VI SA/Wa 747/21

WyrokWSA w Warszawie2021-07-22

Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Dorota Dziedzic - Chojnacka, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja Ministra Sprawiedliwości utrzymująca w mocy uchwałę Komisji Egzaminacyjnej ustalającą negatywny wynik egzaminu wstępnego na aplikację radcowską jest zgodna z prawem, w sytuacji gdy kandydatka kwestionuje prawidłowość pytań egzaminacyjnych i przyznanie punktów?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że decyzja Ministra Sprawiedliwości była zgodna z prawem. Analiza poszczególnych zakwestionowanych pytań egzaminacyjnych wykazała, że zostały one sformułowane prawidłowo, a odpowiedzi udzielone przez skarżącą były błędne. Minister Sprawiedliwości prawidłowo ocenił, że skarżąca nie uzyskała wymaganego progu punktowego do zdania egzaminu.
Stan faktyczny
Skarżąca U.R. uzyskała 99 punktów z egzaminu wstępnego na aplikację radcowską, co skutkowało negatywnym wynikiem. Zaskarżoną decyzją Minister Sprawiedliwości utrzymał w mocy uchwałę Komisji Egzaminacyjnej ustalającą ten wynik. Skarżąca kwestionowała prawidłowość pięciu pytań egzaminacyjnych (nr 24, 41, 84, 97, 141), twierdząc, że są one niejednoznaczne, budzą wątpliwości interpretacyjne lub dopuszczają więcej niż jedną prawidłową odpowiedź. W skardze zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic - Chojnacka Sędzia WSA Grażyna Śliwińska po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 22 lipca 2021 r. sprawy ze skargi U. R. na decyzję Ministra Sprawiedliwości z dnia [...] grudnia 2020 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu wstępnego na aplikację radcowską oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2020 r. M.S. na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256, ze zm.) w zw. z art. 3310 ust. 3 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2020 r. poz. 75), po rozpoznaniu odwołania U.R. utrzymał w mocy uchwałę Nr [...] z dnia [...] września 2020 r. Komisji Egzaminacyjnej Nr [...] do spraw aplikacji radcowskiej przy M. S.i z siedzibą w W. w sprawie ustalenia wyniku egzaminu wstępnego na aplikację radcowską. Zajmując stanowisko w sprawie Minister wyjaśnił, iż w/w uchwałą Komisja Egzaminacyjna ustaliła, że zdająca uzyskała z testu 99 punktów. Zgodnie z treścią art. 339 ust. 3 ustawy o radcach prawnych, pozytywny wynik z egzaminu wstępnego uzyskuje kandydat, który otrzymał z testu co najmniej 100 punktów, a zatem uzyskana przez U. R. liczba punktów przesądza o negatywnym wyniku egzaminu. Rozpoznając wniesione przez zdającą odwołanie Minister przytoczył treść przepisów mających zastosowanie w sprawie i wskazał, że realizując zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego, o której mowa w art. 15 k.p.a. - ponownie merytorycznie rozpatrzył i rozstrzygnął całokształt niniejszej sprawy i ponownie ocenił wszystkie zebrane dowody dotyczące egzaminu, przy czym poddał analizie zarówno prawidłowość przygotowania egzaminu (w tym także pytań testowych i wykazu prawidłowych odpowiedzi), jak i jego przebiegu. Organ ustalił, że egzamin, którego odwołująca się była uczestnikiem, przeprowadzony został zgodnie z wymogami ustawy o radcach prawnych, rozporządzenia M. S. z dnia 9 czerwca 2009 r. w sprawie komisji egzaminacyjnej do spraw aplikacji radcowskiej oraz przeprowadzania egzaminu wstępnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1898, ze zm.). Z przebiegu egzaminu sporządzono protokół podpisany przez członków komisji kwalifikacyjnej. Z protokołu nie wynika, aby w trakcie egzaminu doszło do nieprawidłowości mogących mieć wpływ na wynik egzaminu odwołującej się. M.S. stwierdził również, że wszystkie pytania testowe zostały sformułowane jednoznacznie, a wśród propozycji odpowiedzi była wyłącznie jedna poprawna odpowiedź, oparta na przepisach prawa obowiązujących w dniu przeprowadzenia egzaminu. Pytania testowe nie dotyczyły kwestii spornych w orzecznictwie i doktrynie. Tym samym test egzaminacyjny, w oparciu o który przeprowadzony był egzamin, odpowiadał kryteriom, o których mowa w art. 339 ust. 1 ustawy. U. R. zakwestionowała prawidłowość pytań nr 24, 41, 84, 97 i 141. Zarzuciła, że ww. pytania oraz odpowiedzi do nich nie są jednoznaczne i zostały błędnie sformułowane, przez co nie jest możliwe udzielenie na niejednoznacznej odpowiedzi. Według Odwołującej, odnośnie do tych pytań powinno zostać stwierdzone, że żadna z proponowanych odpowiedzi "przygotowanych w kluczu odpowiedzi przez M. S." nie jest prawidłowa i pytania te powinny zostać zaliczone jako prawidłowo rozwiązane i wliczone do uzyskanej punktacji podczas egzaminu konkursowego. Na poparcie swojej argumentacji, Odwołująca przywołała orzecznictwo sądów administracyjnych dotyczące prawidłowości konstruowania pytań egzaminacyjnych. Podkreśliła, że pytania zawarte w teście muszą być sformułowane w sposób jasny i precyzyjny. Taka precyzja i jednoznaczność możliwa jest wówczas, gdy poprawna odpowiedź wynika z treści przepisów prawa, nie zaś z ich często niejednoznacznej interpretacji, a ponadto odpowiada wymogom logiki. Nie można w nich zawierać kwestii spornych w orzecznictwie i doktrynie, jeżeli udzielenie jednej prawidłowej odpowiedzi uzależnione jest od przyjęcia lub wskazania dodatkowych założeń albo odniesień. Zakwestionowane przez odwołującą pytanie nr 24 brzmiało: Zgodnie z Kodeksem postępowania w sprawach o wykroczenia, jeżeli oskarżyciel publiczny nie bierze udziału w rozprawie, wniosek o ukaranie: A. nie podlega odczytaniu, B. odczytuje sędzia, C. odczytuje protokolant. Prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "C", oparta na treści art. 72 § 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Przepis ten brzmi: " Wniosek o ukaranie odczytuje oskarżyciel publiczny, jeżeli bierze udział w rozprawie, a w innym wypadku protokolant." Odwołująca udzieliła odpowiedzi "B". W odwołaniu odniosła się do komentarza do Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia pod red. Krzysztofa Dąbkiewicza, w którym wskazano, że jeżeli oskarżyciel publiczny nie bierze udziału w rozprawie, wniosek o ukaranie odczytuje protokolant. W opinii Odwołującej, w wyjątkowych okolicznościach dopuszczalne jest odczytanie wniosku o ukaranie przez sędziego, na podstawie art. art. 385 § 1 k.p.k. Odwołująca, powołując się na orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazała że wadliwie sformułowane pytania nie mogą powodować ujemnych konsekwencji i za takie pytanie należy przyznać jej punkt. Minister wyjaśnił, że treść zakwestionowanego pytania nr 24 wraz z brzmieniem prawidłowej odpowiedzi "C" jest oparta na normie prawnej zawartej w przepisie art. 72 § 2 k.p.s.w. zgodnie z którym wniosek o ukaranie, w przypadku uczestnictwa oskarżyciela publicznego w rozprawie, odczytuje oskarżyciel. W innym zaś wypadku, to znaczy wtedy, gdy oskarżyciel publiczny nie bierze udziału w rozprawie, wniosek o ukaranie odczytywany jest przez protokolanta. Treść pytania nr 24 odnosi się do sytuacji, w której oskarżyciel publiczny nie bierze udziału w rozprawie, a zatem jest to właśnie "inny wypadek", który normuje regulacja art. 72 § 2 k.p.s.w. W tym zaś wypadku, kiedy oskarżyciel publiczny nie bierze udziału w rozprawie, wniosek o ukaranie jest odczytywany przez protokolanta, co znalazło wyraz wyłącznie w prawidłowej odpowiedzi "C". Minister podkreślił, że zarówno wtedy, gdy oskarżyciel publiczny nie bierze udziału w rozprawie (czego dotyczyło pytanie nr 24), jak i wówczas, kiedy oskarżyciel publiczny bierze udział w rozprawie, nie zachodzą sytuacje zawarte w propozycjach odpowiedzi "A" ani "B". Nigdy nie jest bowiem tak, że zgodnie z Kodeksem postępowania w sprawach o wykroczenie - wniosek o ukaranie nie podlega odczytaniu (błędna odpowiedź "A") ani też, że wniosek ten odczytuje sędzia (udzielona przez odwołującą błędna odpowiedź "B"). Odwołująca, nie kwestionując prawidłowości odpowiedzi "C", wskazuje również na prawidłowość udzielonej przez siebie odpowiedzi "B", sugerującej, że zgodnie z Kodeksem postępowania w sprawach o wykroczenia, jeżeli oskarżyciel publiczny nie bierze udziału w rozprawie, wniosek o ukaranie odczytuje sędzia. Odwołująca powołuje się przy tym na art. 385 § la k.p.k. Stanowisko to jest nieuprawnione, bowiem pozostaje w sprzeczności z Kodeksem postępowania w sprawach o wykroczenia, który jako podmiot właściwy do odczytania wniosku o ukaranie, w razie braku uczestnictwa w rozprawie oskarżyciela publicznego, wskazuje wyłącznie protokolanta. Pytanie nr 24 zostało sformułowane w oparciu o regulacje Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, o czym przesądza sformułowanie: "Zgodnie z Kodeksem postępowania w sprawach o wykroczenia". Odpowiedzi na tak postawione pytanie należy zatem poszukiwać w przepisach Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, nie zaś w Kodeksie postępowania karnego. Minister wskazał przy tym, że zgodnie z art. 1 § 1 k.p.s.w., postępowanie w sprawach o wykroczenia toczy się według przepisów niniejszego kodeksu, zaś w myśl regulacji zawartej w art. 1 § 2 k.p.s.w., w postępowaniu, o którym mowa w § 1, przepisy Kodeksu postępowania karnego stosuje się jedynie, gdy niniejszy kodeks tak stanowi. Kwestia odczytania wniosku o ukaranie w przypadku nieobecności oskarżyciela publicznego w rozprawie jest expressis verbis uregulowana w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia. Zgodnie bowiem z art. 72 § 2 tego kodeksu, wniosek o ukaranie w takiej sytuacji odczytuje protokolant. Nieuprawnione jest zatem sięganie w tej mierze do przepisów Kodeksu postępowania karnego. Na marginesie organ wskazał, że przepis art. 385 § 1a k.p.k. dotyczy zwięzłego przedstawienia przez przewodniczącego zarzutów oskarżenia, nie zaś odczytania aktu oskarżenia w postępowaniu karnym. Wobec powyższego nie budzi wątpliwości, że zakwestionowane pytanie nr 24 spełnia wszystkie kryteria poprawności wypracowane w orzecznictwie sądów administracyjnych, w tym orzeczeniach powołanych przez odwołującą bowiem posiada wyłącznie jedną prawidłową odpowiedź, przy bezwzględnej fałszywości dwóch pozostałych odpowiedzi, wynika jednoznacznie z przepisu ustawy, na podstawie którego zostało zadane, a przy tym dotyczy materii jasnej i niespornej, zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie. W tym stanie rzeczy brak jest zasadnych podstaw pozwalających na zakwestionowanie pytania nr 24, którego poprawność, zarówno w aspekcie merytorycznym, jak i formalnoprawnym, nie budzi wątpliwości. Wskutek zaś udzielenia błędnej odpowiedzi "B", brak jest podstaw do przyznania punktu za to pytanie. Zakwestionowane pytanie nr 41 brzmiało: "Zgodnie z Kodeksem cywilnym, kto działa w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni i bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro własne lub innej osoby, ten: A. nie jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną napastnikowi, B. nie jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną napastnikowi tylko wówczas, jeżeli ratowane dobro jest oczywiście ważniejsze aniżeli dobro naruszone, C. zawsze jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną napastnikowi." Prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "A", oparta na treści art. 423 Kodeksu cywilnego w myśl którego "Kto działa w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni i bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro własne lub innej osoby, ten nie jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną napastnikowi " Odwołująca udzieliła odpowiedzi "B". W odwołaniu zarzuciła, że pytanie budzi wątpliwości interpretacyjne i możliwe jest udzielenie na nie co najmniej dwóch prawidłowych odpowiedzi. Odwołująca przytoczyła obszerne fragmenty komentarza do art. 423 k.c. zawarte w Komentarzu do Kodeksu Cywilnego pod redakcją K. Pietrzykowskiego. W szczególności podkreśliła następujące frazy ww. komentarza: jeżeli jednak osoba odpierająca bezprawny zamach napastnika wyrządzi szkodę także osobie trzeciej, odpowiada za nią na zasadach ogólnych. Sprawca szkody może mieć po jej naprawieniu roszczenie regresowe wobec napastnika. (...) W konsekwencji więc, przekroczenie granicy obrony koniecznej powoduje niemożliwość wyłączenia bezprawności sprawcy szkody i tym samym uzasadnia jego odpowiedzialność cywilną. (...) W literaturze przedmiotu dostrzega się możliwość zastosowania w tej sytuacji art. 362 KC i obniżenia odszkodowania należnego od broniącego się sprawcy szkody który przekroczył granice obrony koniecznej, z uwagi na fakt przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody. Niekiedy dopuszcza się także możliwość uznania na postawie art. 5 KC, że żądanie odszkodowania stanowi w takich okolicznościach nadużycie prawa." Na ich podstawie odwołująca podniosła, że "skoro osoba odpierająca bezprawny zamach napastnika wyrządzi szkodę także osobie trzeciej, odpowiada za nią na zasadach ogólnych, jak również przekroczenie granicy obrony koniecznej powoduje niemożliwość wyłączenia bezprawności sprawcy szkody i tym samym uzasadnia jego odpowiedzialność cywilną to odpowiedzi "A" i "B" powinny zostać uznane za poprawne". Minister stwierdził, że zarzuty odwołującej są niezasadne i wyjaśnił, że pytanie nr 41 dotyczyło pojęcia obrony koniecznej w rozumieniu Kodeksu cywilnego, jako okoliczności wyłączającej odpowiedzialność odszkodowawczą. Spośród trzech propozycji odpowiedzi na pytanie nr 41, tylko jedna - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego - jest prawidłowa - odpowiedź "A". Kto bowiem działa w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni i bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro własne lub innej osoby, ten nie jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną napastnikowi, stosownie do treści art. 423 k.c. Definicja zawarta w art. 423 k.c. nie pozostawia pola do interpretacji. Jedynie zestawienie odpowiedzi "A" w połączeniu z treścią pytania tworzy zdanie prawdziwe w świetle przepisów Kodeksu cywilnego, natomiast zestawienie treści pytania z propozycją odpowiedzi "B"bądź z treścią odpowiedzi "C" tworzy zdania fałszywe. Treść odwołania wskazuje, że odwołująca nie odróżnia instytucji, której dotyczyło pytanie, od stanu wyższej konieczności, a więc instytucji uregulowanej w kolejnym przepisie Kodeksu cywilnego. Zgodnie bowiem z art. 424 k.c., kto zniszczył lub uszkodził cudzą rzecz albo zabił lub zranił cudze zwierzę w celu odwrócenia od siebie lub od innych niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio od tej rzeczy lub zwierzęcia, ten nie jest odpowiedzialny za wynikłą stąd szkodę, jeżeli niebezpieczeństwa sam nie wywołał, a niebezpieczeństwu nie można było inaczej zapobiec i jeżeli ratowane dobro jest oczywiście ważniejsze aniżeli dobro naruszone. To w tym ostatnim przepisie występuje przesłanka związana z wartościowaniem dóbr - ratowanego i naruszonego. W wypadku działania w ramach obrony koniecznej istotne jest, aby doszło do "bezpośredniego" i "bezprawnego" zamachu na dobro. Co ważne, z istoty obrony koniecznej zmierzającej do odparcia zamachu wynika, że stosujący obronę może w razie potrzeby zaatakować osobę dokonującą zamachu i zastosować niezbędną przemoc nawet wówczas, gdy dobro chronione przedstawia mniejszą wartość niźli dobro zagrożone zniszczeniem lub uszkodzeniem w obronie koniecznej (zob. wyrok SN z dnia 27 maja 1985 r., I CR 152/85, OSPiKA 1986, nr 2, poz. 31). W błędnej odpowiedzi "B" wskazano, że kto działa w obronie koniecznej nie jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną napastnikowi tylko wówczas, jeżeli ratowane dobro jest oczywiście ważniejsze aniżeli dobro naruszone. Niewątpliwie, w wypadku działania w ramach obrony koniecznej może dojść do sytuacji, w której ratowane dobro będzie oczywiście ważniejsze niż dobro naruszone, ale prawidłowość tej odpowiedzi wyłącza sformułowanie "tylko wówczas", a więc wskazujące, że miałaby to być jedyna możliwość. Innymi słowy, ważność dóbr miałaby być warunkiem sine qua non zwolnienia od odpowiedzialności odszkodowawczej, co jest oczywiście błędne. Taki warunek występuje, ale dla ustalenia, czy miał miejsce stan wyższej konieczności. Natomiast w błędnej odpowiedzi "C" wskazano, że kto działa w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni i bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro własne lub innej osoby, ten zawsze jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną napastnikowi, co jest sprzeczne z treścią przepisu art. 423 k.c. Podniesione w odwołaniu kwestie związane z tzw. przekroczeniem granic obrony koniecznej nie wpływają w żaden sposób na prawidłowość odpowiedzi "A". Przepis art. 423 k.c. koresponduje z rozwiązaniem przyjętym w art. 25 k.k., z pominięciem jednak uregulowań zawartych w jego § 2 i 2a, w których wskazano przypadki przekroczenia granicy obrony koniecznej. W konsekwencji, przekroczenie granicy obrony koniecznej powoduje niemożliwość wyłączenia bezprawności sprawcy szkody i tym samym uzasadnia jego odpowiedzialność cywilną (zob. np. wyrok SA w Poznaniu z dnia 18 września 1991 r., I ACr 344/91, Wokanda 1992, nr 1, s. 26). Nie mamy jednak wówczas do czynienia z działaniem w obronie koniecznej, ale z przekroczeniem granicy obrony koniecznej, a tego pytanie nr 41 w ogóle nie dotyczy. Niewłaściwe jest również odwołanie się do szkody wyrządzonej osobie trzeciej przy odparciu zamachu napastnika. Po pierwsze, pytanie tego w ogóle nie dotyczyło, gdyż odpowiedzi wprost odnoszą się do szkody wyrządzonej napastnikowi (a nie osobie trzeciej). Po drugie, jest to dodanie dodatkowych założeń, które nie występują w pytaniu. Po trzecie, ewentualna odpowiedzialność odpierającego zamach w stosunku do osoby trzeciej nie wpływa na jego odpowiedzialność w stosunku do napastnika. Reasumując Minister wskazał, że zakwestionowane pytanie nr 41 zostało sformułowane w sposób precyzyjny i jednoznaczny. Treść pytania i propozycji odpowiedzi w żaden sposób nie wprowadzały w błąd. Pytanie dotyczy znajomości przepisu ustawy obowiązującej w dacie przeprowadzania egzaminu wstępnego i zawiera wyłącznie jedną prawidłową odpowiedź "A", przy bezwzględnej fałszywości dwóch pozostałych odpowiedzi. Taka konstrukcja pytania czyni zadość wytycznym sądów administracyjnych co do prawidłowości formułowania pytań testowych. Wobec udzielenia błędnej odpowiedzi "B", brak jest podstaw do przyznania punktu za to pytanie. Zakwestionowane pytanie nr 84 brzmiało: "Zgodnie z ustawą o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów, zastaw rejestrowy może być ustanowiony także wówczas, gdy zastawca nabędzie przedmiot zastawu w przyszłości; obciążenie zastawem rejestrowym takiego przedmiotu zastawu staje się skuteczne z chwilą: A. zawarcia umowy zastawu rejestrowego, B. jego nabycia przez zastawcę, C. wpisu zastawu do rejestru zastawów." Prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "B", oparta na treści art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 6 grudnia 1996 r. o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów w myśl którego "Zastaw rejestrowy może być ustanowiony także wówczas, gdy zastawca nabędzie przedmiot zastawu w przyszłości Obciążenie zastawem rejestrowym takiego przedmiotu zastawu staje się skuteczne z chwilą jego nabycia przez zastawcę." Odwołująca udzieliła odpowiedzi "A". W odwołaniu zacytowała obszerne fragmenty komentarza do ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów pod redakcją Konrada Osajdy, w którym szeroko omówiono problematykę zastawu na przedmiocie, który zostanie nabyty w przyszłości. Zdaniem odwołującej na pytanie numer 84 prawidłowa była zarówno odpowiedź "A", "B" oraz "C", gdyż sformułowanie w powyższy sposób pytania, może zmierzać do wprowadzenia w błąd i nakierowuje na niewłaściwą odpowiedź. Dlatego prawidłowa jest również odpowiedź "A". Odwołująca podniosła, że jak wskazuje orzecznictwo NSA, pytania zawarte w teście muszą być sformułowane w sposób jasny, precyzyjny, jednoznaczny i niebudzący wątpliwości. Nie można w nich zawierać kwestii spornych w orzecznictwie i doktrynie, jeżeli udzielenie, jednej prawidłowej odpowiedzi uzależnione jest od przyjęcia lub wskazania dodatkowych założeń albo odniesień. Zatem skoro przedmiotowe pytanie budzi wątpliwości interpretacyjne i możliwe jest na nie udzielenie co najmniej dwóch prawidłowych odpowiedzi, należy je uznać za źle sformułowane i przyznać za nie punkt. Minister wyjaśnił, że istotą pytania nr 84 było wskazanie - na gruncie ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów - kiedy stanie się skuteczne obciążenie zastawem rejestrowym przedmiotu zastawu, który zastawca nabędzie w przyszłości. Konstrukcja pytania oparta jest o treść zdania drugiego przepisu art. 7 ust. 3 ww. ustawy: "Obciążenie zastawem rejestrowym takiego przedmiotu zastawu staje się skuteczne z chwilą jego nabycia przez zastawcę". Spośród trzech propozycji odpowiedzi na pytanie nr 84, tylko jedna - zgodnie z ustawą o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów - jest prawidłowa - odpowiedź "B". Jedynie zestawienie odpowiedzi "B" w połączeniu z treścią pytania tworzy zdanie prawdziwe w świetle przepisów ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów, natomiast zestawienie treści pytania z propozycją odpowiedzi "A" bądź z treścią odpowiedzi "C" tworzy zdania fałszywe. Nie ulega wątpliwości, że pytanie dotyczy stanu faktycznego, w którym zastawca nabędzie przedmiot zastawu w przyszłości, a zatem w dacie zawarcia umowy przedmiot zastawu nie jest jego własnością. Niezasadne jest zatem stanowisko zawarte w odwołaniu, że za prawidłowe można również uznać odpowiedzi "A" i "C". U. R. w treści odwołania opisuje konstrukcję umowy zastawu rejestrowego, której przedmiot zastawu zostanie nabyty przez zastawcę w przyszłości. Odwołująca wskazuje na warunek zawieszający zawarty wprost w treści takiej umowy albo ustanowiony w sposób dorozumiany, który ziści się z chwilą nabycia przedmiotu zastawu w przyszłości. Zatem przedmiot zastawu (który zostanie nabyty w przyszłości przez zastawcę), opisany w treści umowy zastawniczej, nie został obciążony zastawem rejestrowym w dacie zawarcia umowy zastawniczej, jak również w chwili wpisu do rejestru zastawów. Przedmiot zastawu zostanie skutecznie obciążony zastawem rejestrowym po ziszczeniu się umownego warunku zawieszającego, tj. z chwilą nabycia w przyszłości przedmiotu zastawu przez zastawcę. Konstrukcja pytania dotyczy skuteczności obciążenia zastawem przedmiotu zastawu nabytego w przyszłości (art. 7 ust. 3 ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów), a nie ustanowienia zastawu rejestrowego, dla którego są wymagane, obok umowy o ustanowienie tego zastawu (umowa zastawnicza) między osobą uprawnioną do rozporządzania przedmiotem zastawu (zastawcą) a wierzycielem (zastawnikiem), również wpis do rejestru zastawów (wskazany przez odwołującą przepis art. 2 ust. 1 ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów). Co więcej, w przypadku umowy zastawniczej obejmującej przedmiot zastawu, który ma być nabyty w przyszłości, zastawca nie jest upoważniony do rozporządzania przedmiotem zastawu w dacie (chwili) zawarcia umowy zastawniczej (nie nabył go jeszcze). Zatem, zarówno odpowiedź "A", jak i odpowiedź "C" nie mogą być uznane za prawidłowe. Wobec powyższego zakwestionowane pytanie nr 84 zostało sformułowane w sposób jednoznaczny, wymagało znajomości przepisu ustawy obowiązującej w dacie przeprowadzania egzaminu wstępnego i zawiera wyłącznie jedną prawidłową odpowiedź "B", przy czym pozostałe dwie odpowiedzi są bezwzględnie fałszywe. Konstrukcja pytania odpowiada kryteriom wskazanym przez sądy administracyjne co do prawidłowości konstruowania pytań testowych. Wobec udzielenia błędnej odpowiedzi "A", brak jest podstaw do przyznania punktu za pytanie nr 84. Zakwestionowane pytanie nr 97 brzmiało: "Zgodnie z Kodeksem spółek handlowych, spółka akcyjna nie może obejmować własnych akcji; objęcie akcji z naruszeniem tego zakazu: A. jest ważne, B. jest nieważne, C. jest ważne tylko wówczas, gdy statut spółki akcyjnej tak stanowi." Prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "A", oparta na treści art. 366 § 1 i 2 k.s.h. zgodnie z którym "Spółka nie może obejmować własnych akcji. Zakaz ten dotyczy również obejmowania akcji spółki przez spółkę lub spółdzielnię zależną ". Przepis art. 366 § 2 k.s.h. stanowi: "Objęcie akcji z naruszeniem przepisów § 1 jest ważne". Odwołująca udzieliła odpowiedzi "C". W odwołaniu podniosła, że w pytaniu nr 97 prawidłowa była zarówno odpowiedź "A", jak i "C", bowiem jej zdaniem odpowiedź "A" zawarta jest w odpowiedzi "C", co mogło wprowadzać w błąd. Odwołująca zacytowała obszerne fragmenty komentarza do art. 366 Kodeksu spółek handlowych pod red. Z. Jary, omawiające zakres zakazu objęcia akcji własnych, ważność objęcia akcji własnych, w tym ratio legis ww. przepisu oraz brak sankcji karnej. Nie wskazała jednak, które z zacytowanych fragmentów miałyby dowodzić prawidłowości odpowiedzi "C". Zarzuty odwołującej są niezasadne. Istota pytania nr 97 polegała na wskazaniu - na gruncie Kodeksu spółek handlowych - czy objęcie akcji przez spółkę akcyjną z naruszeniem zakazu obejmowania własnych akcji jest ważne. Pytanie nr 97 zostało sformułowane w sposób jasny i precyzyjny. Pytanie to zawiera tylko jedną poprawną odpowiedź, którą jest odpowiedź "A". Podstawą prawną prawidłowej odpowiedzi "A" jest przepis art. 366 § 1 i 2 k.s.h., z którego jednoznacznie wynika, że spółka akcyjna nie może obejmować własnych akcji, a objęcie akcji z naruszeniem tego zakazu jest ważne. Tym samym, na gruncie przytoczonej regulacji, jedynie zestawienie treści pytania z wariantem odpowiedzi "A" tworzy zdanie prawdziwe, bowiem prawdą jest, że zgodnie z Kodeksem spółek handlowych, spółka akcyjna nie może obejmować własnych akcji; objęcie akcji z naruszeniem tego zakazu jest ważne. Natomiast połączenie treści pytania z treścią pozostałych propozycji odpowiedzi, tj. "B" i "C" stanowi zdania fałszywe, bowiem nie jest prawdą że zgodnie z Kodeksem spółek handlowych, objęcie akcji z naruszeniem tego zakazu jest nieważne (odp. "B" udzielona przez odwołującą), jak również nie jest prawdą że zgodnie z Kodeksem spółek handlowych, objęcie akcji z naruszeniem tego zakazu jest ważne tylko wówczas, gdy statut spółki akcyjnej tak stanowi (odpowiedź "C"). Są to odpowiedzi sprzeczne z obowiązującymi regulacjami wskazanego w treści pytania Kodeksu spółek handlowych, w szczególności z art. 366 § 1 i § 2. Przepis art. 366 § 1 k.s.h. określa zakaz obejmowania akcji własnych przez spółkę akcyjną i jest to zakaz bezwzględnie obowiązujący. Jednakże objęcie akcji własnych przez spółkę akcyjną z naruszeniem przepisu art. 366 § 1 k.s.h. pozostaje ważne. Skutek ten wprost wynika z art. 366 § 2 k.s.h., który stanowi, że objęcie akcji z naruszeniem przepisów § 1 jest ważne. W wypadku objęcia akcji z naruszeniem przepisu art. 366 § 1 k.s.h. występują określone konsekwencje prawne, np. przewidziane w art. 366 § 3 k.s.h. Niemniej, konsekwencje te nie podważają tego, że objęcie przez spółkę akcyjną własnych akcji jest ważne, co wynika z samej wykładni językowej art. 366 § 1 i 2 k.s.h. i logicznego wnioskowania opartego na tych regulacjach. Konstatacji tej nie podważa przytoczony fragment komentarza Z. Jary, gdyż nie wynika z niego, że w sytuacji zawartej w pytaniu nr 97 objęcie akcji z naruszeniem art. 366 § 1 k.s.h. jest nieważne (odpowiedź "B") ani też że objęcie akcji z naruszeniem zakazu jest ważne tylko wówczas, gdy statut spółki akcyjnej tak stanowi (odpowiedź "C"). Komentator wskazuje natomiast na ratio legis ww. przepisu, stwierdzając, że: "Ustawodawca decyduje się tu usprawiedliwić działanie niezgodne z prawem, przyznając , priorytet ochronie kapitału zakładowego oraz samej spółki. W odmiennym wypadku należałoby uznać w istocie, że nie doszło do objęcia akcji. Prowadziłoby to do twierdzenia o nieobjęciu całego kapitału zakładowego, a w konsekwencji o braku jej zawiązania (art. 323 § 1 KSH). Natomiast wątpliwości komentatora w badanym zakresie dotyczą jedynie braku penalizacji: " ...sankcji karnej przewidzianej w powołanym przepisie nie podlega objęcie akcji własnych przez spółkę ani objęcie akcji spółki dominującej przez spółkę lub spółdzielnię zależną... Rozwiązanie takie należy ocenić jako błąd ustawodawcy - brak jest bowiem aksjologicznego uzasadnienia dla sankcjonowania tylko sprzecznego z ustawą nabycia akcji własnych, zwłaszcza gdy to zakaz objęcia akcji własnych nie doznaje jakiegokolwiek wyjątku. " W żadnym razie przywołany fragment komentarza nie pozwala jednak na przyjęcie, że czynność objęcia akcji własnych przez spółkę akcyjną jest nieważna, czy też jest ważna tylko wówczas, gdy statut spółki akcyjnej tak stanowi. Regulacja art. 366 § 1 i 2 k.s.h. jest regulacją obowiązującą a jej brzmienie jest jednoznaczne. Bez wątpienia z regulacji tej wynika, że mimo zakazu obejmowania przez spółkę akcyjną własnych akcji, dokonana już czynność objęcia akcji jest ważna. Nie można też uznać, że odpowiedź "A" zawiera się w odpowiedzi "C", co podnosi odwołująca. Odpowiedź "A" wskazuje na bezwarunkową ważność objęcia akcji z naruszeniem zakazu, zaś odpowiedź "C" wskazuje na ważność objęcia akcji tylko w przypadku, gdy statut spółki akcyjnej tak stanowi, co jest sprzeczne z treścią art. 366 § 2 k.s.h. Wobec powyższego pytanie nr 97 zostało sformułowane prawidłowo i jednoznacznie i posiada tylko jedną prawidłową odpowiedź - "A". Pytanie spełnia warunki określone w orzeczeniach sądów administracyjnych co do prawidłowego konstruowania pytań egzaminacyjnych. Brak jest zatem podstaw do przyznania punktu za udzieloną na to pytanie błędną odpowiedź "C". Zakwestionowane pytanie nr 141 brzmiało: "Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego nawiązuje się z chwilą: A. objęcia stanowiska sędziego Sądu Najwyższego, B. doręczenia mu aktu powołania na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego, C. ogłoszenia aktu powołania na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego w Monitorze Polskim." Prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "B", oparta na treści art. 33 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym w myśl którego "Stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego nawiązuje się z chwilą doręczenia mu aktu powołania. Odmowa odebrania aktu powołania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego. " Odwołująca udzieliła odpowiedzi "A". W odwołaniu podniosła, że naturalnym jest wskazanie, iż stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego nawiązuje się z chwilą objęcia stanowiska sędziego Sądu Najwyższego, co jest poprzedzone doręczeniem aktu powołania na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego. Zdaniem Odwołującej, jest to jedynie kwestia nazewnictwa i nie wpływa na znajomość treści przepisów przydatnych do stosowania prawa. W świetle powyższego, zdaniem odwołującej, na pytanie numer 141 prawidłowa była zarówno odpowiedź "A", jak i "B", gdyż sformułowanie w powyższy sposób pytania może zmierzać do wprowadzenia w błąd i nakierowuje na niewłaściwą odpowiedź. Odwołująca podkreśliła, że jak zostało wskazane w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, reguła testu jednokrotnego wyboru wyklucza zamieszczanie w pytaniach propozycji odpowiedzi, z których więcej niż jedna jest prawidłowa. Pytania zawarte w teście muszą być sformułowane w sposób jasny, precyzyjny, jednoznaczny i niebudzący wątpliwości. Nie można w nich zawierać kwestii spornych w orzecznictwie i doktrynie, jeżeli udzielenie jednej prawidłowej odpowiedzi uzależnione jest od przyjęcia lub wskazania dodatkowych założeń albo odniesień. Zdaniem Odwołującej, skoro przedmiotowe pytanie budzi wątpliwości interpretacyjne i pośród przedstawionych odpowiedzi żadna nie była prawidłowa, należy je uznać za źle sformułowane i przyznać za nie Odwołującej punkt. Minister stwierdził, że zarzuty odwołującej są niezasadne. Istotą pytania nr 141 było wskazanie, na gruncie ustawy o Sądzie Najwyższym, z jaką chwilą nawiązuje się stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego. Prawidłową odpowiedzią na to pytanie jest odpowiedź "B", oparta na treści art. 33 §1 zd. 1 ww. ustawy, zgodnie z którym: "Stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego nawiązuje się z chwilą doręczenia mu aktu powołania." Spośród trzech propozycji odpowiedzi wyłącznie odpowiedź "B" stanowi na gruncie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym zdanie prawdziwe w zestawieniu z treścią pytania, natomiast pozostałe dwie odpowiedzi - "A" i "C" tworzą w zestawieniu z treścią pytania zdania fałszywe. Nieprawdziwe jest bowiem zdanie: "Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego nawiązuje się z chwilą objęcia stanowiska sędziego Sądu Najwyższego" (odpowiedź "A"). Nieprawdziwe jest również zdanie: "Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego nawiązuje się z chwilą ogłoszenia aktu powołania na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego w Monitorze Polskim" (odpowiedź "C"). Treść zakwestionowanego pytania nr 141 w połączeniu z brzmieniem prawidłowej odpowiedzi "B" stanowi wierne i dosłowne odzwierciedlenie normy zawartej w przepisie art. 33 § 1 zd. pierwsze ustawy o Sądzie Najwyższym. Z treści powyższej regulacji jednoznacznie wynika, że momentem rozstrzygającym na osi czasu o nawiązaniu stosunku służbowego sędziego Sądu Najwyższego jest doręczenie mu aktu powołania na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego. Stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego konstytuuje się zatem z tym momentem, a nie z chwilą objęcia stanowiska (udzielona przez Odwołującą błędna odpowiedź "A") ani nie z chwilą ogłoszenia aktu powołania na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego (błędna odpowiedź "C"). Do udzielenia prawidłowej odpowiedzi na pytanie nr 141, koniecznym a zarazem wystarczającym było posiadanie wiedzy co do treści przepisu art. 33 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym. U. R. zaznaczyła odpowiedź nieprawidłową, która nie znajduje odzwierciedlenia w treści regulacji ustawowej. Minister podkreślił, że nawiązanie stosunku służbowego sędziego Sądu Najwyższego, o którym mowa w art. 33 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym, nie stanowi, jak uważa odwołująca, jedynie "kwestii nazewnictwa", bowiem ma ono niezwykle doniosłe znaczenie, zważywszy że od tego momentu osoba, z którą został nawiązany taki stosunek staje się uprawniona do sprawowania funkcji sędziego w najwyżej usytuowanej instancji w systemie sądownictwa w Polsce. Objęcie stanowiska sędziego Sądu Najwyższego jest natomiast niezwykle istotnym zdarzeniem faktycznym, jednakże - wbrew wywodom odwołującej - nie jest to chwila nawiązania stosunku służbowego sędziego Sądu Najwyższego. Chwilą tą jest bowiem doręczenia aktu powołania na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego, czemu dał wyraz ustawodawca w treści regulacji art. 33 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym i co znalazło odzwierciedlenie wyłącznie w prawidłowej odpowiedzi "B". Objęcie stanowiska sędziego Sądu Najwyższego jest zatem kolejnym etapem, który może nastąpić dopiero po nawiązaniu stosunku służbowego, a nawiązanie stosunku służbowego tego sędziego następuje zaś wyłącznie poprzez doręczenie mu aktu powołania - zgodnie z regulacją art. 33 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym. Świadczy o tym jednoznacznie również treść zdania drugiego ww. przepisu, zgodnie z którym odmowa odebrania aktu powołania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego. Tym samym, jeżeli doręczenie aktu powołania nie skutkowałoby nawiązaniem stosunku służbowego sędziego Sądu Najwyższego, to niemożliwym byłoby zrzeczenie się pełnienia tego urzędu poprzez odmowę odebrania aktu powołania. Powyżej dokonana analiza jednoznacznie przesądza, że zakwestionowane pytanie nr 141 zostało sformułowane poprawnie i z zachowaniem należytej staranności, bowiem prawidłowa odpowiedź na nie (odpowiedź "B") wynika jednoznacznie z przepisu art. 33 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym, przy czym jest to jedyna prawidłowa odpowiedź, zaś pozostałe dwie są jednoznacznie fałszywe w świetle powołanej regulacji ustawowej. Pytanie nr 141 wyczerpuje zatem wszelkie postulaty sądów administracyjnych odnośnie do prawidłowości konstrukcyjnej i zawartości treściowej pytań testowych. Wobec powyższego, brak jest podstaw do uznania wadliwości zakwestionowanego pytania nr 141 i wskutek udzielenia przez odwołującą wadliwej odpowiedzi "A", nie zachodzą przesłanki umożliwiające przyznanie punktu za to pytanie. Organ II instancji nie stwierdził również naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik egzaminu Odwołującej, tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., a które miałoby polegać na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej, w tym niewyjaśnieniu, czy wśród przygotowanych w kluczu odpowiedzi zamieszczone odpowiedzi do pytań nr 24, 41, 84, 97 i 141 były poprawne oraz czy możliwa była jednoznaczna odpowiedź na te pytania. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 333 ustawy o radcach prawnych "poprzez przyznanie punktów za odpowiedzi zaznaczone przez Odwołującą jedynie w oparciu o wytyczne Komisji Egzaminacyjnej i potraktowanie tego opisu, jako dokumentu zawierającego wiążące Komisję jedyne wytyczne kreujące kryteria oceny i skutkujące zero jedynkową skalą ocen", Minister stwierdził, że komisja kwalifikacyjna podjęła czynności w zakresie powierzonym jej przepisami prawa. W odniesieniu do ustalenia wyniku egzaminu, zadaniem komisji jest dokonanie oceny odpowiedzi udzielonych na karcie odpowiedzi według wykazu prawidłowych odpowiedzi, który przygotowuje - zgodnie z art. 75b ust. 7 ustawy - Prawo o adwokaturze - zespół do przygotowania pytań testowych. Komisja prawidłowo jednak dokonała sprawdzenia karty odpowiedzi U. R. w oparciu o wykaz prawidłowych odpowiedzi i przyznała 1 punkt za każdą prawidłową odpowiedź oraz nie przyznała punktu za każdą odpowiedź udzieloną błędnie. Komisja kwalifikacyjna poprawnie też zsumowała uzyskane przez odwołującą punkty i prawidłowo ustaliła, że uzyskała ona 99 punktów, a zatem właściwie ustaliła negatywny wynik egzaminu Natomiast odnośnie kwestii przyznawania punktów za odpowiedzi, jedynie w oparciu o wytyczne Komisji Egzaminacyjnej" oraz twierdzenia, że klucz odpowiedzi był przygotowany przez M. S., organ wskazał, że komisja kwalifikacyjna swoje prace wykonywała na podstawie przepisów ustawy o radcach prawnych oraz rozporządzenia M. S. z dnia 9 czerwca 2009 r. w sprawie komisji egzaminacyjnej do spraw aplikacji radcowskiej oraz przeprowadzania egzaminu wstępnego. Komisja dokonała sprawdzenia testów egzaminacyjnych w oparciu o przygotowany przez zespół do przygotowania pytań testowych (a nie M. S.) wykaz prawidłowych odpowiedzi. Komisja kwalifikacyjna, zgodnie z regulacjami zawartymi w art. 339 ust. 1d ustawy o radcach prawnych, dokonała sprawdzenia karty odpowiedzi odwołującej, w oparciu o stan prawny obowiązujący w dniu przeprowadzenia egzaminu wstępnego. Na potrzeby pracy komisji kwalifikacyjnej nie zostały zatem przygotowane jakiekolwiek "wytyczne". Wydaje się przy tym, że odwołująca może błędnie nawiązywać do opisu istotnych zagadnień, który jest przygotowywany wraz z zadaniami egzaminacyjnymi w przypadku zawodowego egzaminu radcowskiego. Mając na uwadze brzmienie przytoczonych wyżej przepisów ustaw i rozporządzenia, organ powtórzył, że zestaw pytań testowych został przygotowany zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, zawiera zestaw 150 pytań w formie testu jednokrotnego wyboru na egzamin wstępny dla kandydatów na aplikantów adwokackich i radcowskich wraz z wykazem prawidłowych odpowiedzi. Prawidłowo zostały również sformułowane pytania nr: 24, 41, 84, 97 i 141 oraz warianty odpowiedzi do tych pytań. Komisja kwalifikacyjna prawidłowo dokonała oceny egzaminu odwołującej, przyznała punkty za udzielone prawidłowe odpowiedzi i nie przyznała punktów w sytuacji udzielenia błędnych odpowiedzi. Również prawidłowo oceniła komisja kwalifikacyjna, że odpowiedzi na pytania nr 24, 41, 84, 97 i 141 udzielone przez odwołującą są odpowiedziami błędnymi i nie przyznała za nie punktów. Minister dodał, że zakwestionowane pytania egzaminacyjne dotyczyły regulacji normatywnych, które zostało zawarte w wykazie tytułów aktów prawnych, z których wybrane stanowiły podstawę opracowania pytań testowych na egzamin wstępny na aplikację adwokacką i radcowską w 2020 roku. Do wskazania prawidłowej odpowiedzi wystarczająca była znajomość odpowiednich uregulowań normatywnych, bez potrzeby sięgania do orzecznictwa, czy poglądów doktryny. Również wywody dotyczące "okoliczności związanych z egzaminem, w tym stresem i presją czasu" nie mają żadnego znaczenia z punktu widzenia prawidłowości konstrukcji pytania i odpowiedzi. Decyzja dotycząca ustalenia wyniku egzaminu wstępnego nie jest decyzją uznaniową w której M.S. ma możliwość wyboru i swobodnej oceny, jaki wynik kandydata może uznać za pozytywny. Ustawa w art. 339 ust. 3 jednoznacznie przesądza, że pozytywny wynik z egzaminu uzyskuje kandydat, który otrzymał co najmniej 100 punktów. Zatem przyjęcie przez M. S. w decyzji, że kandydat uzyskał wynik pozytywny możliwe jest tylko wówczas, jeśli po analizie rozwiązanego przez kandydata testu można ustalić, że uzyskał on co najmniej 100 punktów, co w niniejszej sprawie nie ma miejsca. W konkluzji organ uznał, iż wynik egzaminu konkursowego na aplikację radcowską został ustalony prawidłowo. W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie U. R. wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania. Podniosła zarzut naruszenia: 1. przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie - art. 33 ust. 3, art. 33(1) ust. 3, art. 33(9) ust. 1, art. 33(10) Ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych, w szczególności poprzez naruszenie zasad, iż: - odpowiedź na pytanie powinna wynikać wprost z instytucji i prawa pozytywnego; - w teście konkursowym nie mogą znajdować się pytania, na które odpowiedź wynika z doktryny lub orzecznictwa, lub też budzi kontrowersje w doktrynie lub orzecznictwie; - w teście konkursowym nie mogą znajdować się pytania na które prawidłowo można udzielić więcej niż jednej odpowiedzi, łub też żadna z proponowanych odpowiedzi nie jest prawidłowa; 2. przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy poprzez niezastosowanie - art. 7, 77 § 1, art. 80, 107 § 3 Ustawy z dnia 14 czerwca 1980 r. Kodeks postępowania administracyjnego. I W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty. W odpowiedzi na skargę M.S. wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga podlega oddaleniu, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu uzasadniającym jej wyeliminowanie z obrotu prawnego. W uzasadnieniu decyzji organ podał przesłanki podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja odnosi się do istotnych w sprawie okoliczności faktycznoprawnych. Stosownie do art. 3310 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych po przeprowadzeniu egzaminu wstępnego na aplikację radcowską komisja kwalifikacyjna ustala wynik kandydata w drodze uchwały i doręcza odpis uchwały kandydatowi i Ministrowi Sprawiedliwości. Zgodnie z art. 339 ust. 1 ustawy, egzamin wstępny polega na rozwiązaniu testu składającego się z zestawu 150 pytań zawierających po trzy propozycje odpowiedzi, z których tylko jedna jest prawidłowa. Za każdą prawidłową odpowiedź kandydat uzyskuje 1 punkt. Zgodnie z art. 339 ust. 1a ustawy, wybór odpowiedzi polega na zakreśleniu na karcie odpowiedzi jednej z trzech propozycji odpowiedzi (A albo B, albo C). Zmiana zakreślonej odpowiedzi jest niedozwolona, jak wynika z art. 339 ust. 1b ustawy, zaś w myśl art. 339 ust. 1 c ustawy, wyłączną podstawę ustalenia wyniku kandydata stanowią odpowiedzi zakreślone na karcie odpowiedzi. Zgodnie natomiast z art. 339 ust. 1d ustawy, prawidłowość odpowiedzi ocenia się według stanu prawnego obowiązującego w dniu egzaminu wstępnego. Art. 339ust. 3 ustawy stanowi, że pozytywny wynik z egzaminu wstępnego otrzymuje kandydat, który uzyskał z testu co najmniej 100 punktów. Stosownie zaś do art. 33 ust. 2 ustawy, aplikantem radcowskim może być osoba, która - po spełnieniu pozostałych warunków - uzyskała pozytywną ocenę z egzaminu wstępnego. Postępowanie konkursowe na aplikację radcowską jest postępowaniem administracyjnym. Uchwała komisji ustalająca wynik egzaminu ma niewątpliwie charakter decyzji administracyjnej, a odwołanie, o którym mowa w przepisie art. 3310 ust. 3 r. p., jest odwołaniem w rozumieniu art. 127 § 1 k.p.a. Zasada dwuinstancyjności postępowania administracyjnego, określona w art. 15 k.p.a., polega na dwukrotnym rozpatrzeniu i rozstrzygnięciu tej samej sprawy wyznaczonej treścią zaskarżonej decyzji. Działanie organu odwoławczego nie ma charakteru kontrolnego, ale jest działaniem merytorycznym. Dlatego w rozpatrywanej sprawie M.S. miał obowiązek ponownego rozpatrzenia sprawy w jej całokształcie, niezależnie od tego czy strona podnosiła zarzuty związane z procedurą przeprowadzenia egzaminu konkursowego czy też ich nie podnosiła. Organ odwoławczy miał zatem obowiązek poddać analizie zarówno prawidłowość przygotowania egzaminu (w tym także testu egzaminacyjnego), jak i jego przebiegu. Obowiązek ten w rozpoznawanej sprawie został zrealizowany . Skarżąca zarówno w odwołaniu, jak i w skardze wniesionej do Sądu zarzuciła, iż organy obu instancji nieprawidłowo ustaliły wynik egzaminu konkursowego na aplikację radcowską z uwagi na niewłaściwą ocenę odpowiedzi udzielonych na pytania nr 24, 41, 84 i 97. W ocenie Sądu podniesione zarzuty należy uznać za chybione. Organ prawidłowo, w sposób wszechstronny i przekonywujący odniósł się do każdego z zarzutów podniesionych przez skarżącą w odwołaniu od uchwały Komisji Egzaminacyjnej nr [...] z dnia [...] września 2020 r. Minister w sposób pełny przedstawił obowiązujący w tej materii stan prawny oraz wyjaśnił stronie skarżącej, dlaczego jej stanowisko nie znajduje uzasadnienia. Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela dokonaną przez M. S. materialnoprawną ocenę stawianych zarzutów, uznając, iż w świetle obowiązujących przepisów prawa skarżąca nie udzieliła poprawnej odpowiedzi na wymienione wyżej pytania. Sąd podzielając w pełni obszerną argumentację Ministra uznaje ją za własną a tym samym nie ma konieczności ponownego jej przytaczania. Zdaniem Sądu sporne pytania testowe mieszczą się w ramach zakresu przedmiotowego egzaminu konkursowego na aplikację radcowską. Zostały one sformułowane zgodnie z zaleceniem zawartym w przepisie art. 339 ust. 1 omawianej ustawy, zaś odpowiedź wskazana przez organ, jako właściwa - wynika z poprawnego w tym zakresie klucza odpowiedzi załączonego do testu. Pytania konkursowe zakwestionowane przez skarżącą oparte były na przepisach wchodzących w zakres egzaminu i zostały sformułowane w sposób poprawny, a wśród propozycji odpowiedzi była wyłącznie jedna poprawna odpowiedź. M.S. w sposób wystarczający na potrzeby rozpoznawanej sprawy i nie budzący wątpliwości natury procesowej przedstawił swoje argumenty, wskazując konkretne przepisy, z których wynikała prawidłowa odpowiedź. Organowi nie można postawić zarzutu, że załatwił sprawę z naruszeniem norm procesowych. Minister swoje stanowisko szczegółowo uzasadnił, wyjaśnił przesłanki działania, a przytoczona w tym zakresie argumentacja nie nasuwa zastrzeżeń. Należy podkreślić, że pytanie nieprawidłowo sformułowane to takie, na które żadna z zaproponowanych odpowiedzi nie stanowi zdania prawdziwego, gdy więcej niż jedna z odpowiedzi jest odpowiedzią prawdziwą, a także takie, na które odpowiedź nie wynika expressis verbis z przepisów prawa, a jedynie z poglądów doktryny i orzecznictwa. W rozpatrywanej sprawie żadna z tych wad nie wystąpiła, albowiem połączenie pytań wraz z odpowiedziami stanowiło logiczną całość, znajdującą swoje uzasadnienie w treści przepisów na których zostały oparte. Egzamin na aplikację radcowską jest egzaminem konkursowym i nie można oczekiwać, że pytania w teście będą wiernie przytaczać jeden, konkretny przepis prawa. Zdający musi legitymować się umiejętnością zrekonstruowania nieskomplikowanej normy prawnej, jak również rozstrzygać proste problemy interpretacyjne (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 kwietnia 2010 r. sygn. akt II GSK 27/10). Wskazać też należy, że w orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie podkreślano, że jeżeli pytanie zostało zadane w sposób ogólny i nawiązywało wprost do treści odpowiednich przepisów prawnych, to zadaniem zdającego była zwykła, prosta znajomość tych przepisów, nie zaś dokonywanie skomplikowanej interpretacji, która często bywa sporna (zob. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lipca 2015 r., sygn. akt II GSK 1268/14). W przedmiotowej sprawie skarżąca, udzielając prawidłowej odpowiedzi, winna zastosować się do polecenia zawartego w pytaniu. Zaskarżone pytania zostały jasno i konkretnie sformułowane i wymagały od zdających jedynie znajomości odpowiednio- Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, Kodeksu cywilnego, ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów, Kodeksu spółek handlowych oraz ustawy o Sądzie najwyższym. Natomiast doszukiwanie się przez skarżącą potwierdzenia prawidłowości udzielonych przez nią odpowiedzi na zakwestionowane pytania w piśmiennictwie prawniczym (fragmenty zacytowanych komentarzy) i orzecznictwie wykracza poza zakres zaskarżonych pytań i zagadnień, których znajomością skarżąca winna wykazać się podczas egzaminu wstępnego na aplikację radcowską. Reasumując Sąd stanął na stanowisku, iż zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia ani też przepisów prawa materialnego. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło