II OSK 2336/23
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2024-09-24
Skład orzekający: Małgorzata Miron, Arkadiusz Despot-Mładanowicz, Anna Żak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy brak dokumentacji budowlanej obiektu wybudowanego przed 1 stycznia 1995 r. może stanowić podstawę do stwierdzenia samowoli budowlanej?Ratio decidendi
Brak dokumentacji budowlanej obiektu wybudowanego przed 1 stycznia 1995 r. nie może stanowić podstawy do stwierdzenia samowoli budowlanej, ponieważ przepisy obowiązujące w czasie budowy i modernizacji nie nakładały na właściciela obowiązku archiwizowania takiej dokumentacji, a organy były zobligowane do jej przechowywania tylko przez określony czas. Samowoli budowlanej nie można domniemywać, a jej ustalenie wymaga wyczerpującego materiału dowodowego.Stan faktyczny
Skarżący domagali się kontroli legalności linii energetycznej z lat 60. XX wieku, która została zmodernizowana w 1983 r. Organy nadzoru budowlanego umorzyły postępowanie w sprawie legalności robót, uznając brak możliwości udowodnienia samowoli budowlanej z uwagi na brak dokumentacji. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organów. Skarżący w skardze kasacyjnej zarzucili naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym brak zebrania materiału dowodowego i błędną wykładnię przepisów dotyczących samowoli budowlanej.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Miron, Sędzia NSA Arkadiusz Despot-Mładanowicz, Sędzia NSA Anna Żak (spr.), , po rozpoznaniu w dniu 24 września 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej A. S.-M. i K. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 6 lipca 2023 r., sygn. akt II SA/Gl 407/23 w sprawie ze skargi A. S.-M. i K. M. na decyzję Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Katowicach z dnia [...] stycznia 2023 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie legalności wykonanych robót budowlanych oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z 6 lipca 2023 r., sygn. II SA/Gl 407/23, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę A. S.-M. i K. M. (skarżący) na decyzję Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Katowicach (ŚWINB) z [...] stycznia 2023 r., nr [...], w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie legalności wykonanych robót budowlanych.
Wyrok powyższy został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy.
Pismem z [...] listopada 2020 r. A. S.-M. oraz K. M. zwrócili się do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w M. (PINB) o kontrolę legalności linii energetycznej 15 kV z dwoma stanowiskami słupowymi, usytuowanej w przebiegu działek nr [...], [...] i [...] w M., gm. N., stanowiących własność skarżących. W toku postępowania T. S.A. Oddział w C. (obecny zarządca sieci) przedłożyła kopię zaświadczenia lokalizacyjnego z 1955 r. wydanego przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Z. oraz fragmenty paszportu linii dotyczące przedmiotowego odcinka sieci. Wyjaśniła, że modernizacja linii dokonana w 1983 r. polegała wyłącznie na wymianie słupów drewnianych na żelbetowe. Na spornym odcinku przewody pozostały bez zmian. Modernizacja nie obejmowała zwiększenia ilości przewodów, czy też zmiany jakichkolwiek parametrów istniejącej linii elektroenergetycznej. Na potwierdzenie daty robót wykonanych w 1983r. oraz realizacji stanowisk słupowych w miejscu uprzednio istniejących złożono kopię planu powykonawczego modernizacji linii z 1983r. Następnie organ nadzoru budowlanego zwrócił się o stosowne informacje do Starostwa Powiatowego w Z., Archiwum Państwowego w C., Urzędu Miejskiego w Z., Archiwum Państwowego w K. uzyskując od każdego z tych podmiotów informację braku dokumentacji dotyczącej budowy spornej sieci. Decyzją z [...] lipca 2022 r. PINB umorzył postępowanie w sprawie legalności przedmiotowej linii energetycznej.
Na skutek wniesionego przez skarżących odwołania od powyższej decyzji, ŚWINB opisaną na wstępie decyzją z [...] stycznia 2023 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji podzielając jego stanowisko. W uzasadnieniu organ odwoławczy wyjaśnił, że w stanie prawnym przed wejściem w życie aktualnie obowiązującej ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz.U. z 2021 r., poz. 2351 ze zm.), właściciel obiektu budowlanego zwolniony był z obowiązku przechowywania dokumentacji budowy, a obowiązki wynikające z obecnie obowiązujących przepisów nie mogą odnosić się do obiektów budowlanych wybudowanych przed wejściem w życie powołanej ustawy, tj. przed 1 stycznia 1995 r. W związku z tym, zdaniem organu, nieokazanie decyzji o pozwoleniu na budowę samo w sobie nie oznacza, że mamy do czynienia z samowolą budowlaną. W sytuacji braku po stronie zarządcy możliwości udokumentowania legalności obiektu budowlanego i braku dokumentacji obiektu w zasobach organów, zaistniałe wątpliwości dotyczące legalności danego obiektu należy rozstrzygnąć na korzyść inwestora. Samowola budowlana powinna być ustalona w sposób niewątpliwy, na podstawie wyczerpująco zebranego i rozpatrzonego materiału dowodowego. Nieprzedłożenie przez inwestora dokumentu zatwierdzającego projekt budowlany nie rodzi domniemania o samowoli budowlanej. Upływ czasu nie może być, w sytuacjach kontrowersyjnych, wykorzystywany przeciwko inwestorowi, jeśli brak jednoznacznych dowodów naruszeń prawa z jego strony, a legalność obiektu nie była przez wiele lat kwestionowana. Organ odwoławczy podzielił też stanowisko organu I instancji odnośnie modernizacji sieci w 1983 r. Stwierdził, że charakter inwestycji wskazuje, że bardziej zbliżona jest ona do remontu aniżeli przebudowy. W ocenie organu odwoławczego zastąpienie w dotychczasowej linii elektroenergetycznej dotychczasowych, funkcjonujących od ok. 30 lat słupów drewnianych słupami betonowymi, przy niezmienionej trasie linii, miejscu ich dotychczasowego położenia oraz napięcia, nie może prowadzić do wniosku, że doszło do zmiany parametrów obiektu liniowego. Wobec braku podstaw do wydania rozstrzygnięcia w sprawie samowoli budowlanej na podstawie art.105 § 1 k.p.a. należało postępowanie umorzyć, jako bezprzedmiotowe.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalając skargę A. S.-M. i K. M. wskazał, że dla przedmiotowej linii energetycznej [...] czerwca 1955 r. wydane zostało przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Z. zaświadczenie lokalizacyjne nr [...]. Zachowały się też fragmenty paszportu linii dotyczące spornego odcinka sieci. Pomimo poszukiwań w licznych urzędach, archiwach czy w ramach zasobów własnych i zasobów inwestora, nie odnaleziono pozostałych dokumentów istotnych dla sprawy, a mianowicie: pozwolenia na budowę a także projektu budowlanego czy innej dokumentacji budowlanej, na podstawie której przedmiotowe roboty były prowadzone. Sąd wskazał, że kwestionowane i kontrolowane w niniejszym postępowaniu roboty budowlane wykonywane były w latach 60. i 80. ubiegłego stulecia, a więc przed wejściem w życie ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlanego (Dz.U. z 2021 r. poz. 2351 ze zm.). Podobnego przepisu nie było w przepisach wówczas obowiązujących. W orzecznictwie utrwalone zostało stanowisko, że obowiązki wynikające z art. 63 ust. 1 Prawa budowlanego z 1994 r. - tj. obowiązek posiadania dokumentacji budowlanej przez cały okres istnienia obiektu budowlanego - nie mogą odnosić się do obiektów budowlanych wybudowanych przed wejściem w życie ustawy, tj. przed 1 stycznia 1995 r., jak i do robót budowlanych wykonanych przed tą datą. W tym stanie rzeczy, w ocenie Sądu pierwszej instancji, na podstawie zgromadzonych w niniejszej sprawie dokumentów, nie można powiedzieć, że przedmiotowa inwestycja jest nielegalna, czyli, że została wybudowana w warunkach samowoli. Materiał zgromadzony w niniejszej sprawie nie wskazywał, by inwestor działał w warunkach samowoli budowlanej. Skoro przepisy obowiązujące w czasie realizacji inwestycji, jak i w czasie jej modernizacji (remontu) nie nakładały na właściciela obiektu budowlanego obowiązku archiwizowania dokumentacji związanej z realizacją obiektu, a organy wydające te dokumenty zobligowane były do ich przechowywania przez określony tylko okres, to obecny brak tej dokumentacji nie może świadczyć na niekorzyść inwestora. W konsekwencji, skoro postępowanie administracyjne nie potwierdziło zarzucanych przez stronę skarżącą okoliczności, to organ I instancji prawidłowo umorzył to postępowanie jako bezprzedmiotowe.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wyjaśnił, że działki, na których zlokalizowana jest sporna linia energetyczna stały się własnością prywatną dopiero w 1994 r. Wcześniej prawo do tych nieruchomości przysługiwało Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w M.. Zarówno w czasie budowy przedmiotowej linii (1966 r.), jak i w czasie jej modernizacji (1983 r.) jednym z ogniw obowiązującego wówczas ustroju społeczno-gospodarczego PRL były jednostki gospodarki uspołecznionej, w tym organizacje spółdzielcze (spółdzielnie i ich związki), których zadaniem było realizowanie narodowego planu gospodarczego. Podmioty te aby wykonywać swoje obowiązki musiały władać mieniem służącym bezpośrednio procesowi produkcji, w tym posiadać prawa rzeczowe pozwalające na korzystanie w sposób przepisany prawem z posiadanego przez nie gruntu. To z kolei stanowiło, że w praktyce ówczesny inwestor – zakład energetyczny, również będący jednostką gospodarki uspołecznionej, nie musiał legitymować się odrębną zgodą innej jednostki gospodarki uspołecznionej na zajęcie nieruchomości na cele budowlane. Wystarczające w tej kwestii były bowiem decyzje organów państwowych, w szczególności w sprawie lokalizacji inwestycji (w niniejszej sprawie potwierdzone zaświadczeniem lokalizacyjnym z 21 czerwca 1955 r.).
W skardze kasacyjnej A. S.-M. i K. M. zarzucili powyższemu wyrokowi naruszenie:
I. przepisów postępowania, tj.:
1. art. 134 § 1 i 2 p.p.s.a. poprzez nieskontrolowanie zaskarżonej decyzji poza granice zaskarżone w skardze;
2. art. 77, art. 80, art. 107 i art. 10 § 1 i 3 k.p.a. poprzez brak uchylenia decyzji organów obu instancji, pomimo tego, że organy nie zebrały i nie rozważyły całego materiału dowodowego, a w konsekwencji nie zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy oraz nie zapewniono stronom czynnego udziału w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji nie umożliwiono im wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań;
II. prawa materialnego, tj.:
3. art. 21, art. 64 ust. 3 i art. 23 Konstytucji RP przez brak ich zastosowania, pomimo tego, że zaskarżone decyzje naruszały przysługujące skarżącym prawo własności;
4. art. 3 pkt 11 oraz 20, art. 4, art. 28 ust. 1 i ust. 2 Prawa budowlanego poprzez brak ich zastosowania, pomimo tego, że T. S.A. nie dysponowała decyzją o pozwoleniu na budowę jak i prawem do dysponowania nieruchomością, a tym samym zasadne było zastosowanie przez organ art. 50a Prawa budowlanego.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi, ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Zrzekli się rozprawy.
W uzasadnieniu podniesiono m.in., że jedynymi dokumentami umożliwiającymi stwierdzenie, że wykonane roboty budowlane były zgodne z prawem i pozwoleniem na budowę, jakie odnalazł PINB były: zaświadczenie lokalizacyjne Nr [...] z 1955 r. wyrażające zgodę na lokalizację linii 15 kV oraz Ogólna charakterystyka linii napowietrznej z 1966 r. W zgromadzonych dokumentach brak jest danych czy inwestor posiadał tytuł prawny do nieruchomości na których powstała linia energetyczna. Żaden przepis prawa nie zezwalał właścicielowi obiektu budowalnego na zniszczenie zatwierdzonego projektu budowlanego oraz pozwolenia na budowę po zakończeniu inwestycji. Brak przedstawienia przez T. S.A. ww. dokumentów zdaniem autora skargi kasacyjnej jednoznacznie wskazuje, że tych dokumentów inwestor nigdy nie posiadał. Brak jest nawet samego numeru pozwolenia na budowę oraz roku jego wydania. W ocenie skarżących kasacyjnie przebudowa linii [...] N.-K. w 1983 r. nie jest, jak twierdzi inwestor, modernizacją, która miała dotyczyć tylko wymiany słupów na działkach [...], [...], [...] bez zmiany ich miejsca posadowienia i bez wymiany przewodów. K. M. był bowiem naocznym świadkiem tego, że w 1983 r. wkopano nowe słupy żelbetonowe, w innych miejscach niż uprzednio stojące drewniane. Dalej zamontowano na nich izolatory, a następnie założono "nowe" przewody, po czym dopiero przystąpiono do rozbiórki starej linii. Uzasadnia to twierdzenie o zbudowaniu linii energetycznej w zasadzie na nowo. Organy zaniechały przy tym przesłuchania świadków w postaci właścicieli pozostałych nieruchomości, przez które przebiega przedmiotowa linia. Wbrew obowiązkowi z art. 77, art. 80 k.p.a., organy zaniechały przeprowadzenia w sprawie dogłębnego postępowania dowodowego i oparły swoje rozstrzygnięcie na twierdzeniach zawartych w pismach z T. S.A. Oddział C., których treść nie została poparta żadnymi wnioskami dowodowymi. Powołując się na wyrok WSA w Warszawie w sprawie VII SA/Wa 573/14, podniesiono, że takie dokumenty jak charakterystyka linii napowietrznej czy zaświadczenie legalizacyjne nie mogą być traktowane jako pozwolenie na budowę.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną T. S.A. wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r. poz. 935), dalej "p.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Z urzędu bierze pod uwagę tylko nieważność postępowania.
W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania, wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. Sprawa ta mogła być zatem rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny tylko w granicach zakreślonych w skardze kasacyjnej.
Skarga kasacyjna analizowana w opisanym zakresie nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
Po pierwsze nie został naruszony art. 134 § 1 i 2 p.p.s.a. Przepis ten stanowi, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a (§ 1). Sąd nie może wydać orzeczenia na niekorzyść skarżącego, chyba że stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności (§ 2). Wyjaśnić należy, że dla skuteczności tego zarzutu konieczne jest powiązane go z zarzutem naruszenia tych przepisów, które normują materię, jaka winna być poddana kontroli przez sąd pierwszej instancji, a mimo wypływającego z art. 134 § 1 p.p.s.a. obowiązku sąd tego nie uczynił. Brak takiego powiązania uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę zasadności zarzutu naruszenia wyłącznie art. 134 § 1 p.p.s.a. Dodatkowo wskazać należy, że taki zarzut może być uzasadniony wówczas, gdyby sąd wyszedł poza granice danej sprawy, albo gdyby w postępowaniu administracyjnym popełniono uchybienia na tyle istotne i przy tym oczywiste, że sąd powinien je dostrzec i uwzględnić, niezależnie od treści zarzutów podniesionych w skardze do wojewódzkiego sądu administracyjnego (por. wyrok NSA z 28 lutego 2012 r. sygn. II GSK 2395/10; powoływane orzeczenia dostępne pod adresem: cbois.nsa.gov.pl). Takiej sytuacji nie ma w tej sprawie. Zarzut naruszenia art. 134 § 2 p.p.s.a. jest wręcz niezrozumiały. Sąd pierwszej instancji nie wydał bowiem orzeczenia na niekorzyść skarżącego, czyli pogarszającego jego sytuację.
Na uwzględnienie nie zasługuje również zarzut naruszenia art. 77, art. 80, art. 107 i art. 10 § 1 i 3 k.p.a. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że jej autor upatruje naruszenia przywołanych przepisów w tym, że nie przesłuchano świadków, nie przeprowadzono dowodu z opinii biegłego na okoliczność czy modernizacja linii energetycznej stanowiła jedynie wymianę słupów, czy też w istocie budowę nowej linii, a inwestor nie przedstawił projektu budowlanego ani decyzji o pozwoleniu na budowę.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w rozpoznawanej sprawie organ nie uchybił obowiązkowi wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego (art. 77 § 1 k.p.a.), czy zasadzie swobodnej oceny dowodów (art. 80).
W pierwszej kolejności należy wskazać należy, że zarówno w dacie powstania, jak i przebudowy czy też modernizacji linii energetycznej nie obowiązywały regulacje nakazujące inwestorowi, czy też właścicielowi obiektu budowlanego przechowywanie dokumentacji budowlanej związanej z jego wzniesieniem. Odpowiednie wymogi dotyczące obowiązku przechowywania przez właściciela lub zarządcę obiektu budowlanego przez okres istnienia obiektu dokumentów, o których mowa w art. 60 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, oraz opracowań projektowych i dokumentów technicznych robót budowlanych wykonywanych w obiekcie w toku jego użytkowania wprowadził dopiero art. 63 ust. 1 ustawy Prawo budowlane z 1994. Przepisy ustawy z 24 października 1974 r. – Prawo budowlane (jak i uprzednio obowiązującej ustawy z dnia 31 stycznia 1961 r. – Prawo budowlane) nie nakładały na właściciela obiektu budowlanego obowiązku archiwizowania dokumentacji związanej z jego użytkowaniem, jak czyni to obecnie obowiązujący art. 63, zaś organy wydające pozwolenia na budowę były zobligowane do przechowywania dokumentów dotyczących wydawanych pozwoleń na budowę tylko przez 5 lat. Dlatego też obowiązki wynikające z przepisu art. 63 ust. 1 nie mogą odnosić się do obiektów budowlanych wybudowanych przed 1 stycznia 1995 r. (to jest przed wejściem w życie ustawy Prawo budowlane z 1994 r.). Przepisy ówcześnie obowiązującego prawa budowlanego nie przewidywały w tym zakresie jakichkolwiek szczególnych obowiązków w stosunku do inwestora będącego przedsiębiorcą przesyłowym, względnie spółką Skarbu Państwa. Także w skardze kasacyjnej nie wskazano na jakiekolwiek konkretne regulacje ustanawiające w zakresie przechowywania dokumentacji budowlanej szczególne obowiązki, dla tych kategorii podmiotów. Z powyższego wynika, że niemożność odnalezienia pozwolenia na budowę inwestycji zrealizowanej w odległym czasie nie jest wystarczająca dla uznania, że powstała bez tego pozwolenia. Samowoli budowlanej nie można bowiem domniemywać.
W takiej sytuacji, aby uzyskać wiedzę o aktualnym stanie prawnym spornej linii energetycznej należało przeprowadzić wszechstronne postępowanie wyjaśniające celem poszukiwania dowodów związanych z procesem inwestycyjnym tego obiektu, a następnie dokonania oceny zebranych materiałów z uwzględnieniem skutków wynikających z upływu czasu od zakończenia budowy.
W niniejszej sprawie wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej, tak jak to trafnie uznał Sąd pierwszej instancji, takie postępowanie zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. zostało przeprowadzone.
Wynika to z następujących okoliczności sprawy.
W dniu [...] sierpnia 2021 r. PINB przeprowadził oględziny i stwierdził na przedmiotowych trzech działkach dwa stanowiska słupowe betonowe linii napowietrznej 15 kV, tj. słup typu bliźniak BS oraz pojedynczy przelotowy PP. Według informacji dostarczonej przez T. SA, zawartej w dokumencie "ogólna charakterystyka linii napowietrznej" opatrzonym datą [...] lipca 1966 r. w którym wskazano charakterystykę linii, stanowiska te pierwotnie wybudowane były jaki słupy drewniane na szczudłach żelbetowych. T. S.A. wyjaśniła, że w 1983r. nastąpiła wymiana słupów drewnianych na żelbetowe, a inwestorem był Zakład Energetyczny w C.. Do wyjaśnień dołączono kopię planu powykonawczego modernizacji linii z 1983 r. Dodatkowo Spółka wyjaśniła, że w 1983r. wyłącznie wymieniono stanowiska słupowe, przewody pozostały bez zmian, nie doszło do jakiejkolwiek zmiany parametrów. Znajdująca się w aktach kopia planu powykonawczego uprawdopodabnia, że w 1983 roku doszło do modernizacji linii napowietrznej. Przede wszystkim jednak wystarczające do uznania, że przedmiotowa linia napowietrzna nie została wykonana w warunkach samowoli budowlanej jest przedłożenie przez T. S.A w toku postępowania administracyjnego kopii zaświadczenia lokalizacyjnego przedmiotowej sieci z [...] czerwca 1955 r.nr [...] wydanego przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Zawierciu oraz ogólną charakterystykę tej linii napowietrznej z 1966 r.
Oceniając powyższe okoliczności, przy uwzględnieniu, że linia ta funkcjonuje od kilkudziesięciu lat, w tym od ponad 40 lat w kształcie wynikającym z jej modernizacji (lub przebudowy jak oceniają to skarżący) stwierdzić należy, że nie można przyjąć aby sporna inwestycja była zrealizowana w warunkach samowoli budowlanej. Brak jest okoliczności w wystarczającym stopniu uprawdopodobniających tezę strony skarżącej kasacyjnie jakoby zbudowanie linii nastąpiło w warunkach samowoli budowlanej. Oceny tej nie podważa podnoszona w skardze kasacyjnej okoliczność, że w sprawie nie ustalono czy inwestor dysponował prawem do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Istotą tej sprawy nie było zbadanie dopuszczalności uzyskania przez inwestora pozwolenia na budowę słupów energetycznych stanowiących element napowietrznej linii energetycznej, względnie na przebudowę tej linii lecz tylko i wyłącznie zweryfikowanie twierdzeń, co do zrealizowania tych robót w warunkach samowoli budowlanej. Zrealizowanie zaś robót budowlanych nawet w oparciu o wadliwie udzielone pozwolenie na budowę wyklucza możliwość uznania ich za samowolę budowlaną.
Trafnie wywiódł więc Sąd pierwszej instancji, że skoro przepisy obowiązujące w czasie realizacji inwestycji, jak i w czasie jej modernizacji nie nakładały na właściciela obiektu budowlanego obowiązku archiwizowania dokumentacji związanej z realizacją obiektu, a organy wydające te dokumenty zobligowane były do ich przechowywania przez określony tylko okres, to obecny brak tej dokumentacji nie może świadczyć na niekorzyść inwestora. W konsekwencji, nieokazanie przez inwestora pełnej dokumentacji projektowej i budowlanej związanej z budową przedmiotowej linii nie stanowi dowodu na samowolne bądź niezgodnie z otrzymanym pozwoleniem wykonane roboty budowlane. Żaden zaś przepis szeroko pojętego prawa budowlanego nie wprowadza domniemania samowoli bądź istotnych odstępstw od zatwierdzonego projektu tylko dlatego, że następca inwestora po kilkudziesięciu latach nie jest w stanie okazać stosownych dokumentów. Kwestionowanie legalności inwestycji po wielu latach napotyka z natury rzeczy trudności dowodowe z uwagi na okresy archiwizowania dokumentacji. W niniejszej sprawie organy nadzoru budowlanego poczyniły niezbędne kroki w celu uzyskania takiej dokumentacji w odpowiednich instytucjach. W sprawie nie doszło też do naruszenia art. 107 i art. 10 § 1 i 3 k.p.a. Zaskarżona decyzja zawiera wszystkie wymagane elementy składowe, a strony były informowane przez organy obu instancji o prawie wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów.
W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 21, art. 64 ust. 3 i art. 23 Konstytucji RP należy wskazać, że skarżący kasacyjnie nie wykazali w jaki sposób zrealizowanie przedmiotowej sieci narusza istotę ich prawa własności (art. 64 ust. 3 Konstytucji). Przywołali jedynie treść ww. przepisów Konstytucji podnosząc, że działki, przez które przebiega przedmiotowa linia energetyczna stanowią część gospodarstwa rolnego. Zarzuty naruszenia ww. przepisów Konstytucji okazały się więc nieuzasadnione.
Chybione są również zarzuty naruszenia art. 3 pkt 11, art. 20, art. 4, art. 28 ust. 1 i 2 oraz art. 50a Prawa budowlanego. Przedstawienie podstaw kasacyjnych jest obligatoryjne i powinny być one jednoznacznie sprecyzowane (art. 174 pkt 1 i 2, art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Oznacza to, że należy oczekiwać wskazania przez profesjonalnego pełnomocnika – autora skargi kasacyjnej – poza przepisami objętymi zarzutami również sprecyzowania dat i nazw tych aktów oraz ich publikatorów pozwalających na zorientowanie się, którego brzmienia przepisu (ze względu na jego obowiązywanie na przestrzeni czasu) zarzut dotyczy. Naczelny Sąd Administracyjny, będąc związanym granicami skargi kasacyjnej, nie może bowiem z urzędu dowolnie badać naruszonych przepisów, gdyż mogłoby to niekiedy prowadzić do wyjścia poza podstawy zaskarżenia. Formułując powyższy zarzut skargi kasacyjnej naruszenia art. 3 pkt 11, art. 20, art. 4, art. 28 ust. 1 i 2 oraz art. 50a Prawa budowlanego nie wskazano o jaki akt prawny chodzi. Uzasadnienie tego zarzutu nie usuwa powstałych wątpliwości, dlatego niemożliwe było dokonanie jego oceny przez Naczelny Sąd Administracyjny. Gdyby nawet założyć, że wskazane przepisy dotyczą przepisów Prawa budowlanego z 1994 r., to nie miałyby one zastosowania w tej sprawie, ponieważ przedmiotowa inwestycja została zrealizowana przed wejściem w życie ustawy z dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane. Odnośnie przywołanego w skardze kasacyjnej wyroku WSA w Warszawie w sprawie VII SA/Wa 573/14, to został on uchylony przez NSA wyrokiem z 19 stycznia 2016 r., sygn. II OSK 2734/14 wobec tego powoływanie się na wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego, który został wyeliminowany z obrotu prawnego jest całkowicie nietrafione.
W tym stanie rzeczy, ponieważ skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw, należało ją oddalić na podstawie art. 184 p.p.s.a. Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 182 § 2 p.p.s.a., ponieważ skarżący kasacyjnie zrzekli się rozprawy, a strona przeciwna, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia odpisu środka zaskarżenia, nie zażądała jej przeprowadzenia.
Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekł o zwrocie kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz uczestnika postępowania (T. S.A.) ze względu na brak podstawy prawnej dla takiego rozstrzygnięcia. Stosownie bowiem do art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w razie oddalenia skargi kasacyjnej od wyroku sądu pierwszej instancji oddalającego skargę, strona, która skargę kasacyjną wniosła, obowiązana jest zwrócić niezbędne koszty postępowania kasacyjnego poniesione przez organ. Przepis ten nie przewiduje zatem zwrotu tego rodzaju kosztów poniesionych przez uczestnika postępowania.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło