I SA/Wa 2670/20

WyrokWSA w Warszawie2021-06-01

Skład orzekający: Bożena Marciniak, Anna Falkiewicz – Kluj, Dariusz Pirogowicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odmowa stwierdzenia nieważności orzeczeń z 1956 r. przyznających odszkodowanie za wywłaszczenie części nieruchomości, wydana z powodu braku rażącego naruszenia prawa, jest zgodna z prawem, w szczególności w kontekście braku zaoferowania nieruchomości zamiennej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że odmowa stwierdzenia nieważności orzeczeń z 1956 r. była prawidłowa, ponieważ nie doszło do rażącego naruszenia prawa. Wywłaszczona część nieruchomości nie stanowiła gospodarstwa rolnego ani ogrodniczego, a kwestia przyznania nieruchomości zamiennej w przypadku wywłaszczenia części gospodarstwa budziła wątpliwości interpretacyjne w orzecznictwie, co wykluczało rażące naruszenie prawa. Ponadto, wysokość odszkodowania została ustalona zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Stan faktyczny
Skarżący domagali się stwierdzenia nieważności orzeczeń z 1956 r. przyznających odszkodowanie za wywłaszczenie części nieruchomości, zarzucając m.in. brak zaoferowania nieruchomości zamiennej. Minister Rozwoju odmówił stwierdzenia nieważności, uznając, że nie doszło do rażącego naruszenia prawa, gdyż wywłaszczona część nieruchomości nie stanowiła gospodarstwa rolnego ani ogrodniczego, a wysokość odszkodowania była zgodna z przepisami. Skarżący wnieśli skargę do WSA, podnosząc zarzuty naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bożena Marciniak (spr.) Sędziowie WSA Anna Falkiewicz – Kluj WSA Dariusz Pirogowicz po rozpoznaniu w dniu 1 czerwca 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sprawy ze skargi M. B., A. B., H. C. i B. J. na decyzję Ministra Rozwoju z dnia [...] września 2020 r., nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczeń oddala skargę. Decyzją z [...] września 2020 r., nr [...], Minister Rozwoju, po rozpoznaniu wniosku M. B., A. B., H. C. i B. J. o stwierdzenie nieważności odmówił stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z [...] marca 1956 r. nr [...], przyznającego odszkodowanie za udział [...] części w wywłaszczonej nieruchomości przysługujący W. B. (pkt 1) oraz orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z [...] marca 1956 r. nr [...], przyznającego odszkodowanie za udział [...] części wywłaszczonej nieruchomości przysługujący B. J. (pkt 2). Zaskarżona decyzja została wydana w oparciu o następujący stan faktyczny i prawny sprawy. Szeregiem odrębnych orzeczeń z [...] marca 1956 r. nr [...], Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] przyznało odszkodowanie na rzecz poszczególnych współwłaścicieli nieruchomości położonej w [...], zapisanej w KW [...], ozn. jako część parceli nr [...], o pow. [...] m2 (z ogólnej powierzchni [...] m2), wywłaszczonej orzeczeniem Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] [...] listopada 1955 nr S.a. [...], przyznając kwotę [...] zł każdemu ze współwłaścicieli, tj. H. O., W. B. i B. J.. Wnioskiem z [...] lipca 2018 r. M. B, A. B., H. C. i B. J. wystąpili o stwierdzenie nieważności orzeczeń Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z [...] marca 1956 r. nr [...] o przyznaniu odszkodowania na rzecz W. B. i B. J.. Decyzją z [...] września 2020 r. Minister Rozwoju odmówił stwierdzenia nieważności powyższych orzeczeń. W uzasadnieniu powyższego rozstrzygnięcia organ wskazał, że instytucja stwierdzenia nieważności decyzji stanowi wyjątek od zasady trwałości decyzji ostatecznych wyrażonej w art. 16 k.p.a. Minister podniósł, że w oparciu o zasadę trwałości decyzji ostatecznych w orzecznictwie sądów administracyjnych ukształtował się pogląd, że w przypadku niemożności odnalezienia lub niezachowania się w całości akt archiwalnych dotyczących kontrolowanego orzeczenia (decyzji) po upływie znacznego okresu czasu (w rozważanym przypadku ponad 60 lat) ewentualne braki w materiale dowodowym należy interpretować na korzyść pozostawienia orzeczenia w obrocie prawnym. Nie można bowiem domniemywać zajścia przesłanek stwierdzenia nieważności decyzji w przypadku braku niezbitych dowodów na ich zaistnienie Organ wskazał następnie, że zgodnie z utrwalonymi w orzecznictwie oraz doktrynie poglądami rażące naruszenie prawa to oczywiste, wyraźne i bezsporne naruszenie przepisu prawa. Tym samym występuje ono wówczas gdy proste zestawienie treści przepisu z treścią rozstrzygnięcia wskazuje na ich oczywistą niezgodność. Minister podniósł, że badane orzeczenia wydano na podstawie przepisów dekretu z 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (tj. Dz. U. z 1952 r. Nr 4, poz. 31). W orzeczeniach tych przyznano na rzecz B. J. i W. B. odszkodowania w wysokości po [...] zł. Organ podniósł, że wniosek o wywłaszczenie pismem z [...] lutego 1951 r. złożyła Dyrekcja Budowy Osiedli Robotniczych w [...]. Zgodnie z treścią badanych orzeczeń z 1956 r. podmiot ten zobowiązano również do zapłaty odszkodowania na rzecz B. J. i W. B. Tym samym, w sprawie nie doszło do rażącego naruszenia art. 27 dekretu. W ocenie organu, w sprawie nie naruszono również w sposób rażący art. 30 ust. 1 dekretu. Z akt archiwalnych nie wynika bowiem, aby wywłaszczona nieruchomość miała charakter uprzywilejowany. Przedmiotem wywłaszczenia była jedynie część nieruchomości o pow. [...] m2 (z ogólnej powierzchni [...] m2). Zatem nawet po odłączeniu od ogólnej powierzchni działki, tj. [...] m2, obszarów objętych innymi orzeczeniami wywłaszczeniowymi (tj. orzeczeniem z [...] listopada 1955 r. nr [...], którym wywłaszczono działkę o pow. [...]m2 oraz orzeczeniem z [...] grudnia 1955 r. nr [...] którym wywłaszczono nieruchomość o pow. [...] m2) współwłaścicielom pozostawała nieruchomość o pow. [...] m2 (tj. [...] m2-[...] m2 - [...] m2 - [...] m2). Ponadto, jak wynika z protokołu rozprawy odszkodowawczo-wywłaszczeniowej z [...] lipca 1955 r., na nieruchomości jaka pozostała wywłaszczonym (o pow. [...] m2) znajdował się jednopiętrowy dom mieszkalny. Jednocześnie, z ww. protokołu wynika, że na wywłaszczonej nieruchomości znajdowały się: płot drewniany ([...] m x [...]m), studzienka z hydrantem, [...] drzewa, [...] krzaki agrestu, [...] krzaków porzeczek, [...] szt. piwonii oraz [...] m2 obsianych kukurydzą. Organ wskazał również, że z orzeczenia z [...] marca 1956 r. o przyznaniu I. B., jako posiadaczce przedmiotowej nieruchomości, odszkodowania za naniesienia poczynienie na wywłaszczonym obszarze wynika, że współwłaściciele tabularni nie prowadzili na przedmiotowej nieruchomości gospodarstwa ogrodniczego. Skoro zatem nie wywłaszczono gruntu zabudowanego ani też gospodarstwa rolnego lub ogrodniczego, to zdaniem organu niewątpliwie nie przysługiwała wywłaszczonym nieruchomość zamienna. Organ dodał, że nawet w przypadku przyjęcia, jak podnoszą wnioskodawcy, że wywłaszczono część gospodarstwa ogrodniczego, to wciąż nie można uznać, że doszło do rażącego naruszenia prawa. Z literalnego brzmienia przepisu art. 30 ust. 1 dekretu wynika bowiem jednoznacznie, że dotyczył on przypadków wywłaszczenia całości gospodarstwa rolnego lub ogrodniczego. Ewentualne wywodzenie, w wyniku wykładni celowościowej, obowiązku przyznania nieruchomości również w przypadku wywłaszczenia części takiego gospodarstwa nie może, zdaniem organu, prowadzić do uznania, że doszło do rażącego naruszenia prawa, zwłaszcza mając na uwadze brak jednolitego stanowiska judykatury w podobnych sprawach (por. np. wyroki wydane w sprawach: IV SA 1770/98, I SA/Wa 1721/07, I SA/Wa 540/09 i przeciwstawne im wyroki wydane w sprawach: I SA/Wa 120/05 i I SA/Wa 294/05). Przy tym istotne jest, że na gruncie przedmiotowej sprawy nie wywłaszczono kluczowej części gospodarstwa, tj. zabudowy siedliskowej oraz gospodarczej. Zdaniem organu, w sprawie nie został również w sposób rażący naruszony art. 33 ust. 1 dekretu. Wniosek o ustalenie odszkodowania (w formie nieruchomości zamiennej) złożyła reprezentująca współwłaścicieli matka - I. B. na rozprawie odszkodowawczo-wywłaszczeniowej w dniu [...] lipca 1955 r. (wnosiła o odszkodowanie w formie nieruchomości zamiennych oraz o odszkodowanie za naniesienia znajdujące się na przedmiotowej nieruchomości), a zatem organ był uprawniony do wydania rozstrzygnięcia o przyznaniu odszkodowania. Organ nadzoru wskazał, że przy wydaniu badanych orzeczeń nie naruszono również w sposób rażący art. 33 ust. 2 dekretu. Rozprawę odszkodowawczo-wywłaszczeniową przeprowadzono w dniu [...] lipca 1955 r. Poprzedzono ją obwieszczeniem Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z [...] lipca 1955 r. nr [...]. Z adnotacji dokonanych na egzemplarzu zawiadomienia wynika, że ogłoszenie to było wywieszone na urzędowej tablicy ogłoszeń w dniach od [...] lipca 1955 r. do[...] lipca 1955 r. Ponadto, z protokołu rozprawy z dnia [...] lipca 1955 r. wynika, że na rozprawę stawiła się I. B., która reprezentowała dzieci: B. J. i W. B.. Organ przywołał następnie § 11 ust. 1 i ust. 3 rozporządzenia z 28 listopada 1952 r. w sprawie ustalenia norm szacunkowych dla nieruchomości nabywanych w celu realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. z 1952 r. Nr 52, poz. 339). Wskazał, że treść operatu szacunkowego sporządzonego przez B. K. oraz uzasadnień orzeczeń odszkodowawczych wskazuje, że zastosowano mnożnik 2,9. Był to mnożnik właściwy dla gruntów budowlanych, położonych w strefie pośredniej miasta o liczbie ludności wynoszącej od 100 tys. - 500 tys. mieszkańców (w dniu 1 stycznia 1950 r. [...] posiadał ponad 100.000 mieszkańców tj. 343,6 tys. mieszkańców - patrz: Historia [...] w liczbach, http://krakow.stat.gov.pl). Jak wynika z przedmiotowego operatu szacunkowego, cena 1 m2 nieruchomości klasy 1 wyniosła 0,168 zł. Wobec powyższego organ uznał, że wartość nieruchomości objętej wywłaszczeniem biegły prawidłowo ustalił w wysokości [...] zł. Wartość wywłaszczonego gruntu po uwzględnieniu mnożnika (2,9) została ustalona na [...] zł. Po podzieleniu ww. kwoty odszkodowania na 3 współwłaścicieli ustalono kwotę jednostkową na [...] zł za każdy z udziałów (po [...] części). Zatem, w ocenie organu, zebrany materiał archiwalny potwierdza, że wysokość odszkodowania ustalono zgodnie z przepisami rozporządzenia z 28 listopada 1952 r. Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję Ministra Rozwoju złożyli M. B., A. B., H. C. i B. J.. Zaskarżonej decyzji zarzucili rażące naruszenie: 1) przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez brak wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, niezebranie wyczerpującego materiału dowodowego, a to nieustalenie zapisów w ewidencji gruntów oraz ustaleń w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dotyczących wywłaszczonej części nieruchomości, w konsekwencji czego organ błędnie przyjął, że nie wywłaszczono gospodarstwa ogrodniczego, a więc współwłaścicielom nieruchomości nie przysługiwała nieruchomość zamienna, 2) prawa materialnego, mające wpływ na wynik sprawy, a to art. 30 ust. 1 dekretu z 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych poprzez jego błędną wykładnię przejawiającą się w uznaniu, że w przypadku wywłaszczenia części nieruchomości ogrodniczej niezadysponowanie nieruchomości zamiennej nie stanowiło rażącego naruszenia prawa Powołując się na powyższe skarżący wnieśli o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i przekazanie organowi sprawy do ponownego rozpatrzenia. W uzasadnieniu skargi podnieśli, że organ nie wypełnił obowiązków dotyczących właściwego prowadzenia postępowania dowodowego wynikających z przepisów k.p.a. Argumentacja organu dotycząca zakwalifikowania wywłaszczonej nieruchomości jako uprzywilejowanej, zgodnie z art. 30 ust. 1 dekretu, sprowadza się do twierdzenia, że przedmiotowa nieruchomość nie należy do kategorii określonych w tym przepisie. Była bowiem częścią większej nieruchomości i w związku z tym nie istniały przesłanki do przydzielenia nieruchomości zamiennej. Organ pominął jednak to, że w dacie wydania kwestionowanych orzeczeń brak było pojęcia gospodarstwa ogrodniczego. Z tej przyczyny nie powinien tak dużej wagi przypisywać do oświadczenia złożonego na rozprawie wywłaszczeniowo - odszkodowawczej przez I. B. (matkę W. B. i B. J.), że na wywłaszczonym obszarze współwłaściciele tabularni nie prowadzili gospodarstwa rolnego lub ogrodniczego. Tym bardziej, że z opisu poczynionego na rozprawie wynika, że na nieruchomości prawdopodobnie mogła być prowadzona gospodarka warzywniczo - ogrodnicza (znajdowały się tam [...] krzaki agrestu, [...] krzewów porzeczek, [...] szt. piwonii oraz [...]m2 obsianych kukurydzą). Natomiast we wniosku o stwierdzenie nieważności skarżący wskazali, że z mapy katastralnej Dzielnicy [...] w [...] (stan na [...] stycznia 1959 r.) wynika, że całość działki o pow. [...] m2 stanowiła "ogród". W uzasadnieniu decyzji nie zawarto jednak informacji o dowodzie w postaci ww. mapy katastralnej, czy też innych zapisów w ewidencji gruntów lub o miejscowym planie zagospodarowanie przestrzennego według stanu obowiązującego na lata 50-te XX wieku. W ocenie skarżących, Minister dokonał również błędnej wykładni art. 30 ust. 1 dekretu. Błędnie bowiem uznał, że w powołanym przepisie ograniczono zaoferowanie nieruchomości zamiennej wyłącznie do sytuacji wywłaszczenia całego gospodarstwa rolnego. Gdyby jednak zamiarem ustawodawcy było ograniczenie dostarczenia nieruchomości zamiennej w przypadku wywłaszczania nieruchomości stanowiącej gospodarstwo jedynie do sytuacji obejmującej wywłaszczenie całego gospodarstwa, ustawodawca dałby temu wyraz w treści tego aktu prawnego. Skarżący podnieśli, że oczywiście nie kwestionują braku jednolitego stanowiska judykatury w podobnych sprawach. Niemniej jednak najnowsze orzecznictwo sądów administracyjnych idzie w kierunku uznania, że przepis art. 30 ust. 1 dekretu nie odnosi się wyłącznie do przypadków wywłaszczenia całości gospodarstwa rolnego lub ogrodniczego. Na poparcie powyższego skarżący przywołali uzasadnienia wyroków sądów administracyjnych z 23 marca 2005 r. oraz 17 marca 2006 r. Końcowo skarżący wskazali, że poczyniona przez organ nadzoru uwaga o interpretowaniu braków w materiale dowodowym na korzyść pozostawienia orzeczenia w obrocie prawnym nie ma znaczenia dla niniejszej sprawy. Występuje tu bowiem bezsporne, a nie domniemane, rażące naruszenie prawa. W odpowiedzi na skargę Minister Rozwoju, Pracy i Technologii (dawniej: Minister Rozwoju) wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone z zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga jest niezasadna. W niniejszej sprawie istotne znaczenie ma to, że zaskarżona decyzja Ministra Rozwoju została wydana w ramach postępowania nieważnościowego, to jest w jednym z nadzwyczajnych trybów postępowania administracyjnego. Stwierdzenie nieważności decyzji ostatecznej jest natomiast instytucją szczególną, która stanowi wyjątek od ogólnej zasady trwałości decyzji, o której mowa w art. 16 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r., poz. 256), dalej zwanej "k.p.a." Procedura stwierdzenia nieważności jest odrębnym i samodzielnym postępowaniem, a zadaniem organu prowadzącego tego rodzaju postępowanie jest ocena decyzji ostatecznej pod kątem kwalifikowanej niezgodności z prawem, tj. czy decyzja ta wydana została z naruszeniem przepisów określonych w art. 156 § 1 k.p.a. Oznacza to, że postępowanie takie nie może być traktowane tak jakby chodziło o ponowne rozpoznanie sprawy zakończonej decyzją ostateczną rozstrzygającą o zastosowaniu przepisów prawa materialnego do danego stosunku administracyjnoprawnego. W wyroku z 2 lutego 2006 r. (sygn. akt II OSK 490/05, Lex nr 196696) Naczelny Sąd Administracyjny słusznie zwrócił uwagę, że "w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji, istnienie jednej z przesłanek z art. 156 § 1 k.p.a. musi być oczywiste, "widoczne gołym okiem", a nie być kwestią przypuszczeń, czy też zawiłych dociekań." Przy tym należy pamiętać, że zaistnienie przesłanek stwierdzenia nieważności ocenia się według stanu faktycznego i prawnego sprawy istniejącego w dacie wydania kwestionowanego w trybie nieważnościowym aktu. W niniejszej sprawie kontroli organu nadzoru pod kątem wystąpienia kwalifikowanych wad prawnych podlegały orzeczenie Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z [...] marca 1956 r. nr [...], przyznające odszkodowanie za udział [...] części w wywłaszczonej nieruchomości przysługujący W. B. oraz orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z [...] marca 1956 r. nr [...], przyznające odszkodowanie za udział [...] części w ww. wywłaszczonej nieruchomości, przysługujący B. J. . Przedmiotowe orzeczenia zostały wydane, jak wynika z ich treści, na podstawie przepisów dekretu z 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (t. j. z 1952 r. Dz. U. Nr 4, poz. 31, dalej jako "dekret". Powołany dekret regulował tryb i zasady nabywania i przekazywania nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych. Zgodnie z art. 1 dekretu, nieruchomości lub ich części niezbędne dla realizacji narodowych planów gospodarczych mogą być przejmowane, nabywane, zbywane i przekazywane zgodnie z przepisami dekretu. W myśl art. 27 dekretu, obowiązek wypłaty odszkodowania ciążył na tym, na czyj wniosek orzeczono wywłaszczenie. Z kolei zgodnie z art. 30 ust. 1, 2 i 3 dekretu, jeżeli wywłaszczona nieruchomość stanowiła gospodarstwo rolne lub ogrodnicze, warsztat rzemieślniczy bądź jedyną działkę wywłaszczonego z domem jednorodzinnym lub dwurodzinnym, bądź też przeznaczoną pod budowę takiego domu, wywłaszczający obowiązany był zaofiarować tytułem odszkodowania nieruchomość zamienną, położoną, o ile możności, w tej samej miejscowości i o tym samym lub zbliżonym charakterze. W innych przypadkach dostarczenie nieruchomości zamiennej wymagało zezwolenia władzy naczelnej wykonawcy narodowych planów gospodarczych, udzielonego za zgodą Przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego. Wartość nieruchomości zamiennej powinna była odpowiadać możliwie wartości nieruchomości wywłaszczanej. Wyrównanie do pełnej wartości odszkodowania, przypadającego wywłaszczonemu, nastąpić miało na zasadach przewidzianych w art. 31 dekretu. Wypłata odszkodowania w pieniądzach (art. 31 dekretu), w przypadkach przewidzianych w ust. 1, mogła nastąpić tylko na wniosek wywłaszczonego, złożony prezydium wojewódzkiej rady narodowej, lub gdy wywłaszczony odmówił przyjęcia nieruchomości zamiennej, uznanej przez prezydium wojewódzkiej rady narodowej za odpowiadającą wymogom ust. 2 tego artykułu. Zgodnie zaś z treścią art. 31 ust. 1 dekretu odszkodowanie, ustalone w pieniądzach, wypłacało się w gotówce. Z treści skargi wynika, że rażącego naruszenia prawa przy wydaniu badanych orzeczeń skarżący upatrują w braku zaoferowania przez wywłaszczającego tytułem odszkodowania nieruchomości zamiennej. Jak już wskazano wyżej, warunki do zaoferowania przez wywłaszczającego nieruchomości zamiennej określał art. 30 ust. 1 dekretu. Po analizie zachowanych akt archiwalnych Sąd podzielił ocenę organu nadzoru, że w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy wywłaszczana nieruchomość tych warunków nie spełniała. Jak bowiem wynika z zachowanych akt archiwalnych, i co nie jest przez skarżących kwestionowane, wywłaszczeniem objęto jedynie część nieruchomości będącej własnością poprzedników prawnych skarżących, czyli część parceli nr [...], o pow. [...] m2 (z ogólnej powierzchni [...] m2) położonej w [...]. Zasadnie przy tym uznał organ nadzoru, że nawet po odłączeniu od ogólnej powierzchni działki, tj. [...] m2, obszarów objętych innymi orzeczeniami wywłaszczeniowymi (tj. orzeczeniem z [...] listopada 1955 r. nr [...], którym wywłaszczono działkę o pow. [...] m2 oraz orzeczeniem z [...] grudnia 1955 r. nr [...] którym wywłaszczono działkę o pow. [...] m2) współwłaścicielom pozostawała nieruchomość o pow. [...] m2 (tj. [...] m2-[...]m2 - [...]m2 - [...] m2). Ponadto, jak wynika z protokołu rozprawy odszkodowawczo-wywłaszczeniowej z [...] lipca 1955 r., na nieruchomości jaka pozostała wywłaszczonym (o pow. [...] m2) znajdował się jednopiętrowy dom mieszkalny. Treść powołanego protokołu rozprawy potwierdza również, że na wywłaszczonej nieruchomości znajdowały się płot drewniany ([...] m x [...] m), studzienka z hydrantem, [...] drzewa, [...] krzaki agrestu, [...] krzaków porzeczek, [...] szt. piwonii oraz [...] m2 obsianych kukurydzą. Jak trafnie wskazał organ, okoliczność, że współwłaściciele tabularni nie prowadzili na przedmiotowej nieruchomości gospodarstwa ogrodniczego potwierdza również orzeczenie z [...] marca 1956 r. o przyznaniu I. B., jako posiadaczce przedmiotowej nieruchomości, odszkodowania za naniesienia poczynione na wywłaszczonym obszarze. Zachowana dokumentacja archiwalna nie potwierdza zatem stanowiska skarżących, że wywłaszczona nieruchomość należała do kategorii nieruchomości uprzywilejowanych, za które należało obligatoryjnie zaoferować nieruchomość zamienną. W sprawie nie wywłaszczono bowiem gruntu zabudowanego ani też gospodarstwa rolnego lub ogrodniczego. Zasadnie zatem uznał organ nadzoru, że w niniejszej sprawie nie doszło do rażącego naruszenia art. 30 ust. 1 dekretu. Ponadto, jak trafnie wskazał organ, nawet gdyby przyjąć, że w niniejszej sprawie wywłaszczono część gospodarstwa ogrodniczego, to wciąż nie można uznać, że miało w niej miejsce rażące naruszenie prawa. Zarzutu rażącego naruszenia art. 30 dekretu nie można bowiem postawić ówczesnemu organowi również dlatego, że pojęcie rażącego naruszenia prawa można odnieść jedynie do przepisu, który ma jednoznaczną treść i nie wymaga stosowania reguł wykładni. Tymczasem kwestia dopuszczalności zastosowania art. 30 ust. 1 dekretu w przypadku wywłaszczenia części gospodarstwa rolnego lub ogrodniczego budzi poważne rozbieżności w orzecznictwie sądów administracyjnych (por. np. wyroki wydane w sprawach: IV SA 1770/98, I SA/Wa 1721/07, I SA/Wa 540/09 i przeciwstawne im wyroki wydane w sprawach: I SA/WA 120/05 i I SA/Wa 294/05). Na trudności w wykładni powołanego przepisu zwrócił również uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku wydanym w sprawie o sygn. akt I OSK 1146/06. Skoro zatem w orzecznictwie sądów administracyjnych brak jest jednolitego stanowiska co do interpretacji tego przepisu, a jego wykładnia budzi poważne rozbieżności, to nie można organowi zarzucić rażącego naruszenia prawa z tego powodu, że uznał, że przepis ten ma zastosowanie tylko w sytuacji wywłaszczenia całego gospodarstwa rolnego lub ogrodniczego. Przypomnieć w tym miejscu trzeba, że rażące naruszenie prawa to naruszenie wynikające tylko z wady oczywistej i niedającej się pogodzić ze standardami państwa prawa. Co przy tym istotne chodzi tutaj o taki stan prawny, który w zakresie jego obowiązywania i interpretacji nie budzi żadnych wątpliwości oraz nie rodzi rozbieżności w jego wykładni. Taka sytuacja, jak już wskazano wyżej, nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie. Słusznie również uznał organ nadzoru, że przy wydaniu kwestionowanych orzeczeń z [...] marca 1955 r. nie doszło do rażącego naruszenia pozostałych przepisów dekretu. Jak wynika z akt sprawy orzeczenia te zapadły po przeprowadzeniu rozprawy, jak tego wymagał art. 33 ust. 6 dekretu. Po analizie treści badanych orzeczeń Sąd podzielił również trzeba ocenę organu, że wysokość przyznanego odszkodowania (czyli wartość nieruchomości wywłaszczonej oraz wysokość tzw. mnożnika) została obliczona zgodnie z przepisami obowiązującego wówczas rozporządzenia Rady Ministrów z 28 listopada 1952 r. w sprawie ustalenia norm szacunkowych dla nieruchomości nabywanych w celu realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. Nr 52, poz. 339 ze zm.). Sąd nie stwierdził również zarzucanego w skardze naruszenia przez organ nadzoru przepisów postępowania, to jest art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naruszenia powołanych przepisów procesowych skarżący upatrują w nieustaleniu przez organ zapisów w ewidencji gruntów oraz ustaleń w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dotyczących wywłaszczonej nieruchomości, skutkiem czego błędnie przyjęto, że nie wywłaszczono gospodarstwa ogrodniczego. Odnosząc się do powyższego podnieść trzeba, że klasyfikacja danego terenu jako ogrodu i ujawnienie takiego przeznaczenia w ewidencji gruntów lub księdze wieczystej nie były i nie są wystarczające dla zakwalifikowania wywłaszczonej nieruchomości jako gospodarstwa ogrodniczego w rozumieniu art. 30 ust. 1 dekretu. Konieczne jest bowiem faktyczne prowadzenie przez właściciela produkcji ogrodniczej na tym gruncie. Tego zaś warunku, jak już wskazano powyżej i co znajduje potwierdzenie w zebranym materiale archiwalnym, wywłaszczona część nieruchomości poprzedników prawnych skarżących nie spełniała. Oceniając zatem zaskarżoną decyzję w świetle całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, po rozważeniu podniesionych przez skarżących zarzutów, Sąd uznał, że nie dają one podstaw do postawienia organowi nadzoru zarzutu naruszenia prawa i podważenia legalności zapadłej w sprawie decyzji. W rozpoznawanej sprawie organ nadzoru prawidłowo ocenił bowiem, że kontrolowane orzeczenia z 15 marca 1956 r. nie zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Postępowanie nieważnościowe zostało natomiast przeprowadzone wnikliwie i zgodnie z zasadami wynikającymi z k.p.a. (w tym także art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), a uzasadnienie zaskarżonej decyzji sporządzono zgodnie z wymogami zawartymi w art. 107 § 3 k.p.a. Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325), orzekł jak w sentencji. Rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym nastąpiło na podstawie art. 119 pkt 2 w związku z art. 120 powołanej ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło