I SA/Ol 242/21
WyrokWSA w Olsztynie2021-10-13
Skład orzekający: Katarzyna Górska, Przemysław Krzykowski, Andrzej Brzuzy
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego wydana na skutek odwołania, które nie zostało prawidłowo podpisane przez stronę (naruszenie zasad reprezentacji osoby prawnej), jest nieważna z powodu rażącego naruszenia prawa, czy też powinna zostać uchylona z powodu naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy?Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego wydana na skutek odwołania, które nie spełniało wymogów formalnych dotyczących reprezentacji osoby prawnej (brak wymaganych podpisów), nie jest nieważna z powodu rażącego naruszenia prawa. Jednakże, naruszenie przepisów postępowania, w tym brak wezwania do uzupełnienia braków formalnych odwołania i rozpatrzenie sprawy mimo wadliwego odwołania, stanowi naruszenie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, uzasadniając uchylenie zaskarżonej decyzji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi Towarzystwa A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, która uchyliła częściowo decyzję Prezydenta w przedmiocie określenia do zwrotu dotacji pobranej w nienależnej wysokości oraz dotacji wykorzystanej niezgodnie z przeznaczeniem. Prezydent określił do zwrotu dotację pobraną nienależnie w znacznej kwocie, dotację pobraną nienależnie w mniejszej kwocie oraz dotację wykorzystaną niezgodnie z przeznaczeniem. Kolegium uchyliło decyzję Prezydenta w części dotyczącej pierwszej kwoty, ustalając ją w innej wysokości, a w pozostałej części utrzymało decyzję organu I instancji w mocy. Skarżące Towarzystwo zarzuciło m.in. naruszenie przepisów postępowania, w tym wydanie decyzji na podstawie nieprawidłowo podpisanego odwołania.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego i zasądził od Kolegium na rzecz strony skarżącej zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Katarzyna Górska, Sędziowie sędzia WSA Przemysław Krzykowski (sprawozdawca), sędzia WSA Andrzej Brzuzy, Protokolant specjalista Jolanta Piasecka, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 października 2021r. sprawy ze skargi Towarzystwa A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie określenia do zwrotu dotacji pobranej w nienależnej wysokości oraz dotacji wykorzystanej niezgodnie z przeznaczeniem 1. uchyla zaskarżoną decyzję, 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz strony skarżącej Towarzystwa A. kwotę 10 817 zł (słownie: dziesięć tysięcy osiemset siedemnaście złote) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Decyzją z "[...]" Samorządowe Kolegium Odwoławcze (dalej jako Kolegium, organ odwoławczy) po rozpatrzeniu odwołania Towarzystwa A (dalej jako strona, skarżąca) od decyzji z "[...]" Prezydenta (dalej jako Prezydent, organ I instancji) w sprawie określenia do zwrotu dotacji za rok 2015 pobranej nienależnie w wysokości 891.248,73 zł, dotacji pobranej nienależnie w wysokości 2.336,64 zł oraz dotacji wykorzystanej niezgodnie z przeznaczeniem w wysokości 25.540,23 zł :
1) na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 lit a ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2020, poz. 256 ze zm., dalej jako k.p.a.) uchyliło decyzję Prezydenta w części dotyczącej określenia do zwrotu dotacji pobranej nienależnie za rok 2015r. w wysokości 891.248,73 zł i w tej części ustaliło stronie do zwrotu wysokość dotacji pobranej w nadmiernej wysokości za 2015 rok w łącznej kwocie 276.071,00 zł wraz z odsetkami za zwłokę na którą składają się następujące pozycje:
- z tytułu opłat miesięcznych w wysokości 160 zł za Przedszkole pobieranych od rodziców w łącznej kwocie 190.080,00 zł,
- z tytułu opłat pobieranych za dodatkowe zajęcia dzieci (wynikających z załącznika Nr 7 do protokołu kontroli KAS) w łącznej kwocie 85.991 zł,
2) na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa w pozostałej części utrzymało zaskarżoną decyzję organu I instancji w mocy.
Z uzasadnienia decyzji oraz akt sprawy wynika, że decyzją będącą przedmiotem odwołania, po ponownym rozpatrzeniu sprawy (decyzja organu była dwukrotnie uchylana i sprawa przekazywana do ponownego rozpatrzenia), Prezydent określił stronie do zwrotu:
- dotację pobranej nienależnie za rok 2015r., w wysokości 891.248,73 zł, powstałej w wyniku niedostosowania pobieranych opłat za korzystanie z wychowania przedszkolnego do wysokości określonej w obowiązującej w czasie wykorzystania dotacji ustawie z dnia 7 września 1991r. o systemie oświaty oraz w uchwale Nr XLII/728/13 Rady Miasta Olsztyna z dnia 25 września 2013r. przez Przedszkole A (dalej jako Przedszkole),
- dotację pobranej nienależnie za rok 2015 r. w wysokości 2.336,64 zł, powstałej w wyniku wykazania w informacjach comiesięcznych "Rozliczenie otrzymanej części dotacji", składanych w Urzędzie Miasta, błędnych danych o uczniach w poszczególnych miesiącach sprawozdawczych tj. wrzesień, październik, listopad i grudzień 2015 r. przez Szkołę Policealną A (dalej jako Szkoła),
- dotację wykorzystamą niezgodnie z przeznaczeniem za rok 2015r. w wysokości 25.540,23 zł, dotyczącej wydatków na reklamę w tym: kampanię reklamową, koszty rozwiezienia ulotek, promocję, wynajęcie banerów reklamowych, umieszczenie ogłoszeń w prasie lokalnej itp. przez Szkołę.
Podstawą wydania powyższej decyzji były: audyt przeprowadzony przez Izbę Administracji Skarbowej w zakresie oceny gospodarowania środkami publicznymi otrzymanymi w formie dotacji z Gminy na rok 2015, z którego sprawozdanie zostało włączone do materiału dowodowego oraz ustalenia własne w oparciu o dokumenty otrzymane od organu prowadzącego w toku postępowania wyjaśniającego. Strona jest organem prowadzącym dla Szkoły oraz dla Przedszkola. Prezydent powołując się na ocenę audytujących stwierdził, iż Przedszkole pobrało nienależnie tj. bez podstawy prawnej dotację w wysokości 931.285,75 zł udzieloną w 2015r. przez Gminę. Przedszkole publiczne pobierając opłaty za pobyt dziecka w przedszkolu wyższe lub określając je i ustalając odmiennie, aniżeli zostało to przewidziane przepisami prawa miejscowego i ustawy o systemie oświaty, nie spełniło przewidzianych podstawowych wymogów ustawowych dla przedszkola publicznego, na prowadzenie, którego ww. dotacja została udzielona. Organ I instancji wyjaśnił, iż różnica w określeniu wysokości dotacji pobranej nienależnie za rok 2015r., wynika z faktu, iż audytorzy wskazali do zwrotu kwotę dotacji wypłaconą w 2015r. w wysokości 891.248,73 zł. oraz kwotę wypłaconą w ramach rozliczenia za 2014r w wysokości 40.037,02 zł czyli łącznie kwotę 931.285,75 zł. Ostatecznie Prezydent ustalił wysokość dotacji pobranej nienależnie za rok 2015r., na kwotę 891 248,73 zł.
Odnośnie prawidłowości wydatkowania dotacji przez Szkołę organ I instancji wyjaśnił, iż stwierdzono rozbieżności pomiędzy liczbą uczniów deklarowaną przez Audytowanego w stosownych informacjach miesięcznych składanych w Urzędzie Miasta, a faktyczną liczbą uczniów uczęszczających w 2015 r. do Szkoły. Dwóch uczniów nie uczęszczało do Szkoły w miesiącach od września do grudnia 2015 r. w związku z rezygnacją ze szkoły w dniu 10 sierpnia 2015r. Wartość dotacji wynikająca z liczby uczniów wykazanych przez stronę w Szkole stanowi kwotę ogólną 105.732,96 zł, natomiast wartość dotacji wynikająca z rzeczywistej liczby uczniów ustalonej w toku audytu to 103.396,32zł (różnicę stanowi kwota 2.336,64 zł wynikająca z wykazania zawyżonej liczby uczniów w miesiącach wrzesień - grudzień 2015r. W związku z powyższym kwota dotacji w wysokości 2.336,64 zł została pobrana nienależnie i na podstawie art. 252 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009r. o finansach publicznych (t.j Dz. U. z 2019 r., poz. 869 ze zm., w brzmieniu obowiązującym w 2015 roku, dalej jako u.f.p.) powinna zostać zwrócona.
Ponadto w zakresie wydatków na reklamę, w tym na kampanię reklamową, koszty rozwiezienia ulotek, promocję, wynajęcie banerów reklamowych, umieszczenie ogłoszeń w prasie lokalnej itp., organ uznał, iż kwota 25.540,23 zł została wykorzystana niezgodnie z przeznaczeniem, bowiem powyższe wydatki nie realizują konkretnych zadań szkoły, takich jak kształcenie, wychowanie i opieka, w tym profilaktyka społeczna.
Oceniając powyższą decyzję organu I instancji Kolegium przywołało treść art. 80 ust. 1, 2, 4 , art. 14 ust. 5 pkt 1, art. 14 ust. 5a ustawy z dnia 7 września 1991r. o systemie oświaty (t.j. Dz. U. z 202 r., poz. 1327, w brzmieniu obowiązującym w 2015r. dalej, jako u.s.o.), uchwałę Rady Miasta Olsztyna z 29 marca 2011r., Nr VIIl/72/11 w sprawie ustalenia trybu udzielania i rozliczania dotacji udzielanych przedszkolom, punktom przedszkolnym, zespołom wychowania przedszkolnego, szkołom i placówkom prowadzonym na terenie Miasta Olsztyn przez osoby fizyczne i osoby prawne niebędące jednostkami samorządu terytorialnego oraz trybu i zakresu kontroli prawidłowości ich wykorzystania (zmieniona uchwałą Nr XXXII/592/13 Rady Miasta Olsztyna z dnia 27 lutego 2013 r.) - § 2 pkt 2 i 1, § 3 ust. 2 i 4, § 4, § 8 ust. 1, § 9 uchwały, uchwałę Rada Miasta Olsztyna z dnia 25 września 2013r., Nr XLII/728/13 w sprawie ustalenia czasu przeznaczonego na realizację bezpłatnego nauczania, wychowania i opiekł w przedszkolach oraz w oddziałach przedszkolnych organizowanych w szkołach podstawowych oraz określenia wysokości opłat za korzystanie z wychowania przedszkolnego w prowadzonych przez Gminę Olsztyn przedszkolach publicznych (§ 2 ust. 1, § 3 ust. 1, § 3 ust. 6 uchwały), art. 4 ust. 1 pkt 2, art. 67, art. 252 ust. 1, 5 u.f.p., art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a.
Następnie wskazało, że strona za usługi świadczone przez Przedszkole, na podstawie umów o oświadczenie usług edukacyjnych na rok szkolny 2014/2015, zawartych pomiędzy stroną prowadzącą Przedszkole a rodzicami/opiekunami prawnymi dzieci, pobierała opłatę stałą w wysokości 160 zł/miesięcznie. Ponadto Przedszkole organizowało zajęcia dodatkowe, za które organ prowadzący Przedszkole pobierał miesięczne opłaty.
W ocenie organu odwoławczego adresatem uchwały Nr XLII/728/13 Rady Miasta Olsztyna z dnia 25 września 2013r. w sprawie ustalenia czasu przeznaczonego na realizację bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki w przedszkolach oraz w oddziałach przedszkolnych organizowanych w szkołach podstawowych oraz określenia wysokości opłat za korzystanie z wychowania przedszkolnego w prowadzonych przez Gminę Olsztyn są tylko przedszkola publiczne prowadzone przez Gminę Olsztyn, a nie przedszkola i placówki prowadzone na terenie Miasta Olsztyn przez osoby fizyczne i osoby prawne niebędące jednostkami samorządu terytorialnego. Zatem żaden przepis uchwały nie zobowiązuje przedszkoli publicznych nie prowadzonych przez Gminę Olsztyn do odpowiedniego stosowania jej zapisów, zwłaszcza w zakresie zawierania umów z rodzicami.
Tym samym żaden przepis prawa nie nakładał na stronę obowiązku zawierania umów z rodzicami, a zatem nie określał też elementów jej treści. Ponadto treść umowy jest przedmiotem relacji pomiędzy przedszkolem, a rodzicami/opiekunami dzieci i nie powinna być przedmiotem kontroli, czy też oceny organu, zaś organ także nie jest uprawniony do wiążących interpretacji jej zapisów w oderwaniu od innych dokumentów, okoliczności, zdarzeń faktycznych.
Jedyną regulację rangi ustawowej dotyczącą zasad pobierania opłat za pobyt dzieci w przedszkolu publicznym, nie prowadzonym przez Gminę, zawiera art. 14 ust. 5f uso, który stanowi, iż publiczne przedszkola, prowadzone przez osoby prawne niebędące jednostkami samorządu terytorialnego i osoby fizyczne, mogą pobierać opłaty za korzystanie z wychowania przedszkolnego w wysokości nie wyższej niż wysokość opłat ustalonych przez radę gminy na podstawie ust. 5 pkt 1 (ustalona dla prowadzonych przez gminę przedszkoli publicznych). Z tym, że niniejsza opłata, nie może być wyższa niż 1 zł za godzinę zajęć, powyżej 5 godzin dziennego bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki (art. 14 ust. 5a w związku z art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy).
W ocenie Kolegium działania strony, w postaci pobierania spornych opłat nie naruszyło ww. postanowień tego przepisu aż w taki sposób, który skutkowałby kategorycznym stwierdzeniem, że dotacja została pobrana nienależnie i zachodzi konieczność jej zwrotu w całości. Sporna dotacja, przyznana stronie w 2015 r. była dotacją podmiotową przeznaczoną na określone zadania wymienione w art. 80 ust. 3d u.s.o. Co wynika z ustaleń organu I instancji, jak i audytu Dyrektora Izby Administracji Skarbowej z dnia "[...]" dotacja została wykorzystana na wynagrodzenia, czynsz dzierżawny, opłaty za media, zakup pomocy dydaktycznej i inne. Została rozliczona w przeważającej części (za wyjątkiem błędnego pobrania na osoby nie będące już uczniami szkoły oraz wydatków na reklamę) prawidłowo i nie jest to kwestionowane. Zatem sporna dotacja, w przeważającej mierze, została wykorzystana na zadania, na które została przyznana. Tym samym nie można mówić o dotacji nienależnie pobranej, jak to przyjął organ, lecz bardziej o dotacji wypłaconej w nadmiernej wysokości. Samo stwierdzenie okoliczności pobrania dotacji w nadmiernej wysokości, tożsame z obowiązkiem zwrotu dotacji, powstaje co do zasady w fazie rozliczania dotacji albo w wyniku czynności kontrolnych prowadzonych wobec beneficjenta.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano, że nie ulega wątpliwości, że zgodnie z mającym zastosowanie w niniejszej sprawie art. 14 ust. 5f u.s.o., Przedszkole nie miało możliwości pobierania od rodziców opłaty stałej w wysokości 160 zł oraz opłat za zajęcia dodatkowe.
Organ odwoławczy, rozpatrując niniejszą sprawę doszedł do przekonania, że dotacja była nienależna (a właściwe wypłacona w nadmiernej wysokości) jedynie co do sumy opłat pobranych przez Przedszkole od rodziców, tj. za godziny "zapłacone" ryczałtem przez rodziców oraz za opłaty za zajęcia dodatkowe pobrane przez Przedszkole. W ocenie Kolegium, niezasadnym jest pozbawienie strony prawa do dotacji w całości, jak uczynił to organ I instancji. Dlatego, też zgodnie z art. 252 ust. 5 u.f.p., wysokość dotacji pobranej w nadmiernej wysokości, podlegającej zwrotowi przez stronę, organ odwoławczy ustalił na 276.071,00 zł (w uzasadnieniu wskazując sposób ustalenia tej kwoty).
Zatem, z uwagi na powyższe Kolegium uznało, że w tej części zaskarżoną decyzję należało uchylić i w tej części orzec, co do istoty o ustaleniu do zwrotu wysokości dotacji pobranej w nadmiernej wysokości za 2015 rok w kwocie 276.071,00 zł wraz z odsetkami za zwłokę.
W dalszej kolejności zdaniem składu orzekającego Kolegium, stanowisko organu I instancji odnośnie wysokości dotacji pobranej nienależnie za rok 2015 r. w kwocie 2.336,64 zł, powstałej w wyniku wykazania w informacjach comiesięcznych "Rozliczenie otrzymanej części dotacji", składanych w Urzędzie Miasta, błędnych danych o uczniach w poszczególnych miesiącach sprawozdawczych tj. wrzesień, październik, listopad i grudzień 2015 r. przez Szkołę, jest prawidłowe. Z akt sprawy wynika bowiem, że strona zawyżyła o 2 osoby (wymienione z imienia i nazwiska w zaskarżonej decyzji ) liczbę uczniów szkoły w miesiącach od września do grudnia 2015 r. Wykazała bowiem jako uczniów osoby, które zrezygnowały z kształcenia w Szkole. Nieprawidłowość, polegająca na zawyżeniu liczby uczniów w miesiącach od września 2015 r. do grudnia 2015 r., na których organ przekazywał dotację, spowodowała naruszenie art. 80 u.s.o.
Analiza zgromadzonego materiału dowodowego potwierdziła również, w ocenie organu odwoławczego, że przedłożona przez stronę dokumentacja nie zawiera list obecności potwierdzających uczestnictwo na zajęciach w stosunku do 3 słuchaczy (wymienionych z imienia i nazwiska w zaskarżonej decyzji). Pomimo więc wpisania ww. słuchaczy do księgi uczniów oraz wykazania ich na liście w dzienniku zajęć, nie ma możliwości, w związku z brakiem list obecności, zweryfikowania czy ci słuchacze faktycznie uczęszczali na zajęcia w miesiącach od września do grudnia 2015 r.
Zdaniem organu odwoławczego, słusznie organ pierwszej instancji zaznaczył, że ustawodawca w Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 29 sierpnia 2014 r. w sprawie sposobu prowadzenia przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki dokumentacji przebiegu nauczania, działalności wychowawczej i opiekuńczej oraz rodzajów tej dokumentacji (Dz.U. z 2014 r., poz. 1170 ze zm.) wydawanym na podstawie upoważnienia zawartego w ustawie o systemie oświaty zawarł normę o charakterze bezwzględnie obowiązującym, polegającym na potwierdzaniu faktu uczestnictwa w zajęciach własnoręcznymi podpisami na listach obecności słuchaczy. Zgodzono się zatem z Prezydentem, iż w tej kwestii, cel na jaki dotacja została przyznana nie został osiągnięty, bowiem 2 słuchaczy podjęło decyzję o rezygnacją ze szkoły w dniu 10 sierpnia 2015 r. (a byli wykazywania do dotacji w systemie ODPN jeszcze w miesiącach od września do grudnia 2015 r.), natomiast w przypadku 3 słuchaczy nie jest możliwe potwierdzenie ich uczestnictwa w zajęciach, ze względu na brak w aktach sprawy list obecności, na których obecność na poszczególnych godzinach zajęć edukacyjnych słuchacze potwierdzili własnoręcznym podpisem. Organ prowadzący Szkołę nie dopilnował, zatem w pełni procedur wynikających z ustawy o systemie oświaty, m.in. w zakresie spełnienia warunków art. 6 tej ustawy oraz wypełnienia obowiązków wynikających z rozporządzeń wykonawczych.
W ocenie organu odwoławczego prawidłowo, zatem Prezydent ustalił wysokość dotacji pobranej nienależnie z budżetu Miasta za rok 2015 r., na kwotę 2.336,64 zł (kwota wynika z wykazania zawyżonej liczby uczniów w miesiącach wrzesień, październik, listopad i grudzień 2015 r.) w jednostce dotowanej tj.: Szkole.
Po trzecie wskazano, że stanowisko Prezydenta, odnośnie wykorzystania dotacji w wysokości 25.540,23 zł niezgodnie z przeznaczeniem, w zakresie wydatków na reklamę, w tym na: kampanię reklamową, koszty rozwiezienia ulotek, promocję, wynajęcie banerów reklamowych, umieszczenie ogłoszeń w prasie lokalnej itp. przez Szkołę, także zasługuje na aprobatę.
Zdaniem Kolegium organ I instancji zasadnie określił do zwrotu z tego tytułu kwotę 25.540,23 zł. Różnica bowiem między kwotą wskazaną przez Prezydenta (25.540,23 zł) a kwotą wskazaną przez audytujących (26.032,23 zł) - 492,00 zł, wynikała z podwójnego wykazania i naliczenia jako wydatku wykorzystanego niezgodnie z przeznaczeniem kwoty ujętej na Fakturze "[...]" z "[...]" wystawionej przez Agencję A, D.B., za emisje reklamy internetowej. Wydatki na materiały reklamowe nie mogą być finansowane z dotacji. Wydatki te nie służyły bieżącej działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej szkoły i nie dotyczyły celów ściśle związanych z procesem kształcenia, wychowania i opieki uczniów dotowanej szkoły. Reklama i promocja wprawdzie wiąże się z nauczaniem, wychowaniem i opieką, jednak nie aż tak ściśle, aby uzasadnić takie przeznaczenie środków otrzymanych z budżetu jednostki samorządu terytorialnego. Nie mogły zatem być zakwalifikowane jako wydatki z dotacji, ponieważ bez ich poniesienia szkoły mogły prowadzić i prowadziły bieżącą działalność dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą.
Mając na uwadze powyższe, zdaniem Kolegium, prawidłowo organ I instancji uznał, na podstawie art. 252 ust. 1 pkt 1 u.f.p., że środki finansowe wydatkowane przez stronę na zrealizowanie wskazanych powyżej wydatków w łącznej kwocie 25.540,23 zł stanowią dotację wykorzystaną niezgodnie z przeznaczeniem i winna być ona zwrócona wraz z odsetkami za zwłokę.
Powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie zaskarżyła strona, reprezentowana przez pełnomocnika – radcę prawnego, wnosząc o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji, względnie zaś uchylenie tej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i jednoczesne umorzenie postępowania w sprawie oraz o zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Dodatkowo wskazano, że strona skarżąca wnosi o rozpoznanie sprawy na rozprawie.
Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie:
I. przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, a konkretnie:
1. art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., poprzez rozpoznanie odwołania nieprawidłowo podpisanego przez składającego odwołanie od decyzji Prezydenta, co powoduje że decyzja Kolegium, wydana na podstawie odwołania zawierającego uchybienie formalne w postaci braku prawidłowego umocowania odwołującego jest nieważna z powodu rażącego naruszenia prawa,
2. art. 7 i art. 8 § 1 i 2 k.p.a., poprzez brak dokładnego wyjaśnienia stanu sprawy, w tym faktycznego i prawnego oraz podejmowanie działań sprzecznych z zasadą pogłębiania zaufania obywateli do władz publicznych, orzekania o obowiązku zwrotu do budżetu Gminy Miasta środków, które zostały pobrane prawidłowo tytułem dotacji oświatowej, oraz niepodjęciu wszelkich czynności wymaganych od organu, niezbędnych do dokładnego wyjaśnieniu stanu faktycznego i prawnego sprawy oraz na działaniu w sposób rażąco naruszający zaufanie do władzy publicznej,
3. art. 75, art. 77 i art. 80 w zw. z art. 7 k.p.a. polegającym na pominięciu przedstawionych dowodów, nieuwzględnieniu, jako dowodów dokumentów w sprawie, w tym w szczególności pominięciu zgromadzonych w sprawie wyciągów bankowych, z których jasno wynika, jakie dokładnie opłaty zostały wniesione przez rodziców uczniów przedszkola; tymczasem Samorządowe Kolegium Odwoławcze wyliczyło tą kwotę "na oko", mnożąc ilość uczniów i kwotę pobranej opłaty, co wypełnia przesłankę niepodjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, pomimo tego iż organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy;
4. art. 77 § 1 k.p.a. poprzez brak wszechstronnego i wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w niniejszej sprawie, a więc brak wnikliwości i staranności przy rozpatrzeniu i ocenie stanu faktycznego, tj. nieprzeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci znajdujących się w aktach sprawy wyciągów z rachunku bankowego, z których jasno wynika, jakie dokładnie opłaty wnosili rodzice uczniów, jakie zniżki i rabaty zastosowano wobec niektórych z nich, a także fakt, że niektórzy z rodziców nie uregulowali wymaganych należności; podczas, gdy dopiero całokształt dowodów zgromadzonych w sprawie może pozwolić organowi na wydanie właściwej decyzji, co z kolei doprowadziło organ do poczynienia w zaskarżonej decyzji całkowicie dowolnych i błędnych ustaleń faktycznych i prawnych,
5. art. 7 k.p.a. w zw., z art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. poprzez niepodjęcie przez organ I instancji wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego niniejszej sprawy skutkujących błędnym ustaleniem, że w niniejszej sprawie doszło do nienależnego pobrania dotacji/dotacji pobranej w nadmiernej wysokości, pomimo, że w aktach sprawy znajdują się dokumenty świadczące o tym, że strona miało prawo do pobrania dotacji w wysokości 100% (zezwolenie na prowadzenie przedszkola publicznego), a strona wykazała jednoznacznie w trakcie postępowania, że należności pobierane od rodziców uczniów są należnościami cywilno-prawnymi, a nie publiczno-prawnymi,
6. art. 6 k.p.a., art. 7 k.p.a., art. 7a k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 9 k.p.a., art. 77 k.p.a., art. 80 k.p.a. poprzez zaniechanie przeprowadzenia prawidłowego i pełnego postępowania dowodowego w sprawie i poczynienia dowolnych i niepopartych żadnymi dowodami ustaleń faktycznych w sprawie oraz wykreowanie przez organ własnego, nowego stanu faktycznego sprawy poprzez uznanie, że kwota teoretycznie opłat pobranych od rodziców uczniów powinna stanowić sumę do zwrotu do budżetu Gminy Miasta, podczas gdy były to należności cywilno-prawne i nie można orzekać o zwrocie tej teoretycznie pobranej kwoty, jako rzekomo dotacji pobranej w nadmiernej wysokości, gdyż stosunek publiczno-prawny (dotacja) i cywilno-prawny (czesne) to dwa zupełnie różne reżimy, których nie można ze sobą mieszać,
7. naruszenie art. 6 k.p.a., art. 7 k.p.a., art. 7a k.p.a. , art. 8 k.p.a., art. 77 k.p.a. i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 252 u.f.p. i art. 90 ust. 3d u.s.o. - poprzez prowadzenie postępowania w sposób naruszający zaufanie strony do organów władzy publicznej, rozstrzygnięcie wątpliwości na niekorzyść strony,
8. art. 80 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego, rzetelnego i wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego, zebranego w sprawie, co doprowadziło organ do poczynienia w zaskarżanej decyzji całkowicie dowolnych i błędnych ustaleń faktycznych i prawnych, że organ jest już w posiadaniu dokumentacji w wyniku audytu przeprowadzonego przez Izbę Administracji Skarbowej, a z dokumentacji finansowej (wyciągi bankowe) nie wynika taka kwota pobranego czesnego, jaką orzekł do zwrotu organ,
9. art. 107 § 1 k.p.a. poprzez brak należytego i dokładnego wyjaśnienia podstaw prawnych i faktycznych wydanej decyzji odnoszących się do nieuznania wydatków, a jedynie odwołanie się do błędnych i nieuzasadnionych opinii zawartych w wyrwanych z kontekstu uzasadnieniach wyroków sądów administracyjnych, sprzed nowelizacji przepisów art. 90 ust. 3d, które miały miejsce w roku 2013 i 2015,
10. błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na podaniu błędnej ilości uczniów, za którą obliczono kwotę dotacji jako pobranej w nadmiernej wysokości dokumentów źródłowych ilość uczniów Przedszkola w lipcu wynosi 106, zaś w sierpniu 79 (dowód - roczne rozliczenie dotacji sporządzone przez Dyrektora Wydziału Edukacji), tymczasem SKO przyjęło błędną ilość uczniów - w lipcu 107, zaś w sierpniu 80.
II. prawa materialnego, poprzez jego błędną wykładnię łub niewłaściwe zastosowanie:
1. art. 80 ust. 2 u.s.o. poprzez błędną wykładnię prowadzącą do mylnego przyjęcia, że dotacja na uczniów należna jest jedynie wtedy, gdy fizycznie uczestniczą oni w zajęciach, podczas gdy sam fakt bycia uczniem determinuje prawo do otrzymania przez szkołę policealną dotacji,
2. art. 80 ust. 3d u.s.o. w zw. z art. 124 ust. 3, art. 131, art. 236 ust. 2 i 3, art. 252 ust. 1 pkt 1 i ust. 6 u.f.p. poprzez błędną wykładnię, a w konsekwencji przyjęcie, iż wydatki poniesione na reklamę nie realizują celów określonych w art. 80 ust. 3d u.s.o. i wobec powyższego nie stanowią wydatku bieżącego, który może być pokryty z udzielonej dotacji, podczas gdy zgodnie z przepisami jest to wydatek bieżący, który może być pokrywany z dotacji udzielanych na podstawie art. 80 u.s.o. jako realizujący cele należące do zadań szkół z zakresu kształcenia, wychowania i opieki, w tym profilaktyki społecznej, o których mowa w art. 80 ust. 3d u.s.o. i dopuszczony przez ten przepis zarówno przed nowelizacją z 2015 (która miała charakter doprecyzowujący), jak i po tej nowelizacji.
W pierwszej kolejności skarżąca odniosła się do najdalej idącego zarzutu, tj. nieważności decyzji SKO z powodu wydania jej z rażącym naruszeniem prawa, polegającym na braku podpisu uprawnionych osób reprezentujących strony, zgodnie z reprezentacją wskazaną w Krajowym Rejestrze Sądowym. Wskazała, że z jej statutu i ujawnionej na tej podstawie reprezentacji w KRS wynika, że jej reprezentacja jest dwuosobowa: tj. przez prezesa lub wiceprezesa i dyrektora oddziału. Tymczasem pod odwołaniem od decyzji organu I instancji widnieje jedynie podpis Pani B. K. - Członka Zarządu - Dyrektora Oddziału Regionalnego. Brak właściwych podpisów pod odwołaniem organu I instancji stanowi brak formalny pisma, który uniemożliwiał nadanie temu odwołaniu - dalszego biegu. Był to błąd usuwalny, jednak pomimo zaistniałego braku SKO nie zastosowało się do nakazu płynącego z art. 64 § 2 kpa i nie wezwało strony do jego usunięcia. Odwołanie niepodpisane właściwie przez stronę - do czasu usunięcia braku - nie mogło wywołać skutku w postaci wszczęcia postępowania odwoławczego i nie uprawniało SKO do podjęcia jakiejkolwiek czynności orzeczniczej. Takie stanowisko, nie dość, że jasno wynika z przepisów prawa, to jest także potwierdzone bogatym orzecznictwem, które powołała skarżąca.
Z ostrożności procesowej uzasadniono także pozostałe zarzuty.
W ocenie skarżącej SKO arbitralnie uznało, że kwota wynikająca z pomnożenia ilości uczniów przedszkola w poszczególnych miesiącach, przez kwotę pobieranych opłat stanowić będzie ekwiwalent dotacji pobranej w nadmiernej wysokości. Tymczasem jednak jest to obarczone zarówno błędem matematycznym, jak i prawnym.
W pierwszej kolejności wskazano, że błędnie wskazano ilość uczniów przedszkola w lipcu i sierpniu 2015 r. zawyżając ilość uczniów w każdym z tych miesięcy o jednego. Po drugie zaś, organ dysponując pełnym wyciągiem z rachunku bankowego strony nie przeliczył ile dokładnie wyniosły wpłaty od rodziców.
W miesiącach wakacyjnych, tj. lipiec i sierpień Przedszkole nie pobierało od rodziców uczniów żadnych opłat, tymczasem SKO postanowiło przemnożyć zawyżoną ilość uczniów (większą niż wynikająca z rocznego rozliczenia dotacji) przez kwotę miesięcznej opłaty. Tym samym dokonano wyliczeń niezgodnych ze stanem faktycznym, co powoduje błąd matematyczny i prawny w skarżonej decyzji, skutkujący koniecznością zwrotu środków do budżetu Miasta. Co więcej, kilkunastu rodziców nie uregulowało należnych opłat, przez co do wyliczenia kwoty przypadającej do zwrotu, przyjęto kwoty niepobrane od rodziców.
Jednak co najbardziej istotne, i co zarazem sprawia że decyzja SKO jest błędna, to charakter opłaty, jaką pobierało przedszkole od rodziców uczniów. Bezsprzecznie miała ona charakter należności cywilnoprawnej, a nie publicznoprawnej. Tym samym charakter świadczenia pobieranego od rodziców przez przedszkole nie może wpływać na stosunek dotacyjny, mający charakter publicznoprawny i następcze dokonywanie potrąceń z należności wynikających z pobranej dotacji. SKO poprzez wydanie decyzji Il-instancyjnej doprowadziło do arbitralnej zmiany wierzyciela - z rodzica dziecka uczęszczającego do przedszkola na Gminę. Takie działanie nie ma oparcia w żadnym przepisie prawa.
W ustosunkowaniu do rzekomego pobrania przez stronę nienależnej dotacji wynikającą z zawyżenia liczby uczniów w Szkole wskazano, że organ wydający decyzję określił błędny tytuł zwrotu dotacji, a Kolegium utrzymało w mocy taki stan rzeczy. Gdyby organ chciał zakwestionować fakt bycia uczniami przez wskazanych w treści decyzji osób, to powinien określić to jako dotację pobraną w nadmiernej wysokości. Dotacja pobrana nienależnie, to dotacja bez tytułu prawnego.
Odnosząc się do dotacji na cele reklamowe wskazano, że organ subiektywnie jednoznacznie przyjął, że wydatki na informowanie o działalności szkoły są wydatkami reklamowymi, podczas gdy służyły poinformowaniu o dorobku szkoły, realizowanej ofercie dydaktycznej. Dlatego nie można tego utożsamiać z reklamą, która przewiduje pewne charakterystyczne elementy, jak uwydatnienie lepszych cech danej usługi czy produktu względem innych. Szkoła, tak jak publiczne szkoły samorządowe, tworzą materiały informacyjne po to żeby umożliwiać uczniom zapoznanie się profilem szkół, kierunkami kształcenia. Materiały te nie służą promocji, lecz informowaniu o działalności szkół. Organ całkowicie zignorował wyjaśnienia strony w tym zakresie. Tym samym organ zignorował obowiązującą wykładnię przepisu art. 80 ust. 3d u.s.o., która jako decydujące w przedmiocie kwalifikowalności wydatków przyjmuje istnienie związku miedzy wydatkiem a realizacją funkcji kształcenia, wychowania i opieki; wyklucza zaś przyjmowanie kryteriów podziału wydatków na wydatki szkoły i organu prowadzącego.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko oraz wniósł o rozpoznanie sprawy na rozprawie.
Odnosząc się do najdalej idącego zarzutu skargi, a mianowicie stwierdzenia nieważności, na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., z uwagi na rozpoznanie odwołania nieprawidłowo podpisanego przez składającego odwołanie - Kolegium wskazało, że istotnie takie uchybienie w niniejszej sprawie nastąpiło. Nie może ono jednakże skutkować stwierdzeniem nieważności spornej decyzji. Stosownie do art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. przypisanie decyzji wady nieważności w przypadku naruszenia przepisów proceduralnych dopuszczalne jest wyłącznie, gdy naruszenie tych przepisów ma charakter rażący i pozostaje w związku z ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy. Zdaniem Kolegium w odniesieniu do tych przepisów można, zatem mówić o rażącym ich naruszeniu wówczas, gdy w sposób niebudzący wątpliwości, a więc oczywisty, nie zastosowano ich w trakcie prowadzonego postępowania lub zastosowano je nieprawidłowo. W przedmiotowej sprawie, w ocenie Kolegium nie wystąpiły wady procesowe o charakterze kwalifikowanym - rażącym. Nie podjęto, bowiem wadliwego rozstrzygnięcia z tego powodu, nie przekłada się to również na treść, korzystnej dla skarżącej, decyzji.
Na poparcie swojego stanowiska organ przywołał wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 2107), Sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Jej zakres wyznacza art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 - t.j., dalej: p.p.s.a.), wg którego Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Stosownie do art. 145 p.p.s.a., Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia (jeżeli dotknięte są naruszeniem prawa materialnego które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania bądź innym naruszeniem przepisów postępowania jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy), do stwierdzenia ich nieważności lub ich wydania z naruszeniem prawa (jeżeli zachodzą przyczyny określone w k.p.a. lub innych przepisach).
Dokonana z uwzględnieniem powyższych kryteriów kontrola zaskarżonej decyzji doprowadziła Sąd do uznania konieczności wyeliminowania jej z obiegu prawnego.
Na wstępie niniejszych rozważań przyjdzie podzielić stanowisko pełnomocnika strony skarżącej, że rozstrzygnięcie organu odwoławczego jest obarczone wadą uzasadniającą uwzględnienie wniesionej skargi. Organ odwoławczy uprawniony jest do rozpoznania odwołania wyłącznie wówczas, gdy spełnia ono wszystkie wymogi wynikające z obowiązujących regulacji prawnych. W rozpoznawanej sprawie stwierdzić należy, że SKO wydało decyzję w sytuacji wniesienia przez stronę postępowania nieprawidłowo podpisanego odwołania. Kwestia ta jest bezsporna i nie jest przedmiotem wątpliwości pomiędzy stronami postępowania.
Spór dotyczy jedynie tego, jakie skutki prawne wywołuje decyzja organu odwoławczego w sytuacji gdy złożone odwołanie nie spełniało zasadniczych wymogów formalnych pisma procesowego wszczynającego postępowanie odwoławcze.
Organ odwoławczy wskazuje w odpowiedzi na skargę, iż istotnie doszło do rozpoznania odwołania nieprawidłowo podpisanego natomiast w ocenie organu nie można podzielić stanowiska strony skarżącej, że jest to przesłanka do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.
Ze statutu Stowarzyszenia i ujawnionej na tej podstawie reprezentacji w KRS nr "[...]" wynika, że Stowarzyszenie A reprezentowane jest dwuosobowo przez prezesa lub wiceprezesa i dyrektora oddziału. Tymczasem pod odwołaniem od decyzji "[...]" Prezydenta Miasta widnieje jedynie podpis Pani B. K. - Członka Zarządu - Dyrektora Oddziału Regionalnego (k. 257).
Brak właściwych podpisów pod odwołaniem stanowi brak formalny pisma, który uniemożliwiał nadanie temu odwołaniu - dalszego biegu. Był to błąd usuwalny, jednak pomimo zaistniałego braku SKO nie zastosowało się do nakazu płynącego z art. 64 § 2 k.p.a. i nie wezwało strony do jego usunięcia. Odwołanie niepodpisane właściwie przez stronę - do czasu usunięcia braku - nie mogło wywołać skutku w postaci wszczęcia postępowania odwoławczego i nie uprawniało SKO do podjęcia jakiejkolwiek czynności orzeczniczej. Takie stanowisko, jasno wynika z przepisów prawa i jest także potwierdzone bogatym orzecznictwem sądowoadministracyjnym. W judykaturze akceptowany jest nawet pogląd, że decyzja wydana w związku z odwołaniem, które nie zostało podpisane narusza art. 138 § 1 w zw. z art. 63 § 3 k.p.a. i naruszenie to jest rażące (przykładowo wyrok WSA w Gliwicach z dnia 21 stycznia 2015 r. sygn. akt IV SA/Gl 1075/14). Stosownie bowiem do przepisów art. 127 i następnych k.p.a., organ odwoławczy przystępuje do rozpoznania sprawy tylko i wyłącznie na podstawie wniesionego skutecznie odwołania. Uruchomienie kompetencji bez takiego odwołania jest działaniem dotkniętym wadą kwalifikowaną w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. (por. np. wyrok NSA z dnia 26 października 2011 r. sygn. akt I OSK 1866/10, publik. LEX nr 1069628).
Nie ulega wątpliwości, że wszczęcie postępowania odwoławczego uzależnione jest od skutecznego wniesienia środka odwoławczego. Zgodnie z art. 128 k.p.a., odwołanie nie wymaga szczegółowego uzasadnienia. Wystarczy, jeżeli z odwołania wynika, że strona nie jest zadowolona z wydanej decyzji. W okolicznościach sprawy kluczowa pozostaje jednak dalsza część tego przepisu, zgodnie z którą "Przepisy szczególne mogą ustalać inne wymogi co do treści odwołania". Przepisem tym jest art. 63 § 1 k.p.a. kwalifikujący odwołanie do procesowej kategorii pism określanych jako podania, do których wymagań formalnych należy m.in. przewidziany w § 3 tego artykułu warunek jego podpisania przez wnoszącego lub działającą w jego imieniu osobę upoważnioną (pełnomocnika). Dopiero bowiem złożenie podpisu pod treścią podania oznacza, że mamy do czynienia z uzewnętrznionym oświadczeniem woli bądź wiedzy osoby, która złożyła na nim swój podpis. Tym samym odwołanie które nie zostało podpisane, nie wywołuje żadnych skutków prawnych związanych z jego wniesieniem, a tym bardziej nie daje możliwości jego merytorycznego rozpatrzenia.
Brak podpisu wnoszącego pod treścią odwołania nie pozbawia pisma tego charakteru, lecz stanowi brak formalny, który powinien zostać we właściwym trybie usunięty. Sytuacji takiej dotyczy art. 64 § 2 k.p.a., zgodnie z którym jeżeli podanie nie spełnia innych wymagań ustalonych w przepisach prawa, należy wezwać wnoszącego do usunięcia braków w wyznaczonym terminie, nie krótszym niż siedem dni, z pouczeniem, że nieusunięcie tych braków spowoduje pozostawienie podania bez rozpoznania.
Godzi się przypomnieć, że administracyjne postępowanie odwoławcze oparte jest na zasadzie skargowości. Powyższe oznacza, iż organ właściwy do rozpoznania odwołania może podjąć czynności procesowe w postępowaniu odwoławczym tylko, gdy uprawniony podmiot złoży odpowiednie podanie (odwołanie). Dopiero wniesienie przez stronę odwołania, które spełnia wymagania formalne podania określone w art. 63 k.p.a., pozwala właściwemu organowi na uruchomienie przewidzianych przepisami prawa procedur zmierzających do weryfikacji zaskarżonego tym odwołaniem orzeczenia oraz do rozpoznania i rozstrzygnięcia danej sprawy administracyjnej. Zgodnie z art. 63 k.p.a. odwołanie - jak każde podanie - aby mogło być uznane za czynność prawnie skuteczną, powinno spełniać określone w tym przepisie wymogi formalne co do formy (§ 1) oraz co do treści (§ 2, § 3, § 3a).
Niedopuszczalność odwołania może wynikać z przyczyn o charakterze przedmiotowym, jak również podmiotowym. Przyczyny przedmiotowe obejmują przypadki braku zaskarżenia decyzji w toku instancji. Zatem odwołanie nie służy od decyzji, które nie weszły do obrotu prawnego lub gdy czynność organu administracji publicznej nie jest decyzją administracyjną, a stanowi np. czynność materialno–techniczną. Niedopuszczalność odwołania z przyczyn podmiotowych obejmuje sytuacje wniesienia odwołania przez osobę niemającą legitymacji do wniesienia tego środka zaskarżenia zgodnie z art. 28 k.p.a., albo przez stronę niemającą zdolności do czynności prawnych (art. 30 § 2 k.p.a.), lub odwołanie zawiera braki formalne, np. wynikające z art. 63 k.p.a. (m. in. brak podpisu). Jak już wspomniano zgodnie z art. 64 § 2 k.p.a. jeżeli podanie nie czyni zadość wymaganiom ustalonym w przepisach prawa, należy wezwać wnoszącego do usunięcia braków w terminie siedmiu dni. Nieusunięcie tych braków w ustawowym terminie powoduje pozostawienie podania bez rozpoznania. Pozostawienie odwołania bez rozpoznania stanowi jedną z postaci stwierdzenia ich niedopuszczalności przewidzianą w art. 134 k.p.a.
Zgodnie z art. 30 § 3 k.p.a. w związku z art. 31 § 4 k.p.a. strony nie będące osobami fizycznymi, w tym też podmioty uczestniczące w postępowaniu na prawach strony, działają przez swych ustawowych lub statutowych przedstawicieli. Zatem czynności podejmowane przez takie podmioty (w tym również wniesienie odwołania) muszą być dokonywane przez właściwe organy i osoby wchodzące w ich skład. Odwołanie wniesione przez osobę prawną podpisane niezgodnie ze sposobem reprezentacji osoby prawnej albo bez wykazania odpowiednim dokumentem uprawnienia osoby podpisującej odwołanie do reprezentowania osoby prawnej należy uznać za odwołanie dotknięte brakiem formalnym tożsamym z brakiem podpisu osoby wnoszącej odwołanie. W wyroku z dnia 9 listopada 2006 r., sygn. akt I OSK 6/06, (LEX nr 293175) Naczelny Sąd Administracyjny wyraził pogląd, który Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela, że jeżeli z treści odwołania złożonego w terminie wynika, że wnosi je spółka jako osoba prawna, a w świetle nadesłanego odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego do działania w imieniu stronny upoważnieni są łącznie dwaj członkowie zarządu spółki lub jeden członek zarządu łącznie z prokurentem to zaopatrzenie odwołania podpisem tylko jednego członka zarządu stanowi brak formalny pisma procesowego. Wprawdzie zasadą postępowania administracyjnego jest jego odformalizowanie, to jednak zasada ta nie może być przez organ odczytywana jako zwalniająca od przewidzianego w art. 64 k.p.a. trybu, zaś brak podpisu wnoszącego podanie jest brakiem formalnym podlegającym usunięciu w powyższym trybie.
Z akt administracyjnych niniejszej sprawy wynika bezspornie, że odwołanie w imieniu Towarzystwa A zostało podpisane wyłącznie przez Panią B. K. - Członka Zarządu - Dyrektora Oddziału Regionalnego (k. 257). Osoba ta nie jest uprawniona do jednoosobowej reprezentacji tej osoby prawnej.
Z akt administracyjnych nie wynika, aby organ odwoławczy, przystępując do merytorycznego rozpoznania sprawy, uprzednio zbadał, czy odwołanie zostało wniesione przez organ uprawniony do reprezentowania Towarzystwa A, zgodnie z art. 63 § 1 i 3 k.p.a. oraz aby w trybie art. 64 § 2 k.p.a. wzywał stronę wnoszącą odwołanie do uzupełnienia braków formalnych odwołania. Niewątpliwie w przedmiotowej sprawie organ odwoławczy, otrzymując pismo zatytułowane "odwołanie", powinien sprawdzić, czy zostało ono podpisane przez osoby uprawnione do reprezentacji wskazanej osoby prawnej i powinien w trybie art. 64 § 2 k.p.a. wezwać ten podmiot do usunięcia braku formalnego przez złożenie podpisu osoby upoważnionej do reprezentowania spółki.
W ocenie Sądu wydanie przez organ odwoławczy decyzji na skutek odwołania niespełniającego wymogów określonych w art. 63 § 1 i 3 k.p.a., nie stanowiło podstawy do stwierdzenia nieważności decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. i nie nakazywało zastosowanie art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. Sąd stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 K.p.a. lub w innych przepisach. Stosownie do art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Przypisanie decyzji wady nieważności w przypadku naruszenia przepisów proceduralnych dopuszczalne jest wyłącznie, gdy naruszenie tych przepisów ma charakter rażący i pozostaje w związku z ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy. W odniesieniu do tych przepisów można zatem mówić o rażącym ich naruszeniu wówczas, gdy w sposób niebudzący wątpliwości, a więc oczywisty, nie zastosowano ich w trakcie prowadzonego postępowania lub zastosowano je nieprawidłowo. Naruszenie prawa procesowego w sposób rażący to takie naruszenie, które prowadzić musi do podjęcia wadliwego rozstrzygnięcia z tego właśnie powodu, musi przekładać się bezpośrednio na treść decyzji i musi w niej tkwić (por. wyrok NSA z dnia 13 października 2016 r. sygn. akt II OSK 3347/16, LEX nr 2169138). W przedmiotowej sprawie nie wystąpiły wady procesowe o charakterze kwalifikowanym – rażącym. Niemniej organ odwoławczy w sposób oczywisty dopuścił się naruszenia nie tylko normy art. 64 § 2 k.p.a., ale również uregulowanej w art. 15 k.p.a. zasady dwuinstancyjności postępowania, gdyż rozpatrzył odwołanie strony skarżącej podpisane sprzecznie z zasadami reprezentacji tej osoby prawnej.
Stanowi to oczywiste naruszenie przepisów postępowania które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a przez to uzasadniające uchylenie zaskarżonej decyzji.
Rozpatrując ponownie sprawę organ odwoławczy podejmie czynności zmierzające do usunięcia wskazanego braku formalnego odwołania strony skarżącej uniemożliwiającego rozpoznanie sprawy, stosownie do wyniku których wyda stosowne rozstrzygnięcie (rozstrzygnięcia).
Z opisanych wyżej przyczyn Sąd nie badał merytorycznej zasadności wniesionej skargi, gdyż na obecnym etapie postępowania działanie to byłoby przedwczesne i nieuprawnione.
Uwzględniając powyższe, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. orzekł jak w pkt I sentencji wyroku.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a., uwzględniając wynagrodzenie pełnomocnika strony skarżącej ustalone stosownie do § 2 ust. 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800 ze zm.) oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło