VI SA/Wa 588/20

WyrokWSA w Warszawie2020-10-06

Skład orzekający: Barbara Kołodziejczak - Osetek, Grzegorz Nowecki, Joanna Wegner

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o wykonanie partii solowych w ramach koncertu, określona lakonicznie w umowie, może być uznana za umowę o dzieło, a nie umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji nie wyjaśniły dostatecznie stanu faktycznego sprawy, w szczególności nie zbadały rzeczywistego zamiaru stron umowy oraz charakteru czynności wykonywanych przez uczestnika postępowania. Lakoniczne określenie przedmiotu umowy nie wyklucza samo w sobie uznania jej za umowę o dzieło, jeśli uwzględni się całokształt okoliczności jej zawarcia i wykonania, w tym twórczy i indywidualny charakter działań artysty oraz przewidywany rezultat. Organy powinny przeprowadzić pełne postępowanie dowodowe, w tym przesłuchać strony, aby ustalić rzeczywisty cel umowy i charakter zobowiązania.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora NFZ, która ustaliła, że G. F. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie dwóch umów o świadczenie usług z Z. w S. Skarżąca zarzuciła organom naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną kwalifikację umów jako umów o świadczenie usług zamiast umów o dzieło. Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji z powodu niewystarczającego wyjaśnienia stanu faktycznego.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji i zasądził od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz Z. w S. kwotę 480 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak - Osetek Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Sędzia WSA Joanna Wegner Protokolant spec. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 października 2020 r. sprawy ze skargi Z. w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2015 r. 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz Z. w S. kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2019 r., Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ"), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez Z. w S. (dalej "skarżący", "płatnik składek"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor NFZ") z dnia [...] października 2015 r. ustalającej, że G. F. (dalej "zainteresowana", "uczestnik postępowania") podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług w dniu [...] stycznia 2009 r. (umowa z dnia [...] stycznia 2009 r.) oraz w dniu [...] października 2009 r., (umowa z dnia [...] października 2009 r.) do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia zawartej z płatnikiem Z. w S.. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał: art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510 ze zm., dalej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 16 ustawy z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935). Do wydania niniejszych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym: Na wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z [...] marca 2015 r., decyzją z [...] października 2015 r., Dyrektor NFZ stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w okresie wskazanym w ww. umowach. W wyniku rozpatrzenia odwołania wniesionego przez Skarżącą, Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu podniósł, że uczestnik postępowania zawarł z płatnikiem składek dwie umowy. W treści umowy z dnia [...] stycznia 2009 r. wskazano, iż przedmiot umowy stanowiło ,,[...]". Za wykonanie ww. umowy przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 1250 zł. Zaś w treści umowy z dnia [...] października 2009 r. przedmiot umowy stanowiło "[...]". Za wykonanie powyższej umowy przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 1200 zł. W treści umowy wykonawca zobowiązał się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej i nie może powierzyć ani w całości ani w części wykonania dzieła innej osobie. W przypadku nienależytego lub terminowego wykonania dzieła zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty. Wykonawca zobowiązał się do naprawienia szkody jaką poniósł zamawiający z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania dzieła. Oceniając charakter zawartej przez strony umowy organ wywiódł, że przedmiot zawartej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), mając na względzie art. 627, 734, 750 k.c. Powołał się na wskazane w uzasadnieniu decyzji wyroki Sądu Najwyższego oraz Sądu Apelacyjnego w [...] jako adekwatne do zastosowania w tej sprawie. Prezes NFZ ocenił, że wypełnienie zadań w ramach spornej umowy nie może zostać zakwalifikowane jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło. Wskazał, iż wykonywanie czynności polegających na [...], jako członek zespołu tworzącego określone wydarzenie zgodnie z wizją kompozytora, nie może zostać zakwalifikowane, jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością przez wielu wykonawców-muzyków współtworzących wydarzenie stosownie do wizji i oczekiwań kompozytora, przy czym nie sposób jednoznacznie określić odpowiedzialności poszczególnych wykonawców za efekt końcowy, gdyż dopiero ich współpraca o nim stanowiła (zaś w przypadku niezgodnego z wizją kompozytora wykonania przez jednego z artystów wpłynęłoby to na wynik końcowy całego wydarzenia tworzonego przez wielu muzyków). Organ przy tym podkreślił, że zainteresowana nie odpowiadała za wady wykonania dzieła, a zawarty w umowie zapis dotyczący nienależytego wykonania nie definiował ww. pojęcia, co uniemożliwiało stwierdzenie wad wykonania dzieła. Prezes NFZ ocenił, że w spornych umowach żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów Kodeksu cywilnego regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z zainteresowaną nie miały charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być "przygotowanie" i "wykonanie" utworów muzycznych, zwłaszcza że zainteresowana była jedynie jednym z członków zespołu muzyków współtworzących wydarzenie zgodnie z wizją kompozytora wobec czego na wykonawcy spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych czynności, nie zaś za rezultat, który współtworzony był przez kompozytora w wykonaniu członków zespołu, w tym zainteresowanej. Organ podkreślił, że brak rezultatów wykonywanych czynności w tej umowie decyduje o tym, że winna być zakwalifikowana do kategorii umów o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. Zdaniem organu działania podejmowane przez zainteresowaną stanowiły jedynie czynności z obszaru działalności płatnika składek, który organizował podobne wydarzenia kulturalne. Działalność ta regulowana jest przepisami ustawy z dnia 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (Dz. U. z 2017 r. poz. 862, z późn. zm.) oraz na podstawie wewnętrznego statutu płatnika składek. W istocie odpowiedzialność za organizowane wydarzenie kulturalno-artystyczne w ramach wykonania przedmiotu umowy nie spoczywała na wykonawcy umowy (współtworzącym wydarzenie jako członek zespołu stosownie do wizji kompozytora) zawartej z płatnikiem składek ale na Z. w S.. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła skarżąca , zarzucając: 1. naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych z punktu widzenia niniejszego postępowania, oparcie się w toku postępowania na materialne dowodowym zgromadzonym przez inny organ administracji i uchylenie się od obowiązku samodzielnego prowadzenia postępowania dowodowego, a w konsekwencji oparcie decyzji na niekompletnym materiale dowodowym; 2. naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie art. 7 i art. 77 § 1 i 107 § 1 pkt 6) k.p.a poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego, niezebranie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego oraz zaniechanie zamieszczenia w zaskarżonej decyzji uzasadnienia faktycznego; 3. naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 734 Kodeksu cywilnego, polegające na wadliwym uznaniu, że umowy łączące skarżącą z zainteresowaną są umowami o świadczenie usług, pomimo że spełniają przesłanki umowy o dzieło, co miało istotny wpływ na wynik sprawy; 4. naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez objęcie zainteresowanej obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym i wypadkowym, podczas gdy umowy łączące strony nie stanowiły tytułu obowiązkowego ubezpieczenia; 5. naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 65. K.c. polegającego na niewzięciu pod uwagę woli stron wyrażonej treścią zawartych umów. Z uwagi na powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi i podtrzymał stanowisko w sprawie wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. 2019 poz. 2167), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy – ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U z 2019 poz. 2325, dalej jako "p.p.s.a."), Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd uznał, że należało ją uwzględnić, gdyż zaskarżona decyzja oraz utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji zapadły bez dostatecznego wyjaśnienia stanu faktycznego, okoliczności istotnych dla podjętego rozstrzygnięcia, a w konsekwencji braku dokonania oceny w całokształcie materiału dowodowego na podstawie przepisów prawa materialnego mających w sprawie zastosowanie. Dotyczy to okoliczności dokonanej przez organ oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego z uwzględnieniem twierdzeń i zarzutów skarżącej w postępowaniu administracyjnym, w tym przekonującą analizę faktyczno-prawną tych zarzutów i twierdzeń tak, aby można było prześledzić tok rozumowania organu i wyeliminować zasadnicze wątpliwości wobec dowolności ustaleń i dokonanej oceny organu bazującej na ww. materiale, na rzecz przekonania, że są to ustalenia i oceny wyczerpujące istotę zagadnienia. W tym zakresie ma bowiem rację skarżąca, zarzucając nierozpatrzenie przez organ odwoławczy praktycznych aspektów wykonywania spornych umów, zgodnego zamiaru stron umowy, w tym nieustalenie sposobu wykonania tych umów przez uczestnika i kwestii kontroli prawidłowości ich wykonania. Na wstępie rozważań należy wskazać na kwestie natury prawnej. W rozpatrywanej sprawie osią sporu jest ocena charakteru prawnego umowy zawartej przez skarżącą z uczestnikiem postępowania oraz rozstrzygnięcie czy jest to umowa – jak twierdzi skarżąca – o dzieło, czy – jak wywodzi organ – umowa o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, z konsekwencją objęcia wykonawcy tej umowy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2019 r., poz. 300) obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Należy podkreślić, że kwalifikacja prawna umowy, wyrażona w nadanej jej przez strony nazwie, nie ma przesądzającego charakteru. Podlega zasadom wykładni określonym w art. 65 § 2 K.c., który stanowi, że w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Jego wykładnia jest oczywista, gdyż decydująca jest rzeczywista istota umowy determinowana jej treścią, zgodnym zamiarem stron i celem umowy. W praktyce kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być znacznie utrudniona, chociaż w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie umowy o dzieło, czy umowy zlecenia w inny sposób, nie powoduje trudności w ustaleniu rzeczywistej jej konstrukcji, zgodnej z zamiarem stron i celem umowy. Jak wskazuje G. Kozieł w Komentarzu do art. 627 Kodeksu cywilnego (Lex Omega, t. 38) "w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości na tle charakteru umowy. W niniejszej sprawie oznacza to, że organ dokonał zmiany kwalifikacji spornej umowy i dopatrzył się innego zamiaru stron i celu umowy niż nazwa ją określająca. Tymczasem zgodnie z art. 627 K.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przepis ten nie definiuje dzieła, odwołuje się natomiast do konieczności jego skonkretyzowania (oznaczenia) w umowie. Umowa o dzieło należy zatem do umów rezultatu - jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (efekt). Dla oceny, że zawarto umowę o dzieło, nazywaną również umową o "rezultat usługi" - co odróżnia ją od umowy o świadczenie usług, której przedmiotem jest sama usługa polegająca na wykonywaniu określonych czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu w postaci materialnej bądź niematerialnej. Art. 627 K.c. wskazuje tylko na potrzebę "oznaczenia dzieła", przez co dopuszcza określenie świadczenia ogólnie, w sposób nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj bądź zasady uczciwego obrotu (art. 56 K.c.). W kontekście oceny naruszeń w tym zakresie prawa materialnego judykatura obfituje w bogatą argumentację dotyczącą różnic między umową o dzieło a umową zlecenia (umową o świadczenie usług). Ponadto Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie wielokrotnie wyjaśniał, że umowa o dzieło i umowa zlecenia należą do umów o świadczenie usług, aczkolwiek ich zakresy nie są tożsame. Niewątpliwie każda umowa o dzieło należy do kategorii umów rezultatu, jednak nie każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy o dzieło. Ponadto wola stron wyrażona w umowie nie może być sprzeczna z ustawą (art. 58 § 1 k.c.), przeto swoboda stron przy zawieraniu umowy nie jest nieograniczona (art. 353(1) k.c.). Inaczej rzecz ujmując, skoro wola stron nie może zmieniać ustawy, to strony nie mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2013 r., II UK 201/12, Legalis nr 734548). Należy podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] maja 2016 r., [...], Lex nr [...]). Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyrok SN z dnia 27 marca 2013 r. I CSK 403/12, LEX 1341643 i wyrok SN z dnia 12 sierpnia 2015 r. I UK 389/14, Lex 1816587). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok SN z dnia 3 października 2013 r., II UK 103/13, Lex nr 1455433). Dzieło jednoznacznie jest określane w orzecznictwie jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z dnia 18 czerwca 2003 r., II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. np. wyrok SN z dnia 3 listopada 1999 r. IV CKN 152/00, Lex 45451). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Istotą umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, jako wyniku, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło musi mieć więc z góry przewidywalne i możliwe do osiągnięcia parametry stanowiące punkt wyjścia w procesie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2000 r., II UKN 386/99, [...] nr [...], poz. 522 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2012 r., II UK 125/12, LEX nr 1620476). Wynika z tego, że nie jest umową o dzieło umowa, w której nie "oznaczono dzieła" w wyżej przedstawionym znaczeniu (co stwierdza się nie tylko według treści umowy, ale także po dokonaniu wykładni oświadczeń woli stron, uwzględniającym zgodny zamiar stron i cel umowy oraz zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje - art. 65 k.c., a przede wszystkim w odniesieniu do poczynionych ustaleń faktycznych; por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 18 września 2013 r., II UK 39/13, LEX nr 1378531; z dnia 21 lutego 2017 r., I UK 123/16, LEX nr 2269195). Także w doktrynie wskazywane są kryteria umożliwiające odróżnienie zlecenia od umowy o dzieło. Syntetycznie rzecz ujmując, chodzi o staranne działanie czy rezultat, rozkład ryzyka związanego z zawarciem i wykonaniem zobowiązania, trwałość zobowiązania, czy też jego unikatowość (szerzej: Bogusław Lackoroński, Zlecenie a umowa o dzieło w systemie ubezpieczeń społecznych – perspektywa cywilnoprawna (-) w: Marzena Szabłowska – Juckiewicz, Monika Wałachowska, Jacek Wantoch – Rekowski, Umowy cywilnoprawne w ubezpieczeniach społecznych, Wolters Kluwer, Warszawa 2015). Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z dnia 21 kwietnia 2016 r., II GSK 2448/14, Lex nr 2081259, wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] września 2015 r., [...], Lex nr [...]). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] maja 2016 r., [...], Lex nr [...]). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] września 2015 r., [...], Lex nr [...]). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] maja 2016 r., [...], Lex nr [...]). W odniesieniu do umowy o dzieło wynagrodzenie jest związane z samym dziełem i jego wykonaniem, a nie z ilością, jakością i rodzajem wykonanej pracy, jak ma to miejsce w przypadku umów starannego działania (umowy o pracę, umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług). Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego rezultatu, zdefiniowanego przez strony w momencie zawierania umowy, w terminie w niej wskazanym, bądź wynikającym z przepisów prawa cywilnego o zobowiązaniach. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Powinno w zasadzie stanowić rezultat samoistny, który z chwilą ukończenia staje się niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym. Pewną osobliwość stanowią dzieła – utwory w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1231 ze zm.). Te bowiem mogą pozostawać ucieleśnione bądź nieucieleśnione w rzeczy. Do tych ostatnich zalicza się m.in. wykonanie koncertu, inscenizację lub przygotowanie produkcji artystycznej. Dziełem jest wówczas pewien sposób wyrażenia, który może zaistnieć tylko przez odpowiednie zachowanie wykonawcy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wiele lat temu ukształtował się pogląd, którego egzemplifikacją jest wyrok 13 marca 1967 r., sygn. akt I CR 500/66, OSNC 1968/1/5, opatrzony tezą: "Umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy jest nie samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Wynik ten obejmuje zarówno formę artystyczną widowiska, jak i poziom jego wykonania w takim zakresie, jaki określają postanowienia umowy bądź też – w razie braku takich postanowień – jaki odpowiada zwyczajom przyjętym w danej dziedzinie produkcji artystycznej, przy uwzględnianiu okoliczności i celu umowy, a w szczególności również rodzaju odbiorców.". W późniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisko to uzupełniono, wskazując że warunkiem uznania takiego utworu za dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. jest jego niestandardowy, niepowtarzalny, twórczy i indywidualny charakter (zob. uchwała Sądu Najwyższego z 14 lutego 2012 r., sygn. akt III UZP 4/11, OSNP 2012 nr 15-16, poz. 198, wyrok Sądu Najwyższego z 3 lipca 2007 r., sygn. akt II CSK 207/07, LEX nr 527097, wyrok Sądu Najwyższego z 25 stycznia 2006 r., sygn. akt I CK 281/05, OSNC 2006 Nr 11, poz. 186 z glosą M. Barczewskiego, Gdańskie Studia Prawnicze-Przegląd Orzecznictwa z 2007 r. nr 4, s. 69, wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014 r. II UK 454/13, LEX nr 1495840). Z oczywistych względów natury faktycznej, w odniesieniu do umów o wykonanie dzieła będącego utworem niematerialnym zagadnienie odpowiedzialności za wady przedmiotu tej umowy, nie ma pierwszoplanowego znaczenia. Kryterium to w tym przypadku nie należy do przedmiotowo istotnych elementów umowy o dzieło. W odniesieniu do przygotowywania i wykonywania dzieł muzycznych za relewantne uznać należy stanowisko Sądu Najwyższego zaprezentowane w wyroku z 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16, LEX nr 2296861, przyjmujące że mogą one stanowić przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze i być przedmiotem umowy o dzieło, ale o takiej kwalifikacji decydują dodatkowe kryteria. Sąd ocenił wówczas, że zamiar ułożenia zobowiązania według kryterium z art. 627 k.c. w celu uniknięcia obowiązku ubezpieczenia społecznego (w tej sprawie zdrowotnego) obliguje do staranności i indywidualności przy określeniu parametrów dzieła, tak by uchwycić istotę tego indywidualnego działania. W tej sprawie indywidualizacja ta w sensie dopełnienia lakonicznego opisu przedmiotu spornej umowy, wynika z miejsca i konwencji wykonania utworów muzycznych dla określonej w takich okolicznościach grupy odbiorców oraz z osobistych cech, umiejętności, klasy artystycznej wykonawcy. Nie bez znaczenia jest w tym zakresie ustalenie rzeczywistej woli i zamiaru stron, zgodnie z art. 65 § 1 i 2 k.c. Powyższe poglądy podzielił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 maja 2020 r., sygn. akt II GSK 1434/19, www.orzeczenia.nsa.gov.pl. Ocena materialnoprawnych skutków zaskarżonego orzeczenia zamyka się zatem w ustaleniach faktycznych. Najpierw należy prawidłowo odkodować okoliczności faktyczne, a dopiero później podjąć trud interpretacji normy prawa materialnego. Zachowany w ten sposób porządek dopiero pozwala stwierdzić, że w sprawie nie doszło do wskazanych w sprawie naruszeń art. 627 k.c., art. 750 k.c., czy art. 734 k.c. Na gruncie niniejszej sprawy z ustaleń faktycznych dokonanych przez organ wynika, że w treści umowy z dnia [...] stycznia 2009 r. wskazano, iż przedmiot umowy stanowiło ,,[...]". Za wykonanie ww. umowy przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 1250 zł. Zaś w treści umowy z dnia [...] października 2009 r. przedmiot umowy stanowiło "[...]". Za wykonanie powyższej umowy przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 1200 zł. W tej sytuacji niewątpliwa lakoniczność/nieprecyzyjność opisu w spornej umowie przedmiotu świadczenia sama w sobie nie może prowadzić, bez rozważenia całokształtu okoliczności/uwarunkowań zawarcia umowy i jej specyfiki, a w szczególności efektu/rezultatu (w postaci koncertu), jaki był umówiony i powstał w wyniku wykonania umowy, do odmowy uznania jej za umowę o dzieło. Rezultat zadania powierzonego wykonawcy był zatem konkretny, jednorazowy, indywidualnie oznaczony i sprawdzalny. Został przy tym zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania spornej umowy. O podobnych wymaganiach mówi Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 27 marca 2013 r. I CSK 403/12, LEX 1341643 oraz z dnia 12 sierpnia 2015 r. I UK 389/14, Lex 1816587). Organ zdaje się pomijać, że przygotowanie i wykonanie partii solowych jest w istocie wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Należy dodać, że dzieło w orzecznictwie jest określane jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z dnia 18 czerwca 2003 r., II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Powinno stanowić rezultat samoistny, który z chwilą ukończenia staje się niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym. Wychodząc z tego punktu widzenia nie jest umową o świadczenie usług nieuregulowaną innymi przepisami (art. 750 K.c.) umowa, której istotą jest zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia weryfikowalnego, samoistnego rezultatu w zamian za wynagrodzenie. Jeżeli umowa przynosi konkretny rezultat w niej oznaczony, to tylko ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowi przedmiot umowy stron (por. wyrok z Sądu Najwyższego z 18 września 2013 r. II UK 39/13). Pod tym kątem organ winien zatem ocenić wskazane w spornej umowie "[...]", a mianowicie, czy tak określony przedmiot umowy istotnie sprzeciwia się uznaniu, że strony łączyła umowa o dzieło. Podkreślić przy tym należy, że uczestnik postępowania jest profesjonalistą/artystą, natomiast przedmiot umowy z udziałem profesjonalisty stanowi elementarną cechę kontraktu opisanego w art. 627 K.c. (umowy o dzieło)., Ponadto ułomna konstrukcja przedmiotu umowy nie rodzi domniemania (faktycznego ani prawnego), że dotyczy wyłącznie uzyskania konkretnego rezultatu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2017 r. III UK 147/16). Z drugiej strony nie daje także podstaw do domniemania, aby przedmiotem spornej umowy były wyłącznie staranne działania wykonawcy. Takie twierdzenia wymagają bowiem wnikliwych i jednoznacznych ustaleń organu, których zabrakło w rozpoznawanej sprawie. W ocenie Sądu tylko w wyniku zbadania samej treści zawartej umowy nie można w sposób jednoznaczny przesądzić o jej charakterze uznając, że nie zawiera ona co do zasady minimum treści wymaganej dla umowy o dzieło. Wnikliwej analizy wymaga zatem ustalenie, jakiego typu elementy przeważają w badanym stosunku prawnym - czy są nimi elementy umowy o dzieło, czy też umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Istotne są także okoliczności realizacji/wykonania spornej umowy. Analiza ta winna uwzględniać poczynione wyżej przez Sąd oceny prawne i ustalenia na temat okoliczności stanu faktycznego tej sprawy, którymi organ rozpoznający sprawę obowiązany będzie kierować się przy podjęciu ostatecznego jej rozstrzygnięcia. Zawarta umowa - choć w sposób lakoniczny - określa jej przedmiot, a tym samym wzajemne prawa i obowiązki stron, jednak z jej treści wyraźnie wynika autorski charakter czynności uczestnika, który zobowiązał się "do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej". Czynności te to "[...]" podczas wskazanych w umowach koncertów (w określonym terminie). Aby wyjaśnić charakter tych czynności niezbędne jest zbadanie rzeczywistych uzgodnień między stronami, tj. jakie faktycznie były zadania wykonawcy umowy, za które miał otrzymać zapłatę. W szczególności zbadania wymagają: zgodny zamiar stron i intencje co do użytych w umowach pojęć: "przygotowanie" i "wykonanie" [...]", a nadto – jakie znaczenie dla wykonania umowy miał fakt wykonania czynności/dzieła "według swojej najlepszej wiedzy fachowej". Zbadanie – poza samymi postanowieniami umownymi – zgodnego zamiaru stron i celu umowy jest obowiązkiem organu, gdyż stricte kontrolna rola sądów administracyjnych, wynikająca z ich usytuowania ustrojowego, wyklucza dokonywanie ustaleń faktycznych, pozostawiając tę kwestię w gestii organów administracji publicznej. W tej sprawie organy administracji obu instancji dokonały oceny spornej umowy zasadniczo przez pryzmat jej treści, gdy tymczasem ocena ta winna odzwierciedlać całokształt istotnych dla rozstrzygnięcia dowodów, które należało przeprowadzić na okoliczność uzgodnionego przez strony celu umowy i charakteru czynności jakie miał wykonać uczestnik, nadto doprowadzić do ustalenia o jaki rezultat chodziło stronom w sensie przewidywanego spełnienia przez uczestnika zobowiązania umownego. Nie jest zatem wykluczone przesłuchanie w tych kwestiach stron umowy, w tym także celem wyjaśnienia, czy rejestrowano wykonanie koncertu przez uczestnika, a to wszystko pod kątem dodatkowych ustaleń, czy wykonanie to można uznać nie tylko za utwór w rozumieniu przepisów ustawy Prawo autorskie, ale także za dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego; przy czym w sprawie nie budzi wątpliwości, że mamy do czynienia z utworem autorskim. Ustalenie rzeczywistego zamiaru stron co do skutku jaki chciały osiągnąć zawierając sporną umowę potwierdzałoby jednoznaczne stwierdzenie jej charakteru. Niewątpliwie prawidłowa kwalifikacja dzieł niematerialnych, nieucieleśnionych w rzeczy, może powodować w praktyce trudności, jednak sam fakt nieucieleśnienia danego wytworu nie przekreśla automatycznie możliwości zakwalifikowania go jako dzieła, bowiem zachowanie się wykonawcy (artysty), które stanowi zewnętrzny przejaw tego dzieła, posiada cechę samoistności i może poddawać się weryfikacji z punktu widzenia ewentualnych wad, pozwalając na ich dostrzeżenie przez osoby inne niż sam wykonawca, czyli przez odbiorców artystycznego wykonania dzieła. Jednakże w odniesieniu do umów o wykonanie dzieła niematerialnego, będącego utworem, zagadnienie ucieleśnienia rezultatów niematerialnych w rzeczy, w szczególności z punktu widzenia odpowiedzialności za wady przedmiotu tej umowy, nie ma pierwszoplanowego znaczenia. Wymienione kryterium należy bowiem traktować jako dodatkowe, nie należące do przedmiotowo istotnych elementów umowy o dzieło, które definiuje art. 627 K.c., natomiast możliwość poddania umówionego rezultatu na istnienie wad fizycznych nie odpowiada specyficznemu charakterowi spornej umowy, której przedmiotem było ww. "[...]" Przedmiot tej umowy wymaga w tej sytuacji rozważenia pod kątem okoliczności kreujących dzieło niematerialne ([...]). W przypadku dzieła niematerialnego, które nie zostało zarejestrowane na odpowiednich nośnikach, rezultat spełnia się w sferze psychicznej odbiorców i w tej sferze może funkcjonować bez dalszego działania twórcy. Wobec lakoniczności określenia przedmiotu spornej umowy, która wprost nie określa formy artystycznej i poziomu wykonania przez uczestnika partii solowych, wynik umowy może zatem poddawać się ustaleniu w kontekście zwyczaju przyjętego dla wykonywania tego typu koncertów dla określonego rodzaju odbiorców przewidzianej w ramach takich koncertów muzyki, przy uwzględnieniu również kwalifikacji zawodowych/poziomu artystycznego wykonawcy. W spornej umowie nie zawarto żadnych zastrzeżeń wskazujących na nietypowość zobowiązania wykonawcy/uczestnika, czy na odstępstwa w wykonaniu przez niego utworów od wykonań zwyczajowo przyjętych; wykonawca zobowiązał się "do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej", nie mógł też powierzyć ani w całości ani w części "wykonania dzieła innej osobie" (por. treść umowy w aktach administracyjnych sprawy). Uczestnik był więc jedynym wykonawcą utworów które sam wybrał i przygotował do wykonania. Wykonanie to wymaga zatem oceny w kategoriach zindywidualizowanego dzieła, a nie wykonania usługi determinowanej jedynie starannością podejmowanych czynności, zważywszy również na poziom artystyczny wykonania, jaki zapewniał uczestnik z racji swoich umiejętności w tym względzie. Umiejętności te pozwalały wygenerować sprawdzalne parametry wykonania koncertu w sensie zrealizowania umowy według modelu z art. 627 K.c. W przypadku wykonania przygotowanych autorsko utworów muzycznych, w formule określonego i zindywidualizowanego koncertu, rodzaj powierzonej pracy powoduje zatem uzgodnienie istotnych parametrów dzieła. Chodzi bowiem (jak w rozpoznawanej sprawie) o skonkretyzowane działanie jednej osoby/solisty, która dysponuje określnymi indywidualnymi umiejętnościami artystycznymi i działa w tym obszarze jednorazowo; posiada więc przymioty, które skłaniają do wyboru tej osoby (tu uczestnika) w celu wykonania utworów, przy założeniu swobodnej realizacji wykonania, tj. bez narzuconych reguł i konieczności realizacji poleceń zamawiającego. Należy w związku z tym ocenić, czy elementy te nie oznaczają występowania w sprawie czytelnych i postrzegalnych kryteriów dzieła, do wykonania którego zobowiązał się uczestnik, pozwalających nie tylko odróżnić je od innych wykonań oraz uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, wprawdzie w postaci niematerialnej, jednak obiektywnie istniejącej w sferze psychicznej odbiorców/widzów. W okolicznościach niniejszej sprawy, rezultat działań zainteresowanej w ramach spornej umowy może mieć zatem charakter utworu, gdyż nosi znamiona utworu niepowtarzalnego oraz niestandardowego. Sposób realizacji koncertu był bowiem wynikiem twórczej pracy zainteresowanej, zaś jego zgodne z oczekiwaniami wykonanie zamawiający zweryfikował, pod względem ewentualnych wad, w rozliczeniu finansowym (rachunku). Reasumując, skoro zaskarżona decyzja oraz decyzja ją poprzedzająca opisanych wymagań nie spełniają, gdyż organy nie wyjaśniły w niezbędnym zakresie stanu faktycznego sprawy oraz nie ustosunkowały się w sposób wyżej wskazany do podnoszonych przez stronę okoliczności i dowodów, Sąd uwzględnił zarzuty skargi i uchylił skarżone decyzje. Zadaniem organu przy ponownym rozpoznaniu sprawy będzie przeprowadzenie pełnego postępowania dowodowego, a następnie rozstrzygnięcie sprawy z uwzględnieniem wywodów prawnych zawartych w uzasadnieniu niniejszego wyroku. Dopiero wówczas możliwe będzie dokonanie prawidłowej subsumpcji tak ustalonego stanu faktycznego sprawy pod mające zastosowanie w niej przepisy prawa materialnego. Z powyższych względów, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Sąd orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowania Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 200 i nast. p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło