VI SA/Wa 1420/15
WyrokWSA w Warszawie2016-01-22
Skład orzekający: Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Ewa Frąckiewicz, Grzegorz Nowecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewoźnik drogowy ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym z przekroczonym naciskiem osi, jeśli twierdzi, że do naruszenia doszło z winy załadowcy lub kierowcy i dochował należytej staranności?Ratio decidendi
Przewoźnik drogowy ponosi obiektywną odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, nawet jeśli twierdzi, że naruszenie nastąpiło z winy innych podmiotów (kierowcy, załadowcy). Ciężar udowodnienia dochowania należytej staranności i braku wpływu na powstanie naruszenia spoczywa na przewoźniku. Przepisy prawa nie przewidują możliwości nałożenia kary pieniężnej na kierowcę w takich przypadkach, a odpowiedzialność załadowcy ma charakter akcesoryjny.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę przedsiębiorcy (P. R.) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, która utrzymała w mocy decyzję o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł. Kara została nałożona za przejazd pojazdem członowym z przekroczonym dopuszczalnym naciskiem na pojedynczą oś napędową (o 36,5%) bez wymaganego zezwolenia. Skarżący twierdził, że naruszenie nastąpiło z winy kierowcy lub załadowcy, a on sam dochował należytej staranności.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Protokolant ref. staż. Anna Owczarek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 stycznia 2016 r. sprawy ze skargi P. R. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia[...] grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę w całości
Główny Inspektor Transportu Drogowego zaskarżoną decyzją z [...] grudnia 2014 r., nr [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1, 2, art. 64 d, art. 140 aa ust. 1, 3, 4, art. 140 ab ust. 1 pkt 3 lit. c), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, ze zm., dalej także "prd"), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 260 ze zm.), utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...] o nałożeniu na P. R., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: R. (dalej "strona" lub "skarżąca") kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł.
Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym oraz prawnym.
W dniu 9 maja 2014 r. na drodze krajowej nr 75 w miejscowości T. zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika marki [...] wraz z naczepą [...]. Pojazdem kierował Ł.K., który wykonywał przejazd z ładunkiem podzielnym w postaci profili oraz kształtowników stalowych na trasie W. – N. S. w imieniu i na rzecz skarżącego. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] maja 2014 r.
Podczas kontroli stwierdzono, że kontrolowany zespół pojazdów poruszając się drogą krajową nr 75 o dopuszczalnym nacisku do 10 t, przekroczył dopuszczalny nacisk na pojedynczej osi napędowej. Kontrola drogowa nie wykazała przekroczenia innych parametrów, które pozostawały w dopuszczalnej normie. W wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego stwierdzono następujące przekroczenie dopuszczalnych norm: nacisk pojedynczej osi napędowej 13,65 t (po odjęciu błędu pomiaru w wysokości 2% zaokrąglonych w górę do 0,1 t) - przekroczenie o 3,65 t (przekroczenie o 36,5%).
W związku z powyższym [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wydał w dniu [...] lipca 2014 r. decyzję nakładającą na stronę karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, w pozostałych przypadkach. Naruszenie stwierdzono z uwagi na przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej.
Strona od powyższej decyzji złożyła odwołanie, wnosząc o ponowne rozpoznanie sprawy i umorzenie postępowania. Strona wskazała, że do naruszenia doszło w wyniku samodzielnego, nieodpowiedzialnego i nieprawidłowego działania oraz zaniedbania ze strony kierowcy i załadowcy, którzy mieli możliwość dokonania właściwego rozłożenia ładunku, tak aby nie doszło do przekroczenia nacisków na osie pojazdu. Wraz z odwołaniem strona wskazała na karę upomnienia, którą nałożyła na kierowcę pojazdu. Zdaniem odwołującego się dochował on wszelkich starań, aby przewóz odbywał się zgodnie z obowiązującymi przepisami, a stwierdzone naruszenie powstało na skutek okoliczności, których przy zachowaniu należytej staranności nie można było przewidzieć i nie wynikało z zaniedbania strony.
Po rozpatrzeniu odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że zgromadzony materiał dowodowy w sposób pełny odzwierciedla ustalony w rozpatrywanej sprawie stan faktyczny. Zauważył, że miejsce ważenia pojazdu legitymowało się protokołem z pomiaru pochylenia terenu z dnia 14 maja 2014 r. zatwierdzonego przez uprawnionego geodetę. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II o nr fabrycznych: [...] i [...], które w dniu kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar [...] z przewidzianymi terminami ważności odpowiednio do dnia 30 września 2014 r. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach
W ocenie organu II instancji, z materiału dowodowego w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że doszło do naruszenia obowiązku w zakresie posiadania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Strona postępowania administracyjnego została także ustalona prawidłowo, gdyż stosownie do treści art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d. jest nią podmiot, który wykonywał kontrolowany przejazd.
Organ odwoławczy nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego, na podstawie 140aa ust. 4 p.r.d., gdyż strona nie dostarczyła takich dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jej odpowiedzialności za brak zezwolenia, w oparciu o regulację art. 140aa ust. 4 prd.
Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że między zachowaniem strony, a stwierdzonym naruszeniem istnieje normalny i bezpośredni związek przyczynowy. Organ podkreślił, że strona w toku postępowania nie przedstawiła dowodów wskazujących, że dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miała wpływu na powstanie naruszenia.
Organ odwoławczy wyjaśnił, że odpowiedzialność pracodawcy (przewoźnika) za pracowników wynika z istoty przepisów prawa pracy. Pracownik wykonuje pracę na rzecz swego pracodawcy, więc to pracodawca jest odpowiedzialny za dobór pracowników i obciążony ewentualnymi skutkami niewłaściwego ich zachowania. Zdaniem organu nie można przyjąć, że za popełnione naruszenia w przewozie drogowym ma odpowiadać administracyjnie osoba kierująca pojazdem, a nie przedsiębiorca. Organ wskazał, że zgodnie z art. 64 ust. 1 p.r.d., już sam ruch pojazdu nienormatywnego po danej drodze publicznej wymaga zezwolenia. Zezwolenie takie wydawane jest przedsiębiorcy - podmiotowi wykonującemu przejazd, a nie kierowcy pojazdu. Tym samym, za zbadanie przed rozpoczęciem przejazdu, czy pojazd odpowiada określonym normom i za równomierne rozmieszczenie ładunku de facto odpowiada właśnie podmiot wykonujący przejazd. Organ podkreślił, że ustawodawca nie wskazał kierowcy jako adresata takiej decyzji i był to zabieg celowy. O tym, że pojęcia podmiot wykonujący przewóz nie można utożsamiać z kierowcą pojazdu świadczą także przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1265 ze zm.) - np. art. 92a, który określa przypadki, w jakich kierowca podlega karze grzywny (ale nie karze pieniężnej nakładanej w drodze decyzji administracyjnej), a jakie kary mogą być nałożone na podmiot wykonujący przewóz drogowy.
Główny Inspektor Transportu Drogowego podkreślił, że przewoźnik odpowiada za należytą staranność w czynnościach związanych z przewozem. Zauważył przy tym, że załadunek nie należy do czynności przewozu. Za tego rodzaju naruszenie związane z załadunkiem odpowiedzialność ponoszą podmioty wykonujące inne czynności związane z przewozem drogowym. Odpowiedzialność przewoźnika może być konsekwencją niewłaściwego załadunku towaru, ale nie jest to okoliczność istotna dla wyłączenia jego odpowiedzialności o której mowa w art. 140aa ust. 4 p.r.d. Odpowiada on bowiem za przejazd i w każdym momencie może "przerwać" ten łańcuch czynności za które odpowiedzialność ponosiłyby podmioty wymienione w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d.
W ocenie Głównego Inspektora Transportu Drogowego organ I instancji nie naruszył przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, a także wypełnił obowiązek wynikający z art. 7 oraz art. 77 k.p.a. Zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Decyzja organu I instancji zawiera również niezbędne elementy określone w art. 107 k.p.a.
Zdaniem organu odwoławczego wskazane w zebranym materiale dowodowym okoliczności popełnienia zarzucanego naruszenia, tj. wykonywania przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, było okolicznością, na którą strona miała wpływ, a przy realizacji przejazdu nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z kontrolowanym przejazdem.
Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że organ I instancji dokonał prawidłowej oceny materiału dowodowego i karę pieniężną w wysokości 15.000 zł nałożył zgodnie z przepisami prawa.
Skarżący złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2014 r., wnosząc o jej uchylenie oraz uchylenie decyzji organu I instancji.
Skarżący wyjaśnił, że nie powinien ponosić żadnej odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie, gdyż doszło do niego w wyniku samodzielnego, nieodpowiedzialnego i nieprawidłowego działania oraz zaniedbania ze strony załadowcy. W jego ocenie to załadowca dokonując załadunku towaru dopuścił się przekroczenia dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej kontrolowanego pojazdu członowego, gdyż załadunek odbywał się bez nadzoru (udziału) kierowcy, który był przekonany, że zachowany został dopuszczalny nacisk na oś przez załadowcę. Podkreślił, że kierowca oświadczył na piśmie, że nie uczestniczył w załadunku, przez co nie był świadomy przekroczenia dopuszczalnych norm przez załadowcę.
Zdaniem skarżącego zapewnił on wraz z kierowcą takie warunki, aby przewożony ładunek nie był ładunkiem ponadnormatywnym, ponadgabarytowym oraz była możliwość swobodnego i prawidłowego rozmieszczenia przedmiotowego ładunku. Załadowca miał dokonać właściwego załadunku towaru, tak aby nie doszło do przekroczenia dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej. Kierowca przewoził ładunek o łącznej masie, która gwarantowała zachowanie dopuszczalnej masy całkowitej oraz dopuszczalnej ładowności pojazdu, co potwierdza protokół kontroli wraz z dokumentem przewozowym. Stwierdzone naruszenie powstało na skutek zdarzeń i okoliczności, których przy zachowaniu należytej staranności, nie można było przewidzieć i nie wynikło z zaniedbania strony. Skarżący dochował wszelkiej staranności i nie miał nic wspólnego ze stwierdzonym naruszeniem i jako podmiot wykonujący przewozy lub czynności z nim związane nie miał wpływu na powstanie naruszenia.
Skarżonej decyzji strona zarzuciła naruszenie podstawowych zasad postępowania administracyjnego, na których powinien opierać się organ administracji publicznej, jakim jest Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na zasadzie legalności, zgodnie z art. 6 i art. 7 k.p.a. Jej zdaniem w przedmiotowej sprawie organ ten powinien podjąć wszelkie kroki zmierzające do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz zgodnie z zasadą zaufania do obywateli - organ powinien tak działać, aby nie podważać zaufania obywateli do organu państwa, jak również należycie czuwać nad interesem stron i informować o okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy oraz dbać o to, aby strona nie poniosła szkody na skutek nieznajomości prawa.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko prezentowane w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2014 r. poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. - dalej także: "p.p.s.a.").
Podkreślenia wymaga również, iż stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności.
Rozpatrując skargę według powyższych kryteriów Sąd uznał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja, jak i decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie.
Zdaniem Sądu, organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydając sporne decyzje administracyjne, nie dopuściły się naruszenia zarówno wskazanych przez stronę przepisów postępowania administracyjnego, jak i prawa materialnego, w szczególności art. 140aa ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym.
Przechodząc do oceny legalności skarżonych decyzji, należy na wstępie wskazać, że definicja pojazdu nienormatywnego, zawarta w art. 2 ust. 35a ustawy - Prawo o ruchu drogowym stanowi, że pojazd nienormatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy.
Stosownie do art. 64 ust. 1 pkt 1 prd, ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii, wydawanego, w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ, a w przypadku pojazdu nienormatywnego należącego do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pod warunkiem uzyskania zezwolenia wojskowego na przejazd drogowy, wydawanego przez właściwy organ wojskowy.
Jak stanowi przepis art. 64 ust. 2 cyt. ustawy, zabrania się przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II.
Zgodnie z art. 140aa ust. 1 ww. ustawy za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Stosownie do treści ust. 3 pkt 1 ww. artykułu karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd.
Nie ulega wątpliwości, że droga krajowa nr 75, na której doszło w dniu 9 maja 2014 r. do spornej kontroli pojazdu należącego do skarżącego przedsiębiorcy, została zaliczona do dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t.
Z protokołu kontroli wynika, że podczas czynności kontrolnych wykonano pomiary rzeczywistej masy całkowitej, nacisków osi pojazdu oraz pomiaru gabarytów pojazdu wraz z ładunkiem. Pomiarów dokonano w obecności kierowcy, który będąc obecnym przy ww. czynnościach nie zgłaszał uwag do przebiegu kontroli.
W wyniku pomiarów przeprowadzonych w trakcie kontroli stwierdzono, że nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego (po odjęciu 2%), przekroczył dopuszczalną wartość dla drogi po której poruszał się kontrolowany pojazd o 3,65 t., czym naruszył o 36,5 % maksymalną wielkość nacisku osi kontrolowanego pojazdu. Podczas kontroli kierowca pojazdu nie okazał stosownego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Okoliczności te nie są w rozpatrywanej sprawie sporne.
Skarżący podniósł zarzut braku odpowiedzialności przewoźnika za stwierdzone naruszenie, z uwagi na dochowanie przez niego należytej staranności w realizowanym przewozie drogowym i braku wpływu na przekroczenie dopuszczalnych norm wskazując początkowo na winę kierowcy, a następnie załadowcy.
W kontekście winy kierowcy Sąd wyjaśnia, że odpowiedzialność pracodawcy za swych pracowników wynika z istoty przepisów prawa pracy. Pracownik wykonuje pracę na rzecz swojego pracodawcy, więc to pracodawca jest odpowiedzialny za dobór pracowników i obciążony ewentualnymi skutkami niewłaściwego ich doboru. Sąd ponadto wskazuje, że z treści obecnie obowiązującego art. 140aa ust. 3 prd jednoznacznie wynika, iż za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej na podmiot wykonujący przejazd, a także na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności łub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1. Przepis ten nie przewiduje natomiast możliwości nałożenia kary pieniężnej na kierowcę. Tym samym bez znaczenia w niniejszej sprawie pozostaje okoliczność nałożenia kary upomnienia na kierowcę.
Zgodnie z treścią art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i b prd, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, wobec podmiotu wykonującego przejazd, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przejazd dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem i nie miał wpływu na powstanie naruszenia.
W ocenie Sądu, z przytoczonych wyżej przepisów wynika reguła, zgodnie z którą podmiot wykonujący przejazd ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym i że odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 lipca 2011 r. (sygn. akt II GSK 716/10), za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą. Odpowiedzialność przedsiębiorcy prowadzącego usługi w zakresie transportu drogowego za czyny osób wykonujących transport drogowy w jego imieniu nie jest odpowiedzialnością absolutną za cudze czyny. Jak wynika dalej z cytowanego orzeczenia NSA, okoliczności uwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi z skutki prawne wynikające z przepisu regulującego tę kwestię.
Podobne stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt II GSK 404/11, w którym stwierdził wyraźnie, że istnieje tutaj domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców tak, aby nie dochodziło do naruszenia prawa. Oczywiście, należy zauważyć, że NSA stwierdził w tym wyroku, że domniemanie odpowiedzialności przewoźnika może być obalone i ciężar udowodnienia okoliczności to uzasadniających spoczywa na przedsiębiorcy. Oba orzeczenia dotyczą wprawdzie naruszeń przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, ale mają znaczenie również na gruncie ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Niewątpliwie odpowiedzialność przedsiębiorcy przewozowego, w takich sprawach jak niniejsza, którą wyłącza wspomniany przepis art. 140aa ust. 4 prd, jest szczególnym przypadkiem (wyjątkiem od zasady), który zgodnie z prawidłami wykładni przepisów musi być interpretowany w sposób ścisły. Wymaga zatem wykazania w toku postępowania administracyjnego istotnych okoliczności wynikających z hipotezy tego przepisu, których w ocenie Sądu skarżący nie wskazał.
Nie zwalnia z odpowiedzialności przewoźnika za stwierdzone naruszenie także potencjalna wina załadowcy, którego odpowiedzialność za załadunek towaru ma charakter akcesoryjny (dodatkowy) obok odpowiedzialności przewoźnika, a nie zastępczy. Skarżący nie wskazał jakich czynności dokonał, aby nie dopuścić do powstania naruszenia w wyniku przeciążenia osi kontrolowanego pojazdu, a sama okoliczność braku udziału kierowcy w załadunku nie może mieć w tym przypadku istotnego znaczenia, podobnie jak i brak przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu.
Zdaniem Sądu, w okolicznościach dokonanego przejazdu pojazdem nienormatywnym nie budzi wątpliwości stwierdzenie przez organy naruszenia zakazu określonego w art. 64 ust. 2 p.r.d., co prowadzi do zastosowania art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) p.r.d. Jak wyżej wskazano, w przypadku naruszenia tego zakazu za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Użycie słowa "jak" w przytoczonym wyżej przepisie sprawia, iż kara w przypadku, jaki miał miejsce w niniejszej sprawie, tj. naruszenia zakazu z art. 64 ust. 2 p.r.d., jest ustalana w taki sam sposób, jak w przypadku przejazdu bez zezwolenia odpowiedniej kategorii. Biorąc pod uwagę parametry pojazdu, który podczas dokonywanego przejazdu był pojazdem nienormatywnym oraz fakt przejazdu po drodze krajowej o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 10 t, organy Inspekcji Transportu Drogowego prawidłowo wymierzyły karę, jak za przejazd bez zezwolenia kategorii VII mając na uwadze wysokość przekroczenia dopuszczalnych norm. Obowiązujące w tym zakresie przepisy nie przewidują możliwości miarkowania kary z uwagi na wielkość dokonanego przekroczenia i tym samym organy były związane wynikającą z przepisów wysokością kary, jaką w ustalonym stanie faktycznym były zobligowane na skarżącego nałożyć.
W ocenie Sądu nie znajdują uzasadnienia także podniesione w skardze zarzuty naruszenia ogólnych zasad postępowania administracyjnego wynikających z art. 6 i art. 7 kpa, a także innych przepisów postępowania, w szczególności art. 77 § 1, oraz art. 107 § 3 kpa, mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Organy obu instancji w sposób prawidłowy ustaliły stan faktyczny sprawy, przy czym wyjaśniły także podniesione przez skarżącego wątpliwości dotyczące braku jego odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło