II OSK 20/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2021-08-24
Skład orzekający: Zdzisław Kostka, Leszek Kiermaszek, Tomasz Zbrojewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zamiar wytoczenia powództwa o ochronę dóbr osobistych, bez faktycznego jego wniesienia, stanowi wystarczający interes prawny do udostępnienia danych z rejestru PESEL?Ratio decidendi
Zamiar wytoczenia powództwa o ochronę dóbr osobistych, bez faktycznego jego wniesienia i uzyskania wezwania od sądu do podania danych pozwanego, nie stanowi wystarczającego interesu prawnego do udostępnienia danych z rejestru PESEL. Interes prawny musi mieć charakter aktualny i konkretny, a nie hipotetyczny.Stan faktyczny
Spółka zwróciła się o udostępnienie danych z rejestru PESEL dotyczących konkretnej osoby, powołując się na zamiar wytoczenia przeciwko niej powództwa o ochronę dóbr osobistych. Organy administracji odmówiły udostępnienia danych, uznając, że Spółka nie wykazała interesu prawnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę Spółki, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od tego wyroku.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Zdzisław Kostka Sędziowie: sędzia NSA Leszek Kiermaszek (spr.) sędzia NSA Tomasz Zbrojewski po rozpoznaniu w dniu 24 sierpnia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej [...] sp. z o.o. w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 28 sierpnia 2020 r. sygn. akt II SA/Gl 414/20 w sprawie ze skargi [...] sp. z o.o. w [...] na decyzję Wojewody Śląskiego z dnia [...] stycznia 2020 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia danych z rejestru PESEL oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 28 sierpnia
2020 r., sygn. akt II SA/Gl 414/20 oddalił skargę [...] sp. z o.o.
w [...] (dalej powoływanej jako Spółka) na decyzję Wojewody Śląskiego z dnia [...] stycznia 2020 r., nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia danych z rejestru PESEL.
Wyrok został wydany w następujących okolicznościach stanu faktycznego
i prawnego sprawy:
Prezydent Miasta [...] decyzją z dnia [...] listopada 2019 r., nr [...], działając na podstawie art. 46 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (Dz. U. z 2019 r. poz. 1397, ze zm., obecnie Dz. U. z 2021 r. poz. 510, ze zm., dalej powoływanej jako ustawa), odmówił Spółce udostępnienia danych z rejestru PESEL i rejestru mieszkańców dotyczących R. P., przyjmując, że nie wykazała ona interesu prawnego w uzyskaniu danych tej osoby. Wyraził pogląd, że interes prawny wystąpiłby wówczas, gdyby Spółka wytoczyła powództwo przed sądem powszechnym, a nie jedynie miała taki zamiar.
Spółka wniosła odwołanie od tej decyzji do Wojewody Śląskiego, który utrzymał ją w mocy powołaną wyżej decyzją z dnia [...] stycznia 2020 r. Organ nawiązał do art. 46 ustawy, a następnie nie zgodził się ze Spółką, że do jego zadań należy dokonanie oceny zasadności wniesienia pozwu o naruszenie dóbr osobistych, gdyż stanowi to kompetencję sądu powszechnego. Zgodził się z poglądem w myśl którego interesu prawnego nie można wywodzić z tego, co ma dopiero nastąpić
w przyszłości, tj. jedynie z powołaniem się na zamiar zainicjowania sporu sądowego.
Spółka zaskarżyła tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
w Gliwicach.
W odpowiedzi na skargę organ, którego działanie zaskarżono, wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 28 sierpnia 2020 r. najpierw przedstawił reguły kontroli sądowoadministracyjnej, istotę sporu oraz stanowiska stron w niniejszej sprawie. Nawiązał do art. 46 ust. 2 ustawy i zaznaczył, że Spółka zamierza wystąpić na drogę sądową przeciwko osobie wskazanej we
wniosku o udostępnienie danych z rejestru PESEL oraz rejestrów mieszkańców, co warunkowane jest dysponowaniem stosownymi informacji o tej osobie, których nie posiada. Nie zgodził się jednak z twierdzeniem Spółki, że już sama deklaracja skierowania pozwu do sądu powszechnego o ochronę dóbr osobistych wyczerpuje znamiona występowania interesu prawnego. W tym kontekście przywołał orzecznictwo na temat cech, jakimi powinien odznaczać się ten interes.
W końcowym fragmencie uzasadnienia Sąd zaznaczył, że to nie organ prowadzący postępowanie, lecz strona jest zobowiązana do wykazywania przysługującego jej interesu prawnego.
Z tych powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, ze zm., dalej powoływanej jako P.p.s.a.).
Spółka, reprezentowana przez pełnomocnika będącego adwokatem, wniosła skargę kasacyjną od wyroku z dnia 28 sierpnia 2020 r., zaskarżając go w całości. Skarga kasacyjna zawiera zarówno zarzuty materialnoprawne, sformułowane
w pierwszej kolejności, jak i zarzuty procesowe.
Najpierw pełnomocnik podniósł błędną wykładnię art. 46 ust. 2 pkt 1 ustawy polegającą na zawężeniu pojęcia interesu prawnego i uznaniu, że Spółka uzyska dopiero interes prawny do uzyskania informacji z rejestru w momencie wytoczenia powództwa i otrzymania wezwania z sądu do wskazania danych pozwanego. Argumentował, że interes prawny to ochrona przysługującego prawa do ochrony dóbr osobistych, która w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy jest uzależniona od dysponowania informacją o danych osoby fizycznej. W konsekwencji Spółka
"z samego prawa wyprowadza interes prawny w ustaleniu tego, kto to prawo narusza, zatem (...) posiada przez cały czas interes prawny w uzyskaniu danych
z samego faktu posiadania prawa do ochrony dóbr osobistych, co doprowadziło do błędnego przyjęcia, że ochrona dóbr osobistych nie jest wystarczającą podstawą dla uznania występowania (...) interesu prawnego".
Następnie pełnomocnik zarzucił niewłaściwe zastosowanie art. 47 ust. 3
ustawy będące wynikiem uznania, że Spółka nie wykazała interesu prawnego uzasadniającego uzyskanie od organu administracji danych z rejestru PESEL, co skutkowało niezasadną odmową udostępnienia jej tych danych w sytuacji, gdy przy
prawidłowej wykładni art. 46 ust. 2 pkt 1 ustawy Sąd powinien przyjąć, że istnieją podstawy do udostępnienia danych.
Z kolei pierwszy zarzut procesowy odniesiono do art. 141 § 4 P.p.s.a. Pełnomocnik wyraził przekonanie, że w treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku,
w części dotyczącej podstawy prawnej rozstrzygnięcia, nie wyjaśniono, dlaczego przepis art. 46 ust. 2 pkt 1 ustawy znajduje zastosowanie tylko do sytuacji, gdy podmiot, którego dobra osobiste są naruszane (i w efekcie, jego zdaniem, uzyskuje przez to interes prawny uzasadniający udostępnienie mu danych z rejestru PESEL), wytoczy powództwo i otrzyma wezwanie z sądu do wskazania danych pozwanego. Podkreślił, że Spółka w skardze wywiodła swój interes prawny z samego posiadania prawa do ochrony dóbr osobistych, nie zaś z konkretnej sytuacji faktycznej, np. chęci złożenia pozwu, i że jej interes spełnia wymogi interesu osobistego, własnego, indywidualnego, konkretnego, aktualnego i opartego na normie prawnej.
Rozwijając dalej ten zarzut pełnomocnik zaakcentował także całkowite pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku kwestii podniesionych przez Spółkę w skardze, a mianowicie faktu, że w konsekwencji nieudostępnienia danych objętych wnioskiem, nie będzie ona miała żadnej możliwości ochrony swoich praw,
tj. ani podjęcia próby pozasądowego polubownego załatwienia sprawy, ani złożenia pozwu do sądu. Zwrócił zarazem uwagę na błędne zróżnicowanie stron w zależności od rodzaju przysługującego im roszczenia, w sytuacji gdy roszczenie związane
z ochroną dóbr osobistych jest również roszczeniem znajdującym oparcie
w obowiązujących przepisach prawa, a ocena zarówno tego roszczenia, jak
i każdego innego zależy od okoliczności danej sprawy i przedstawionych sądowi dowodów. Jego zdaniem "doprowadziło to niesprawiedliwych praktyk organów,
tj. w przypadku roszczeń opartych na kontrakcie braku kwestionowania interesu prawnego strony, natomiast w przypadku roszczeń bezpośrednio wynikających
z ustawy kwestionowania tego interesu".
Wreszcie pełnomocnik zarzucił niewłaściwe zastosowanie art. 151 P.p.s.a. poprzez przyjęcie, że w sprawie istnieją podstawy do oddalenia skargi w sytuacji,
w której przy prawidłowo dokonanej kontroli zaskarżonego wyroku należało skargę uwzględnić.
W oparciu o powyższe podstawy kasacyjne pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, a także zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych. Oświadczył jednocześnie, że nie wnosi
o przeprowadzenie rozprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor, po przypomnieniu stanu faktycznego sprawy i stanowiska organów, wyraził pogląd, że przy wykładni pojęcia interesu prawnego, którym posługuje się art. 46 ust. 2 pkt 1 ustawy, należy przyjąć jego szerokie ujęcie – przez pryzmat szerokiej gwarancji prawa do procesu. Jego źródłem jest bowiem nie tylko konkretny przepis prawa, który nakazuje podmiotowi uzyskać określone dane jednostkowe z rejestru PESEL lub z rejestru mieszkańców, ale konkretny przedmiot ochrony. Dlatego błędem jest stosowanie analogii przy wykładni tego pojęcia z jego wykładnią na gruncie art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, ze zm., obecnie Dz. U. z 2021 r. poz. 735, dalej powoływanej jako K.p.a.). Pełnomocnik zauważył, że "nie oznacza to jednak, że w sposób różny od przyjętego w art. 28 K.p.a. należy ustalić cechy przesądzające o przyznaniu jednostce interesu prawnego", gdyż interes ten powinien być sprawdzalny obiektywnie, indywidualny, konkretny, a także aktualny". Zgodził się też z tezą, wedle której to na stronie ciąży obowiązek wykazania jej interesu prawnego. Jego zdaniem wszelako, wbrew przekonaniu Sądu pierwszej instancji, bezspornie wykazała swój interes prawny z uwagi na przedmiot ochrony i sposób jego ochrony, co potwierdza m.in. argumentacja zawarta w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
w Opolu z dnia 28 stycznia 2020 r., sygn. akt II SA/Op 432/19 (ONSAiWSA 2021, nr 2, poz. 26).
Rozwijając ten wątek pełnomocnik przywołał orzecznictwo dotyczące dóbr osobistych i zasad ich ochrony i skonstatował, że prawo do tej ochrony, uzależnione od uzyskania danych osoby fizycznej, stanowi interes prawny Spółki. Przedstawił jednocześnie argumenty mające świadczyć o konkretnym naruszeniu dóbr osobistych Spółki przez tę osobę poprzez rozpowszechnienie nieprawdziwych informacji w opublikowanych przez nią artykułach. W jego ocenie Spółka wykazała więc, m.in. za pomocą odpisów szkalujących ją publikacji, wszystkie przesłanki wystąpienia z powództwem o ochronę dóbr osobistych.
Pełnomocnik wytknął Sądowi, że nie wyjaśnił, dlaczego interes prawny Spółki ma powstać dopiero w momencie wytoczenia powództwa, i że nie ustosunkował się
do argumentów, iż dokonanie takiej czynności procesowej jest niemożliwe bez znajomości adresu pozwanego. Zwrócił uwagę, że stosownie do art. 187 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego
(Dz. U. z 2020 r. poz. 1575, ze zm., dalej powoływanej jako K.p.c.) pozew powinien zawierać informację o podjętej próbie mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, co nie wchodzi w rachubę bez znajomości adresu pozwanego. Zaznaczył, iż w myśl art. 130 K.p.c. nieusunięcie tego rodzaju braku pozwu doprowadzi do jego zwrotu.
W końcowym fragmencie uzasadnienia skargi kasacyjnej jej autor wskazał także na naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, a mianowicie kolejno: art. 7, art. 8, art. 11, art. 12, art. 107 § 3 i art. 15 K.p.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie,
Przed odniesieniem się do jej zarzutów, zauważyć wypada, że zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę jedynie wymienione w § 2 tego przepisu przesłanki nieważności postępowania sądowego. Kontrola instancyjna orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego sprawowana jest zatem wyłącznie w ramach zakreślonych przez podstawy kasacyjne, wskazane
i uzasadnione w skardze kasacyjnej, bez możliwości dokonywania przez Naczelny Sąd Administracyjny ich samodzielnej konkretyzacji, uściślania czy korekty.
Tymczasem podstawy rozpoznawanej skargi kasacyjnej nie obejmują wielu przepisów wymienionych w jej uzasadnieniu, w tym przede wszystkim jakichkolwiek przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. W efekcie cały końcowy fragment wywodu jej autora, poświęcony naruszeniu reguł procedury administracyjnej, w tym jej zasad ogólnych, wykracza poza jej granice i jako taki nie może być wzięty pod uwagę podczas rozpoznawania skargi kasacyjnej.
Spośród zarzutów kasacyjnych w pierwszej kolejności rozpatrzyć należy natomiast ten odniesiony do art. 141 § 4 P.p.s.a., który jest najdalej idący w tym sensie, że jego uwzględnienie wykluczyłoby rozpatrzenie pozostałych zarzutów. Przepis ten określa bowiem wymogi, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie wyroku sądu administracyjnego, wobec czego stanowi usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej wówczas, gdy to uzasadnienie nie pozwala na kontrolę instancyjną wyroku, uniemożliwiając jednoznaczną rekonstrukcję podstawy rozstrzygnięcia (zob. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 września 2019 r., sygn. akt I OSK 78/18, LEX nr 2744856). Nie ulega wszelako wątpliwości, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie jest dotknięte tego rodzaju wadą, gdyż przyczyna rozstrzygnięcia została w nim sprecyzowana jednoznacznie. Sąd pierwszej instancji uznał mianowicie, że deklarowana chęć ochrony dóbr osobistych nie jest wystarczającą podstawą do uznania występowania po stronie Spółki interesu prawnego, ponieważ powinien on charakteryzować się określonymi cechami, przede wszystkim konkretnością i aktualnością. Z tego punktu widzenia bez znaczenia pozostają te argumenty skargi, które nawiązują do zasadności roszczenia Spółki oraz do możliwości jego realizacji na drodze sądowej, skoro dotyczą one wciąż jedynie zamiarów Spółki, które nie zostały przecież urzeczywistnione. Innymi słowy, chodzi
o podstawy czy szanse materialne i procesowe postępowania sądowego, które nie zostało zainicjowane i przez to ma wciąż wymiar jedynie hipotetyczny, co zdaniem Sądu pierwszej instancji wyklucza przyjęcie, że po stronie Spółki występuje interes prawny uprawniający ją do uzyskania danych osoby mającej występować w tym postępowaniu w roli pozwanego. Wprawdzie przyznać trzeba, że Sąd pierwszej instancji nie ustosunkował się do przywołanych argumentów wprost, lecz takie konstatacje, przesądzające o ich nietrafności, wynikają pośrednio z jego stanowiska, będąc oczywistą konsekwencją przytoczonej tezy wyjaśniającej powód oddalenia skargi. Jak już zaś wspomniano, tezę tę wypowiedziano jasno, co umożliwia z jednej strony jej weryfikację przez Naczelny Sąd Administracyjny oraz z drugiej strony podjęcie z nią polemiki przez pełnomocnika Spółki.
Polemika ta stanowi treść wszystkich zarzutów kasacyjnych, które w istocie koncentrują się wokół wykładni art. 46 ust. 2 pkt 1 ustawy. Powołany przepis stanowi, że dane z rejestru PESEL oraz rejestru mieszkańców mogą być udostępniane osobom i jednostkom organizacyjnym, jeżeli wykażą w tym interes prawny.
W sprawie poza sporem pozostaje, że to na podmiocie wnioskującym
o udostępnienie danych spoczywa ciężar wykazania własnego interesu prawnego, co skądinąd zastrzeżono wprost w treści art. 46 ust. 2 pkt 1 ustawy, oraz że interes ten musi odznaczać się pewnymi cechami, w szczególności aktualnością i konkretnością. Rozbieżność stanowisk, przedstawiona do rozstrzygnięcia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, sprowadza się w zasadzie do jednej kwestii zamykającej się
w pytaniu o to, czy interesem prawnym w takim rozumieniu wykazuje się wnioskodawca mający zamiar wytoczenia powództwa o ochronę dóbr osobistych przeciwko osobie, której adres musi w tym celu pozyskać.
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym podziela pogląd wyrażony przez Sąd pierwszej instancji, a wcześniej organy, w świetle którego odpowiedź na tak postawione pytanie jest przecząca. Wpisuje się przez to
w utrwaloną już jednolitą linię orzeczniczą reprezentowaną np. przez wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 maja 2020 r., sygn. akt II OSK 3370/19 i powołane tam orzeczenia (LEX nr 3047289). W wyroku tym wypowiedziano zapatrywanie, że wnioskodawca ubiegający się o udostępnienie danych za zbiorów meldunkowych (adresu zameldowania) ma w tym interes prawny dopiero po wytoczeniu powództwa przed sądem powszechnym, i to dodatkowo w sytuacji, gdy sąd powszechny zobowiąże powoda do podania adresu zamieszkania pozwanego, gdyż dopiero wtedy dochodzi do konkretyzacji, aktualizacji i urealnienia się takiego interesu prawnego. Interes prawny charakteryzuje się bowiem tymi cechami tylko wtedy, gdy ma wymiar rzeczywisty, a nie hipotetyczny. Musi on być realny, czyli istnieć w dacie stosowania danych norm prawa administracyjnego. Również
w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 listopada 2018 r., sygn. akt II OSK 10/17 (LEX nr 2597355) uznano, że zamiar zainicjowania postępowania sądowego nie wypełnia istotnych elementarnych wartości, na jakich oparty jest interes prawny, z kolei w wyroku tego Sądu z dnia 26 lipca 2016 r., sygn. akt II OSK 286/16 (LEX nr 2102258) rozciągnięto takie stanowisko także na zamiar przyśpieszenia postępowania. Przykładami innych orzeczeń, w których Naczelny Sąd Administracyjny zajął takie stanowisko, są wyroki z dnia 26 listopada 2018 r., sygn. akt II OSK 344/18 i ostatnio z dnia 13 kwietnia 2021 r., sygn. akt II OSK 3263/20 (oba dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych).
Zbliżone poglądy wyrażane są też w literaturze. Paweł Zaborniak (w: Z. Czernik, W. Maciejko, P. Zaborniak, Ustawa o ewidencji ludności. Komentarz, Warszawa 2016, uwaga 8 do art. 46) podkreślił, że z punktu widzenia art. 46 ust. 2 pkt 1 ustawy nie ma znaczenia, z jakiego źródła wynika dla wnioskodawcy potrzeba ochrony, oraz że interesem prawnym legitymuje się zobowiązany przez sąd do wskazania adresu osoby pozwanej, skoro stosownie do art. 177 § 1 pkt 6 K.p.c. uzależnione jest od tego kontynuowanie procesu cywilnego. Z kolei P. Szkudlarek
w glosie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2014 r., III CZP 43/14 (Orzecznictwo Sądów Polskich 2016, nr 1, poz. 2, s. 15 i n.) wyeksponował
w rozpatrywanym zakresie kolizję praw i wartości konstytucyjnych, tj. prawa do sądu i do prywatności (odpowiednio art. 45 i 47 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., Dz. U. Nr 78, poz. 483, ze zm.), gdyż to ostatnie musi ograniczać dostęp do informacji także wówczas, gdy motywowany jest on potrzebą sądowego dochodzenia swych roszczeń. Trudno odmówić zwłaszcza trafności jego spostrzeżeniu, że w przeciwnym razie, by uzyskać dostęp do danych z ewidencji ludności, "wystarczyłoby się posłużyć formułką <>", ponieważ "każdy może wnieść pozew przeciwko każdemu i każdy może powiedzieć, że pisze pozew" (s. 23).
Wbrew przekonaniu wyrażonemu w skardze kasacyjnej, to zrównoważenie
i wyważenie prawa do sądu z uwzględnieniem innych wartości konstytucyjnych chronionych prawem, nie stanowi nieprzezwyciężalnej przeszkody w realizacji zamiaru wszczęcia postępowania w sprawie naruszenia dóbr osobistych Spółki. Oznacza to, że bezzasadnie powołano się w niej na wyrok WSA w Opolu z dnia 28 stycznia 2020 r., sygn. akt II SA/Op 432/19, w którego uzasadnieniu stwierdzono wprawdzie, że ochrona prawa (własności) może stanowić interes prawny uzasadniający udostępnienie danych osobowych, lecz z zastrzeżeniem, iż ochrona ta "w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy jest uzależniona od uzyskania (...) informacji o danych osób fizycznych". W niniejszej sprawie tego rodzaju uzależnienie wszak nie występuje.
Autor skargi kasacyjnej wyeksponował trudność wiążącą się z brakiem formalnym pozwu przewidzianym w art. 187 § 1 pkt 3 K.p.c., podkreślając, że bez znajomości adresu pozwanego nie będzie można podjąć próby mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu. Zgodnie z powołanym przepisem taka próba nie stanowi jednak przesłanki wzniesienia powództwa, warunkującego dopuszczalność drogi sądowej, gdyż jego rola sprowadza się do zaliczenia do warunków formalnych pozwu informacji na ten temat. Co więcej, ma być to informacja bądź o tym, czy strony tę próbę podjęły, bądź - w przypadku gdy tego nie uczyniły - o przyczynach jej niepodjęcia. Bez wątpienia do przyczyn tych może należeć niemożność skontaktowania się z drugą stroną, spowodowana nieznajomością jej adresu.
Podstawy rozpoznawanej skargi kasacyjnej nie obejmują art. 126 § 2 pkt 1 K.p.c., który do warunków formalnych pozwu (pierwszego pisma procesowego w sprawie) zalicza wskazanie miejsca i adresu zamieszkania pozwanego. Dla potrzeb niniejszej sprawy odnotować warto zwłaszcza rozważania zawarte w końcowym fragmencie powołanej uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2014 r., III CZP 43/14, dotyczącym ograniczeniu prawa do sądu, jakie może spowodować taki
wymóg. Otóż Sąd Najwyższy zauważył, że prawo do sądu nie ma charakteru absolutnego w tym sensie, iż nie wyłącza stawiania jakichkolwiek barier procesowych w postaci formalności prawnych, gdyż ze swej natury wiąże się
z istnieniem pewnych, niekiedy uciążliwych ograniczeń. Sąd zaakcentował jednak, że niewskazanie adresu jest brakiem usuwalnym i że jego nieoznaczenie – mimo wezwania i upływu terminu – skutkuje zwrotem pozwu, który nie udaremnia ponownego wniesienia pozwu wolnego od braków; zwrócił też uwagę na wynikającą z art. 143 K.p.c. możliwość ustanowienia kuratora dla pozwanego, którego miejsce pobytu nie jest znane. Podobnie Naczelny Sąd Administracyjny w powołanym już wyroku z dnia 26 maja 2020 r., sygn. akt II OSK 3370/19 zaznaczył, że termin do usunięcia braków formalnych jest terminem procesowym, który w razie jego uchybienia z przyczyn niezależnych od powoda, np. łączących się z okresem oczekiwania na uzyskanie danych ze zbiorów meldunkowych, podlega przywróceniu na jego wniosek stosownie do art. 168 § 1 K.p.c. Z tego względu interes prawny
w uzyskaniu tych danych aktualizuje się i urzeczywistnia, a w istocie powstaje, dopiero po zainicjowaniu postępowania sądowego, i to o ile od dostępu do danych zależy kontynuacja tego postępowania.
W tym ostatnim kontekście przywołać trzeba również art. 52 ust. 1 ustawy
z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz. U. z 2018 r. poz. 1914, por.
P. Szkudlarek, glosa..., s. 23). Przepis ten wyłącza zastosowanie art. 126 § 2 K.p.c. w zakresie dotyczącym obowiązku wskazania miejsca zamieszkania pozwanego
w sprawach, o których mowa w art. 39 ust. 1 ustawy-Prawo prasowe, tj. z powództwa o opublikowanie sprostowania. Jest to kolejny argument przeciwko stanowisku, że Spółka wykazała swój interes prawny w uzyskaniu danych ewidencyjnych, powołując się na naruszenie swoich praw osobowych w sytuacji, gdy nie podjęła żadnych kroków prawnych w celu ochrony tych praw, poprzestając na deklaracji swoich zamiarów w tym zakresie.
Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej Sąd pierwszej instancji nie dokonał więc błędnej wykładni art. 46 ust. 2 pkt 1 ustawy i w efekcie zasadnie uznał, że Spółce prawidłowo odmówiono udostępnienia danych jednostkowych stosownie do art. 47 ust. 3 ustawy, co z kolei uzasadniało oddalenie przezeń skargi na mocy art. 151 P.p.s.a.
Z tych powodów Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 P.p.s.a.
W myśl art. 182 § 2 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, ponieważ strona, która ją wniosła, zrzekła się rozprawy, a druga strona, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądała przeprowadzenia rozprawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło