III OSK 2111/22

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-11-08

Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Zbigniew Ślusarczyk, Beata Jezielska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy informacje dotyczące imienia i nazwiska osób fizycznych będących kontrahentami jednostki samorządu terytorialnego, z którymi zawierane są umowy cywilnoprawne dotyczące wydatkowania środków publicznych, podlegają ochronie na podstawie art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, czy też powinny zostać udostępnione w trybie dostępu do informacji publicznej?
Ratio decidendi
Informacje o osobach fizycznych (imię i nazwisko) zawierających umowy cywilnoprawne z podmiotami publicznymi, w oparciu o które dochodzi do wydatkowania środków publicznych, nie podlegają ochronie na podstawie art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Prawo do prywatności w tym zakresie doznaje ograniczenia ze względu na interes społeczny związany z kontrolą wydatkowania środków publicznych i transparentnością działania podmiotów publicznych.
Stan faktyczny
Skarżący zwrócił się do Burmistrza Ząbkowic Śląskich o udostępnienie kserokopii faktur za publikację "Projekt Ząbkowice" oraz informacji o podmiocie redagującym materiał. Organ udostępnił część dokumentów, jednak anonimizując dane osoby realizującej umowę zlecenia. Skarżący wniósł o "odanonimizowanie" umów, wskazując na publiczne środki. Organ odmówił, powołując się na ochronę danych osobowych. WSA stwierdził bezczynność organu w zakresie udostępnienia danych wykonawcy umów zlecenia, zobowiązując organ do ich załatwienia. Organ wniósł skargę kasacyjną, zarzucając błędną wykładnię art. 5 ust. 2 u.d.i.p. i naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodnicząca Sędzia NSA Tamara Dziełakowska (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędzia del. WSA Beata Jezielska po rozpoznaniu w dniu 8 listopada 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Burmistrza Ząbkowic Śląskich od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 28 czerwca 2022 r., sygn. akt IV SAB/Wr 978/21 w sprawie ze skargi F. G. na bezczynność Burmistrza Ząbkowic Śląskich w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej w zakresie publikacji "Projekt Ząbkowice" oddala skargę kasacyjną. Wnioskiem z 17 sierpnia 2021 r. F. G. zwrócił się do Burmistrza Ząbkowic Śląskich o udostępnienie informacji publicznej "w zakresie publikacji "Projekt Ząbkowice" poprzez przedstawienie kserokopii faktur za publikowany materiał informacyjny od 1 stycznia 2018 r. do chwili obecnej wraz z informacją o podmiocie dokonującym redakcji i składu tego materiału tj. kopią umowy z podmiotem realizującym tego rodzaju usługi." Organ 31 sierpnia 2021 r. przekazał skarżącemu kserokopie umów i rachunków. 2 września 2021 r. skarżący skierował do organu kolejne pismo, podnosząc, że w udostępnionych dokumentach organ "bezprawnie zakrył" informacje dotyczące osoby realizującej umowę zlecenia na redakcję Gminnego Biuletynu Informacji. W związku z tym wniósł o "odanonimizowanie" umów zlecenia, wskazując na fakt, że wynagrodzenia wynikające z przedmiotowych umów wypłacane są ze środków publicznych, a tym samym mają walor informacji publicznej. W piśmie z 15 września 2021 r. organ stwierdził, że udzielił już odpowiedzi na wniosek skarżącego udostępniając informację publiczną zgodnie z żądaniem. Odnosząc się do anonimizacji części danych w udostępnionych dokumentach organ uznał, że art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej – dalej u.d.i.p., nie pozwala na udostępnienie danych osób fizycznych, które nie pełnią funkcji publicznych. Co więcej w opinii organu za informację publiczną nie można uznać tego jakie wynagrodzenie otrzymała konkretna osoba, w przeciwieństwie do informacji dotyczącej kwoty wydanej na zrealizowanie konkretnego zadania ze środków publicznych. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, po rozpoznaniu skargi F. G., wyrokiem z 28 czerwca 2022 r., sygn. akt IV SAB/Wr 978/21 stwierdził bezczynność Burmistrza Ząbkowic Śląskich w załatwieniu wniosku skarżącego z 2 września 2021 r. o udostępnienie danych dotyczących wykonawcy umów zlecenia (I), zobowiązał organ do jego załatwienia w terminie 14 dni (II), uznał bezczynność organu za niemającą charakteru rażącego (III) i rozstrzygnął o kosztach postępowania (IV). Uzasadniając swoje stanowisko Sąd wskazał, że dostęp do informacji publicznej nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniom, m.in. wynikającym z prywatności osób fizycznych (art. 5 ust. 2 u.d.i.p.). Ograniczenie to nie powinno być jednak utożsamiane z bezwzględnym zakazem udostępnienia informacji w przypadku, gdy zawierają one dane wrażliwe – konieczne jest wtedy dokonanie anonimizacji takich danych. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie organ dokonał anonimizacji danych, które podlegały udostępnieniu – wskazać bowiem należy, że zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. f u.d.i.p. udostępnianiu podlega informacja publiczna, w szczególności o podmiotach, o których mowa w art. 4 ust. 1 u.d.i.p., w tym o majątku, którym dysponują. Zgodnie z dyspozycją art. 6 ust. 1 pkt 5 lit. c u.d.i.p., informację publiczną stanowią również dane o majątku publicznym, w tym o majątku jednostek samorządu terytorialnego oraz samorządów zawodowych i gospodarczych oraz majątku osób prawnych samorządu terytorialnego. Sąd uznał zatem, że dokumenty związane z zawieraniem i wykonywaniem umów, w szczególności oferty przyjęte przez dysponenta środków publicznych oraz faktury i rachunki wystawione przez wykonawcę umowy mają walor informacji publicznej i powinny zostać udostępnione skarżącemu w pełnej formie. Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych Sąd stwierdził, że obowiązek udostępnienia danych przez jednostki samorządu terytorialnego dotyczy również danych o ich kontrahentach, t.j. nazwy, imiona, nazwiska. Oznacza to, że zawierając umowę cywilnoprawną z podmiotem publicznym, z którą wiąże się wydatkowanie środków publicznych dany podmiot (osoba fizyczna) nie może oczekiwać, że w zakresie takich danych jak imię i nazwisko lub firma, przedmiot umowy, wysokość wynagrodzenia, zachowa prawo do prywatności. Tym samym organ niezasadnie usuwając dane kontrahentów z dokumentów i w takim kształcie przedstawiając je skarżącemu oraz nie ujawniając tych danych na ponowny wniosek skarżącego wraz z upływem 14 dniowego terminu określonego w art. 13 ust. 1 u.d.i.p. dopuścił się bezczynności. Jako że działanie organu wynikało z pozostawania w błędnym przekonaniu o konieczności anonimizacji oraz nie nosiło cech lekceważącego traktowania obowiązków wynikających z ustawy Sąd stwierdził, że bezczynność nie miała charakteru kwalifikowanego tj. rażącego naruszenia prawa. W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku organ zarzucił: 1) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że przy kolizji prawa do informacji publicznej z prawem do ochrony danych osobowych, należy przyznać priorytet prawu do informacji publicznej, podczas gdy ustawodawca przesądził już na etapie stanowienia praw, iż wartością podlegającej silniejszej ochronie jest prawo do prywatności osoby fizycznej lub ochrona tajemnicy przedsiębiorcy, 2) naruszenia prawa procesowego, a mianowicie art. 141 § 4 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnym poprzez brak wyraźnego uzasadnienia co do stanu faktycznego niniejszej sprawy, sąd bowiem zupełnie pominął fakt, że anonimizacja w umowach dotyczyła osób fizycznych, a nie jak stwierdził Sąd pierwszej instancji przedsiębiorców, co ma wpływ na wynik sprawy, bowiem prawidłowe ustalenie stanu faktycznego sprawy spowodowałoby stwierdzenie, że organ prawidłowo dokonał anonimizacji uwzględniając prawo tych osób do prywatności, a tym samym organ nie pozostawał w bezczynności, co doprowadziłoby do oddalenia skargi. W oparciu o tak skonstruowane podstawy organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Zażądał ponadto zwrotu kosztów postępowania i rozpoznania skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do art. 182 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj.: Dz.U. z 2023 r., poz. 259 ze zm.) - zwanej dalej P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, gdy strona, która ją wniosła, zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy. Z kolei według art. 182 § 3 P.p.s.a. na posiedzeniu niejawnym Naczelny Sąd Administracyjny orzeka w składzie jednego sędziego, a w przypadkach, o których mowa w § 2, w składzie trzech sędziów. Ponieważ w rozpoznawanej sprawie strona skarżąca kasacyjnie złożyła stosowny wniosek, a strona przeciwna nie przedstawiła odmiennych wniosków procesowych, skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym. Dla porządku dalszych wywodów w pierwszej kolejności należy wskazać, że bezspornym jest, iż organ jest podmiotem, który ustawowo jest zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej oraz że informacje, których dotyczył pierwszy wniosek skarżącego skierowany do organu stanowią informację publiczną. Istota problemu w niniejszej sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia innego zagadnienia, a mianowicie czy informacje dotyczące osób fizycznych – kontrahentów organu jednostki samorządu terytorialnego (imię, nazwisko), w przypadku żądania ich udostępnienia podlegają ochronie na podstawie art. 5 ust. 2 ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. 2020 r. poz. 2176) – dalej jako u.d.i.p. Rozstrzygnięcie tego zagadnienia wymaga na wstępie ustalenia czy do jego zbadania przez Sąd pierwszej instancji doszło we właściwej procesowej formie tj. w ramach skargi na bezczynność organu, czy też kwestia ta mogła być badana jedynie w ramach kontroli decyzji o odmowie udostępnienia żądanych danych wydanej na podstawie art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Innymi słowy czy w wydanym wyroku i jego uzasadnieniu Sąd pierwszej instancji mógł przesądzić o konieczności "udostępnienia danych dotyczących wykonawcy umów zlecenia" czy też powinien był jedynie zobowiązać organ do rozpatrzenia żądania skarżącego przez albo udostępnienie żądanych danych, albo wydanie decyzji o odmowie ich udostępnienia. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie ulega wątpliwości, że anonimizacja danych osobowych w dokumentach stanowiących informację publiczną ma na celu ich ochronę jako wchodzących w skład szeroko rozumianego prawa do prywatności i spełnia analogiczną rolę jak decyzja o odmowie ich udostępnienia. W orzecznictwie można spotkać pogląd, że "[k]luczowe dla oceny, czy organ ma obowiązek anonimizując częściowo daną informację wydać w związku z tym na podstawie art. 5 ust. 2 w zw. z art. 16 ust. 1 u.d.i.p. decyzję o odmowie udostępnienia informacji publicznej w tej części, czy też anonimizacja ta nie niesie konieczności wydania takiej decyzji, gdyż nie stanowi odmowy udostępnienia informacji publicznej – jest to, czy anonimizowana informacja jest wprost objęta zakresem żądania wniosku, czy też pojawia się "przy okazji" udostępnienia informacji publicznej" (por. wyrok NSA z 7 czerwca 2019 r., I OSK 3149/18 dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na cbois.nsa.gov.pl). I wprawdzie, stosując powyższe kryterium, które można określić jako kryterium charakteru żądania wniosku (wprost czy "przy okazji") można by w okolicznościach rozpatrywanej sprawy uznać, że w sprawie powinna być wydana decyzja administracyjna, tym niemniej – w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w składzie rozpatrującym niniejszą sprawę – względy ekonomiki procesowej przemawiają przeciwko takiemu załatwieniu sprawy. Skoro w rozpatrywanej sprawie organ zastosował technikę anonimizacji wyłącznie do danych osobowych wykonawcy umowy, którą udostępnił na żądanie skarżącego to problem prawidłowości tej anonimizacji ze względu na ochronę prywatności mógł być przesądzony w ramach skargi na bezczynność. Należy zauważyć, że w ramach skargi na bezczynność ustawodawca dopuścił też możliwość "zobowiązania organu do stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa" (art. 149 § 1 pkt 2 P.p.s.a.). W rozpatrywanej sprawie Sąd I instancji o powyższym uprawnieniu tj. możliwości uzyskania informacji o "danych dotyczących wykonawcy umów zlecenia" przesądził jednoznacznie w uzasadnieniu orzeczenia, co także zasługuje na aprobatę. Przechodząc zatem do istoty spornego zagadnienia należy podzielić pogląd Sądu pierwszej instancji, że informacje o podmiotach (przedsiębiorcach, osobach fizycznych) zawierających umowy z podmiotami publicznymi m. in. jednostkami samorządu terytorialnego w oparciu o które dochodzi do wydatkowania środków publicznych nie podlegają ochronie w oparciu o przesłankę prywatności. Przemawia za tym charakter prawa do informacji publicznej jako prawa obywateli do kontroli organów władzy publicznej. Kontrola społeczna dokonywana za pomocą prawa dostępu do informacji publicznej wiąże się przede wszystkim z kontrolą wydatkowania środków publicznych. Obywatele godzą się bowiem na ponoszenie ciężarów publicznych, ale w zamian powinni posiadać możliwość rzeczywistej kontroli nad sposobami wydatkowania środków przez podmioty publiczne, w tym jednostki samorządu terytorialnego. W związku z powyższym Sąd zasadnie uznał, że dane osób (imiona i nazwiska), które zawarły umowę cywilnoprawną z podmiotem publicznym, nie podlegają ochronie wynikającej z art. 5 ust. 2 u.d.i.p., ponieważ takie działanie wiąże się bezpośrednio z wydatkowaniem środków publicznych będących w dyspozycji Gminy. Za przyjęciem takiej interpretacji przemawia wspomniana funkcja kontroli społecznej i umożliwienie lokalnej społeczności zweryfikowania wykonania umów zawartych przez jednostkę samorządu terytorialnego oraz wydatkowania środków publicznych w sposób racjonalny. Osoba zawierająca umowę z podmiotem publicznoprawnym w oparciu o którą otrzymuje wynagrodzenie ze środków publicznych nie może oczekiwać, że w zakresie takich danych jak imię i nazwisko, przedmiot umowy, wysokość wynagrodzenia pozostanie anonimowa i zachowa prawo do prywatności. Decydując się na zawarcie umowy z podmiotem publicznoprawnym musi liczyć się z tym, że jej imię i nazwisko może być ujawnione właśnie w trybie dostępu do informacji publicznej. Kwestia kto wykonuje określone usługi, czy umowy zlecenia na rzecz podmiotu publicznoprawnego jest z punktu widzenia dostępu do informacji publicznej i społecznej kontroli niekiedy o wiele ważniejsza od samej treści umowy. Uzyskiwanie publicznych pieniędzy pociąga za sobą możliwość ujawnienia takich danych jak imię i nazwisko bez ryzyka naruszenia prawa do prywatności. Prywatność ta bowiem doznaje ograniczenia już w następstwie otrzymywania środków publicznych. Zatem informacja o tym kto konkretnie wykonuje daną umowę na rzecz gminy czy innego podmiotu publicznoprawnego mieści się w pojęciu informacji publicznej gdyż jest informacją o majątku i sposobie jego rozdysponowywania. Tak więc w tego typu sprawach wartość jaką jest ochrona danych osobowych, musi ustąpić przed interesem społecznym mającym na celu skontrolowanie sposobu wydatkowania pieniędzy publicznych. Jak wyjaśnił Naczelny Sąd Administracyjny jednym z wyroków: "W orzecznictwie wskazuje się, że ujawnieniu podlegają dane stron zawieranych umów cywilnoprawnych, na podstawie których osoby je zawierające otrzymają wynagrodzenie ze środków publicznych lub będą realizować zadania publiczne. Stanowisko takie uzasadnione jest funkcją kontrolną dostępu do informacji publicznej, ponieważ poprzez kontrolę, z jakimi osobami podpisywane są umowy, można stwierdzić, czy środki publiczne są wydawane w sposób racjonalny i gospodarny oraz czy umowa nie stanowi swego rodzaju narzędzia "korupcji politycznej", czy też przejawu nepotyzmu, co w oczywisty sposób niszczy zasady działania demokracji lokalnej, której odzwierciedleniem jest funkcjonowanie samorządu terytorialnego. W celu realizacji konstytucyjnej zasady transparentności działania podmiotów wykonujących funkcje publiczne i gospodarujących mieniem publicznym oraz jawności wydatkowania funduszy publicznych koniecznym jest zatem zapewnienie obywatelom wiedzy na temat tego, kto zawierając umowy z takimi podmiotami, staje się beneficjentem środków publicznych." (por. wyrok z 2 marca 2023 r., sygn. akt III OSK 2399/21 dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na www.cbois.nsa.gov.pl). Nie jest zatem zasadny zarzut skargi kasacyjnej błędnej wykładni art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Przede wszystkim Sąd pierwszej instancji nie wypowiadał się w uzasadnieniu orzeczenia na temat "kolizji prawa do informacji publicznej z prawem do ochrony danych osobowych". Rację ma organ, że co do zasady prawo do informacji publicznej doznaje ograniczenia ze względu na prywatność, tym niemniej samo już pojęcie "prywatności" pozostaje w oczywistej konfrontacji z pojęciem "środków publicznych". Nie można oczekiwać zachowania pełnej anonimowości przy korzystaniu z majątku publicznego. Dlatego też w tym przypadku art. 5 ust. 2 ustawy o informacji publicznej doznaje ograniczenia. Nie jest zasadny także zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. Zdaniem organu Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu orzeczenia wypowiadał się o "przedsiębiorcach" podczas gdy spór dotyczył ujawnienia danych osoby fizycznej co dowodzi, że Sąd nie ustalił należycie stanu faktycznego sprawy. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje, że Sąd pierwszej instancji wypowiadał się ogólnie na temat "kontrahentów", "podmiotów będących stronami umów z podmiotami publicznymi". Wywodził, że ochrona ich danych, takich jak nazwy, imiona i nazwiska - ma ograniczony zakres i dane takie nie podlegają wyłączeniu z uwagi na prywatność tych osób wskazaną art. 5 ust. 2 u.d.i.p. Powyższe rozważania jednak odnosiły się wprost do wniosku w którym skarżący żądał ujawnienia "informacji dotyczącej osoby realizującej umowę zlecenia na redakcję Gminnego Biuletynu Informacji", a zatem czy była to osoba fizyczna nie będąca przedsiębiorcą czy przedsiębiorca nie miało większego znaczenia. Z tych względów, na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzeczono o oddaleniu skargi kasacyjnej.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło