II GSK 316/20

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-05-11

Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Małgorzata Rysz, Wojciech Sawczuk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba wpisana do rejestru jako zarządzający transportem, mimo zawarcia aneksu do umowy o pracę ograniczającego jej kompetencje i wskazującego inną osobę jako zarządzającą, ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów o transporcie drogowym?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że wpis do rejestru jako zarządzający transportem ma znaczenie prawne, a wewnętrzne ustalenia między pracownikiem a pracodawcą (aneks do umowy) nie zwalniają z odpowiedzialności, jeśli nie doszło do rzeczywistej zmiany w zarządzaniu transportem i nie dokonano stosownych zmian w rejestrze. Sąd podkreślił, że zarządzanie transportem musi być rzeczywiste i ciągłe, a ograniczenie kompetencji poprzez aneks nie jest wystarczające do zwolnienia z odpowiedzialności za naruszenia, których można było przewidzieć i którym można było zapobiec.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kary pieniężnej nałożonej na P. P. za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, polegające na wykonywaniu przewozu przez kierowców bez wymaganych kwalifikacji i badań. P. P. kwestionował swoją odpowiedzialność, twierdząc, że nie był rzeczywistym zarządzającym transportem w firmie A. Sp. z o.o. z uwagi na aneks do umowy o pracę ograniczający jego kompetencje i wskazujący inną osobę jako zarządzającą. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił jego skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia NSA Małgorzata Rysz (spr.) Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk po rozpoznaniu w dniu 11 maja 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 10 grudnia 2019 r. sygn. akt II SA/Rz 1171/19 w sprawie ze skargi P. P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 26 lipca 2019 r. nr BP.501.485.2019.0164.OP8.5663 w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie (dalej zwany "WSA" lub "Sądem pierwszej instancji") wyrokiem z 10 grudnia 2019 r., sygn. akt II SA/Rz 1171/19, działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2023 r., poz. 259, dalej zwanej "p.p.s.a."), oddalił skargę P. P. (dalej zwanego "skarżącym") na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej zwanego "GITD" lub "organem II instancji") z 26 lipca 2019 r., utrzymującą w mocy decyzję Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej zwanego "OWITD" lub "organem I instancji") z 8 marca 2019 r., którą wymierzono skarżącemu karę pieniężną w wysokości 3 000 zł za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący zaskarżając ten wyrok w całości i wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i umorzenie postępowania ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA, a także w obu przypadkach zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia swoich praw, w tym kosztów zastępstwa oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Skarżący zrzekł się rozpoznania sprawy na rozprawie. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1. Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, tj.: a) Naruszenie art. 92a ust. 2 w zw. z art. 7c ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2019 r. poz. 58; dalej zwanej "u.t.d.") poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż skarżący był podmiotem sprawującym funkcję zarządzającego transportem, podczas gdy w rzeczywistości funkcję tą sprawował w A. Sp. z o. o. Wskazać bowiem należy, iż na mocy aneksu z 1 grudnia 2016 r. do umowy o pracę zawartej pomiędzy A. Sp. z o.o. (dalej zwanej również "Spółką") a skarżącym, ograniczono jego kompetencje począwszy od 1 stycznia 2017 r. Podkreślić w tym miejscu należy, iż skarżący nie może ponosić odpowiedzialności za fakt niezgłoszenia przez O. B. faktu zmiany osoby pełniącej w A. Sp. z o.o. osoby zarządzającej transportem do Krajowego Rejestru Elektronicznego Przedsiębiorców Transportu Drogowego; b) Naruszenie art. 92c ust. 1 pkt 1 w związku z art. 92c ust. 1a u.t.d. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż w niniejszej sprawie nie zachodzą przesłanki uprawniające do umorzenia postępowania pomimo tego, że okoliczności sprawy oraz dowody jednoznacznie wskazują, że skarżący nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Podkreślić w tym miejscu należy, iż skarżący zawarł 1 grudnia 2016 r. ze Spółką aneks do umowy o pracę z 1 grudnia 2016 r., na podstawie którego ograniczone zostały jego obowiązki wobec pracodawcy, gdyż strony zgodnie wskazały, iż "z dniem 01.01.2017 r, obowiązki zarządzającego transportem zgodnie z art. 4 ust. 1 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009z dnia 21 października 2009 r. w firmie A. Sp. z o.o. będzie pełnić O. B.". Dodatkowo w piśmie z 28 lutego 2019 r. O. B. jednoznacznie wskazał, iż to on jest osobą pełniącą funkcję zarządzającego transportem w Spółce i to on ponosi odpowiedzialność za zaistniałe naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Podkreślić zatem należy, iż skarżący nie miał żadnego wpływu na decyzje podejmowane przez Prezesa Zarządu spółki A. Sp. z o.o., a co za tym idzie, nie miał również możliwości zapobiegnięcia powstaniu naruszenia. 2. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj.: a) Art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, 10, 77 § 1 oraz 107 § 3 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeksu postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 2096; dalej zwanej "k.p.a."), polegające na oddaleniu skargi oraz nieuchyleniu decyzji organu II instancji pomimo, że decyzja ta została wydana bez zebrania i rozważenia pełnego materiału dowodowego, a w szczególności: – nie przeprowadzono dowodu z przesłuchania O. B., a także przy wyrokowaniu pominięto fakt złożenia wyjaśnień w piśmie z 28 lutego 2019 r. przez Prezesa Zarządu A. Sp. z o .o. – O. B., w którym wskazał, iż to on a nie skarżący był odpowiedzialny za zarządzanie transportem w A. Sp. z o. o. i to on ponosi winę za zaistniałe naruszenie; – pominięcia przy wyrokowaniu faktu zawarcia pomiędzy skarżącym a A. Sp. z o. o. aneksu z 1 grudnia 2016 r. do umowy o pracę z 1 grudnia 2016 r., w którym wskazano iż "z dniem 01.01.2017 r, obowiązki zarządzającego transportem zgodnie z art. 4 ust. 1 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009 z dnia 21 października 2009 r. w firmie A. Sp. z o.o. będzie pełnić O. B."; – pominięcie faktu, że w okresie w którym doszło do zdarzenia skarżący przebywał na urlopie; – nie zastosowaniem dyspozycji art. 10 k.p.a., tj. nie umożliwienie skarżącemu wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji oraz nie wskazanie przyczyn tegoż zaniechania. Powyżej wymienione uchybienia skutkowały nienależytym i niewyczerpującym wyjaśnieniem faktycznego zakresu praw i obowiązków skarżącego, jakie był zobowiązany wypełniać na podstawie łączącej go z A. Sp. z o. o. umowy o pracę z 1 grudnia 2016 r. i błędnym uznaniem, iż to on był osobą odpowiedzialną za zarządzanie transportem w ww. przedsiębiorstwie. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów. Zarządzeniem z 14 lutego 2023 r. sprawa została skierowana na posiedzenie niejawne na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 w zw. z ust. 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn.: Dz. U. z 2021 r. poz. 2095 ze zm.). Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu, których w kontrolowanym postępowaniu nie stwierdzono. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczona jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych, a istotą tego postępowania jest weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny zagadnienia prawidłowości dokonanej przez Sąd pierwszej instancji wykładni i zastosowania wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa. Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw. Z postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów, które oparte zostały na obu podstawach określonych w art. 174 p.p.s.a. wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu pierwszej instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji o nałożeniu na skarżącego kasacyjnie, na podstawie art. 92a ust 2 i 4 u.t.d. oraz zał. nr 4 lp.4.1, 4.2 i 4.3 kary pieniężnej w kwocie 3000,00 zł, zaakceptował stanowisko organów, że skarżący, jako zarządzający transportem w Spółce z o.o. A. (czemu skarżący zaprzecza), dopuścił do wykonywania przewozu drogowego dwóch kierowców, którzy nie uzyskali kwalifikacji wstępnej lub nie ukończyli szkolenia okresowego (było bezsporne, że kierowcy I. L. i S. G. nie posiadali ukończonych szkoleń okresowych) oraz ważnych badań lekarskich i psychologicznych stwierdzających brak przeciwwskazań zdrowotnych i psychologicznych do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy, co wynika z ustaleń kontroli. Zarzuty skargi kasacyjnej zostały oparte na obu podstawach kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a. Zarzuty naruszenia przepisów procesowych tj. art. 7, 10, 77 § 1 i 107§ 3 k.p.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. – wobec błędnego oddalenia skargi, pomimo że zaskarżona do sądu administracyjnego decyzja została wydana bez zebrania i rozważenia pełnego materiału dowodowego – zmierzają do zakwestionowania stanu faktycznego sprawy w zakresie przyjęcia, że to skarżący był zarządzającym transportem w przedsiębiorstwie. Z kolei zarzuty naruszenia prawa materialnego, wskazują na naruszenie art. 92a ust. 2 w zw. z art. 7c u.t.d. oraz art. 92c ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 92c ust. 1 a u.t.d. "poprzez (...) błędną wykładnię" – w pierwszym przypadku "polegającą na przyjęciu, iż Skarżący był podmiotem sprawującym funkcję zarządzającego transportem", a w drugim "polegającą na przyjęciu, iż w niniejszej sprawie nie zachodzą przesłanki uprawniające do umorzenia postępowania, pomimo tego, że okoliczności sprawy oraz dowody jednoznacznie wskazują, że Skarżący nie miał wpływu na powstanie naruszenia." Przed przystąpieniem do oceny tych zarzutów należy zauważyć, że gdy skarga kasacyjna zarzuca zarówno naruszenie przepisów postępowania – co do dokonanych w postępowaniu administracyjnym ustaleń faktycznych – jak i przepisów prawa materialnego poprzez ich błędną wykładnię, sąd rozpoznanie zarzutów w zasadzie powinien rozpocząć od zarzutów materialnoprawnych, gdyż dopiero ustalenie właściwego znaczenia norm materialnych pozwala wyznaczyć zakres relewantnych a niezbędnych faktów koniecznych do poczynienia istotnych ustaleń. W rozpoznawanej sprawie sposób sformułowania zarzutów opartych na podstawie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. prowadzi jednak do wniosku, że zarzuty te nie dotyczą błędnej wykładni wymienionych w nich przepisów, autor skargi kasacyjnej nie wskazuje bowiem na sposób ich rozumienia, nie odkodowuje znaczenia zawartych w nich norm, a w istocie zmierza do podważenia zasadności ich zastosowania (niezastosowania) w sprawie. Kasator w rzeczywistości zarzuca tzw. błąd subsumcji, przy zarzucie z pkt I a) skargi kasacyjnej opierając się przy tym na forsowanym przez siebie stanie faktycznym sprawy, a przy zarzucie z pkt I b) nadając odmienne – niż przyjęte w sprawie – znaczenie zawartemu przez niego 1 grudnia 2016 r. aneksowi do umowy o pracę. W tej sytuacji, w pierwszej kolejności należy rozpatrzeć zarzuty skargi kasacyjnej o charakterze procesowym, gdyż dopiero przesądzenie, że stan faktyczny został ustalony prawidłowo pozwoli odnieść się do zastosowania prawa materialnego. Podstawową kwestią sporną w sprawie było przyjęcie ustalenia, że osobą zarządzającą transportem w Spółce A. był skarżący – P. P., dysponujący certyfikatem kompetencji zawodowych nr 00035/TO/13, który został zgłoszony przez przedsiębiorcę Głównemu Inspektorowi Transportu Drogowego, organowi udzielającemu licencji nr OU – 005140 na wykonywanie międzynarodowego i autokarowego zarobkowego przewozu osób i figurował w dniu kontroli drogowej tj. 2 lutego 2019 r. w Krajowym Rejestrze Elektronicznym Przedsiębiorców Transportu Drogowego. Natomiast skarżący podnosił, że 1 grudnia 2016 r. został przez niego zawarty ze Spółką A. aneks do umowy o pracę, z którego wynika, że nie jest osobą zarządzającą transportem w tym przedsiębiorstwie, tę okoliczność , jego zdaniem, pominięto przy wyrokowaniu w pierwszej instancji. W rozpoznawanej sprawie podstawę materialnoprawną decyzji kontrolowanej przez Sąd pierwszej instancji stanowiły przepisy art. 92a ust. 2, 4 u.t.d. oraz lp.4.1, 4.2 i 4.3 załącznika nr 4 do tej ustawy, w związku z jej art. 92a ust. 8. Zgodnie z pierwszym z powołanych przepisów (art. 92a ust. 2) zarządzający transportem, osoba, o której mowa w art. 7c, a także każda inna osoba wykonująca czynności związane z przewozem drogowym, która naruszyła obowiązki lub warunki przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 200 złotych do 2 000 złotych za każde naruszenie. Art. 92a ust. 8 u.t.d. stanowi, że wykaz naruszeń obowiązków lub warunków przewozu drogowego, o których mowa w ust. 2, wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia, a w przypadku niektórych naruszeń numer grupy naruszeń oraz wagę naruszeń wskazanych w załączniku 1 do rozporządzenia Komisji (UE) 2016/403 z dnia 18 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009 w odniesieniu do klasyfikacji poważnych naruszeń przepisów unijnych, które mogą prowadzić do utraty dobrej reputacji przez przewoźnika drogowego, oraz zmieniające załącznik III do dyrektywy 2006/22/WE Parlamentu Europejskiego i Rady (Dz.U.UE.L.2016.74.8), określa załącznik nr 4 do ustawy. Stosownie zaś do lp. 4.1 wskazanego załącznika wykonywanie przewozu drogowego przez kierowcę, który nie uzyskał kwalifikacji wstępnej lub nie ukończył szkolenia okresowego skutkuje nałożeniem kary pieniężnej w wysokości 1 500 zł, w myśl lp. 4.2 tego załącznika wykonywanie przewozu drogowego przez kierowcę, który nie posiada orzeczenia lekarskiego o braku przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy skutkuje nałożeniem kary pieniężnej w wysokości 1 000zł, stosownie zaś do lp. 4.3 załącznika wykonywanie przewozu drogowego przez kierowcę, który nie posiada orzeczenia psychologicznego o braku przeciwwskazań psychologicznych do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy skutkuje nałożeniem kary pieniężnej w wysokości 1 000zł. Z treści przytoczonych regulacji wynika zatem jednoznacznie, że nałożenie na podstawie tych unormowań kary pieniężnej wymaga ustalenia: że doszło do opisanego wyżej naruszenia oraz podmiotu odpowiedzialnego za to naruszenie (tzn. zarządzającego transportem). W rozpoznawanej sprawie poza sporem było, że doszło do naruszeń opisanych w protokole z kontroli drogowej z 2 lutego 2019 r. Z kolei odnośnie do ustalenia, że odpowiedzialnym za powyższe naruszenie był skarżący – jako zarządzający transportem – trzeba na wstępie wskazać, że ustawa o transporcie drogowym nie definiuje zarządzającego transportem. Definicję taką zawiera natomiast rozporządzenie (WE) nr 1071/2009, stanowiąc w art. 2 pkt 5), że "zarządzający transportem" oznacza osobę fizyczną zatrudnioną przez przedsiębiorcę lub, jeżeli przedsiębiorca jest osobą fizyczną, tę osobę fizyczną lub, w razie potrzeby, inną osobę fizyczną wyznaczoną przez tego przedsiębiorcę na podstawie umowy, zarządzającą w sposób rzeczywisty i ciągły operacjami transportowymi przedsiębiorcy. Zgodnie z art. 4 ust. 1 powołanego aktu unijnego, przedsiębiorca wykonujący zawód przewoźnika drogowego wyznacza przynajmniej jedną osobę fizyczną – zarządzającego transportem – która spełnia warunki przewidziane w art. 3 ust. 1 lit. b i d) – tzn. cieszy się dobrą reputacją i posiada wymagane kompetencje zawodowe – i która: a) w sposób rzeczywisty i ciągły zarządza operacjami transportowymi tego przedsiębiorstwa; b) ma rzeczywisty związek z przedsiębiorstwem, polegający na przykład na tym, że jest jego pracownikiem, dyrektorem, właścicielem lub udziałowcem lub nim zarządza lub, jeżeli przedsiębiorca jest osobą fizyczną, jest tą właśnie osobą; oraz c) posiada miejsce zamieszkania na terenie Wspólnoty. W myśl art. 4 ust. 4 rozporządzenia (WE) nr 1071/2009, przedsiębiorca powiadamia właściwy organ o wyznaczeniu zarządzającego lub zarządzających transportem. Stosownie zaś do art. 16 powołanego rozporządzenia (WE) nr 1071/2009, państwo członkowskie prowadzi rejestr elektroniczny przedsiębiorców transportu drogowego, którzy od wyznaczonego przez państwo właściwego organu uzyskali zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego (ust. 1), a krajowy rejestr elektroniczny ma zawierać przynajmniej wskazane w tym przepisie dane, w tym m.in. nazwiska zarządzających wskazanych w celu spełnienia warunku dobrej reputacji i kompetencji zawodowych (ust. 2 pkt 17). Na mocy art. 82g u.t.d. (wprowadzonego w życie ustawą z 4 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym; Dz. U. z 2016 r. poz. 1935) utworzono Krajowy Rejestr Elektroniczny Przedsiębiorców Transportu Drogowego (ust. 1). Rejestr ten zawiera ewidencję przedsiębiorców, którzy posiadają zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego (ust. 4 pkt 1), a w ewidencji tych przedsiębiorców gromadzi się m.in. dane określające imię i nazwisko osoby zarządzającej transportem, w tym rodzaj posiadanego certyfikatu kompetencji zawodowych, numer, datę i kraj wydania certyfikatu (art. 82h ust. 1 pkt 17). Nie jest sporne, że skarżący był na dzień kontroli drogowej – wpisanym do Krajowego Rejestru Elektronicznego Przedsiębiorców Transportu Drogowego zarządzającym transportem w przedsiębiorstwie – w A. Sp. z o.o. Sporne jest natomiast, czy rzeczywiście, jak twierdzi skarżący – skoro wpis w rejestrze ma charakter deklaratoryjny – nie doszło do zmiany zarządzającego, a tylko nie dokonano odpowiedniej zmiany w rejestrze. W tym zakresie, zdaniem kasatora nie przeprowadzono właściwych ustaleń. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko przedstawione w zaskarżonym wyroku, że nie mogły być uznane za usprawiedliwione zarzuty naruszenia art. 7, 77 § 1 k.p.a. Niewątpliwie z treści tych przepisów wynika, że organy administracji publicznej zobowiązane są do podejmowania wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy (art. 7 k.p.a.), wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego (art. 77 § 1 k.p.a.). Organy takie czynności wykonały. Nie pominięto, wbrew twierdzeniom zawartym w skardze kasacyjnej, wyjaśnień prezesa zarządu Spółki A., w którym wskazywał, iż to on, a nie skarżący był odpowiedzialny za zarządzanie transportem w A., nie pominięto również ww. aneksu do umowy o pracę z 1 grudnia 2016 r. Organ uwzględnił również, że w odpowiedzi na jego wezwanie do przesłania własnego certyfikatu kompetencji zawodowych w transporcie drogowym O. B. wskazał, że nie posiada takiego certyfikatu, mimo to zajmuje się zarządzaniem transportem w Spółce A., natomiast P. P. "jest jedynie osobą, która posiada certyfikat kompetencji". Dowody te oceniono w całokształcie oraz w połączeniu z innymi dowodami zebranymi w sprawie. Organ, analizując oświadczenie O. B., podkreślił, że wbrew jego przekonaniu oraz przekonaniu strony, wskazany organowi udzielającemu licencji zarządzający transportem w przedsiębiorstwie nie jest jedynie dysponentem certyfikatu kompetencji zawodowych. Zdaniem organu niemożliwa na gruncie przepisów rozporządzenia (UE) nr 1071/2009 jest sytuacja, w której zarządzający wykonuje swoje obowiązki w sposób fikcyjny. Niezależnie od wewnętrznych relacji między skarżącym a Spółką odpowiedzialność za realizację konkretnego zadania przewozowego ponosi skarżący – jako jedyny zarządzający transportem w przedsiębiorstwie, którego certyfikat kompetencji zawodowych jest wykazywany do właściwego organu. Sąd pierwszej instancji dodał też, że P. P. zawarł umowę o zarządzanie transportem w kontrolowanym przedsiębiorstwie, posiadając odpowiednie kwalifikacje, jak również spełniając pozostałe wymagane prawem warunki, został wpisany do rejestru, rejestr ten jest jawny i skarżący w każdej chwili mógł ustalić, że figuruje w rejestrze jako osoba zarządzająca transportem w Spółce, w żaden sposób nie zmierzał jednak do zakwestionowania i uchylenia wpisu. Wszystkie te okoliczności uprawniały zatem do przyjęcia, że wpis jest zgodny z prawem i stanem faktycznym. Stwierdzić trzeba, że taka ocena zebranego materiału dowodowego nie narusza zasad, o których mowa w art. 77 § 1 k.p.a., i jest zgodna z logiką i zdrowym rozsądkiem, a dalsze prowadzenie postępowania dowodowego i przesłuchiwanie prezesa zarządu spółki A. nie wniosłoby nic nowego do sprawy (organ dysponował przecież jego pisemnymi oświadczeniami) i przyczyniłoby się tylko do zbędnego przedłużenia postępowania. Nie można także uznać, za zasadne zarzutów naruszenia art. 10 oraz art. 107 § 3 k.p.a., które to zarzuty nie został w żaden sposób uzasadnione, co już samo w sobie pozbawia je skuteczności. Dodatkowo – odnośnie do przepisu art. 10 k.p.a., który składa się z kilku jednostek redakcyjnych – autor skargi kasacyjnej nie sprecyzował, która norma została według niego uchybiona. Ponieważ zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie okazały się zasadne, zatem stan faktyczny sprawy przyjęty za podstawę zastosowania przepisów uzasadniających nałożenie kary na zarządzającego transportem w przedsiębiorstwie nie został zakwestionowany. W tej sytuacji, jak już wyżej wspomniano nie mógł okazać się uzasadniony zarzut wadliwego zastosowania art. 92 a ust. 2 w zw. z art. 7c u.t.d. Zarzut mający za przedmiot naruszenie prawa materialnego przez jego błędne zastosowanie, a opierający się de facto na forsowaniu stanu faktycznego sprawy – nie ustalonego w postępowaniu administracyjnym i zaakceptowanego przez sąd – a przyjmowanego przez autora skargi kasacyjnej nie może odnieść zamierzonego skutku. "Niewłaściwa ocena prawna zaistniałego stanu faktycznego, polegająca na nieuznaniu bądź uznaniu, istnienia bądź nie – określonego stanu faktycznego, nie może stanowić naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie i jako taka nie stanowi podstawy skargi kasacyjnej" (por. wyrok NSA z 13 października 2004 r., sygn. akt FSK 548/04). Wreszcie, nie jest także trafny zarzut naruszenia art. 92c ust. 1 pkt 1 w zw. art. 92c ust. 1a utd, sformułowany w skardze kasacyjnej jako zarzut błędnej wykładni tych przepisów, a będący de facto zarzutem błędnej ich subsumcji pod stan faktyczny sprawy. Zarzut niezastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. w zw. z art. 92c ust. 1a "pomimo tego, że okoliczności sprawy oraz dowody jednoznacznie wskazują, że skarżący nie miał wpływu na powstanie naruszenia", który jak wskazano w uzasadnieniu skargi kasacyjnej został zgłoszony "z daleko posuniętej ostrożności procesowej" – uzasadnia przyjęcie, że skarżący kasacyjnie te same okoliczności powołuje jako uzasadnienie dla twierdzenia o niespełnieniu funkcji zarządzającego transportem w przedsiębiorstwie, jak i pod kątem ustalenia czy zachodzą przesłanki do niewszczynania/umorzenia postępowania w sprawie podlegania karze pieniężnej – określone art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Zgodnie z ostatnim z powołanych przepisów (art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d.) nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Z kolei, zgodnie z art. 92c ust. 1a przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio w sprawach o nałożenie kary pieniężnej wobec osób, o których mowa w art. 92a ust. 2 u.t.d. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w pełni zgodzić trzeba się ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie, że objęty podstawami kasacyjnymi art. 92c ust. 1 u.t.d. – zawierając przesłanki możliwości odstąpienia od zasady nałożenia kary pieniężnej na podmiot odpowiedzialny za stwierdzone naruszenia obowiązków i warunków przewozu – ma charakter wyjątkowy zatem podlega interpretacji ścieśniającej. Skoro w świetle art. 92c ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 92c ust. 1a u.t.d. wyłączenie odpowiedzialności może mieć miejsce, gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, to zasadne jest przyjęcie, że określone tym przepisem przesłanki musza wystąpić łącznie. Odpowiada przy tym dotychczasowemu orzecznictwu pogląd, że okolicznościami, o których stanowi wskazany przepis, mogą być wyłącznie sytuacje ponadprzeciętne, odbiegające od standardowych stanów faktycznych, takich, których nawet przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie można było przewidzieć. Trafna jest więc uwaga, że uwolnienie się od odpowiedzialności za naruszenie warunków przewozu może mieć więc miejsce w sytuacjach nadzwyczajnych, niespodziewanych, wyjątkowych, których doświadczony i profesjonalny podmiot zarządzający transportem przy zachowaniu należytej staranności i przezorności, nie był w stanie racjonalnie przewidzieć, przy czym ową miarę staranności należy oceniać biorąc pod uwagę specyfikę działalności transportowej, wysokie wymagania stawiane w związku z prowadzeniem tej działalności, w szczególności wyznaczonym zarządzającym transportem (por. np. powołane w sprawie wyroki NSA: z 8 września 2020 r., sygn. akt II GSK 355/18, z 29 kwietnia 2021 r., sygn. akt II GSK 882/18). W tym stanie rzeczy prawidłowo oceniono, że wbrew przekonaniu skarżącego, wskazany organowi udzielającemu licencji zarządzający transportem w przedsiębiorstwie nie jest jedynie dysponentem certyfikatu kompetencji zawodowych i nie jest do zaakceptowania taka sytuacja, w której zarządzający transportem w przedsiębiorstwie wykonuje swoje obowiązki fikcyjnie, ograniczając się jedynie do użyczenia certyfikatu kompetencji i nie mając wpływu na przebieg operacji transportowych. Taka argumentacja, jaką zaprezentowano w skardze kasacyjnej odnośnie do omawianego zarzutu (zawarcie aneksu wyłączającego odpowiedzialność skarżącego jako zarządzającego transportem w przedsiębiorstwie) nie mieści się zatem w zakresie normowania art. 92c ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 92c ust. 1 a u.t.d. Nie jest także wystarczającym argumentem prowadzącym do zastosowania ww. przepisów twierdzenie, że skarżący w czasie zdarzenia był na urlopie. Przy badaniu przesłanek z art. 92c ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 92c ust. 1a u.t.d., w takim rozumieniu jak wskazano wyżej, nie chodzi bowiem o ocenę czy zarządzający transportem miał możliwość podjąć stosowne działania w czasie urlopu, lecz czy przewidział i przeciwdziałał z wyprzedzeniem naruszeniu warunków przewozu przez wykonywanie przewozu przez kierowców nieposiadających aktualnych uprawnień i badań. Nie powinno przy tym budzić wątpliwości, że "rzeczywiste i ciągłe" zarządzanie operacjami transportowymi nie wymaga osobistego zarządzania. Trafnie zatem Sąd pierwszej instancji zauważył, że w rozpoznawanej sprawie podstawą ukarania był brak dokumentów, których posiadanie przez kierowców można było zapewnić mimo korzystania z uprawnień urlopowych, gdyż ich uzyskanie należy planować w określonej perspektywie czasowej. Tym samym ich brak nie był zdarzeniem nagłym, który miał miejsce tylko i wyłącznie podczas nieobecności skarżącego. W tej sytuacji prawidłowo oceniono, że skoro brak odpowiednich aktualnych badań i uprawnień przez kierowców jest okolicznością do przewidzenia, to fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim w okresie obejmującym dzień przeprowadzenia kontroli, podczas której stwierdzono wykonywanie przewozu pojazdem bez wymaganych i aktualnych badań kierowców, nie stanowi przesłanki wyłączającej odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie. Wobec tego, że zarzuty skargi kasacyjnej nie okazały się zasadne, Naczelny Sąd Administracyjny, na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło