VI SA/Wa 592/20

WyrokWSA w Warszawie2020-08-27

Skład orzekający: Tomasz Sałek, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Pamela Kuraś-Dębecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów, podlega kwalifikacji jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów, nie spełnia kryteriów umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Brak było samodzielnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, który można by ocenić pod kątem wad. Działalność edukacyjna, nawet z elementami twórczymi, nie stanowi dzieła, jeśli nie przekazuje nowej, nieznanej wcześniej wiedzy w sposób naukowy i niepowtarzalny. W związku z tym, umowa została prawidłowo zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) o wydanie decyzji dotyczącej objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym D. O. z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej ze spółką O. Sp. z o.o. Umowa, nazwana umową o dzieło, dotyczyła przygotowania materiałów dydaktycznych i przeprowadzenia wykładów. Organ pierwszej instancji (Dyrektor OW NFZ) uznał umowę za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Prezes NFZ utrzymał tę decyzję w mocy po rozpatrzeniu odwołania spółki. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając niewłaściwe zastosowanie przepisów o zleceniu i niezastosowanie przepisów o umowie o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Protokolant spec. Marcin Just po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 sierpnia 2020 r. sprawy ze skargi O. Sp. z o.o. z siedzibą w R. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2019 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w "(...)" (dalej zwany również jako "ZUS") pismem z dnia 26 maja 2017 r. zwrócił się do "(...)"Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji dotyczącej objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym D. O. (dalej jako "Zainteresowana", "Ubezpieczona", "Uczestnik"), z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej z Płatnikiem składek, tj. "(...)" Sp. z o.o. z siedzibą w "(...)" (zwanym również jako: "Skarżąca", "Strona", lub "Płatnik") w okresie od dnia 16 stycznia 2013 r. do dnia 22 stycznia 2013 r. Do przedmiotowego wniosku załączono kserokopie: umowy o dzieło zawartej przez strony, rachunku do ww. umowy, oświadczeń Zainteresowanej, protokołu kontroli, zastrzeżeń do protokołu kontroli, informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń, aneksu do protokołu kontroli, zastrzeżeń Płatnika do aneksu do protokołu kontroli, informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do aneksu protokołu kontroli, protokołu przesłuchania Płatnika oraz protokołów przyjęcia wyjaśnień Płatnika. Ubezpieczony w umowie, zobowiązał się do wykonania dzieła polegającego na "Przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładów 13 godzin na kursie kwalifikacyjnym w dziedzinie Pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii dla pielęgniarek – "(...)"2012". Za wykonanie umowy Uczestnikowi przysługiwało stałe wynagrodzenie w określonej wysokości. Ponadto Zainteresowana zobowiązała się przygotować i korzystać z własnych autorskich materiałów dydaktycznych zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W sprawach nieuregulowanych w umowie zastosowanie miały przepisy Kodeksu cywilnego. Po przeanalizowaniu spornej umowy, uwzględniając wyjaśnienia Płatnika składek złożone w toku postępowania oraz dokumenty przedstawione przez ZUS, Dyrektor "(...)"Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia "(...)" września 2017 r. nr "(...)"ustalił, że Zainteresowana – wbrew treści zawartej umowy nazwanej umową o dzieło – w rzeczywistości wykonywała pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2019 r., poz. 1145) – zwanej dalej "k.c." zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Wobec tego, w okresie od dnia 16 stycznia 2013 r. do dnia 22 stycznia 2013 r. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tego tytułu. Od powyższej decyzji Płatnik składek, złożył odwołanie, w którym zwrócił uwagę na to, że m. in. bezspornym jest, że Uczestnik wykonywał czynności w postaci przygotowania materiałów dydaktycznych, jak również przeprowadzenia wykładu, gdzie przyjmującym zamówienie był odwołujący się. Dzieło to było wykonywane przez Uczestnika jednorazowo. Rezultatem umowy o dzieło był utwór materialny w postaci prezentacji, jak również utwór niematerialny w postaci autorskiego wykładu. Dzieło było wykonywane w oparciu o wytyczne zawarte w programie kształcenia. Wskazał, że Uczestnik wykonywał dzieło samodzielnie, zaś odebranie dzieła nastąpiło w dniu zawarcia umowy wraz z przysługującym Uczestnikowi majątkowym prawem autorskim do dzieła, gdzie doszło do przekazania praw autorskich. Decyzją z dnia "(...)" listopada 2019 r. nr "(...)"Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5, 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1373, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, z późn. zm.), zwanej dalej "k.p.a.", po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego w dniu 10 października 2017 r. przez płatnika składek: "(...)" Sp. z o.o. w "(...)"od decyzji nr "(...)", wydanej przez Dyrektora "(...)"Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w dniu 26 września 2017 r., stwierdzającej istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego D. O. z tytułu wykonywania umowy, co do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia, zawartej z płatnikiem składek w okresie od dnia 16 stycznia 2013 r. do dnia 22 stycznia 2013 r., utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Rozpatrując odwołanie, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wyjaśnił, że przedmiotem postępowania prowadzonego przez Narodowy Fundusz Zdrowia, jest ustalenie jakiego charakteru jest umowa zawarta pomiędzy stronami, badana w oparciu o zapisy zawarte w tej umowie, w odniesieniu do przepisów k.c. w tym zakresie. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wydając rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie przeanalizował m. in. treść zawartej umowy oraz wydał decyzję w oparciu o przepisy prawa oraz aktualne orzecznictwo. W ocenie organu rozpatrującego odwołanie wskazano, że organ I instancji prawidłowo ustalił, iż w okolicznościach przedmiotowej sprawy, czynności wykonywane przez Zainteresowaną i polegające na: "Przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładów 13 godz. x 60 zł na kursie kwalifikacyjnym w dziedzinie Pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii dla pielęgniarek "(...)"2012", nie mogą zostać zakwalifikowane, jako wykonywane w ramach umowy o dzieło w myśl k.c., gdyż wykonywane prace polegały na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zgodził się z organem I instancji, że umowa ta była nakierowane na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności faktycznych. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona, co do tożsamości, powstała, jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego). Zdaniem Prezesa NFZ czynności wykonywane przez Zainteresowanego w ramach przedmiotowej umowy, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez Zainteresowaną pracy wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. W niniejszym przypadku, przedmiot umowy został określony w sposób ogólny, abstrakcyjny i bez specyfikacji pozwalających na wskazanie parametrów, którymi miałby się charakteryzować rezultat umowy. Prace wykonywane przez Zainteresowaną wymagały zaangażowania wielu powtarzalnych, jednorodnych czynności. Ponadto, przedmiot umowy w § 1 został określony w formie czynności do wykonania, a nie sprecyzowanego rezultatu do osiągnięcia: przygotowanie, przeprowadzenie. W związku z powyższym, zdaniem Prezesa NFZ, nie można zgodzić się z odwołującym, iż w umowie wymienione zostały konkretne dzieła do wykonania, a nie czynności. Organ podkreślił, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie kwestionuje posiadania przez Ubezpieczoną specjalistycznej wiedzy w zakresie wykonywanej pracy (opartej o zawartą umowę) oraz kwalifikacji Ubezpieczonej. Jednak organ nie zgadza się, że w oparciu o przedmiotową umowę oraz czynności w niej wskazane do wykonania miało powstać dzieło w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c., niezależnie od tego, iż umowa ta była wykonywana przez Zainteresowaną poza czasem pracy zawodowej. Prezes NFZ wyjaśnił również, że przygotowanym przez zainteresowaną materiałom dydaktycznym na prowadzone zajęcia nie można przypisać cech dzieła autorskiego w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1231), gdyż mają one jedynie charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc dydaktyczna dla wykładowcy bądź kursanta, pozwalający lepiej i efektywniej urzeczywistnić niematerialny cel zawartej umowy, jakim jest przekazanie wiedzy z określonej dziedziny. Organ podkreślił również, że żaden z zapisów ww. umowy nie reguluje kwestii odpowiedzialności Zainteresowanego za wykonywane prace i ich ewentualne rezultaty. Jeżeli przedmiot umowy został określony w sposób ogólny, jak w przedmiotowej sprawie, to nie można sprawdzić czy oczekiwany rezultat został osiągnięty. W umowie nie wskazano również w jaki sposób miał następować odbiór dzieła, czy też w oparciu o jakie kryteria należało zweryfikować, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo, zgodnie z zamówieniem płatnika składek i czy nie posiada wspomnianych wyżej wad fizycznych. Prezes NFZ zaznacza, że w umowie wskazano jedynie na datę do kiedy "dzieło" miało zostać wykonane, natomiast odpowiedzialność osoby za osiągnięty rezultat (charakterystyczna dla umowy o dzieło) jest na zasadzie ryzyka, a umowy o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Zainteresowana w rzeczywistości nie podlegała odpowiedzialności za wady dzieła w sposób charakterystyczny dla umowy o dzieło, ale zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Nie kwestionując zgodnego zamiaru stron zawarcia umowy o dzieło, organ wyjaśnił, że o kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują jego elementy przedmiotowo istotne, które w niniejszej sprawie doprowadziły do konstatacji, że kontrolowaną umowę należało uznać za umowę o świadczenie usług. Powyższa decyzja stała się w całości przedmiotem skargi Płatnika do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zarzucono w niej naruszenie przepisu art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy strony łączyła umowa o dzieło, gdyż w ocenie skarżącej spółki, Zainteresowana była odpowiedzialna za przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładu samodzielnie. Czynności te były wykonywane jednorazowo, a rezultatem zawartej umowy był utwór materialny w postaci prezentacji, jak również utwór niematerialny w postaci autorskiego wykładu. Odebranie dzieła nastąpiło w dniu zawarcia umowy wraz z przysługującym Uczestnikowi majątkowym prawem autorskim do dzieła. Sprawdzenie poprawności jego wykonania nastąpiło przez obserwację szkolenia i kontrolę prawidłowości jego przeprowadzenia z punktu widzenia karty zaliczenia. Tym samym zdaniem Skarżącej, doszło również do naruszenie art. 734 k.c. w związku z art. 750 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w stanie faktycznym sprawy Uczestnik wykonywał czynności na podstawie umowy o świadczenie usług do której stosuje się przepisy o zleceniu, co w konsekwencji doprowadziło do nieprawidłowego zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w sytuacji, w której przepisy te nie znajdują zastosowania wobec charakteru stosunku prawnego łączącego Uczestnika i Skarżącą spółkę. W oparciu o tak przedstawione zarzuty, Skarżąca spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Wojewódzki Sąd Administracyjny ocenia zaskarżony akt administracyjny z punktu widzenia zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, obowiązującymi w dacie jego wydania. W świetle powyższych kryteriów skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a lub c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325), obligowałyby Sąd do uchylenia tego aktu. Nie zachodzą także w kontrolowanym postępowaniu wady kwalifikowane, uzasadniające stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji ani podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez Zainteresowaną ze Skarżącą spółką. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, że sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że Skarżąca spółka, jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego (Zainteresowanej) oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też nie. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 lipca 2013 r., sygn. II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., sygn. II UK 60/12 - niepublikowane). Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). A zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k. c. (tak: Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w wyroku z 6 sierpnia 2018 r., sygn. II GSK 1630/17 www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy, nazwanej umową o dzieło było: "Przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów 13 godz x 60 zł na kursie kwalifikacyjnym w dziedzinie Pielęgniarstwa anestezjologicznego i intensywnej terapii dla pielęgniarek – "(...)"2012". Z przedmiotowej umowy wynika ponadto, iż Zamawiający (płatnik) miał wydać Wykonawcy (Zainteresowanej) na jego żądanie wszelkie niezbędne materiały i narzędzia, z których Wykonawca miał się rozliczyć po wykonaniu dzieła; umowa miała być wykonywana w okresie od dnia 16 stycznia 2013 r. do dnia 22 stycznia 2013 r., odbiór dzieła nastąpił w siedzibie Zamawiającego; zostało określone stałe wynagrodzenie w określonej wysokości; strony nie mogły powoływać się na postanowienia pozaumowne; Wykonawca zobowiązał się do przygotowania i korzystania z własnych autorskich materiałów dydaktycznych zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z załączonym do umowy rachunkiem, Zainteresowanej zostało wypłacone wynagrodzenie. Analizując treść spornej umowy - mając na względzie utrwalone orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego w tym przedmiocie - Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały ją do umowy o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn., by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Tymczasem działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu wykładów na kursie kwalifikacyjnym (w niniejszej sprawie z dziedziny: Pielęgniarstwo anestezjologiczne i intensywnej terapii dla pielęgniarek), nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości kursantów nie nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów k.c. Wszelkie działania Zainteresowanej podjęte w ramach umowy, które doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładów (13 godz.) sprowadzały się jedynie do realizacji celu zawartej umowy, jakim było wygłoszenie wykładów dla kursantów w dziedzinie Pielęgniarstwo anestezjologicznej i intensywnej terapii w "(...)", który został powołany do prowadzenia kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych w trybie i na zasadach określonych obowiązującymi w tym przedmiocie przepisami. Z treści umowy nie wynika, by Zainteresowana zobowiązała się do wykonania ściśle określonego utworu – dzieła, a jedynie do przeprowadzenia wykładów na kursie kwalifikacyjnym dla pielęgniarek w "(...)", w oparciu o swoją wiedzę i praktykę, mając na uwadze zarówno przygotowane samodzielnie materiały dydaktyczne, jak również korzystając z "wszelkich niezbędnych materiałów i narzędzi" przygotowanych przez Skarżącą spółkę (§ 2.1 umowy). Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Powyższego stanowiska nie zmienia zapis umowy dotyczący korzystania z "własnych autorskich materiałów dydaktycznych zgodnie z ustawą o prawa autorskie i pokrewne", albowiem utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby wykładowi można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. akt II UK 548/13; NSA w wyrokach z: 6 sierpnia 2019 r. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r.; II GSK 2369/17; 24 października 2019 r. II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. II GSK 2964/17 www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W konsekwencji, przedmiotem spornej umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowie starannego działania – umowie o świadczenie usług. Nie został bowiem spełniony żaden z warunków pozwalających na przyjęcie, że wykłady prowadzone przez Zainteresowaną były przeprowadzone w wykonaniu zawartej umowy o dzieło. Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach i przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro umowa stanowiła umowę o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że Zainteresowana podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego. Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie także uchybień procesowych. Organy w uzasadnieniach decyzji obu instancji, dokładnie wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć. W szczególności nie można organowi przypisać zarzuconego w skardze naruszenia art. 80 k.p.a. Stanowiska tego nie zmieniają przywołane w skardze wyroki NSA w sprawach o sygnaturach II GSK 1795/16 i II GSK 1758/17, bowiem w sprawach tych, uchylono zaskarżone decyzje Prezesa NFZ z przyczyn procesowych – nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy oraz nieustosunkowania się w sposób pełny do podnoszonych przez stronę okoliczności i dowodów. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło