II GSK 3041/17

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-03-04

Skład orzekający: Małgorzata Korycińska, Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Cezary Kosterna

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o ankietowanie w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym, zawarta między spółką a osobą fizyczną, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług (zlecenie), w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Umowa o ankietowanie w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym, polegająca na wykonywaniu szeregu powtarzalnych czynności według ściśle określonych zasad i instrukcji, nie może być uznana za umowę o dzieło, ponieważ brak jest w niej cech rezultatu o indywidualnym, twórczym charakterze, który byłby z góry określony, samoistny i pewny. Jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego osoby wykonującej te czynności.
Stan faktyczny
Spółka T. S.A. zawarła umowę o świadczenie usług z J.M.K. na "ankietowanie w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym". Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się o ustalenie podlegania tej osoby obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały, że umowa ta jest umową o świadczenie usług (zlecenie), a nie umową o dzieło, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka wniosła skargę kasacyjną, kwestionując tę kwalifikację prawną umowy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący - Sędzia NSA Małgorzata Korycińska, Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz (spr.), Sędzia WSA (del.) Cezary Kosterna, Protokolant Jerzy Stelmaszuk, po rozpoznaniu w dniu 4 marca 2020 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K. SA w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 marca 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 2421/16 w sprawie ze skargi T. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2016 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od K. SA w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 23 marca 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 2421/16, oddalił skargę T. S.A. z siedzibą w W. (obecnie K. T. S.A. z siedzibą w W.) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia. I Pismem z dnia 29 sierpnia 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. (dalej: ZUS) zwrócił się do M. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: OW NFZ) o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym J.M.K. (dalej: ubezpieczona, uczestnik postępowania) z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług na rzecz T. S.A. z siedzibą w W. (dalej: skarżąca, spółka, płatnik) zawartej w dniu 19 marca 2013 r. Do wniosku załączono m.in. umowę o dzieło zawartą pomiędzy spółką a uczestnikiem postępowania, której przedmiotem było "ankietowanie w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym". Decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. Dyrektor OW NFZ orzekł, że ubezpieczona podlegała w dniu 19 marca 2013 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej z płatnikiem. Według Dyrektora OW NFZ charakter wykonywanej umowy wskazuje, że nie jest to umowa o dzieło, lecz umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121 – dalej: k.c.) stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) decyzją z dnia [...] października 2016 r. - działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581 ze zm. - dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23 - dalej: k.p.a.) - utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu decyzji organ II instancji wskazał przepisy prawa mające zastosowanie w niniejszej sprawie i wyjaśnił, odnosząc się do przepisów k.c. oraz orzecznictwa, na czym polega umowa o dzieło oraz umowa zlecenia. Prezes NFZ podzielił ocenę prawną i faktyczną organu I instancji opartą na dokumentach dołączonych przez ZUS do wniosku w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika postępowania. Według organu odwoławczego w wyniku czynności ankietowania w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym, będących przedmiotem umowy, nie jest możliwe określenie, jakie dzieło miałoby powstać w efekcie ich wykonywania. Skoro umowa o dzieło jest umową rezultatu, to wykonawca dzieła musi mieć możliwość przedstawienia finalnego efektu swojej pracy i za tę pracę powinien ponosić odpowiedzialność. Takich regulacji umowa z dnia 19 marca 2013 r. - nie zawiera. W ocenie Prezes NFZ nie sposób także odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Ankietowanie w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym, jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez ubezpieczoną. Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik tak skonstruowanej umowy. W opinii Prezesa NFZ w przypadku pracy wykonywanej przez ubezpieczoną nie można wskazać w żaden sposób cech oryginalności. Czynności przez nią wykonywane, nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte są na posiadanej wiedzy, czy umiejętnościach wyuczonych polegających na sprawnym wprowadzaniu/zaznaczaniu wskazanych przez ankietowanego odpowiedzi. Co istotne, świadczenie usług z zakresu ankietowania w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym, polegające m.in. na wypełnieniu właściwych rubryk/odpowiedzi, odbywa się według ściśle określonych zasad wyznaczonych regułami obowiązującymi w pracy badacza rynku oraz zgodnie z instrukcjami badawczymi wydawanymi przez zamawiającego (§ 3 umowy). Ponadto papierowy kwestionariusz miał z góry ustalony przez płatnika składek wzór, przez co ubezpieczona nie tworzyła od podstaw formularza lecz wypełniała jedynie wymagane pola. Organ odwoławczy nie podzielił zarzutu naruszenia art. 65 § 2 k.c. Wbrew nazwie była to umowa o świadczenie usług i taka była rzeczywista wola stron przy jej zawieraniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę i uznał, że zaskarżona decyzja Prezesa NFZ oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora OW NFZ nie naruszają prawa w stopniu dającym podstawy do ich uchylenia. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia Sąd I instancji przywołał treść przepisów k.c., dotyczących umowy o dzieło, umowy o świadczenie usług oraz umowy zlecenia, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, i stwierdził, że w ocenianej umowie brak jest określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Rezultat powinien być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie natomiast czynności ankietowania w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym (czyli szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, należało uznać za czynności wykonywane z należytą starannością przez wykonawcę czyli cechę charakterystyczną zarówno dla umów zlecenia (art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.). Nie powstał bowiem w wyniku czynności wykonywanych z należytą starannością przez wykonawcę żaden ucieleśniony rezultat. Wykonawca mógł jedynie ponosić odpowiedzialność za wykonanie umów na zasadzie winy, polegającej na niestarannym wykonywaniu pracy, charakterystycznej dla umów zlecenia, a nie na zasadzie ryzyka – typowej dla umów o dzieło. WSA podkreślił, że czynności ankietowania w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Prawidłowa jest zatem ocena, że art. 627 k.c. nie ma zastosowania do efektów pracy ankieterów, czy jak w sprawie niniejszej - ankietowania w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym i innych. Sąd I instancji podzielił również stanowisko organów, że w przypadku pracy wykonywanej przez ubezpieczoną - nie można wskazać cech oryginalności, jakichkolwiek cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy. Zadanie nie wymagało od wykonawcy posiadania specyficznych cech, oparte są na umiejętnościach sprawnego wprowadzania bądź zaznaczania wskazanych przez ankietowanego odpowiedzi, o ile ankietowany sam tego nie czyni. Biorąc pod uwagę powyższe, WSA nie stwierdził naruszenia w niniejszej sprawie art. 627 k.c. oraz art. 734 § 1 k.c., a także art. 65 § 1 k.c., podkreślając, że oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2 umowy). Prezes NFZ nie naruszył również ani przez błędną wykładnię ani też przez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, który to przepis stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania ubezpieczonej obowiązkowi ubezpieczenia społecznego. II Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła spółka zaskarżając to orzeczenie w całości i wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie merytoryczne skargi na podstawie art. 188 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 – dalej: p.p.s.a.) oraz zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: 1) Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które miały istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: a) art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm. – dalej: p.u.s.a.) poprzez oddalenie skargi, pomimo naruszenia przez stronę przeciwną prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy w zakresie i w sposób określony poniżej; b) art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i p.u.s.a. poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez stronę przeciwną przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: - art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej; - art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, że głównym motywem zawierania umów o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony (skarżąca i wykonujący dzieło) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy. 2) Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego, które miały wpływ na wynik sprawy, tj.: a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia jego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym; b) art. 627 k.c. polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji jego niezastosowanie, a w następstwie uznanie, iż umowa zawarta przez skarżącą z J. M.-K. w dniu 19 marca 2013 r., której przedmiotem było ankietowanie w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym (tj. dokonywanie rekrutacji odpowiednich respondentów, przeprowadzanie wywiadów, wypełnianie kwestionariuszy oraz oddanie w określonym przez koordynatora prowadzonych badań w ustalonym terminie) polegała na wykonaniu powtarzalnych, prostych i całkowicie pozbawionych inwencji twórczej czynności nie pozwalających na uznanie, iż była to umowa o dzieło, mimo woli stron oraz mimo sposobu realizacji umowy, która odpowiada znamionom umowy o dzieło; c) art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że zawarta przez T. z J.M.-K. umowa o dzieło jest umową o świadczenie usług (do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu), z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności - pomimo iż dokładna analiza akt sprawy powinna prowadzić do wniosku, że skarżąca miała osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło; d) art. 65 § 1 i § 2 k.c. polegające na niezastosowaniu w sprawie, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umowy, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, że strony (skarżąca i wykonujący dzieło) zawarły umowę o świadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.; Argumentację na poparcie zarzutów spółka przedstawiła w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zawarte w niej zarzuty okazały się nieusprawiedliwione. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji. Skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych, wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., tj. naruszeniu prawa materialnego oraz naruszeniu przepisów postępowania. Stawiane przez kasatora zarzuty naruszenia prawa procesowego wiążą się ściśle z zarzutami naruszenia prawa materialnego sformułowanymi w pkt 2 lit. a-d petitum skargi kasacyjnej. Zarzuty te sprowadzają się bowiem do wadliwie dokonanej przez Sąd I instancji oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy skarżącą kasacyjnie spółką a uczestnikiem postępowania, której przedmiotem było "ankietowanie w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym", a w konsekwencji bezzasadnego zaaprobowania przez Sąd I instancji dokonanych przez organy administracji publicznej ustaleń faktycznych na okoliczność charakteru tej umowy i jej zakwalifikowania jako umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia, co następnie skutkowało stwierdzeniem przez organy podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Z tej przyczyny za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania pozostają w funkcjonalnym związku z zarzutami błędnej wykładni oraz niewłaściwego zastosowania przepisów k.c. To zaś oznacza, że zarzuty te, wobec komplementarnego ich charakteru, można i należy rozpoznać łącznie. Odnosząc się do tak zarysowanej istoty sporu należy podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok NSA z dnia 18 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2061/17). Rezultat, na który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki SN z dnia: 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12; 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z dnia 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13). Dzieło jednoznacznie jest określane w orzecznictwie jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z dnia 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. wyrok SN z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Możliwość poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest zatem możliwe, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (por. wyrok NSA z dnia 29 maja 2018 r., sygn. akt II GSK 2332/16). Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14). Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (por. wyrok NSA z dnia 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2448/14; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15). Zważywszy na powyższe cechy odróżniające umowę zlecenia i umowę o dzieło, Sąd I instancji - oceniając dokonaną przez Prezesa NFZ kwalifikację spornej w sprawie umowy - zasadnie uznał, że umowa ta odpowiada konstrukcji prawnej umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy dotyczące umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadzić musiało do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 109 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Nie sposób przyjąć, jak twierdzi skarżąca kasacyjnie, że w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy wykonanie czynności ankietowania w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym (czyli szeregu powtarzających się czynności) - nosi jakieś indywidualne piętno osoby wykonującej te czynności, co z kolei uprawniałoby do uznania rezultatu tych czynności za dzieło w rozumieniu k.c. Skarżąca kasacyjnie nie przedstawiła okoliczności świadczących o konieczności posiadania przez stronę spornej umowy szczególnych, wyjątkowych umiejętności niezbędnych do wykonania "dzieła". Czynności wykonywane przez uczestnika postępowania nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte są na posiadanej wiedzy, czy umiejętnościach wyuczonych polegających na sprawnym wprowadzaniu/zaznaczaniu wskazanych przez ankietowanego odpowiedzi. Czynności polegające m.in. na wypełnieniu właściwych rubryk/odpowiedzi, odbywają się według ściśle określonych zasad wyznaczonych regułami obowiązującymi w pracy badacza rynku oraz zgodnie z instrukcjami badawczymi wydawanymi przez zamawiającego (§ 3 umowy). Papierowy kwestionariusz miał z góry ustalony przez płatnika wzór, przez co ubezpieczona nie tworzyła od podstaw formularza lecz wypełniała jedynie wymagane pola. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zasadnie Prezes NFZ, a za nim Sąd I instancji, przyjęli, że ankietowanie w terenie z zapisem w kwestionariuszu papierowym, jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez ubezpieczoną, która mogła jedynie ponosić odpowiedzialność za jej wykonanie na zasadzie winy. Ponadto, czynności wykonywane przez uczestnika postępowania w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, skoro nie zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Jak słusznie zauważył WSA - wprawdzie czynności wykonywane przez uczestniczkę postępowania, prowadziły do powstania określonego skutku, w postaci przeprowadzonych ankiet i wypełnionych kwestionariuszy, jednak te skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji prawidłowo Prezes NFZ i Sąd I instancji, uznali, że wykonawca zleconych czynności w ramach spornej umowy nie przyjął do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązał się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, podlegających nadzorowi zlecającego i wykonywanych zgodnie z jego poleceniem. Czynności wykonywane w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego indywidualnie oznaczonego o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Były to stosunkowo proste, ustandaryzowane, wielokrotnie i cyklicznie wykonywane umówionych czynności. Ponadto, uwzględniając przedmiot spornej umowy, nie sposób jest twierdzić, że tak określony jej rezultat mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w sposób, w jaki wymaga tego art. 638 w zw. z art. 556 § 1 i § 2 k.c., a więc przy uwzględnieniu możliwości odpowiedniego zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady. Uczestnik postępowania w rzeczywistości nie podlegał odpowiedzialności za wady dzieła, ale zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, co wynika z § 8 umowy. Jak wynika z powyższego, również w świetle kryterium możliwości poddania ocenie uzgodnionego przez strony rezultatu, według odpowiednio stosowanych przepisów o rękojmi (art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 k.c.), nie można uznać, że sporna umowa była umową rezultatu, to jest umową o dzieło. Zasadnie przyjął Sąd I instancji, że była to umowa starannego działania, a więc umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Treść zawartej przez skarżącą kasacyjnie i uczestnika postępowania umowy, jak i okoliczności jej realizacji nie pozwalają zatem uznać za zasadne zarzutów skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego poprzez błędną kwalifikację spornej umowy i nietrafną interpretację oświadczeń woli stron tej umowy. W konsekwencji nie sposób też zarzucić Sądowi I instancji dokonania wadliwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, wiążącego się w istocie z zarzutem błędnej kwalifikacji umowy. Skoro sporna umowa została prawidłowo zakwalifikowana przez organy administracji oraz Sąd I instancji jako umowa o świadczenie usług, to jako niezasadny należało również ocenić zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, bowiem w świetle tego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają m.in. osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia. Organ prawidłowo zastosował zatem ten przepis w rozpoznawanej sprawie. W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło