VI SA/Wa 6076/23

WyrokWSA w Warszawie2024-03-19

Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Honorata Łopianowska, Szczepan Borowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło", których przedmiotem jest opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów, pełnienie funkcji promotora oraz prowadzenie seminarium i udział w obronie prac dyplomowych, mogą być uznane za umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, a w konsekwencji czy osoba wykonująca te umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy obu instancji prawidłowo zakwalifikowały sporne umowy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie jako umowy o dzieło. Kluczowe dla tej oceny było stwierdzenie, że umowy te nie prowadziły do powstania określonego, samoistnego rezultatu, który można by ocenić pod kątem wad, lecz dotyczyły świadczenia usług o charakterze edukacyjnym, wymagających starannego działania. W związku z tym, osoba wykonująca te umowy podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi Stowarzyszenia na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą podleganie przez uczestniczkę postępowania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług. Stowarzyszenie twierdziło, że zawarte umowy były umowami o dzieło, podczas gdy organy uznały je za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Skarżący zarzucał naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną kwalifikację prawną umów.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Honorata Łopianowska Asesor WSA Szczepan Borowski (spr.) Protokolant referent Katarzyna Mostowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 marca 2024 r. sprawy ze skargi S. w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2023 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia 20 września 2023 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także jako: organ lub Prezes NFZ) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej jako organ pierwszej instancji) z dnia 6 maja 2019 r. stwierdzającą, że M.S. (dalej jako: uczestniczka postępowania) podlegała w dniach: 15 lutego 2013 r., 16 marca 2013 r., od 1 lipca 26 lipca 2013 r., od 10 marca do 14 marca 2014 r., 11 kwietnia 2014 r., od 9 czerwca do 8 lipca 2014 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartej ze [...] w Polsce Oddział Okręgowy w K. (dalej także jako: skarżący lub Stowarzyszenie). Decyzja została wydana w następującym stanie sprawy. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej jako: ZUS) wnioskiem z dnia 24 stycznia 2018 r. zwrócił się do organu pierwszej instancji o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym uczestniczki postępowania w okresach wymienionych we wspomnianej decyzji z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług. Do wniosku ZUS załączył kopie umów o dzieło zawartych z uczestniczką postępowania z dnia: - 4 lutego 2013 r., której przedmiotem było; "opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na studiach podyplomowych, - 16 marca 2013 r., której przedmiotem było: "opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów w ilości 5 godzin edukacyjnych w ramach Studiów Podyplomowych "Rachunkowość i finanse". - 1 lipca 2013 r., której przedmiotem było: "pełnienie funkcji promotora na studiach podyplomowych, - 1 lipca 2013 r., której przedmiotem było: "pełnienie funkcji promotora na studiach podyplomowych, - 10 lipca 2013 r., której przedmiotem było: "seminarium i obrona prac dyplomowych w ramach studiów podyplomowych "rachunkowość i finanse dla zaawansowanych", - 10 marca 2014 r., której przedmiotem było: "opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na studiach podyplomowych, - 9 czerwca 2014 r., której przedmiotem była: "obrona prac dyplomowych na studiach podyplomowych. Poza kopiami umów ZUS dołączył do wniosku rachunki wystawione przez uczestniczkę postępowania za wykonanie umów oraz kopie list płac na których widnieje nazwisko uczestniczki. Pismem z dnia 13 marca 2018 r. organ pierwszej instancji zawiadomił skarżącego oraz uczestniczkę postępowania o toczącym się postępowaniu w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego uczestniczki postępowania z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług oraz pouczył o możliwości zapoznania się z dokumentami i złożenia dodatkowych wyjaśnień mających wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. W toku postępowania skarżący przedstawił wyjaśnienia, w których podtrzymał stanowisko, zgodnie z którym umowy zawierane przez Stowarzyszenie są umowami o dzieło. Ponadto wniósł między innymi o umorzenie postępowania ze względu na nieprzeprowadzenie żadnej kontroli u płatnika oraz o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków. Organ pierwszej instancji decyzją z dnia 6 maja 2019 r. na podstawie art. 109 ust. 1-3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (obecnie Dz.U. z 2024 r., poz. 146, dalej jako: ustawa o świadczeniach), stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego uczestniczki postępowania z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług na rzecz skarżącego w dniach 15 lutego 2013 r., 16 marca 2013 r., od 1 lipca 26 lipca 2013 r., od 10 marca do 14 marca 2014 r., 11 kwietnia 2014 r., od 9 czerwca do 8 lipca 2014 r. Skarżący złożył od tej decyzji odwołanie. Wspomnianą na wstępie decyzją z dnia 20 września 2023 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że uczestniczka postępowania zawarła ze skarżącym umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło" polegające na opracowaniu i wygłoszeniu autorskich wykładów, pełnienie funkcji promotora oraz prowadzenie seminarium i udział w obronie prac dyplomowych. W umowach wskazano, że do wykonania dzieła wykonawca użyje własnych materiałów i narzędzi. Ponadto w umowach znalazł się zapis, że opracowane materiały i wykład rozumiane są jako utwór w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2022 r. poz. 2509, dalej jako: ustawa o prawie autorskim). Prezes NFZ przedstawił przebieg postępowania, a także przywołał i omówił mające zastosowanie przepisy prawa. Zdaniem organu w zawartych przez strony umowach nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Przygotowanie oraz przeprowadzenie zajęć na określony temat, prowadzenie seminarium czy sprawowanie funkcji promotora jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez uczestniczkę postępowania. Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik analizowanych umów. Także brak jest w zapisie spornych umów uregulowania kwestii odpowiedzialności uczestniczki postępowania za ewentualne wady dzieła charakterystycznego dla umowy o dzieło. Odnosząc się do zarzutu skarżącego, że zawarte umowy są umowami o dzieło, z uwagi na treść art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, organ stwierdził, że na gruncie powołanej ustawy wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Jednakże umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Bowiem przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy prawa autorskiego, który reguluje kwestie dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Organ powołując się na orzecznictwo, wskazał, że możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu, przy czym ten warunek spełnia tylko wykład naukowy (ewentualnie cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Zdaniem organu przedmiot umowy w rozpoznawanej sprawie nie spełnia przesłanek wykładu naukowego mającego charakter utworu. Prezes NFZ uznał, że wykonywanie przez uczestniczkę postępowania umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci m.in. przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na określonych w umowach kursach (seminariach), pełnienie funkcji promotora na studiach podyplomowych oraz obrona prac dyplomowych. Uznał, że zawarte umowy były umowami o świadczenie usług dydaktycznych. Wskazał, że strony nie ustaliły żadnych norm, standardów jakości, ani nie odwołały się do tematów omawianych zagadnień. Organ stwierdził, że uczestniczka postępowania miała wykonać świadczenie w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zwyczajom. Podniósł, że w obrocie gospodarczym ogólnie przyjęte jest, iż działalność edukacyjną świadczy się w formie usług. Brak zawarcia przez strony w treści umowy postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot umowy, poprzez wskazanie norm jakości, określenie standardów, czy wskazanie jakie elementy, przygotowane opracowania i przeprowadzone szkolenia mają się odróżniać od innych o podobnej tematyce, determinuje okoliczność, że w rzeczywistości chodziło o przeprowadzenie konwencjonalnego cyklu wykładów. Organ wskazał, że czynności wykonywane w ramach spornych umów mają charakter czynności właściwych dla umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, bowiem uczestniczka wykonywała obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych. Uczestniczka na mocy umów przygotowała stosowne opracowania, a następnie w oparciu o przygotowany projekt przeprowadziła szkolenia, w wymiarze i zgodnie z planem realizacji szkolenia. Po analizie ogólnego charakteru materiałów dydaktycznych, znajdujących się w aktach sprawy, Prezes NFZ uznał, że powyższe materiały jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie szkoleń i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Wypracowane materiały dydaktyczne, poradniki i programy, czy też koncepcje przeprowadzenia zajęć oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Nie można sobie również wyobrazić aby dydaktyk, nauczyciel prowadził zajęcia nie posiadając wcześniej stworzonego programu czy przygotowanych pomocy naukowych, choćby w postaci autorskiego poradnika realizowanego w niniejszym przypadku dla słuchaczy. Zdobytą wiedzę, umiejętności czy informacje pozyskane w trakcie szkoleń, nie można również uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. Jednocześnie organ nie dopatrzył się zarzucanych w odwołaniu naruszeń przepisów postępowania. Uznał, że decyzja organu pierwszej instancji została wydana na podstawie pełnego materiału dowodowego, który został prawidłowo oceniony. Skargę na powyższą decyzję złożyło [...] w Polsce Oddział Okręgowy w K. wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, a także poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Zaskarżonej decyzji zarzucono: 1. naruszenie przepisów postępowania: a) art. 7 w zw. z art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2023 r. poz. 775, ze zm., dalej jako: k.p.a.) w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego zawartej przez strony umowy jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią umowy - przedmiotem umowy łączącej jej strony było opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów, będących utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, b) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 75 k.p.a. w zw. z art. 86 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie i nieprzesłuchanie przez organ uczestniczki postępowania oraz ze strony płatnika osób podpisujących umowy, podczas gdy dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z ich przesłuchania prowadziłoby do wniosku, iż wolą stron było zawarcie i realizowanie umowy o dzieło; 2. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.: a) art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i niesłuszne zakwalifikowanie przez organ odwoławczy - w ślad za organem pierwszej instancji, że skarżącego z uczestniczką postępowania łączyły umowy o świadczenie usług, do których na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, a tym samym pominięcie zgodnego zamiaru i woli stron zawartych umów w zakresie kwalifikacji prawnej dokonanych przez strony czynności w ramach zasady swobody umów, a także niedokonanie wykładni oświadczeń woli stron oraz całkowite pominięcie przez organ, iż strony zawarły umowy o dzieło w sposób odpowiadający właściwościom oraz cechom charakterystycznym dla owego stosunku obligacyjnego, b) art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że charakter czynności polegających m.in. na opracowywaniu i wygłoszeniu autorskich wykładów, przynoszących określony efekt nie doprowadził do nawiązania przez strony umowy o dzieło, a co za tym idzie powstania rezultatu wymaganego dla owego stosunku prawnego, a także niesłuszne przyjęcie, iż oczekiwanie stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umowy o dzieło mogło zostać zrealizowane wyłącznie jako element umowy o świadczenie usług, do której na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, c) art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, polegające na przyjęciu, że skarżącego łączyły z uczestniczką postępowania umowy o świadczenie usług, do której na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, podczas gdy pogłębiona analiza okoliczności faktycznych sprawy powinna prowadzić do ustalenia, iż celem i efektem zawartych umów o dzieło było osiągnięcie przez jej strony określonego rezultatu, d) art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1. oraz art. 107 ust. 5 i art. 109 ustawy o świadczeniach poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że uczestniczka postępowania jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o dzieło podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, tak jak osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę zlecenia czy umowę o świadczenie usług, e) art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez ich błędną wykładnię, a mianowicie poprzez uznanie, iż zgodnie z przepisami ustawy systemowej należałoby stwierdzić obowiązek płatnika w zakresie zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Wskazał, że zarzuty skarżącego są nieuzasadnione i jednocześnie podtrzymał argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, nie narusza prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2022 r., poz. 2493 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że przedmiotem kontroli Sądu jest zgodność zaskarżonej decyzji z przepisami prawa materialnego, które mają zastosowanie w sprawie oraz z przepisami prawa procesowego, regulującymi tryb jej wydania. Należy nadto wskazać, że w myśl art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm., dalej jako p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, jakkolwiek nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. W rozpoznawanej sprawie Sąd nie dopatrzył się w działaniu organu nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa materialnego. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona argumentacja jest wyczerpująca. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowy zawarte pomiędzy skarżącym a uczestniczką postępowania są umowami o dzieło, czy też umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Istota sprawy sprowadza się więc do rozstrzygnięcia czy uczestniczka postępowania (wykonawca umowy) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tego tytułu. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2023 r., poz. 1230 ze zm.) w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym" stanowi, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Z kolei w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Nie podlegają natomiast obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego te osoby, które zawarły innego rodzaju umowę, to jest umowę o dzieło. Ustalenie zatem, jakiego rodzaju kontrakt w rzeczywistości był realizowany jest kluczowe w sprawie o ustalenie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Sąd zaznacza, że istotą zaskarżonej decyzji jest wyłącznie stwierdzenie, czy uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie w niej wskazanym. Wymierzanie i pobieranie składek z tego tytułu, uzależnione od ustalenia uzyskiwania dochodów, jest kwestią odrębną, należącą już do właściwości ZUS w innej sprawie. W zakresie kompetencji Prezesa NFZ leży jedynie ustalenie, czy uczestniczka była objęta obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornej umowy, czy nie. Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. O prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. A zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353¹ k.c. (por. wyrok NSA z 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1630/17, publ. orzeczenia.nsa.gov.pl). Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należy przyjąć, że organ prawidłowo zakwalifikował badane umowy do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Nie ma bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania tych umów powstały, określone na etapie jej zawierania, z góry sprecyzowane i obiektywnie osiągalne w konkretnych warunkach rezultaty, poddające się ocenie z uwzględnieniem konstytutywnej odpowiedzialności za wady dzieła. Żadne z postanowień umownych nie określają czym miałyby być rezultaty pracy uczestniczki postępowania. Uczestniczka postępowania zobowiązała się w umowach do wykonywania czynności faktycznych w postaci przeprowadzenia zajęć na uzgodniony temat, a także do pełnienia funkcji promotora i udział w obronach prac dyplomowych. Tego typu czynności nie są w żadnym razie charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych działań niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania. Nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług. Przedmiotem spornych umów było przekazanie określonej wiedzy, ocena tej wiedzy i pomoc przy tworzeniu prac dyplomowych, a nie stworzenie dzieła. Podkreślenia wymaga, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi oraz że cechą konstytutywną dzieła jest jednorazowość, samoistność rezultatu, który jest weryfikowalny. O istnieniu tego charakterystycznego elementu umowy o dzieło należy wnioskować na podstawie treści konkretnej umowy, co polegać powinno na ocenie, czy strony określiły w umowie cechy i parametry indywidualizujące dzieło. Natomiast brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat (por.. m.in. wyrok NSA z 4 sierpnia 2022 r. sygn. akt II GSK 908/19). Prowadzenie przez uczestniczkę zajęć dydaktycznych stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia słuchaczom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporne umowy, uczestniczka nie miała żadnego wpływu na to, czy słuchacze nabędą wykładaną wiedzę. Umowy nie precyzowały o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. Nie przewidywały rezultatu w postaci zagwarantowania, że słuchacze nauczą się wykładanej materii. Uczestniczka postępowania mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia zajęć, zatem nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za rezultat. Natomiast poziom osiągniętej wiedzy przez słuchaczy nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z 10 marca 2017 r. sygn. II GSK 2954/15). Argumenty te można odnieść również do umów w przedmiocie pełnienia funkcji promotora i udziału w obronie prac dyplomowych. W przypadku takich umów również nie sposób dopatrzyć się konkretnego i możliwego z góry do przewidzenia rezultatu. Podkreślić należy, że z treści umów w sposób jednoznaczny wynika ich edukacyjny, dydaktyczny cel. Umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Nie może stanowić bowiem dzieła ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników. Dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, ani wynik obrony pracy dyplomowej. Warunkiem, aby wykładowi można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13; wyroki NSA z: 6 sierpnia 2019 r. sygn. akt II GSK 2313/17; 24 października 2019 r.; sygn. akt II GSK 2369/17; 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2964/17 www.orzeczenia.nsa.gov.p). Taka sytuacja nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie. Stąd też zdaniem Sądu, organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornych umów, zaliczając je do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia art. 627 k.c. Sporne umowy dotyczyły działań edukacyjnych mających na celu przekazanie uczestnikom zajęć wiedzy na dany temat, a nie stworzenie konkretnego dzieła. Zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Uwzględniając treść art. 353¹ k.c., Sąd stwierdza również, że zaklasyfikowanie umów dotyczących świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunkowi prawnemu. Z też tych przyczyn, niezasadny jest zarzut dotyczący naruszenia art. 65 § 2 w zw. z art. 353¹ k.c. przez błędną wykładnię woli stron umowy, której edukacyjny charakter i cel nie budzi wątpliwości Sądu, a to determinuje również jej charakter prawny jako umowy o świadczenie usług. Sąd stwierdza, że organy obu instancji nie naruszyły również art. 734 w zw. z art. 750 k.c., art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 oraz art. 107 ust. 5 i art. 109 ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, których naruszenie skarżący upatruje w błędnym jego zdaniem uznaniu spornych umów za umowy o świadczenie usług, nie umowy o dzieło. Skoro jednak umowy te stanowiły umowy o świadczenie usług, organy słusznie uznały, że uczestniczka postępowania podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, co obligowało skarżącego do zgłoszenia jej do takiego ubezpieczenia. Zdaniem Sądu, niezasadne są także zarzuty dotyczące naruszenia wskazanych w skardze przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 75 i art. 86 k.p.a. Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do prawidłowej kwalifikacji spornych umów, w związku z czym organy obu instancji miały podstawy faktyczne i prawne do odmowy przeprowadzenia wnioskowanych przez skarżącego dodatkowych dowodów, w tym z przesłuchania świadków i stron. Wbrew twierdzeniom skarżącego, organy zebrały wystarczający materiał do podjęcia decyzji i należycie go przeanalizowały, czemu wyraz dały w uzasadnieniach swoich rozstrzygnięć, zaś skarżący miał prawo w postępowaniu administracyjnym do złożenia stosownych oświadczeń i z tego prawa skorzystał. Sąd zwraca uwagę, że zaskarżona decyzja zawiera obszerne i logiczne uzasadnienie, w którym wyjaśniono powody jej podjęcia, z jednoczesnym przywołaniem dowodów, na których się oparto oraz których nie wzięto pod uwagę i z jakiego powodu, a także przyczyn zakwestionowania charakteru spornych umów, jako umów o dzieło. Szeroko przywołano też stanowisko orzecznictwa i doktryny. Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło