III SA/Gd 480/20

WyrokWSA w Gdańsku2020-09-10

Skład orzekający: Jacek Hyla, Paweł Mierzejewski, Bartłomiej Adamczak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wymeldowanie osoby z pobytu stałego może nastąpić, gdy organ stwierdzi, że osoba ta dobrowolnie i trwale opuściła lokal, mimo toczącego się postępowania posesoryjnego o przywrócenie posiadania?
Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uznał, że wymeldowanie jest zasadne, gdy osoba faktycznie nie przebywa w lokalu i wykazuje zamiar trwałego opuszczenia miejsca pobytu stałego, co potwierdza całokształt okoliczności, w tym przeniesienie rzeczy osobistych i demontaż wyposażenia. Toczące się postępowanie posesoryjne nie stanowi przesłanki do zawieszenia postępowania administracyjnego o wymeldowanie, a organ meldunkowy ma prawo ocenić dobrowolność i trwałość opuszczenia lokalu na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego.
Stan faktyczny
J.D. był zameldowany na pobyt stały w lokalu należącym do jego matki H.D. W październiku 2019 r. opuścił lokal, przenosząc swoje rzeczy do domu żony, demontując część wyposażenia i nie mając dostępu do lokalu z powodu wymiany zamków przez matkę. J.D. twierdził, że opuszczenie było tymczasowe i nie dobrowolne, a także wniósł pozew o przywrócenie posiadania. Organ I instancji odmówił wymeldowania, natomiast Wojewoda uchylił tę decyzję i orzekł o wymeldowaniu J.D.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę J.D. na decyzję Wojewody z dnia 18 marca 2020 r. o wymeldowaniu z pobytu stałego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jacek Hyla, Sędziowie Sędzia WSA Paweł Mierzejewski, Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak (spr.), po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 10 września 2020 r. sprawy ze skargi J. D. na decyzję Wojewody [...] z dnia 18 marca 2020 r. nr [...] w przedmiocie wymeldowania z pobytu stałego oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z dnia 18 marca 2020 r. Wojewoda uchylił decyzję Prezydenta Miasta z dnia 28 stycznia 2020 r. o odmowie wymeldowania J.D. i orzekł o jego wymeldowaniu. W sprawie zaistniały następujące okoliczności faktyczne i prawne: Decyzją z dnia 28 stycznia 2020 r. (nr (...)) Prezydent Miasta - na podstawie art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (t.j.: Dz.U. z 2019 r., poz. 1397 – dalej jako: "u.e.l.") – odmówił wymeldowania J.D. z pobytu stałego z lokalu nr przy Al. (...) w G. . W uzasadnieniu organ wskazał, że z wnioskiem o wymeldowanie J.D.(dalej zwanego także "stroną", "skarżącym") z pobytu stałego z lokalu nr przy Al. (...) w G. wystąpiła właścicielka mieszkania H.D. (akt notarialny rep. A nr (...)). Z protokołu przesłuchania J.D. z dnia 27 listopada 2019 r. wynika, że w dniu 11 października 2019 r. opuścił on lokal nr przy Al. (...) w G.. Oświadczył, że wyprowadzając się zabrał wszystkie swoje rzeczy osobiste. Dodał, że z mebli posiadał tylko łóżko, które zostawił. Zeznał, że nie miał w planach wyprowadzić się na stałe, mieszkanie opuścił na chwilę. Wskazał, że powodem opuszczenia lokalu był zakup przez jego żonę domu oraz jej wyprowadzka ze spornego lokalu. Jego żona mieszkała i była zameldowana również w omawianym lokalu. Ponadto oświadczył, że miał zamiar mieszkać i u żony w domu, który zakupiła oraz u matki, w domu rodzinnym przy Al. (...) w G.. Podczas wyprowadzki jego żony ze spornego lokalu zabrał omyłkowo spakowane swoje rzeczy, które miał zawieźć do pralni, a zostały one przez przypadek przewiezione do domu jego żony. Dlatego w spornym lokalu nic z jego osobistych rzeczy nie pozostało. Oświadczył, że podczas wyprowadzki doszło do szarpaniny i wyzwisk pomiędzy jego żoną i siostrą. Jego matka - H.D. wyzwała jego żonę i wezwała policję, która po upewnieniu się, że wszystko jest w porządku odjechała. Wskazał, że z żoną ma rozdzielność majątkową. Dom zakupiony przez żonę stanowi jej własność i z tego powodu nie wskaże tego adresu, ponieważ jego żona sobie tego nie życzy. Oświadczył, że z żoną żyje razem ale prowadzą osobne gospodarstwa domowe, na dzień dzisiejszy mieszka w domu u żony. Zeznał, że w dniu 14 października 2019 r. chciał powrócić do spornego lokalu jednak nie zdołał tam wejść, ponieważ zamki do drzwi wejściowych zostały wymienione, więc powrócił do domu żony. Oświadczył, że nie miał w planach opuścić domu rodzinnego na stałe - chciał mieszkać i u żony, i u matki. Nie układał sobie grafiku i nie wie jakby to wyglądało. Wskazał, że będzie próbował porozumieć się z matką -właścicielką lokalu nr przy Al. (...) w G., jeśli jednak nie wyrazi zgody na jego powrót do spornego lokalu to wezwie policję. Kroki w tej sprawie zamierza podjąć do dnia 14 grudnia 2019 r. Oświadczył, że wcześniej wiele razy opuszczał omawiany lokal i nigdy nie było takiej sytuacji. W tym samym dniu (tj. 27 listopada 2019 r.) H.D. oświadczyła do protokołu przesłuchania strony, że J.D. lokal nr przy Al. (...) w G. opuścił w dniu 11 października 2019 r. Wyprowadzając się zabrał wszystkie swoje rzeczy osobiste oraz rzeczy swojej żony, która w tym dniu wyprowadzała się z omawianego lokalu. Jej zdaniem jej syn wraz z żoną opuszczali jej lokal na stałe. Nie posiadała wiedzy dokąd wyprowadził się jej syn wraz z żoną, ponieważ nie wiedziała wówczas, że żona syna zakupiła dom. Od jakiegoś czasu była troszkę w konflikcie z żoną syna, lecz nie z samym synem. Syn stał po stronie żony, co jest raczej naturalne. W dniu wyprowadzki syna i jego żony ze spornego lokalu wezwała policję z powodu uszkodzenia kafelek w łazience podczas demontażu przez syna umywalki. Zdaniem syna umywalka była własnością jego żony. Jej syn wraz z żoną zajmowali dwa pokoje i te pokoje zostały całkowicie opróżnione, łącznie z demontażem drzwi od szafy, które zrobił syn. Z łóżka syna zabrano materac, pozostał sam stelaż. Wszystkie meble zostały zabrane, ponieważ były własnością tylko jego żony, nie jego. Ze spornego lokalu zostały zabrane również inne przedmioty, które były jej własnością, były to drobiazgi typu patera. Oświadczyła, że w jej mieszkaniu nie ma już żadnych rzeczy syna poza stelażem łóżka oraz stałą zabudową szafy, z której syn zdemontował drzwi. H.D. oświadczyła, że nie wiedziała o zamiarze wyprowadzki syna ze spornego lokalu. Gdy przyjechała od córki z W. to zobaczyła, że wszystko jest spakowane. Po około godzinie przyjechało kilka busów, do których zostały zniesione wszystkie spakowane rzeczy. Nie rozmawiała z synem i synową na ten temat, ponieważ jej zdaniem rzecz była już dokonana i wszystko spakowane po sufit. W tym dniu po raz ostatni widziała syna i synową w swoim mieszkaniu. Oświadczyła, że na drugi dzień wymieniła zamki do drzwi wejściowych spornego lokalu. Nic jej nie wiadomo, że J.D. próbował dostać się po wyprowadzce do spornego lokalu. Nie było takiej sytuacji podczas jej obecności w lokalu. Gdyby syn przyszedł to zapewne by go wpuściła. O zakupie domu z ogródkiem dowiedziała się od sąsiadów. H.D. zeznała, że nie wyraża zgody na powrót syna - J.D. do jej mieszkania, gdyż powinien mieszkać z żoną. Stanowią młode małżeństwo i nie są w konflikcie. Oświadczyła, że od początku 2019 r. syn nie dokładał się do opłat za sporny lokal, wyprowadzając się pozostawił dług w wysokości 3,5 tys. zł. Zadłużenie pomagają jej spłacać pozostałe dzieci. Jako dowód w sprawie załączyła do protokołu przesłuchania fotografie przedstawiające pokoje, w których zamieszkiwał J.D. wraz z żoną oraz łazienkę spornego lokalu. W ramach uzupełnienia zeznań J.D. w tym samym dniu oświadczył, że drzwi od szafy zdemontował, ponieważ były mu potrzebne do zrobienia skrzynki na narzędzia. Nie są one mu potrzebne, by powrócić do spornego lokalu. Potwierdził, że dokumentacja fotograficzna załączona przez jego matkę - H.D. odzwierciedla stan pozostawionego pokoju w spornym mieszkaniu. Oświadczył, że sprzedał materac ze swojego łóżka, ponieważ miał zamiar spać na materacu dmuchanym, który miał wziąć od żony. Zeznał, że całkowicie opróżnił pokój ponieważ chciał powrócić i ograniczyć rzeczy do minimum, by nie słuchać uwag od mamy, że mieszka i ma płacić za wszystko. Oświadczył, że opłaty za sporny lokal uiszczała w tym roku jego żona, zatem nie wie czy jest zadłużenie. Dodał, że być może coś zostało przeoczone. Na dzień dzisiejszy nie jest w stanie powiedzieć kiedy ostatni raz były uiszczane opłaty za lokal nr przy Al. (...) w G.. Ponadto potwierdził, że rzeczy spakowali pod nieobecność mamy i były wywożone, gdy wróciła do domu. Zeznał, że nie informował matki o wyprowadzce, ponieważ od kilku miesięcy się do niego nie odzywa. Dodał, że z żoną nie jest w konflikcie ale zamierza mieszkać i u żony i w spornym lokalu, u matki. Oświadczył, że zamierza powrócić do spornego lokalu, a jeśli mu się to nie uda to wystąpi do sądu o przywrócenie naruszonego posiadania, co uczyni do dnia 14 grudnia 2019 r. i powiadomi o tym urząd. W dniu 11 grudnia 2019 r. do organu wpłynęło pismo J.D. opisujące nieporozumienia rodzinne do jakich doszło na tle wykupu i ewentualnej sprzedaży oraz podziału gotówki ze sprzedaży lokal nr przy Al. (...) w G. (do pisma załączona była korespondencja, którą J.D. prowadził z rodziną w powyższym zakresie oraz wydruki z przelewów bankowych z konta jego żony – A. P. - D. dotyczące opłat za czynsz za sporny lokal za miesiące styczeń, kwiecień, maj, czerwiec i lipiec 2019 r. oraz rachunki za energię elektryczną z datą księgowania luty, kwiecień, maj i sierpień 2019 r.). W dniu 19 grudnia 2019 r. do organu została dostarczona kserokopia pozwu z dnia 12 grudnia 2019 r. o przywrócenie utraconego posiadania, z którym J.D. wystąpił do Sądu Rejonowego I Wydział Cywilny. Pozew dotyczył lokalu nr przy Al. (...) w G., którego właścicielem jest H.D.. Mając powyższe na uwadze organ stwierdził, że J.D. nie zerwał trwale więzi z lokalem nr przy Al. (...) w G. , co podkreślał wiele razy w zeznaniach złożonych do protokołów w dniu 27 listopada 2019 r. oraz w przesyłanych pismach. Organ stwierdził, że pomimo, iż bezspornie na dzień dzisiejszy strona nie korzysta z lokalu nr przy Al. (...) w G., to nie można uznać, że opuściła go definitywnie w sposób trwały. Organ podkreślił, że nie bez znaczenia jest fakt, że gdy po trzech dniach strona chciała wejść do spornego lokalu zostało jej to uniemożliwione poprzez wymianę zamków do drzwi wejściowych. Nawet jeśli właścicielka spornego lokalu uznała, że J.D. opuścił sporny lokal trwale i dobrowolnie to nie doszło do żadnej rozmowy i ustaleń na ten temat pomiędzy stronami. Organ podkreślił, że H.D. (właścicielka spornego lokalu) sama uznała, że sprawa została już dokonana na podstawie własnych wniosków i na drugi dzień po opuszczeniu przez wymienionego spornego lokalu wymieniła zamki w drzwiach wejściowych. Istotny wg organu jest termin jaki minął od dnia opuszczenia spornego lokalu przez J.D. do dnia złożenia podania o jego wymeldowanie, bowiem upłynęły zaledwie 2 tygodnie, natomiast sporny lokal jest dla J.D. domem rodzinnym, z którym związany jest od wielu lat. W ocenie organu dowody zgromadzone w aktach sprawy nie świadczą o tym, aby w sposób trwały i definitywny doszło do opuszczenia miejsca stałego pobytu przez J.D. . Sam fakt niezamieszkiwania J.D. w lokalu nr przy Al. (...) w G. nie może stanowić przesłanki do jego wymeldowania z pobytu stałego, tym bardziej, że zostało mu to uniemożliwione przez wymianę zamków. Organ uznał, że J.D. nie realizował swoich potrzeb życiowych w tym mieszkaniu nie z własnej woli a w wyniku działania osób trzecich. Nawet gdyby uznać opuszczenie lokalu za dobrowolne, to nie ma ono charakteru trwałego. Rezygnacja z prawa do przebywania w lokalu powinna nastąpić w sposób wyraźny, poprzez odpowiednie zachowanie, które w sposób niebudzący wątpliwości wyraża wolę danej osoby. Opuszczeniem lokalu jest zatem nie tylko fizyczne nieprzebywanie w nim, ale i zamiar opuszczenia tego lokalu z jednoczesnym zerwaniem wszystkich więzi z dotychczasowym lokalem i założeniem w nowym miejscu ośrodka swojego centrum życiowego. Analiza zebranego materiału dowodowego wg organu nie daje podstaw do stwierdzenia, że opuszczenie lokalu nosi cechy trwałości. W sprawie bezsporne jest to, że wymieniony ma zamiar zamieszkiwać w spornym lokalu i stara się o przywrócenie utraconego posiadania, na co wskazuje jego pozew z dnia 12 grudnia 2019 r., z którym wystąpił do Sądu Rejonowego I Wydział Cywilny. H.D. nie zgodziła się z powyższą decyzją wnosząc odwołanie i podnosząc, że całokształt zachowań syna wskazywał na dobrowolne i trwałe opuszczenie przez niego dotychczasowego miejsca pobytu stałego. Decyzją z dnia 18 marca 2020 r. (nr (...)) Wojewoda – na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. 2017 r. poz. 1257 ze zm. – dalej jako : "k.p.a.") oraz art. 35 u.e.l. – uchylił w całości decyzję organu I instancji i orzekł o wymeldowaniu J.D. z pobytu stałego w lokalu nr przy Al. (...) w G.. W uzasadnieniu skargi organ odwoławczy przedstawił dotychczasowy stan faktyczny sprawy. Wskazał, że na podstawie art. 35 w zw. z art. 28 ust. 1 i 2 u.e.l. organ gminy właściwy ze względu na położenie nieruchomości, w której osoba zamieszkuje na pobyt stały lub czasowy, wydaje z urzędu lub na wniosek właściciela lub podmiotu wskazanych w art. 28 ust. 2, decyzję w sprawie wymeldowania obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego albo czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania. Utrwalone orzecznictwo sądów administracyjnych wskazuje, że przedmiotowe opuszczenie musi mieć charakter dobrowolny i trwały. Organ odwoławczy stwierdził, że posiadanie pobytu stałego związane jest z przebywaniem pod danym adresem z zamiarem pobytu stałego, co oznacza, że dany lokal jest miejscem, w którym koncentruje się ogół spraw życiowych zainteresowanej osoby, a więc posiada ona w nim tzw. centrum życiowe. Pod pojęciem centrum życiowego rozumiemy sytuacje, gdy w spornym lokalu dana osoba stale przebywa, nocuje, spożywa posiłki, przyjmuje gości. Zamiar przebywania osoby w takim lokalu musiałby być połączony z przebywaniem w tym lokalu z zamiarem pobytu stałego i koncentrowaniu w tym miejscu swoich interesów życiowych. Organ odwoławczy zaznaczył, że sam fakt niezamieszkiwania J.D. w miejscu pobytu stałego uznał za bezsporny, gdyż zostało to wielokrotnie potwierdzone przez obie strony postępowania. Poddając ocenie dobrowolność i trwałość tej okoliczności organ odwoławczy nie przychylił się do argumentacji J.D. , który w swoich oświadczeniach składanych na potrzeby prowadzonego postępowania wskazywał, że opuszczenie przez niego spornego lokalu nie było dobrowolne i trwałe, gdyż jest to okoliczność przejściowa, niezależna od niego, bowiem ma utrudniony dostęp do mieszkania, lecz zamierza do niego powrócić. J.D. twierdzi, że kilkakrotnie podejmował kroki zmierzające do ponownego zamieszkania w spornym lokalu, powoływał się na fakt, że podejmował próby uzyskania nowego kompletu kluczy oraz wniesienia swoich rzeczy do mieszkania, czego świadkami byli wzywani przez niego funkcjonariusze policji. Z dokumentów zebranych w toku postępowania wynika, że J.D. podjął pierwszą próbę powrotu do spornego lokalu 14 października 2019 r. (3 dni po wyprowadzeniu się i wywiezieniu swoich rzeczy), a następnie na początku lutego 2020 r. - nieskutecznie. W piśmie z dnia 9 grudnia 2019 r. stwierdził, że "(...) faktem jest, że zabrałem prawie wszystkie swoje rzeczy 11.10.2019, ale 14.10.2019 przyjechałem, żeby je zostawić. Okazało się, że nie jest to możliwe ponieważ moja mama wymieniła zamki w drzwiach". Organ odwoławczy nie zgodził się z argumentacją J.D. oraz organu I instancji w przedmiocie braku dobrowolności opuszczenia spornego lokalu przez wymienionego. Organ ten stwierdził, że w dniu, w którym nastąpiło opróżnienie nieruchomości z rzeczy należących do wymienionego i jego małżonki, J.D. zamierzał opuścić sporny lokal, posiadał faktyczną możliwość skoncentrowania swoich spraw życiowych w nieruchomości nowo nabytej przez jego małżonkę – A. P.-D., zorganizował transport swoich ruchomości do tego lokalu, pozostawał w długotrwałym konflikcie z matką dysponującą tytułem prawnym do mieszkania przy Al. (...) w G., a zatem podjęte przez niego w dniu 11 października 2019 r. kroki były naturalną konsekwencją tego konfliktu. Okoliczności te zdaniem organu odwoławczego dowodzą, że J.D. powziął świadomą decyzję o opuszczeniu lokalu przy Al. (...) w G. , a jego kolejne wizyty pod tym adresem nie wiązały się z chęcią ponownego wprowadzenia się do lokalu. W okresie pomiędzy 11 a 14 października 2019 r. relacja pomiędzy nim a jego matką - H.D. nie uległa poprawie, która mogłaby w sposób istotny wpłynąć na plany mieszkaniowe wymienionego. W ocenie organu odwoławczego zamiar powrotu J.D. do spornego lokalu jest jedynie deklaracją artykułowaną na potrzeby prowadzonego postępowania meldunkowego. Jeśli J.D. kiedykolwiek zamieszka w spornej nieruchomości będzie miał możliwość zameldowania się na pobyt stały pod wskazanym adresem. Zgodność stron w przedmiocie ustalonych w toku postępowania faktów (wyprowadzka J.D. , wymiana zamków w spornym lokalu) oraz ich chronologii, nie wymaga przeprowadzania kolejnych dowodów w postaci oględzin lokalu, przesłuchań świadków, bądź gromadzenia dokumentacji organów policji, stwierdzających okoliczność podejmowanych prób wprowadzenia się do lokalu i utrudnionego dostępu do niego w sytuacji, gdy te ostatnie to okoliczności wtórne, mające miejsce po uprzednim dobrowolnym i trwałym opuszczeniu mieszkania przez wymienionego. Miejscem pobytu stałego jest lokal, gdzie osoba przebywa z zamiarem pobytu stałego, gdzie jada posiłki, śpi, przyjmuje wizyty znajomych, z którego udaje się do pracy, i do którego wieczorem powraca, miejscem gdzie spędza swój wolny czas. Według organu odwoławczego taki stan rzeczy nie ma miejsca w niniejszej sprawie. Ponadto organ wskazał, że z uwagi na trwający od dłuższego czasu konflikt rodzinny pomiędzy J.D. a jego matką i pozostałym rodzeństwem oraz brak zgody jedynej właścicielki lokalu na wspólne zamieszkanie z J.D., jego zamiar powrotu do wskazanego mieszkania jest obecnie niemożliwym do zrealizowania. Organ podzielił twierdzenia H.D. podniesione w odwołaniu, że całokształt działań J.D. świadczył o definitywnym opuszczeniu w dniu 11 października 2019 r. dotychczasowego miejsca zamieszkania - opróżnił lokal z wszelkich rzeczy, jakich był właścicielem, zdemontował również elementy wyposażenia lokalu, które były trwale z nim związane (umywalka, zabudowa meblowa), zlikwidował miejsce snu i wypoczynku. Okoliczności te miały miejsce przed wymianą zamków w drzwiach do lokalu. Nie sposób uznać za wiarygodne oświadczenia skarżącego o braku dobrowolności i trwałości opuszczenia mieszkania. W ocenie organu odwoławczego wymiana zamków przez właścicielkę spornego lokalu była okolicznością wtórną. Wskazując na powyższe organ odwoławczy stwierdził, że skarżący opuścił lokal wyprowadzając się z niego i to jest powodem, dla którego obecnie w nim nie przebywa. Nie można zgodzić się z twierdzeniem J.D. , że opuścił sporną nieruchomość wskutek bezprawnego działania osób trzecich. Skarżący podejmując w atmosferze konfliktu tak radykalne kroki jak opróżnienie dotychczas zajmowanego przez jego rodzinę lokalu i przeniesienie ich do nowo zakupionej nieruchomości jego małżonki pod nieobecność i bez uprzedzenia o tych zamiarach właścicielki lokalu, winien mieć świadomość, że H.D. zinterpretuje ten fakt jako zamiar trwałej zmiany jego ośrodka życiowego. Za istotne organ uznał podkreślone w toku postępowania przez J.D. stwierdzenie, że dotychczas często zdarzało mu się nie przebywać w miejscu stałego zameldowania również w dłuższych okresach czasu, podkreślając jednak, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wykazał, iż nieobecność skarżącego w październiku 2019 r. miała odmienny przebieg, bowiem tym razem towarzyszyło jej opróżnienie mieszkania z ruchomości i częściowy demontaż trwałego wyposażenia lokalu. Ponadto nie jest przekonująca argumentacja skarżącego w kwestii chęci posiadania przez niego dwóch ośrodków życiowych, bowiem doświadczenie życiowe nie przemawia za tym, by możliwe było koncentrowanie swoich spraw życiowych w dwóch miejscach jednocześnie. Na co słusznie zwróciła uwagę H.D., mimo twierdzeń skarżącego o prowadzeniu z małżonką odrębnego gospodarstwa domowego, dotychczas małżonkowie J.D. i A. P. – D. - do czasu wyprowadzki i obecnie - mieszkają wspólnie. W ocenie organu odwoławczego faktyczną intencją J.D. nie jest chęć ponownej koncentracji swoich spraw życiowych w miejscu stałego pobytu bądź utrzymania zameldowania w spornym lokalu. Istotną okolicznością wg organu jest spór majątkowy zaistniały pomiędzy małżonkami D., właścicielką lokalu i rodzeństwem J.D. . Przedmiotem wzajemnych roszczeń jest planowana przez właścicielkę nieruchomości umowa darowizny tej nieruchomości dzieciom, wysokość udziałów własności potencjalnych obdarowanych oraz nierozstrzygnięta kwestia nakładów poczynionych dotychczas przez J.D. i A.P. - D.. Rozstrzyganie w przedmiocie wzajemnych roszczeń finansowych nie leży jednakże w kompetencji organów meldunkowych. Właścicielka nieruchomości, jako jej jedyna dysponentka ma prawo decydowania o tym kto ma prawo w tym lokalu przebywać. Realizacja zamiaru zameldowania się w cudzym lokalu albo uchylania się od obowiązku wymeldowania się z niego, może stanowić naruszenie praw osoby posiadającej tytuł prawny do lokalu, dlatego osoba mająca tytuł prawny do lokalu może przedstawiać i bronić swoich racji, w szczególności, gdy określona osoba nie przebywa w jej lokalu albo go opuściła. Dysponent mieszkania ma prawo do podejmowania działań w celu wykazania, że inna osoba nie powinna być zameldowana w jego mieszkaniu, ponieważ w nim nie przebywa albo powinna być wymeldowana z jego mieszkania, ponieważ je opuściła. Istotna jest również sama wola (zamiar) osoby zainteresowanej, która w ocenie organu odwoławczego nie jest argumentem wystarczającym, by orzec na korzyść osoby wnioskowanej do wymeldowania. W ocenie organu odwoławczego utrzymanie zameldowania J.D. w spornym lokalu sprawiałoby, że w ewidencji ludności istniałby wpis niezgodny ze stanem faktycznym. J.D. obecnie nie przebywa w lokalu, nie można tego stanu interpretować jako okoliczność tymczasową, przejściową. Do czasu ewentualnego uzyskania korzystnego dla niego wyroku w przedmiocie utraconego przez niego posiadania mieszkania nie ma realnych perspektyw na powrót do lokalu, a odmowa wymeldowania usankcjonowałaby fikcję meldunkową. W miejscu stałego zameldowania J.D. brak jego rzeczy osobistych i przedmiotów codziennego użytku, nie posiada on kluczy do lokalu i nie ma do niego swobodnego dostępu. Mimo faktu wystąpienia do sądu w sprawie posesoryjnej w celu odzyskania naruszonego posiadania lokalu organ odwoławczy nie dopatrzył się, by w przedmiotowej sprawie wystąpiły okoliczności świadczące o braku dobrowolności opuszczenia lokalu przez wymienionego. J.D. zaskarżył w całości decyzję Wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, wnosząc o jej uchylenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Skarżący zaskarżonej decyzji zarzucił: 1/ naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy tj. art. 35 u.e.l. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i orzeczenie o wymeldowaniu z pobytu stałego, podczas gdy brak dobrowolności i trwałości opuszczenia lokalu przez J.D.uniemożliwiał orzeczenie wymeldowania; 2/ naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to: a) art. 7 w zw. z art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a w szczególności poprzez zaniechanie zawieszenia postępowania administracyjnego ze względu na istnienie istotnego zagadnienia wstępnego w postaci toczącego się postępowania o przywrócenie naruszonego posiadania zawisłego przed Sądem Rejonowym pod sygn. akt (...); b) art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, w tym niewyjaśnienie, czy opuszczenie lokalu miało charakter dobrowolny i trwały poprzez niezebranie i nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, czyli pominięcie faktu toczącego się postępowania posesoryjnego z powództwa J.D. przed sądem powszechnym tj. sprawy o przywrócenie naruszonego posiadania zawisłej przed Sądem Rejonowym pod sygn. akt (...); c) art. 8 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nienależyte uzasadnienie zaskarżonej decyzji z uwagi na zawarcie w nim zbyt ogólnych stwierdzeń, co uniemożliwia realizację zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa oraz uniemożliwia dokonanie kontroli zaskarżonej decyzji, w szczególności niewyjaśnianie dlaczego organ odwoławczy uznał, że J.D. nosił się z zamiarem opuszczenia spornego lokalu; d) art. 80 k.p.a. poprzez zaniechanie na podstawie całokształtu materiału dowodowego oceny czy udowodniono okoliczność dobrowolnego i trwałego opuszczenia lokalu nr przy Al. (...) w G. przez J.D. , co wobec braku konstatacji organu administracji skutkuje niemożnością uznania tego faktu za udowodniony; e) art. 107 § 2 i 3 k.p.a. poprzez dowolność w wydaniu decyzji przez niedostateczne i niepełne uzasadnienie decyzji, z którego nie wynika dlaczego ten sam stan faktyczny i prawny uzasadnia różne odmienne od organu I instancji zapatrywanie organu odwoławczego; f) art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wskazania w uzasadnieniu skarżonej decyzji przyczyn, dla których organ odmówił dowodowi w postaci wyjaśnień J.D. wiarygodności i mocy dowodowej; g) art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i uchylenie w całości prawidłowej decyzji organu I instancji, w sytuacji gdy organ II instancji winien był na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymać w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu skarżący podkreślił, że sprawa o przywrócenie posiadania lokalu stanowi zagadnienie wstępne w stosunku do administracyjnej sprawy o wymeldowanie, co uzasadnia zawieszenie tego postępowania na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. Skarżący zarzucił organowi odwoławczemu zaniechanie zawieszenia sprawy administracyjnej. Wskazał na wybrane orzeczenia sądów administracyjnych stanowiące, że nie uznaje się za dobrowolne opuszczenie miejsca pobytu stałego, które nastąpiło na skutek działań osób trzecich, o ile osoba uprawniona we właściwym czasie podjęła skuteczną próbę przywrócenia posiadania na drodze postępowania przed sądem powszechnym. Do oceny zasadności dobrowolności charakteru opuszczenia lokalu nie jest uprawniony organ administracji, lecz sąd powszechny. Ponadto skarżący zarzucił ograniczenie się w uzasadnieniu decyzji jedynie do wskazania, że organ nie przychylił się do argumentacji J.D. , nie wskazując na przyczyny takiego działania, czym naruszono zasadę pogłębionego zaufania. Organ nie wskazał także na jakich dowodach oparł się przy ustalaniu stanu faktycznego, a jakie dowody zostały przez organ uznane za niewiarygodne. Zarzucił organowi także nieudowodnienie, że po stronie skarżącego leżał zamiar trwałego zerwania więzi z miejscem zameldowania, bowiem rozstrzygnięcie podjęto w oparciu o domniemane okoliczności faktycznej, nieudowodnione w postępowaniu wyjaśniającym. W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasową argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2019 r., poz. 2167 ze zm.) sądy administracyjne są właściwe do badania zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych, przy czym Sąd nie może opierać tej kontroli na kryterium słuszności lub sprawiedliwości społecznej. Decyzja administracyjna jest zgodna z prawem, jeżeli jest zgodna z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa materialnego i przepisami prawa procesowego. Stosownie do art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm. – dalej w skrócie jako: "p.p.s.a."), uchylenie decyzji administracyjnej, stwierdzenie jej nieważności lub stwierdzenie wydania decyzji z naruszeniem prawa, następuje tylko w przypadku naruszenia przez organ przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia przepisów postępowania dającego podstawę do wznowienia postępowania lub innego naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zakres kontroli Sądu wyznacza art. 134 § 1 p.p.s.a., zgodnie z którym sąd orzeka w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. W tak określonym zakresie kognicji Sąd uznał, że wniesiona skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem kontroli Sądu w niniejszej sprawie była decyzja Wojewody uchylająca w całości decyzję Prezydenta Miasta orzekającą o odmowie wymeldowani skarżącego z pobytu stałego z lokalu położonego w G. przy Al. (...) z lokalu o nr i orzekająca o wymeldowaniu go z pobytu stałego pod wskazanym adresem. Materialnoprawną podstawę zaskarżonych decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (t.j.: Dz. U. z 2019 r., poz. 1397 ze zm. – dalej jako: "u.e.l."), a w szczególności art. 35 u.e.l., który stanowi, że organ gminy, o którym mowa w art. 28 ust. 1, wydaje z urzędu lub na wniosek właściciela lub podmiotu wskazanych w art. 28 ust. 2, decyzję w sprawie wymeldowania obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego albo opuścił miejsce pobytu czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania się. Zgodnie natomiast z art. 28 ust. 4 u.e.l. zameldowanie na pobyt stały lub czasowy służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie faktu pobytu osoby w miejscu, w którym się zameldowała. Z treści przywołanych przepisów wynika, że obowiązek wymeldowania powstaje w przypadku opuszczenia miejsca pobytu stałego bez wymeldowania, a działanie takie związane jest z koniecznością utrzymania aktualnych wpisów w ewidencji ludności. Warto w tym miejscu przywołać stanowisko Trybunału Konstytucyjnego w kwestii charakteru i celu obowiązku meldunkowego oraz ewidencji ludności, zaprezentowane w wyroku z dnia 27 maja 2002 r. (sygn. akt K 20/01, publ. OTK- A 2002/3/34): "Niezależnie od zmian sposobu jego realizacji obowiązek meldunkowy służy prawidłowemu wykonywaniu przez organy władzy publicznej ich funkcji. Posiadanie informacji o miejscu zamieszkania i pobytu umożliwia racjonalizację szeregu działań należących do zadań państwa i samorządu terytorialnego. Celem obowiązku meldunkowego jest bowiem zapewnienie prawidłowego funkcjonowania ewidencji ludności. Należy podkreślić, iż ewidencja ludności polegająca na rejestracji danych o miejscu pobytu (adresie) osób służy także ochronie interesów samych zainteresowanych (np. dzięki zameldowaniu można odnaleźć osobę w przypadku dziedziczenia przez nią majątku) oraz ochronie praw osób trzecich (np. wierzycieli w przypadku "przeprowadzki" dłużnika). Oznacza to, że obowiązek meldunkowy uznać należy w świetle Konstytucji za instytucję wynikającą z klauzuli ochrony porządku publicznego, mającą także związek z ochroną praw i interesów jednostki". Ponadto w wyroku tym Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że "ewidencja ludności służy zbieraniu informacji w zakresie danych o miejscu zamieszkania i pobytu osób, a więc rejestracji stanu faktycznego, a nie stanu prawnego. Nie jest ona formą kontroli nad legalnością zamieszkania i pobytu". Mając na uwadze treść art. 28 ust. 4 u.e.l. oraz zaprezentowane stanowisko Trybunału Konstytucyjnego stwierdzić trzeba, że celem instytucji wymeldowania jest przede wszystkim zagwarantowanie, że dane uwidocznione w ewidencji są aktualne i zgodne z rzeczywistością. Postępowanie to ma zatem na celu ustalenie czy dana osoba – w zależności od charakteru posiadanego meldunku – koncentruje nadal pod określonym adresem na stałe czy też czasowo swoje życiowe interesy czy też opuściła miejsce swojego zameldowania na pobyt stały czy czasowy. Kwestie dotyczące znaczenia pojęcia "opuszczenia" przez osobę zameldowaną lokalu w kontekście jej wymeldowania w oparciu o przepisy ustawy o ewidencji ludności, zostały wypracowane m.in. przez orzecznictwo sądowoadministracyjne (także to odnoszące się do uprzednio obowiązującej ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych; t.j.: Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 993 ze zm.). Pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania (art. 25 ust. 1 u.e.l.). Na pojęcie zamieszkiwania składają się dwa elementy, tj. faktyczne przebywanie i zamiar. Opuszczenie miejsca pobytu stałego cechować musi zatem zarówno element faktyczny, polegający na stałym nieprzebywaniu w mieszkaniu, jak i element wolicjonalny, łączony z dobrowolnością zmiany miejsca pobytu. Dla zaistnienia przesłanki opuszczenia miejsca pobytu konieczne jest, aby fizycznemu przebywaniu osoby w innym miejscu niż miejsce pobytu stałego towarzyszył zamiar stałego związania się z tym innym miejscem, urządzenia w nim swego trwałego centrum życiowego (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 kwietnia 2001 r., sygn. akt V SA 3169/00, a także wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego OZ we Wrocławiu z dnia 10 lutego 1989 r., sygn. akt SA/Wr 789/88). Zamiar taki określa się jednak na podstawie obiektywnych, możliwych do stwierdzenia okoliczności. Przez termin "zamiar" w przypadku opuszczenia miejsca pobytu należy rozumieć nie tylko wolę wewnętrzną, ale także wolę dającą się określić na podstawie obiektywnych, możliwych do stwierdzenia okoliczności. Dla jego oceny istotne będzie ustalenie, czy okoliczności istniejące w sprawie potwierdzają wolę wewnętrzną zainteresowanego pozostawania w danym lokalu. Sąd podziela aktualny także na gruncie obowiązującej obecnie ustawy pogląd Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w wyroku z dnia 22 września 2005 r. (sygn. akt IV SA/Wa 600/05), w świetle którego miejsce stałego pobytu danej osoby to miejsce, w którym osoba ta stale realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe, tj. w szczególności mieszka, nocuje, spożywa posiłki, wypoczywa, przechowuje rzeczy niezbędne do codziennego funkcjonowania (odzież, żywność), przyjmuje wizyty członków rodziny lub znajomych, utrzymuje chociażby okazjonalne kontakty z sąsiadami. Przyjąć zatem należy, że opuszczenie miejsca stałego pobytu zachodzi wtedy, gdy dana osoba faktycznie nie przebywa w określonym lokalu, ujawniając jednocześnie zamiar opuszczenia tego lokalu na stałe, związany z założeniem w nowym miejscu ośrodka osobistych i majątkowych interesów. Rezygnacja z przebywania w określonym lokalu może nastąpić w sposób wyraźny - przez złożenie stosownego oświadczenia, ale także w sposób dorozumiany – przez zachowanie, które w sposób nie budzący wątpliwości wyraża wolę danej osoby skoncentrowania swojej aktywności życiowej w innym miejscu. W świetle ugruntowanego orzecznictwa sądów administracyjnych przez opuszczenie lokalu rozumie się fizyczne nieprzebywanie w nim połączone z zamiarem opuszczenia danego lokalu, z jednoczesnym zerwaniem związków z dotychczasowym lokalem i skoncentrowanie swoich interesów osobistych i majątkowych w nowym miejscu. Opuszczenie lokalu musi być oczywiste i trwałe. Innymi słowy chodzi o sytuację, w której osoba fizyczna nie przebywa w lokalu mieszkalnym, w którym miała zorganizowane centrum życiowe, a nieprzebywanie to jest wynikiem woli tej osoby. Rozstrzygając wątpliwości co do charakteru pobytu organ administracji publicznej nie może jednak ograniczyć się do bezkrytycznego przyjęcia oświadczenia osoby, której dotyczy wniosek o wymeldowanie. O kwalifikacji pobytu oznaczonej osoby w konkretnym lokalu mieszkalnym decyduje bowiem nie tylko treść oświadczenia składanego przez stronę postępowania, ale całokształt okoliczności faktycznych sprawy wykazujących to, jaki jest rzeczywisty zamiar osoby podlegającej obowiązkowi meldunkowemu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 2408/12). Przenosząc powyższe uwagi na grunt przedmiotowej sprawy Sąd uznał, że należy zgodzić się z Wojewodą, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwalał na ustalenie i przyjęcie, iż skarżący nie zamieszkuje w lokalu położonym w G. przy Al. (...), a całokształt okoliczności faktycznych sprawy – wbrew twierdzeniom skarżącego - wskazuje, że opuszczenie lokalu miało charakter trwały oraz dobrowolny. Z analizy materiału dowodowego przeprowadzonej - w ocenie Sądu - przez organ zgodnie z art. 80 k.p.a. wynika, że skarżący w dniu 11 października 2019 r. opuścił sporny lokal w zgodzie z własną wolą, przenosząc swoje rzeczy do domu swojej żony, a przy tym demontując też część wyposażenia lokalu nr położonego w G. przy Al. (...) (umywalka, drzwi do szafy). Małżonka skarżącego, z którą wspólnie wymieniony od lat zamieszkiwał w przedmiotowym lokalu, przed wyprowadzką nabyła nieruchomość, w której - jak sam skarżący twierdził - ma zamiar również mieszkać, tym samym wskazując na to, że nowo nabyty dom stanowi dla niego niewątpliwie centrum życiowym. Zgodzić się zatem należy z organem, że skarżący (wraz z żoną) musiał zaplanować przeprowadzkę już wcześniej do nowego domu, z wyprzedzeniem zorganizować transport i przeprowadzić wraz z żoną większość ruchomości (nawet demontując elementy trwałego wyposażenia dotychczas zamieszkiwanego lokalu), co należy bezspornie ocenić jako wyraz zamiaru trwałego opuszczenia przedmiotowego lokalu i skoncentrowania swojego centrum życiowego – co zresztą naturalne i przekonujące – w nabytej przez żonę i wraz z żoną nieruchomości. W opisanych okolicznościach naturalnym wydawać się także może, że właścicielka mieszkania – matka skarżącego (H.D.), mając na względzie przyszłą ochronę swoich dóbr zdecydowała się na wymianę zamków. Z akt sprawy wynika, że konflikt skarżącego z matką trwa od kilku lat i ma podłoże finansowe (dotyczy kwestii wykupu przedmiotowego lokalu na własność przez matkę, następnie jego zbycia, ustalenia wysokości udziałów małżonków J.D. i A. P. –D. w nakładach na lokal i ich zwrotu oraz warunków partycypacji w kosztach utrzymania nieruchomości do czasu jej zbycia). H.D. do czasu opróżnienia lokalu i wyprowadzki J.D. nie utrudniała mu dostępu do nieruchomości, jednakże w dniu 11 października 2019 r. skarżący zrealizował planowaną decyzję o wyprowadzce z mieszkania matki, nosząc się z zamiarem trwałego przeniesienia swoich spraw życiowych w inne miejsce stałego pobytu, czego dowodzi fakt zabrania przez skarżącego z przedmiotowego lokalu w dniu 11 października 2019 r. wszystkich swoich rzeczy osobistych, i ich przeniesienia do nowo nabytego przez jego małżonkę domu. Zgodzić się przy tym należy z organem, że doświadczenie życiowe nie przemawia za tym, by możliwe było koncentrowanie swoich spraw życiowych w dwóch miejscach jednocześnie, tj. tak jak w tym przypadku - w dotychczasowym lokalu, z którego faktycznie wyprowadzono rzeczy codziennego i osobistego użytku, a także zdemontowano elementy trwałego wyposażenia lokalu (np. umywalkę) a w którym mieszka matka skarżącego, z którą ten pozostaje skonfliktowany oraz w lokalu, w którym mieszka żona skarżącego i do którego zostały przewiezione wszystkie rzeczy osobiste skarżącego. W okolicznościach niniejszej sprawy przyjąć należy – tak jak uczynił to organ odwoławczy - że skarżący w dniu 11 października 2019 r. opuścił przedmiotowy lokal z zamiarem koncentracji swoich interesów życiowych w innym miejscu pobytu, tj. w domu nabytym przez jego małżonkę, a opuszczenie dotychczasowego miejsca stałego pobytu nosiło – w zaistniałych okolicznościach sprawy – charakter trwały i dobrowolny. Podkreślić w tym miejscu należy, że sam fakt wniesienia przez skarżącego powództwa posesoryjnego nie może automatycznie świadczyć, iż zerwanie więzi z dotychczasowym miejscem pobytu stałego nie miało charakteru dobrowolnego (a nastąpiło na skutek bezprawnego działania osób trzecich). Okoliczność toczącego się przed sądem powszechnym sporu posesoryjnego podlega każdorazowo ocenie organów w toku prowadzonego postępowania i – co należy podkreślić w odniesieniu do formułowanego w skardze zarzutu naruszenia art. 7 w zw. z art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. – stanowi element stanu faktycznego, który organ powinien wziąć pod uwagę przy ocenie zaistnienia przesłanek z art. 35 u.e.l., nie zaś traktować takiej okoliczności jako "zagadnienie wstępne", stanowiące przesłankę do obligatoryjnego zawieszenia postępowania na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. Żaden szczególny przepis nie uzależnia bowiem wydania decyzji w sprawie wymeldowania od zakończenia równolegle toczącego się postępowania posesoryjnego w sądzie powszechnym. Jeżeli wyrok sądu powszechnego rozstrzygający sprawę przywrócenia naruszonego posiadania został wydany przed rozstrzygnięciem sprawy o wymeldowanie, organ administracji jest niewątpliwie zobowiązany wziąć to orzeczenie pod uwagę, oceniając zaistnienie przesłanek z art. 35 u.e.l., natomiast w sytuacji, gdy sprawa o przywrócenie posiadania nie została zakończona przed wydaniem decyzji w sprawie o wymeldowanie, samo żądanie przez daną osobę udzielenia jej przez sąd cywilny ochrony posesoryjnej danego lokalu może mieć wpływ na ocenę przez organ meldunkowy przesłanki dobrowolności opuszczenia przez nią tego lokalu. Wytoczenie powództwa posesoryjnego (art. 344 § 1 k.c.) może bowiem wskazywać na fakt, iż dana osoba, korzystając z tego środka prawnego, stara się powrócić do lokalu, z którego wbrew swojej woli została usunięta (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 18 kwietnia 2002 r., sygn. akt V SA 2353/01; z dnia 12 lipca 2011 r., sygn. akt II OSK 1181/10 oraz z dnia 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II OSK 900/15). W ocenie organu odwoławczego okoliczności opuszczenia lokalu w dniu 11 października 2019 r. (sposób opuszczenia lokalu przez skarżącego oraz przeniesienie koncentracji jego interesów życiowych wraz z żoną w innym miejscu) potwierdzają w istocie wolę swobodnego opuszczenia lokalu przez skarżącego, natomiast skarżący w toku postępowania, do dnia wydania decyzji przez Wojewodę, nie przedstawił orzeczenia sądu w toczącej się sprawie posesoryjnej o sygn. akt (...). Mając powyższe na uwadze – wbrew podniesionym w skardze zarzutom naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. – należy stwierdzić, że w sprawie został zebrany wystarczający do jej rozpoznania i rozstrzygnięcia materiał dowodowy, a organ odwoławczy dokonał jego wyczerpującego rozpatrzenia, natomiast motywy wydanego przez ten organ rozstrzygnięcia zostały w sposób przekonujący zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wyjaśnić w tym miejscu należy, że z istoty postępowania instancyjnego (odwoławczego) oraz kompetencji orzeczniczej organu odwoławczego określonej w art. 138 k.p.a. wynika, że rolą tego organu jest ponowne rozpoznanie sprawy administracyjnej w jej całokształcie i ponowne jej rozstrzygnięcie. Oznacza to, że w kompetencji organu odwoławczego zawiera się konieczność ponownej i pełnej analizy materiału dowodowego, ewentualnego uzupełnienia tego materiału, i w zależności od wyników przeprowadzenia tej analizy, wydania rozstrzygnięcia: umarzającego postępowanie odwoławcze (art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a.) bądź utrzymującego w mocy pierwszoinstancyjne rozstrzygnięcie (art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.) albo uchylającego to rozstrzygnięcie i w konsekwencji – w zależności od okoliczności sprawy – przekazującego sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji (art. 138 § 2 k.p.a.) albo umarzającego postępowanie I instancji (art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. in fine) albo orzekającego co do istoty sprawy (art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. ab initio), co miało miejsce w rozpoznawanej sprawie. Organ odwoławczy właśnie odmiennie aniżeli organ I instancji ocenił stan faktyczny sprawy na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, dokonując zmiany pierwszoinstancyjnego rozstrzygnięcia, które w świetle argumentacji zawartej w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, należy uznać za zgodne z prawem. Mając to na uwadze Sąd nie znalazł żadnych podstaw do uwzględnienia skargi, co skutkowało – na podstawie art. 151 p.p.s.a. - jej oddaleniem. Powołane w treści niniejszego uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło