II SA/Ke 727/11
WyrokWSA w Kielcach2011-12-01
Skład orzekający: Dorota Chobian, Teresa Kobylecka, Anna Żak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja organu odwoławczego, która uchyliła decyzję organu pierwszej instancji w części dotyczącej wymiaru godzin nadliczbowych, ale nie orzekła co do istoty sprawy w tej części, jest zgodna z art. 138 § 1 k.p.a. i czy stanowi rażące naruszenie prawa?Ratio decidendi
Zaskarżona decyzja organu odwoławczego została wydana z rażącym naruszeniem art. 138 § 1 k.p.a., ponieważ organ ten, uchylając decyzję organu pierwszej instancji w części dotyczącej wymiaru godzin nadliczbowych, nie orzekł co do istoty sprawy w tej części. Brak precyzyjnego rozstrzygnięcia w uchylonej części stanowi naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co uzasadnia stwierdzenie nieważności decyzji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku K.W. o wypłatę ekwiwalentu pieniężnego za przepracowane godziny nadliczbowe w Policji. Organ pierwszej instancji odmówił wypłaty, a organ odwoławczy uchylił decyzję organu pierwszej instancji w części dotyczącej wymiaru godzin nadliczbowych, ale nie rozstrzygnął co do istoty sprawy w tej części, utrzymując w mocy pozostałe rozstrzygnięcie. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego oraz błędną ocenę dowodów.Rozstrzygnięcie
Stwierdzono nieważność zaskarżonej decyzji i orzeczono, że nie podlega ona wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Chobian (spr.), Sędziowie Sędzia NSA Teresa Kobylecka, Sędzia NSA Anna Żak, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Monika Zielińska, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 1 grudnia 2011 roku sprawy ze skargi K.W. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] nr [...] w przedmiocie ekwiwalentu za przepracowane godziny nadliczbowe I. stwierdza nieważność zaskarżonej decyzji; II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.
Komendant Wojewódzki Policji decyzją z dnia [...] nr [...], po rozpatrzeniu odwołania K. W. od decyzji Komendanta Powiatowego Policji w J. z dnia [...] nr [...], odmawiającej wypłaty wynagrodzenia za 902 przepracowanych godzin nadliczbowych w wysokości 13.299 zł, na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 w zw. z art. 127 § 2 kpa:
1. uchylił zaskarżoną decyzję w części wymiaru przepracowanych godzin nadliczbowych z 902 na 520,
2. w pozostałej części zaskarżoną decyzję utrzymał w mocy.
W uzasadnieniu Komendant ustalił, że 21 maja 2010r. K. W. złożył raport z prośbą o prawidłowe naliczenie ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy i dodatkowy. Rozkazem personalnym nr [...] z [...] K. W. został zwolniony ze służby w Policji z dniem [...].
W dniu 8 czerwca 2010r. K. W. przedłożył informację o wyliczeniu przez niego 848 godzin nadliczbowych wraz z grafikami służb za lata od 2004 do 2007. Pismem z dnia 2 lipca 2010r. Komendant Powiatowy Policji w J. poinformował stronę, że na podstawie posiadanych dokumentów stwierdzono, że przepracował 331,5 godzin nadliczbowych i wobec tego zostanie mu wypłacony ekwiwalent pieniężny w odpowiedniej wysokości.
13 lipca 2010r. K. W. złożył w Sądzie Rejonowym
w J. pozew o naliczenie 520 przepracowanych godzin nadliczbowych
w latach pełnienia służby od 1990 roku do 2003 roku. Postanowieniem z 20 sierpnia 2010r. Sąd Rejonowy stwierdził swoją niewłaściwość
i przekazał sprawę do rozpoznania emu Komendantowi Wojewódzkiemu Policji , a ten z kolei Komendantowi Powiatowemu Policji w J., który odmówił wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystane 520 godzin nadliczbowych. 25 listopada 2010r. K. W. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego , który ją odrzucił wskazując, że przedmiotowa sprawa powinna zostać załatwiona w formie decyzji administracyjnej. Decyzją z [...] Komendant Powiatowy Policji odmówił K. W. wypłaty wynagrodzenia za 520 przepracowanych godzin nadliczbowych w wysokości 7.650 zł. Rozstrzygnięcie to zostało następnie uchylone, a sprawa przekazana do ponownego rozpatrzenia. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy organ I instancji wydał zaskarżoną decyzję.
Rozpatrując złożone od niej odwołanie Komendant wskazał, że jej materialno-prawną podstawę stanowią przepisy ustawy o Policji z dnia 6 kwietnia 1990r. (Dz. U.
z 2007r., Nr 43, poz. 227 ze zm.), rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 października 2001r. w sprawie rozkładu czasu służby policjantów (Dz. U. z 2001r., nr 131, poz. 1471 ze zm.) oraz Zarządzenie Komendanta Głównego Policji nr 10/91 z dnia 27 września 1991r. w sprawie rozkładu czasu służby policjantów. Podkreślił, że akty te stanowią samoistną, kompletną i odrębną od przepisów prawa pracy regulację w zakresie sposobu ustalania rozkładu czasu służby policjanta, postępowania w wypadku przedłużenia czasu służby poza wskazaną w tej ustawie normę oraz obliczania ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany czas wolny od służby. Dalej cytując treść art. 33 ust. 3 oraz art. 114 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji – stwierdził, że ten ostatni przepis przewidujący możliwość wypłacania ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany czas wolny od służby wszedł w życie w dniu 27 sierpnia 2001r. - uprzednio ustawa o Policji takiej możliwości nie przewidywała. Także art. 33 ust. 3 tej ustawy wszedł w życie dopiero w dniu 24 maja 2001r., a do tej daty art. 33 zawierał jedynie dwa ustępy o treści: 1. Czas pełnienia służby policjanta jest określony wymiarem jego obowiązków, z uwzględnieniem prawa do wypoczynku. 2. Rozkład czasu służby określa Komendant Główny Policji. Zmiana art. 33 ustawy o Policji, wprowadzająca z dniem 24 maja 2001r. 40-godzinny tydzień służby została dokonana art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 marca 2001r. o zmianie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych i ustawy o Policji (Dz. U. Nr 41, poz. 465), przy czym dodany ust. 3 tego artykułu posiadał brzmienie: w zamian za czas służby przekraczający normę określoną w ust. 2 policjantowi udziela się czasu wolnego od służby w tym samym wymiarze, z wyjątkiem przypadków, o których mowa w art. 112 ust. 3 (brzmienie to zostało zmienione z dniem 19 października 2001r., jednak zmiana ta nie ma znaczenia w niniejszej sprawie).
W przytoczonym stanie prawnym organ stwierdził, że do 27 sierpnia 2001r. nie istniała prawna możliwość obliczania i wypłacania ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany czas wolny dla policjantów zwalnianych ze służby - bowiem dopiero w tym dniu wszedł w życie art. 114 ust. 1 pkt 2 wprowadzający taką możliwość oraz art. 115a ustalający sposób obliczenia ekwiwalentu (zmiany te wprowadzono na podstawie art. 1 pkt 32 i 33 w zw. z art. 11 ustawy z dnia 27 lipca 2001r. o zmianie ustawy o Policji, ustawy o działalności ubezpieczeniowej, ustawy - Prawo bankowe, ustawy o samorządzie powiatowym oraz ustawy - Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną (Dz. U. Nr 100, poz. 1084).
Dalej Komendant cytując art. 114 ust. 1 pkt 2, art. 115a oraz § 8 ust. 1 i 2, § 9 ust. 1, 5 i 6 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie rozkładu czasu służby policjantów wskazał, że skarżący został zwolniony ze służby w Policji z dniem [...]. Na dzień zwolnienia na podstawie dokumentów będących w dyspozycji Komendy Powiatowej Policji w J. naliczono 331,5 godzin nadliczbowych za okres od 2004 do 2010r. i wypłacono ekwiwalent pieniężny.
Odnośnie zarzutu cytowania przez organ I instancji tylko fragmentów odpowiednich przepisów prawnych Komendant wskazał, że organ jest zobligowany do ich cytowania tylko w takim zakresie w jakim jest to niezbędne do przedstawienia bądź zasygnalizowania stanu prawnego analizowanej sprawy. Ponadto to na stronie ciąży obowiązek poszerzania swojej znajomości odpowiednich aktów prawnych regulujących jej sytuację faktyczną i prawną w całym ich zakresie, w przypadku gdy cytowane przez organy administracji fragmenty przepisów są dla niej niezrozumiałe. Dalej stwierdził, że zarzut dotyczący "zniknięcia" godzin nadliczbowych techników kryminalistyki w miesiącu październiku 2001r., jest poza przedmiotem niniejszego postępowania.
Nadto dodał, że organ I instancji nie dokonał błędnego wyliczenia żądanych przez odwołującego się godzin nadliczbowych w wysokości 902. Podkreślił, iż sam odwołujący zmieniał liczbę dochodzonych godzin nadliczbowych na każdym etapie postępowania. Komendant podał, że w pierwszym podaniu z dnia 20 maja 2010r. K. W. wniósł o wyliczenie godzin nadliczbowych "nie mniej niż 1200". W kolejnym z dnia 8 czerwca 2010r. doprecyzował swoje żądanie i określił liczbę dochodzonych nadgodzin na "853. Zaokrąglając do pełnych dni przekonany jestem, że wypracowałem co najmniej 848 nadgodzin". Następnie w dniu 2 lipca 2010r. został poinformowany o wypłacie 331,5 godzin nadliczbowych za lata 2004-2010, której to wypłaty nie zakwestionował. W dniu 12 lipca 2010r. złożył pozew, w którym żądał "naliczenia 520 przepracowanych godzin nadliczbowych w latach pełnienia służby 1990-2003", co utrzymywał również w swoich kolejnych pismach zwanych wnioskami dowodowymi, jak również w piśmie z dnia 10 marca 2011r. Dopiero dnia 4 kwietnia 2011 roku wniósł o "naliczenie (...) 382 przepracowanych godzin nadliczbowych w latach pełnienia służby 2004-2010 i wypłacenia stosownego ekwiwalentu pieniężnego w kwocie 5649 zł." W tym samym piśmie stwierdził, iż "wyliczenie 331,5 godzin nadliczbowych jest błędne ponieważ w tych latach co wynika z grafików służby posiadałem 714 godzin nadliczbowych. Błąd polega na tym, że zostały naliczone mi godziny nadliczbowe w ilości 331,5 z lat pracy 2004-2010 tak jakbym służbę w Policji rozpoczął z dniem 1 stycznia 2004 roku." Natomiast w dniu 24 maja 2011r. K. W. złożył wniosek, w którym określił dwa żądania tj. "w związku z ponownym wszczęciem postępowania administracyjnego w sprawie wypłaty wynagrodzenia za 520 godzin przepracowanych przeze mnie godzin nadliczbowych z lat służby 1990-2003 w wysokości 7.650 zł i połączenia tego postępowania ze sprawą wypłacenia wynagrodzenia za 382 przepracowanych przeze mnie godzin nadliczbowych z lat służby 2004-2010 w wysokości 5.649 zł". Następnie we wniosku o przeprowadzenie dowodów z dnia 30 maja 2011r. również utrzymywał kwestię "połączenia" postępowań administracyjnych w sprawie wypłaty wskazanych dwóch roszczeń.
Mając na uwadze wnioski z dnia 24 i 30 maja 2011r. Komendant Powiatowy decyzją z dniu [...] odmówił wypłaty ekwiwalentu za 902 przepracowane godziny nadliczbowe za lata 1990-2010, co było wynikiem zsumowania dwóch żądań tj. 520 godzin za lata 1990-2003 i 382 godzin nadliczbowych za lata 2004-2010. Organ odwoławczy podał, że dopiero w odwołaniu z 25 lipca 2011r. K. W. wskazał że "gdyby Komendant Powiatowy Policji w J. skorzystał
z przysługującego mu prawa i zlecił przesłuchanie mojej osoby w prowadzonym postępowaniu administracyjnym to wówczas z całą posiadaną wiedzą, wszechstronnie i bez żadnych wątpliwości zeznałbym, że moje roszczenie dotyczące wypłacenia ekwiwalentu za 382 przepracowane godziny nadliczbowe z lat 2004-2010 jest tylko częścią roszczenia dotyczącego wypłacenia należnego mi ekwiwalentu za 520 godzin nadliczbowych z lat mojej służby w kwocie 7.650 zł."
W związku z powyższym organ II instancji zauważył, że przedstawiona analiza oświadczeń składanych przez K. W. jednoznacznie świadczy
o rozbieżnościach i systematycznym zwiększaniu przez niego dochodzonego roszczenia, by precyzyjnie określić je dopiero na etapie postępowania odwoławczego. Wobec tego nawet jeżeli przyjąć, że Komendant Powiatowy w swojej decyzji popełnił błąd w wyliczeniu faktycznej ilości żądanych godzin nadliczbowych i przysługującego za nie ekwiwalentu pieniężnego, to nie ma to ujemnego skutku wobec strony. Komendant zauważył ponadto, że wydając swoje rozstrzygnięcie, dokonał konwalidacji zaskarżonej decyzji określając w rozstrzygnięciu odmowę wyliczenia 520 godzin nadliczbowych i wypłaty ekwiwalentu pieniężnego w wysokości 7.650 zł, co stanowi ostateczne żądanie strony.
Organ odwoławczy nie zgodził się również ze skarżącym w kwestii błędnego
i pozbawionego dowodów stwierdzenia organu I instancji, iż notatniki służbowe prowadzone przez policjantów dochodzeniowych w latach 1999-2000 nie stanowiły rzetelnego dowodu w sprawie, argumentując, że z ich treści nie można wywnioskować czy K. W. posiadał nadgodziny, w jakiej ilości oraz czy je odbierał. Ponadto jako funkcjonariusz zajmujący stanowisko w Wydziale Dochodzeniowo - Śledczym nie był zobowiązany do prowadzenia takiej ewidencji. Wpisy dokonane przez odwołującego się świadczą jedynie o rozpoczęciu i zakończeniu służby. Przedstawione przez stronę zestawienia "przepracowanych nadgodzin nadliczbowych" w notatnikach służbowych nie zostało bowiem potwierdzone przez przełożonego pod kątem ilości przepracowanych godzin. Potwierdzało jedynie faktyczny czas i przebieg służby w danym dniu, a nie liczbę godzin nadliczbowych, gdyż w notatnikach służbowych brak jest informacji o np. dniu wolnym od służby z uwagi na przepracowane godziny nadliczbowe, a także brak jest informacji o sukcesywnym odbieraniu godzin nadliczbowych przez funkcjonariusza. Natomiast osoba podpisująca się w notatniku służbowym nie miała wiedzy o celowości jej podpisów, mogących stanowić ewentualny późniejszy dowód w sprawie, a zatem dokonywane przez nią zapisy dotyczące ilości przepracowanych nadgodzin wymagały sprawdzenia
i potwierdzenia przez upoważnionego przedstawiciela bezpośredniego przełożonego. Komendant Powiatowy Policji w J. wprawdzie potwierdził, ale tylko część wnioskowanych nadgodzin liczbowych i tylko te mogły stanowić podstawę do wyliczenia ekwiwalentu za służbę w godzinach nadliczbowych. Ponadto z zeznań świadków bezsprzecznie wynika, że funkcjonariusze Wydziału Dochodzeniowo Śledczego na bieżąco w miarę możliwości otrzymywali czas wolny poprzez późniejsze podejmowanie służby, wcześniejsze wyjścia i wyjścia prywatne w godzinach służby
w zamian za świadczenie służby w godzinach przekraczających obowiązujące normy czasu służby.
Komendant uznał także za bezpodstawny pogląd dotyczący nie respektowania przez przełożonych dyspozycji art. 114 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji stwierdzając, że K.owi W.emu - jako funkcjonariuszowi pionu dochodzeniowego został wypłacony nie tylko ekwiwalent za zaległy urlop wypoczynkowy, ale również ekwiwalent za 331,5 godziny nadliczbowe, a więc w całości została zrealizowana dyspozycja art. 114 ust. 1 pkt 1 i 2. Z kolei za nieistotny dla prawidłowości zaskarżonej decyzji uznał organ odwoławczy fakt nie ustosunkowania się w przez Komendanta Powiatowego do braku grafików służbowych policjantów dochodzeniowych z lat 1990-2003, podkreślając, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że w okresie pełnienia służby przez K. W. w Komendzie Powiatowej Policji w J. tj. od 1990r. do 2007r nie była prowadzona jedynie ewidencja nadgodzin, bowiem obowiązujące w Policji przepisy nie nakładały na organ takiego obowiązku. Zaznaczył, że pomimo braku wyraźnej dyspozycji wynikającej z przepisów prawa od 2008r. w Komendzie w J. prowadzona jest dodatkowo również ewidencja nadgodzin. W Komendzie tej ewidencja czasu służby była prowadzona poprzez sporządzanie grafików służby, dyżurów, listy obecności, które są dokumentami mogącymi potwierdzić obecność wnioskodawcy w służbie w kwestionowanym okresie. Ponadto zgodnie z Jednolitym Rzeczowym Wykazem Akt Policji z 1995r. grafiki dyżurów, grafiki służb oznaczone symbolem 0178 zostały zakwalifikowane do kategorii archiwalnej BC "Z". Symbol BC oznacza dokumentację posiadająca krótkotrwałe znaczenie praktyczne (manipulacyjne), która po pełnym wykorzystaniu może być brakowana przez komórkę organizacyjną za wiedzą i zgodą właściwego archiwum. Natomiast listy obecności oznaczone symbolem 1600 zostały zakwalifikowane do kategorii archiwalnej B2 "Z". Symbol "B" z dodatkiem cyfr arabskich (np. B-2) oznacza dokumentację o czasowym znaczeniu praktycznym, która po upływie obowiązującego okresu przechowywania podlega brakowaniu, poczynając od stycznia roku następnego, po utracie przez tę dokumentację praktycznego znaczenia dla Policji. Komendant wskazał, że dokumentacja za okres od 1990r. do 2003r., która mogłaby stanowić dowód w sprawie została poprawnie zarchiwizowana i wybrakowana o czym świadczą protokoły brakowania oraz spisy archiwalne włączone w akta sprawy.
Dodatkowo organ odwoławczy zaznaczył, że K. W. przez okres swojej służby nigdy nie kwestionował prawidłowości naliczania i odbierania nadgodzin, czyniąc to dopiero po zwolnieniu ze służby w Policji. Tym bardziej, że w stanie prawnym (obowiązującym do dnia 8 marca 2010 roku) ustawy o Policji, a konkretnie
w zakresie obowiązującego zapisu art. 114 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji policjant, który został zwolniony ze służby w Policji po upływie 3 lat tracił prawo do ekwiwalentu za nadliczbowe godziny, K. W. miał świadomość konieczności wykorzystywania na bieżąco godzin nadliczbowych. W przeciwnym razie utraciłby prawo do takiego świadczenia powyżej kolejnych 3 lat służby, z uwagi na brak możliwości wypłaty z momentem zwolnienia ze służby więcej niż za 3 lata ekwiwalentu za niewykorzystane godziny nadliczbowe. Natomiast z momentem wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 lutego 2010r. sygn. akt K 1/08 zgodnie
z którym art. 114 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji, w części obejmującej słowa "nie więcej niż za ostatnie 3 lata kalendarzowe" jest niezgodny z konstytucją, nastąpiła zmiana interpretacji powyższego przepisu, a tym samym dopiero od tej chwili policjanci,
w przypadku niewykorzystania godzin nadliczbowych na bieżąco w okresie rozliczeniowym z przyczyn obiektywnych od nich niezależnych, mają możliwość
z momentem zwolnienia ze służby w Policji domagać się zapłaty ekwiwalentu pieniężnego większego niż tylko 3 lata. Z powyższego zestawienia przepisu obowiązującego do dnia wejścia w życie ww. wyroku, a więc do dnia 8 marca 2010r., nasuwa się jednoznaczny wniosek, iż z całą pewnością K. W. wykorzystywał na bieżąco godziny nadliczbowe, dlatego też przysługiwała mu tylko wypłata za 331,5 godziny nadpracowane w latach 2004-2010, co już stanowiło godziny nadliczbowe z 7 lat służby Policjanta.
Ponadto w ocenie Komendanta Wojewódzkiego Policji
zgodnie z § 9 ust. 5 ww. rozporządzenia K. W. miał obowiązek wykorzystać dni wolne w zamian za przepracowane ponad normę godziny przed datą zwolnienia, jednak przez ostatnie lata nie zgłaszał on żadnych roszczeń z tego tytułu,
a nadto w dniu 20 maja 2011r. jeszcze przed datą zwolnienia ze służby wystąpił
z raportem o wypłatę ekwiwalentu pieniężnego za przepracowane godziny nadliczbowe, a więc nie mając do tego jeszcze delegacji, bowiem w pierwszej kolejności powinien był wystąpić z raportem o urlop w zamian za godziny nadliczbowe.
Reasumując Komendant podał, że organ I instancji ustalając liczbę przysługujących nadgodzin za okres od 1990 do 2010r. posiłkował się znajdującą się w jednostce dokumentacją w postaci grafików służb, rejestru godzin nadliczbowych oraz listy obecności. Analiza tych dokumentów pozwoliła na prawidłowe określenie liczby nadpracowanych godzin i dokonanie właściwego obliczenia należnego skarżącemu świadczenia pieniężnego. Ponadto organ I instancji przeprowadził szereg innych dowodów tj. przesłuchał świadków na okoliczność posiadania godzin nadliczbowych w spornym okresie przez K. W., z których to można wyprowadzić wniosek, iż wszyscy świadkowie posiadali godziny nadliczbowe, które starali się w miarę możliwości na bieżąco odbierać uwzględniając oczywiście specyfikę pełnionej służby. Formą odbioru zaległych nadgodzin były wcześniejsze wyjścia
z pracy bądź późniejsze jej rozpoczęcie, a także odbieranie dni wolnych w całości albo załatwianie spraw prywatnych podczas godzin służby. Ponadto świadkowie zeznali, iż nie składali w tamtych latach żadnego rodzaju raportów w celu odbioru godzin nadliczbowych, jedynie ustnie porozumiewali się z przełożonym o ewentualnym odebraniu dnia wolnego tytułem przepracowanych godzin nadliczbowych.
Wobec powyższego, w ocenie organu odwoławczego brak jest podstaw prawnych do przyznania ekwiwalentu pieniężnego także za okres przed dniem 27 sierpnia 2001r., gdyż do tej daty brak było przepisu ustanawiającego taki ekwiwalent. Nie można w tym zakresie podzielić poglądu, iż przy braku takiego przepisu należało zastosować przepisy Kodeksu pracy dotyczące wynagradzania za godziny nadliczbowe, bowiem przepisy te nie mają zastosowania wobec policjantów (Nie ma przy tym znaczenia prawnego podnoszony przez skarżącego fakt, iż możliwe jest na podstawie prowadzonych w Policji ewidencji obliczenie ilości nadgodzin służby policjanta także z okresu przed 24 maja 2001r.). Ponadto przeprowadzone postępowanie dowodowe jednoznacznie potwierdziło, iż policjant na bieżąco odbierał godziny nadliczbowe, dlatego też za okres od 2001 do 2003r. również ekwiwalentu nie można przyznać. Zasadnie zatem, organ I instancji uwzględnił przy jego obliczaniu jedynie godziny przepracowane ponad normę z okresu od 2004 do 2010r.
W skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skardze na powyższą decyzję K. W. zarzucił: naruszenie art. 114 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji, wyroku Trybunału Konstytucyjnego K 1/08 z dnia 23 lutego 2010r, Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 18 października 2001r., ich złą interpretację oraz nieprawidłową ocenę wszystkich dowodów zgromadzonych w postępowaniu administracyjnym.
W uzasadnieniu skarżący nie zgodził się z organem odwoławczym, że dopiero zmiana art. 33 ustawy o Policji w dniu 24 maja 2001r. wprowadziła 40 godzinny tydzień służby, gdyż do chwili zmiany pkt 2 tego artykułu mówił, że rozkład czasu służby określa Komendant Główny Policji. W zarządzeniu nr 10/91 Komendant Główny Policji postanowił, że czas służby policjantów wynosi 40 godzin tygodniowo, a jego przedłużenie ponad normę 40 godzin może nastąpić na polecenie przełożonego lub w celu wykonania nie cierpiących zwłoki czynności służbowych. Za przedłużony czas służby policjantowi należy udzielić czasu wolnego w tym samym wymiarze.
Dalej podkreślił, iż błędnym jest twierdzenie, że systematycznie zwiększał swoje roszczenia by w rezultacie precyzyjnie określić je na etapie postępowania odwoławczego, gdyż od samego początku prowadzonego postępowania konkretnie
i precyzyjnie domagał się naliczenia i wypłacenia stosownego ekwiwalentu pieniężnego za przepracowany czas wolny czyli godziny nadliczbowe.
W dalszej części skargi skarżący przedstawił obszerną polemikę
z twierdzeniami organu dotyczącymi kwestii notatników służbowych, prawidłowości stosowania art. 114 ust 1 pkt 2 ustawy o Policji, archiwizacji oraz brakowania grafików służby policjantów dochodzeniowych z lat 1990-2003 oraz wiedzy policjantów na temat konieczności wykorzystywania na bieżąco godzin nadliczbowych.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z normą art. 1, art. 2 i art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej jako p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy i przepisów postępowania, jeżeli mogły one mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Mając na uwadze zwłaszcza normę zawartą w art. 134 § 1 p.p.s.a przede wszystkim z urzędu należało stwierdzić, że zaskarżona decyzja została wydana z rażącym naruszeniem art. 138 § 1kpa, zgodnie z którym organ odwoławczy wydaje decyzję, w której:
1/ utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję albo
2/ uchyla zaskarżoną decyzję w całości albo w części i w tym zakresie orzeka co do istoty sprawy albo uchylając tę decyzję – umarza postępowanie pierwszej instancji w całości albo w części, albo
3/umarza postępowanie odwoławcze.
Jak wskazał w wyroku z 10 marca 19[...]r. w sprawie IV SA 1245/92 Naczelny Sąd Administracyjny "Określone w art. 138 § 1 i 2 kpa rodzaje rozstrzygnięć są bezwzględnie wiążące dla organu odwoławczego w tym znaczeniu, że decyzja, która nie mieści się w ramach tego przepisu, stanowi rażące naruszenie prawa".
Tymczasem w niniejszej sprawie organ II Instancji częściowo uchylając zaskarżoną decyzję, a mianowicie "w części wymiaru przepracowanych godzin nadliczbowych z 902 na 520" ( co już jest mało zrozumiałe) nie wydał w tym zakresie żadnego rozstrzygnięcia". Tak więc nie wiadomo, czy jego intencją było uwzględnienie w tej części żądania, czy też umorzenie postępowania pierwszej instancji czy też być może przekazanie sprawy w tej części do ponownego rozpoznania organowi I instancji. Dlatego też niezależnie od zawartych w skardze zarzutów należało stwierdzić nieważność zaskarżonej decyzji, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w związku z art. 156 § 1 pkt 2 kpa.
Niezależnie od powyższego także z urzędu zauważyć należy, że pomimo, iż zaskarżona decyzja zawiera bardzo obszerne uzasadnienie, jednakże nie czyni ono zadość wymogom, o jakich mowa w art. 107 § 3 kpa, co wynika z kolei z braku wyjaśnienia przez organ i dokładnego ustalenia:
- ekwiwalentu za jakie konkretnie przepracowane nadliczbowo godziny domaga się skarżący,
- wskazania, za które godziny taki ekwiwalent został mu wypłacony,
- wyjaśnienia, które konkretnie godziny wskazywane przez skarżącego jako przepracowane ponad normatywny czas pracy, nie zostały uwzględnione i dlaczego.
Prawidłowe uzasadnienie faktyczne winno bowiem zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Tymczasem treść uzasadnienia zaskarżonej decyzji oraz zawartość akt administracyjnych wskazują na to, że organy rozstrzygając niniejszą sprawę ustalenia faktyczne ograniczyły do stwierdzenia, że skarżącemu żaden ekwiwalent już się nie należy, bo otrzymał takowy za 331 i pół godziny, a żądanie wyższego ekwiwalentu jest niezasadne bo policjanci na bieżąco odbierali godziny wolne. Zaniechanie przeprowadzenia postępowania dowodowego w przedmiocie czasu służb pełnionych przez skarżącego w spornym okresie stanowi naruszenie art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Z zawartych w tych przepisach norm wynika bowiem ciążący na organie obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Dopiero na podstawie zebranego w sposób prawidłowy całego materiału dowodowego można rozstrzygnąć czy, a jeżeli tak to w jakim okresie skarżący pełnił służbę w czasie przekraczającym określona normę i czy przysługuje mu prawo do ekwiwalentu pieniężnego, o którym mowa w art. 114 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji.
Stosownie do art. 152 p.p.s.a. Sąd określił, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu od chwili uprawomocnienia się wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło