II GSK 270/22

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-04-01

Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Małgorzata Rysz, Tomasz Smoleń

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sporządzenie opinii lub recenzji habilitacyjnej na potrzeby postępowania o nadanie stopnia naukowego doktora habilitowanego stanowi umowę o dzieło, a osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług?
Ratio decidendi
Sporządzenie recenzji dorobku naukowego habilitanta lub opinii w sprawie nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego jest dziełem w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego i ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Taki rezultat pracy jest konkretny, weryfikowalny, oryginalny i stanowi efekt intelektualny, co odróżnia go od umowy zlecenia lub świadczenia usług, gdzie istotne są starania, a niekoniecznie osiągnięcie konkretnego rezultatu. Osoba wykonująca takie czynności nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego osoby wykonującej czynności związane ze sporządzaniem opinii lub recenzji habilitacyjnych. Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że umowy nazwane umowami o dzieło, w rzeczywistości są umowami zlecenia, a co za tym idzie, osoba wykonująca te czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wydał decyzję ustalającą podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił tę decyzję, uznając sporne umowy za umowy o dzieło. Prezes NFZ złożył skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń (spr.) po rozpoznaniu w dniu 1 kwietnia 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 października 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 1530/21 w sprawie ze skargi (...) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (... ) r. nr (...) w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z dnia 4 października 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 1530/21 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sprawie ze skargi (...) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia (...) r. nr (...) w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w punkcie 1. uchylił zaskarżoną decyzję; w punkcie 2. umorzył postępowanie administracyjne; w punkcie 3. zasądził od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz (...) w (...) zwrot kosztów postępowania. Sąd I instancji orzekał w następujących okolicznościach sprawy: W dniu (...) r. do Kujawsko - Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Kujawsko – Pomorski OW NFZ) wpłynął wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Olsztynie (dalej: ZUS) o objęcie (...) (dalej: zainteresowany, uczestnik, ubezpieczony) obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów, nazwanych umowami o dzieło, zawartych z (...) w (...) (dalej: skarżący, płatnik składek). Pismem z (...) r. ZUS poinformował Kujawsko – Pomorski OW NFZ, że w toku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek ustalono, że w okresach: od 1 września 2016 r. do 29 września 2016 r. i od 24 listopada 2016 r. do 24 listopada 2016 r. zainteresowany nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów, nazwanych umowami o dzieło, a uznanych przez ZUS za umowy zlecenia. Wskazał, że na podstawie Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS ustalono, że ubezpieczony w okresie wykonywania umów zgłoszony był do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego z innego tytułu i osiągał przychód w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w danych roku kalendarzowym. Pismami z (...) r. Kujawsko - Pomorski OW NFZ zawiadomił zainteresowanego oraz płatnika składek o wszczęciu na wniosek ZUS postępowania w ww. sprawie. Przed wydaniem decyzji strony nie zajęły stanowiska w sprawie. Pismem z (...) r. pełnomocnik płatnika składek wniósł o umorzenie postępowania na podstawie art. 105 § 1 k.p.a. z uwagi na jego bezprzedmiotowość oraz uzupełnienie materiału dowodowego o decyzję ZUS wydaną w dniu (...) r. i opinię prawną prof. UMK dr hab. (....) z (...) r. Decyzją z (...)r., Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ, organ) ustalił, że zainteresowany w okresie od 1 września 2016 r. do 29 września 2016 r. i w okresie od 24 listopada 2016 r. do 24 listopada 2016 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych z płatnikiem składek umów o świadczenie usług. W odniesieniu do wniosku płatnika o umorzenie postępowania Prezes NFZ, przywołując treść art. 105 § 1 i 2 k.p.a, stwierdził, że w niniejszej sprawie brak jest podstaw do odstąpienia od wydawania decyzji a zatem obowiązany jest do kontynuowania prowadzonego postępowania i wydania decyzji merytorycznej. W ocenie Prezesa NFZ, należało uznać, że wolą stron było w tym przypadku świadczenie usług na zlecenie płatnika składek a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania były istotne dla realizacji umowy. Czynności zaś nie mogą być przedmiotem umowy o dzieło. Skarżący, nie zgadzając się ze stanowiskiem Prezesa NFZ, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję. W uzasadnieniu skargi rozwinięto powyższe zarzuty, przedstawiając argumentację prawną na ich poparcie. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczas wyrażone stanowisko w treści zaskarżonego rozstrzygnięcia. Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga jest zasadna. Kwestią sporną w sprawie był charakter prawny umów, w związku z czym istota sprawy sprowadza się do zweryfikowania treści postanowień umownych i stanowisk stron, a następnie udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy przedmiotowe umowy zawierają essentialia negotii, pozwalające na uznanie ich, zgodnie z nazewnictwem przyjętym przez strony, za umowy o dzieło czy też stanowiły, zgodnie ze stanowiskiem organu, inny typ umowy - umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd I instancji uznał, że stanowisko organu wyrażone w zaskarżonej decyzji odnośnie do charakteru zawartych przez skarżącego i uczestnika postępowania umów jest nieprawidłowe, gdyż sporne umowy zakładają osiągnięcie przez uczestnika postępowania konkretnego rezultatu, w wyniku przeprowadzenia analizy dorobku naukowego habilitanta i dokonania jego oceny w formie sporządzonej opinii lub recenzji habilitacyjnej, która to procedura (nadawania stopnia naukowego) jest określona przepisami o szkolnictwie wyższym. Sąd I instancji podkreślił, że przeprowadzenie właściwej analizy dorobku naukowego habilitanta, jako stanowiącego znaczny wkład w rozwój określonej dyscypliny naukowej i opracowanie na tej podstawie dokumentu, w postaci opinii/recenzji habilitacyjnej, wymagało nie tylko posiadania przez ubezpieczonego niezbędnej wiedzy i umiejętności, ale przede wszystkim znacznej samodzielności i poważnego z jego strony wkładu intelektualnego w ocenie indywidualnych osiągnięć naukowych osoby ubiegającej się o stopień doktora habilitowanego. Sąd I instancji wskazał, że ocena działalności naukowej habilitanta, dokonana w formie opinii/recenzji habilitacyjnej wraz z wnioskami, ma cechy dokumentu urzędowego, stanowi bowiem jeden z istotnych elementów procedury nadawania stopni naukowych. Zakłada zatem z góry osiągnięcie określonego rezultatu, który - co należy podkreślić - pozostaje uzależniony od stanowiska ubezpieczonego (opinia negatywna lub pozytywna). Sąd I instancji doszedł do wniosku, że przedmiot spornych umów wskazuje na wolę stron zawarcia umów o dzieło, w rozumieniu w art. 627 K.c. Nie można bowiem uznać, że istotą umów pozostawało jedynie staranne dążenie ubezpieczonego do osiągnięcia pewnego rezultatu. Gdyby bowiem ubezpieczony nie sporządził dokumentu końcowego z przeprowadzonej analizy naukowej dorobku habilitanta, w formie określonej w umowie, nie wykonałby tej umowy, choćby dokonał oceny z najwyższą starannością. Wobec tego należy uznać, że to określony rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umowy stron, zawartej i ukształtowanej w granicach zakreślonych przez prawo i naturę (właściwość) danego stosunku prawnego. WSA wskazał, że z art. 645 K.c. wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są często osobiste przymioty wykonawcy. Tymczasem bezpośrednio z przepisów o szkolnictwie wyższym i nauce wynika, jakie przymioty musi posiadać osoba, której można zlecić przygotowanie opinii habilitacyjnej. Oznacza to w praktyce, iż oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy (dzieła) ma wykonywać osobiście starannie wybrana i wyselekcjonowana osoba, posiadająca przynajmniej stopień naukowy doktora habilitowanego (lub jego odpowiednik). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są już tak istotne. Sąd I instancji argumentował, że kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która występuje w umowach dotyczących opinii naukowych, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 K.c. Z postanowień spornej umowy wynika, że wynagrodzenie przysługiwało ubezpieczonemu jedynie za wykonanie dzieła i – co wymaga podkreślenia - było wypłacone dopiero po odbiorze dzieła. Wynagrodzenie to było określane kwotowo. Wynika z tego, że wynagrodzenie przysługiwało ubezpieczonemu nie za samo podejmowanie określonych czynności, ale za wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu, w postaci opinii/recenzji habilitacyjnej. Termin wypłaty wynagrodzenia został uzależniony od odbioru dzieła, co stanowi rozwiązanie typowe dla umowy o dzieło, w ramach której zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia. Podkreślić należy, że samo podjęcie przez ubezpieczonego działań zmierzających do opracowania rzeczonej opinii/recenzji, ale bez ich wykonania lub skończenia, tj. niewytworzenia określonego w umowie dokumentu, niezależnie od przyczyn niewykonania dzieła, nie jest podstawą do wypłacenia wynagrodzenia. Ubezpieczony ponosił więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Zdaniem Sądu I instancji zarówno opinia, jak i recenzja habilitacyjna posiada wszelkie istotne elementy dzieła, gdyż stanowi efekt badań nad dorobkiem habilitanta, przy czym nie jest możliwe skonstruowanie opinii/recenzji przy pomocy innych źródeł naukowych, co przesądza o jej oryginalnym charakterze. Przedmiotowa opinia, jak i recenzja, z chwilą jej powstania, istnieje ponadto w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić ją od innych opinii/recenzji, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, gdyż rezultat ten jest konkretny i widoczny, bo publikowany w toku procedury habilitacyjnej. Sporządzenie opinii/recenzji habilitacyjnej polega przy tym na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, nie ma charakteru pracy ciągłej, ani nie jest usługą edukacyjną, gdyż zarówno opinia, jak i recenzja stanowi dzieło samoistne, niezależne i oryginalne, od którego w znacznej mierze zależy uznanie (lub nie uznanie) dorobku naukowego habilitanta za zadowalający. Z tego też powodu sporządzanie opinii/recenzji w przewodach habilitacyjnych należy niewątpliwie zaliczyć do zakresu twórczości naukowej. Od przedmiotowego wyroku organ złożył skargę kasacyjną, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Skargę kasacyjną oparto na obu podstawach kasacyjnych przewidzianych w art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, dalej: p.p.s.a.) zarzucając: - na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 7 i 77 k.p.a. przez sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym i ustalenie, że sporne umowy były umowami o dzieło oraz art. 80 k.p.a., przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że sporne umowy były umowami o dzieło, w sytuacji, gdy na podstawie całokształtu okoliczności sprawy, należało wyciągnąć wniosek, że przedmiotowe umowy były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu; - na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jednolity: Dz. U. z 2021 r. poz. 1285 ze zm.) - (dalej: ustawa o świadczeniach) przez jego niezastosowanie dla zakwalifikowania spornych umów jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu i w konsekwencji przyjęcie, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług; - na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 627 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji nieuzasadnione przyjęcie, iż sporne umowy należy zakwalifikować jako umowy o dzieło. Argumenty na poparcie powyższych zarzutów zostały przedstawione w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna podlegała oddaleniu. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że zgodnie z art. 182 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, gdy strona, która ją wniosła zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej nie zażądały przeprowadzenia rozprawy. W rozpoznawanej sprawie, wnoszący skargę kasacyjną Prezes NFZ zrzekł się przeprowadzenia rozprawy, a skarżący w terminie 14 dni od otrzymania odpisu skargi kasacyjnej nie wniósł o przeprowadzenie rozprawy. Wobec tego NSA rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzyosobowym. W myśl art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej, bowiem według art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 p.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., I OPS 10/09, opubl. ONSAiwsa z 2010 r. Nr 1, poz. 1). W niniejszej sprawie żadnej z wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania Sąd się nie dopatrzył, wobec czego kontrola ograniczyć się musiała wyłącznie do zbadania zawartych w skardze kasacyjnej zarzutów. Zaznaczyć wypada, że sporządzenie skargi kasacyjnej jest ograniczone tzw. przymusem radcowsko-adwokackim, sama zaś skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem zaskarżenia orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych, skoro w myśl art. 176 p.p.s.a. powinna czynić zadość wymaganiom przepisanym dla pisma w postępowaniu sądowym oraz zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia ze wskazaniem czy jest ono zaskarżone w całości, czy w części, przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia lub zmiany. Przytoczenie podstaw kasacyjnych i prawidłowe ich uzasadnienie ma istotne znaczenie z tej przyczyny, że Naczelny Sąd Administracyjny, jak to uprzednio wskazano, jest co do reguły związany tymi zarzutami. Oparcie skargi kasacyjnej na obu podstawach kasacyjnych z reguły wymusza rozpoznanie w pierwszej kolejności zarzutów procesowych, albowiem tylko wówczas, gdy stan faktyczny sprawy został poprawnie ustalony i nie doszło do mających wpływ na wynik sprawy naruszeń procesowych, można przejść do oceny zastosowania i wykładni prawa materialnego (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 maja 2013 r., I OSK 2355/11, LEX nr 1328094). Powołanie się na naruszenie przepisów postępowania, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. oznacza, że zarzut naruszenia przepisów postępowania może zostać uwzględniony jedynie wtedy, gdy uchybienie sądu mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Użycie przez ustawodawcę słowa "wpływ" oznacza, że pomiędzy uchybieniem procesowym, a wydanym w sprawie orzeczeniem podlegającym zaskarżeniu powinien zachodzić związek przyczynowy. Skarżący kasacyjnie winien zatem wskazać na te przepisy p.p.s.a., które miały zostać naruszone przez sąd I instancji i wskazać, że gdyby ich nie naruszono, to prawdopodobnie wynik postępowania byłby inny. Tymczasem, powołując się na przepis art. 174 pkt 2 p.p.s.a. i podnosząc zarzuty naruszenia przepisów postępowania, strona skarżąca kasacyjnie sprowadza te zarzuty wyłącznie do naruszenia przepisów art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. Nie ulega wątpliwości, że przepisów tych nie stosował sąd wojewódzki, albowiem są one skierowane do organów administracji publicznej. Ponadto, zarzucając naruszenie powyższych przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, autor skargi kasacyjnej nie wskazał na czym te naruszenia miałyby polegać. Dlatego, uwzględniając nawet motywy uzasadnienia uchwały Pełnego Składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 października 2009 r., I OPS 10/09, tak sformułowanego zarzutu opartego na przepisie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. podzielić nie można. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, zauważyć należy, że zarzuty naruszenia art. 734 § 1 k.c. w związku z art. 750 k.c. i art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach oraz art. 627 k.c. są ze sobą ściśle powiązane i mają zasadnicze znaczenie w sprawie. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty naruszenia prawa materialnego nie zasługują na uwzględnienie. Skład rozpoznający tę sprawę podziela argumentację przyjętą w podobnych sprawach i przy podobnych zarzutach przez NSA w wyrokach: z 7 grudnia 2021 r. sygn. akt II GSK 2216/21, z 11 stycznia 2022 r. sygn. akt II GSK 2576/21 i sygn. akt II GSK 2233/21 oraz z 15 marca 2022 r. sygn. akt II GSK 2683/21 w sprawach skarg kasacyjnych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Sąd I instancji dokonał prawidłowej wykładni przepisów art. 734 § 1 k.c., art. 750 i art. 627 k.c. w związku z art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach. Trafnie uznał, że sporządzenie recenzji dorobku naukowego na potrzeby postępowań w sprawie nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego, jak również sporządzenie opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego jest dziełem w rozumieniu przepisów ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej i przepisów kodeksu cywilnego. Zatem osoba sporządzająca takie dzieło nie podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu w ramach umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu, jak oczekiwałby organ. W ocenie NSA nie można podzielić stanowiska skarżącego kasacyjnie Prezesa NFZ, które kwestionuje samodzielność, twórczy charakter i brak rezultatu (dzieła) w przypadku sporządzenia opinii o dorobku naukowym. Wymóg oznaczenia dzieła został przewidziany przez ustawodawcę w art. 627 k.c. W zdefiniowanej w tym przepisie umowie o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Wymóg zindywidualizowania dzieła w umowie o dzieło jest podkreślany w orzecznictwie. Jak stwierdził Sąd Najwyższy (SN) przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi (zob. postanowienia SN: z 7 października 2020 r., sygn. akt II UK 329/19; z 29 września 2020 r., sygn. akt II UK 257/19, Legalis). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 16 września 2020 r. sygn. akt III AUa 149/20, Legalis). Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 nr 4, poz. 63; wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 19 września 2017 r. sygn. akt III AUa 88/17; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 11 stycznia 2018 r. sygn. akt III AUa 103/17, Legalis). W orzecznictwie sądowym podkreśla się, że zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła/rezultatu stanowi element charakterystyczny (określany niekiedy także jako konstytutywny) umowy o dzieło, pozwalający odróżnić tę umowę od innych umów zaliczanych w ramach typologii kodeksowej do kategorii świadczenia usług. Dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 10 kwietnia 2018 r. sygn. akt III AUa 879/17, Legalis). Dzieło ma być określone precyzyjnie, a rezultat, na który umówiły się strony, ma być określony z góry, obiektywnie osiągalny i pewny. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła. W orzecznictwie przyjmuje się, że dziełem są również rezultaty niematerialne, stanowiące utwory w rozumieniu prawa autorskiego, które mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub, gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie SN z 9 października 2012 r., sygn. akt II UK 125/12; wyrok SN z 3 listopada 1999 r. sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001, nr 4, poz. 63). Przedmiotem prawa autorskiego, czyli utworem jest wyłącznie skonkretyzowany sposób wyrażenia, podlegający poznaniu (percepcji) osób trzecich, któremu została nadana określona treść (E. Laskowska-Litak, Przedmiot prawa autorskiego w: Ustawy autorskie. Komentarze, t. I, red. R. Markiewicz, Warszawa 2021, s. 64). W rozpoznawanej sprawie recenzja dorobku naukowego habilitanta jak i opinie habilitacyjne spełniają wszystkie wskazane wcześniej cechy, zatem jest dziełem w rozumieniu art. 627 k.c., a nie rezultatem osiągniętym w ramach starannego działania. Zgodzić należy się z Sądem I instancji, że z treści ocenianych umów wynika, że zakłada ona osiągnięcie przez uczestnika postępowania konkretnego rezultatu, w wyniku przeprowadzenia analizy dorobku naukowego habilitanta i dokonania jego oceny w formie sporządzonej opinii habilitacyjnej, procedury określonej przepisami o szkolnictwie wyższym. Sąd I instancji zasadnie zwrócił uwagę, że z art. 645 k.c. wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są często osobiste przymioty wykonawcy. Tymczasem bezpośrednio z przepisów o szkolnictwie wyższym i nauce wynika, jakie przymioty musi posiadać osoba, której można zlecić przygotowanie opinii habilitacyjnej. Oznacza to w praktyce, że oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy (dzieła) ma wykonywać osobiście starannie wybrana i wyselekcjonowana osoba, posiadająca przynajmniej stopień naukowy doktora habilitowanego (lub jego odpowiednik). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są już tak istotne. Według ocenianej umowy wynagrodzenie przysługiwało ubezpieczonemu nie za samo podejmowanie określonych czynności, ale za wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu, w postaci opinii habilitacyjnej (art. 632 § 1 k.c.). Zachodziły zatem uzasadnione podstawy by uznać, że opinia habilitacyjna posiada wszelkie istotne elementy dzieła, gdyż stanowi efekt badań nad dorobkiem habilitanta, przy czym nie jest możliwe skonstruowanie opinii przy pomocy innych źródeł naukowych, co przesądza o jej oryginalnym charakterze. Przedmiotowe opinie, z chwilą ich powstania, istnieją ponadto w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych opinii lub przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, gdyż rezultat ten jest konkretny i widoczny, bo publikowany w toku procedury habilitacyjnej. Sporządzenie opinii habilitacyjnej polega przy tym na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, nie ma charakteru pracy ciągłej, ani nie jest usługą edukacyjną, gdyż opinia stanowi dzieło samoistne, niezależne i oryginalne, od którego w znacznej mierze zależy uznanie (lub nie uznanie) dorobku naukowego habilitanta za zadowalający. Takiej oceny skarga kasacyjna skutecznie nie podważa. W tym stanie postawione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego uznać należało za nieusprawiedliwione. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło