II SA/Gd 550/08
WyrokWSA w Gdańsku2009-01-15
Skład orzekający: Jolanta Górska, Tamara Dziełakowska, Katarzyna Krzysztofowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pozwolenie wodnoprawne na odprowadzanie wód opadowych do rowu M-1 jest zgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który dla terenu inwestora przewiduje odprowadzenie wód do projektowanego kolektora, a dla terenu sąsiedniego do istniejącego rowu M-1 po jego przebudowie?Ratio decidendi
Pozwolenie wodnoprawne na odprowadzanie wód opadowych do rowu M-1 jest sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który dla terenu inwestora przewiduje odprowadzenie wód do projektowanego kolektora, a dla terenu sąsiedniego do istniejącego rowu M-1 po jego przebudowie. Sąd administracyjny jest związany oceną prawną wyrażoną w poprzednim orzeczeniu, które potwierdziło tę sprzeczność.Stan faktyczny
Spółka A wniosła o pozwolenie wodnoprawne na modernizację rowu M-1 i odprowadzanie nim wód opadowych z terenów spółki do rzeki S. Sąsiedzi sprzeciwili się, twierdząc, że rów M-1 ma służyć tylko ich nieruchomościom, a wody opadowe spółki powinny być odprowadzane do projektowanej kanalizacji deszczowej. Organ I instancji wydał pozwolenie, opierając się m.in. na opinii autora planu. Wojewoda uchylił tę decyzję, uznając sprzeczność z planem. WSA uchylił decyzję Wojewody, wskazując na nieprecyzyjność planu i naruszenie prawa własności. NSA oddalił skargę kasacyjną od wyroku WSA. WSA w niniejszym postępowaniu oddalił skargę spółki A, uznając, że pozwolenie wodnoprawne narusza ustalenia planu, zgodnie z wiążącą oceną prawną.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jolanta Górska Sędziowie: Sędzia WSA Tamara Dziełakowska Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz (spr.) Protokolant Sekretarz Sądowy Małgorzata Kuba po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 stycznia 2009 r. sprawy ze skargi A Spółki Akcyjnej w G. na decyzję Wojewody z dnia 3 października 2005 r. nr [...] w przedmiocie pozwolenia wodnoprawnego oddala skargę.
A Spółka Akcyjna w G. (zwane dalej "A") pismami z dnia 10 listopada 2004 roku
i 30 grudnia 2004 roku wystąpiło o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego na wykonanie modernizacji rowu M-1 i odprowadzanie za jego pośrednictwem wód opadowych. Z załączonej do pisma z dnia 30 grudnia 2004 roku dokumentacji technicznej wynika, że odcinek rowu, który ma być modernizowany, o długości 670 m, przebiega przez nieruchomość, której współwłaścicielami są K. B., E. O., J. C., T. A. i T. W. (działka nr [...]), że poprzez rów M-1 będą odprowadzane wody opadowe z zabudowanych przez "A" terenów i działki nr [...] oraz, że zostaną one odprowadzone do rzeki S.
E. O., J. C., T. A. i T. W. sprzeciwili się udzieleniu "A" pozwolenia wodnoprawnego. Twierdzili, że zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, uchwalonym uchwałą Rady Miasta Gdańska z dnia 22 maja 1997 roku, nr XLIX/605/97, rów M-1 na odcinku przebiegającym przez działkę nr [...] ma służyć wyłącznie do odprowadzania wody z ich nieruchomości, zaś wody opadowe z terenów zabudowanych przez "A" po oczyszczeniu mają być, zgodnie z tym planem, odprowadzone do projektowanego systemu kanalizacji deszczowej, który umożliwi odprowadzenie ich do rzeki S. Według współwłaścicieli działki nr [...] taki sposób odprowadzania wód opadowych z terenów zabudowanych przez "A" wynika też z decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu z dnia 13 stycznia 1998 roku, w wyniku której powstały zabudowania "A". Wskazywali przy tym, że w ulicy M. zrealizowano system kanalizacji deszczowej, do którego wody opadowe z terenów zabudowanych przez "A" mogą być odprowadzane. W związku z tym stwierdzili, że udzielenie pozwolenia wodnoprawnego nie jest dopuszczalne, gdyż byłoby ono sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, co stanowi naruszenie ustawy z dnia 18 lipca 2001 roku - Prawo wodne (Dz. U. nr 115, poz. 1229 ze zm.
- dalej powoływanej jako "Prawo wodne"), według której (art. 125) pozwolenie wodnoprawne nie może naruszać ustaleń miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Podnosili też, że faktycznie wody opadowe z terenów zabudowanych przez "A" są odprowadzane do rowu M-1, co uznają za naruszenie ich prawa własności.
"A" - popierając w toku postępowania administracyjnego swój wniosek twierdziło, że pozwolenie wodnoprawne, o którego udzielenie się ubiega, nie będzie sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, gdyż w tym planie ustalono, iż wody opadowe z terenów "A", po oczyszczeniu, należy doprowadzić do projektowanego kolektora systemu kanalizacji deszczowej, który umożliwi odprowadzenie oczyszczonych wód opadowych do rzeki S., i nie wskazano w nim, aby wody opadowe należało doprowadzić bezpośrednio do tego kolektora. Inaczej mówiąc, zdaniem "A", miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie zawiera zakazu doprowadzenia wód opadowych do kolektora kanalizacji deszczowej za pośrednictwem rowu M-1, który stanowi element systemu odprowadzania wód.
Prezydent Miasta - decyzją z dnia 12 lipca 2005 roku, nr [...], powołując się na art. 4 ust. 4 pkt 1, art. 37 pkt 2, art. 122 ust. 1 pkt 1 i 3 oraz ust. 3, art. 123 ust. 2 i 3, art. 127 ust. 3, art. 128 i art. 140 ust. 1 Prawa wodnego oraz rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 8 lipca 2004 roku w sprawie warunków, jakie należy spełnić przy wprowadzaniu ścieków do wód lub do ziemi oraz w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego (Dz. U. nr 168, poz. 1763), udzielił "A" pozwolenia wodnoprawnego na wykonanie modernizacji rowu M-1 na długości 670 m od toru PKP do ul. M. w celu nadania mu określonych w decyzji parametrów technicznych oraz pozwolenia wodnoprawnego na wprowadzanie oczyszczonych wód opadowych z terenu "A" przy pomocy istniejącego wylotu o średnicy 600 mm do rowu M-1, pod warunkiem wykonania jego modernizacji.
W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji stwierdził, że znajdujące się na terenie "A" urządzenia wodne wprowadzające wody opadowe do rowu M-1 (wylot), jak i urządzenia podczyszczające (separatory) oraz spowalniające odpływ wód z tego terenu (zbiornik retencyjny) zostały wykonane w 1999 roku na podstawie pozwolenia na budowę z dnia 23 października 1998 roku "konsumującego" decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu z dnia 13 stycznia 1998 roku, w której na załączniku graficznym wyraźnie zaznaczono kierunek odprowadzenia wód opadowych z terenu "A" do rowu M-1. Organ pierwszej instancji wskazał, że w decyzji o warunkach zabudowy powołano się również na porozumienie zawarte pomiędzy Wojewodą, Miastem G. oraz "A" z dnia 26 września 1996 roku w sprawie realizacji i finansowania przez te podmioty obiektów "A" i obsługującej je infrastruktury. Decyzja ta, jak wskazano, została sporządzona na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Barniewice Wschodnie - Owczarnia zatwierdzonego uchwałą Rady Miasta Gdańska nr XLIX/605/97 z dnia 22 maja 1997 roku, w którym zasady obsługi infrastruktury technicznej zostały przyjęte na podstawie rozwiązań "Koncepcji kanalizacji deszczowej dla dzielnic Klukowo, Rębiechowo, Osowa, Owczarnia", wykonanej w lipcu 1996 roku przez B Spółka z o.o. w G. Koncepcja ta, jak dalej wywiedziono, została opracowana w oparciu o naturalny układ zlewni powierzchniowej uwzględniający obszar alimentacji rowu M-1. Zaznaczono przy tym, że zlewnia cieku znajduje się w "Podziale hydrograficznym Polski" IMiGW W-wa 1983.
Organ pierwszej instancji wskazał też, że w związku z zarzutami właścicieli terenu, na którym położony jest rów M-1, co do zgodności wniosku "A" z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, zwrócił się do autora planu o wyjaśnienie czy rów M-1 na odcinku od torów PKP do ul. M. jest przeznaczony jedynie do obsługi terenu przez który przepływa, czy modernizacja rowu M-1 na tym odcinku, polegająca na jego uregulowaniu po istniejącej trasie z pozostawieniem koryta otwartego oraz podłączeniem istniejącego zakrytego odcinka rowu rurociągiem do kolektora w ul. M., spełnia wymogi miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, czy proponowane we wniosku odprowadzenie wód opadowych do rowu M-1 spełnia wymogi planu, oraz co należy rozumieć pod pojęciem "system kanalizacji deszczowej", które zostało użyte w tym planie. Następnie organ wyjaśnił, że uznał za wiążącą opinię autora planu wyrażoną w piśmie z dnia 29 kwietnia 2005 roku. Zgodnie z tą opinią zapis w planie "wody opadowe po oczyszczeniu w separatorze odprowadzić do istniejącego rowu M-1 po jego przebudowie" nie oznacza, że rów przeznaczony jest wyłącznie do odbioru wód opadowych z terenu przez który przepływa; zapis ten określa jedynie sposób odprowadzenia wód opadowych z przedmiotowego terenu. W opinii tej wskazano też, że rów M-1 jest elementem zlewni P., B., rzeki S. i jeziora O., które zostały zdefiniowane w "Koncepcji kanalizacji deszczowej dla dzielnic Klukowo, Rębiechowo, Osowa i Barniewice" opracowanej przez B Spółkę z o.o. w G. oraz, że część rowu M-1 znajdująca się na działce nr [...] jest elementem zlewni cząstkowej obejmującej kolektory deszczowe odbierające wody deszczowe z terenu części dzielnicy O. i B. Ponadto uznano, że proponowany przez "A" sposób odprowadzenia wód opadowych do rowu M-1 spełnia wymogi planu i wydanej w oparciu o ten plan decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz, że system kanalizacji deszczowej stanowią zarówno zamknięte układy kanalizacji deszczowej jak również rowy melioracyjne i kanały otwarte.
Organ pierwszej instancji, odnosząc się do takich kwestii jak ilość i jakość odprowadzanych wód z terenów zabudowanych przez "A", stwierdził, że przewidywana ilość odprowadzanych wód jest zgodna z założeniami przyjętymi przy tworzeniu projektu odprowadzenia wód opadowych, który został zatwierdzony pozwoleniem na budowę z dnia 23 października 1998 roku oraz, że wykonane na podstawie porozumienia z dnia 26 września 1996 roku i pozwolenia wodnoprawnego z dnia 28 grudnia 1999 roku urządzenia wodne zapewniają jakość odprowadzanej wody zgodną z wymogami.
W konsekwencji organ pierwszej instancji uznał, że nie zachodzą przesłanki wynikające z art. 126 pkt 1 ustawy - Prawo wodne, które przemawiałyby za odmową wydania pozwolenia wodnoprawnego.
Od powyższej decyzji Prezydenta Miasta jedno odwołanie wnieśli – E. O., K. B. i T. A., drugie – D. C. i T. W.
W obu odwołaniach zakwestionowano udzielone "A" pozwolenie wodnoprawne podnosząc, iż jest ono sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, że wody odprowadzane z terenów zabudowach przez ten podmiot, to w rzeczywistości ścieki, gdyż są odprowadzane nie tylko z dachów budynków, ale również z parkingów oraz, że rów M-1, przebiegający przez nieruchomość odwołujących się, nie jest w stanie przyjąć wód opadowych zarówno z terenów zabudowanych przez "A", jak i z ich nieruchomości. W związku z zarzutem, że wody odprowadzane z terów zabudowanych przez "A" to ścieki, stwierdzono, że nie są one dostatecznie oczyszczone, aby ostatecznie trafić do ujęcia wody pitnej "S.". Ponadto podniesiono, że modernizacja rowu M-1 wymaga uzyskania pozwolenia na budowę.
Rozpoznając te odwołania Wojewoda - decyzją z dnia 3 października 2005 roku, nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 roku, nr 98, poz. 1071 ze zm. - dalej jako k.p.a.) w zw. z art. 125 pkt 2 i art. 126 pkt 1 Prawa wodnego, uchylił decyzję Prezydenta Miasta i odmówił udzielenia "A" pozwolenia wodnoprawnego na modernizację rowu M-1 i na odprowadzanie wód deszczowych z jego terenów do tego rowu. Wojewoda uznał, jak wynika z uzasadnienia jego decyzji, że żądane pozwolenie wodnoprawne jest sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Uzasadniając swoje stanowisko organ odwoławczy wskazał na ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obowiązujące dla nieruchomości odwołujących się i dla nieruchomości "A". Stwierdził w związku z tym, że odnośnie do terenu "A", oznaczonego w planie numerem 001, plan ten stanowi, że wody opadowe "należy doprowadzić do projektowanego kolektora systemu kanalizacji deszczowej", a następnie do rzeki S., zaś odnośnie do terenu stanowiącego własność odwołujących się, oznaczonego w planie numerem 008, że "wody opadowe po oczyszczeniu w separatorze odprowadzić do istniejącego rowu M-1, po jego przebudowie". Dalej Wojewoda ocenił uzyskaną w toku postępowania opinię, dotyczącą zgodności żądanego pozwolenia wodnoprawnego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i doszedł do wniosku, że zapisy planu dotyczące gospodarki wodami opadowymi dla obu terenów nie są tożsame. Wojewoda m.in. stwierdził, że opinia wyrażona przez Kierownika Referatu Planów i Marketingu Urzędu Miejskiego, aby mogła stanowić wykładnię w sprawie zgodności z zapisami w planie zagospodarowania przestrzennego winna, po dokonaniu analizy faktycznie zawartych zapisów w planie, dać odpowiedź, co zostało zaplanowane dla obu sąsiadujących działek w kwestii wód opadowych, czyli czy można pod pojęciami "projektowany kolektor" i "istniejący rów M-1" rozumieć to samo rozwiązanie, a co za tym idzie udzielić pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie wód deszczowych z terenu 001 do rowu M-1, tak jak dla terenu 008. Zdaniem Wojewody opinia do powyższych kwestii się nie odnosi, natomiast w jego ocenie oba zapisy określają różne sposoby rozwiązania problemu odprowadzania wód deszczowych, gdyż "techniczne i powszechnie stosowane określenie ‘projektowany kolektor’ jest zrozumiałe i w żadnym razie nie może zostać odczytane, jako ‘istniejący rów M-1’. Widoczna jest właściwie sprzeczność między tymi sformułowaniami, bowiem albo rzecz jest projektowana, albo już istnieje."
W skardze na powyższą decyzję, złożonej do sądu administracyjnego, "A" wniosło o jej uchylenie, zarzucając zaskarżonej decyzji naruszenie przepisów postępowania, to jest art. 10, art. 32 w zw. z art. 40 k.p.a., oraz naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię zapisów uchwały Rady Miasta Gdańska z dnia 22 maja 1997 roku, nr XLIX/605/97, w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Barniewice Wschodnie - Owczarnia.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że pomimo ustanowienia przez stronę skarżącą pełnomocnika, nie został on poinformowany o fakcie wniesienia odwołań. Organ nie doręczał też pełnomocnikowi żadnych innych pism w niniejszej sprawie, czym naruszył art. 32 w zw. z art. 40 k.p.a. Strona skarżąca stwierdziła także, wskazując na orzecznictwo sądowe w tym zakresie, że organ odwoławczy, z naruszeniem art. 10 k.p.a., na zawiadomił jej o zamiarze wydania decyzji, nie pouczył o prawie zapoznania się z aktami, nie umożliwił jej złożenia końcowego oświadczenia w sprawie oraz nie powstrzymał się od wydania decyzji do czasu złożenia tego oświadczenia.
Odnośnie zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego strona skarżąca oświadczyła, iż w jej ocenie z zapisu § 3 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Barniewice Wschodnie – Owczarnia nie wynika, aby odprowadzenie wód miało nastąpić bezpośrednio do kolektora. Pojęcie kolektora nie zostało zdefiniowane w ustawie – Prawo wodne, która posługuje się natomiast pojęciem rowu. Zgodnie z art. 73 ust. 1 pkt 1 Prawa wodnego do urządzeń melioracji wodnych szczegółowych zalicza się rowy, wraz z budowlami związanymi z nimi funkcjonalnie, drenowania i deszczownie z pompami przenośnymi, rurociągi o średnicy poniżej 0,6 m, stacje pomp do nawodnień ciśnieniowych, ziemne stawy rybne oraz groble na obszarach nawadnianych, systemy nawodnień grawitacyjnych. Zdaniem strony skarżącej kolektor, o którym mowa w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, jest zatem budowlą funkcjonalnie związaną z rowem M-1, przy czym rów M-1 wraz z tą budowlą stanowią urządzenie melioracji wodnej. Organ odwoławczy, ustalając normy wynikające z planu, winien zatem wziąć pod uwagę również wspomniane przepisy Prawa wodnego i uznać, że zapisy w planie nie zawierają zakazu doprowadzenia wód opadowych do kolektora za pośrednictwem rowu M-1, stanowiącego element systemu odprowadzania wód.
Strona skarżąca wskazała również, iż z uwagi na odległość, jak też ukształtowanie terenu, nie ma technicznej możliwości odprowadzenia wód z terenu A bez pośrednictwa systemu kanalizacji oraz pomp, czyli urządzeń melioracji. Skierowanie wód opadowych, bez wykorzystania naturalnych uwarunkowań terenu, to jest z pominięciem rowu, rurami do kolektora, wiązałoby się z koniecznością przebudowy A, wykonania systemu wodociągów podziemnych oraz przepompowni, przy czym koszt takiego przedsięwzięcia przekroczyłby kwotę 2.000.000 złotych. W ocenie strony skarżącej trudno uznać, aby zamiarem racjonalnego prawodawcy było uchwalenie zapisu, skutkiem którego byłaby konieczność przeprowadzenia nieuzasadnionej i kosztownej inwestycji, której można uniknąć, wykorzystując naturalne spadki terenu oraz istniejące już urządzenia melioracji, czyli istniejący co najmniej od początku ubiegłego wieku rów.
W skardze zawarto nadto wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w sprawach melioracji, na okoliczność, iż rów M-1 stanowi element systemu odprowadzenia wód, funkcjonalnie powiązany z kolektorem, o którym mowa w planie.
Uzupełniając skargę w piśmie z dnia 21 listopada 2005 roku "A" stwierdziło, iż zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem art. 8 k.p.a., ponieważ jest sprzeczna z inną decyzją Wojewody, a mianowicie decyzją z dnia 27 listopada 1998 roku, utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta z dnia 23 października 1998 roku o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu "A" pozwolenia na budowę I etapu A S.A. w G. W decyzji tej Wojewoda uznał m. in., iż projektowana inwestycja jest zgodna z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Barniewice Wschodnie – Owczarnia, a integralną częścią zatwierdzonego projektu był projekt zewnętrznej sieci kanalizacji deszczowej, przewidujący odprowadzania wód deszczowych do rowu M-1.
W piśmie tym wniesiono także o zastosowanie trybu wnikającego z art. 54 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.), co zostało uzupełnione w kolejnym piśmie (z dnia 2 grudnia 2005 roku) w ten sposób, że "A" wniosło o uchylenie decyzji Wojewody z dnia 3 października 2005 roku i utrzymanie w mocy decyzji Prezydenta Miasta z dnia 12 lipca 2005 roku.
Wojewoda wniosek "A" o zastosowanie art. 54 § 3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi uwzględnił i decyzją z dnia 12 grudnia 2005 r., nr [...], powołując się na ten przepis, uchylił swoją decyzję z dnia 3 października 2005 roku i utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta z dnia 12 lipca 2005 roku. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie Wojewoda stwierdził, że "A" we wniesionej skardze wskazało "na nowe fakty i okoliczności rzutujące na sposób rozstrzygnięcia sprawy, mając na względzie interes społeczny wymieniony w art. 7 k.p.a.". Przede wszystkim wskazał, że zawarte w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, uchwalonym uchwałą Rady Miasta Gdańska z 22 maja 1997 roku, stwierdzenie, iż "wody opadowe po oczyszczeniu należy doprowadzić do projektowanego kolektora systemu kanalizacji deszczowej, który umożliwi odprowadzenie oczyszczonych wód opadowych do rzeki S." nie oznacza, aby odprowadzenie tych wód miało nastąpić bezpośrednio do kolektora oraz, aby "mógł być realizowany przepływ wód opadowych przez kolektor bez uwzględnienia istniejącej odległości pomiędzy kolektorem, a terenem A, na którym to odcinku nie ma technicznej możliwości odprowadzenia wód z obszaru Spółki bez pośrednictwa systemu kanalizacji oraz pomp, czyli za pośrednictwem tego rodzaju urządzeń melioracji wodnej." Ponadto Wojewoda stwierdził, że "wydając decyzję odmawiającą udzielenia pozwolenia wodnoprawnego pominął fakt, iż spełnienie przez kolektor przypisanej funkcji odprowadzenia i przepływu wód opadowych jest niemożliwe bez uwzględnienia naturalnych uwarunkowań terenu na którym usadowiona jest zabudowa A polegająca na istnieniu spadu terenu i usytuowaniu rowu poniżej tej zabudowy." Wojewoda wyjaśnił też, iż dopiero po otrzymaniu skargi powziął wiadomość, że kwestia zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego sieci kanalizacji deszczowej przewidującej odprowadzanie wód deszczowych do rowu M-1 była już wcześniej badana.
Od decyzji Wojewody z dnia 12 grudnia 2005 roku jedną skargę wnieśli – E. O. i T. A., drugą – D. C. i T. W.
Po połączeniu obu spraw do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku - wyrokiem z dnia 25 października 2006 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt II SA/Gd 60/06, uchylił zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził, że istotne znaczenie w rozpoznawanej sprawie ma ocena czy żądane pozwolenie wodnoprawne nie narusza ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a więc czy jest zgodne z tymi ustaleniami. Sąd przytoczył ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, które mają bezpośredni związek z żądanym pozwoleniem wodnoprawnym, to jest dotyczą wód opadowych. I tak dla terenu, który w tym planie jest oznaczony numerem 001, a który obejmuje tereny zabudowane przez "A", ustalenia te brzmią następująco: "wody opadowe po oczyszczeniu należy odprowadzić do projektowanego kolektora systemu kanalizacji deszczowej, który umożliwi odprowadzenie oczyszczonych wód opadowych do S.". Z kolei ustalenia dotyczące odprowadzania wód opadowych z terenu oznaczonego w planie numerem 008, czyli obszaru obejmującego nieruchomość skarżących, mają treść: "wody opadowe po oczyszczeniu w separatorze odprowadzić do istniejącego rowu M-1, po jego przebudowie". Zapisy te Sąd uzupełnił ustaleniem faktycznym, wynikającym ze znajdujących się w aktach map oraz ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, stwierdzając, że rów M-1 prowadzi do S. W ocenie Sądu ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w przypadku obu wskazanych terenów niewątpliwie stanowią, że wody opadowe z każdego z nich mają ostatecznie trafić do S. Ponadto z ustaleń dla terenu oznaczonego numerem 008 wynika, że rów M-1, który tam się znajduje, ma być wykorzystywany do odprowadzania wód opadowych. Zdaniem Sądu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego nie ma przy tym jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy ten odcinek rowu M-1, który przebiega przez nieruchomość skarżących, ma służyć także do odprowadzania wód opadowych z terenu oznaczonego w planie numerem 001.
Mając na uwadze powyższe ustalenia Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który jest w niniejszej sprawie przedmiotem analizy, nie jest precyzyjny. Ustalenia dotyczące odprowadzania wód opadowych niemalże dla każdego z 49 wyodrębnionych planistycznie terenów są inne. Poza tym, że wynika z nich, iż wody opadowe, tam, gdzie nie będą one odprowadzane do gruntu, mają trafić ostatecznie do S., ustalenia te nie pozwalają na sformułowanie ogólnych zasad odprowadzania wód opadowych. W ocenie Sądu wskazany brak precyzji miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uniemożliwia oparcie się na jego wykładni gramatycznej, co powoduje, że należy poszukiwać innych metod wykładni miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W związku z tym należy przede wszystkim uwzględnić znaczenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla wykonywania prawa własności. Zgodnie z art. 6 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego kształtują wraz z innymi przepisami, sposób wykonywania prawa własności nieruchomości. Zatem, jako przepisy wprowadzające ograniczenia w wykonywaniu prawa własności nieruchomości winny być interpretowane ściśle i z uwzględnieniem zagwarantowanej w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, szczególnej ochrony własności (art. 21 ust. 1 Konstytucji). W świetle tego, skoro w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego nie jest wyraźnie wskazane, że własność skarżących może być ograniczona w ten sposób, że winni znosić użycie jej do odprowadzania wód opadowych z innej nieruchomości, to pozwolenie wodnoprawne przewidujące takie użycie ich nieruchomości należy uznać za naruszające ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Sąd zważył także, iż tak należy uznać, mimo że według Prawa wodnego pozwolenie wodnoprawne nie narusza prawa własności nieruchomości koniecznych do jego zrealizowania (art. 123 ust. 2). Zgodnie z tym przepisem nie rodzi ono też praw do tej nieruchomości, co razem oznacza, że zrealizowanie pozwolenia wodnoprawnego wymaga zgody właściciela nieruchomości. Co więcej, uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego nie stanowi podstawy do wykonania urządzeń wodnych, które są konieczne do jego realizacji (art. 62 ust. 2 Prawa wodnego), co powoduje, że wykonanie takiego urządzenia, jeżeli jest ono obiektem budowlanym, wymaga uzyskania pozwolenia na budowę i w związku z tym wykazaniem się przez inwestora uprawnieniem do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. W ocenie Sądu nie można jednak pominąć, że ustawodawca wprost, jako strony postępowania w sprawie wydania pozwolenia wodnoprawnego wymienia władającego powierzchnią ziemi (art. 127 ust. 7 Prawa wodnego) oraz, że w art. 125 pkt 2 Prawa wodnego wyraźnie uzależnia wydanie pozwolenia wodnoprawnego od zgodności z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W związku z tym Sąd wskazał na gwarancyjny charakter miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Skutki powołanego już art. 6 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym z jednej strony są takie, że właściciel nieruchomości wie w jaki sposób może korzystać ze swojej nieruchomości, ale z drugiej strony wie też jak daleko w wykonywaniu własności nieruchomości może się posunąć właściciel nieruchomości sąsiedniej. Mając na uwadze taki charakter miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że skarżący mogli oceniać, iż plan ten gwarantuje im, że nie będą nawet narażeni na próby uzyskania pozwolenia wodnoprawnego, które będzie przewidywało użycie ich nieruchomości do odprowadzania wód opadowych z nieruchomości sąsiedniej, gdyż żadne wyraźne ustalenie planu tego nie przewiduje.
W ocenie Sądu przy wykładni miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w szczególności przy wyborze metody wykładni, uwzględnić należy, że zgodnie z art. 64 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy. Przepis ten wyklucza możliwość powołania się przy wykładni miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na inne dokumenty, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Prezydent Miasta - dokonując wykładni miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w wyniku której uznał, iż żądane pozwolenie wodnoprawne nie narusza jego ustaleń, odwołał się do opinii Kierownika Referatu Planów i Marketingu w Urzędzie Miasta z dnia 29 kwietnia 2005 roku oraz do "Koncepcji kanalizacji deszczowej dla dzielnic Klukowo, Rębiechowo, Osowa i Barniewice" sporządzonej przez B Spółkę z o.o. w G. w lipcu 1996 roku. Nietrudno zauważyć, że taki zabieg powoduje, że przy nieprecyzyjnych ustaleniach miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ograniczenie prawa własności nie dokonuje się w drodze ustawy, ani w drodze uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ale poprzez akty, które w żaden sposób nie mogą być zaliczone do źródeł prawa.
Oceniając zgodność żądanego pozwolenia wodnoprawnego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Sąd ocenił także podnoszony w toku postępowania i uznany przez Wojewodę w zaskarżonej decyzji argument, według którego o zgodności odprowadzania wód opadowych z terenu zabudowanego przez "A" z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego przesądzono w decyzji Wojewody z dnia 27 listopada 1998 roku, którą utrzymano w mocy decyzję o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę "A". W związku z tym Sąd stwierdził, że tą decyzją nie jest związany tym bardziej, że nie była ona poddana kontroli sądu administracyjnego. Skarga wniesiona na nią w sprawie o sygnaturze akt II SA/Gd 20/99 przez Zarząd Osiedla O. została - postanowieniem z dnia 1 kwietnia 1999 r. - odrzucona.
Z tych wszystkich względów Sąd uznał, że skoro w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego uchwalonym w dniu 22 maja 1997 roku nie wskazano wyraźnie, iż własność nieruchomości skarżących może być ograniczona w ten sposób, że może ona być użyta do odprowadzania wód opadowych z innych nieruchomości poprzez znajdujący się na niej rów, to pozwolenie wodnoprawne przewidujące takie użycie tej nieruchomości narusza ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W konsekwencji zaskarżona decyzja Wojewody, którą utrzymano w mocy decyzję Prezydenta Miasta o wydaniu takiego pozwolenia wodnoprawnego narusza prawo materialne – art. 125 pkt 2 Prawa wodnego – w sposób, który ma istotny wpływ na wynik sprawy.
We wskazaniach co do dalszego postępowania Sąd stwierdził, że uwzględnienie skargi powoduje, iż sprawa będzie ponownie rozpoznana. Na potrzeby tego ponownego rozpatrzenia sprawy wskazał, że uchylił decyzję, która została podjęta w trybie
art. 54 § 3 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Na skutek tego powstał stan prawny, w którym istnieje decyzja Wojewody z dnia 3 października 2005 roku, którą uchylono decyzję Prezydenta Miasta z dnia 12 lipca 2005 roku i odmówiono udzielenia pozwolenia wodnoprawnego. Na decyzję tą skargę do sądu administracyjnego wniosło "A". Skarga ta, z uwagi na jej uwzględnienie w trybie art. 54 § 3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie została przekazana do sądu administracyjnego. Jednak wydany przez ten Sąd wyrok powoduje, że skarga "A" po uprawomocnieniu się wyroku winna być przekazana do sądu administracyjnego. Rozpoznając ją, sąd administracyjny, stosownie do treści art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, będzie związany oceną prawną zaprezentowaną w jego uzasadnieniu. Sąd zważył również, iż związanie sądu, który ma rozpoznać skargę "A" oceną prawną wyrażoną w rozstrzygniętej przez niego sprawie sprawia, że rozpoznanie tej skargi będzie pozorne, co z kolei może nasuwać wątpliwości, czy aby "A" nie zostało w ten sposób pozbawione prawa do sądu. W ocenie Sądu nie dochodzi jednak do pozbawienia "A" prawa do sądu, gdyż mogło ono (i nadal może poprzez wniesienie skargi kasacyjnej) bronić przed sądem swoich racji w przedmiotowym postępowaniu.
Od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku A S. A. w G. wniosło skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który - wyrokiem z dnia 26 marca 2008 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt II OSK 278/07, skargę kasacyjną oddalił.
W uzasadnieniu wyroku Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, iż analiza treści zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego uchwałą Rady Miasta Gdańska z dnia 22 maja 1997 roku, nr XLIX/605/97, potwierdza trafność stanowiska prezentowanego w motywach zaskarżonego wyroku, zgodnie z którym rozwiązania odprowadzania wód opadowych, które nie są bezpośrednio wprowadzane do gruntu, w planie tym dla poszczególnych jednostek planistycznych zostały zróżnicowane, z tym że jako odbiornik tych wód przewidziano rzekę S. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że dla wód opadowych z terenu, w skład którego wchodzi zabudowana działka wnoszącego skargę kasacyjną "A" nie przewidziano odprowadzenia wód opadowych do rowu M-1 i za jego pośrednictwem do rzeki S. Naczelny Sąd Administracyjny uznał za słuszną wykładnię zapisów ww. planu dokonaną przez sąd I instancji, nie podzielił natomiast stanowiska skargi kasacyjnej, że art. 73 ust. 1 Prawa wodnego, zaliczając rowy i rurociągi do tej samej kategorii urządzeń melioracyjnych, stanowi asumpt do przyjęcia, iż § 3 planu przewiduje możliwość wprowadzenia wód opadowych z terenu oznaczonego symbolem 001 do rowu M-1. Naczelny Sąd Administracyjny jednocześnie podzielił stanowisko Sądu I instancji, że stanowisko zawarte w piśmie z dnia 9 kwietnia 2005 roku podpisanym przez kierownika Referatu Planów i Marketingu Urzędu Miejskiego nie może być utożsamiane z wykładnią autentyczną postanowień planu, albowiem treść tego pisma nie ma mocy wiążącej przy interpretacji zapisów planu.
Pismem z dnia 4 lipca 2008 roku Wojewoda – kierując się stanowiskiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zawartym w uzasadnieniu wyroku z dnia 25 października 2006 roku, przekazał do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę A S.A. w G. na decyzję Wojewody z dnia 3 października 2005 roku, nr [...], której treść opisana została powyżej.
Na rozprawie w dniu 15 stycznia 2009 roku uczestnik postępowania D. C. w imieniu własnym oraz jako pełnomocnik uczestnika postępowania T. W. wniósł o oddalenie tej skargi.
Rozpoznając niniejszą sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta co do zasady sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych - Dz. U. nr 153, poz. 1269).
Zgodnie z art. 125 pkt 2 ustawy - Prawo wodne pozwolenie wodnoprawne nie może naruszać ustaleń miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
Z przepisem tym powiązany jest następny przepis, a mianowicie art. 126 pkt 1 Prawa wodnego, z którego wynika, iż odmawia się wydania pozwolenia wodnoprawnego, jeżeli projektowany sposób korzystania z wody narusza ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
W obu powołanych przepisach jest jeszcze mowa o decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego oraz o decyzji o warunkach zabudowy, jednakże tam gdzie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie wydaje się takich decyzji (art. 4 ust. 2, art. 50 ust. 1 i art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - Dz. U. nr 80, poz. 7171 ze zm.), co oznacza, że jeżeli pozwolenie wodnoprawne jest oceniane pod kątem zgodności z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, to nie będzie już oceniane pod kątem zgodności z decyzjami o lokalizacji inwestycji celu publicznego lub decyzji o warunkach zabudowy.
Z powyższego wynika zatem, iż przed wydaniem pozwolenia wodnoprawnego w niniejszej sprawie organ właściwy do jego wydania musiał sprawdzić, czy pozwolenie to nie narusza ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, gdyby zaś takiego planu nie uchwalono dla określonego terenu, musiałby ustalić czy pozwolenie wodnoprawne nie narusza warunków określonych w decyzji o warunkach zagospodarowania tego terenu wydanej z uwzględnieniem norm art. 59 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (podobnie Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 31 stycznia 2006 roku, sygn. II OSK 469/05, Baza Orzeczeń LEX nr 206489).
W niniejszej sprawie bezspornym pozostawało, że dla terenu, którego ma dotyczyć przedmiotowe pozwolenie wodnoprawne, a w szczególności dla nieruchomości "A" i należącej do K. B., E. O., J. C., T. A. i T. W. działki nr [...], w chwili wydawania zaskarżonej decyzji obowiązywał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego uchwalony uchwałą Rady Miasta Gdańska z dnia 22 maja 1997 r., nr XLIX/605/97 (Dz. U. Woj. Gdańskiego nr 26, poz. 77). Organy rozpoznające niniejszą sprawę obowiązane były zatem do zbadania zgodności żądanego pozwolenia wodnoprawnego z ustaleniami tego planu, w szczególności dotyczącymi wód opadowych.
Zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzją z dnia 3 października 2005 roku, Wojewoda uchylił decyzję Prezydenta Miasta z dnia 12 lipca 2005 roku, nr [...], i odmówił udzielenia "A" pozwolenia wodnoprawnego na modernizację rowu M-1 i na odprowadzanie wód deszczowych z jego terenów do tego rowu, uznając, że żądane pozwolenie wodnoprawne jest sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.
Stanowisko to podzielił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 25 października 2006 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt II SA/Gd 60/06. W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd stwierdził bowiem, iż analiza treści zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego uchwałą Rady Miasta Gdańska z dnia 22 maja 1997 roku, nr XLIX/605/97, prowadzi do wniosku, iż dla terenu, w skład którego wchodzi działka wnoszącego skargę "A", nie przewidziano w planie możliwości odprowadzenia wód opadowych do rowu M-1 i za jego pośrednictwem do rzeki S. Zatem pozwolenie wodnoprawne akceptujące takie rozwiązanie narusza ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
W tym miejscu wskazać należy, iż z treści art. 153 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wynika, iż ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Oznacza to, że ilekroć dana sprawa będzie przedmiotem rozpoznania przez ten sąd, będzie on zawsze związany oceną prawną wyrażoną w tym orzeczeniu, jeżeli nie zostanie ono uchylone.
Mając na uwadze, iż Naczelny Sąd Administracyjny - wyrokiem z dnia 26 marca 2008 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt II OSK 278/07, oddalił skargę kasacyjną od wskazanego powyżej wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 25 października 2006 roku, należało zatem stwierdzić, iż zawarta w powyższym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego ocena prawna dotycząca braku zgodności przedmiotowego pozwolenia z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego uchwałą Rady Miasta Gdańska z dnia 22 maja 1997 roku, nr XLIX/605/97, wiąże Sąd orzekający w niniejszej sprawie i nakazuje uznać, że podniesiony w skardze "A" zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię zapisów uchwały Rady Miasta Gdańska z dnia 22 maja 1997 roku, nr XLIX/605/97 w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Barniewice Wschodnie – Owczarnia, jest bezzasadny.
Odnośnie zawartego w skardze zarzutu naruszenia przepisów postępowania, to jest art. 10, art. 32 i art. 40 k.p.a., polegającego na niepowiadomieniu pełnomocnika skarżącego o fakcie wniesienia przez strony odwołań, niedoręczeniu przez organ odwoławczy pełnomocnikowi żadnych innych pism w niniejszej sprawie oraz niezastosowaniu procedury przewidzianej w art. 10 § 1 k.p.a., który stanowi, iż organ przed wydaniem decyzji winien umożliwić stronie wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, iż zgodnie z treścią art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Sąd może uwzględnić skargę na decyzję jedynie wtedy gdy uzna, że stwierdzone w sprawie naruszenie przepisów postępowania mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że istotnie w aktach administracyjnych niniejszej sprawy brak jest dowodów potwierdzających zawiadomienie pełnomocnika skarżącego o tym, że odwołania od korzystnej dla skarżącego decyzji organu I instancji wnieśli – E. O., K. B., T. A., D. C. i T. W. Brak takiej informacji stanowi naruszenie art. 131 k.p.a., zgodnie z którym o wniesieniu odwołania organ administracji publicznej, który wydał decyzję, zawiadomi strony. Z akt tych wynika również, że żadne inne pisma – poza odwołaniami, nie wpłynęły do organu odwoławczego.
Z analizy akt administracyjnych wynika także, iż po wpłynięciu odwołań Wojewoda rozpoznał sprawę na podstawie dowodów zgromadzonych przez organ I instancji, w żaden sposób nie uzupełniał materiału dowodowego. Istotnie - jak to wskazuje skarżący, przed wydaniem decyzji organ odwoławczy nie powiadomił go o zamiarze wydania decyzji, nie pouczył o prawie zapoznania się z aktami i nie umożliwił "A" złożenia końcowego oświadczenia w sprawie, jednak to naruszenie art. 10 k.p.a. - zdaniem Sądu - w żaden sposób nie wpłynęło na wynik niniejszej sprawy. Jak wynika bowiem z uzasadnienia zaskarżonej decyzji organ odwoławczy - znając stanowisko skarżącego dotyczące interpretacji postanowień planu oraz wiedząc, że skarżący uważa, iż rów M-1 stanowi element systemu odprowadzania wód, powiązany z kolektorem, uchylił decyzję organu I instancji i odmówił udzielenia pozwolenia wodnoprawnego, swoje rozstrzygnięcie opierając jedynie na innej niż przyjęta przez skarżącego i organ I instancji interpretacji postanowień planu. Gdyby organ zachował się w stosunku do skarżącego zgodnie z art. 10 k.p.a. nic by się w tym stanie rzeczy nie zmieniło. Rozstrzygnięcie zapadłoby takie same. Organ odwoławczy uznał bowiem, iż żądane pozwolenie wodnoprawne narusza ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zatwierdzonego uchwałą Rady Miasta Gdańska z dnia 22 maja 1997 roku, nr XLIX/605/97, w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Barniewice Wschodnie – Owczarnia, ponieważ ustalenia planu nie dopuszczają możliwości wykorzystania rowu M-1 w celu odprowadzenia wód opadowych z terenu zabudowanego przez skarżącego. Tym samym organ odwoławczy dokonał jedynie innej – niż organ I instancji i skarżący, wykładni przepisów prawa miejscowego. Nie poczynił żadnych nowych ustaleń faktycznych.
Trzeba w tym miejscu zauważyć także, iż podnosząc w skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a., skarżący w żaden sposób nie wykazał, by zarzucane przez niego uchybienie ww. przepisowi mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Tymczasem, jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w akceptowanej w pełni przez Sąd orzekający w niniejszej sprawie uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 25 kwietnia 2005 r. (sygn. akt FPS 6/04, ONSAiWSA 2005, z. 4, poz. 66), wydanej na tle odpowiadającego treści art. 10 § 1 k.p.a. przepisu art. 200 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (tekst jednolity: Dz. U. z 2005 r., nr 8, poz. 60 ze zm.), warunkiem sine qua non uchylenia decyzji z powodu naruszenia przepisów postępowania jest wykazanie, iż takie naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Do strony stawiającej zarzut należy zatem wykazanie związku przyczynowego między naruszeniem przepisów postępowania, a wynikiem sprawy (zob. także wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 maja 2003 r., sygn. akt I SA/Gd 199/00, "Przegląd Podatkowy" 2004, nr 1, s. 43, oraz z dnia 29 marca 2001 roku, sygn. akt
II SA/Gd 215/99, Baza Orzeczeń LEX nr 76082).
Na rozprawie w dniu 15 stycznia 2009 roku Sąd oddalił zawarty w skardze wniosek "A" o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego uznając go za niedopuszczalny. Zgodnie bowiem z treścią art. 106 § 3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, sąd może przeprowadzić jedynie dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie.
Na marginesie jedynie należy wyjaśnić stronie, iż nawet gdyby biegły do spraw melioracji wykazał, iż rów M-1 stanowi element systemu odprowadzenia wód, funkcjonalnie powiązany z kolektorem, o którym mowa w planie, to i tak ustalenie to nie miałoby wpływu na ocenę prawną niniejszej sprawy, ponieważ z wiążącego w niniejszej sprawie stanowiska Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, zawartego w wyroku z dnia 25 października 2006 roku (sygn. II SA/Gd 60/06), który utrzymany został w mocy wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 marca 2008 roku (sygn. akt II OSK 278/07), wynika, iż proponowane przez skarżącego rozwiązanie odprowadzania wód opadowych z należącego do niego terenu za pośrednictwem rowu M-1 jest sprzeczne z zapisami obowiązującego planu.
Reasumując, Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, iż organ odwoławczy zasadnie odmówił skarżącemu A Spółce Akcyjnej w G. wydania pozwolenia wodnoprawnego na podstawie art. 126 pkt 1 Prawa wodnego słusznie przyjmując, iż projektowany sposób korzystania z wody narusza ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, i z tej przyczyny oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło