I OSK 2887/19
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-07-14
Skład orzekający: Zbigniew Ślusarczyk, Tamara Dziełakowska, Jolanta Górska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel pojazdu, który został usunięty z drogi i następnie orzeczono jego przepadek na rzecz gminy, jest zobowiązany do ponoszenia kosztów jego oszacowania i zniszczenia, nawet jeśli koszty te powstały po prawomocnym orzeczeniu przepadku?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że właściciel pojazdu w dniu wydania dyspozycji jego usunięcia ponosi koszty oszacowania i zniszczenia, nawet jeśli powstały one po prawomocnym orzeczeniu przepadku pojazdu na rzecz gminy. Sąd argumentował, że taka wykładnia jest celowa i słuszna z punktu widzenia zasady sprawiedliwości, zapobiegając przerzucaniu kosztów na społeczność lokalną i zniechęcając do porzucania pojazdów.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła obciążenia T.L. kosztami usunięcia, przechowywania, oszacowania i zniszczenia pojazdu, który został usunięty z drogi z powodu zagrożenia dla ruchu drogowego. Pojazd został następnie orzeczony jako przepadający na rzecz gminy. T.L. kwestionował swoją odpowiedzialność za koszty, twierdząc, że nie był już właścicielem pojazdu w momencie powstania części kosztów (oszacowania i zniszczenia) oraz podnosząc zarzuty dotyczące wadliwości postępowania administracyjnego, w tym braku dostępu do akt. Zarówno organ I instancji, organ II instancji, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały go za właściciela pojazdu w dacie usunięcia i obciążyły kosztami.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędziowie Sędzia NSA Tamara Dziełakowska Sędzia del. WSA Jolanta Górska (spr.) po rozpoznaniu w dniu 14 lipca 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej t.l. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 7 sierpnia 2019 r. sygn. akt III SA/Gd 337/19 w sprawie ze skargi t.l. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku z dnia [...] marca 2019 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia kosztów związanych z usunięciem, przechowywaniem, oszacowaniem i zniszczeniem pojazdu oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 7 sierpnia 2019 r., sygn. akt III SA/Gd 337/19, oddalił skargę T.L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku z dnia [...] marca 2019 r., nr [...], w przedmiocie ustalenia kosztów związanych z usunięciem, przechowywaniem, oszacowaniem i zniszczeniem pojazdu.
Wyrok ten wydany został w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Decyzją z dnia [...] listopada 2018 r. Prezydent Miasta [...], działając na podstawie art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm.) - zwanej dalej k.p.a. oraz art. 130a ust. 10 h ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2018 r., poz. 957 ze zm.), nałożył na T.L. obowiązek zapłaty kwoty 1.124,99 zł tytułem obciążenia kosztami wynikającymi z oszacowania i likwidacji pojazdu marki [...] o nr rejestracyjnym [...], nr identyfikacyjnym pojazdu [...].
W uzasadnieniu decyzji wskazano, że przedmiotowy pojazd został usunięty z drogi w dniu [...] sierpnia 2017 r. na podstawie dyspozycji nr [...], wydanej przez KMP w [...] i odholowany na parking strzeżony, prowadzony przez firmę [...] w [...]. Kierowca pojazdu spowodował wypadek i oddalił się z miejsca zdarzenia a pozostawiony pojazd zagrażał porządkowi ruchu drogowego (notatka urzędowa z dnia [...] sierpnia 2017 r.). Właścicielem pojazdu jest T.L. Pismem z dnia [...] marca 2018 r. powiadomiono skarżącego o skutkach nieodebrania pojazdu, tj. o wystąpieniu do sądu powszechnego o orzeczenie przepadku pojazdu oraz o jego przemieszczeniu na parking strzeżony. W związku z nieodebraniem pojazdu w terminie trzech miesięcy od dnia jego usunięcia prowadzący parking strzeżony powiadomił o tym fakcie starostę oraz podmiot wydający dyspozycję usunięcia pojazdu w ustawowym 3-dniowym terminie liczonym od upływu 3 - miesięcznego terminu od dnia usunięcia pojazdu. Zarządzeniem z dnia [...] czerwca 2018 r., nr [...], Prezydent Miasta [...] wystąpił do Sądu Rejonowego w [...] Wydział VII Cywilny o orzeczenie przepadku pojazdu na rzecz Gminy Miasta [...]. Sąd ten postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2018 r., sygn. [...], orzekł o przepadku przedmiotowego pojazdu na rzecz Gminy. Z uwagi na ustaloną przez biegłego znikomą wartość rynkową pojazdu, wynikającą ze stanu technicznego, uniemożliwiającego jego eksploatację, został on zakwalifikowany do zezłomowania w całości. Pojazd został przekazany do stacji demontażu pojazdów. Koszty w wysokości 1.124,99 zł ustalono na podstawie faktur za usunięcie i przechowywanie pojazdu na parkingu strzeżonym -999,99 zł oraz jego wycenę - 125,00 zł, wystawionych przez [...] oraz Biuro Usług Doradczych "[...] "
Skarżący złożył odwołanie od powyższej decyzji, wskazując, że została ona wydana przed upływem 7-dniowego terminu przewidzianego na zajęcie stanowiska przez stronę a ponadto w dniu [...] lipca 2017 r. nie był on posiadaczem samochodu. Podniósł także, że w dniu [...] grudnia 2018 r. uniemożliwiono H.L., posiadającej pełnomocnictwo, wgląd w akta i sporządzenie fotokopii.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gdańsku decyzją z dnia [...] marca 2019 r., sygn. akt [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 139 k.p.a. oraz art. 130a ust. 10 h i ust. 10e ustawy - Prawo o ruchu drogowym, utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.
Zdaniem Kolegium, Prezydent Miasta [...] prawidłowo przeprowadził postępowanie w sprawie obowiązku zapłaty kosztów związanych z usunięciem, przechowywaniem, oszacowaniem i utylizacją pojazdu a w sprawie spełnione zostały wszystkie przesłanki do wydania zakwestionowanej decyzji. Kolegium podkreśliło, że właścicielem pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu był T.L., o czym przesądził sąd cywilny w postanowieniu z dnia [...] sierpnia 2018 r., sygn. [...]. Prawomocne postanowienie sądu rejonowego ma rozstrzygające znaczenie dla przejścia prawa własności i wiąże sąd oraz organy orzekające w tej sprawie.
Jednocześnie, Kolegium oceniło, że organ I instancji zapewnił skarżącemu możliwość czynnego udziału w postępowaniu, z czego skarżący skorzystał, wystosowując do organu pismo oraz zapoznając się z aktami, poprzez swojego pełnomocnika. Kolegium podkreśliło, że pismem z dnia [...] kwietnia 2018 r. i [...] marca 2018 r. poinformowano skarżącego o finansowych i prawnych skutkach niedobrania pojazdu w terminie 3 miesięcy od dnia jego usunięcia. Natomiast, zawiadomieniem z dnia [...] października 2018 r., odebranym w dniu [...] listopada 2018 r., poinformowano skarżącego o wszczęciu postępowania z urzędu w sprawie, stanie sprawy, uprawnieniach strony wynikających z art. 10 k.p.a., a w odpowiedzi na pismo skarżącego z [...] listopada 2018 r. organ przedstawił swoje stanowisko w sprawie.
Odnośnie zarzutu skarżącego, że jego żona nie mogła sporządzić fotokopii całości akt, Kolegium wskazało, że w piśmie z [...] grudnia 2018 r. wyjaśniono, iż udostępnione zostały dokumenty, na podstawie których została wydana decyzja administracyjna a w aktach znajduje się potwierdzenie o doręczaniu skarżącemu na adres zamieszkania dokumentów w sprawie. Zdaniem Kolegium, skarżący nie wykazał, że organ odmówił mu dostępu do konkretnych dokumentów.
Kolegium stwierdziło także, że Prezydent Miasta [...] prawidłowo wyliczył koszty usunięcia i wyceny pojazdu. Ponadto, Kolegium podkreśliło, że koszty orzeczone w zaskarżonej decyzji są korzystniejsze dla skarżącego niż kwoty wynikające z uchwały nr XXXVI/1037/17 Rady Miasta [...] z dnia [...] października 2017 r. oraz uchwały nr 11/10/18 Rady Miasta [...] z dnia [...] listopada 2018 r. o ustaleniu wysokości opłat za usunięcie i parkowanie pojazdu usuniętego z drogi na parkingu strzeżonym oraz wysokości kosztów powstałych w razie odstąpienia od usunięcia pojazdu.
Skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na powyższą decyzję, domagając się jej uchylenia oraz zasądzenia kosztów postępowania. Skarżący podkreślił, że w momencie przekazania pojazdu na parking strzeżony i w momencie dokonania przepadku nie był właścicielem pojazdu. Zmiana własności pojazdu nastąpiła na podstawie nieautentycznego dokumentu, na którym brakowało jego podpisu. Dokument został złożony w Wydziale Komunikacji w [...] przez B.S. i R.D. Adres podany na umowie nie jest jego właściwym adresem zamieszkania, bowiem jest on zameldowany pod adresem wskazanym w złożonej skardze w lokalu przy ul. [...] w [...]. Doręczanie korespondencji na niewłaściwy adres uniemożliwiło mu swobodne wypowiedzenie się w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku powołanym na wstępie wyrokiem orzekł o oddaleniu powyższej skargi na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.) - zwanej dalej p.p.s.a.
Sąd uznał bowiem za niezasadny zarzut skarżącego, że w dacie wypadku nie był on właścicielem pojazdu. Zdaniem Sądu, okoliczność, że skarżący w dniu wypadku i pozostawienia pojazdu na drodze był właścicielem pojazdu potwierdza treść, znajdującej się w aktach administracyjnych, umowy sprzedaży z dnia [...] lipca 2017 r., z której wynika, że T.L. był nabywcą pojazdu i podpisał się pod umową. Fakt nabycia przez niego pojazdu w sposób oczywisty potwierdza złożona przez skarżącego umowa z dnia [...] lipca 2017 r., w której skarżący figuruje jako zbywca pojazdu. Niewątpliwym jest, że skoro skarżący, jak twierdzi, w dniu [...] lipca 2019 r. sprzedał pojazd, musiał być wcześniej jego nabywcą a informacja o zawarciu tej umowy została, jak wskazał skarżący, zgłoszona Wydziałowi Komunikacji w [...]. T.L. nie wskazał żadnych innych okoliczności zakupu pojazdu, nie wykazał by nabył pojazd od innych osób bądź w innej dacie.
Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał, że zarzuty bezpodstawnego ustalenia nabycia przez skarżącego pojazdu w związku z niepodpisaniem przez niego umowy sprzedaży, nie zasługują na uwzględnienie. Niezasadnie też, w ocenie Sądu, skarżący powołuje się na kwestię adresu zamieszkania wskazanego w tej umowie, który nie jest zgodny z adresem jego zameldowania. Prawidłowość adresu nabywcy nie ma znaczenia dla ważności umowy sprzedaży a w sprawie nie zachodzą wątpliwości co do tożsamości nabywcy pojazdu wskazanego w umowie z dnia [...] lipca 2017 r. Ponadto, skarżący wielokrotnie wskazywał adres przy ul. [...] w [...], jako adres swojego zamieszkania, m.in. w postępowaniu przed organem I instancji, w postępowaniu egzekucyjnym, w przedłożonej przez skarżącego umowie z dnia [...] lipca 2017 r.
Sąd zauważył, że organ I instancji nie dokonał oceny przedłożonego przez skarżącego dowodu w postaci umowy z dnia [...] lipca 2017 r., niemniej uchybienie to nie miało wpływu na wynik sprawy. Organ dysponował zgłoszoną staroście umową sprzedaży, potwierdzającą zakup przez skarżącego pojazdu w dniu [...] lipca 2017 r. Fakt zawarcia dwa dni później umowy, co do której obowiązek dokonania zgłoszenia, zgodnie z art. 78 ust. 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, nie został wykonany, uznać bowiem należało za niewiarygodny. Przepis ten stanowi, że właściciel pojazdu zarejestrowanego jest obowiązany zawiadomić w terminie nieprzekraczającym 30 dni starostę o zbyciu pojazdu. Z okoliczności sprawy nie wynika by skarżący zrealizował ten obowiązek, nie przedstawił on także w toku postępowania administracyjnego, poza odpisem umowy z dnia [...] lipca 2017 r., żadnych innych dowodów potwierdzających tę okoliczność. Z okoliczności sprawy wynika także, że orzeczenie sądu powszechnego o przepadku pojazdu, w którym skarżący został wskazany jako jego właściciel, nie zostało zakwestionowane ani w zwykłym ani w nadzwyczajnym trybie odwoławczym. Dodatkowo, orzeczeniem sądu powszechnego w zakresie zasadności orzeczenia przepadku pojazdu organ jest związany i ani organ ani skarżący nie może kwestionować go w tym zakresie.
Sąd podkreślił, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym wskazywano, że ustalenie przez sąd powszechny osoby dotychczasowego właściciela auta nie jest przesłanką orzeczenia przepadku pojazdu i orzeczenie sądu w tym zakresie nie korzysta z mocy wiążącej zgodnie z art. 365 § 1 k.p.c. a prawomocne postanowienie nie ma w sprawie ustalenia obowiązku zapłaty kosztów związanych z usunięciem, przechowywaniem i oszacowaniem pojazdu mocy wiążącej w zakresie, w jakim sąd powszechny w uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia określił skarżącego jako poprzedniego właściciela pojazdu i nie zwalnia organów administracji publicznej z ustalenia osoby właściciela pojazdu w dacie usunięcia tego pojazdu z drogi. Jednakże, w ocenie Sądu, w niniejszej sprawie oparcie się przez organ na orzeczeniu sądu powszechnego nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Na skarżącego, jako właściciela przedmiotowego pojazdu, wskazywały bowiem także inne dowody – umowy sprzedaży.
Z kolei, jak ocenił Sąd, zarzut braku dostępu do akt nie uzasadniał uwzględnienia skargi. Wobec wydania przez organ I instancji decyzji w dniu [...] listopada 2018 r., fakt ewentualnego braku umożliwienia pełnomocnikowi skarżącego dostępu do akt w dniu [...] grudnia 2018 r. nie mógł mieć wpływu na prawidłowość decyzji organu I instancji a okoliczność ta nie uniemożliwiła skarżącemu wniesienia odwołania z dnia [...] grudnia 2018 r.
Następnie, Sąd wskazał, że wartość pojazdu [...] rocznik 2001 r. określono w umowie z dnia [...] lipca 2017 r. na kwotę 900 zł. Po orzeczeniu przepadku pojazdu, postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2018 r. (prawomocnym najpóźniej dnia [...] listopada 2019 r., co wynika z klauzuli wykonalności na odpisie tego orzeczenia) dokonano wyceny pojazdu. Koszty z tym związane wyniosły 125 zł, co potwierdza znajdująca się w aktach faktura nr [...]. Faktura z dnia [...] listopada 2018 r., nr [...], potwierdza natomiast wysokość kosztów złomowania pojazdu w kwocie 999,99 zł. Łącznie koszty te stanowią wskazaną w decyzji organu I instancji kwotę 1 124,99 zł.
Sąd wskazał także, że przepis art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym stanowi, że koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 10d i 10i. Decyzję o zapłacie tych kosztów wydaje starosta. Sąd wyjaśnił przy tym, że znane jest mu orzecznictwo sądowoadministracyjne, zgodnie z którym osoba będąca właścicielem pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu ponosi wyłącznie koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania. Jednakże, jak zaznaczył Sąd, Naczelny Sąd Administracyjnego w wyroku z dnia 13 kwietnia 2015 r., sygn. I OPS 4/14, wskazał, że opłaty, o których mowa w art. 130 ust. 5c i ust. 6 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, nie mogą być stosowane do ustalenia wynagrodzenia dozorcy, w sytuacji, gdy właściciel nie odbiera pojazdu, a obowiązek uiszczenia stosownej należności związanej z pozostawaniem pojazdu na parkingu obciąża Skarb Państwa, który stał się właścicielem pojazdu przechowywanego na parkingu. Sąd zauważył, że o ile oczywistym jest, że po orzeczeniu przepadku, ponoszenie kosztów przechowywania pojazdu winno obciążać jego właściciela, o tyle w odniesieniu do kosztów oszacowania i zniszczenia pojazdu interpretacja art. 130 ust. 5c i ust. 6 ustawy - Prawo o ruchu drogowym budzi wątpliwości. Co do zasady, koszty wszystkich czynności właściciela winny obciążać go jako osobę podejmującą dyspozycję ich dokonania. Po orzeczeniu przepadku dotychczasowy właściciel traci bowiem prawo własności. Niemniej jednak w art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym ustawodawca wskazał, że koszty związane z oszacowaniem i zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, przerzucając obowiązek ich pokrycia na właściciela, który pozostawił pojazd i nie zgłosił się po jego odbiór. Jest to, w ocenie Sądu, rozwiązanie celowe i słuszne z punktu widzenia zasady sprawiedliwości. Brak jest bowiem podstaw do ponoszenia przez społeczność lokalną kosztów szacowania i niszczenia pojazdów porzuconych przez ich właścicieli. Zatem w sytuacji, gdy osoba właściciela porzuconego pojazdu zostanie ustalona, to właściciel z chwili wydania dyspozycji usunięcia pojazdu powinien ponieść koszty zezłomowania pojazdu oraz poprzedzające je koszty jego oszacowania. Sąd zauważył, że problemem jest fakt, że ustawodawca konstruując przepis nie dostrzegł, że dyspozycja zniszczenia pojazdu jest wydawana dopiero po prawomocnym orzeczeniu przepadku pojazdu, czyli po zakończeniu postępowania. Zatem, gdyby przepis w części ograniczającej koszty do kosztów poniesionych do czasu zakończenia postępowania miał dotyczyć wszystkich kosztów wymienionych w art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym, jego realizacja w odniesieniu do kosztów zniszczenia pojazdu nie byłaby nigdy możliwa i przepis w tym zakresie byłby przepisem "pustym".
Interpretacja taka nie jest, zdaniem Sądu, właściwa. Ograniczenie obciążenia właściciela, który pozostawia pojazd, wyłącznie kosztami powstałymi od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ma sens co do kosztów jego przechowywania, bowiem po przejściu prawa własności na nowego właściciela to on decyduje o okresie przechowywania pojazdu. Ograniczenie to nie powinno natomiast dotyczyć kosztów zniszczenia pojazdu, wykładnia taka skutkuje bowiem wyłączeniem możliwości realizacji tego unormowania, co niewątpliwie nie mogło być celem racjonalnego ustawodawcy. Zniszczenie pojazdu i poniesienie z związku z tym kosztów, jak i poprzedzające to działanie oszacowanie wartości pojazdu, umożliwiające podjęcie decyzji, co do jego dalszych losów - sprzedaży lub zniszczenia, ma bowiem miejsce dopiero po orzeczeniu przepadku. Dokonując powyższej wykładni Sąd rozważał, że nałożone na obywateli obowiązki nie powinny być interpretowane w sposób rozszerzający. Niemniej, w niniejszym przypadku, dokonując wykładni, nie można pominąć przyczyn nałożenia na osobę będącą właścicielem pojazdu w dacie jego usunięcia obowiązków przewidzianych w art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz konsekwencji odstąpienia od jego realizacji. Niewątpliwym jest, że pozostawienie pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu (art. 130a ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym) jest działaniem nagannym, podobnie jak jego nieodebranie, skutkujące zaangażowaniem organów w rozwiązanie problemu porzuconej własności osoby prywatnej. Obciążenie tymi kosztami budżetu lokalnego, poza przypadkami, gdy nie da się ustalić właściciela pojazdu, nie znajduje uzasadnienia. Koszty te powinien ponosić właściciel pojazdu a przeciwne unormowanie zachęcałoby osoby prywatne do porzucania zniszczonych pojazdów na drodze, by kwestię ich zezłomowania i związanych z tym kosztów przerzucić na podmiot publiczny. Unormowanie takie stawiałoby osoby lekceważące przepisy obowiązującego prawa w sytuacji korzystniejszej niż pozostali obywatele, którzy postępują zgodnie z prawem i na swój koszt poddają stare lub zniszczone samochody zezłomowaniu. Sąd wziął przy tym pod uwagę, że właściciela pojazdu powinny obciążać tylko koszty uzasadnione, czyli takie, które są normalnym skutkiem jego niewłaściwego zachowania. Poniesienie kosztów oszacowania i zniszczenia pojazdu jest zaś normalną konsekwencją porzucenia i nieodebrania pojazdu przez właściciela.
Z uwagi na powyższe, Sąd uznał, że w zaskarżonej decyzji przepis art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym został zastosowany prawidłowo a podniesione w skardze zarzuty naruszenia prawa nie zasługiwały na uwzględnienie.
T.L. wniósł skargę kasacyjną od powyższego wyroku, domagając się jego uchylenia i rozpoznania skargi na podstawie art. 188 p.p.s.a., ewentualnie jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania a na podstawie art. 135 p.p.s.a. uchylenia zarówno zaskarżonej decyzji jak i poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta [...] a także zasądzenia od Samorządowego Kolegium Odwoławczego kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Nadto, skarżący zrzekł się rozprawy.
Zaskarżonemu wyrokowi skarżący, na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., polegające na błędnym uznaniu, że organ administracji publicznej, w toku prowadzonego postępowania administracyjnego zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy oraz dokładnie wyjaśnił stan faktyczny, w szczególności w zakresie ustalenia właściciela pojazdu na kolejnych etapach postępowania w sprawie usunięcia pojazdu i nałożenia z tego tytułu kosztów, podczas gdy zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do stwierdzenia, że koszty związane z wyceną i złomowaniem pojazdu w łącznej kwocie 1 124,99 zł, powstałe po uprawomocnieniu się postanowienia o przepadku pojazdu na rzecz Gminy Miasta [...], winny obciążać skarżącego, który w dacie wydania dyspozycji zniszczenia pojazdu oraz ich powstania nie był już właścicielem pojazdu;
- art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a., polegające na tym, że Sąd I instancji w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie, tj. art. 145 § 1 p.p.s.a. i nie uchylił decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] oraz poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta [...], mimo że decyzje te zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego, tj. art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym i przepisów postępowania, które miały wpływ na wynik sprawy.
Jednocześnie, zaskarżonemu wyrokowi skarżący, na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., postawił zarzut naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym, przez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że gdy zostanie ustalona osoba właściciela porzuconego pojazdu, to właściciel z chwili wydania dyspozycji usunięcia pojazdu powinien ponieść także koszty zezłomowania pojazdu oraz poprzedzające je koszty jego oszacowania, nawet jeżeli powstały one po prawomocnym orzeczeniu przepadku pojazdu, czyli po zakończeniu postępowania, podczas gdy z treści przepisu wprost wynika zasada ograniczenia kosztów do kosztów poniesionych do czasu zakończenia postępowania, którego granicę wyznacza data uprawomocnienia się orzeczenia o przepadku, z którą właścicielem pojazdu staje się powiat (w niniejszej sprawie Gmina Miasta [...] jako gmina o statusie miasta na prawach powiatu) i brak jest podstaw aby kosztami tymi obciążać poprzedniego właściciela pojazdu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.) - zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a., przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej wyznaczonymi wskazanymi podstawami.
Zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Określone w art. 183 § 1 p.p.s.a. związanie granicami skargi kasacyjnej oznacza, że Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami i wnioskami skargi kasacyjnej. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego czy też procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Podstawy skargi kasacyjnej mogą dotyczyć zarówno tych przepisów, które sąd I instancji wskazał jak przepisy, które miały zastosowanie w toku rozpoznania sprawy, jak też tych przepisów, które powinny być stosowane w toku rozpoznania sprawy, choć nie zostały przez sąd wskazane (zob. wyrok NSA z dnia 6 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 261/11, Legalis). Jednakże, jako podstawę skargi kasacyjnej należy wskazać konkretny przepis prawa i określić sposób jego naruszenia, gdyż sąd nie powinien domyślać się intencji skarżącego i formułować za niego zarzutów pod adresem skarżonego wyroku (zob. wyrok NSA z dnia 4 grudnia 2012 r., sygn. akt II OSK 2193/12, Legalis). Sąd kasacyjny nie jest uprawniony do domyślania się ani też uzupełniania za skarżącego zarzutów kasacyjnych. Koniecznym warunkiem uznania, że strona prawidłowo powołuje się na jedną z podstaw kasacyjnych, jest wskazanie, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało oraz jaki mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Rozpoznając, w tak zakreślonych granicach, wniesioną w niniejszej sprawie skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zawarte w niej zarzuty nie pozwalają na skuteczne zakwestionowanie oceny i ustaleń dokonanych przez Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku, mających znaczenie dla rozpoznania sprawy.
Przede wszystkim, jako niezasadny, Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzut skargi kasacyjnej wskazujący na naruszenie przez Sąd I instancji art. 151 w zw. z art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela bowiem dokonaną przez Sąd I instancji wykładnię art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którą koszty związane z oszacowaniem i zniszczeniem pojazdu zobowiązana jest ponosić osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, mimo że koszty te powstały już po orzeczeniu przepadku pojazdu na rzecz Gminy.
Niewątpliwie, przepis art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym stanowi, że koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 10d i 10i. Decyzję o zapłacie tych kosztów wydaje starosta.
Językowa wykładnia powołanego przepisu wskazuje, że koszty usuwania, przechowywania, oszacowania, sprzedaży lub zniszczenia pojazdu zobowiązana jest ponosić osoba będąca właścicielem pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu jedynie do czasu zakończenia postępowania. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjęto zaś, że określenie "zakończenie postępowania" odnosi się do postępowania o stwierdzenie przepadku pojazdu na rzecz powiatu (zob. wyrok NSA z dnia 17 grudnia 2019 r., sygn. akt I OSK 3210/18, https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Wskazuje się przy tym, że z chwilą uprawomocnienia się orzeczenia sądu cywilnego o przepadku właścicielem pojazdu staje się powiat i nie ma już podstaw do obciążania kosztami osoby nie będącej już właścicielem pojazdu (zob. wyrok NSA z dnia 20 kwietnia 2018 r., sygn. akt I OSK 2470/17, https://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Jednakże, jak słusznie zauważył Sąd I instancji, dyspozycja zniszczenia pojazdu może być wydana dopiero po prawomocnym orzeczeniu przepadku pojazdu, na co wskazuje treść przepisów art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym (Dz.U. z 2019 r., poz. 1519), art. 130a ust. 10f ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz § 3 pkt 1 lit. a, § 4 ust. 1 pkt 2 lit. b oraz § 11 ust. 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 lutego 2011 r. w sprawie rozciągnięcia stosowania przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz.U. z 2018 r., poz. 1016). Przepis § 11 powołanego rozporządzenia jasno stanowi, że ruchomości stanowiące własność Skarbu Państwa albo powiatu, których likwidacja, w sposób określony w § 7 lub 9, nie doszła do skutku, mogą być zniszczone (ust. 1). Zakwalifikowanie ruchomości do zniszczenia następuje przez komisję powołaną przez organ likwidacyjny. Zniszczenia dokonuje się komisyjnie. Z czynności zniszczenia sporządza się protokół (ust. 2). Tym samym, koszty związane z oszacowaniem i zniszczeniem pojazdu nie mogą powstać do czasu orzeczenia przepadku pojazdu. Zatem, koszty oszacowania i zniszczenia pojazdu, przy zastosowaniu jedynie językowej wykładni przepisu, nigdy nie obciążałyby właściciela pojazdu z dnia wydania dyspozycji usunięcia pojazdu. Przepis art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym w zakresie nałożenia kosztów oszacowania i zniszczenia pojazdu na właściciela pojazdu z dnia wydania dyspozycji usunięcia pojazdu byłby zatem przepisem "martwym", jak prawidłowo zaakcentował to Sąd I instancji.
Zauważyć zaś należy, że celem wprowadzenia regulacji art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym, nie było obciążanie kosztami w nim wskazanymi powiatu, który przejmuje porzucony pojazd w drodze orzeczonego przepadku rzeczy. Intencją tego przepisu było z kolei nałożenie tych kosztów na osobę, która przez niewłaściwe i niezgodne z prawem zachowania koszty te spowodowała. Odmienne rozumienie dyspozycji art. 130a ust. 10h zachęcałoby osoby prywatne do porzucania zniszczonych pojazdów na drodze, by kwestię ich oszacowania i zezłomowania przerzucić na podmiot publiczny, co niewątpliwie nie mogło być celem racjonalnego prawodawcy.
Z uwagi na powyższe, uznać należy, że w sytuacji, gdy osoba właściciela porzuconego pojazdu, w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, zostanie ustalona, to właściciel ten powinien ponieść koszty związane z oszacowaniem i zniszczeniem pojazdu, jak prawidłowo przyjął Sąd I instancji w kontrolowanym wyroku.
Pogląd taki prezentowany jest również w orzecznictwie sądów administracyjnych (por. wyrok NSA z dnia 24 listopada 2017 r., sygn. akt I OSK 975/17 oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 26 stycznia 2018 r., sygn. akt VII SA/Wa 809/17, https://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Jednocześnie, jako nieskuteczny, Naczelny Sąd Administracyjny ocenił podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.
Zauważyć bowiem należy, że w świetle przedstawionej powyżej i słusznie przyjętej przez orzekające w sprawie organy i Sąd I instancji wykładni art. 130a ust. 10h ustawy - Prawo o ruchu drogowym, istotną kwestią w niniejszej sprawie było ustalenie osoby właściciela porzuconego pojazdu z dnia wydania dyspozycji usunięcia pojazdu. Sąd I instancji, w tym zakresie, podzielił dokonaną przez orzekające w sprawie organy ocenę, zgodnie z którą to skarżący był właścicielem przedmiotowego pojazdu w dniu [...] sierpnia 2017 r.
Sąd I instancji za podstawę orzekania przyjął stan faktyczny wynikający z akt administracyjnych sprawy. Sąd uwzględnił i ocenił przy tym wszystkie zgromadzone w toku postępowania przed organami administracji dowody, w tym przede wszystkim umowę sprzedaży pojazdu z dnia [...] lipca 2017 r. i wskazywaną przez skarżącego umowę sprzedaży pojazdu z dnia [...] lipca 2017 r. Ponadto, Sąd uwzględnił postanowienie Sądu Rejonowego w [...] Wydział VII Cywilny z dnia [...] sierpnia 2018 r., sygn. akt [...], orzekające o przepadku pojazdu na rzecz Gminy Miasta [...].
Brak jest przy tym podstaw do podważenia kompletności zgromadzonego przez orzekające w sprawie organy materiału dowodowego. Przepis art. 7 k.p.a. stanowi, że w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwiania sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Zasada prawdy obiektywnej wyrażona w art. 7 k.p.a., znajduje swoje odzwierciedlenie również w realizacji obowiązku zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sprawie, która wyrażona została w art. 77 § 1 k.p.a. Nałożony w art. 77 § 1 k.p.a. obowiązek wyczerpującego zebrania materiału dowodowego zobowiązuje organ do czynnego działania w postępowaniu wyjaśniającym, polegającego na poszukiwaniu dowodów pozwalających na dojście do prawdy obiektywnej. W myśl powołanych przepisów inicjatywa w postępowaniu dowodowym należy nie tylko do organu administracji, ale też do stron, które powinny zgłaszać wnioski dowodowe, zwłaszcza, gdy wywodzą z tego korzystne dla siebie skutki prawne. Skarga kasacyjna nie wskazuje zaś materiału dowodowego, który powinien zostać wzięty pod uwagę a którego orzekające w sprawie organy nie uwzględniły. Dlatego też, uznać również należy, że orzekające w sprawie organy, stosownie do wymogu art. 80 k.p.a. istotną w niniejszej sprawie okoliczność oceniły na podstawie całokształtu materiału dowodowego.
Z uwagi na powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Sąd I instancji prawidłowo nie znalazł podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz c p.p.s.a. Zgodnie bowiem z tym przepisem sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi: naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). Ponieważ, podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty nie mogły zmienić dokonanej przez Sąd I instancji oceny co do braku naruszenia przez orzekające w sprawie organy przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania, brak było podstaw do stwierdzenia błędnego niezastosowania przez Sąd I instancji dyspozycji art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz c p.p.s.a. Słuszne zaś było w tej sytuacji zastosowanie przez Sąd I instancji dyspozycji art. 151 p.p.s.a., zgodnie z którym w razie nieuwzględnienia skargi w całości albo w części sąd oddala skargę odpowiednio w całości albo w części.
Jednocześnie, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji działał w granicach określonych przepisem art. 3 § 1 p.p.s.a. Przepis ten jest przepisem ogólnym o charakterze tylko kompetencyjnym, stanowiącym, że sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Sąd I instancji dokonał kontroli zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] marca 2019 r. oraz poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta [...] z dnia [...] listopada 2018 r. wyłącznie pod względem zgodności z prawem. Sąd zastosował też środki przewidziane w ustawie. Z kolei, nieprawidłowa, w ocenie skarżącego, ocena legalności zaskarżonych decyzji, nie może uzasadniać naruszenia powołanego przepisu.
Dlatego też, jako nieskuteczny, Naczelny Sąd Administracyjny uznał również zarzut skargi kasacyjnej wskazujący na naruszenie przez Sąd I instancji art. 151 w zw. z art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz c p.p.s.a.
Z tych wszystkich względów, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że rozpoznawana skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie i orzekł o jej oddaleniu na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 182 § 2 p.p.s.a., ponieważ skarżący zrzekł się rozprawy a organ, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądał przeprowadzenia rozprawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło