II GSK 1032/20
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-12-02
Skład orzekający: Cezary Pryca, Andrzej Kuba, Grzegorz Wałejko
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie lustracji spółdzielni mieszkaniowej, której przedmiotem jest sporządzenie protokołu lustracyjnego, projektu listu polustracyjnego oraz odrębnej informacji dotyczącej płatności składek, stanowi umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., czy umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Umowa o przeprowadzenie lustracji spółdzielni mieszkaniowej, której przedmiotem jest sporządzenie protokołu lustracyjnego, projektu listu polustracyjnego oraz odrębnej informacji, stanowi umowę o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Kluczowe cechy umowy o dzieło, takie jak osiągnięcie konkretnego, z góry określonego rezultatu (protokół, list polustracyjny), odpowiedzialność wykonawcy za efekt pracy, specyfika wynagrodzenia uzależnionego od wykonania dzieła oraz możliwość oceny pod kątem wad fizycznych, są obecne w analizowanej umowie. W związku z tym, osoba wykonująca taką umowę nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, jako wykonująca umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu przez osobę wykonującą pracę na podstawie umowy o przeprowadzenie lustracji spółdzielni mieszkaniowej. Organy uznały, że umowa ta stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem płatnika składek do odprowadzenia składki zdrowotnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając umowę za umowę o dzieło. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia złożył skargę kasacyjną, kwestionując stanowisko WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia del. WSA Grzegorz Wałejko (spr.) po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 1 lipca 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 2598/19 w sprawie ze skargi [...] z siedzibą w Warszawie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2019 r., nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi [...] z siedzibą w W. (dalej: "Związek", "skarżący", "płatnik"), wyrokiem z 1 lipca 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 2598/19, uchylił decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ") z [...] października 2019 r. nr [...] oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] stycznia 2019 r. w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego i orzekł o zwrocie kosztów postępowania.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy.
Zaskarżoną do Sądu I instancji decyzją z [...] października 2019 r. Prezes NFZ, po rozpatrzeniu odwołania [...], utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ustalającą, że A. M. (dalej: "zainteresowany") podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy w okresie od 23 kwietnia do 22 maja 2012 r. na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy dnia z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2019 r., poz. 1145, dalej: "k.c.", "Kodeks cywilny") stosuje się przepisy o zleceniu.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wskazał, że z zawartej przez płatnika z A. M. umowy wynika, że ten ostatni zobowiązał się w niej do sporządzenia protokołu zawierającego dane dotyczące lustracji pełnej wskazanej w treści umowy spółdzielni mieszkaniowej ([...]) w zakresie określonym w umowie z dnia 29 lutego 2019 r. zawartej między lustrowaną spółdzielnią a Związkiem. Protokół miał być sporządzony w maszynopisie oraz na nośnikach elektronicznych, przy zachowaniu wymogów określonych dla tego rodzaju dokumentów w "Instrukcji w sprawie lustracji przeprowadzanych przez [...] w jednostkach organizacyjnych spółdzielczości mieszkaniowej" wydanej na podstawie delegacji wynikającej z postanowień statutu Związku oraz według przyjętego układu porządkowego. Wykonawca miał ponadto sporządzić projekt listu polustracyjnego w maszynopisie zawierającego syntetyczną ocenę działalności spółdzielni w zakresie tematycznym objętym badaniem, wynikającą z ustaleń zawartych w protokole lustracji, a także wnioski wynikające z ujawnionych nieprawidłowości i uchybień oraz sposób i metody ich usunięcia. Zainteresowany miał też sporządzić odrębną informację (poza protokołem) pozwalającą na określenie, czy lustrowana spółdzielnia wywiązywała się wobec płatnika z płatności należnych składek członkowskich, o ile jest ona zrzeszona u płatnika, a także wobec Krajowej Rady Spółdzielczej. Wykonawca zobowiązał się wykonać dzieło zgodnie z przepisami prawa oraz zasadami lustracji organizacji spółdzielczych. Niezrealizowanie ww. postanowień skutkować mogło odstąpieniem skarżącego od wypłaty wynagrodzenia. Ponadto uregulowano uprawnienia zamawiającego na wypadek opóźnienia się wykonawcy z rozpoczęciem lub zakończeniem dzieła oraz wykonaniem dzieła w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową. Ustalono także termin rozpoczęcia prac związanych z realizacją umowy na 23 kwietnia 2012 r., termin wydania dzieła na 22 maja 2012 r. oraz wynagrodzenie ryczałtowe w kwocie 2160,00 zł.
Organ stwierdził (odnosząc się, jak wynika z użytej liczby mnogiej, do większej liczby podobnych umów), że zawierane przez płatnika składek umowy o dzieło wyczerpywały znamiona umowy o świadczenie usług, bowiem w wyniku umów nie powstało oznaczone dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, a realizujący umowy wykonywali powtarzalne czynności faktyczne, do czego niezbędna jest staranność; nadto sporządzając dokumenty wykonawcy ci związani byli wytycznymi instrukcyjnymi. Zasadnicze obowiązki jakie przyjęli na siebie realizujący umowę były zobowiązaniem starannego działania. Nazwa umowy i użycie do jej skonstruowania zwrotów językowych charakterystycznych dla umowy o dzieło nie są elementami decydującymi o charakterze umowy. W przedmiotowych umowach ważna jest wykonywana praca (wykonywanie czynności). Wynagrodzenie przysługuje za samo staranne działanie nie zaś za jego rezultat. Organ ocenił, że umowa dotyczyła wykonania określonych czynności polegających na sporządzeniu protokołu zawierającego dane dotyczące lustracji pełnej [...]. Przyjęto, że czynności te nie zmierzały do powstania nowego, bądź zmodyfikowanego, charakterystycznego i stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy.
Organ stwierdził, że zasady przeprowadzania lustracji w spółdzielniach mieszkaniowych, którymi w swojej pracy kierował się zainteresowany, regulują przepisy ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze (Dz.U. z 2018 r. poz. 1285 ze zm., dalej: "Prawo spółdzielcze") - Dział VIII Lustracja. Natomiast, zadania i rodzaje lustracji organizacji spółdzielczych, zasady i tryb przeprowadzania lustracji oraz dokumentowania jej ustaleń, obowiązki i uprawnienia lustratora oraz spółdzielni w czasie lustracji, zasady i tryb postępowania przy ujawnianiu szkód i czynów noszących znamiona przestępstwa, zasady i tryb postępowania polustracyjnego, a także zasady i tryb postępowania odwoławczego określa "Instrukcja o lustracji organizacji spółdzielczych". Zdaniem organu lustracja jest specyficzną formą kontroli i nadzoru nad działalnością spółdzielni, której cele określono w art. 91 § 2(1) Prawa spółdzielczego. Analizując przepisy Prawa spółdzielczego o lustracji a także postanowienia "Instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych" organ stwierdził, że przedmiot umowy w postaci przeprowadzenia lustracji i sporządzenia protokołu, oraz rodzaj wykonywanych czynności wykluczają ich indywidulany charakter a ponadto w ich wyniku nie powstaje oznaczone dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Analizowana umowa nie wskazuje, aby charakter wykonywanych przez zainteresowanego prac był twórczy i jednostkowy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględniając skargę wskazał, że zaskarżona decyzja dotknięta jest naruszeniem przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, dalej: "p.p.s.a.").
Sąd I instancji podkreślił, że podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1373 ze zm.). Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). W myśl art. 85 ust. 4 o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Uznanie, że sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Sąd I instancji, cytując treść art. 627 k.c., art. 750 k.c. i art. 734 k.c., wskazał, że przedmiotem umowy było sporządzenie protokołu dotyczącego lustracji pełnej [...] przy zachowaniu wymogów określonych dla tego rodzaju dokumentów w "Instrukcji w sprawie lustracji przeprowadzanych przez [...]". Sąd wskazał również na inne postanowienia umowy przytoczone w zaskarżonej decyzji, w tym na określenie obowiązku sporządzenia przez zainteresowanego projektu listu polustracyjnego w maszynopisie zawierającego syntetyczną ocenę działalności spółdzielni w zakresie tematycznym objętym badaniem, wynikającą z ustaleń zawartych w protokole lustracji, a także wnioski wynikające z ujawnionych nieprawidłowości i uchybień oraz sposób i metody ich usunięcia.
W ocenie Sądu I instancji sporna umowa spełniała przesłanki z art. 627 k.c., to jest jej istotą było zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci opracowania dokumentów spełniających oznaczone w umowie warunki, a zamawiającego - do zapłaty wynagrodzenia. Sąd zaznaczył, że zgodnie z art. 93 § 1 Prawa spółdzielczego, protokół sporządzony przez lustratora ma moc dokumentu urzędowego. Sąd nie zgodził się z tezą, że sporny protokół nie mógł stanowić dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., skoro protokół stanowił efekt pracy wykonawcy umowy. Zdaniem Sądu I instancji, bez sporządzenia protokołu oraz zawartych w liście polustracyjnym wniosków polustracyjnych, praca wykonawcy umowy nie miałaby znaczenia, ponieważ nie zostałby osiągnięty cel lustracji. To właśnie osiągnięcie rezultatu w postaci protokołu, listu polustracyjnego i odrębnej informacji stanowiło przedmiot umowy, a nie czynności prowadzące do jego osiągnięcia. W tych dokumentach został zawarty rezultat przeprowadzonej lustracji, zawierający ocenę działalności skontrolowanej spółdzielni, w zakresie legalności, rzetelności i gospodarności.
W ocenie Sądu I instancji, sporządzenie tego dokumentu wymagało samodzielności i wkładu intelektualnego wykonawcy dzieła, niezależnie od faktu, że sama lustracja przeprowadzana była zgodnie z przepisami Prawa spółdzielczego oraz postanowieniami Instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych. Celem lustracji nie była sama kontrola działalności spółdzielni, lecz ocena tej działalności sformułowana na podstawie danych uzyskanych w toku przeprowadzonej lustracji. W ten sposób uzyskany rezultat przeprowadzonej lustracji spółdzielni jest zmaterializowanym w wymienionych w umowie dokumentach, efektem pracy zainteresowanego, stanowiącym po jej sporządzeniu samodzielny byt. Sąd zauważył również, że wypłata wynagrodzenia uzależniona była od terminowego i prawidłowego sporządzenia wymienionego w umowie dokumentu. Ponadto, w przypadku istotnych wad niedających się usunąć, zamawiający miał prawo odstąpić od umowy. Wykonawca dzieła odpowiadał więc za efekt swojej pracy i za ten efekt przysługiwało mu wynagrodzenie, a nie jedynie za staranne działanie.
W konsekwencji Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że strony umowy określiły w sposób jednoznaczny przedmiot umowy, którym miał być konkretny, wymieniony w umowie dokument, spełniający wymienione w umowie wymogi. Nie znalazł więc podstaw do stwierdzenia, aby tak określony przedmiot umowy nie poddawał się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych ani aby nie był samoistnym, a więc pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, materialnym, obiektywnie osiągalnym i pewnym w konkretnych warunkach.
Podsumowując, Sąd I instancji uznał za zasadne zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organy art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe ich zastosowanie polegające na przyjęciu, że łącząca strony umowa o dzieło była umową o świadczeniu usług, a nie umową o dzieło w myśl art. 627 k.c., mimo że specyfika tej umowy wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło. Powyższe doprowadziło do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez uznanie, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornej umowy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał, że ponownie rozpatrując sprawę organ zobowiązany będzie uwzględnić stanowisko, zgodnie z którym sformułowany w spornej umowie przedmiot umowy, w sposób wystarczający określa rezultat tej umowy wyczerpujący pojęcie dzieła w rozumieniu art. 627 k.c.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Prezes NFZ, wnosząc o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Prezes NFZ na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., polegające na naruszeniu art. 141 § 4 p.p.s.a. a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 151 p.p.s.a. i uchyleniu zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji w oparciu o niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym ustalenia wyroku w zakresie:
a) przyjęcia przez Sąd, że spornej umowy nie można zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że przedmiotem umowy jest wykonanie określonej czynności, nie natomiast wytworzenie dzieła w rozumieniu art. 627 k.c.;
b) pominięcia przez Sąd wynikających z art. 93 § 1a Prawa spółdzielczego zasad odpowiedzialności zamawiającego z tytułu prowadzonej lustracji, podczas gdy uwzględnienie ich wyklucza możliwość zastosowania art. 627 k.c.;
2. naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest art. 627 k.c., poprzez jego błędne zastosowanie oraz art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c., poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji zakwalifikowanie umowy jako umowy o działo, a także naruszeniu art. 65 § 1 i 2 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu nieprawidłowej wykładni oświadczeń woli stron umowy, co skutkowało uznaniem przez Sąd I instancji, że strony zawarły umowę o dzieło.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej Prezes NFZ przedstawił argumenty na poparcie podnoszonych zarzutów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 182 § 2 p.p.s.a., ponieważ organ zrzekł się rozprawy, a Związek i uczestnik postępowania w terminie wynikającym z tego przepisu nie zażądali jej przeprowadzenia.
Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Prawidłowe skonstruowanie podstaw skargi kasacyjnej jest o tyle istotne, że jak wynika z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania, która w niniejszej sprawie nie zachodzi.
Stawiając wyrokowi zarzuty, skarga kasacyjna powinna wskazywać, które - zdaniem strony skarżącej - przepisy zostały naruszone. Oparcie skargi kasacyjnej na podstawie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a., wymaga określenia, czy sąd pierwszej instancji dokonał błędnej wykładni przepisów prawa materialnego, czy ich niewłaściwego zastosowania, a także wyjaśnić, na czym naruszenia te one polegały. Jeżeli zaś podnoszony jest zarzut naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), autor skargi kasacyjnej powinien również wykazać, jaki wpływ na wynik sprawy mogło mieć naruszenie przepisów. Z uwagi na związanie zarzutami skargi kasacyjnej, tylko tak sformułowane podstawy kasacyjne pozwalają na pełne zbadanie skargi kasacyjnej.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty skargi kasacyjnej nie usprawiedliwiają wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że zarzucając Sądowi I instancji naruszenie przepisów postępowania skarżący kasacyjnie wskazał na naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 151 p.p.s.a. Zarzuty te zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie zostały prawidłowo skonstruowane i w takim kształcie jak zostały przedstawione nie mogą skutecznie podważać trafności wydanego rozstrzygnięcia.
W związku z tym przypomnienia wymaga, że zgodnie z treścią art. 141 § 4 p.p.s.a. uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Przytoczony przepis określa niezbędne elementy uzasadnienia wyroku, a do jego naruszenia może dojść, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie, w tym jeżeli w ramach przedstawienia stanu sprawy sąd nie wskaże, jaki stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania i z jakiego powodu lub jeżeli nie wyjaśni podstawy materialnoprawnej rozstrzygnięcia. Przy tym naruszenie to musi być na tyle istotne, aby mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a. W tym kontekście należy wskazać, że w orzecznictwie prezentowany jest pogląd, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy uzasadnienie sporządzone jest w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (por. wyroki NSA: z 13 grudnia 2012 r., sygn. akt II OSK 1485/11; z 9 stycznia 2020 r., sygn. akt II GSK 2966/17 - te i kolejne cytowane orzeczenia dostępne na stronie internetowej w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Treść uzasadnienia wyroku powinna umożliwić zarówno stronom postępowania, jak i - w razie kontroli instancyjnej - Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu. W razie wniesienia skargi kasacyjnej nie powinno budzić wątpliwości sądu kasacyjnego, że zaskarżony wyrok został wydany po gruntownej analizie akt sprawy i że wszystkie wątpliwości występujące na etapie postępowania administracyjnego zostały wyjaśnione. Odnosząc powyższe do kwestionowanego orzeczenia należy stwierdzić, że w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku realizuje powyższe wymagania. Wynika z niego, jaki stan faktyczny został w tej sprawie przyjęty przez Sąd I instancji, jak również zawarte są w nim rozważania dotyczące wykładni i zastosowania odpowiednich przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. Uzasadnienie wyroku wyjaśnia dlaczego Sąd I instancji uznał za niezgodne z prawem decyzje wydane przez organy. Sąd w uzasadnieniu wyroku przeanalizował łączącą skarżący Związek i uczestnika postępowania umowę i wyprowadził z niej poprawne wnioski. Nie pominął przy tym tego, że w celu uzyskania rezultatu umowy konieczne było przeprowadzenie czynności lustracyjnych. Tak sporządzone uzasadnienie pozwala poznać przesłanki wydania wyroku o określonej treści oraz prześledzić tok rozumowania Sądu I instancji, umożliwia zatem przeprowadzenie kontroli wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Zarzucając Sądowi I instancji naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. Prezes NFZ podniósł, że Sąd dokonał ustaleń w wyroku w oparciu o niezgodny ze stanem faktycznym i prawnym stan sprawy, bowiem przyjął, że spornej umowy nie można zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że przedmiotem umowy jest wykonanie określonej czynności, a nie wytworzenie dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Zdaniem organu, Sąd I instancji pominął również wynikające z art. 93 § 1a Prawa spółdzielczego zasady odpowiedzialności zamawiającego z tytułu przeprowadzonej lustracji, podczas gdy uwzględnienie ich wyklucza możliwość zastosowania art. 627 k.c. Skarga kasacyjna nie zawiera zatem żadnych zarzutów dotyczących konstrukcji lub kompletności uzasadnienia zaskarżonego wyroku a jedynie przedstawienie odmiennej oceny istotnych w sprawie okoliczności.
Taki sposób postawienia zarzutów naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. a w konsekwencji także art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 151 p.p.s.a. przesądza o tym, że tezy skarżącego stanowią w istocie jedynie polemikę ze stanowiskiem Sądu I instancji w odniesieniu do podstawy faktycznej wyroku, w której przyjęto, że zainteresowany nie wykonywał pracy na podstawie umowy oświadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, lecz wykonał dzieło. Podkreślić przy tym należy, że kwestionowanie w skardze kasacyjnej stanowiska sądu I instancji zarówno zakresie wykładni i zastosowania prawa materialnego jak i ustaleń przyjętych za podstawę faktyczną wyroku nie może nastąpić poprzez stawianie zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. regulującego sposób sporządzenia przez sąd uzasadnienia wyroku. Skoro w istocie rzeczy w skardze kasacyjnej nie wskazano żadnych zarzutów, które spełniałyby wyżej przedstawione wymagania, zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. okazał się bezzasadny. W rezultacie bezzasadny jest powiązany z zarzutem dotyczącym art. 141 § 4 p.p.s.a. zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 151 p.p.s.a., poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji.
Przechodząc do oceny drugiego zarzutu, to jest naruszenia wskazanych przepisów kodeksu cywilnego (art. 627 k.c., art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c.), jako przepisów prawa materialnego, należy zauważyć, że ani organy obydwu instancji, ani Sąd I instancji, który kontrolował decyzję w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, nie stosowały przepisów kodeksu cywilnego jako podstawy materialnoprawnej swoich orzeczeń. Podstawę taką stanowił natomiast art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.
Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Wobec jednoznacznego brzmienia przepisu nie ulega wątpliwości, że wskazuje on na konieczność ustalenia, czy osoba, której podleganie obowiązkowi ubezpieczenia jest badane, wykonywała pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Ocena umowy, na podstawie której praca była wykonywana, nie należy zatem do problematyki wykładni lub stosowania prawa materialnego, lecz do sfery okoliczności faktycznych, ustalenie których przesądza o prawidłowości zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.
W podstawach kasacyjnych nie wskazano jednak nie tylko na naruszenie wskazanego przepisu przez błędną jego wykładnię lub przez wadliwe jego zastosowanie. Brak też zarzutów naruszenia prawa procesowego, które skutecznie zmierzałyby do podważenia prawidłowości ustaleń stanu faktycznego, natomiast zarzut naruszenia art. 141 § 1 p.p.s.a. stanowił jedynie nieskuteczną polemikę ze stanowiskiem Sądu I instancji co do przyjętej podstawy faktycznej wyroku.
Jednak nie każde nieprawidłowe przedstawienie podstaw kasacyjnych wynikających z art. 176 w związku z art. 174 p.p.s.a. dyskwalifikuje skargę kasacyjną (por. np. wyrok NSA z 9 września 2020 r., sygn. akt II FSK 1265/18 i powołana tam uchwała pełnego składu NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09).
Sformułowanie wyżej wymienionego zarzutu z uwzględnieniem jego uzasadnienia, mimo przypisania tego zarzutu do podstawy kasacyjnej dotyczącej naruszenia prawa materialnego, pozwala przyjąć, że zarzutem tym Prezes NFZ zmierza do podważenia stanowiska, że zawarta przez strony umowa była umową o dzieło a nie umową zlecenia (albo inną umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia). W sprawie dotyczącej ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu ze względu na wykonywanie pracy na podstawie umowy zlecenia ocena prawidłowości zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych zależy od ustalenia jaki jest cywilnoprawny charakter umowy, będącej podstawą świadczenia ze strony wykonawcy. Zasadne jest więc odniesienie się do omawianego zarzutu, mimo że nie wskazano na naruszenie zasadniczej podstawy prawnej rozstrzygnięcia, to jest art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.
Charakterystyka umowy zlecenia lub umowy o oświadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w zestawieniu z umową o dzieło - dla potrzeb stosowania art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych - wielokrotnie była już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Zdaniem składu orzekającego trafnie stwierdza się, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przy tym umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania.
Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu.
Akceptując powyższe poglądy, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku co do charakteru zawartej przez skarżącego i uczestnika postępowania umowy jest prawidłowe.
Przede wszystkim należy stwierdzić, że sporna umowa zakładała wykonanie przez uczestnika postępowania konkretnego rezultatu w postaci przeprowadzenia lustracji spółdzielni i sformułowania określonych w treści umowy owoców pracy – to jest protokołu lustracyjnego (co jest obowiązkiem lustratora zgodnie z art. 93 ust. 1 Prawa spółdzielczego), a także projektu listu polustracyjnego zawierającego syntetyczną ocenę działalności spółdzielni w zakresie tematycznym objętym badaniem, wynikającą z ustaleń zawartych w protokole lustracji, a także wnioski wynikające z ujawnionych nieprawidłowości i uchybień oraz wskazanie sposobu i metod ich usunięcia. Zainteresowany miał też sporządzić odrębną informację pozwalającą na określenie, czy lustrowana spółdzielnia wywiązywała się wobec płatnika z płatności należnych składek członkowskich, o ile jest ona zrzeszona u płatnika, a także wobec Krajowej Rady Spółdzielczej. Z uwagi na charakter stosunku, kształtowany przez dyspozycję art. 93 ust. 1 Prawa spółdzielczego, zauważyć także należy, że niezależnie od nakładu pracy, który włożyłby w lustrację zainteresowany, bez sporządzenia protokołu i projektu wniosków polustracyjnych (listu polustracyjnego) jego trud nie miałby żadnego znaczenia. Przeprowadzenie lustracji i sporządzenie dokumentów wskazanych powyżej wymagało znacznej samodzielności i poważnego wkładu intelektualnego lustratora.
Jego pracę można porównać z zadaniami biegłego rewidenta. W obu przypadkach celem nie jest samo "badanie" działalności kontrolowanego podmiotu, ale "zbadanie" tej działalności zakończone ostateczną oceną tej działalności, mającą cechy dokumentu urzędowego wraz z wnioskami.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym stanie rzeczy Sąd I instancji prawidłowo uznał, że przedmiotem umowy było sporządzenie protokołu polustracyjnego wraz z wnioskami, czyli osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Prowadzi to do wniosku, że przedmiot umowy był zbieżny z tym, jaki mają umowy o dzieło.
Nie ma racji organ, że istotą umowy było jedynie staranne dążenia do osiągnięcia rezultatu. Gdyby bowiem przyjmujący zamówienie nie sporządził dokumentów określonych w umowie, nie wykonałby umowy, choćby przeprowadzał czynności lustracyjne z najwyższą starannością. Wobec tego to ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umowy stron, zawartej i ukształtowanej w granicach zakreślonych przez prawo, naturę (właściwość) stosunku prawnego oraz zasady współżycia społecznego.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, okoliczność, że rezultat umowy był osiągany w wyniku procesu lustracji, określonego w art. 91-93 Prawa spółdzielczego, nie świadczy o tym, że celem umowy były jedynie te czynności. Bez sporządzenia protokołu lustracji wraz z projektem listu polustracyjnego uczestnik postępowania nie wykonałby w pełni umowy.
Cel spornej umowy był więc zbieżny z celem określonym w art. 627 k.c. dotyczącym umowy o dzieło.
Następnie stwierdzić należy, że z art. 645 k.c. wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są częstokroć osobiste przymioty wykonawcy. Zgodnie z treścią art. 91 § 4 Prawa spółdzielczego, lustratora wyznacza związek rewizyjny, w którym spółdzielnia jest zrzeszona lub Krajowa Rada Spółdzielcza. Obowiązki lustratora może pełnić osoba, która uzyskała uprawnienia lustracyjne wydane przez Krajową Radę Spółdzielczą. Kryteria kwalifikacyjne lustratorów oraz tryb przeprowadzania lustracji określa Krajowa Rada Spółdzielcza.
W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy, zgodnie z postanowieniami umowy, wykonawca zobowiązał się do wykonania dzieła osobiście. Oznaczało to w praktyce, że oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy miała wykonywać osobiście starannie wybrana i wyselekcjonowana osoba. W przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są tak istotne.
Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która występuje w umowie o przeprowadzenie lustracji, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Z postanowień umowy wynika, że wynagrodzenie przysługiwało jedynie za wykonanie działa i było wypłacone w terminie 7 dni od daty przesłania przez Związek listu polustracyjnego do lustrowanej jednostki. Wynagrodzenie to było określane ryczałtowo. Z powyższego wynika, że wynagrodzenie przysługiwało lustratorowi nie za samo podejmowanie czynności, ale za wytworzenie określonego owocu pracy, rezultatu.
Zgodnie z treścią umowy, samo podjęcie przez lustratora działań zmierzających do opracowania materiałów wymienionych w umowie, ale bez ich wykonania lub skończenia, to jest niewytworzenia określonych w umowie protokołów i projektów dokumentów, niezależnie od przyczyn niewykonania działa, nie jest podstawą do wypłacenia wynagrodzenia. Zainteresowany ponosił więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należałoby mu się za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia tych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadzi do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał starannie.
Charakterystyczny jest też moment zakończenia umowy. W przypadku umowy zlecenia następuje to bądź w wyniku samego upływu czasu (umowa na czas oznaczony) bądź w wyniku oświadczenia stron – jednostronnego (wypowiedzenia) lub dwustronnego (porozumienia). Tymczasem kres umowy o dzieło wyznacza zasadniczo wykonanie dzieła.
Kolejnym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia tego, czy można taką ocenę przeprowadzić pod kątem wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe.
Zgodnie z umową zawieraną przez Związek zamawiający miał prawo żądać usunięcia uchybień i nieprawidłowości w przekazanych przez lustratora materiałach (por. § 6 umowy). Tym samym przeprowadzenie oceny, czy lustrator należycie wykonał umowę, opiera się właśnie na ocenie rezultatu jego pracy. Dokumenty przez niego wytworzone mogą mieć wady, które powinny być usunięte. W umowie zostały też przewidziane skutki finansowe na wypadek, gdyby rezultat umowy był obciążony wadami.
Możliwość odstąpienia od umowy raz jeszcze potwierdza, że celem stron było zrealizowanie określonego dzieła w ustalonym terminie.
Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że w rozpoznawanej sprawie zachodziły uzasadnione podstawy by uznać, że analizowana umowa nie jest umową zlecenia lecz, że doszło do zawarcia i wykonania umowy o dzieło.
Należy również nadmienić, że ani organ, ani sąd administracyjny - w sprawach przedmiotem których jest ustalenie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - nie są związane nazwą umowy zawartej między stronami umowy, lecz powinny ocenić jej charakter z punktu widzenia regulacji zawartej w art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.
W tym stanie rzeczy rację miał Wojewódzki Sąd Administracyjny, uchylając zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję z uwagi na to, że organy nieprawidłowo przyjęły, że skarżący Związek i uczestnika postępowania łączyła umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
Z przedstawionych wyżej przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło