III OSK 5862/21

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-02-07

Skład orzekający: Wojciech Jakimowicz, Olga Żurawska-Matusiak, Hanna Knysiak-Sudyka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odmowa udostępnienia informacji publicznej w postaci skanów umów, rachunków i faktur jest uzasadniona tajemnicą przedsiębiorcy lub charakterem informacji przetworzonej, jeśli organ nie wykazał szczegółowo przesłanek do takiej odmowy?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uchylił decyzję odmawiającą udostępnienia informacji publicznej. Sąd I instancji zasadnie stwierdził, że organ nie wykazał w sposób wystarczający przesłanek do uznania żądanych dokumentów za tajemnicę przedsiębiorcy ani za informację przetworzoną, co jest warunkiem odmowy udostępnienia informacji publicznej. Brak szczegółowego uzasadnienia organu co do zakresu czynności potrzebnych do przetworzenia informacji lub co do istnienia tajemnicy przedsiębiorcy uniemożliwia kontrolę sądową.
Stan faktyczny
Skarżący zwrócił się do Przedsiębiorstwa o udostępnienie skanów umów, rachunków i faktur zawartych lub wystawionych przez Fundację na rzecz Przedsiębiorstwa. Przedsiębiorstwo odmówiło udostępnienia informacji, powołując się na tajemnicę przedsiębiorcy, ochronę danych osobowych oraz charakter informacji przetworzonej, dla której skarżący nie wykazał szczególnego interesu publicznego. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił tę decyzję, uznając uzasadnienie organu za niewystarczające. Przedsiębiorstwo wniosło skargę kasacyjną, która została oddalona przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Wojciech Jakimowicz (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Olga Żurawska-Matusiak Sędzia del. WSA Hanna Knysiak-Sudyka Protokolant: asystent sędziego Aleksandra Kraus po rozpoznaniu w dniu 7 lutego 2025 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Przedsiębiorstwa [...] sp. z o.o. z siedzibą w C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 2 października 2020 r., sygn. akt IV SA/Wr 318/20 w sprawie ze skargi K. N. na decyzję Przedsiębiorstwa [...] sp. z o.o. z siedzibą w C. z dnia 17 czerwca 2020 r., nr 2/2020 w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, po rozpoznaniu sprawy ze skargi K. N. (dalej także jako: skarżący) na decyzję Przedsiębiorstwa [...] sp. z o.o. z siedzibą w C. (dalej także jako: Przedsiębiorstwo) z dnia 17 czerwca 2020 r., nr 2/2020 w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej, w punkcie I wyroku z dnia 2 października 2020 r., sygn. akt IV SA/Wr 318/20 uchylił zaskarżoną decyzję, a w punkcie II zasądził od Przedsiębiorstwa na rzecz skarżącego kwotę 200 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wyrok ten zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Pismem z dnia 5 maja 2020 r. skarżący, na podstawie art. 2 ust. 1 i art. 10 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz art. 61 Konstytucji RP zwrócił się do Przedsiębiorstwa o udostępnienie informacji publicznej w zakresie skanów umów, rachunków i faktur zawartych lub wystawionych przez Fundację G. (dalej także jako: Fundacja) na rzecz/dla Przedsiębiorstwa od dnia 1 października 2018 r. do dnia ostatecznej odpowiedzi na wniosek. Pismem z dnia 3 czerwca 2020 r. Przedsiębiorstwo zwróciło się do skarżącego o wskazanie, w terminie 14 dni od dnia otrzymania wezwania, powodów, dla których spełnienie żądania wniosku będzie szczególnie istotne dla interesu publicznego, bowiem występuje konieczność przetworzenia posiadanych informacji, poprzez dokonanie m.in. stosownej anonimizacji danych osobowych, a także zaangażowanie dodatkowych środków osobowych. W odpowiedzi skarżący w piśmie z dnia 3 czerwca 2020 r. wyjaśnił, że żądana informacja stanowi informację publiczną prostą, niewymagającą skomplikowanych analiz, innych czasochłonnych czynności i niewymagającą wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego. Informacja będąca przedmiotem wniosku skarżącego nie wymaga zatem w jego ocenie przetworzenia. Decyzją z dnia 17 czerwca 2020 r., nr 2/2020 Przedsiębiorstwo, na podstawie art. 104 § 1 i art. 109 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego oraz art. 3 ust. 1 pkt 1, art. 5 ust. 2 i art. 16 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, odmówiło udostępnienia skarżącemu informacji publicznej objętej jego wnioskiem, tj. przekazania skanów rachunków, umów i faktur wystawionych przez Fundację. W uzasadnieniu decyzji Przedsiębiorstwo wyjaśniło, że osoba zawierająca umowę w dość znaczący sposób wyraziła wolę objęcia stosowną tajemnicą zapisów umownych oraz innych dokumentów, związanych z jej działalnością. Dlatego też Przedsiębiorstwo nie może pozwolić sobie na naruszenie tego obowiązku, ponieważ wiązałoby się to z całą pewnością z daleko idącą odpowiedzialnością odszkodowawczą po jego stronie. Co więcej, zdaniem Przedsiębiorstwa przekazanie skanów żądanych dokumentów może naruszyć ochronę danych osobowych, czy prywatność (np. pracowników Przedsiębiorstwa). Ponadto, w ocenie Przedsiębiorstwa żądana przez skarżącego informacja ma charakter informacji przetworzonej z uwagi na to, że jej udostepnienie wymaga podjęcia dodatkowych czynności, polegających m.in. na sięgnięciu do dokumentacji, dokonania anonimizacji danych osobowych, jak również skatalogowania poszczególnych informacji prostych. Natomiast skarżący w ocenie Przedsiębiorstwa nie wykazał istnienia przesłanki szczególnie ważnego interesu publicznego w udostępnieniu takich informacji o charakterze przetworzonym. Przedsiębiorstwo wskazało także na instytucję nadużycia prawa dostępu do informacji publicznej i wyjaśniło, że polega ono na próbie korzystania z prawa do informacji publicznej dla osiągnięcia celu innego niż dbałość o dobro publiczne, jakim jest prawo do przejrzystego państwa, jego struktur, przestrzeganie prawa przez podmioty życia publicznego, jawność administracji i innych organów. Do nadużycia prawa dochodzi w sytuacjach, gdy strona podejmuje prawnie dozwolone działania dla celów innych, niż przewidziane przez ustawodawcę. W piśmie z dnia 27 czerwca 2020 r. skarżący wywiódł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu skargę na powyższą decyzję Przedsiębiorstwa i wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych, zarzucił zaskarżonej decyzji naruszenie: 1) art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, poprzez błędne uznanie, że informacja objęta zakresem wniosku stanowi informację przetworzoną; 2) art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, poprzez nieuprawnione ograniczenie prawa do informacji publicznej ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy, w sytuacji gdy nie został spełniony aspekt formalny, ani materialny tajemnicy przedsiębiorcy; 3) art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, poprzez nieuprawnione ograniczenie prawa do informacji publicznej ze względu na prywatność osoby fizycznej, gdy udostępnienie wnioskowanej informacji nie narusza prywatności osoby fizycznej; 4) art. 107 § 1 pkt 4 Kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez błędne wskazanie podstawy prawnej decyzji; 5) art. 107 § 1 pkt 7 Kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez błędne pouczenie; 6) art. 77 § 1 w związku z art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez powielenie argumentacji zastosowanej w innej decyzji dotyczącej innej sprawy, co wskazuje na nierozpatrzenie materiału dowodowego w sposób wyczerpujący oraz tym samym niedokonanie oceny, czy w istocie zachodzi podstawa do ograniczenia prawa do informacji ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy, na podstawie całokształtu materiału dowodowego. W uzasadnieniu skargi skarżący zauważył, że Przedsiębiorstwo uzasadniając odmowę udostępnienia żądanej w sprawie informacji powołuje się zarówno na to, że jest ona objęta tajemnicą przedsiębiorcy, jak i na to, że stanowi informację przetworzoną, co sprawia że zdaniem skarżącego Przedsiębiorstwo popada w sprzeczność. Odnosząc się do zakwalifikowania żądanych danych jako informacji przetworzonej skarżący podkreślił, że wniósł o przekazanie dokumentów będących już w posiadaniu Przedsiębiorstwa, których udostępnienie nie wymaga pracy kreatywnej, ani żadnego wytworzenia nowej informacji, a wyłącznie wyszukania określonych informacji i dokonania ich anonimizacji, zupełnie jak w przypadku każdej innej informacji prostej. Skarżący podniósł, że w celu realizacji wniosku Przedsiębiorstwo nie musi zrobić nic poza przejrzeniem i zeskanowaniem odpowiednich dokumentów. Skarżący wskazał, że przyjęcie interpretacji Przedsiębiorstwa doprowadziłoby do wniosku, że praktycznie każda czynność wyszukania informacji byłaby równoznaczna z jej przetworzeniem i dodał, że podstawową zasadą ustawy o dostępie do informacji publicznej jest to, że od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. Skarżący podniósł, że Przedsiębiorstwo bezzasadnie wezwało go do wykazania szczególnej istotności udostępnienia żądanych danych dla interesu publicznego, a informacja będąca przedmiotem jego wniosku winna zostać udostępniona jak każda inna informacja prosta. Zdaniem skarżącego nie ma także podstaw do uznania, że informacja objęta zakresem wniosku stanowi tajemnicę przedsiębiorcy. Skarżący podniósł, że Przedsiębiorstwo nie wykazało w przekonujący sposób spełnienia przesłanki materialnej i formalnej tajemnicy przedsiębiorcy, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, że strona zawierająca umowę "w dość znaczący sposób wyraziła wolę objęcia stosowną tajemnicą zapisów umownych oraz innych dokumentów związanych z jej działalnością". Przedsiębiorstwo nie wskazało wprost w jaki sposób wola została wyrażona, jakie czynności zostały dokonane, ani jakich dokładnie informacji dotyczą i jak te informacje i dokumenty, które je zawierają, mają się do treści wniosku. Ponadto, skarżący zauważył, że Przedsiębiorstwo powołało się także na ograniczenie dostępu do informacji publicznej wynikające z prywatności osoby fizycznej, nie uzasadniając powyższego w żaden sposób oraz dodał, że zaskarżona decyzja jest właściwe identyczna, co wydana przez organ w dniu 17 czerwca 2020 r. decyzja o numerze 1/2020 – w innej sprawie, dotycząca innego stanu faktycznego i wniosku o odmiennej treści. W odpowiedzi na skargę Przedsiębiorstwo wniosło o oddalenie skargi i ponownie wskazało, że informacje będące przedmiotem wniosku skarżącego stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, bowiem do informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa zaliczyć należy wszelkie dokumenty księgowe przedsiębiorcy, w szczególności rachunki czy faktury związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. Ponadto, Przedsiębiorstwo podniosło, że wniosek o udostępnienie informacji publicznej został złożony przez skarżącego nie ze względu na troskę o dobro publiczne, a z uwagi na chęć osiągnięcia własnych celów. Żądane przez niego informacje są bowiem wykorzystywane jedynie do redagowania materiałów prasowych na prywatnej stronie internetowej skarżącego, na której w sposób oszczerczy opisuje on osoby związane w jakikolwiek sposób z gminą C. Jak wskazało Przedsiębiorstwo skarżący w 2019 roku wystąpił do organu gminy i jej jednostek z kilkudziesięcioma wnioskami o udostępnienie informacji publicznej, zawierających łącznie około 120 indywidualnych zapytań w różnych sprawach. Cechą wspólną wniosków skarżącego jest zaś to, że dotyczą one różnych tematów i w większości udzielenie na nie odpowiedzi wymaga dużego nakładu pracy poświęconej na analizę obszernej dokumentacji, wyszukanie konkretnych informacji i sporządzenie kopii w formie wskazanej we wniosku. Przedsiębiorstwo podniosło, że wystąpienia skarżącego rozpoczęły się wraz z odwołaniem przez Burmistrza C. jego ojca - działającego w imieniu wspólnika (Gminy C.) - z rady nadzorczej Przedsiębiorstwa. Powyższe w ocenie Przedsiębiorstwa świadczy o nadużywaniu przez skarżącego prawa do informacji publicznej. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w punkcie I wyroku z dnia 2 października 2020 r., sygn. akt IV SA/Wr 318/20 uchylił zaskarżoną decyzję, a w punkcie II zasądził od Przedsiębiorstwa na rzecz skarżącego kwotę 200 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wyjaśnił na wstępie, że w sprawie niespornym jest to, że adresat wniosku jest podmiotem zobowiązanym na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej do udzielenia informacji, mającej charakter informacji publicznej będącej w jego posiadaniu (art. 4 ust. 1 pkt 5 i ust. 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej). Jak wskazał bowiem Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu Z. sp. z o.o. w C. jest spółką komunalną ze 100% udziałem Gminy C., co wynika z danych zawartych w Krajowym Rejestrze Sądowym, a także danych umieszczonych w Biuletynie Informacji Publicznej Przedsiębiorstwa. Jednocześnie Sąd I instancji stwierdził, że objęte wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej dokumenty mieszczą się w normatywnych granicach informacji publicznej, albowiem dotyczą stosunków umownych oraz rozliczeń księgowych pomiędzy spółką komunalną a fundacją. Przechodząc do istoty sporu Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w pierwszej kolejności wskazał, że powołany w podstawie prawnej decyzji przepis art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej stanowi, że prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienie do uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Sąd I instancji wskazał, że z zaskarżonej decyzji, a także, z treści akt administracyjnych wynika, że objęte wnioskiem informacje, adresat tego wniosku zakwalifikował jako informację publiczną przetworzoną, a wobec stanowiska strony wyrażonego w treści pisma z dnia 3 czerwca 2020 r., adresat wniosku uznał, że skarżący nie wykazał przesłanki szczególnego interesu publicznego w dostępie do żądanych informacji, co stanowi jedną z podstaw prawnych do wydania decyzji odmawiającej mu udostępnienia żądanych informacji. Odnosząc się do tej części sporu Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu stwierdził, że ustawa o dostępie do informacji publicznej nie zawiera definicji informacji przetworzonej. Lukę tę wypełnia literatura i orzecznictwo sądowoadministracyjne, które dokonały podziału informacji publicznej na prostą i przetworzoną. W związku z tym Sąd I instancji wyjaśnił, że informacja prosta to taka, której zasadnicza treść nie ulega zmianie przed jej udostępnieniem, zaś dostęp do "prostej" informacji publicznej ma właściwie nieograniczony charakter, co wynika z przepisów art. 2 ust. 1 i 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, według których każdemu przysługuje prawo dostępu do informacji publicznej, a od osoby wykonującej to prawo nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego, ani też stosować praktyk i procedur utrudniających dostęp do informacji publicznej. Natomiast udostępnienie informacji publicznej przetworzonej, jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, uwarunkowane jest wykazaniem przez wnioskodawcę, że jej uzyskanie jest "szczególnie istotne dla interesu publicznego" w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Sąd I instancji wskazał także, że charakter informacji publicznej przetworzonej mogą mieć dane publiczne, które co do zasady wymagają dokonania stosownych analiz, obliczeń, zestawień statystycznych, ekspertyz, połączonych z zaangażowaniem w ich pozyskanie określonych środków osobowych i finansowych organu, innych niż te wykorzystywane w bieżącej działalności. Uzyskanie żądanych przez wnioskodawcę informacji wiązać się zatem musi z potrzebą ich odpowiedniego przetworzenia, co nie zawsze należy utożsamiać z wytworzeniem rodzajowo nowej informacji. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyjaśnił, że przetworzenie może bowiem polegać np. na wydobyciu poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych przez organ zbiorów dokumentów (które to zbiory mogą być prowadzone w sposób uniemożliwiający proste udostępnienie gromadzonych w nich danych) i odpowiednim ich przygotowaniu na potrzeby wnioskodawcy. Tym samym również suma informacji prostych, w zależności od wiążącej się z ich pozyskaniem wysokości nakładów, jakie musi ponieść organ, czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników - może być traktowana jako informacja przetworzona. Sąd I instancji podkreślił przy tym, że informacja prosta nie zmienia się w informację przetworzoną przez sam proces anonimizacji (pozbawienie danych wrażliwych, podlegających ochronie, np. danych osobowych), bo czynność ta polega jedynie na jej przekształceniu, a nie przetworzeniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wskazał także, że podmiot zobowiązany jest przy kwalifikacji żądanej informacji publicznej jako informacji przetworzonej do wskazania szczegółowej identyfikacji czynności (co do ilości i zakresu), które musi podjąć w celu wytworzenia danej informacji przetworzonej. Zazwyczaj chodzi o te czynności, których celem jest wyodrębnienie określonych informacji prostych (dokumentów) ze zbioru informacji znajdujących się w posiadaniu podmiotu zobowiązanego i przygotowanie ich do udostępnienia. Sąd I instancji zaznaczył, że potrzeba wyczerpującego przedstawienia powyższych kwestii w sprawie wynika również z wymogów formy, w jakiej podmiot zobowiązany winien podjąć rozstrzygnięcie w sprawie odmowy udostępnienia informacji publicznej. Zgodnie bowiem z art. 17 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, do rozstrzygnięcia wydawanego w tym przedmiocie należy stosować odpowiednio regulację art. 16 ustawy o dostępie do informacji publicznej, odsyłającego z kolei w ust. 2 do przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. W myśl zaś art. 107 § 1 pkt 6 i § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, decyzja musi zawierać uzasadnienie faktyczne i prawne, na które składają się w szczególności wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, a także wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Oznacza to, że odmawiając udostępnienia informacji publicznej przetworzonej organ obligowany jest do wykazania zakresu nakładów, jakie musi ponieść, ich czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników, konkretnej ilości koniecznych do przeanalizowania i zanonimizowania dokumentów, czy też innego rodzaju okoliczności mogących zakłócić normalny tok działania podmiotu zobowiązanego i utrudnić wykonywanie przypisanych mu zadań. Konfrontując poczynione uwagi z treścią zaskarżonej decyzji Sąd I instancji stwierdził, że charakter żądanych przez skarżącego informacji (skanów umów, skanów rachunków, skanów faktur) wskazuje na to, że żądanie wniosku dotyczyło informacji prostych, które ze względu na ich potencjalną obszerność, zwłaszcza, że żądanie wniosku dotyczyło udostępnienia wspomnianych dokumentów za okres od dnia 1 października 2018 r. "do dnia ostatecznej odpowiedzi na informację publiczną", mogły zostać zakwalifikowane jako informacja publiczna przetworzona. Potwierdzenie tego faktu wymagało jednak zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu wykazania przez Przedsiębiorstwo okoliczności potwierdzających to założenie, czemu, w ocenie Sądu I instancji, adresat wniosku nie sprostał. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zauważył, że w treści pisma z dnia 3 czerwca 2020 r. Przedsiębiorstwo powołało się na sposób rozumienia informacji przetworzonej w ogólności (bez wykazania konkretnych okoliczności, dla których w ten właśnie sposób kwalifikuje informacje objęte żądaniem wniosku), a w decyzji z dnia 17 czerwca 2020 r. wzmiankowo jedynie wskazało, że udostępnienie żądanych przez skarżącego informacji "wymaga podjęcia dodatkowych czynności, polegających m.in. na sięgnięciu do dokumentacji, dokonania anonimizacji danych osobowych, jak również, dokonaniu skatalogowania poszczególnych informacji prostych". Wobec ogólnikowości uzasadnienia stanowiska Przedsiębiorstwa w zakresie przesłanek zakwalifikowania informacji objętej wnioskiem jako informacji przetworzonej, zdaniem Sądu I instancji niewiadomą pozostaje zakres ilościowy żądanych przez skarżącego nośników informacji, a co za tym idzie, zakres zaangażowania pracowników Przedsiębiorstwa w udostępnieniu informacji, kwalifikowanej przez adresata wniosku jako informacja publiczna przetworzona. W ocenie Sądu I instancji, sama tylko okoliczność związana z faktem, że żądanie objęte wnioskiem dotyczyło udostępnienia dokumentacji datowanej od października 2018 r. do dnia udzielenia odpowiedzi na informację publiczną nie przesądza samoistnie o tym, że istotnie objęte wnioskiem dokumenty stanowiły informację publiczną przetworzoną, skoro niewiadomą pozostaje ilość umów zawartych w tym czasie pomiędzy Fundacją a Przedsiębiorstwem, jak również ilość rachunków i faktur wystawionych przez tę Fundację na rzecz adresata wniosku o udzielenie informacji publicznej w okresie objętym żądaniem wniosku. Z tych powodów Sąd I instancji uznał powołanie się przez Przedsiębiorstwo na art. 3 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 16 ustawy o dostępie do informacji publicznej jako na jedną z podstaw odmowy udostępnienia stronie żądanych przez nią informacji za naruszające przepis art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy, albowiem jego zastosowanie oparto na dowolnej ocenie materiału dowodowego sprawy. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu stwierdził także, że zaskarżona decyzja nie mogła ostać się w obrocie prawnym pomimo powołania się w podstawie prawnej jej wydania na drugą, obok przepisu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, przesłankę odmowy udostępnienia informacji publicznej, a mianowicie na art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, bowiem także i w tym przypadku Przedsiębiorstwo nie wykazało spełnienia przesłanek uprawniających do odmowy udostępnienia informacji publicznej w oparciu o powołaną przez adresata wniosku podstawę prawną. Sąd I instancji wyjaśnił, że zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Natomiast legalną definicję pojęcia tajemnicy przedsiębiorstwa zawiera art. 11 ust. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wskazując, że przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze ich elementów nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji albo nie są łatwo dostępne dla takich osób, o ile uprawniony do korzystania z informacji lub rozporządzania nimi podjął, przy zachowaniu należytej staranności, działania w celu utrzymania ich w poufności. Ustawa nie zawiera zamkniętego katalogu informacji, które mają charakter tajemnicy przedsiębiorstwa. Ustawodawca pozostawił również uznaniu przedsiębiorcy ocenę, czy z uwagi na charakter informacji podejmie on działania w celu zachowania ich w poufności. Sąd I instancji wskazał, że podziela wyrażane w orzecznictwie sądowoadministarcyjnym poglądy, że jakkolwiek przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej gwarantują ochronę danych stanowiących tajemnicę przedsiębiorcy i zezwalają na odmowę udostępnienia określonych informacji, jeżeli ich upublicznienie mogłoby spowodować naruszenie tajemnicy ustawowo chronionej, to jednak jej istnienie w konkretnym przypadku musi być niewątpliwe, by mogło uzasadniać odmowę. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wskazał, że opierając decyzję na art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej w związku z art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji konieczne jest więc wykazanie, że dane zawarte w umowie nie mogą zostać udostępnione ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy. Sąd I instancji podkreślił, że w motywach decyzji powinno być więc wyjaśnione, na czym tajemnica przedsiębiorcy w konkretnym przypadku polega. Innymi słowy, do czego się odnosi. Dla przedsiębiorcy wszystko, co wiąże się z jego funkcjonowaniem, może mieć wartość gospodarczą. Jednakże nie wszystko stanowić będzie tajemnicę przedsiębiorcy. Tajemnica przedsiębiorcy musi być oceniana w sposób obiektywny, oderwany od woli danego przedsiębiorcy. W innym przypadku, tajemnicą przedsiębiorstwa byłoby wszystko, co arbitralnie przedsiębiorca za nią uzna, także w drodze czynności kwalifikowanych (np. poprzez zamieszczenie odpowiedniej klauzuli w umowie, bądź poprzez wyrażenie zastrzeżenia w złożonym oświadczeniu). Następnie Sąd I instancji wskazał, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego i w literaturze przyjęto, że dla odmówienia udostępnienia danej informacji publicznej ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy spełnione muszą być przesłanki formalne i materialne i wyjaśnił, że przesłanka formalna wyraża się w zamanifestowaniu woli konkretnego przedsiębiorcy utajnienia danych informacji, zaś przesłanka materialna polega na tym, że informacje objęte tajemnicą przedsiębiorcy powinny stanowić informacje, których ujawnienie mogłoby mieć wpływ na jego sytuację ekonomiczną, jakkolwiek nie muszą mieć same w sobie wartości gospodarczej. Wobec powyższego Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu podkreślił, że determinowane art. 107 § 1 i 3 Kodeksu postępowania administracyjnego uzasadnienie decyzji odmawiającej na podstawie art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej udostępnienia informacji z uwagi na tajemnicę przedsiębiorcy powinno zawierać argumentację na okoliczność spełnienia w sprawie przesłanek formalnych i materialnych tej odmowy. Obie te przesłanki muszą być bowiem spełnione, aby dana informacja podlegała ochronie w świetle ww. przepisów. Przenosząc powyższe rozważania do okoliczności niniejszej sprawy Sąd I instancji stwierdził, że Przedsiębiorstwo nie wykazało spełnienia żadnej z tych przesłanek. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu nie wystarczy – jak to ma miejsce w sprawie - ogólnikowe wskazanie w decyzji odmawiającej udostępnienia wnioskowanej informacji, iż żądane informacje objęte są tajemnicą przedsiębiorstwa, konieczne jest bowiem wykazanie, że żądane informacje w istocie tę tajemnicę zawierają. Sąd I instancji podzielił w tym zakresie stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego, wyrażone w wyroku z dnia 10 marca 2020 r., sygn. akt I OSK 3922/18, w myśl którego, nie jest dopuszczalne w świetle przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej powoływanie się na przesłankę wyłączenia informacji z obowiązku jej udostępnienia bez wskazania konkretnej argumentacji, uzasadniającej przyczyny uznania, że zachodzą szczególne okoliczności wskazane w art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Tylko jasne, nieabstrakcyjne i szczegółowe przedstawienie stanowiska może oprzeć się zarzutowi naruszenia w decyzji przepisu art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego. Natomiast takiej argumentacji w zaskarżonej decyzji zdaniem Sądu I instancji zabrakło. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zauważył, że ta część decyzji, która odnosi się do powodów odmowy udostępnienia żądanej informacji w powołaniu na przesłankę z art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej zawiera się w stwierdzeniu, że "osoba zawierająca umowę, w dość znaczący sposób wyraziła wolę objęcia stosowną tajemnicą zapisów umownych oraz innych dokumentów związanych z jej działalnością. Dlatego też Spółka nie może pozwolić sobie na naruszenie tego obowiązku. Naruszenie tego obowiązku wiązałoby się z całą pewnością z daleko idącą odpowiedzialnością odszkodowawczą po stronie spółki". W związku z tym Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uznał, że Przedsiębiorstwo nie sprecyzowało przyczyn dla których można istotnie uznać, że objęte wnioskiem informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorcy i podkreślił, że nie wystarczy ogólnikowe wskazanie w decyzji odmawiającej udostępnienia wnioskowanej informacji, że żądane informacje objęte są tajemnicą przedsiębiorstwa. Konieczne jest wykazanie, że żądane informacje w istocie tę tajemnicę zawierają. Kontrola sądowa w tym zakresie nie może być iluzoryczna, co oznacza, że w takich przypadkach organ musi szczegółowo określić, biorąc pod uwagę podstawy ochrony tajemnicy przedsiębiorcy, z czego wywodzi daną przesłankę odmowy i w czym znajduje ona uzasadnienie. W ocenie Sądu I instancji, w treści decyzji nie wykazano również, żeby na dzień odmowy udostępnienia żądanej informacji przedsiębiorca (Fundacja) zamanifestował wolę utajnienia danych informacji. Użyty w treści decyzji zwrot "osoba zawierająca umowę w dość znaczący sposób wyraziła wolę objęcia stosowną tajemnicą zapisów umownych oraz innych dokumentów związanych z jej działalnością" w ocenie Sądu I instancji należy traktować nie inaczej niż jako jedynie przekonanie adresata wniosku co do tego, że dane dotyczące Fundacji nie powinny zostać udostępniane tzw. osobom trzecim. Wskazanej okoliczności, bazującej jedynie na przekonaniu Przedsiębiorstwa co do obowiązywania takiej tajemnicy, nawet jeśli jest ono wywodzone z ustnego zastrzeżenia przy zawieraniu umowy, nie można utożsamiać ze zmaterializowaniem się wymogu zamanifestowania przez Fundację woli utajnienia informacji związanych z umową oraz tych wynikających z innych dokumentów związanych z jej działalnością. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu do tak rozumianego zamanifestowania woli przez Fundację doszło dopiero w pisemnym oświadczeniu Fundacji, sporządzonym już po wniesieniu skargi w sprawie (oświadczenie z dnia 29 września 2020 r., k. 38 akt sądowych). Natomiast w nawiązaniu do podniesionego przez Przedsiębiorstwo zarzutu nadużycia prawa Sąd I instancji wskazał, że Przedsiębiorstwo jako adresat wniosku o udzielenie informacji publicznej nie może kierować się celowością załatwienia wniosku i w żaden sposób nie może od tego uzależniać sposobu załatwienia tegoż wniosku. Odnosząc się z kolei do treści zaskarżonej decyzji i argumentacji dotyczącej danych osobowych, Sąd I instancji stwierdził, że nie stanowi ona wystarczającej przesłanki do odmowy udzielenia objętej wnioskiem informacji publicznej. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyjaśnił, że anonimizacja danych zawartych w żądanych dokumentach, jako dopuszczalna bezdecyzyjna forma ograniczenia dostępu do części żądanych danych, jest wypełnieniem obowiązków wynikających z ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zdaniem Sądu I instancji, trafnie skarżący dostrzega sprzeczność w argumentacji Przedsiębiorstwa, który z jednej strony powołuje się na tajemnicę przedsiębiorcy i ochronę danych osobowych, a z drugiej na brak wykazania przez stronę przesłanki szczególnego interesu publicznego w udostępnieniu mu informacji przetworzonej. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu nie podzielił również argumentacji Przedsiębiorstwa co do uznania, że podstawę odmowy udzielenia żądanej informacji może stanowić ogólne rozporządzenie o ochronie danych i wyjaśnił, że przepisy tego rozporządzenia dotyczą zbierania i przetwarzania danych osobowych osób fizycznych, a nie ich udostępnienia w ramach dostępu do informacji publicznej. Końcowo Sąd I instancji wskazał także, że zaskarżona decyzja nie spełnia wymogów z art. 107 § 1 pkt 6 Kodeksu postępowania administracyjnego także z tego powodu, że nie zawiera ona opisu stanu faktycznego, zaś zgodnie z treścią art. 107 § 1 pkt 6 Kodeksu postępowania administracyjnego, decyzja powinna zawierać uzasadnienie faktyczne i prawne. W nawiązaniu do podniesionego w skardze zarzutu błędnego pouczenia strony o sposobie zaskarżenia decyzji z dnia 17 czerwca 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu stwierdził, że jakkolwiek pouczenie, jakie strona otrzymała wraz z decyzją nie było wyczerpujące, albowiem nie zawierało pouczenia o treści art. 52 § 3 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, to jednak uchybienie to pozostawało bez wpływu na wynik sprawy. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodło Przedsiębiorstwo i zaskarżając ten wyrok w całości oraz wnosząc o rozpoznanie niniejszej skargi kasacyjnej na rozprawie, a także o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i wydanie orzeczenia zgodnego z prawem oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, zarzuciło Sądowi I instancji "naruszenie prawa", tj.: 1) art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej w związku z art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, poprzez ich błędną wykładnię, polegającą na wskazaniu, iż żądane dokumenty nie stanowią określonej tajemnicy przedsiębiorcy (Fundacja prowadzi działalność gospodarczą) – w sytuacji gdy dokumenty te są zaliczane do takiego rodzaju tajemnicy, a strony umowy nie zrezygnowały ze stosowania tej tajemnicy; 2) art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, poprzez ich błędną wykładnię i wskazanie, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie zaszła konieczność tzw. anonimizacji dokumentów i w konsekwencji nie doszło do przetworzenia informacji - w sytuacji, gdy zaszła konieczność anonimizacji danych osób (pracowników, współpracowników) występujących na żądanych dokumentach (umowach) – przetworzenia informacji, a wnioskodawca nie udowodnił i nie wykazał, iż przeznaczy przedmiotowe informacje do potrzeb innych niż własne (prywatne). W uzasadnieniu skargi kasacyjnej strona skarżącą kasacyjnie podtrzymała stanowisko wyrażane w dotychczasowym toku postępowania i powtórzyła, że w niniejszej sprawie osoba zawierająca umowę w dość znaczący sposób wyraziła wolę objęcia stosowną tajemnicą zapisów umownych oraz innych dokumentów związanych z jej działalnością, dlatego Przedsiębiorstwo nie może pozwolić sobie na naruszenie tego obowiązku, gdyż wiązałoby się to z całą pewnością z daleko idącą odpowiedzialnością odszkodowawczą. Strona skarżąca kasacyjnie dodała także, że przekazanie skanów żądanych dokumentów może naruszyć ochronę danych osobowych, czy prywatność np. pracowników oraz że analiza przepisów i stanu faktycznego sprawy prowadzi do wniosku, że żądane przez skarżącego informacje mają charakter informacji przetworzonych, z uwagi na konieczność anonimizacji zawartych w nich danych osób niepełniących funkcji publicznych. Natomiast w związku z tym, że skarżący nie wykazał istnienia przesłanki szczególnie ważnego interesu publicznego, to należało odmówić mu udostępnienia żądanej informacji publicznej. Strona skarżąca kasacyjnie podniosła także, że skarżący nadużywa prawa do informacji publicznej, ponownie przytaczając argumentację zawartą w odpowiedzi na skargę. Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie wniesiono. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj.: Dz.U. z 2024 r., poz. 935) - zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a., przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 p.p.s.a.). Granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy. Ze względu na sposób skonstruowania skargi kasacyjnej w niniejszej sprawie, należy przypomnieć, że Naczelny Sąd Administracyjny, ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich bądź w inny sposób korygować. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej oznacza również związanie wskazanymi w niej podstawami zaskarżenia, które determinują zakres kontroli kasacyjnej, jaką Naczelny Sąd Administracyjny sprawuje na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP) - w celu stwierdzenia ewentualnej wadliwości zaskarżonego orzeczenia. Z faktu związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej wynika wykluczenie możliwości domniemywania intencji strony składającej ten środek zaskarżenia, konkretyzowania jego zarzutów, czy też uzupełniania występujących w nim braków dotyczących podstaw skargi kasacyjnej i ich uzasadnienia. Ze względu na wymogi konstrukcyjne skargi kasacyjnej, ich sporządzanie zostało powierzone profesjonalnym podmiotom, których fachowość powinna gwarantować prawidłowe skonstruowanie zarzutów, zgodnie z przepisami p.p.s.a. Do autora skargi kasacyjnej należy zatem wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w jego ocenie naruszył Sąd I instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja, w odniesieniu do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd I instancji. Podkreślić należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym w uchwale pełnego składu NSA z dnia 26 października 2009 r., I OPS 10/09, "Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny (...) obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych". Naczelny Sąd Administracyjny tylko wtedy może uczynić zadość temu obowiązkowi, gdy wnoszący skargę kasacyjną poprawnie określi, jakie przepisy jego zdaniem naruszył wojewódzki sąd administracyjny i na czym owo naruszenie polegało. Skarga kasacyjna w niniejszej sprawie została sporządzona niestarannie, a zwłaszcza nie sprecyzowano w niej podstaw kasacyjnych, o jakich stanowi art. 174 p.p.s.a. ze wskazaniem, czy w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną miało miejsce naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, czy naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, czy też naruszenie zarówno prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. Skarga kasacyjna nie przyporządkowuje zatem zarzutów do konkretnego punktu art. 174 p.p.s.a. W świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego brak ten nie uzasadnia wprawdzie stwierdzenia, że skarga kasacyjna nie spełnia ustawowych wymogów określonych w art. 176 p.p.s.a. i podlega odrzuceniu (por. wyrok NSA z dnia 11 maja 2006 r., II FSK 684/05, LEX nr 273665), nie stanowi jednak wypełnienia koniecznego wymogu profesjonalizmu we wnoszeniu skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika i w znacznym stopniu determinuje wynik kontroli instancyjnej. Niezależnie od powyższego przechodząc do analizy pierwszego zarzutu skargi kasacyjnej, który został sformułowany jako naruszenie art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tj.: Dz.U. z 2022 r., poz. 902) – dalej: u.d.i.p. w związku z art. 11 ust. 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2022 r., poz. 1233), poprzez ich błędną wykładnię polegającą na wskazaniu, że "żądane dokumenty nie stanowią określonej tajemnicy przedsiębiorcy (Fundacja prowadzi działalność gospodarczą) – w sytuacji, gdy dokumenty te są zaliczane do takiego rodzaju tajemnicy, a strony umowy nie zrezygnowały ze stosowania tej tajemnicy", wskazać należy, że zarzut ten nie mógł odnieść skutku. Choć autor skargi kasacyjnej nie sprecyzował podstaw kasacyjnych, o jakich stanowi art. 174 p.p.s.a. ze wskazaniem, czy w jego ocenie miało miejsce naruszenie prawa materialnego, czy też naruszenie przepisów postępowania, zauważyć należy, że przywołane w ramach omawianego zarzutu przepisy mają materialny charakter. Natomiast w związku z wytknięciem Sądowi I instancji dokonania błędnej wykładni art. 5 ust. 2 u.d.i.p. oraz art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji podkreślenia wymaga, że podnosząc zarzut błędnej wykładni określonych przepisów prawa strona skarżąca kasacyjnie powinna wskazać, na czym polega błędne rozumienie tych przepisów i jaka, jej zdaniem, powinna być ich prawidłowa wykładnia. Tymczasem w niniejszej sprawie strona skarżąca kasacyjnie nie tylko nie wykazała na czym polega błędne rozumienie zarówno art. 5 ust. 2 u.d.i.p., jak i art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, ani też jaka powinna być prawidłowa wykładnia tych przepisów, lecz w ogóle nie odnosiła się do kwestii ich rozumienia przyjętego przez Sąd I instancji. Przede wszystkim jednak o nieskuteczności omawianego zarzutu dokonania błędnej wykładni art. 5 ust. 2 u.d.i.p. oraz art. 11 ust. 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji świadczy ich treść, która ewidentnie wskazuje na to, że strona skarżąca kasacyjnie na jego podstawie kwestionuje ustalenia i oceny w zakresie stanu faktycznego sprawy upatrując wadliwości działania Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu w nieprawidłowym – w ocenie strony skarżącej kasacyjnie – uznaniu, że żądane przez skarżącego informacje nie są objęte tajemnicą przedsiębiorcy. W związku z tym należy podkreślić, że zgodnie z ugruntowanymi poglądami prezentowanymi w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego niedopuszczalne jest zastępowanie zarzutu naruszenia przepisów postępowania, zarzutem naruszenia prawa materialnego i za jego pomocą kwestionowanie ustaleń faktycznych. Próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd pierwszej instancji nie może nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (zob. wyrok NSA z dnia 29 stycznia 2013 r., I OSK 2747/12, LEX nr 1269660; wyrok NSA z dnia 6 marca 2013 r., II GSK 2327/11, LEX nr 1340137). Ocena zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie konkretnego stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (zob. wyrok NSA z dnia 6 marca 2013 r., II GSK 2328/11, LEX nr 1340138; wyrok NSA z dnia 14 lutego 2013 r., II GSK 2173/11, LEX nr 1358369). Jeżeli strona skarżąca kasacyjnie uważa, że ustalenia faktyczne są błędne, to zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie) jest co najmniej przedwczesny, zaś zarzut naruszenia prawa przez błędną jego wykładnię – niezasadny. Zarzut naruszenia prawa materialnego nie może opierać się na wadliwym (kwestionowanym przez stronę) ustaleniu faktu (zob. wyrok NSA z dnia 13 marca 2013 r., II GSK 2391/11, LEX nr 1296051). Dlatego też omawiany zarzut okazał się niezasadny przede wszystkim z tego powodu. Nieskuteczny okazał się również drugi z zarzutów, na podstawie którego strona skarżąca kasacyjnie ponownie nie precyzuje czy zarzuca naruszenie prawa materialnego, czy też przepisów postępowania. Wytknęła jednak Sądowi I instancji naruszenie art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., tj. przepisu o materialnym charakterze, zarzucając Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu dokonanie jego błędnej wykładni i wskazanie, że "w okolicznościach niniejszej sprawy nie zaszła konieczność, tzw. anonimizacji dokumentów i w konsekwencji nie doszło do przetworzenia informacji - w sytuacji, gdy zaszła konieczność anonimizacji danych osób (pracowników, współpracowników) występujących na żądanych dokumentach (umowach) – przetworzenia informacji, a wnioskodawca nie udowodnił i nie wykazał, iż przeznaczy przedmiotowe informacje do potrzeb innych niż własne (prywatne)". Strona skarżąca kasacyjnie ponownie zatem podnosi zarzut błędnej wykładni określonego przepisu prawa nie wskazując jednocześnie na czym polega jego błędne rozumienie przez Sąd I instancji i jaka, jej zdaniem, powinna być jego prawidłowa wykładnia, co czyni omawiany zarzut nieskutecznym. Zarzut ten nie mógł jednak odnieść skutku również gdyby mimo to przyjąć, że w jego treści strona skarżąca kasacyjnie kwestionuje rozumienie art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. przez Sąd I instancji, bowiem w żadnym miejscu uzasadnienia zaskarżonego wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu nie wyraził przypisywanego mu przez stronę skarżącą kasacyjnie poglądu, że "w okolicznościach niniejszej sprawy nie zaszła konieczność tzw. anonimizacji dokumentów i w konsekwencji nie doszło do przetworzenia informacji". Sąd I instancji nie kwestionował konieczności dokonania anonimizacji dokumentów będących przedmiotem wniosku skarżącego, lecz uznał, że wskazanie przez Przedsiębiorstwo, że udostępnienie informacji wymaga podjęcia dodatkowych czynności, polegających na sięgnięciu do dokumentacji, dokonaniu anonimizacji danych osobowych, jak również dokonaniu skatalogowania poszczególnych informacji prostych, nie jest wystarczającym uzasadnieniem zakwalifikowania żądanych przez skarżącego informacji jako informacji wymagających przetworzenia. Stanowisko wyrażone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie jest zatem tożsame z przypisywanym Sądowi I instancji przez autora skargi kasacyjnej poglądem, a zatem skoro Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu nie wyraził przypisywanego mu na podstawie omawianego zarzutu poglądu, to nie mógł w taki sposób naruszyć jakiegokolwiek przepisu prawa, w tym i art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Niezależnie od powyższego zarzut ten nie mógł odnieść skutku także dlatego, że na jego podstawie strona skarżąca kasacyjnie ponownie usiłuje zwalczać ustalenia faktyczne sprawy, a jak już wskazywano niedopuszczalne jest zastępowanie zarzutu naruszenia przepisów postępowania, zarzutem naruszenia prawa materialnego i za jego pomocą kwestionowanie ustaleń faktycznych. Z tych wszystkich powodów zarzut naruszenia art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. również okazał się bezzasadny. Skoro podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty okazały się nieskuteczne, Naczelny Sąd Administracyjny nie miał podstaw do jej uwzględnienia, co skutkowało oddaleniem skargi kasacyjnej w oparciu o art. 184 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło