I OSK 215/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2024-04-05
Skład orzekający: Marek Stojanowski, Marian Wolanin, Agnieszka Miernik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel nieruchomości sąsiedniej, który nie posiada tytułu prawnego do nieruchomości podlegającej podziałowi, ma interes prawny do żądania wszczęcia postępowania w przedmiocie wznowienia decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości?Ratio decidendi
Właściciel nieruchomości sąsiedniej, który nie posiada tytułu prawnego do nieruchomości podlegającej podziałowi, nie ma interesu prawnego do żądania wszczęcia postępowania w przedmiocie wznowienia decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości. Podział geodezyjny nieruchomości nie wpływa na sferę prawną właścicieli nieruchomości sąsiednich, chyba że w wyjątkowych sytuacjach, gdy podział skutkuje ograniczeniem ich praw, np. poprzez ustanowienie służebności. Zdarzenia przyszłe i niepewne, takie jak zamiary inwestycyjne sąsiada, nie mogą stanowić podstawy interesu prawnego.Stan faktyczny
Skarżąca J.K. wniosła o uchylenie decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości, argumentując, że jako właścicielka sąsiedniej działki posiada interes prawny. Organ I instancji odmówił uchylenia decyzji, uznając, że skarżąca nie była stroną postępowania podziałowego. SKO utrzymało decyzję w mocy. WSA w Warszawie oddalił skargę, stwierdzając brak interesu prawnego skarżącej. NSA oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Marek Stojanowski (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Marian Wolanin Sędzia del. WSA Agnieszka Miernik Protokolant: starszy asystent sędziego Jakub Rozenfeld po rozpoznaniu w dniu 5 kwietnia 2024 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J.K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 listopada 2019 r., sygn. akt I SA/Wa 911/19 w sprawie ze skargi J.K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 25 marca 2019 r., nr KOA/813/Pd/19 w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z 22 listopada 2019 r. sygn. akt I SA/Wa 911/19 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi J.K. (dalej także: "skarżąca", "skarżąca kasacyjnie") na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie (dalej także: "organ", "kolegium") z 25 marca 2019 r. nr KOA/813/Pd/19, oddalił skargę.
Powyższy wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Decyzją z 29 stycznia 2019 r., nr 3/2019 Burmistrz Gminy Konstancin-Jeziorna (dalej także: "burmistrz", "organ I instancji") odmówił uchylenia własnej, ostatecznej decyzji z 22 lipca 2009 r., nr 70/2009, którą zatwierdzony został podział nieruchomości oznaczonej jako działka ewidencyjna nr (...) z obrębu (...) położonej przy ul. (...) w m. K. Organ I instancji uznał, że J.K. nie jest i nie była stroną postępowania administracyjnego dotyczącego zatwierdzenia podziału nieruchomości działki ew. nr (...) z obrębu (...) położonej przy ul. (...) w K, gdyż postępowanie to nie dotyczyło interesu prawnego lub obowiązku właściciela sąsiedniej nieruchomości oznaczonej jako działka ew. nr (...) z obrębu (...).
Decyzją z 25 marca 2019 r. nr KOA/813/Pd/19 Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie (dalej także: "kolegium", "organ II instancji") utrzymało powyższą decyzję w mocy. Kolegium wskazało, że postępowanie w sprawie uchylenia decyzji z 22 lipca 2009 r. toczyło się w trybie wznowieniowym, który to tryb jest instytucją procesową stwarzającą możliwość prawną ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej zakończonej decyzją ostateczną, jeżeli postępowanie, w którym ona zapadła, było dotknięte jedną z wad opisanych w art. 145 § 1, 145a § 1, 145b § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm., dalej: "kpa"), przy czym wszczęcie postępowania w trybie wznowieniowym rozpoczyna nowe postępowanie administracyjne w stosunku do postępowania prowadzonego w trybie zwykłym, co nie oznacza jednak że w postępowaniu tym nie mają zastosowania zasady natury materialnoprawnej, obowiązujące w trybie zwykłym. W ocenie organu II instancji J.K. nie posiada żadnego tytułu prawnego do nieruchomości która podlegała podziałowi na podstawie decyzji z 22 lipca 2009 r., jak również nie wskazała innej podstawy swojego interesu prawnego w sprawie dotyczącej uchylenia ww. decyzji.
Powyższą decyzję J.K. zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wyrokiem z 22 listopada 2019 r. sygn. akt I SA/Wa 911/19 Sąd I instancji oddalił skargę.
W uzasadnieniu wyroku Sąd Wojewódzki w pierwszej kolejności wskazał, że obowiązkiem organu było prawidłowe ustalenie stron postępowania. Zgodnie z art. 28 kpa stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie, albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Trzeba wskazać, że o tym, czy określonemu podmiotowi przysługuje uprawnienie strony, przesądzają przepisy prawa materialnego. Wobec tego interes prawny wyraża się w możliwości zastosowania normy prawa materialnego w konkretnej sytuacji skonkretyzowanego podmiotu prawa. W przypadku podziału nieruchomości w oparciu o przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. - o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2018 r., poz. 2204 ze zm., dalej: "ugn"), zgodnie z jej art. 97 ust. 1 i 1a podziału nieruchomości dokonuje się na wniosek osoby, która ma w tym interes prawny, przy czym wnioskujący powinien dołączyć do wniosku m.in. dokument stwierdzający tytuł prawny (ust. 1 a pkt 1). Oznacza to, że o zatwierdzenie projektu podziału nieruchomości mógł wystąpić jej właściciel, współwłaściciel, użytkownik wieczysty lub współużytkownik wieczysty, gdyż są to podmioty władne do dysponowania nieruchomością w ramach przysługującego im prawa, a tym samym mają interes prawny, aby żądać czynności organu. Podmioty te są tym samym stronami postępowania administracyjnego. Te podmioty również, jako strony postępowania podziałowego, mogą żądać wszczęcia postępowania w przedmiocie wznowienia decyzji podziałowej i uczestniczyć w tym postępowaniu.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w rozpoznawanej sprawie brak jest normy prawnej, z której skarżąca mogłaby wywodzić swoje prawa do dzielonej nieruchomości. Interes prawny, którego istnienie warunkuje przyznanie osobie przymiotu strony, musi bezpośrednio dotyczyć sfery prawnej podmiotu. Brak bezpośredniości wpływu na sferę prawną osoby nie pozwala na uznanie jej za stronę. Sam fakt podziału przedmiotowych nieruchomości nie miał żadnego wpływu na zakres praw, którymi dysponowała skarżąca. Z tych względów nie mogła być ona uznaną za stronę postępowania podziałowego w rozumieniu art. 28 kpa.
Sąd I instancji zwrócił także uwagę na fakt, że w zasadzie o tym, w jaki sposób będzie podzielona nieruchomość, decyduje jej właściciel. Jeżeli projektowany podział nieruchomości jest zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, nikt poza właścicielem nieruchomości nie może decydować o sposobie przebiegu granic działek na jego nieruchomości. W konsekwencji osoba nie będąca właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nie może być stroną postępowania podziałowego, a zatem nie może skutecznie ani uczestniczyć w tym postępowaniu, ani przeciwdziałać zatwierdzeniu projektu podziału nieruchomości. Skarżąca jest właścicielką działki nr (...), która jedynie sąsiaduje z nieruchomością objętą podziałem. Zatem nie była ona stroną postępowania podziałowego. Wbrew stanowisku skarżącej sam fakt posiadania nieruchomości sąsiedniej nie daje legitymacji do udziału w postępowaniu dotyczącym podziału nieruchomości, których właścicielem lub wieczystym użytkownikiem jest inny podmiot.
W dalszej kolejności Sąd Wojewódzki wskazał, że podział inicjowany przez właściciela (wieczystego użytkownika) ma na celu wyłącznie wydzielenie z nieruchomości nowych działek geodezyjnych. W postępowaniu o podział nieruchomości nie przesądza się przeznaczenia nowo wydzielonych działek, sposobu ich zagospodarowania, ani dalszego łączenia z innymi nieruchomościami. Ta okoliczność także prowadzi do wniosku, że stronami postępowania podziałowego nie są osoby, które nie mają do nieruchomości objętej podziałem żadnego tytułu prawnego. Decyzja podziałowa wydana w niniejszej sprawie dotyczyła bowiem tzw. podziału geodezyjnego. Podział ten nie wywołał zmian podmiotowych w przedmiocie prawa własności, które następują w przypadku podziału prawnego, a jedynie dokonywał podziału ewidencyjnego dzielonej działki. Była to zatem kwestia czysto wewnętrzna, dotycząca jedynie interesu prawnego właściciela podzielonej działki. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że w takim przypadku właścicielom działek sąsiadujących z działką podlegającą podziałowi tylko wyjątkowo mogą przysługiwać prawa strony. Taki przypadek zaszedłby wówczas, gdyby dokonanie podziału nieruchomości wywarło wpływ na zakres ich uprawnień wynikających z przepisów prawa. Zdaniem Sądu I instancji sytuacja taka może nastąpić w przypadku posiadania służebności na działce podlegającej podziałowi, bądź w przypadku, gdy w wyniku dokonania podziału zaistnieje konieczność ustanowienia służebności na działce sąsiedniej. W takim przypadku właściciel tej działki może mieć interes w postępowaniu podziałowym, bowiem podział nieruchomości skutkować będzie ograniczeniem jego prawa własności poprzez ustanowienie służebności. Skarżącej nie przysługuje jednak żadne prawo do nieruchomości podlegającej podziałowi, a zatem dokonanie podziału nie wpłynie na ograniczenie przysługującego jej prawa własności nieruchomości. Z wydanej w tej sprawie decyzji nie wynikają dla skarżącej bezpośrednio żadne uprawnienia lub obowiązki.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła J.K. Zaskarżając wyrok w całości, skarżąca kasacyjnie wskazała jako podstawę skargi kasacyjnej:
1. art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej: "ppsa"), tj. naruszenie art. 133 kpa (traktowanego jak przepisy prawa materialnego), polegające na jego niezastosowaniu przez Burmistrza Gminy Konstancin-Jeziorna w aspekcie art. 133 ppsa;
2. art. 174 pkt 2 w zw. z art. 141 § 4 ppsa tj. naruszenie przepisów postępowania polegające na nie przedstawieniu, w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, rzetelnie stanu sprawy tj. zgodnie ze stanem faktycznym oraz nie wyjaśnieniu wszystkich istotnych okoliczności, co nie tylko mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ale taki wpływ w istocie miało;
3. art. 174 pkt 2 tj. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa w związku z art. 7, 8, 9, 10, 77 § 1, 80, 107 § 3 kpa polegające w istocie na niepełnym i nieprawidłowym ustaleniu i przedstawieniu stanu faktycznego, co niewątpliwie nie tylko mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ale w istocie taki wpływ miało;
4. art. 174 pkt 1 ppsa, tj. naruszenie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 151 § 1 pkt 1 kpa i art. 145 § 1 pkt 4 kpa (traktowanych jak przepisy prawa materialnego) polegające na ich wadliwym zastosowaniu w aspekcie art. 28 kpa w zw. z art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2018 r., poz. 1202 ze zm., dalej: "prb") oraz naruszenie art. 145 § 1 pkt 1a i 1c ppsa polegające na ich niezastosowaniu;
5. art. 174 pkt 1 w związku z art. 95 pkt 1 ugn w aspekcie art. 145 § 1 pkt 1 i pkt 5 kpa tj. naruszenie prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie;
6. art. 174 pkt 1 w związku z art. 97 ust. 1a ugn, tj. naruszenie prawa materialnego przez jego niezastosowanie.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów sądowych. Ponadto skarżąca kasacyjnie wniosła o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie wniesiono.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ppsa Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 ppsa przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.
Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
W skardze kasacyjnej powołano obie podstawy określone w art. 174 pkt 1 i 2 ppsa, zarzucając zarówno naruszenie prawa procesowego, jak i prawa materialnego. Co do zasady w takiej sytuacji jako pierwsze podlegają rozpoznaniu zarzuty procesowe, gdyż dopiero po dokonaniu oceny, że stan faktyczny sprawy został prawidłowo ustalony i nie doszło do istotnych uchybień procesowych, można przejść do oceny podstawy naruszenia prawa materialnego. W rozpoznawanej sprawie zasadniczą kwestią jest jednak interes prawny skarżącej kasacyjnie, który jest kategorią prawa materialnego, a przy tym determinuje kierunek postępowania w sprawie. Z tego względu uzasadnione jest rozpoznanie w pierwszej kolejności zarzutów naruszenia prawa materialnego.
W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na niestaranne i częściowo błędne sformułowanie zarzutów kasacyjnych. Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że w przypadku skargi kasacyjnej – będącej kwalifikowanym środkiem zaskarżenia – czytelność sformułowanego w niej komunikatu jest istotna, albowiem ustawa wiążę powstanie określonych skutków procesowych nie tylko z samym wniesieniem tego pisma, ale także z jego treścią. Tym samym nie można abstrahować od znaczenia konsekwencji wynikających z zasady dyspozycyjności, obowiązującej w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, która wyraża się w tym, że sąd ten nie może domniemywać granic zaskarżenia wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego, gdyż te wyznaczają zarzuty skargi kasacyjnej, a nie jest dopuszczalna wykładnia rozszerzająca zakresu zaskarżenia i jego kierunków, jak również konkretyzowanie, uściślanie lub interpretowanie niejasno sformułowanych zarzutów kasacyjnych, czy też nadawanie im innej treści niż to wynika z ich treści i towarzyszącej im argumentacji, bądź stawianie jakichkolwiek hipotez i domniemywanie intencji skarżącego kasacyjnie. Skarga kasacyjna oraz stawiane w niej zarzuty nie służą bowiem kontroli postępowania zakończonego wydaniem decyzji objętej skargą, czy też aktów lub czynności organu administracji publicznej, a inicjowane nią postępowanie nie daje podstawy do dokonywania po raz kolejny bezpośredniego badania legalności działania organów administracji publicznej (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 28 kwietnia 2022 r., sygn. akt II GSK 288/22). Zgodnie z art. 176 § 1 ust. 2 ppsa wymogiem konstrukcyjnym skargi kasacyjnej jest przytoczenie podstaw kasacyjnych oraz ich uzasadnienie. Wymóg powyższy należy rozumieć w taki sposób, że obowiązkiem autora skargi kasacyjnej jest wskazanie konkretnych przepisów naruszonych przez sąd skarżonym wyrokiem, wskazanie sposobu ich naruszenia oraz wyjaśnienie na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja – co do prawa materialnego – bądź opisanie istotnego wpływu naruszenia prawa na rozstrzygnięcie – w odniesieniu do przepisów postępowania. Każdy zarzut przedstawiony w skardze kasacyjnej powinien być uzasadniony w taki sposób, aby z treści uzasadnienia w sposób jednoznaczny wynikało, z jakich przyczyn skarżący kasacyjnie zarzuca wyrokowi Sądu I instancji naruszenie wskazanych przepisów (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 31 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2942/17).
Mając powyższe na uwadze, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego błędne jest formułowanie zarzutu poprzez wskazanie na "naruszenie art. 133 kpa (traktowanego jak przepisy prawa materialnego), polegające na jego niezastosowaniu przez Burmistrza Gminy Konstancin-Jeziorna w aspekcie art. 133 ppsa". Zważyć należy, że zarówno przepis art. 133 kpa jak i art. 133 ppsa są przepisami postępowania, a nie prawa materialnego. Przepis art. 133 ppsa składa się ponadto z trzech jednostek redakcyjnych, w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazuje się zaś jednoznacznie, że w przypadku wskazania w podstawie kasacyjnej przepisu który nie stanowi zamkniętej całości, a składa się z mniejszych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje konkretny przepis naruszony przez sąd I instancji, z podaniem numeru artykułu, ustępu lub paragrafu, punktu i ewentualnie innej jednostki redakcyjnej przepisu (zob. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 lutego 2012 r., sygn. akt II OSK 2232/10). Z kolei przepis art. 133 kpa dotyczy obowiązków organu I instancji w przypadku wniesienia odwołania, nie dotyczy tym samym postępowania sądowego i nie był stosowany przez Sąd I instancji w toku rozpoznania sprawy. Z uzasadnienia powyższego zarzutu wynika, że skarżąca kasacyjnie kwestionuje kompletność akt administracyjnych. Nawet przyjmując, że z uzasadnienia skargi kasacyjnej można wywnioskować, że intencją skarżącej kasacyjnie było powiązanie art. 133 kpa z art. 133 § 1 ppsa – zgodnie z którym sąd wydaje wyrok na podstawie akt sprawy – to zarzut ten nadal jest nieskuteczny. Sąd administracyjny nie ustala bowiem co do zasady stanu faktycznego sprawy administracyjnej, gdyż jest to powinnością organu administracji publicznej. W ramach rozpoznania skargi Sąd I instancji uznał, że dokumenty zgromadzone w aktach sprawy były wystarczające do wydania zaskarżonej decyzji. Zaakceptowanie przez Sąd Wojewódzki, jako zgodnej z przepisami postępowania, oceny materiału dowodowego dokonanej przez organ administracji publicznej oraz przyjęcie za prawidłowe ustaleń będących konsekwencją tej oceny nie może stanowić naruszenia art. 133 § 1 ppsa, choćby nawet stanowisko sądu było w tym zakresie błędne, przepis ten nie może bowiem służyć kwestionowaniu ustaleń i oceny ustalonego w sprawie stanu faktycznego (zob. np. wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego z 19 stycznia 2021 r., sygn. akt III OSK 2962/21). Ponadto należy zwrócić uwagę na fakt, że w ramach podstaw kasacyjnych przewidzianych w art. 174 ppsa nie jest dopuszczalne formułowanie zarzutu w formie "niezastosowania" czy też "pominięcia" danego przepisu (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 28 stycznia 2022 r., sygn. akt I OSK 937/21 i powołane tam orzecznictwo).
W odniesieniu do zarzutu naruszenia "art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 151 § 1 pkt 1 kpa i art. 145 § 1 pkt 4 kpa (traktowanych jak przepisy prawa materialnego) polegające na ich wadliwym zastosowaniu w aspekcie art. 28 kpa w zw. z art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 prb oraz naruszenie art. 145 § 1 pkt 1a i 1c ppsa polegające na ich niezastosowaniu" wskazać należy po pierwsze, analogicznie jak w przypadku pierwszego z zarzutów, że przepisy art. 138 § 1 pkt 1 i art. 151 § 1 pkt 1 kpa mają charakter procesowy, a nie materialnoprawny, regulują one bowiem jedynie rodzaje decyzji kończących postępowanie, odpowiednio przed organem drugiej instancji oraz przed organem wznowieniowym. W zakresie naruszenia art. 145 § 1 pkt 1a i 1c ppsa poprzez ich niezastosowanie, aktualna pozostaje powyższa uwaga odnośnie niedopuszczalności formułowania zarzutu poprzez "niezastosowanie" danego przepisu. W stosunku do art. 145 § 1 pkt 4 kpa oraz art. 28 kpa w zw. z art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 prb należy zauważyć, że ani w podstawie kasacyjnej ani w uzasadnieniu powyższego zarzutu skarżąca kasacyjnie nie wyjaśniła, w jaki sposób powołane przepisy prawa budowlanego wiążą się z jej interesem prawnym w sprawie dotyczącej podziału nieruchomości sąsiedniej. Stosownie do art. 28 ust. 2 prb, stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Zgodnie zaś z art. 3 pkt 20 prb, przez obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zabudowie tego terenu. Powyższe przepisy dotyczą zatem stron postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, a nie stron postępowania w sprawie podziału nieruchomości. Przedmioty wymienionych postępowań są całkowicie rozdzielne, co nie pozwala wywodzić interesu prawnego skarżącej kasacyjnie w sprawie podziału nieruchomości ze wskazanych przepisów prawa budowlanego. Zgodnie z przywołanymi przez skarżącą kasacyjnie w uzasadnieniu tego zarzutu wyrokami sądów administracyjnych, właścicielom działek sąsiadujących przysługują prawa strony w postępowaniu podziałowym, w sytuacji gdyby podział ingerował w ich prawo własności lub wpływał w jakiś sposób na ich sferę prawną. Pogląd zawarty w przywołanych wyrokach należy podzielić, zaznaczając jednocześnie że tego rodzaju sytuacja w sprawie nie zachodzi, skarżąca kasacyjnie w żaden sposób nie wskazała bowiem, aby to dokonany podział nieruchomości ingerował w jej sferę prawną. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że ingerencji w swoją sferę prawną skarżąca kasacyjnie upatruje w zamiarach inwestycyjnych swojego sąsiada, który zamierza wznieść budynek na jednej z działek powstałych na skutek podziału. W tym kontekście należy raz jeszcze podkreślić, że postępowanie w przedmiocie pozwolenia na budowę jest kwestią całkowicie odrębną od postępowania w sprawie podziału nieruchomości i w żadnej mierze nie może być utożsamiane.
Także w przypadku zarzutów naruszenia art. 95 pkt 1 ugn oraz art. 97 ust. 1a ugn należy zważyć, że ani w powołanych postawach kasacyjnych ani w ich uzasadnieniu nie wskazano w jaki sposób powołane przepisy wiążą się z interesem prawnym skarżącej. Uzasadnienie powyższych zarzutów wskazuje w istocie na wadliwość dokonanego podziału nieruchomości. Przedmiotem zaskarżonego wyroku nie była jednak decyzja podziałowa, ale decyzja z 25 marca 2019 r. zapadła w trybie wznowienia postępowania, a dotycząca odmowy uchylenia decyzji podziałowej, z uwagi na brak interesu prawnego skarżącej kasacyjnie w postępowaniu wznowieniowym. Wobec niewykazania interesu prawnego i w konsekwencji ustaleniu, że skarżącej kasacyjnie nie przysługują prawa strony w postępowaniu wznowieniowym, wszystkie zarzuty dotyczące ewentualnej wadliwości decyzji podziałowej nie mogły odnieść skutku.
Konkludując, Naczelny Sąd Administracyjny w całości podziela stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie co do interesu prawnego w postępowaniu o podział nieruchomości. Nie ulega wątpliwości, że stronami postępowania podziałowego nie są właściciele nieruchomości sąsiednich. Podział ewidencyjny w żaden bowiem sposób nie oddziałuje na wykonywanie prawa własności do nieruchomości sąsiedniej. Podział geodezyjny polega jedynie na innym niż dotychczas ukształtowaniu ewidencyjnym działek gruntu wchodzących w skład nieruchomości, a w szczególności na ukształtowaniu w nowy sposób wewnętrznych linii granicznych działki lub działek gruntu wchodzących w skład nieruchomości oraz ich numeracji. W wyniku zatwierdzenia takiego podziału powstaje wyłącznie nowa informacja ewidencyjna o dzielonej nieruchomości, przez co podział ten w żaden sposób nie kształtuje sfery wykonywania praw przysługujących do nieruchomości sąsiednich (zob. M. Wolanin [w:] J. Jaworski, A. Prusarczyk, A. Tułodziecki, M. Wolanin, Ustawa o gospodarce nieruchomościami. Komentarz. C.H. Beck, Warszawa 2023 r., s. 482). Zasadą jest, że osoba nieposiadająca żadnego tytułu prawnego do będącej przedmiotem podziału nieruchomości nie ma interesu prawnego do występowania w tym postępowaniu w charakterze strony, co dotyczy zarówno postępowania zwykłego jak i postępowań nadzwyczajnych, w tym trybu wznowieniowego. Należy przy tym jednak zauważyć, na co trafnie zwróciła uwagę skarżąca kasacyjnie, że nie można jednocześnie niejako z automatu negować prawa podmiotu usiłującego zainicjować postępowanie nadzwyczajne w sprawie o podział nieruchomości tylko z tego powodu, że podmiot ten nie był stroną w postępowaniu zwykłym ani nie miał wówczas żadnego prawa do dzielonej nieruchomości. Kręgu stron postępowania nadzwyczajnego nie określa ani nie determinuje krąg stron postępowania zwykłego. Dla ustalenia interesu prawnego takiego podmiotu niezbędne jest wyjaśnienie, czy rzeczywiście decyzja skutkuje ograniczeniem jego praw lub generuje po jego stronie nowe obowiązki. W każdym jednak przypadku wskazać należy, że o interesie prawnym w sprawie dotyczącej podziału nieruchomości, czy to w postępowaniu zwykłym czy też nadzwyczajnym, nie mogą stanowić zdarzenia przyszłe i niepewne. Tego rodzaju zdarzenia mogą stanowić o interesie faktycznym określonego podmiotu, który nie daje jednak uprawnień strony w postępowaniu (zob. M. Durzyńska, Podział nieruchomości, Wolters Kluwer, Warszawa 2021 r., s. 117-121). W realiach rozpoznawanej sprawy niesporne jest, że skarżąca kasacyjnie jest właścicielką nieruchomości sąsiedniej do nieruchomości która podlegała podziałowi, a jednocześnie nie ma żadnego tytułu prawnego do nieruchomości dzielonej. W tym miejscu raz jeszcze należy podkreślić, że w sprawie nie można wywieść interesu prawnego skarżącej kasacyjnie z powołanych przepisów prawa budowlanego. Możliwość wybudowania przez sąsiada skarżącej kasacyjnie budynku na jednej z wydzielonych działek jest zdarzeniem przyszłym i niepewnym, które jedynie hipotetycznie może wystąpić w rezultacie osobnego postępowania w odrębnym przedmiocie, co nie przekłada się na interes prawny w postępowaniu o podział sąsiedniej nieruchomości, ani w postępowaniu zwykłym ani nadzwyczajnym. Sam podział geodezyjny nieruchomości sąsiedniej nie wywołał żadnego efektu w sferze wykonywania praw skarżącej kasacyjnie, nie ograniczył żadnych jej uprawnień ani nie nałożył na nią żadnych dodatkowych obowiązków. Tym samym należy podzielić pogląd Sądu I instancji, że w takich warunkach skarżąca kasacyjnie nie posiada interesu prawnego do zainicjowania postępowania o wznowienie postępowania zakończonego decyzją z 22 lipca 2009 r., nr 70/2009, którą zatwierdzony został podział nieruchomości oznaczonej jako działka ewidencyjna nr (...) z obrębu (...), położonej przy ul. (...) w m. K.
Z tych względów niezasadne są zarzuty naruszenia prawa materialnego. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przepisów postępowania, Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że z uzasadnienia zarzutu "naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa w związku z art. 7, 8, 9, 10, 77 § 1, 80, 107 § 3 kpa" wynika, że także ten zarzut dotyczy wadliwości podziału nieruchomości, zatwierdzonego decyzją z 22 lipca 2009 r., a zatem jak wskazano już powyżej, zagadnienia które pozostaje bez wpływu na wynik sprawy. Drugi zarzut procesowy dotyczy wadliwości uzasadnienia wyroku Sądu I instancji, wskazując na naruszenie przez Sąd Wojewódzki art. 141 § 4 ppsa. W tym zakresie wskazać należy, że zasadniczo art. 141 § 4 ppsa może zostać naruszony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy, wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki stan faktyczny i dlaczego przyjął za podstawę orzekania (por. uchwała składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09), przy czym stosownie do art. 174 pkt 2 ppsa, naruszenie to musi być na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy, przez co przyjmuje się, że to możliwość kontroli instancyjnej wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego wyznacza granicę skuteczności zarzutu naruszenia art. 141 § 4 ppsa (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 października 2023 r., sygn. akt III OSK 2943/21). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w rozpoznawanej sprawie nie zachodzą żadne wątpliwości co do możliwości kontroli instancyjnej wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W szczególności należy zauważyć, że wyrok ten zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 141 § 4 ppsa. Należy odnotować, że zarzutem naruszenia art. 141 § 4 ppsa nie można zwalczać ani prawidłowości ustaleń co do stanu faktycznego, przyjętego za podstawę orzekania, ani prawidłowości przyjętej przez Sąd I instancji wykładni bądź zastosowania prawa.
Z tych względów skarga kasacyjna jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw podlegała oddaleniu i dlatego na podstawie art. 184 ppsa Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło