II GSK 359/22
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-04-26
Skład orzekający: Zbigniew Czarnik, Gabriela Jyż, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana 'umową o dzieło', której przedmiotem jest opracowanie i przeprowadzenie wykładu oraz szkolenia, może być zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, a tym samym podlegać obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana 'umową o dzieło', której przedmiotem było opracowanie i przeprowadzenie wykładu oraz szkolenia, nie spełnia kryteriów umowy o dzieło, ponieważ nie zmierzała do osiągnięcia konkretnego, weryfikowalnego rezultatu, lecz do wykonania ciągu czynności starannego działania. W związku z tym, umowa została prawidłowo zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego K. W. z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej ze spółką B. I. Sp. z o.o. P. Sp. k. Umowa, nazwana 'umową o dzieło', dotyczyła opracowania i przeprowadzenia wykładu oraz szkolenia. Organ uznał, że umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. WSA w Warszawie oddalił skargę spółki, a NSA oddalił skargę kasacyjną spółki.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od B. I. Sp. z o.o. P. Sp. k. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia WSA (del.) Urszula Wilk po rozpoznaniu w dniu 26 kwietnia 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej B. I. Sp. z o.o. P. Sp. k. w Ł. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 sierpnia 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1026/21 w sprawie ze skargi B. I. Sp. z o.o. P. Sp. k. w Ł. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2021 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od B. I. Sp. z o.o. P. Sp. k. w Ł. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 26 sierpnia 2021 r., oddalił skargę B. I. Sp. z o.o. P. Sp. k. w Ł. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2021 r., w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
w dniu 16 października 2020 r. do Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z w Rzeszowie wpłynął wniosek ZUS o wydanie decyzji w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej przez K. W., którego łączyła ze spółką B. I. Sp. z o. o. P. Sp.k., w Ł., umowa cywilnoprawna nazwana "umową o dzieło", nosząca znamiona umowy o świadczenie usług.
Objętą skargą decyzją Prezes NFZ ustalił, że K. W., był objęty obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz skarżącej. W motywach organ wskazał, że uczestnik w dniu [...] maja 2013 r. zawarł ze skarżącą spółką umowę cywilnoprawną zatytułowaną "umowa o dzieło", przedmiotem której było opracowanie i przygotowanie wykładu na [...] Kongresie L. "[...]" oraz przeprowadzenie szkolenia po kongresie w dniu 13 maja 2013 r. Za wykonane dzieło wykonawcy przysługiwało wynagrodzenie. W ocenie organu prace były realizowane w ramach umowy o świadczenie usług, gdyż z umowy nie wynikało aby zakładał ona osiągnięcie z góry określonego rezultatu, pewnego i obiektywnie weryfikowalnego, bo za taki rezultat nie można uznać zdobycia określonej wiedzy przez słuchaczy wykładu czy uczestników szkolenia. Prezes podkreślił, że efektem pracy uczestnika były usługi dydaktyczne na rzecz spółki, które miały formę wykładu oraz szkolenia. Takiemu zobowiązaniu nie można było przypisać cech umowy o dzieło. Organ uznał w zakresie możliwości sprawdzenia "wad fizycznych dzieła", iż taka kontrola mogła się w przypadku przedmiotowej umowy sprowadzać wyłącznie do oceny czy K. W. nie zaniechał należytej staranności podczas podejmowanych prac. Zdaniem organu odpowiedzialność wobec podmiotów trzecich - uczestników wykładu i szkolenia, z tytułu wykonywanej umowy spoczywała w istocie na płatniku składek.
Podsumowując, organ uznał, że w umowie strony nie określiły jej przedmiotu w sposób odpowiadający reżimowi z art. 627 k.c., gdyż nie można było jednoznacznie wywieść szczegółowych parametrów umówionego dzieła, wobec czego spółkę i K. W. łączyła umowa o świadczenie usług. Wobec tego uczestnik podlegał regulacji z art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e) ustawy z dnia 27sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1398, ze zm., dalej: ustawa o świadczeniach).
Sąd I instancji oddalając skargę na tą decyzję stwierdził, że sporną kwestią jest charakter prawny umowy zawartej przez zainteresowanego ze skarżącą spółką.
Wskazał, że przedmiotem spornej umowy było opracowanie i przygotowanie wykładu na kongresie oraz przeprowadzenia szkolenia po kongresie. Z zawartej umowy wynika ponadto, że wykonawca korzystał z informacji własnych, a także wykorzystywał własny sprzęt komputerowy i oprogramowanie. Z treści umowy nie wynikało, aby zakładała ona osiągnięcie określonego z góry rezultatu, pewnego i obiektywnie weryfikowalnego, bo za taki rezultat nie można było uznać zdobycia określonej wiedzy przez słuchaczy wykładu czy uczestników szkolenia. Efektem umowy było przygotowanie wykładu na dany temat oraz przeprowadzenie szkolenia.
Analizując treść spornej umowy Sąd I instancji doszedł do wniosku, że organ prawidłowo zakwalifikował ją do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, brak było bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła.
Sąd I instancji wskazał, że działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu wykładu na szkoleniu specjalizacyjnym, w niniejszej sprawie w przedmiocie "[...]" oraz przeprowadzenia szkolenia po kongresie, nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości kursantów nie nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Stwierdził, że wszelkie działania wykonawcy podjęte w ramach umowy, które doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładu i szkolenia sprowadzały się jedynie do realizacji celu zawartej umowy, jakim było opracowanie i przygotowanie wykładu na [...] Kongresie L. "[...]" oraz przeprowadzenie szkolenia po kongresie w dniu 13 maja 2013 r. Sąd podzielił przy tym stanowisko organu, że wykonywanie przez K. W. przedmiotowej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania, polegających na przekazaniu określonego zasobu wiedzy i zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci nauczenia/wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Zawarta umowa była zatem umową o świadczeniu usług dydaktycznych i nie stanowiła umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywała zleceniobiorcy do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła.
Sąd I instancji stwierdził ponadto, że w umowie brakuje elementów, które są charakterystyczne dla umowy o dzieło i pozwalają odróżnić ją od umowy o świadczenie usług - nie precyzuje ona w sposób zindywidualizowany konkretnego dzieła, ani też nie ustala w jaki sposób konkretne dzieło ma być poddane sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W konsekwencji, przedmiotem spornej umowy były określone czynności, a nie ich wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług, wobec czego słusznie organ uznał, że zainteresowany podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W podstawie prawnej wyroku podano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2019 r., poz. 2325, ze zm., dalej: p.p.s.a.).
B. I. Sp. z o.o. P. Sp. k. w Ł., skargą kasacyjną zaskarżyła w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu:
1. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez oddalenie w całości skargi na decyzję organu w miejsce jej uwzględnienia i uchylenia zaskarżonej decyzji w całości, a to poprzez niedostrzeżenie, że w postępowaniu administracyjnym miało miejsce niedostateczne wyjaśnienie i błędne ustalenie stanu faktycznego sprawy, dowolna w miejsce swobodnej ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, bezzasadne uznanie, że złożone w postępowaniu wyjaśnienia płatnika pozostają bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, podobnie jak tytuł oraz treść zawartej przez płatnika z ubezpieczonym umowy - a w konsekwencji błędne wyinterpretowanie ze stanu faktycznego sprawy, iż zawarta przez strony umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło (wbrew nazwie i treści umowy, a także wbrew intencji stron i wbrew rzeczywistej treści łączącego strony stosunku prawnego), co w konsekwencji spowodowało wydanie rozstrzygnięcia, zgodnie z którym ubezpieczony miał podlegać ubezpieczeniu zdrowotnemu w dniu 13 maja 2013 roku;
2. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 69 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1) lit. e) ustawy o świadczeniach w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 4) ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez oddalenie w całości skargi na decyzję organu w miejsce jej uwzględnienia i uchylenia zaskarżonej decyzji w całości, a to poprzez niedostrzeżenie, że w postępowaniu administracyjnym błędnie przyjęto, że zawarta przez płatnika z ubezpieczonym umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, i że w związku z wykonaniem na rzecz płatnika zobowiązania wynikającego ze spornej umowy ubezpieczony objęty był ubezpieczeniem zdrowotnym w dniu 13 maja 2013 roku;
3. art 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. a) p.p.s.a. poprzez oddalenie w całości skargi na decyzję organu w miejsce jej uwzględnienia i uchylenia zaskarżonej decyzji w całości z uwagi na niedostrzeżenie przez Sąd I instancji popełnionych przez organ naruszeń prawa materialnego i w konsekwencji powielenie tych naruszeń w postępowaniu sądowoadministracyjnym.
2. naruszenie przepisów prawa materialnego:
1. art. 65 § 2 w zw. z art. 3531 w zw. z art. 627 k.c. - poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji błędne uznanie, że zawarta przez płatnika z ubezpieczonym umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, podczas gdy zawarta umowa zgodnie z jej treścią oraz wolą stron była umową o dzieło – strony umówiły się bowiem na konkretny rezultat w postaci autorskiego, przygotowanego na konkretny, zadany temat wykładu, zaś wybór autora podyktowany był posiadaniem przez niego szczególnych kompetencji oraz wiedzy;
2. art. 750 w zw. z art. 734 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji błędne uznanie, że zawarta przez płatnika z ubezpieczonym umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, do której winno stosować się przepisy o umowie zlecenia, a w konsekwencji uznanie, że ubezpieczony z tytułu zrealizowanej umowy podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach.
Podnosząc te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, ewentualnie uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji z dnia [...] stycznia 2021 r. w całości. Spółka wniosła również o zasądzenie kosztów postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie albowiem podniesione w jej ramach zarzuty wraz z uzasadnieniem nie podważają prawidłowości kontroli objętego skargą rozstrzygnięcia organu, jakiej dokonał Sąd I instancji.
Pomieszczone w petitum skargi kasacyjne zarzuty zarówno naruszenia prawa materialnego jak i procesowego z uwagi na swój komplementarny charakter rozpoznane zostaną łącznie, gdyż w swojej istocie sprowadzają się one do oceny prawidłowości przyjętego charakteru umowy łączącej skarżącą kasacyjnie z uczestnikiem postępowania, który to charakter przesądzał o zastosowaniu przepisów ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych wobec strony umowy – K. W..
Skarżąca, co wynika zarówno ze skargi, jaki i skargi kasacyjnej konsekwentnie wywodzi, że pierwotnie organ, a następnie Sąd I instancji wadliwie uznały, iż umowa z dnia [...] maja 2013 r., nr [...] zawarta przez spółkę z K. W. była umową o dzieło, co wynikało nie tylko z samej nazwy umowy ale również z jej treści i woli stron tego zobowiązania cywilnoprawnego oraz zakresu zobowiązania, wykonania jakiego podjął się uczestnik postępowania.
Organ natomiast uznał, że wymieniona umowa była w swojej istocie umową o świadczenie usług, co wynikało z zakresu mających być wykonanymi w jej ramach przez uczestnika postępowania czynności – opracowania i przygotowania wykładu w ramach Kongresu L. "[...]" oraz przeprowadzenia szkolenia po kongresie.
Sąd I instancji za prawidłowe uznał stanowisko organu w przywołanym zakresie podzielając pogląd, że rzeczona umowa była umową świadczenia usług (zlecenia), co w konsekwencji czyniło prawidłowym zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Ocenę zaskarżonego wyroku, dla pełnej klarowności wywodów odnoszących się do zarzutów skargi kasacyjnej, poprzedzić należy uwagami ogólnymi dotyczącymi umów o dzieło i umów zlecenia.
W myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
W myśl art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przez umowę zlecenia, zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.
W praktyce obrotu gospodarczego, co do zasady, przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, a mianowicie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku niezrealizowania celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Umowa zlecenia jest natomiast umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia.
Podkreślenia wymaga, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, a także cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wolę stron umowy należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało oświadczenie woli, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15 i wyroku sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 maja 2019 r., sygn. akt III AUa 1132/17). Wobec tego niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem, pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353¹ k.c.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ zasadnie uznał łączącą stronę skarżąca z uczestnikiem postępowania umowę, nie za umowę o dzieło, jak nazwały ją strony, lecz za umowę o świadczenia usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, co również słusznie zaaprobował Sąd I instancji.
Przedmiotem umowy, co wynika z jej treści, było opracowanie i przygotowanie przez uczestnika postępowania wykładu na [...] Kongresie L. "[...]" oraz przeprowadzenie szkolenia po kongresie w dniu 13 maja 2013 r. Z zapisów umowy wynika również, że jej wykonawca korzystał z własnych informacji oraz wykorzystał do przygotowania wykładu własny sprzęt i oprogramowanie. Umowa, co słusznie stwierdził organ i Sąd I instancji pozbawiona była zapisów, z których wnioskować można było, iż zakładała ona osiągnięcie z góry określonego rezultatu, który byłby pewny i obiektywnie weryfikowalny.
Wskazać należy na pogląd wyrażony w wyroku NSA z 20 listopada 2018 r., (sygn. akt II GSK 846/17), że przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku wykład stanowi dzieło. Jedynie wyjątkowo wygłoszenie wykładu można zakwalifikować jako dzieło, o ile wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 sierpnia 2013 r., II UK 26/13).
Analiza powołanej umowy, mając na uwadze przedmiot przygotowanego i opracowanego wykładu nie wskazywały na takie zapisy, na podstawie których możliwym byłoby stwierdzenie, iż w istocie wykładowi można było przypisać cechy utworu. Brak było bowiem jakichkolwiek zapisów świadczących o tym, że wykonawca zobowiązał się w jej ramach do przedstawienie niestandardowego, nowatorskiego czy też innego podejścia do metody stosowania Tapingu (plastrowania) czyniącego go na przykład bardziej efektywnym lub możliwym do wykorzystania w innych dziedzinach lub aspektach kosmetologii niż dotychczas znane i wykorzystywane. Wskazania bowiem wymaga, że powołana metoda opracowana w 1973 r., ma na celu poprzez oklejanie taśmami określonych partii twarzy delikatny lifting skóry. Efekty przeprowadzonego zabiegu nakierowane są zaś na działa na pobudzenie układu limfatycznego, uwalnianie tkanki od obrzęków, niwelowania bruzd i zmarszczek, wzmacnianie mięśni, uelastycznianie skóry czy wygładzanie blizny.
Jak już wskazano, treść umowy nie określała w żadnym zakresie na wyjście poza opisane i znane powszechnie ramy standardowego działania lub wykonania zabiegu plastrowania przez przygotowującego wykład, tym samym nie było podstaw do uznania, iż wykład miał mieć charakter niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, w przypadku niniejszej spawy, dzieła naukowego z zakresu kosmetologii. Umowa wyłącznie w jej § 3 odwołuje się do oświadczenia uczestnika, że przedmiot umowy stanowić ma "jego oryginalny utwór", co również nie zostało w jakikolwiek sposób rozwinięte w treści zawieranego zobowiązania prawnego, a co mogłoby wskazywać na cechy świadczące o tym, że przedmiotem umowy ma być dzieło, nie zaś szereg czynności zmierzających do przekazania określonej wiedzy teoretycznej i praktycznej w postaci wykładu i przeprowadzonego po nim szkolenia.
Przyjąć zatem należało, co zasadnie uczyniły organ i Sąd I instancji, że zarówno wykład, jak i następujące po nim szkolenie sprowadzało się w swojej istocie do przeprowadzenia przez uczestnika zajęć edukacyjno-szkoleniowych, mających za cel przedstawienie słuchaczom zagadnień z zakresu powołanej techniki liftingu oraz zaprezentowanie metod stosowania tej techniki w formie fizycznej.
Zasadnie zatem organ uznała, a Sąd I instancji zaakceptował, że czynności podejmowane przez uczestnika w ramach wykonania umowy, nie miały za cel powstanie dzieła - osiągnięcia określonego rezultatu, lecz były ciągiem określonych czynności starannego działania, polegających na przekazaniu określonego zasobu wiedzy, zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią, a następnie z ich prezentacją w formie praktycznej.
Co również istotne, a na co słusznie zwrócono uwagę w decyzji i wyroku, to istotna z punkty widzenia składowych elementów umowy o dzieło była kwestia odpowiedzialności za wykonane dzieło. Również w tym zakresie strony umowy nie ustaliły tejże kwestii w sposób, który klarownie wskazywałby na podmiot odpowiedzialny za wady tego "dzieła". Brak zapisów w tej materii skłaniał do przyjęcia, że ewentualną odpowiedzialność miała wziąć na siebie skarżąca, jako podmiot zlecający przeprowadzenie wykładu i szkolenia, jakie miało nastąpić w ramach Kongresu, na którym miał się odbyć wykład.
Podkreślenia również wymaga, że: "przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania oraz wykonanie przedmiotu zamówienia. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taki sprawdzian jest niemożliwy do przeprowadzenia, gdy strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Wówczas brak kryteriów określających wynik (wytwór) umowy pożądany przez zamawiającego prowadzi do wniosku, że przedmiotem zamówienia jest wykonanie jedynie określonych czynności, a nie ich efekt (rezultat)" (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19).
Wobec powyższego oraz przedmiotu umowy, którym było przekazanie określonej szerokimi ramami wiedzy z dziedziny techniki plastrowania stwierdzić należy, że nieweryfikowalność pod względem istnienia wad rezultatu umowy skutkowała brakiem odpowiedzialności uczestnika za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania.
Podsumowując, brak jest podstaw do stwierdzenia aby w sprawie doszło do błędnej oceny faktycznego charakteru łączącej skarżącą z K. W. umowy, która wbrew twierdzeniu strony nie nosiła cech umowy o dzieło lecz była umową świadczenia usług, albowiem jak już wskazano jej przedmiot nie zmierzał do konkretnego, weryfikowalnego rezultatu, ale do wykonania ciągu określonych czynności starannego działania zmierzającego do przekazania określonej wiedzy bez możliwości zweryfikowania stopnia jej przyswojenia przez uczestników Kongresu biorących udział w wykładzie. Brak jest również podstaw do stwierdzenia niedostrzeżonych przez Sąd I instancji błędów postępowania przejawiających się uznaniem za niemające znaczenia dla sprawy wyjaśnień strony. Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym przede wszystkim spornej umowy nie wskazywała na konieczność przeprowadzenia takiego dowodu. Strona bowiem konsekwentnie w toku postępowania administracyjnego i sądowoadministracyjnego podtrzymywała swoje stanowisko, co do charakteru umowy nie przedstawiając przy tym innych dowodów, które potwierdzałyby, iż umowa ta nosiła znamiona umowy o dzieło zgodnego z wykładnią art. 627 k.c.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 sentencji.
O kosztach, jak w punkcie 2 sentencji wyroku postanowiono na podstawie art. art. 204 pkt 1 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1804 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło