pisma), której doręczenia mogłaby domagać się strona, a jedynie projekt rozstrzygnięcia, które nigdy nie weszło do obrotu prawnego. Sąd stwierdził, że wniosku tego nie zmienia okoliczność, że w ww. piśmie poinformowano stronę o wydaniu decyzji, skoro informacja ta była błędna, ani tym bardziej poinformowanie o "wycofaniu decyzji" w piśmie z 7 marca 2016 r. Sąd uznał ponadto, że wskazywane przez skarżącą domniemanie istnienia decyzji z [...] lutego 2016 r., wynikające z art. 76 § 1 k.p.a., zostało skutecznie obalone faktem, że w aktach sprawy znajduje się wyłącznie niepodpisany projekt decyzji.
Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę również na okoliczność, że w sprawie o sygn. akt II SA/Kr 799/16 rozpoznawał skargę skarżącej na postanowienie Wojewody [...] z [...] maja 2016 r. o utrzymaniu w mocy postanowienia Starosty [...] z [...] marca 2016 r. w przedmiocie zawieszenia postępowania. Sąd wyjaśnił, że postanowienie organu odwoławczego nosi datę późniejszą niż wywodzona przez spółkę data wydania decyzji w dniu [...] lutego 2016 r. Oddalając skargę na postanowienie o zawieszeniu postępowania Sąd pierwszej instancji stwierdził, że "w aktach sprawy brak jest dowodów potwierdzających stanowisko strony skarżącej, jakoby decyzja o pozwoleniu na budowę przedmiotowej inwestycji została wydana. Nie potwierdzają tej okoliczności nieuprawnione zwroty, którymi operuje Starosta [...] w pismach z dnia 5.02.2016 r. i 7.03.2016 r. Nie można mówić o decyzji, która nigdy nie została wydana, zgodnie z wymogami zawartymi w k.p.a. Strona skarżąca w żaden sposób nie uwiarygodniła swoich hipotez odnośnie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę, a następnie usunięciu jej z akt sprawy". Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 24 listopada 2017 r., sygn. akt II OSK 228/17 oddalił skargę kasacyjną wniesioną od powyższego wyroku. Wyrokiem tym, jak wskazał Sąd pierwszej instancji, był związany w myśl art. 170 p.p.s.a.
Dalej Sąd pierwszej instancji stwierdził, że stanowiska co do niewydania w dniu [...] lutego 2016 r. decyzji nie może zmienić treść postanowienia Wojewody [...] z [...] listopada 2018 r., w którym organ podzielił stanowisko skarżącej i stwierdził bezczynność Starosty [...], polegającą na braku doręczenia skarżącej decyzji udzielającej pozwolenia na budowę, wydanej dnia [...] lutego 2016 r. Sąd wyjaśnił, że działając w granicach sprawy zainicjowanej skargą na bezczynność nie może usunąć z obrotu prawnego wskazanego postanowienia. Nie ma też kognicji w sprawach skarg na postanowienia wydane w trybie art. 37 k.p.a. na skutek ponaglenia. Niemniej uznał, że stanowisko zawarte w tym postanowieniu jest błędne, a Starosta [...] nie może wykonać nałożonego tym postanowieniem obowiązku z przyczyn wskazanych powyżej.
Sąd pierwszej instancji nie zgodził się również z argumentem skarżącej podniesionym "z ostrożności procesowej", iż doręczone jej pismo z [...] lutego 2016 r. stanowi decyzję administracyjną w przedmiocie pozwolenia na budowę wydaną na rzecz skarżącej. Po pierwsze stwierdził, że pogląd taki stoi w całkowitej sprzeczności z żądaniem stwierdzenia bezczynności organu polegającej na niedoręczeniu decyzji. Po drugie, że wbrew stanowisku strony pismo to nie zawiera koniecznego rozstrzygnięcia o wszystkich warunkach, o jakich zgodnie z przepisami prawa budowlanego powinna rozstrzygać decyzja o pozwoleniu na budowę. Po trzecie, że pogląd ten stoi w oczywistej sprzeczności z opisanymi wyżej prawomocnymi wyrokami WSA i NSA w sprawie dotyczącej zawieszenia postępowania, a zatem jest niedopuszczalny z punktu widzenia art. 170 p.p.s.a.
Przyjmując, że decyzja, której doręczenia domaga się skarżąca spółka, nie istnieje, Sąd pierwszej instancji uznał, że skarga na bezczynność nie ma przedmiotu i jako niedopuszczalna podlegała odrzuceniu na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a.
W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie przepisów postępowania oraz przepisów prawa materialnego.
W ramach podstawy kasacyjnej dotyczącej przepisów postępowania zarzucono naruszenie:
- art. 58 § 1 pkt 6 w zw. z art. 3 § 2 pkt 8 oraz art. 58 § 3 zd. 1 p.p.s.a. poprzez bezzasadne przyjęcie, że skarga jest niedopuszczalna i podlega odrzuceniu na posiedzeniu niejawnym, jako następstwo błędnego zapatrywania o braku wydania decyzji o pozwoleniu na budowę, co w konsekwencji doprowadziło do zaniechania merytorycznego rozpoznania skargi, która należy do właściwości rzeczowej sądu administracyjnego; naruszenie to skutkowało brakiem wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, pozbawieniem skarżącej prawa do merytorycznego rozpoznania skargi i w konsekwencji pozbawieniem możliwości obrony jej praw,
- art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. poprzez uznanie skargi za niedopuszczalną na skutek mylnego uznania, że kwestia braku w aktach sprawy decyzji stanowi podstawę do formalnego zakończenia sprawy, podczas gdy kwestia wydania decyzji administracyjnej i jej doręczenia skarżącej jest właśnie istotą sprawy i przedmiotem skargi na bezczynność,
- art. 10, art. 90 § 1, art. 91 § 3 w zw. z art. 106 § 2 i 3 p.p.s.a. poprzez zaniechanie skierowania sprawy na posiedzenie jawne i przeprowadzenie rozprawy, co umożliwiłoby skarżącej złożenie wyjaśnień i nowych dowodów,
- art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez uchylenie się od merytorycznego rozpoznania skargi i tym samym nierozpoznanie jej istoty; niedostrzeżenie naruszenia przez organ art. 76 § 1 k.p.a.,
- art. 141 § 4 w zw. z art. 166 p.p.s.a. poprzez nieodniesienie się do istotnych argumentów i zarzutów skargi, w szczególności dotyczących naruszenia przez organ art. 104 i art. 107 k.p.a.,
- art. 134 § 1 w zw. z art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a. poprzez zaniechanie zbadania w pełnym zakresie zgodności z prawem bezczynności organu i w konsekwencji nieprzeprowadzenie prawidłowej kontroli postępowania administracyjnego; zdaniem skarżącej "Sąd powinien wyjść poza granice wniosków skargi i rozpoznać bezczynność organu, po ustaniu przyczyn zawieszenia postępowania z uwzględnieniem nowych okoliczności sprawy, polegającą nie tylko na braku doręczenia decyzji, ale braku podpisania projektu decyzji znajdującego się w aktach sprawy i doręczenia decyzji stronie",
- art. 170 p.p.s.a. poprzez jego błędne zastosowanie i błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że prawomocny wyrok WSA z 3 października 2016 r. uniemożliwia przyjęcie, że w sprawie została wydana decyzja o pozwoleniu na budowę,
- art. 153 p.p.s.a. poprzez błędne niezastosowanie i niezasadne uznanie przez Sąd pierwszej instancji, że jest związany ustaleniami prawomocnego wyroku WSA z 3 października 2016 r. co skutkowało błędnym przyjęciem, że w sprawie nie została wydana decyzja o pozwoleniu na budowę,
- art. 149 § 1 w zw. z art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie skargi na bezczynność.
W ocenie skarżącej, naruszenie przepisów postępowania miało istotny wpływ na wynik sprawy a ponadto skutkowało "nieważnością postępowania na zasadzie art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a., polegającą na pozbawieniu Skarżącego możności obrony swych praw".
W ramach podstawy kasacyjnej dotyczącej prawa materialnego zarzucono naruszenie art. 36 ust. 1 Prawa budowanego w zw. z art. 107 k.p.a. poprzez błędne uznanie, że decyzja o pozwoleniu na budowę powinna zawierać "konieczne rozstrzygnięcie o wszystkich warunkach"; zdaniem skarżącej, pismo z [...] lutego 2016 r. spełnia "minimum elementów" i dlatego jest decyzją administracyjną w przedmiocie pozwolenia na budowę.
W oparciu o powyższe wniesiono o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych. Ponadto wniesiono o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie oraz przeprowadzenie, na podstawie art. 106 § 3 w zw. z art. 193 p.p.s.a., dowodu z dokumentów wymienionych w skardze kasacyjnej w jej punkcie III.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając skargę kasacyjną zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (jednolity tekst ustawy - Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie podstawy nieważności wskazane w art. 183 § 2 p.p.s.a. nie zachodzą, zaś granice skargi kasacyjnej zostały wyznaczone przez jej podstawy, czyli wskazane naruszenia przepisów prawa. Rozpoznając zatem skargę kasacyjną w tak określonych granicach NSA uznał, że jest ona pozbawiona usprawiedliwionych podstaw.
W ocenie NSA, w skardze kasacyjnej nie podważono skutecznie oceny Sądu pierwszej instancji, że decyzja, której doręczenia domaga się skarżąca spółka, nie istnieje, a tym samym, że skarga na bezczynność w przedmiocie doręczenia tej decyzji nie ma przedmiotu i jako niedopuszczalna podlegała odrzuceniu na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a.
W pierwszej kolejności zauważyć należy, że sama skarżąca w różnych częściach tak skargi, jak i skargi kasacyjnej wywodzi, że decyzją administracyjną w przedmiocie pozwolenia na budowę, której doręczenia się domaga, a której niedoręczenie jest przedmiotem niniejszego postępowania, jest albo pismo Starosty [...] z [...] lutego 2016 r. (które – jak wskazała skarżąca – zostało jej jednakże doręczone 11 lutego 2016 r.), albo – co wynika z tego pisma – wydana w tym dniu decyzja o pozwoleniu na budowę, której natomiast nie ma w aktach sprawy, czemu skarżąca nie zaprzecza. Każda z tych alternatyw została przez Sąd pierwszej instancji wyjaśniona. Sąd doszedł do słusznego przekonania, że decyzją administracyjną nie jest pismo z [...] lutego 2016 r., gdyż nie zawiera tych składników decyzji, które służyłyby pełnemu określeniu stosunku prawnego, z jakim mamy do czynienia przy zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę. Przede wszystkim pismo to nie zawierało podstawy prawnej, rozstrzygnięcia oraz uzasadnienia faktycznego i prawnego, a więc istotnych elementów decyzji, tak na gruncie przepisów prawa budowlanego (art. 34 ust. 4, art. 35 ust. 4 czy art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, Dz.U. z 2013 r. poz. 1409 ze zm.), jak i art. 107 § 1 k.p.a. (obecnie art. 107 § 1 pkt 4 – 6 k.p.a.). Adresatem tego pisma również nie była skarżąca, jako inwestor, a Burmistrz Miasta [...], gdyż była to jedynie odpowiedź na podanie Burmistrza Miasta [...] z 2 lutego 2016 r. o niezwłoczne dostarczenie projektu budowlanego spornej inwestycji. Pismo to miało zatem charakter wyłącznie informacyjny.
Odnosząc się do informacji wynikającej z ostatniego zdania pisma z [...] lutego 2016 r., iż "udostępnienie projektu budowlanego możliwe będzie po uprawomocnieniu się decyzji o pozwoleniu na budowę, która wydana została w dniu dzisiejszym", to również w tej kwestii zasadnie Sąd pierwszej instancji przyjął, że w tym dniu został sporządzony jedynie projekt decyzji. O tym, że był to projekt, a nie decyzja administracyjna, która zatwierdzałaby projekt budowlany i udzielała pozwolenia na budowę, świadczy brak podpisu. Projekt nie wchodzi do obrotu prawnego i nie wywołuje skutków prawnych. Jak słusznie i jednolicie przyjmuje się w orzecznictwie i doktrynie, brak podpisu, obok braku określenia autora, adresata i rozstrzygnięcia, jako jednego z czterech składników minimum elementów decyzji, oznacza, że nie mamy do czynienia z czynnością stosowania prawa przez uprawniony organ, tj. z decyzją administracyjną. W związku z powyższym, uwzględniając także wydane w tej sprawie wyroki WSA w Warszawie z 3 października 2016 r., sygn. akt II SA/Kr 799/16 oraz NSA z 24 listopada 2017 r., sygn. akt II OSK 228/17, którymi Sąd pierwszej instancji był związany, a także mając na uwadze, że w aktach sprawy brak jest dowodów potwierdzających stanowisko skarżącej, jakoby decyzja o pozwoleniu na budowę przedmiotowej inwestycji została wydana w dniu [...] lutego 2016 r. (dołączone do skargi dokumenty również tego nie potwierdzają; ponadto skarżąca nie wskazała, w jakim celu i na jaką konkretnie okoliczność miałyby być przeprowadzone te dowody), zasadnie Sąd pierwszej instancji rozstrzygnął istotę sprawy i orzekł o braku przedmiotu, co do którego Starosty [...] byłby bezczynny.
Podkreślenia wymaga, że w tej sprawie Starosta [...] decyzją z [...] lutego 2019 r. umorzył postępowanie zainicjowane wnioskiem skarżącej z 5 listopada 2014 r., kończąc – jak stwierdził w odpowiedzi na skargę – postępowanie przed upływem terminu wyznaczonego mu przez Wojewodę [...] na skutek ponaglenia skarżącej, co jakkolwiek nie może mieć bezpośredniego wpływu na ocenę legalności zaskarżonego postanowienia Sądu pierwszej instancji, niemniej potwierdza słuszność przyjętego w nim stanowiska.
Z uwagi na powyższe niezasadne są zarzuty skargi kasacyjnej, w których de facto kwestionuje się stanowisko Sądu pierwszej instancji w tym zakresie.
NSA zaznacza także, że literalnie odczytując podstawy kasacyjne, niezrozumiałe są te powiązane z naruszeniem art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a., gdyż w tej sprawie skarga na bezczynność przysługiwała i została wniesiona na podstawie art. 3 § 2 pkt 9 p.p.s.a. Podstawą odrzucenia skargi nie był brak kognicji sądu administracyjnego w tego typu sprawach, których przedmiotem jest bezczynność organu polegająca nie niedoręczeniu decyzji administracyjnej stronie, a uznanie, że w tej sprawie brak jest przedmiotu, w której organ administracji pozostawałby bezczynny. Naturalną konsekwencją takiego rozstrzygnięcia Sądu był brak "merytorycznego rozpoznania sprawy", co także niezasadnie zarzucono Sądowi pierwszej instancji.
Z uwagi na zarzut nierozpoznana skargi na rozprawie wyjaśnić należy, że Sąd pierwszej instancji odrzuca skargę postanowieniem, które może zostać wydane na posiedzeniu niejawnym, z którego do uprawniania przewidzianego w art. 58 § 3 p.p.s.a. Sąd skorzystał.
W tych okolicznościach, nie znajdując usprawiedliwionych podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej NSA, na podstawie art. 184 i art. 182 § 1 i 3 p.p.s.a., postanowił jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło