III OSK 5028/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-02-10
Skład orzekający: Małgorzata Masternak - Kubiak, Rafał Stasikowski, Mariusz Kotulski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych posiadał kompetencje do wszczęcia postępowania w sprawie przetwarzania danych osobowych, które rozpoczęło się i zakończyło przed wejściem w życie RODO, na podstawie przepisów ustawy o ochronie danych osobowych z 1997 r. lub innych przepisów?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nie miał kompetencji do wszczęcia postępowania w sprawie przetwarzania danych osobowych, które rozpoczęło się i zakończyło przed 25 maja 2018 r. Sąd stwierdził, że art. 99 ust. 1 RODO stanowi, iż rozporządzenie ma zastosowanie od 25 maja 2018 r., a przepisy ustawy z 1997 r. o ochronie danych osobowych zachowały moc jedynie w ograniczonym zakresie dotyczącym zapobiegania i zwalczania przestępczości, co nie miało zastosowania w niniejszej sprawie. W związku z brakiem kompetencji organu, odmowa wszczęcia postępowania była uzasadniona.Stan faktyczny
B.P. złożyła skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) na udostępnienie jej danych osobowych przez Sąd Rejonowy w J. na rzecz osób nieuprawnionych. Prezes UODO odmówił wszczęcia postępowania, wskazując, że proces przetwarzania danych rozpoczął się i zakończył przed 25 maja 2018 r., a zatem RODO nie ma zastosowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę B.P. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną od wyroku WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Małgorzata Masternak - Kubiak Sędziowie: sędzia NSA Rafał Stasikowski sędzia del. WSA Mariusz Kotulski (spr.) po rozpoznaniu w dniu 10 lutego 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej B.P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 grudnia 2020 r. sygn. akt II SA/Wa 1389/20 w sprawie ze skargi B.P. na postanowienie Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] czerwca 2020 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 14 grudnia 2020 r., sygn. akt II SA/Wa 1389/20 oddalił skargę B. P. na postanowienie Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] czerwca 2020 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania.
W uzasadnieniu Sąd przedstawił następujący stan faktyczny i prawny sprawy:
W dniu 6 maja 2020 r. do Urzędu Ochrony Danych Osobowych wpłynęła skarga B. P. na udostępnienie jej danych osobowych, w tym informacji o stanie zdrowia, przez Sąd Rejonowy w J., na rzecz osób nieuprawnionych.
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, działając na podstawie art. 61 a § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r. poz. 256) w zw. z art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 1781), postanowieniem z [...] czerwca 2020 r., znak [...] odmówił wszczęcia postępowania w przedmiotowej sprawie.
Organ wyjaśnił, że proces przetwarzania danych osobowych przez skarżony podmiot rozpoczął się i zakończył przed 25 maja 2018 r. Artykuł 99 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE, Dz.U. UE L. 2016.119.1, dalej: RODO) wprost wskazuje, że niniejsze rozporządzenie ma zastosowanie od dnia 25 maja 2018 r. W związku z tym, przepisy RODO mają zastosowanie wyłącznie w sprawach, w których skargę wniesiono od 25 maja 2018 r. i w tej dacie kwestionowany proces przetwarzania danych osobowych trwał.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazanym na wstępie wyrokiem oddalił skargę B. P. na ww. postanowienie organu.
Sąd I instancji w podsumowaniu uzasadnienia wyjaśnił, że opisane w treści skargi zdarzenie nie może być rozpatrywane w toku postępowania administracyjnego zmierzającego do wydania decyzji w oparciu o przepisy RODO. Proces przetwarzania danych osobowych przez skarżony podmiot rozpoczął się i zakończył przed 25 maja 2018 r. Artykuł 99 ust. 1 RODO, wprost wskazuje, że niniejsze rozporządzenie ma zastosowanie od dnia 25 maja 2018 r.
W konstatacji, Sąd I instancji podzielił stanowisko, że Prezes Urzędu może podejmować jedynie takie działania, które mieszczą się w posiadanych przez niego kompetencjach na podstawie art. 58 ust. 2 RODO. Skoro więc skarżąca wystąpiła z żądaniem, które nie mieści się w kompetencjach przyznanych Prezesowi UODO, to w ocenie WSA w Warszawie ziściła się przesłanka odmowy wszczęcia postępowania z "innych uzasadnionych przyczyn".
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła B. P., zarzucając:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego mogących mieć wpływ na wynik postępowania a to:
- art. 1 § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 137) w zw. z art. 7, 77, 80, 107 § 3 ustawy z 14.6.1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 735), poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i zaniechanie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wnikliwej kontroli legalności zaskarżonej decyzji oraz oddalenie skargi, pomimo, że w toku postępowania administracyjnego organ nie dokonał pełnego postępowania dowodowego, opierając swoje orzeczenie jedynie na własnych poglądach, nie zaś na określonych przepisach prawa materialnego, jak też brak rzeczywistego uzasadnienia faktycznego wydanych decyzji;
- art. 175 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1781) poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że przedmiotowa sprawa nie mieści się w zakresie kompetencji organu ochrony danych osobowych, których ustawodawca nie uchylił w związku z wejściem w życie nowej ustawy o ochronie danych osobowych dnia 25 maja 2018 r., w tym uprawnień kontrolnych, przebiegu kontroli, konsekwencji naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych oraz możliwości złożenia do organu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, a także skargi na decyzję do sądu administracyjnego, składania do organu powołanego do ścigania przestępstw zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, kierowania wniosków i wystąpień, wnioskowania o dokonanie sprawdzeń i sporządzanie sprawozdań przez administratora bezpieczeństwa informacji, składania rocznego sprawozdania ze swej działalności, a także pomocniczego stosowania kpa - art. 14-22 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych,
- art. 58 ust. 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (zw. dalej RODO) poprzez uznanie, iż w sytuacji, gdy postępowanie w przedmiotowej sprawie zostało wszczęte po dniu wejścia w życie ustawy o ochronie danych osobowych tj. 25 maja 2018r. ww. przepis jest jedyną podstawą uprawnień kompetencyjnych Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, a w konsekwencji błędne uznanie, że brak jest obecnie przepisów uprawniających organ do prowadzenia postępowania w przedmiocie odmowy zgodności działania administratora z przepisami ustawy z 1997 roku, podczas gdy takim przepisem kompetencyjnym jest art. 175 ustawy o ochronie danych osobowych, a konsekwencji naruszenie art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, to jest zasady demokratycznego państwa prawa urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej, a w szczególności wynikającej z niej zasady zaufania obywateli do państwa poprzez przyjęcie, że Prezes Urzędu Ochrony Danych osobowych nie miał kompetencji do działania w przedmiotowej sprawie, co w konsekwencji skutkowało pozbawieniem skarżącej ochrony prawnej,
2. naruszenie przepisów postępowania, mających wpływ na wynik sprawy a to:
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. w związku z art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżący wykazał, iż postępowanie organów administracji publicznej dotknięte było wadami, które uniemożliwiły prawidłowe przeprowadzenie postępowania i ustalenie stanu faktycznego w sprawie, w szczególności zaś organ nienależycie przyjął, że opisane w treści skargi zdarzenie nie może być rozpatrywane w toku postępowania administracyjnego zmierzającego do wydania decyzji w oparciu o przepisy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenie dyrektywy 95/16/WE (ogólne rozporządzenia o ochronie danych),
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 6, 7, 8 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez naruszenie przez organ zasady praworządności wyrażonej w art. 6 k.p.a.; zasady uwzględniania interesu społecznego i słusznego interesu stron wyrażonej w art. 7 k.p.a.; zasady zaufania obywateli do organów władzy publicznej wyrażonej w art. 8 k.p.a. nakładający na organy administracji publicznej obowiązek praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygania sprawy, a także poprzez niewyjaśnienie w sposób budzący zaufanie do organów administracji uzasadnienia faktycznego swojej decyzji, w wyniku której osoba, której dane osobowe były przetwarzane niezgodnie z przepisami nieobowiązującej ustawy o ochronie danych osobowych nie podlega ochronie prawnej,
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 61a § 1 k.p.a., w ten sposób, że Sąd I instancji nie uchylił zaskarżonego postanowienia, pomimo iż zdaniem skarżącej, organ odmawiając wszczęcia postępowania administracyjnego naruszył przepis art. 61a § 1 k.p.a. poprzez błędną wykładnię prowadzącą do uznania, że zachodzą przesłanki, o których mowa w tym przepisie prawa, do odmowy wszczęcia postępowania i w szczególności uznanie, że zaszły "inne uzasadnione przyczyny" uniemożliwiające wszczęcie postępowania, chociaż spełnione zostały wszystkie przesłanki do prowadzenia postępowania i merytorycznego rozstrzygnięcia i brak jest podstaw do przyjęcia, że powodem odmowy wszczęcia postępowania jest brak upoważnienia organu administracji do prowadzenia tego konkretnego postępowania, gdyż nie mieści się to w jego kompetencjach.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu; o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz o rozpoznanie skargi na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 182 § 2 p.p.s.a.
W odpowiedzi na skargę Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych wniósł o jej oddalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skoro w niniejszej sprawie strona skarżąca kasacyjnie – na podstawie art. 176 § 2 p.p.s.a. – zrzekła się rozprawy, a strona przeciwna w ustawowym terminie nie zawnioskowała o jej przeprowadzenie, to rozpoznanie skargi kasacyjnej nastąpiło na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z art. 182 § 2 i 3 p.p.s.a.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpatrywaniu sprawy na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania w wypadkach określonych w § 2, z których żaden w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd ten, w odróżnieniu od wojewódzkiego sądu administracyjnego, nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów postawionych w skardze kasacyjnej.
Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną zostały określone w art.174 p.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 p.p.s.a. przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć niewłaściwe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie, dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. – naruszenie przepisów postępowania – może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w wypadku oparcia skargi kasacyjnej na tej podstawie skarżący powinien nadto wykazać istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.
W niniejszej sprawie strona skarżąca oparła skargę kasacyjną na obu podstawach: naruszeniu przepisów prawa materialnego oraz naruszeniu przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.). Rozpoznając zarzuty skargi kasacyjnej w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że nie są uzasadnione i z tego powodu skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Na wstępie jako niezasadny ocenić należy zarzut naruszenia art. 1 § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych. Otóż przepis art. 1 § 2 p.u.s.a. ma charakter ustrojowy i może stanowić podstawę kasacyjną jedynie w drodze wyjątku, np. gdy sąd dokonał kontroli w sprawie w oparciu o inne kryterium, niż kryterium legalności. Okoliczność, iż strona skarżąca kasacyjnie nie zgadza się ze stanowiskiem i argumentacją Sądu I instancji, przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie uzasadnia zarzutu naruszenia powyższego przepisu. Zwłaszcza, że przedmiotowa sprawa należy do kognicji sądów administracyjnych, została rozpoznana przez właściwy sąd, a fachowy pełnomocnik skarżących nie wskazał w skardze kasacyjnej jakie to inne kryteria kontroli (celowość, rzetelność, gospodarność itd.), zamiast kryterium legalności stosował Sąd I instancji w niniejszej sprawie. W konsekwencji powyższego niezasadny jest także zarzut naruszenia art. 7, 77, 80, 107 § 3 k.p.a. "poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i zaniechanie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wnikliwej kontroli legalności zaskarżonej decyzji oraz oddalenie skargi, pomimo, że w toku postępowania administracyjnego organ nie dokonał pełnego postępowania dowodowego, opierając swoje orzeczenie jedynie na własnych poglądach, nie zaś na określonych przepisach prawa materialnego, jak też brak rzeczywistego uzasadnienia faktycznego wydanych decyzji". Podkreślić należy, że Sąd nie stosuje wprost przepisów regulujących postępowanie przed organami administracji publicznej, stąd też jego związanie tymi przepisami sprowadza się do obowiązku sformułowania oceny prawnej, czy proces podjęcia decyzji stosowania prawa przez organ administracji był prawidłowy. Nie budzi wątpliwości, że sformułowanie tej oceny wymaga odpowiedzi na szereg pytań, pytań takich samych jak te, na które musi odpowiedzieć organ administracji bezpośrednio stosujący te przepisy. To jednak nie wojewódzki sąd administracyjny stosuje te przepisy, lecz posługuje się nimi jedynie, jako matrycą porównawczą, w celu ustalenia, czy postępowanie organu w tym zakresie jest zgodne z ustalonym porządkiem prawnym. I w uzasadnieniu kontrolowanego wyroku Sąd I instancji dał wyraz swojej argumentacji odnosząc się do całokształtu sprawy i materiału dowodowego. Uchybienie przez sąd przepisom regulującym postępowanie organów administracji publicznej ma charakter pośredni i wynikać może jedynie z uchybienia przez sąd I instancji przepisom p.p.s.a. Oznacza to, że procedując wojewódzki sąd administracyjny nie stosuje przepisów k.p.a., lecz kontroluje, czy postępowanie organów odpowiadało tym przepisom. W konsekwencji zarzucając naruszenie przepisów postępowania administracyjnego skarżący kasacyjnie powinien powiązać je z naruszeniem przez Sąd I instancji odpowiednich przepisów postępowania sądowoadministracyjnego – czego nie uczynił, mając na uwadze wyżej poczynione rozważania, że takim przepisem w niniejszej sprawie nie może być art. 1 § 2 p.u.s.a. Dodać należy, że zarzut ten nie został szerzej uargumentowany w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
Niezasadny jest także zarzut naruszenia art. 175 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych. Po pierwsze dlatego, że Sąd I instancji nie stosował tego przepisu (co przyznaje sama skarżąca kasacyjnie), a więc nie mógł go naruszyć. Po drugie art. 1, art. 2, art. 3 ust. 1, art. 4-7, art. 14-22, art. 23-28, art. 31 oraz rozdziały 4, 5 i 7 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2016 r. poz. 922 oraz z 2018 r. poz. 138 i 723) nadal zachowywały swoją moc, ale tylko w odniesieniu do przetwarzania danych osobowych w celu rozpoznawania, zapobiegania, wykrywania i zwalczania czynów zabronionych, prowadzenia postępowań w sprawach dotyczących tych czynów oraz wykonywania orzeczeń w nich wydanych, kar porządkowych i środków przymusu w zakresie określonym w przepisach stanowiących podstawę działania służb i organów uprawnionych do realizacji zadań w tym zakresie, i tylko w terminie do dnia wejścia w życie przepisów wdrażających dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/680 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez właściwe organy do celów zapobiegania przestępczości, prowadzenia postępowań przygotowawczych, wykrywania i ścigania czynów zabronionych i wykonywania kar, w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylającą decyzję ramową Rady 2008/977/WSiSW (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016, str. 89). Co nastąpiło ustawą z 14 grudnia 2018 r. o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości (Dz.U. 2019, poz.125), która co do zasady weszła w życie 6 lutego 2019 r. Skarga B. P. z 1 maja 2020 r. nie dotyczy przetwarzania danych osobowych w celu rozpoznawania, zapobiegania, wykrywania i zwalczania czynów zabronionych, prowadzenia postępowań w sprawach dotyczących tych czynów oraz wykonywania orzeczeń w nich wydanych, kar porządkowych i środków przymusu w zakresie określonym w przepisach stanowiących podstawę działania służb i organów uprawnionych do realizacji zadań w tym zakresie.
W konsekwencji powyższego bezpodstawny jest także zarzut naruszenia art. 58 ust. 2 RODO poprzez uznanie, iż w sytuacji, gdy postępowanie w przedmiotowej sprawie zostało wszczęte po dniu wejścia w życie ustawy o ochronie danych osobowych tj. 25 maja 2018 r., to ww. przepis jest jedyną podstawą uprawnień kompetencyjnych Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Jak wskazano wyżej takim przepisem kompetencyjnym nie jest art. 175 ustawy o ochronie danych osobowych.
Bezzasadny jest zarzut naruszenia przepisów postępowania, mających wpływ na wynik sprawy a to art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. w związku z art. 151 p.p.s.a. Powiązanie zarzutu naruszenia art. 151 i jak i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. jest sformułowane o tyle niepoprawnie, że te dwa przepisy zawierają normy przeciwstawne i art. 145 §1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. nie może zostać naruszony równocześnie z art. 151 p.p.s.a., są to bowiem przepisy wzajemnie się wykluczające, stosowane przez sąd w różnych stanach prawnych. Nadto są to przepisy o charakterze wynikowym tj. ich zastosowanie przez Sąd I instancji jest za każdym razem rezultatem uznania, że w sprawie zaistniało (lub nie zaistniało) tego rodzaju naruszenie przepisów prawa materialnego bądź regulacji procesowej, która uzasadniałaby (lub nie uzasadniałaby) wyeliminowanie z obrotu prawnego zaskarżonego przejawu działania administracji publicznej. Przepisy te określają kompetencje sądu administracyjnego w fazie orzekania. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowane jest stanowisko, że tego typu przepisy nie mogą stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Strona skarżąca kasacyjnie chcąc powołać się na zarzut naruszenia tych przepisów zobowiązana jest bezpośrednio powiązać omawiany zarzut z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym – jej zdaniem – Sąd I instancji uchybił w toku rozpoznania sprawy. Jeśli z wyroku wynika, że Sąd I instancji stwierdził, że skarga nie zasługuje w całości na uwzględnienie, to nie można Sądowi oddalającemu skargę zarzucić naruszenia art. 151 p.p.s.a., a tym bardziej wyłącznie niezastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. a czy c p.p.s.a. Naruszenie tego rodzaju przepisów ogólnych jest zawsze następstwem uchybienia innym przepisom (por. wyroki NSA: z dnia 30 kwietnia 2015 r., I OSK 1701/14, z dnia 29 kwietnia 2015 r., I OSK 1595/14, z dnia 29 kwietnia 2015 r., I OSK 1596/14, z dnia 24 kwietnia 2015 r., I OSK 1088/14, z dnia 8 kwietnia 2015 r., I OSK 71/15, z dnia 9 stycznia 2015 r., I OSK 638/14). Należy bowiem podkreślić – na podstawie analizy sformułowanych zarzutów i uzasadnienia skargi kasacyjnej – że skarżąca kasacyjne nie kwestionuje wykładni powyższych przepisów, lecz ocenę stanu faktycznego sprawy, która doprowadziła Sąd I instancji do oddalenia skargi.
Nie zasługuje na uwzględnienie kolejny zarzut związany z naruszeniem art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 6, 7, 8 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. Po pierwsze w odniesieniu do powyższego zarzutu należy wskazać, że naruszenie przepisów postępowania może przejawiać się w dwóch postaciach: jako błędna wykładnia albo jako niewłaściwe zastosowanie określonego przepisu prawa. Podnosząc zarzut naruszenia przepisu postępowania przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania takiego przepisu wykazać należy, że sąd stosując przepis popełnił błąd subsumcji, czyli że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie nie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia lub zastosowanie, przy czym w wypadku oparcia skargi kasacyjnej na tej podstawie skarżący powinien nadto wykazać istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Wprawdzie skarżący kasacyjnie nie wskazał wyraźnie, czy chodzi mu o niewłaściwą wykładnię wskazanych przepisów, czy o ich błędne zastosowanie, to z treści zarzutów i uzasadniania skargi kasacyjnej należy przyjąć, że chodziło o ich błędną subsumpcję. Po drugie zarzuty związane z naruszeniem wskazanych przepisów postępowania administracyjnego nie zostały szczegółowo uargumentowane w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Tym samym zarzut ten ogranicza się wyłącznie do ogólnego podniesienia naruszenia zasad wyrażonych w tych przepisach oraz tego jak są one rozumiane. Nie został wskazany również przez skarżącego kasacyjnie związek przyczynowy między naruszeniem prawa a wynikiem sprawy, tj. brak wykazania stosowną argumentacją, że gdyby nie doszło w sprawie do zarzucanego naruszenia, to mogłoby zapaść w sprawie inne rozstrzygnięcie niż kwestionowane skargą kasacyjną, że naruszenia prawa były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego rozstrzygnięcia. Nawet sam fakt naruszenia zasad ogólnych k.p.a. nie implikuje w sposób automatyczny istotnego wpływu na wynik sprawy. Po trzecie w świetle wyżej czynionych rozważań niezasadny jest zarzut naruszenia przez organ zasady praworządności wyrażonej w art. 6 k.p.a. Podkreślić jedynie należy, że zgodnie z art. 2 i 7 Konstytucji oraz art. 6 k.p.a. organy administracyjne działają wyłącznie na podstawie prawa i w jego granicach. Tym samym organ administracyjny musi mieć wyraźną podstawę prawna do działania – kompetencję, której nie można domniemywać i która objęta jest tzw. wyłącznością ustawową. W żaden sposób nie doszło do naruszenia zasady uwzględniania interesu społecznego i słusznego interesu stron wyrażonej w art. 7 k.p.a., gdyż zaskarżone postanowienie Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych jest tzw. aktem związanym. Tym samym przy jego wydawaniu nie dochodzi do stosowania uznania administracyjnego, w ramach którego następuje wyważanie interesu społecznego i słusznego interesu stron. W konsekwencji nie sposób zarzucić, że wydając zaskarżone postanowienie organ naruszył zasadę zaufania obywateli do organów władzy publicznej wyrażoną w art. 8 k.p.a. Wreszcie oczywiście bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 107 § 3 k.p.a., ponieważ przepis ten nie ma w ogóle zastosowania do postanowienia, które jest przedmiotem zaskarżenia. Elementy składowe postanowienia reguluje art.124 § 1 i 2 k.p.a.
Również ostatni zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 61a § 1 k.p.a. poprzez jego błędną wykładnię jest niezasadny. Otóż skarżąca kasacyjnie nie wykazała, że Sąd I instancji mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa oraz jak w jej ocenie powinien być rozumiany ten przepis. Przytoczony w uzasadnieniu skargi kasacyjnej wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 kwietnia 2016r., sygn. akt II GSK 2671/14 wskazuje na rozumienie art. 61a § 1 k.p.a. zbieżne z tym, które przyjął Sąd I instancji w uzasadnieniu swojego wyroku. Natomiast konkluzja tego zarzutu sprowadza się w zasadzie do stwierdzenia, że "Sąd I instancji nie uchylił zaskarżonego postanowienia, pomimo iż zdaniem skarżącej, organ odmawiając wszczęcia postępowania administracyjnego naruszył przepis art. 61a § 1 k.p.a." Zatem de facto strona skarżąca kasacyjnie zarzuca błędne zastosowanie tego przepisu, co jednak nie miało miejsca.
Z powyższych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za pozbawioną usprawiedliwionych podstaw, co skutkowało jej oddaleniem na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło