VI SA/Wa 2291/20

WyrokWSA w Warszawie2021-02-22

Skład orzekający: Pamela Kuraś – Dębecka, Barbara Kołodziejczak – Osetek, Grzegorz Nowecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czynności polegające na przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładów na szkoleniu specjalizacyjnym, nazwane w umowie umową o dzieło, powinny być kwalifikowane jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że czynności polegające na przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładów, nawet jeśli nazwane umową o dzieło, w rzeczywistości stanowiły umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe było to, że nie powstał samoistny, obiektywnie osiągalny rezultat, a jedynie wykonano określone czynności. W związku z tym, osoba wykonująca te czynności podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję organu pierwszej instancji, która stwierdziła objęcie M. W. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Umowy te, nazwane przez strony umowami o dzieło, dotyczyły przygotowania materiałów dydaktycznych i przeprowadzenia wykładów. Skarżąca spółka zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwą kwalifikację tych umów jako umów o świadczenie usług zamiast umów o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś – Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak – Osetek Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 22 lutego 2021 r. sprawy ze skargi O. Sp. z o.o. z siedzibą w R. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2020 r. nr [...] w przedmiocie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia ("Prezes NFZ lub "organ II instancji") nr [...] z dnia [...] sierpnia 2020 r. utrzymująca w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ( "OW NFZ" lub "organ I instancji") nr [...] z dnia [...] sierpnia 2017 r., stwierdzającą, że M. W. ("Zainteresowana" lub "Ubezpieczona") w dniu 8 stycznia 2013r. oraz w dniu 18 stycznia 2013 r. została objęta obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z [...] Sp. z o.o. z siedzibą w R. ("Płatnik", "skarżąca" lub "spółka") umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Podstawę wydanej decyzji stanowiły przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510, zwanej dalej "ustawą o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm., zwanej dalej "k.p.a."). Powyższe decyzje wydano w następujących okolicznościach sprawy. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. pismem z dnia [...] maja 2017 r., zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji dotyczącej objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym M. W., z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych zawartych z płatnikiem składek: [...] Sp. z o.o. w R. w dniu 8 stycznia 2013 r. oraz w dniu 18 stycznia 2013 r. Przedmiot zawartych przez strony umów został w paragrafie 1 umów określony następująco: Zamawiający zamawia wykonanie, a Wykonawca zobowiązuje się wykonać dzieło polegające na: "Przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładów 10 h x 60 pln na szkoleniu specjalizacyjnym w dziedzinie [...]" "Przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładów 9 h x 60 pln na szkoleniu specjalizacyjnym w dziedzinie [...]". Ubezpieczonej za wykonanie umów przysługiwało wynagrodzenie ustalone na podstawie ilości godzin wykładów i stawki za ich godzinę. Ponadto Ubezpieczona zobowiązała się przygotować i korzystać z własnych autorskich materiałów dydaktycznych zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 880 z późn. zm.). W sprawach nieuregulowanych w umowach zastosowanie miały przepisy Kodeksu Cywilnego. Do umów zostały dołączone oświadczenia Ubezpieczonej, że korzysta z praw autorskich i praw pokrewnych w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W trakcie kontroli została przesłuchana osoba upoważniona przez Płatnika do składania wyjaśnień, która przekazała, że programy kształcenia były autorskimi programami przygotowanymi przez Płatnika i zatwierdzonymi przez [...] w W. w oparciu o ramowe upowszechnione programy kształcenia. Od 2015 r. Płatnik zawiera umowy zlecenia na organizowane szkolenia i kursy z uwagi na zmianę przepisów w zakresie kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych. W przepisach tych został zniesiony obowiązek tworzenia autorskich programów szkolenia i wprowadzania własnych treści do wykładu. Programy szkolenia są opublikowane i dostępne dla każdego organizatora zatwierdzone przez Ministerstwo Zdrowia. Obecnie nie ma możliwości zmiany programu szkolenia i wprowadzania własnych autorskich treści. Po przeprowadzonej kontroli, ZUS ustalił w protokole kontroli, iż umowy zawarte przez strony, były umowami o świadczenie usług do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, gdyż nie wynik umów ale określone działania były istotne w realizacji umów, a wykonywana praca przez Ubezpieczoną miała charakter odtwórczy. Płatnik w zastrzeżeniach do protokołu nie zgodził się z powyższym stanowiskiem ZUS co do charakteru umów zawartych z Ubezpieczoną. Skarżąca w toku postępowania wyjaśniła, że Ubezpieczona wykonywała czynności w postaci przygotowania materiałów dydaktycznych, jak również prowadzenia wykładów. Rezultatem umów o dzieło był utwór materialny w postaci prezentacji, jak również utwór niematerialny w postaci autorskich wykładów. Dzieło było wykonywane w oparciu o wytyczne zawarte w programie kształcenia. Odebranie dzieła wraz z przysługującym wykonawcy majątkowym prawem autorskim nastąpiło w dniu zawarcia umów. W przedmiotowych umowach Ubezpieczona zobowiązała się do wykonania oznaczonego dzieła, więc jej starania miały doprowadzić do konkretnego, indywidualnie oznaczonego dzieła jakim ma być przygotowanie materiałów dydaktycznych i przeprowadzenie wykładów. Sprawdzenie poprawności wykonania dzieła, następowało poprzez hospitację (tzw. obserwację) szkoleń i kontrolę prawidłowości wykonania z punktu widzenia karty zaliczenia. Po wykonaniu umów Ubezpieczona sporządzała dokumentację potwierdzającą prawidłowe wykonanie umów o dzieło, w szczególności takie dokumenty jak zaliczenie w karcie szkolenia, czy protokół oceny grupy. Te dokumenty pozwalały Płatnikowi na zweryfikowanie prawidłowości wykonania zawartych umów o dzieło. Przygotowane przez Ubezpieczoną materiały w formie prezentacji multimedialnych mają po kilkadziesiąt stron i ze względu na swą objętość powodują, że ich udostępnianie jest utrudnione. Dyrektor OW NFZ decyzją nr [...] z dnia [...] sierpnia 2017 r. po przeanalizowaniu spornej umowy, uwzględniając wyjaśnienia płatnika złożone w toku postępowania oraz dokumenty przedstawione przez ZUS, ustalił, że Zainteresowana – wbrew treści zawartych umów nazwanych umowami o dzieło – w rzeczywistości wykonywała pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z art. 750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2019 r., poz. 1145, zwanej dalej "k.c.") zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Wobec tego Zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tego tytułu. W wyniku wniesionego przez Płatnika odwołania, Prezes NFZ utrzymał decyzję organu pierwszej instancji w mocy. W ocenie organu rozpatrującego odwołanie, organ I instancji prawidłowo ustalił, iż w okolicznościach przedmiotowej sprawy, czynności wykonywane przez Zainteresowaną i polegające na: "Przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładów 10 h x 60 pln na szkoleniu specjalizacyjnym w dziedzinie [...] ,,Przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładów 9 h x 60 pln na szkoleniu specjalizacyjnym w dziedzinie [...]", nie mogą zostać zakwalifikowane, jako wykonywane w ramach umowy o dzieło w myśl. k.c., gdyż wykonywane prace polegały na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zgodził się z organem I instancji, iż umowy te były nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności faktycznych. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona, co do tożsamości, powstała, jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego). W przedmiotowej sprawie czynności wykonywane przez Zainteresowaną w ramach przedmiotowych umów, nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez Zainteresowaną pracy wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. W niniejszym przypadku, przedmiot umów został określony w sposób ogólny, abstrakcyjny i bez specyfikacji pozwalających na wskazanie parametrów, którymi miały by się charakteryzować rezultat umów. Prace wykonywane przez Zainteresowaną wymagały zaangażowania wielu powtarzalnych, jednorodnych czynności. Ponadto, przedmiot umów w § 1 został określony w formie czynności do wykonania, a nie sprecyzowanego rezultatu do osiągnięcia, w związku z powyższym, w ocenie organu, nie można zgodzić się z odwołującym, iż w umowach wymienione zostały konkretne dzieła do wykonania, a nie czynności. Prezes NFZ nie zakwestionował posiadania przez Zainteresowaną specjalistycznej wiedzy w zakresie wykonywanych w oparciu o zawarte umowy pracy oraz kwalifikacji Zainteresowanej. Nie zgodził się jednak, iż w oparciu o przedmiotowe umowy oraz czynności w nich wskazane do wykonania miało powstać dzieło w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c., niezależnie od tego, iż umowy te były wykonywane przez Zainteresowaną poza czasem pracy zawodowej. Analizując zgromadzoną dokumentację organ wskazał, że czynności wykonywane przez Zainteresowaną nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech, lecz oparte są na posiadanej wiedzy – również specjalistycznej, czy umiejętnościach wyuczonych. Dodatkowo, świadczenie usług szkoleniowych, odbywa się według ściśle określonych zasad i wytycznych wyznaczonych programem edukacyjnym obowiązującym w tym przypadku na kursach podyplomowych. Nie można więc mówić w takim przypadku o swobodzie działania i innowacyjnym charakterze pracy wykonywanej przez Zainteresowaną. Prezes NFZ wyjaśnił również, że przygotowanym przez zainteresowaną materiałom dydaktycznym na prowadzone zajęcia nie można przypisać cech dzieła autorskiego w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2019 r., poz. 1231), gdyż umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Nie kwestionując zatem zgodnego zamiaru stron zawarcia każdocześnie umowy o dzieło, organ wyjaśnił, że o kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują jego elementy przedmiotowo istotne, które w niniejszej sprawie doprowadziły do konstatacji, że kontrolowane umowy należało uznać za umowy o świadczenie usług. Powyższa decyzja stała się w całości przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Płatnik zarzucił w niej naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: -art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1373 z późn. zm.) poprzez niewłaściwe jego zastosowanie polegające na przyjęciu, iż w stanie faktycznym sprawy Uczestnik podlega ubezpieczeniu społecznemu, jako osoba wykonująca czynności w ramach umowy o świadczenie usług do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (dalej; k.c.) dotyczące zlecenia, w sytuacji w której przepisy te nie znajdują zastosowania wobec charakteru stosunku prawnego łączącego Uczestnika i Skarżącej, tj. umowy o dzieło; - naruszenie przepisu art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe ich zastosowanie i przyjęcie, że Uczestnik w stanie faktycznym sprawy wykonywał czynności na rzecz Skarżącej na podstawie umowy o świadczenie usług do której stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy czynności wykonywane przez Uczestnika miały charakter odpowiadający umowie o dzieło, w związku z czym Uczestnik nie powinien podlegać obowiązkowemu ubezpieczeniu; - naruszenie przepisu art. 627 poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji, w której Skarżącą i Uczestnika łączyła umowa o dzieło. W oparciu o tak przedstawione zarzuty, Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Na wstępie Sąd pragnie zwrócić uwagę na podstawę prawną sposobu procedowania w niniejszej sprawie, tj. na posiedzeniu niejawnym. Otóż w myśl art. 15zzs4 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm., dalej: "ustawa COVID") w wersji obowiązującej po 16 maja 2020 r.: "2. W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich wojewódzkie sądy administracyjne oraz Naczelny Sąd Administracyjny przeprowadzają rozprawę przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, z tym że osoby w niej uczestniczące nie muszą przebywać w budynku sądu, chyba że przeprowadzenie rozprawy bez użycia powyższych urządzeń nie wywoła nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w niej uczestniczących. 3. Przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów". Rozpoznanie sprawy było konieczne, gdyż dotyczy ona żywotnego i realnego interesu prawnego strony. Z uwagi na fakt, iż nie wiadomo, kiedy zakończy się stan zagrożenia epidemiologicznego, Sąd był zobligowany do skorzystania z rozwiązania procesowego, wprowadzonego na mocy art. 15zzs4 ust. 3 ustawy COVID. Sąd podkreśla, iż zastosowanie trybu procedowania przewidzianego w art. 15zzs4 ust. 3 ustawy COVID nie wymaga ani wniosku stron, ani ich zgody, ani też ich wcześniejszego poinformowania przez sąd – rozwiązanie proceduralne procedowania przed sądem administracyjnym jest w tym zakresie odmienne niż przed sądem powszechnym – por. a contrario przepisy art. 15zzs1 i 15zzs3 ustawy COVID. Dlatego też Sąd rozpoznał niniejszą sprawę w składzie trzech sędziów na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy COVID. Sąd stwierdza, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ w zaskarżonej decyzji nie można dopatrzyć się naruszenia prawa, które zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a lub c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325, dalej: "p.p.s.a.") obligowałyby Sąd do uchylenia tego aktu. Nie zachodzą także w kontrolowanym postępowaniu wady kwalifikowane, uzasadniające stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji ani podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego. Podstawową kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umów zawartych przez Zainteresowaną ze Skarżącą. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m. in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), oznacza, że skarżąca jako płatnik składek była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonej (zainteresowanej) oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., sygn. II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r., sygn. IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r., sygn. II UK 60/12 – niepublikowane). Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. III AUa 1392/15, Lex nr 20711315). A zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k. c. (tak: Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 6 sierpnia 2018 r., sygn. II GSK 1630/17, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Przedmiotem spornych w niniejszej sprawie umów, nazwanych umowami o dzieło było: "Przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładów 10 h x 60 pln na szkoleniu specjalizacyjnym w dziedzinie [...]", oraz "Przygotowaniu materiałów dydaktycznych i przeprowadzeniu wykładów 9 h x 60 pln na szkoleniu specjalizacyjnym w dziedzinie [...]". Z ww. umów wynika ponadto, iż Zamawiający (Płatnik) miał wydać Wykonawcy (Zainteresowanej) na jego żądanie wszelkie niezbędne materiały i narzędzia, z których Wykonawca miał się rozliczyć po wykonaniu dzieł; umowy miały być wykonane we wskazanym terminie; odbiór dzieł nastąpił w siedzibie Zamawiającego; wynagrodzenie zostało określone w wysokości odpowiadającej wyliczeniu zawartemu w § 1 umowy; strony nie mogły powoływać się na postanowienia pozaumowne; Wykonawca zobowiązał się do przygotowania i korzystania z własnych autorskich materiałów dydaktycznych zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z załączonymi rachunkami Zainteresowanej zostało wypłacone uzgodnione wynagrodzenie. Analizując treść spornych umów i mając na względzie utrwalone orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego w tym przedmiocie, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały je do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania umów powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Tymczasem działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu wykładu(-ów) na szkoleniu specjalizacyjnym, nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości osób szkolących się, nie nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów k.c. Wszelkie działania Zainteresowanej podjęte w ramach zawartych umów, które doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładów, sprowadzały się jedynie do realizacji celu zawartej umowy, jakim było wygłoszenie bliżej niesprecyzowanego wykładu(-ów) dla pielęgniarek. Z treści tych umów nie wynika, aby Zainteresowana zobowiązała się do wykonania ściśle określonego utworu, tj. dzieła, a jedynie do przeprowadzenia wykładu(-ów) w trakcie szkoleń specjalizacyjnych dla pielęgniarek w oparciu o swoją wiedzę i praktykę, mając na uwadze zarówno przygotowane samodzielnie materiały dydaktyczne, jak również korzystając z "wszelkich niezbędnych materiałów i narzędzi" przygotowanych przez skarżącą (§ 2.1 umowy). W tym przypadku chodziło zatem o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Powyższego stanowiska nie zmienia zapis umowy dotyczący korzystania z "własnych autorskich materiałów dydaktycznych zgodnie z ustawą o prawa autorskie i pokrewne", albowiem utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby wykładowi można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. sygn. II UK 548/13; NSA w wyrokach z: 6 sierpnia 2019 r., sygn. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r., sygn. II GSK 2369/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. sygn. II GSK 2964/17, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W konsekwencji uznać należy, że przedmiotem spornych umów była określona czynność (czynności), a nie ich wynik, co przesądzało o ich kwalifikacji jako umów starannego działania – tj. umowy o świadczenie usług. Nie został bowiem spełniony żaden z warunków pozwalających na przyjęcie, że wykład(-y) prowadzony przez Zainteresowaną był przeprowadzony w wykonaniu zawartej umowy o dzieło. Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach i przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro zawarte umowy stanowiły umowy o świadczenie usług, organy obu instancji słusznie uznały, że Zainteresowana podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego. Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie także uchybień procesowych. Organy w uzasadnieniach decyzji obu instancji dokładnie wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć. Stanowiska tego nie zmieniają przywołane w skardze wyroki NSA w sprawach o sygnaturach II GSK 1795/16 i II GSK 1758/17, bowiem w sprawach tych uchylono zaskarżone decyzje Prezesa NFZ z przyczyn procesowych – nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy oraz nieustosunkowania się w sposób pełny do podnoszonych przez stronę okoliczności i dowodów. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji, oddalając skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło