II SA/Wr 339/19

WyrokWSA we Wrocławiu2019-08-06

Skład orzekający: Anna Siedlecka, Olga Białek, Gabriel Węgrzyn

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wysokość administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie drzewa powinna być obliczona na podstawie obwodu pnia zmierzonego w chwili popełnienia deliktu, czy też w chwili wydawania decyzji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że wysokość administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie drzewa powinna być obliczona na podstawie obwodu pnia zmierzonego w chwili popełnienia deliktu, a nie w chwili wydawania decyzji. Przyjęcie obwodu zmierzonego później, uwzględniającego przyrost drzewa, prowadziłoby do obciążenia strony konsekwencjami długotrwałości postępowania. W związku z tym zaskarżona decyzja naruszała przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymierzenia A. Sp. z o.o. administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie jednego drzewa (klonu zwyczajnego) poprzez odcięcie całej korony. Organy administracji uznały spółkę za odpowiedzialną, ponieważ zniszczenia dokonał jej pracownik na polecenie osób powiązanych z działalnością spółki. Strona skarżąca kwestionowała swoją odpowiedzialność, sposób ustalenia wysokości kary (oparty na obwodzie pnia zmierzonym po dłuższym czasie od zdarzenia) oraz prawidłowość postępowania dowodowego.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. i zasądził od organu na rzecz strony skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Anna Siedlecka Sędziowie: Sędzia WSA Olga Białek Sędzia WSA Gabriel Węgrzyn (spr.) Protokolant: asystent sędziego Małgorzata Szymańska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 6 sierpnia 2019 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie drzewa I. uchyla zaskarżoną decyzję w całości; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. na rzecz strony skarżącej kwotę 170 zł (słownie: sto siedemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Decyzją z [...] ([...]) Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. po rozpoznaniu odwołania A. sp. z o.o. w L. (dalej jako "strona skarżąca") utrzymało w mocy decyzję Starosty D. z [...] (nr [...]) wymierzającą stronie skarżącej administracyjną karę pieniężną w wysokości 4 250 zł za zniszczenie jednego drzewa - klona zwyczajnego o obwodzie pnia 85 cm (85 cm x25 zł/cm x 2) rosnącego na działce gminnej nr [...] sklasyfikowanej jako droga, położonej w obrębie U. - gmina D. (w pasie drogi gminnej - ul. W.). Jak wynika z powyższych decyzji oraz akt administracyjnych postępowanie prowadzone było na podstawie art. 88 ust. 2 ustawy z 16 IV 2004r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2018 r. poz. 1614, ze zm.) przewidującego obowiązek nałożenia kary za zniszczenie drzewa na posiadacza nieruchomości lub inny podmiot, jeżeli działał on bez zgody posiadacza nieruchomości. W toku czynności dowodowych ustalono, że w styczniu 2017 r. zostały niewłaściwie przycięte korony drzew, rosnących wzdłuż ul. L. (2 drzewa) i ul W. (8 drzew) w U., w sąsiedztwie działek rolnych nr [...] i [...] (stanowiących własność P. F. - dz. [...] i K. F. - dz. [...]). Przycięcia dokonywał A. K., który w dniu 13 I 2017 r. został ujęty przez policję w trakcie przycinania drzew za pomocą koparki zaopatrzonej w hydrauliczny przecinak gałęzi. Ustalono przy tym, że A. K. (formalnie pracownik strony skarżącej prowadzącej działalność w zakresie uprawy rolnej) dokonywał przycięcia koron drzew na polecenie P. F., albowiem gałęzie drzew przeszkadzały w uprawie pola. Ustalono także, że tylko jedno drzewo rośnie w całości na działce gminnej nr [...] położonej w obrębie Uciechów, przez co dalsze postępowanie prowadzono tylko w odniesieniu do tego drzewa (właściwość starosty). Organy stwierdziły przy tym, że przedmiotowe drzewo to klon zwyczajny (pospolity), a jego zniszczenie polegało na ścięciu całej korony, co zobrazowano zamieszczoną w aktach dokumentacją zdjęciową. W ocenie organów obu instancji odpowiedzialność za zniszczenie drzewa należało przypisać stronie skarżącej, bowiem zniszczenie drzewa przez A. K. nastąpiło przy okazji realizacji jego obowiązków pracowniczych, działał on w interesie i na rzecz strony skarżącej (powołano się tu na, uregulowaną w art. 120 kodeksu pracy, konstrukcję odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy za szkodę wyrządzoną przez pracownika). Ustalając wysokość kary organy przyjęły obwód pnia zniszczonego drzewa wynoszący 85 cm (mierzony na wysokości 130 cm od podstawy drzewa) oraz dwukrotność stawki opłaty za usunięcie drzewa – 2 x 25 zł (stosownie do art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody oraz załącznika nr 1 do rozporządzenia Ministra Środowiska z 3 VII 2017 r. w sprawie wysokości stawek opłat za usunięcie drzew lub krzewów – Dz.U. z 2017, poz. 1330). Organ odwoławczy wyjaśnił przy tym, że przy obliczeniu kary należało przyjąć obwód drzewa wielkości 85 cm, a nie ustalony na początku postępowania obwód wielkości 82 cm, bowiem organy zobowiązane są uwzględniać okoliczności faktyczne i prawne z chwili wydania decyzji a nie z chwili zniszczenia drzewa. Część kary odroczono przy tym na okres 5 lat z uwagi na możliwość zachowania żywotności zniszczonego drzewa (art. 88 ust. 4 i 5 ustawy o ochronie przyrody). W skardze na powyższą decyzję strona skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 88 ust. 2 i art. 85 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody) oraz przepisów procesowych (art. 7, art. 77, art. 78 § 1, art. 84 § 1 i art. 107 § 3 kpa). Wniosła przy tym o uchylenie decyzji organów obu instancji i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania. Strona skarżąca podniosła, że organy obu instancji nie uwzględniły w swojej ocenie, że P. F. uchwałą z dnia 16 XII 2016 r. został odwołany z funkcji członka zarządu strony skarżącej (utrata prawa do reprezentacji), tak więc nie mógł po tym dniu wydawać poleceń jej pracownikom. Bez znaczenia dla sprawy jest zaś instytucja odpowiedzialności pracodawcy za szkody wyrządzone przez pracownika, bowiem rozpatrywana sprawa nie była sprawą z zakresu prawa pracy tylko z zakresu prawa administracyjnego. W ocenie strony skarżącej organy nie miały więc żadnych podstaw, by odpowiedzialnością za delikt obciążać stronę skarżącą. W skardze podniesiono również błędne ustalenie wysokości kary polegające na przyjęciu do obliczeń obwodu drzewa ustalonego na dzień 20 VII 2018 r. a nie na dzień zdarzenia. W konsekwencji obciążono stronę skarżącą naturalnym przyrostem drzewa, jaki nastąpił w trakcie trwającego dwa lata postępowania administracyjnego. Organy nie przesłuchały też wszystkich świadków, których należało przesłuchać. Strona skarżąca zwróciła uwagę, że w równolegle prowadzonym postępowaniu (dotyczącym drzew znajdujących się na drodze wojewódzkiej) wójt gminy D. przesłuchał m.in. policjantów, którzy ujęli A. K. oraz pracownika zarządu dróg wojewódzkich. W zeznaniach funkcjonariuszy wystąpiły sprzeczności co do tego, w którym dokładnie miejscu został ujęty A. K. Z zeznań zaś pracownika zarządu dróg wynikało, że w pobliżu pracowała również druga maszyna, co – zdaniem strony skarżącej – obliguje do ustalenia i przesłuchania operatora drugiej maszyny. Pomimo złożenia przez stronę skarżącą stosowanych wniosku dowodowych pismem z dnia 28 XI 2018 r., nie zostały one uwzględnione. W skardze zarzucono też, że w postępowaniu nie powołano biegłego, zaś w samej decyzji brakuje opisu cech morfologicznych i anatomicznych drzewa pozwalających uznać, że zniszczone drzewo to klon pospolity. Organy nie ustaliły również, czy drzewo przed dniem zdarzenia nie było już ogłowione oraz nie wyjaśniły co rozumieją pod pojęciem "podstawy" drzewa, od której liczono wysokość 130 cm istotną do pomiaru obwodu pnia. W skardze zwrócono uwagę, że anatomia drzew nie zna określenia "podstawa" drzewa, zwłaszcza gdy drzewo rośnie na przeciwskarpie rowu melioracyjnego. W odpowiedzi na skargę organ drugiej instancji podtrzymał swoje stanowisko i wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zaskarżona decyzja narusza przepisy prawa w zakresie dotyczącym ustalonej wysokości kary administracyjnej. Administracyjną karę pieniężną za zniszczenie drzewa lub krzewu ustala się w wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu, jak o tym stanowi art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Zgodnie zaś z art. 85 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, opłatę za usunięcie drzewa oblicza się zaś mnożąc liczbę cm obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm i stawkę opłaty. W realiach kontrolowanej sprawy obwód pnia drzewa uznanego przez organy za zniszczone mierzony był trzykrotnie. Pierwszy pomiar miał miejsce podczas wizji terenowej w dniu 28 II 2017 r. i wyniósł 82 cm. Drugi pomiar dokonany został w trakcie oględzin w dniu 29 III 2017 r. i wyniósł 82 cm. Trzeciego pomiaru dokonano w toku oględzin przeprowadzonych dnia 20 VII 2018 r. ustalając obwód drzewa na 85 cm (akta organu I instancji: k. 5, 17/2, 69). Dla ustalenia wysokości kary organy przyjęły największy obwód drzewa ustalony w ramach ostatnich oględzin (85 cm), co jednak słusznie kwestionuje strona skarżąca. Wprawdzie powołane przepisy nie rozstrzygają wprost, w jakim momencie należy dokonać pomiaru obwodu pnia, jednak Sąd zwraca uwagę, że przedmiotem stosowanej regulacji prawnej, a tym samym prowadzonego przez organy postępowania było ustalenie konsekwencji prawnych deliktu administracyjnego. W sprawach tego rodzaju istotne znaczenie mają okoliczności faktyczne z chwili popełnienia deliktu. Nie można więc w takich sprawach stosować bezkrytycznie reguły nakazującej uwzględnianie okoliczności z chwili wydawania przez organ orzeczenia. Przyjęcie takiej reguły w okolicznościach niniejszej sprawy prowadziłoby bowiem do wniosku, że im później wydana zostanie decyzja ustalająca karę, tym wyższa będzie kara. Innymi słowy, ustalona wysokość kary uwzględniałaby także ewentualny przyrost grubości pnia zniszczonego, ale żywotnego drzewa, jaki nastąpił pomiędzy zniszczeniem drzewa a wydaniem decyzji w przedmiocie kary. Słusznie zwraca uwagę strona skarżąca, że oznaczałoby to dodatkowe obciążenie strony konsekwencjami długotrwałości postępowania. Sąd ma przy tym świadomość, że postępowanie w przedmiocie kary za uszkodzenie czy zniszczenie drzewa może być wszczęte nawet po upływie kilku lat od dnia zdarzenia. Zgodnie z art. 89 ust. 10 ustawy o ochronie przyrody nie wszczyna się postępowania w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli od końca roku, w którym usunięto lub zniszczono drzewo lub krzew albo uszkodzono drzewo, upłynęło 5 lat. Nie oznacza to jednak, że w postępowaniu w przedmiocie kary za zniszczenie drzewa nieistotne są parametry drzewa z okresu, w którym popełniono delikt. W rezultacie uznać należało, że przyjmując dla potrzeb ustalenia kary obwód pnia zniszczonego, ale żywotnego drzewa zmierzony dopiero półtora roku po dniu zdarzenia, naruszono art. 89 ust. 1 w zw. z art. 85 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. Nie zasługują natomiast na uwzględnienie pozostałe zarzuty skargi. Przede wszystkim prawidłowe są ustalenia organu pierwszej instancji co do podmiotu, który powinien ponieść odpowiedzialność. Kara za uszkodzenie lub zniszczenie drzewa nakładana jest na posiadacza nieruchomości, albo właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 kodeksu cywilnego, albo na inny podmiot, jeżeli działał bez zgody posiadacza nieruchomości (art. 88 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody). Podzielić przy tym należy pogląd, że wystarczy w tym przypadku wykazanie związku przyczynowego pomiędzy działaniem określonego podmiotu a zniszczeniem drzew lub krzewów (zob. wyrok NSA z 26 II 2019 r., II OSK 907/17, publ. CBOSA; K. Gruszecki, Ustawa o ochronie przyrody. Komentarz, LEX/el. 2017, komentarz do art. 88). Nie ma też jakichkolwiek powodów, dla których organ administracji nie miałby uwzględnić różnorodnych form zjawiskowych deliktu, jak na przykład współdziałania, zlecenia, czy polecenia. W okolicznościach kontrolowanej sprawy organy zasadnie stwierdziły, że w odpowiedzialność powinna ponieść strona skarżąca, która bez zgody właściciela nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...] (gminy D.) zniszczyła znajdujące się na niej drzewo, poprzez odcięcie jego korony (akta organu I instancji, k. 5/5, k. 69). Bezpośrednim sprawcą deliktu był pracownik strony skarżącej – A. K., który zeznał w trakcie przesłuchania, że ogłowienia drzew dokonywał w ramach swoich obowiązków pracowniczych (akta organu I instancji, k. 21/2). Zeznania te korespondują z oświadczeniem P. F. złożonym do protokołu oględzin dnia 29 III 2017 r., gdzie wyjaśnił, że polecił przycięcie gałęzi, gdyż przeszkadzały one w uprawie (akta organu I instancji, k. 17/3). Korespondują również z treścią pisma Zastępcy Komendanta Powiatowego Policji w D. (akta organu I instancji, k. 6). W piśmie tym stwierdzono, że A. K. został dnia 13 I 2017 r. ujęty w trakcie prac przy drzewach i oświadczył interweniującym policjantom, że jest pracownikiem gospodarstwa rolnego P. F. i K. F. i działa na ich polecenie. Niezasadnie zarzuca strona skarżąca, że nie było podstaw do obciążenia jej odpowiedzialnością za pracownika. Wbrew zarzutom skargi nie ma istotnego znaczenia, że P. F. i K. F. uchwałami zgromadzenia wspólników z 12 XII 2016 r. zostali odwołani z funkcji członków zarządu skarżącej spółki, zaś w ich miejsce powołano do zarządu L. F. i M. F. (akta organu I instancji, k. 57/3 i 4). Zdaniem strony skarżącej okoliczność ta przesądzać ma o braku możliwości wydawania przez nich miesiąc później jakichkolwiek poleceń pracownikowi strony skarżącej. Sąd zwraca jednak uwagę, że nie trzeba być koniecznie członkiem organu zarządzającego spółki, by w ramach wewnętrznej organizacji pracy wydawać polecenia pracownikom spółki. Zwłaszcza w sytuacji, gdy działalność gospodarcza ma charakter rodzinny i każdy z członków rodziny zajmujący się formalnie lub nieformalnie sprawami spółki może być postrzegany przez jej pracowników jako osoba decyzyjna, a więc i uprawniona do wydawania poleceń. Należy podkreślić, że zarówno P. F. i K. F. są zarazem właścicielami pól uprawianych przez stronę skarżącą (akta organu I instancji: k. 84, k. 14, k. 13). A. K. zaś konsekwentnie określał się w trakcie postępowania jako "pracownik gospodarstwa rolnego P. i K. F." (akta organu I instancji: k. 6, k. 21/1), co wyraźnie sugeruje krąg osób uznawanych przez niego za przełożonych. Zresztą, nawet gdyby przyjąć, że takie polecenie nie zostało przez wskazane osoby nigdy wydane, nie sposób uznać, że A. K. działał tu we własnym interesie i na własną rzecz, na co zasadnie zwrócił uwagę organ odwoławczy. Związek funkcjonalny pomiędzy popełnionym deliktem a interesem strony skarżącej jest zresztą w okolicznościach sprawy oczywisty i nie ma potrzeby powoływania się tu na analogię do przewidzianej w prawie pracy odpowiedzialności pracodawcy za szkody wyrządzone przez pracownika. W orzecznictwie potwierdza się zasadność obciążania pracodawcy karą za usunięcie drzewa, w przypadku gdy bezpośrednim sprawcą zdarzenia był pracownik działający w ramach swoich obowiązków (zob. np. wyrok WSA w Opolu z 6 XI 2014 r., II SA/Op 427/14; wyrok WSA w Gliwicach z 12 IV 2012 r., II SA/Gl 862/11 – publ. CBOSA). Trafność ustaleń i ocen dokonanych przez organy obu instancji w tej kwestii potwierdza zachowanie P. F. po zdarzeniu, kiedy to zobowiązał się do korekty nieprawidłowych cięć i takiej korekty ostatecznie dokonał (akta organu I instancji, k. 17/4, k. 18). Postępowanie tego rodzaju sugeruje dobitnie, że rozpatrywany delikt administracyjny wynikał z działań, za które strona skarżąca czuła się odpowiedzialna, a więc działań zależnych od jej woli i wiedzy, a zarazem związanych z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą. Organy administracji nie miały też obowiązku uwzględniania wniosków dowodowych strony skarżącej dotyczących okoliczności nie mających znaczenia dla sprawy lub stwierdzonych już innymi dowodami (art. 78 kpa). Niecelowe byłoby więc przesłuchiwanie funkcjonariuszy policji, którzy w dniu 13 I 2017 r. ujęli A. K. w miejscu zdarzenia, skoro organ pozyskał dokument urzędowy potwierdzający ten fakt, tj. pismo Zastępcy Komendanta Powiatowego Policji w D. (akta organu I instancji, k. 6). Podnoszona przez stronę skarżącą okoliczność, że w równolegle prowadzonym postępowaniu przez wójta gminy D. funkcjonariusze policji zostali przesłuchani i różnili się w kwestii dokładnej lokalizacji miejsca ujęcia A. K. w żaden sposób nie podważa okoliczności w sprawie zasadniczych, o których była wyżej mowa. Tak samo nie podważa ich ewentualność, że w miejscu zdarzenia pracowała jeszcze druga maszyna (najprawdopodobniej ciągnik). Nawet więc stwierdzając, jak to podnosi skarżąca, naruszenie art. 78 kpa, nie sposób uznać, że takie uchybienie mogłoby mieć jakikolwiek wpływ na wynik sprawy. Z kolei jednoznaczny brak zainteresowania postępowaniem ze strony P. F. (organ pierwszej instancji kilkakrotnie kierował na właściwy adres wezwania, które nie były odbierane) wskazuje jednoznacznie, że nie miał on w sprawie nic więcej do dodania ponad to, co oświadczył w trakcie oględzin przeprowadzonych w dniu 29 III 2017 r. (akta organu I instancji, k. 17/3). Niezasadnie strona skarżąca zarzuca błędy dowodowe w postaci pominięcia dowodu z biegłego, co przyczynić się miało do nieprawidłowego określenia rodzaju drzewa oraz jego parametrów. W świetle art. 84 § 1 kpa powołanie przez organ biegłego należy uznać za uzasadnione, jeśli w sprawie wymagane są wiadomości specjalne. Oceny w tym zakresie dokonuje jednak organ administracji uwzględniając okoliczności danej sprawy, wymagany zakres ustaleń, stopień ich skomplikowania a także kwalifikacje własnego zasobu kadrowego. W okolicznościach konkretnej sprawy organy miały ustalić obwód i gatunek jednego drzewa. Organ pierwszej instancji dysponował przy tym pracownikiem posiadającym kwalifikacje certyfikowanego inspektora drzew (akta organu I instancji, k. 16). Nie sposób w takich okolicznościach uznać, że organy były zobligowane do powołania biegłego celem wykonania wskazanych wyżej czynności. W orzecznictwie zwracano już uwagę, że samo ustalenie gatunku drzewa oraz obliczenie jego obwodu nie jest zabiegiem skomplikowanym (zob. wyrok NSA z 9 I 2009 r., II OSK 1766/07, publ. CBOSA). Wypada zauważyć, że w świetle przepisów stosowanej ustawy prawodawca w pewnych okolicznościach oczekuje dokonywania tego rodzaju czynności nawet od strony (np. w ramach wniosku o zezwolenie na usunięcie drzewa z art. 83b ust. 1 pkt 4 i 5 ustawy, czy zgłoszenia z art. 83f ust. 4 ustawy). Ustawodawca nie zastrzega przy tym, że ustaleń w tym przedmiocie strona powinna dokonać przy udziale specjalisty. Nie można w takich uwarunkowaniach prawnych uznać, że ustalanie gatunku i obwodu drzewa wymaga bezwarunkowo udziału biegłego. W rezultacie nie ma też podstaw do dezawuowania czynności organu z tego powodu, że ustaleń dokonano bez udziału biegłego. W kontrolowanej sprawie ustalenia organów w zakresie gatunku i rodzaju zniszczonego drzewa nie budzą zastrzeżeń. W decyzji odwoławczej trafnie stwierdzono, że pracownik organu pierwszej instancji mógł w swych ocenach odwoływać się do danych zamieszczonych w Wikipedii, a więc encyklopedii internetowej. Wikipedia jest bowiem encyklopedią opartą na informacjach wskazujących wiarygodne i wcześniej publikowane źródła, z których te informacje pochodzą. Wystarczający jest więc zamieszczony w aktach pierwszej instancji materiał poglądowy przemawiający za tym, że zniszczone drzewo to klon zwyczajny zwany też pospolitym (akta organu I instancji: k. 46, k. 47). Podkreślono tam w szczególności zaokrąglone wcięcia między klapami liści charakterystyczne dla klonu zwyczajnego. Oczywiście z ustaleniami organu można polemizować, jednak niewystarczające jest w tym zakresie ograniczenie się przez stronę skarżącą do formułowania w postępowaniu administracyjnym arbitralnego stwierdzenia, że zniszczone drzewo to klon jawor. Sąd zwraca zresztą uwagę, że w świetle stosowanych przez organy przepisów nie ma znaczenia dla wyniku sprawy, czy zniszczone drzewo to klon zwyczajny czy też – jak podnosi stron skarżąca – klon jawor. W jednym i w drugim przypadku obowiązuje bowiem taka sama stawka opłaty (załącznik nr 1 do rozporządzenia w sprawie wysokości stawek opłat za usunięcie drzew lub krzewów). Także przyjęty przez organ pierwszej instancji sposób ustalania istotnej dla obmiaru obwodu wysokości drzewa (130 cm od "podstawy" drzewa) nie budzi zastrzeżeń co do prawidłowości tej czynności. Strona skarżąca podnosi, że organ powołuje się tu na pomiar wysokości od "podstawy" drzewa nie wyjaśniając stronie, co rozumie pod pojęciem "podstawy" drzewa. Trudno zrozumieć tego rodzaju zarzut w sytuacji, gdy strona skarżąca nie postuluje innego od przyjętego przez organ sposobu pomiaru wysokości, a jedynie oczekuje wyjaśnienia jej in abstracto co znaczy "podstawa" drzewa. W ocenie Sądu, skoro organ nie zdefiniował stronie tego pojęcia oznacza to po prostu, że przyjął jego powszechne (potoczne) rozumienie. Nietrafny jest także zarzut braków dowodowych na okoliczność ewentualnego wcześniejszego ogłowienia drzewa. W ocenie Sądu ustalone przez organ pierwszej instancji okoliczności sprawy wykluczają jednoznacznie taką ewentualność. Gdyby bowiem przedmiotowe drzewo było ogłowione, nie przeszkadzałoby ono w uprawie przyległych użytków rolnych, a w konsekwencji jego korona nie zostałaby przez A. K. ścięta. Fakt ścięcia korony drzewa oznacza zaś, że korona istniała i to w rozmiarach utrudniających prowadzenie przez stronę skarżącą działalności rolnej. Skoro zaś w myśl art. 87a ust. 5 ustawy za zniszczenie drzewa uznaje się usunięcie gałęzi w wymiarze przekraczającym 50% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, oczywistym jest, że zniszczenie drzewa następuje także w przypadku usunięcia całej korony. Reasumując, w konsekwencji przeprowadzonej kontroli Sąd stwierdził wydanie zaskarżonej decyzji z naruszeniem art. 89 ust. 1 w zw. z art. 85 ust. 1 ustawy w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy co obligowało do jej uchylenia na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit.a ustawy z 30 VIII 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz.1302 ze zm.) – dalej "ppsa". W ponownie prowadzonym postępowaniu organ odwoławczy określi wysokość kary przyjmując najmniejszy z ustalonych w postępowaniu obwodów zniszczonego drzewa, a następnie rozstrzygnie sprawę zgodnie z obowiązującymi przepisami. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 ppsa, zasądzając na rzecz strony skarżącej kwotę 170 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania, na którą składa się wpis sądowy od skargi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło