I OSK 603/24

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-12-01

Skład orzekający: Jolanta Rudnicka, Monika Nowicka, Agnieszka Miernik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji braku dokumentów archiwalnych potwierdzających ustalenie i wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, organ administracji może odmówić jego ustalenia, opierając się na domniemaniu legalności działania organów lub na zeznaniach spadkobierców?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, uznając, że organy administracji podjęły czynności wyjaśniające zgodnie z wytycznymi sądów, a ustalenie niemożności odnalezienia dowodów bezpośrednich z powodu upływu okresu archiwizacji stanowiło nową okoliczność faktyczną. Sąd I instancji błędnie ocenił, że organy nie zastosowały się do wcześniejszych wyroków, naruszając art. 153 p.p.s.a., gdyż nie rozważył dowodów pośrednich w kontekście tych nowych ustaleń.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy ustalenia odszkodowania za nieruchomość wywłaszczoną w 1974 r. na podstawie ustawy o terenach budowlanych. Po wieloletnich postępowaniach administracyjnych i sądowych, organy administracji dwukrotnie odmawiały ustalenia odszkodowania, powołując się na brak dokumentów potwierdzających jego ustalenie lub wypłatę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił decyzje organów, wskazując na potrzebę dalszego wyjaśnienia sprawy i związanie oceną prawną wyrażoną w poprzednich wyrokach. Wojewoda Pomorski złożył skargę kasacyjną, zarzucając WSA naruszenie art. 153 p.p.s.a. i twierdząc, że ustalenie niemożności odnalezienia dowodów bezpośrednich stanowiło nową okoliczność faktyczną.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jolanta Rudnicka (spr.) Sędziowie sędzia NSA Monika Nowicka sędzia del. WSA Agnieszka Miernik po rozpoznaniu w dniu 1 grudnia 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Wojewody Pomorskiego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 20 grudnia 2023 r. sygn. akt II SA/Gd 332/23 w sprawie ze skargi M.P. na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 14 lutego 2023 r., nr NSP.VIII.7581.1.212.2022.DL w przedmiocie odmowy ustalenia odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania; 2. odstępuje od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 20 grudnia 2023 r., sygn. akt II SA/Gd 332/23, w sprawie ze skargi M. P. na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 14 lutego 2023 r., nr NSP.VIII.7581.1.212.2022.DL, w przedmiocie odmowy ustalenia odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, w pkt 1. uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty Wejherowskiego z dnia 19 sierpnia 2022 r., nr GN.683.11.2.2016.IP, w pkt 2. zasądził od Wojewody Pomorskiego na rzecz skarżącej M. P. kwotę 697 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Zarządzeniem nr 141/74 Naczelnika Powiatu w Wejherowie z dnia 11 grudnia 1974 r. w sprawie ustalenia granic terenów budowlanych przejmowanych na własność Państwa we wsi B. na obszarze gminy Wejherowo w powiecie wejherowskim, na podstawie art. 8 ust. 1 - 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1961 r. o terenach budowlanych na obszarach wsi (Dz. U. z 1969 r. nr 27, poz. 216 – dalej "ustawa tbw"), działki nr: [...] stanowiące własność T. P., przeszły z mocy prawa na własność Państwa. Postanowieniem Sądu Rejonowego w Wejherowie Wydział I Cywilny z dnia 9 września 2015 r., sygn. akt I Ns 529/15, spadek po zmarłym w dniu 22 września 1999 r. T. P. nabyli: M. P., H. P., B. P., G S. i T. P. Na mocy tego samego postanowienia spadkobiercami, zmarłej w dniu 6 lipca 2011 r., M. P., zostali H. P. i M. P.. Pismem z dnia 14 czerwca 2016 r. G. S., B. P., H. P. i T. P. wystąpili do Starosty Wejherowskiego o ustalenie i wypłatę odszkodowania za nieruchomość położoną we wsi B, objętą dawną księgą wieczystą KW nr [...], obejmującą wyżej wymienione działki, przejęte na rzecz Skarbu Państwa Zarządzeniem nr 141/74 Naczelnika Powiatu w Wejherowie z 11 grudnia 1974 r. Decyzją z dnia 7 lipca 2017 r. Starosta Wejherowski umorzył postępowanie w sprawie. Starosta wskazał, że nieruchomości przejmowane przez Skarb Państwa w trybie ustawy tbw, na cele budownictwa mieszkaniowego, były następnie dzielone i zbywane jako tereny budowlane na rzecz nowych nabywców. Zgodnie z § 1 obowiązującego wówczas rozporządzenia Ministra Rolnictwa z 22 maja 1973 r. (Dz. U. z 1973 r. nr 20, poz. 117) w sprawie odszkodowania za przejęte na własność Państwa tereny budowlane oraz zbywania działek budowlanych na obszarach wsi, "Wysokość odszkodowania za grunty przejęte na własność Państwa jako tereny budowlane na podstawie art. 8 ustawy z 31 stycznia 1961 r. o terenach budowlanych na obszarach wsi (Dz. U. z 1969 r. Nr 27, poz. 217 i z 1972 r. Nr 49, poz. 312) zwanej dalej " ustawą", oraz sposób wypłaty ustala organ do spraw rolnych prezydium powiatowej rady narodowej, zwany dalej "właściwym organem", stosownie do przepisów o wywłaszczaniu nieruchomości." Zgodnie z § 3 ust. 1 cyt. rozporządzenia "Na cenę działek przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe składa się odszkodowanie wypłacone (...) właścicielowi gruntu i koszty przystosowania działek do zabudowy ... ." Zgodnie z przytoczonymi przepisami, osoby przystępujące do notarialnej umowy sprzedaży, płaciły z tytułu nabycia cenę, na którą, jak wyżej wskazano, składało się odszkodowanie wypłacone właścicielowi gruntów oraz koszty przygotowania działek do zabudowy. Jak wynika z treści przepisu był to warunek konieczny (sine qua non), zawarcia umowy dalszej sprzedaży wydzielonej nieruchomości w formie aktu notarialnego. (...) Skoro w powyższym przepisie jest mowa o odszkodowaniu wypłaconym (czas przeszły dokonany) to zdaniem Starosty, czynności tej dokonano. Wątpliwości byłyby uzasadnione w sytuacji gdyby przepis ten mówił o odszkodowaniu np. ustalonym, bo samemu ustaleniu odszkodowania niekoniecznie musiała towarzyszyć wypłata. Nota bene sam fakt ustalenia odszkodowania (nawet bez faktycznej wypłaty) byłby także przesłanką do umorzenia postępowania, gdyż nie można ponownie wydać decyzji w sprawie już rozstrzygniętej. Jest rzeczą oczywistą, że w trybie cytowanych przepisów, cena kupna wydzielonych pod budownictwo mieszkaniowe działek była zapłacona przez nabywców na rzecz Skarbu Państwa, a nie byłego właściciela, był to przecież następny etap postępowania. Niemniej, stawający do umowy notarialnej przedstawiciel Skarbu Państwa musiał przedłożyć notariuszowi dokument, na podstawie którego wpisywano do aktu cenę zbycia, na którą składały się nie dowolnie i bez podstawy prawnej ustalone kwoty a dwa nierozerwalnie związane ze sobą składniki, w tym odszkodowanie wypłacone (...) właścicielowi gruntów". Starosta zaznaczył zatem, że przejmowane nieruchomości na cele budownictwa mieszkaniowego były następnie dzielone i zbywane jako tereny budowlane na rzecz nowych nabywców. Osoby przystępujące do notarialnej umowy sprzedaży płaciły z tytułu nabycia cenę, na którą składało się m.in. odszkodowanie wypłacone właścicielowi gruntów. Zatem cena zbycia takiej nieruchomości musiała być już skonkretyzowana i obejmowała wysokość odszkodowania wypłaconego byłemu właścicielowi gruntów. Odwołanie od powyższego rozstrzygnięcia złożyli G. S., B. P., H. P. i T. P. Decyzją z dnia 13 marca 2019 r., Wojewoda utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie Starosty z dnia 7 lipca 2017 r. Na skutek rozpatrzenia skarg M. P. oraz Prokuratora Okręgowego w Gdańsku, wyrokiem z 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody z dnia 13 marca 2019 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty. Następnie, wyrokiem z dnia 29 września 2020 r., sygn. akt I OSK 711/20, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od ww. wyroku WSA w Gdańsku z 20 listopada 2019 r. Po powtórnym rozpoznaniu sprawy, decyzją z dnia 19 sierpnia 2022 r. Starosta Wejherowski odmówił ustalenia odszkodowania za ww. działki wskazując, że poczynił wszystkie możliwe kroki w celu pozyskania dokumentacji mogącej potwierdzić lub zaprzeczyć okoliczności otrzymania odszkodowania przez właściciela wywłaszczonej nieruchomości. Jednakże nie powiodły się próby pozyskania archiwalnej dokumentacji. Po rozpoznaniu odwołania M. P. od ww. rozstrzygnięcia, decyzją z dnia 14 lutego 2023 r. Wojewoda Pomorski utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu Wojewoda wskazał, że w niniejszej sprawie, mimo wystąpienia do Urzędu Gminy w Wejherowie, Archiwum Państwowego w Gdańsku oraz jego Oddziału w Gdyni, Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Banku Gospodarki Żywnościowej BNP Paribas – następcy Banku Rolnego, nie odnaleziono akt archiwalnych, z których wynikałoby, że odszkodowanie za przedmiotowe działki zostało ustalone. Wojewoda podkreślił, że spadkobiercy byłego właściciela złożyli wniosek o odszkodowanie po ponad 40 latach od wywłaszczenia, stwierdzając jedynie, że nie posiadają wiedzy, by decyzja o odszkodowaniu za przejętą nieruchomość została kiedykolwiek wydana. Wskazali, że dokumentów potwierdzających prowadzenie postępowania o ustalenie odszkodowania nie ma również w zasobach archiwalnych Starostwa Powiatowego w Wejherowie oraz Urzędu Gminy w Wejherowie, z czego wywiedli, że odszkodowanie to nie zostało do dnia dzisiejszego ustalone. Wojewoda podał, że w trakcie przesłuchania, G. S. – spadkobierczyni T. P. – zeznała, iż nie ma wiedzy na temat ustalenia i wypłaty odszkodowania, natomiast M. P. zeznała, że "z przekazów rodzinnych wynika, że teściowie odszkodowania nie otrzymali". Z kolei pozostali trzej spadkobiercy, tj. T. P., H. P. i B. P. odpowiednio oświadczyli, co następuje: "rodzice nie odebrali przyznanego odszkodowania bo było bardzo niskie", "rodzice nie pobrali przyznanego odszkodowania ze względu na fakt, że były bardzo niskie", "jakieś pieniądze za powyższe działki przychodziły, ale rodzice ich nie podejmowali". W ocenie organu, powyższe zeznania trójki dzieci T. P. jednoznacznie wskazują, że odszkodowanie za ww. działki zostało ustalone (co musiało nastąpić w decyzji), a jedynie ich rodzice nie odebrali go, ponieważ uważali, że jego wysokość jest za niska. Wojewoda podkreślił, ze wnioskodawcy nie przedłożyli przy tym żadnych dokumentów świadczących o tym, że były właściciel przez 24 lata (do daty jego śmierci), tj. od 1975 r. do 1999 r., domagał się wypłaty należnego mu odszkodowania. Nadto Wojewoda wskazał, że posiada wiedzę, iż za inną nieruchomość o pow. 2 300 m2, wpisaną w księdze wieczystej nr [...] stanowiącą działki nr: [...] - działkę nr [...] o pow. 3 140 m2 – wywłaszczoną tym samym zarządzeniem, decyzję odszkodowawczą z dnia 15 grudnia 1975 r. wydał Naczelnik Gminy Wejherowo, przy czym akt tego postępowania odszkodowawczego również nie odnaleziono, mimo wystąpienia do archiwów i instytucji. W ocenie Wojewody, Starosta podjął wszelkie niezbędne czynności zmierzające do należytego wyjaśnienia sprawy, w tym wskazane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku. Ostatecznie okazały się jednak bezowocne – pomimo szczegółowo przeprowadzonego postępowania dowodowego, organ I instancji nie pozyskał bowiem dokumentów dotyczących odszkodowania świadczących o jego wypłaceniu, bądź o braku jego wypłacenia. Organ wskazał, że dodatkowo analizie poddane zostały przepisy dotyczące archiwizacji obowiązujące w okresie wywłaszczenia, które uniemożliwiają wykazanie przez organy administracji wydanie decyzji odszkodowawczej za ww. działki poprzez odnalezienie akt archiwalnych, do czego zobowiązane zostały organy orzekające w niniejszej sprawie w wyrokach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 20 listopada 2019r., sygn. akt 11 SA/Gd 325/19, oraz Naczelnego Sądu Administracyjny z dnia 29 września 2020 r., sygn. akt I OSK 711/20. Wojewoda – po przeanalizowaniu orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach ustalenia odszkodowania za nieruchomości przejęte w trybie art. 8 ustawy t.b.w. – wskazał, że w wyrokach z okresu ostatnich 2 lat, Sąd ten wskazuje, iż przesłanką zastosowania art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. jest brak odszkodowania za pozbawienie praw do nieruchomości. Skoro ze względu na upływ okresu archiwizacji dokumentów, ich brak nie stanowi potwierdzenia tej przesłanki, a ma ona charakter negatywny, to postępowanie wyjaśniające jest nakierowane w istocie na weryfikację prawdziwości twierdzeń skarżących, nie można bowiem przeprowadzić dowodu na okoliczność braku wydania decyzji ( wyrok NSA z dnia 10 września 2020 r., sygn. akt I OSK 1820/20 oraz dotyczące tego zagadnienia wyroki NSA z: 25 maja 2022 r., sygn. I OSK 1730/21; 13 kwietnia 2022 r., sygn. I OSK1397/21; 23 lutego 2022 r., sygn. I OSK 881/21; 23 lutego 2022 r., sygn. I OSK 867/21;16 marca 2021 r., I OSK 2590/20;5 listopada 2020 r., I OSK 1626/18; 29 października 2020 r., I OSK 1079/20). Nie można w takiej sytuacji – w ocenie Wojewody – przeprowadzić dowodu na okoliczność braku wydania decyzji – z braku dokumentacji dotyczącej odszkodowania za nieruchomość nie można bowiem wyprowadzać konkluzji, że odszkodowanie nie zostało przyznane. Subiektywne przekonanie wnioskodawców (spadkobierców poprzedniego właściciela), że pierwotny właściciel nieruchomości, nie otrzymał stosownego odszkodowania za zabraną nieruchomość na rzecz Skarbu Państwa, nie świadczy, w ocenie Wojewody, o fakcie braku jego ustalenia i wypłaty, jeżeli na tę okoliczność nie przedstawiono żadnych dowodów, jak i nie poinformowano organu o świadkach mogących mieć wiedzę w przedmiotowej sprawie i ich adresach zamieszkania, którzy mogliby być przesłuchani na okoliczność potwierdzenia faktu braku ustalenia lub wypłaty odszkodowania na rzecz osoby uprawnionej. Na ww. decyzję Wojewody Pomorskiego, M. P. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, który tę skargę uwzględnił. Sąd wskazał, że zarówno zaskarżona decyzja jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji zostały wydane w związku z wyrokiem WSA w Gdańsku z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. II SA/Gd 325/19, którym uchylono decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 13 marca 2019 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty Wejherowskiego z dnia 7 lipca 2017 r. o umorzeniu postępowania w sprawie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. Nadto, wyrokiem z dnia 29 września 2020 r. sygn. akt I OSK 711/20 Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od tak wydanego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. W związku z tym, w rozpatrywanej sprawie zachodzi sytuacja związania ww. wyrokami – zgodnie z 153 p.p.s.a. Sąd I instancji wskazał, że uchylając decyzję Wojewody oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty umarzającą postępowanie w sprawie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, WSA w Gdańsku w ww. wyroku z dnia 20 listopada 2019 r., wskazał m.in., że art. 129 ust. 5 u.g.n. ma także zastosowanie do stanów faktycznych powstałych przed wejściem w życie tej ustawy, czyli do stanów faktycznych polegających na odjęciu, przejęciu lub ograniczeniu prawa własności bez ustalenia należnego odszkodowania. WSA w Gdańsku wyjaśnił też, że skoro roszczenie odszkodowawcze, przysługujące właścicielowi nieruchomości przejętej przez Państwo pod budownictwo mieszkaniowe, nie uległo przedawnieniu, to nie ma uzasadnionych przeszkód, aby mogło być ono dochodzone w każdym czasie przez podmioty uprawnione. Dopuszczając wobec tego możliwość wydania w niniejszej sprawie przez uprawniony organ odrębnej decyzji ustalającej odszkodowanie za nieruchomość wywłaszczoną na mocy nieobowiązujących już przepisów ustawy tbw w trybie przepisów ustawy z 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1961 r. Nr 18, poz. 94 ze zm.), WSA w Gdańsku wskazał na konieczność ustalenia w niniejszym postępowaniu, czy została spełniona przesłanka do wydania takiej decyzji, tj. czy za przejęty grunt nie zostało już ustalone i wypłacone odszkodowanie. Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podkreślił, że WSA w Gdańsku w uzasadnieniu wyroku z dnia 20 listopada 2019 r. przeanalizował wszystkie dowody zebrane w sprawie i uznał, że powyższe kwestie nie zostały w sposób dostateczny wyjaśnione przez orzekające w sprawie organy, które nie zgromadziły wiarygodnego materiału dowodowego w sprawie na potwierdzenie swoich tez, czym naruszyły przepisy postępowania (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a.) w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd wskazał, że WSA w wydanym w dniu 20 listopada 2019 r. wyroku uznał, iż zebrany w sprawie materiał dowodowy jest niekompletny i wymaga uzupełnienia, gdyż nie została wyjaśniona jednoznacznie zasadnicza kwestia – czy kiedykolwiek została wydana decyzja odszkodowawcza za wywłaszczoną nieruchomość. W konsekwencji – w ocenie WSA w ww. wyroku – tak przeprowadzone postępowanie nie pozwoliło na stwierdzenie, że zaistniała sytuacja braku podstaw prawnych lub faktycznych do merytorycznego orzekania co do istoty sprawy, co warunkowało możliwość umorzenia postępowania administracyjnego w sprawie. Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał, że w uzasadnieniu ww. wyroku z dnia 20 listopada 2019 r. sygn. akt II SA/Gd 325/19 WSA, WSA w Gdańsku wyraźnie wypowiedział się w kwestii wagi ustaleń dotyczących braku decyzji odszkodowawczej. Stwierdził bowiem: "skoro zatem przeprowadzone postępowanie nie pozwoliło ani na odnalezienie dokumentów bezpośrednio związanych z ustaleniem i wypłatą odszkodowania za objęte wnioskiem strony działki, ani nawet dokumentów świadczących, że takowe akta kiedykolwiek powstały, nie sposób stwierdzić w sposób wiążący, że były właściciel wywłaszczonego gruntu uzyskał odszkodowanie i wywodzić z tej okoliczności skutków negatywnych dla wnioskodawców". WSA w Gdańsku ocenił także przeprowadzone dowody osobowe i odnośnie do tych dowodów także uznał, że "na podstawie zeznań słuchanych w sprawie świadków również nie można przyjąć, że kiedykolwiek została wydana decyzja o odszkodowaniu za przedmiotowe działki". Sąd stwierdził: "przeprowadzone dowody osobowe nie wniosły niczego istotnego do sprawy, ani w kwestii potwierdzenia, ani zaprzeczenia, że decyzja o odszkodowaniu została wydana, lub że odszkodowanie zostało wypłacone". WSA w Gdańsku wskazał także, że organ ma prowadzić postępowanie w ten sposób, aby zebrany materiał dowodowy dawał jednoznaczne podstawy do wydania merytorycznego orzeczenia w sprawie. W sytuacji, gdy takich przekonujących dowodów brak, postępowanie to powinno zostać pogłębione, a swoje wnioski organ winien poprzedzić szczegółową analizą wszystkich okoliczności, a nie tylko wybranych dowodów, a właściwie ich braku, w sposób odpowiadający koncepcji organu. WSA w Gdańsku przyznał, że niewątpliwie znaczny upływ czasu od daty przejęcia nieruchomości na własność Państwa utrudnia organom procedującym w sprawie wniosku o odszkodowania za wywłaszczony grunt zgromadzenie materiału dowodowego, chociażby z powodu reorganizacji administracji publicznej począwszy od lat 70-tych oraz okresy archiwizacji dokumentów, lecz okoliczności te nie zwalniają organu z kompleksowej i dokładnej oceny materiału i szczególnej ostrożności przy czynieniu wniosków na podstawie dowodów pośrednich. Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał, że w ww. wyroku z dnia 20 listopada 2019 r. WSA w Gdańsku zobowiązał organy, przy ponownym rozpoznawaniu sprawy, do wnikliwego ustalenia stanu faktycznego. WSA w Gdańsku zaznaczył, że jeżeli tak przeprowadzone postępowanie ujawni, że decyzja o odszkodowaniu za działki nr [...], położone we wsi B., nie została wydana i odszkodowania nie wypłacono, gdyż nie będzie żadnego przekonywającego dowodu na te okoliczności, organy – stosownie do art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. – mają możliwość wydania odrębnej decyzji o odszkodowaniu. Sąd zaznaczył, że w wyroku z dnia 29 września 2020 r., sygn. akt I OSK 711/20, Naczelny Sąd Administracyjny podzielił ocenę WSA w Gdańsku wyrażoną w wyroku z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gl325/19. Zdaniem Sądu I instancji, wyrażonym w zaskarżonym obecnie wyroku z dnia 20 grudnia 2023 r., organy orzekające w sprawie nie zastosowały się w pełni do oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania. Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku z dnia 20 grudnia 2023 r. wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę organy dokonały czynności mających na celu sporządzenie nowego operatu szacunkowego dla spornych nieruchomości oraz przeprowadziły dodatkowe poszukiwania w archiwach, z których wynika jednoznacznie, że w materiałach archiwalnych nie odnaleziono żadnych akt dotyczących ustalenia i wypłacenia odszkodowania za przedmiotowe nieruchomości. W istocie nie pozyskały jednak żadnych nowych dokumentów, które jednoznacznie lub choćby pośrednio mogłyby świadczyć o istnieniu w przeszłości decyzji odszkodowawczej, a także o wysokości przyznanego za przedmiotowe działki odszkodowania. Nie przeprowadziły także żadnych innych dowodów osobowych, które doprowadziłyby do odmiennych ustaleń co do kwestii ustalenia i wypłaty odszkodowania. Mimo tego, bazując w istocie na tych samych dowodach pośrednich, już negatywnie ocenionych w poprzednim wyroku WSA w Gdańsku, organy obu instancji przyjęły, tak jak poprzednio, że odszkodowanie zostało ustalone w decyzji, naruszając tym samym w sposób istotny art. 153 p.p.s.a., a także w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy – przepisy postępowania dotyczące prawidłowego prowadzenia postępowania dowodowego, tj. art. 7, art. 77 i art. 80 K.p.a. W ocenie Sądu naruszyły także ponownie art. 8 § 1 K.p.a. Zdaniem Sądu I instancji, z uwagi na opisane powyżej stanowisko WSA w Gdańsku, zawarte w prawomocnym wyroku z dnia 20 listopada 2019 r., organy nie mogły przyjąć, że brak jakichkolwiek dowodów na istnienie decyzji odszkodowawczej oraz ocenione już przez Sąd jako niewystarczające dowody pośrednie, pozwalają uznać, że odszkodowanie zostało ustalone i wypłacone poprzednikom prawnym skarżących. Czyniąc to dopuściły się istotnego naruszenia art. 153 p.p.s.a. i wskazanych powyżej przepisów K.p.a. Wobec tego Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku z dnia 20 grudnia 2023 r. wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę organy będą zobowiązane do zastosowania oceny prawnej wyrażonej przez Sąd w uzasadnieniu niniejszego wyroku (art. 153 p.p.s.a.) oraz podporządkowania się ocenie prawnej zawartej w prawomocnym wyroku WSA w Gdańsku z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19, i wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 września 2020 r., sygn. akt I OSK 711/20. Od powyższego wyroku skargę kasacyjną złożył Wojewoda Pomorski, reprezentowany przez radcę prawnego, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie – w razie spełnienia przesłanek określonych w art. 188 p.p.s.a. – o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi w całości. Wniesiono także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zrzeczono się przeprowadzenia rozprawy. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 174 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 153 p.p.s.a. , art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. w związku z art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., przez uznanie, że Wojewoda Pomorski będący związanym oceną prawną wyrażoną w wyroku WSA w Gdańsku z dnia 20 listopada 2019 r. sygn. akt II SA/Gd 325/19 oraz w wyroku NSA z dnia 29 września 2020 r. sygn. akt I OSK 711, przy braku jakichkolwiek dokumentów przeczących tezie, że odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość ustalono i wypłacono, mimo domniemania legalności działania organów administracji państwowej, zobowiązany był w stanie faktycznym sprawy do ustalenia odszkodowania, co w ocenie Wojewody doprowadziłoby w istocie do nadużycia prawa wynikającego z art. 129 u.g.n. oraz powszechnie obowiązującej zasady prawa vigilantibus iura scripta sunt (prawo zapewnia ochronę tylko tym, którzy należycie korzystają ze swoich uprawnień ), zgodnie z którą niekorzystający ze swoich uprawnień ponoszą odpowiedzialność za skutki swych zaniechań, co również ma zastosowanie w postępowaniu odszkodowawczym, 2) art. 174 pkt 2 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 8, art. 75 § 1 art. 77 § 1 , art. 80 K.p.a., przez nałożenie nieograniczonego obowiązku poszukiwania przez organ materiałów dowodowych mających potwierdzić okoliczności korzystne dla stron postępowania, a następnie odebranie organom administracji prawa rozpatrzenia całego materiału dowodowego przez postawienie zarzutu naruszenia art. 153 p.p.s.a., tj. niedostosowania się do oceny prawnej wyrażonej w wyrokach Sądu zapadłych w sprawie, 3) art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i art. 153 p.p.s.a., bowiem zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazania co do dalszego postępowania polegające na konieczności wydania przez Wojewodę Pomorskiego merytoryczno - reformacyjnej decyzji odszkodowawczej zgodnej z wiążącą oceną prawną wyrażoną przez Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie są prawidłowe i świadczą o tym, że w istocie Sąd I instancji przy ustalonym stanie faktycznym i prawnym uchylił się od kontroli zaskarżonej decyzji zlecając wydanie aktu administracyjnego, który nie znajduje uzasadnienia i umocowania prawnego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że ze względu na upływ okresu archiwizacji dokumentów, brak archiwalnych dokumentów nie stanowi potwierdzenia przesłanki określonej w art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n., tj. brak odszkodowania za pozbawienie praw do nieruchomości. Wskazano, że związku z tym, iż przesłanka ta ma charakter negatywny, to postępowanie wyjaśniające jest nakierowane w istocie na weryfikację prawdziwości twierdzeń wnioskodawcy bądź wnioskodawców. Nie można w takiej sytuacji przeprowadzić dowodu na okoliczność braku wydania decyzji. Zatem zdaniem organu, z braku dokumentacji dotyczącej odszkodowania za przedmiotową nieruchomość nie można wyprowadzać konkluzji, że odszkodowanie nie zostało przyznane. W opinii Wojewody Pomorskiego, na skutek czynności podjętych w związku z wytycznymi zawartymi w poprzednim wyroku WSA, ustalono, dlaczego niemożliwe jest odnalezienie dowodu bezpośredniego, którego zażądał Sąd, potwierdzającego okoliczność ustalenia odszkodowania. Zdaniem organu, powyższe spowodowało zmianę okoliczności faktycznych sprawy, bowiem brak jego odnalezienia wśród dokumentów archiwalnych, nie oznacza, iż nigdy on nie istniał. W związku z tym nie może ostać się ocena prawna WSA, zawarta w wyroku z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19. Zdaniem Wojewody Pomorskiego po wydaniu ww. wyroków z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19 i z dnia 29 września 2020 r., sygn. akt I OSK 711/20, ustalono nowe okoliczności stanu faktycznego sprawy oraz zachodziła potrzeba nowej oceny sprawy. W związku z tym, organy administracyjne uprawnione były do oceny materiału dowodowego po ustaleniu nowych okoliczności faktycznych. Skarżący kasacyjnie wskazał, że brak możliwości odnalezienia dowodu bezpośredniego prowadzi do konieczności oparcia się na dowodach pośrednich, a zatem nie tylko dowodzie bezpośrednim potwierdzającym ustalenie odszkodowania, który zwolniłby organy administracji z konieczności ustalenia odszkodowania. Wskazano, że analiza materiału dowodowego, w szczególności dowodów pośrednich, została przeprowadzona przez WSA w wyroku z dnia 20 listopada 2019r., sygn. akt II SA/Gd 325/19, w związku ze stwierdzeniem konieczności odnalezienia dowodów bezpośrednich – z tego powodu WSA uznał, że materiał dowodowy był niepełny. Wobec ustalenia, na skutek podjętych czynności w związku z wytycznymi WSA w Gdańsku, że odnalezienie wskazanych przez WSA w Gdańsku dowodów bezpośrednich jest niemożliwe, pozostała konieczność oceny na nowo materiału dowodowego sprawy z uwzględnieniem okoliczności obiektywnego braku możliwości odnalezienia dowodów jednoznacznie wskazujących na ustalenie odszkodowania z przyczyn niezależnych przez organy administracji, które z kolei nie pozwalają na uznanie w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, że faktycznie zaniechano wypłaty odszkodowania. Organ stwierdził, że skoro zatem w niniejszej sprawie stan faktyczny sprawy przedmiotowej nieruchomości uległ zmianie po wydaniu wyroków przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w dniu 20 listopada 2019 r. i Naczelny Sąd Administracyjny w dniu 29 września 2020 r., to – zdaniem skarżącego kasacyjnie organu – niedoszło do naruszenia art. 153 p.p.s.a. Wojewoda wskazał, że jak wynika z akt sprawy, mimo poszukiwań nie odnaleziono dokumentów na podstawie których można byłoby w sposób nie budzący wątpliwości ocenić wprost, czy organy prowadzące postępowanie dochowały przy prowadzeniu postępowania wszelkiej staranności, a więc czy działały zgodnie z prawem. Jednocześnie także wnioskodawcy niniejszego postępowania nie uwiarygodnili swojego żądania opartego na gołosłownym stwierdzeniu, że odszkodowanie nie zostało wypłacone. Zdaniem organu, niekorzystający ze swoich uprawnień wywłaszczony T. P., a także ich następcy prawni ponoszą odpowiedzialność za skutki swych zaniechań, co również ma zastosowanie w postępowaniu odszkodowawczym i wyklucza ocenę sprawy na korzyść stron, które stwierdziły, że nie mają wiedzy, czy takie odszkodowanie zostało ustalone lub, że nie zostało wypłacone bo było za niskie. Wskazano, że trzech wnioskodawców, tj. T. P., H. P. i B. P., wprost, w trakcie przesłuchań przyznało, że odszkodowanie było za niskie i były właściciel go nie odebrał, a to oznacza, że zostało ustalone. Skarżący kasacyjnie – działając na podstawie art. 15 § 1 p.p.s.a., wniósł o rozważenie możliwości skierowania budzącego wątpliwość prawną zagadnienia do poszerzonego składu NSA w celu podjęcia uchwały abstrakcyjnej w przedmiocie zasadności otrzymania odszkodowania przez wywłaszczonego lub jego następców prawnych w sytuacji braku możliwości odnalezienia po wielu latach dokumentów wywłaszczeniowych i nie uprawdopodobnienia przez wnioskodawców braku ustalenia odszkodowania. Podano, że asumptem do skierowania takiego wniosku jest także rozbieżne stanowisko WSA w Gdańsku, gdyż w podobnym stanie faktycznym wyrokiem z dnia 10 października 2023 r., sygn. akt II SA/Gd 330/23, WSA w Gdańsku oddalił skargę od decyzji Wojewody Pomorskiego, która miała bardzo podobne uzasadnienie, jednakże na kanwie tej sprawy nie orzekał wcześniej sąd administracyjny. Dodać należy, że wyrokiem z dnia 7 listopada 2025 r., sygn. I OSK 22/24 Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od wyroku WSA w Gdańsku sygn. II SA/Gd 330/23. Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie złożono. W piśmie z dnia 19 marca 2024 r., uczestniczka postępowania – M. P. – wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej oraz o zasądzenie od Wojewody na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Uczestniczka wskazała, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z sytuacją, w której nie sposób ustalić ani, że odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość zostało wypłacone ani, że nie zostało wypłacone. Wskazano, że nieprzyznanie odszkodowania za utratę mienia byłoby sprzeczne z art. 1 Protokołu Nr 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonego w dniu 20 marca 1952 r. i ratyfikowanego przez Polskę w dniu 10 października 1994 r. (Dz. U. z 1995 r. Nr 26, poz. 175), podkreślającego konieczność utrzymywania uzasadnionego prawnie zaufania obywateli do Państwa i prawa pochodzącego od Państwa, jako elementu składającego się na zasadę praworządności i zobowiązującego władze do eliminowania dysfunkcyjnych regulacji z systemu prawnego i naprawiania pozaprawnych praktyk. Wobec tego uczestniczka stoi na stanowisku, że skoro brak jest dowodów potwierdzających fakt wydania przez organ decyzji o odszkodowaniu, a także fakt wypłaty odszkodowania, to organ w oparciu o przepisy art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. powinien wydać odrębną decyzję w tym zakresie. Podniesiono ponadto, że organ pomimo nieposiadania dowodów bezpośrednich, z których jednoznacznie wynikałby fakt wypłacenia odszkodowania osobie uprawnionej, nie był w stanie zgromadzić wiarygodnych materiałów pośrednich, które w sposób dostateczny potwierdzały postawione przez organ tezy. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna jest uzasadniona. Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie stwierdzono żadnej z przesłanek nieważności wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a., wobec czego rozpoznanie sprawy nastąpiło w granicach zgłoszonych podstaw i zarzutów skargi kasacyjnej. W skardze kasacyjnej podniesiono zarzuty oparte na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zaś kluczowym dla oceny jej zasadności jest rozstrzygnięcie słuszności zarzutu naruszenia art. 153 p.p.s.a. Po pierwsze, czy organy wywiązały się wykonania zaleceń Sądów wydanych w sprawie, a po drugie, czy dokonana w tych wyrokach wykładnia jest aktualna po poczynieniu przez organy dodatkowych ustaleń w sprawie, czy uznać rację Wojewody, który w skardze kasacyjnej dowodzi uprawnienia organów administracyjnych do oceny materiału dowodowego po ustaleniu nowych okoliczności faktycznych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. II SA/Gd 325/19 stwierdził, że: "ze zgromadzonych w toku postępowania dokumentów wynika jednoznacznie, że w materiałach archiwalnych nie odnaleziono żadnych akt sprawy odszkodowania zarejestrowanej na T. P. i dotyczącej działek nr [...], położonych we wsi B. Akta takie nie zostały odnalezione zarówno w Urzędzie Gminy w Wejherowie, w Starostwie Powiatowym w Wejherowie, Archiwum Państwowym w Gdańsku i w Gdyni czy Archiwum Zakładowym Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku. Przy czym nie odnaleziono nie tylko samych akt, ale również jakichkolwiek dokumentów potwierdzających, że takie akta w ogóle istniały, lecz uległy zniszczeniu. Tymczasem organy administracji publicznej, zarówno obecnie jak i w stanie prawnym obowiązującym w dacie i po wywłaszczeniu, obowiązane są do przechowywania akt prowadzonych przez siebie spraw oraz ich niszczenia w ściśle określonych procedurach, których przeprowadzenie również podlega odnotowaniu. Organ zaś przyjmując, że akta sprawy odszkodowawczej istniały nie podjął jednocześnie żadnych kroków w celu zbadania, czy zostały zachowane protokoły zniszczenia akt, a w nich informacja czy zniszczeniu uległa również ewentualna decyzja o odszkodowaniu. Organ nie wyjaśnił przy tym zasad przechowywania i archiwizacji dokumentów, które pozwoliłyby na ustalenie czy – jeśli kiedykolwiek wydano decyzję, uległa ona zniszczeniu i kiedy to się stało. Nie wyjaśnił również czy wnioski o odszkodowanie składane w latach po wydaniu przez Naczelnika zarządzenia i decyzje wydawane w tym zakresie były rejestrowane, a zniszczenie akt obejmowało również te rejestry. Powyższe kwestie będą wymagać uzupełnienia przy ponownym rozpoznaniu sprawy". Jak wynika z akt administracyjnych sprawy - zgodnie z wytycznymi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, w ponownie prowadzonym postępowaniu Starosta wystąpił, pismem z dnia 24 marca 2021 r. nr GN.683.11.2.2016.IP, do Archiwum Państwowego w Gdańsku, "o udzielenie informacji, czy zachowały się protokoły zniszczenia akt, a w nich informacja czy zniszczeniu uległa również ewentualna decyzja o odszkodowaniu oraz czy zachowały się rejestry lub protokoły zniszczenia rejestrów wniosków o ustalenie odszkodowania i rejestrów wydanych decyzji w sprawie odszkodowań". Archiwum Państwowe w Gdańsku odpowiedziało pismem z dnia 30 kwietnia 2021 r. nr O2.6341.63.2021.FS informując, iż "spisy dokumentacji niearchiwalnej zawierają jedynie ogólne nazwy teczek aktowych np. "wywłaszczenie i wykup nieruchomości". Dlatego na ich podstawie nie jest możliwe określenie pojedynczych spraw, w ramach danej teczki. Ponadto pod jedną pozycją spisu może znajdować się nawet kilka teczek o tym samym tytule, co oznacza, że jedna pozycja spisu dotyczy zniszczenia nawet kilkuset spraw. Należy także zauważyć, że dokumentacja brakowań, na którą składają się wnioski, spisy akt przeznaczonych do zniszczenia oraz zgody z archiwum państwowego stanowi materiały archiwalne (kat. A), które przechowuje się w archiwum zakładowym Starostwa tak długo jak będzie ono funkcjonować". Natomiast Oddział w Gdyni wskazał w piśmie z dnia 26 kwietnia 2021 r. nr OG.6341.77.2021.HK, iż "dokumentacja brakowań stanowi materiały archiwalne, które powinny być przechowywane w archiwum zakładowym Starostwa tak długo jak ono funkcjonuje. Wobec powyższego wszelka dokumentacja dotycząca brakowań którą dysponuje archiwum państwowe powinna mieć odbicie w aktach posiadanych w Starostwie. Ponadto spis dokumentacji niearchiwalnej zawiera jedynie ogólne nazwy teczek aktowych, dlatego na ich podstawie nie jest możliwe określenie pojedynczych spraw, które mogły zostać ewentualnie zniszczone w ramach danej teczki". Starosta wystąpił również, pismem z dnia 24 marca 2021 r. do Archiwum Zakładowego Starostwa Powiatowego w Wejherowie, które udzieliło odpowiedzi, iż nie posiada takiej dokumentacji, jak również "w (...) zasobach nie znajdują się (...) akta związane ze zniszczeniem ewentualnej decyzji o odszkodowaniu, rejestry wydanych decyzji, protokoły zniszczenia rejestrów wniosków o ustalenie odszkodowania a także rejestry wydanych decyzji w sprawie odszkodowań" (vide: pismo z dnia 30 marca 2021 r.). W tym miejscu zauważyć jednak należy, co podkreśla Wojewoda w zaskarżonej decyzji, że w dacie wywłaszczenia nie istniały starostwa powiatowe, które zostały utworzone dopiero z dniem 1 stycznia 1998 r., kiedy to wprowadzono trójstopniowy podział administracyjny (terytorialny) Polski. Zgodnie z nim terytorium Polski podzielone zostało na województwa, następnie na powiaty (w tym gminy mające status miast na prawach powiatu) oraz gminy. Podział ten zastąpił obowiązujący od 1975 r. dwustopniowy podział administracyjny na województwa i gminy. Zatem istniejące w dacie wywłaszczenia Prezydia Powiatowych Rad Narodowych funkcjonowały jedynie do 1975 r. W związku z tym, nie można uznać, iż Starostwa, które powstały ponad 20 lat później były zobowiązane do przechowywania jakiejkolwiek dokumentacji wytworzonej przez Prezydia Powiatowych Rad Narodowych. Oznacza to, iż Archiwum Państwowe i jego Oddział w Gdyni w swoich odpowiedziach wskazało na przepisy dotyczące archiwizacji obowiązującej dzisiaj, a nie w dacie wywłaszczenia. Organ drugiej instancji w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał również, że na skutek przeprowadzonych czynności wyjaśniających, ustalono, iż w okresie, w jakim było prowadzone postępowanie wywłaszczeniowe, kwestia zaliczania akt do materiałów archiwalnym oraz kwestia okresu ich przechowywania uregulowana była w dekrecie z dnia 29 marca 1951 r. o archiwach państwowych (Dz. U. Nr 19, poz. 149) oraz w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 19 lutego 1957 r. w sprawie państwowego zasobu archiwalnego (Dz. U. Nr 12, poz. 66). Na mocy § 3 pkt 1 lit. a) wspomnianego rozporządzenia w skład państwowego zasobu archiwalnego zaliczone zostały m.in. materiały archiwalne powstałe w wyniku prowadzonej po dniu 22 lipca 1944 r. działalności organów władzy i administracji państwowej. Urzędy organów administracji były zobowiązane czasowo przechowywać wytworzone materiały archiwalne w swoich składnicach akt (§ 7 rozporządzenia), przy czym w przypadku urzędów na szczeblu powiatowym okres przechowywania wynosił 10 lat (§ 10 ust. 1 lit c) rozporządzenia). Po upływie okresu przechowywania materiały archiwalne podlegały przekazaniu do właściwych archiwów państwowych (§ 11 rozporządzenia), z tym że materiały nie posiadające historycznej wartości politycznej, społecznej, gospodarczej i naukowej, które utraciły znaczenie praktyczne - podlegały wybrakowaniu i przekazaniu na zniszczenie (§ 12 ust. 1 rozporządzenia). Zgodnie z zarządzeniem nr 36 Ministra Administracji, Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z dnia 12 grudnia 1975 r. akta związane rodzajowo z prawem pierwokupu i wywłaszczaniem (klasa 8221) sklasyfikowane zostały pod pozycją B15 (w jednostce macierzystej) i Bc (w innych jednostkach). Symbole te oznaczają kategorię odrębnych od materiałów archiwalnych kategorię tzw. materiałów niearchiwalnych, tj. aktów o wartości użytkowej, o czasowym znaczeniu, dla których okres przechowywania w przypadku kategorii B15 wynosi 15 lat, zaś w przypadku kategorii Bc okres ten kończy się wraz z wykorzystaniem tego aktu (krótkotrwały akt manipulacyjny). Ponadto, organ odwoławczy akcentował, iż ze stosowanej praktyki i wzorów protokołów przekazywanych akt do brakowania nie wynika, jakich konkretnie dokumentów dotyczy brakowanie. Protokół zawiera najczęściej takie informacje jak znak akt/znak sprawy, sygnaturę archiwalną, daty skrajne, tytuł jednostki. Dane te nie określają w sposób szczegółowy nazwy dokumentu, czy jest to decyzja i kogo dotyczy. Niemożliwe jest więc, na podstawie tego typu protokołu, stwierdzić czy konkretny dokument został zniszczony. Należy również zaznaczyć, iż organ I instancji, na zlecenie Wojewody Pomorskiego oraz w związku ze wskazaniem Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Gdańsku T. O., wystąpił do Banku Gospodarki Żywnościowej BNP Paribas – następcy Banku Rolnego o udzielenie informacji, czy posiada dokumentację dotyczącą wypłaty odszkodowania ustalonego za ww. nieruchomość na rzecz Pana T. P. i/lub Pani M. P. Ww. Bank odpowiedział, że "zgodnie z przepisami o rachunkowości, Banki zobowiązane są do przechowywania i archiwizowania ksiąg rachunkowych zawierających dane i informacje o klientach przez okres 5 lat. Tym samym Bank po upływie 5 lat nie dysponuje pełnymi danymi i dokumentami, które mogłyby mieścić się w zakresie zapytania" (vide: pismo z dnia 4 stycznia 2022 r.) Powyższe ustalenia wynikające z akt sprawy i uzasadnień wydanych w sprawie decyzji prowadzą, do wniosku, że organy orzekające wykonały zalecenia sądów, wynikające z wyżej wymienionych wyroków w sprawie, czyli wyroków WSA w Gdańsku z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19 i NSA z dnia 29 września 2020 r., sygn. akt I OSK 711/20, dotyczące przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego w sprawie. Wymaga zatem rozważenia, czy ustalenia dokonane w ponownie prowadzonym postępowaniu pozwalały na wydanie decyzji odmownych w sprawie w sytuacji wskazanych na wstępie stanowisk Sądów wyrażonych w wyżej wymienionych wyrokach, czy nastąpiła na tyle istotna zmiana w zakresie ustaleń stanu faktycznego, która "przełamuje" związanie, o którym stanowi art.153 p.p.s.a. Zanim jednak Sąd przystąpi do oceny tej kwestii należy wskazać, że z uzasadnienia wyroku WSA w Gdańsku z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19 wynika: po pierwsze - konieczność przeprowadzenia dodatkowego postępowania, a po drugie - jedynie "możliwość" wydania decyzji przez organy administracyjne. Sąd w wymienionym wyroku nie stwierdził kategorycznie, że organ wyda decyzję, lecz że "organy będą miały możliwość wydania odrębnej decyzji o odszkodowaniu na rzecz wnioskodawców". Tego rodzaju stwierdzenie oznacza jedynie możliwość, a nie obowiązek wydania decyzji, gdyż w przeciwnym wypadku Sąd wskazałby, że organy wydadzą decyzję lub mają obowiązek wydania decyzji. Tego rodzaju stwierdzeń WSA w Gdańsku nie zawarł w przytoczonym wyroku z 20 listopada 2019 r. Ponadto trzeba też zwrócić uwagę, że ustawowo określone związanie zarówno co do oceny prawnej, jak i wskazań określonych co do dalszego postępowania jest wiążące, a zatem powoduje konsekwencje w zakresie zawężenia granic sprawy do tych, w jakich rozpoznawał uprzednio Sąd I instancji. Natomiast obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu administracyjnego może być wyłączony tylko w wypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego. Powszechnie przyjmuje się, że ocena prawna wyrażona w orzeczeniu sądu administracyjnego traci moc wiążącą w przypadku zmiany stanu prawnego, jeżeli to spowoduje, że pogląd sądu stanie się nieaktualny. Podobny skutek może spowodować zaistniała po wydaniu orzeczenia sądowego zmiana istotnych okoliczności faktycznych oraz wzruszenie orzeczenia. Zmiana okoliczności faktycznych mogących uzasadniać odstąpienie od zasady wynikającej z art 153 p.p.s.a., musi mieć taki charakter, że ocena prawna dokonana przez sąd w prawomocnym wyroku staje się nieaktualna, nieprzystająca do nowych okoliczności faktycznych sprawy. Należy zatem rozważyć, czy tymi nowymi okolicznościami faktycznymi były ustalenia poczynione przez organ pierwszej instancji w ponownie przeprowadzonym postępowaniu. Na skutek czynności przeprowadzonych w wykonaniu wytycznych wyroku WSA z dnia 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19, przyjąć można, że z uwagi na przepisy dotyczące archiwizacji obowiązujące w okresie pomiędzy wywłaszczeniem a chwilą obecną, nie ma możliwości odnalezienia dowodu bezpośredniego. W związku z tym, ocenę wniosku należało oprzeć na dowodach pośrednich i przeanalizować, czy wnioskodawca uwiarygodnił podstawy swojego żądania. Brak możliwości odnalezienia dowodu bezpośredniego prowadzi do konieczności oparcia się na dowodach pośrednich a zatem nie tylko dowodzie bezpośrednim potwierdzającym ustalenie odszkodowania, który zwolniłby organy administracji z konieczności ustalenia odszkodowania. W sytuacji, gdy dokumentacja stanowiąca dowody bezpośrednie, z których jednoznacznie wynikałby fakt wypłacenia odszkodowania osobie uprawnionej, jest przechowywana tylko przez okres przewidziany stosownymi przepisami, a po jego upływie podlega zniszczeniu, to nie można przyjąć, że jedynym dowodem na dokonanie ustalenia i wypłaty przyznanego odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość może być dowód z dokumentu potwierdzającego wypłatę. Należy przyznać rację skarżącemu kasacyjnie Wojewodzie Pomorskiemu, że analiza materiału dowodowego, w szczególności dowodów pośrednich, została przeprowadzona przez WSA w wyroku z 20 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Gd 325/19, w związku ze stwierdzeniem konieczności odnalezienia dowodów bezpośrednich - z tego powodu WSA uznał, że materiał dowodowy był niepełny. Wobec ustalenia, na skutek podjętych czynności w związku z wytycznymi WSA w Gdańsku, że odnalezienie wskazanych przez ten Sąd dowodów bezpośrednich jest niemożliwe, pozostała konieczność oceny na nowo materiału dowodowego sprawy z uwzględnieniem okoliczności obiektywnego braku możliwości odnalezienia dowodów jednoznacznie wskazujących na ustalenie odszkodowania z przyczyn niezależnych/ niezawinionych przez organy administracji, które z kolei nie pozwalają na uznanie w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, że faktycznie zaniechano wypłaty odszkodowania. Powyższe prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji wprawdzie dokonał kontroli zaskarżonej decyzji pod kątem wykonania wytycznych zawartych w wydanych w sprawie wyrokach, jednak błędnie ocenił, że organy nie zastosowały się do tych wytycznych, czym naruszyły art. 153 p.p.s.a. Sąd I instancji, jak słusznie Wojewoda podnosi w skardze kasacyjnej, zarzucając naruszenie art.141 § 4 p.p.s.a., uznając związanie wydanym uprzednio wyrokiem, nie dokonał oceny dowodów pośrednich w kontekście nowych ustaleń poczynionych przez organy administracji w ponownie prowadzonym postępowaniu, w szczególności nie rozważył czy wniosek jest zasadny w sytuacji, gdy przepisy prawa nie wymagały przechowywania do chwili obecnej dowodów świadczących o wypłacie odszkodowania, czy upływ okresu archiwizacji dokumentów, ma wpływ na ocenę potwierdzenia przesłanki określonej w art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. Skoro ustalono nowe okoliczności stanu faktycznego sprawy to zachodziła potrzeba nowej oceny sprawy z innej perspektywy prawnej. Z uwagi zatem na zasadność podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art.185 § 1 p.p.s.a., orzekł, jak w wyroku. W szczególnych okolicznościach niniejszej sprawy, na podstawie art. 207 § 2 p.p.s.a., odstąpiono od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło