II GSK 631/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-09-03
Skład orzekający: Sędzia NSA Zofia Borowicz, Sędzia NSA Hanna Kamińska, Sędzia NSA Joanna Sieńczyło
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej unieważniającą prawo ochronne na znak towarowy, uwzględniając przy tym wiążącą ocenę prawną i wskazania zawarte w poprzednich orzeczeniach sądowych?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, uznając, że sąd pierwszej instancji naruszył art. 153 PPSA, nie stosując się do wiążącej oceny prawnej i wskazań zawartych w poprzednim wyroku WSA. Sąd pierwszej instancji nie skontrolował prawidłowo, czy Urząd Patentowy RP zastosował się do tych wskazań, w szczególności w zakresie oceny powszechnej znajomości znaku towarowego i porównania go ze znakiem spornym na gruncie art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych. Ponadto, uzasadnienie wyroku WSA naruszało art. 141 § 4 PPSA.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy ze względu na jego podobieństwo do znaku powszechnie znanego. Po wieloletnim postępowaniu administracyjnym i sądowym, Urząd Patentowy RP decyzją z 2009 r. unieważnił prawo ochronne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z 2011 r. oddalił skargę na tę decyzję. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie art. 153 PPSA i art. 141 § 4 PPSA.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zofia Borowicz Sędzia NSA Hanna Kamińska Sędzia NSA Joanna Sieńczyło – Chlabicz (spr.) Protokolant Patrycja Czubała po rozpoznaniu w dniu 3 września 2013 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 7 listopada 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 1295/11 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2009 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz [...] kwotę 1050 (tysiąc pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 7 listopada 2011 r., o sygn. akt VI SA/Wa 1295/11, oddalił skargę [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2009 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...].
Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
I
Zaskarżoną decyzja z dnia [...] czerwca 2009 r. Urząd Patentowy RP po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] maja 2009 r. wniosku przedsiębiorstwa [...] (dalej: wnioskodawca) przeciwko [...] (dalej: skarżący lub uprawniony) o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...], na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 2 i art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 ze zm., dalej jako u.z.t.) w związku z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r., nr 119, poz. 1117 ze zm., dalej jako: p.w.p.) oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p.: unieważnił prawo ochronne na ww. znak towarowy.
W uzasadnieniu decyzji organ przedstawił stan faktyczny sprawy wskazując, że w dniu 27 października 1999 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek przedsiębiorstwa [...] o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...], udzielonego z pierwszeństwem od dnia 30 września 1996 r., na rzecz skarżącego, tj. [...], przeznaczonego do oznaczania towarów w klasie 30, tzn.: przypraw do potraw.
W uzasadnieniu, wnioskodawca jako podstawę swego żądania, wskazał naruszenie przy rejestracji przedmiotowego znaku przepisów art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 u.z.t. We wniosku wskazano, że wnioskodawca jest uprawniony do chronionych z wcześniejszym pierwszeństwem dwóch znaków towarowych - znaku słownego [...] oraz znaku graficznego [...] przedstawiającego postać kucharza. Wnioskodawca podkreślił, że od dwudziestu pięciu lat wprowadza na polski rynek przyprawy do potraw oznaczone tymi znakami, a mianowicie oznaczeniem słownym [...], zapisanym charakterystyczną czcionką, a także znakiem graficznym przedstawiającym wizerunek kucharza. W ocenie wnioskodawcy jego wyroby w opakowaniach z charakterystycznym tłem niebieskim oznaczone wymienionymi znakami towarowymi były szeroko reklamowane. Przedmiotowy znak nr [...] jest podobny do znaku towarowego, do którego uprawniony jest wnioskodawca i przeznaczony jest do oznaczania towarów tego samego rodzaju, tak że w zwykłych warunkach może wprowadzić w błąd co do pochodzenia towarów. Ponadto oznaczenie [...] jest również podobne do znaku powszechnie znanego w Polsce, jako opakowanie do przypraw, wprowadzając odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, a więc uzasadnia zarzut naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t.
W odpowiedzi na wniosek skarżący wniósł o jego oddalenie, uzasadniając swoje stanowisko brakiem podobieństwa między porównywanymi znakami. Uprawniony nie zgodził się z zarzutem naruszenia prawa wnioskodawcy do znaku powszechnie znanego, ponieważ zdaniem uprawnionego, wnioskodawca nie wskazał jakie elementy znaku, na który się powołuje składają się na znak powszechnie znany.
Po rozpoznaniu niniejszej sprawy, Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] maja 2000 r. nr [...] oddalił wniosek o unieważnienie prawa wyłącznego na znak towarowy [...]. Organ badając podobieństwo towarów stwierdził, że jednorodzajowość towarów występuje jedynie w porównaniu znaku spornego ze znakiem graficznym [...] Jednakże sam fakt jednorodzajowości towarów nie stanowi podstawy do stwierdzenia, iż przy rejestracji nastąpiło naruszenie przepisu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Niezbędnym jest stwierdzenie, że znaki są podobne w taki sposób, że mogą wprowadzić w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Zdaniem organu pomiędzy porównywanymi znakami nie występuje podobieństwo w stopniu mogącym wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia towaru. Analizując przede wszystkim zbieżny element obu znaków – postać kucharza – daje się bowiem zauważyć takie różnice, jak: inne ujęcie kucharza, zbliżenie jedynie głowy i dłoni oraz palców w charakterystycznym geście wobec pokazanej w górnej części postaci kucharza z naręczem warzyw, przy czym znak [...] wykonany jest jako rysunek czarno-biały podczas, gdy sporny znak [...] jest barwną fotografią o bogatej kolorystyce. Ponadto, dla tego rodzaju znaków jakimi są przyprawy sama postać kucharza jest elementem typowym, bo kojarzącym się z osobą kucharza, który przyprawy używa, natomiast sam sposób pokazania tej postaci może dopiero stanowić element wyróżniający. Zaś w tym przypadku obie postaci są zdecydowanie różne. Ponadto, znak [...] jest znakiem słowno-graficznym z napisem [...], które to określenie jest charakterystyczne i wyróżniające ze względu na rzadkość jego używania w mowie potocznej.
Decyzja ta została następnie zaskarżona przez wnioskodawcę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W., który wyrokiem z dnia 24 marca 2006 r. sygn. akt VI SA/Wa 1152/05 uchylił zaskarżoną decyzję.
Na wstępie Sąd wyraźnie stwierdził, że zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2000 r. w przedmiocie odmowy unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny [...] nie narusza – zdaniem Sądu - przepisów prawa wyrażonych w art. 9 ust. 1 pkt 1 oraz art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t. Sąd zgodził się z organem, że jednorodzajowość towarów występuje jedynie w porównaniu ze znakiem graficznym [...]. Stwierdził, że niezależnie od faktu związanego z brakiem jednorodzajowości towarów, należy przyjąć, iż znaki [...] i znak sporny – są ewidentnie odmienne zarówno wizualnie, jak i fonetycznie. Nie występuje również podobieństwo pomiędzy znakami zarejestrowanymi, tj. znakiem graficznym [...] i znakiem spornym słowno-graficznym z napisem [...] W pełni podzielił w tym zakresie badanie podobieństwa dokonane prawidłowo przez organ.
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję UP RP jedynie z uwagi na niedopuszczenie przez organ wniosków dowodowych na okoliczność powszechnej znajomości znaku wnioskodawcy. W ocenie Sądu Urząd Patentowy nieprawidłowo oddalił wniosek o odroczenie rozprawy w celu przeprowadzenia dowodów z badań ankietowych na okoliczność udziału w rynku opakowań wnioskodawcy w kolorze niebieskim, która to okoliczność miała kluczowe znaczenie dla oceny powszechnej znajomości znaku towarowego [...] w niebieskim opakowaniu, co stanowi przesłankę ochrony z art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. Pomimo zatem dostrzeżonej niezasadności zarzutów wnioskodawcy dotyczących art. 9 ust. 1 pkt 1 i art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t., Sąd uznał jednak, iż Urząd Patentowy RP odmawiając w dniu 9 maja 2000 r. unieważnienia przedmiotowego prawa ochronnego udzielonego na sporny znak towarowy, dopuścił się - mogących mieć istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy - naruszeń przepisów postępowania, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a.
Sąd bardzo precyzyjnie i szeroko dał wskazania Urzędowi Patentowemu RP dotyczące ponownego postępowania. Sąd wyraźnie wskazał, iż w toku ponownego postępowania Urząd Patentowy RP zobowiązany będzie ponownie ocenić powszechną znajomość w Polsce znaku towarowego skarżącej spółki, uwzględniając przedłożone materiały dowodowe zgłoszone na etapie postępowania sądowoadministracyjnego (vide: pisma procesowe z dnia 16 i 24 stycznia 2006 r. oraz z dnia 10 marca 2006 r.) oraz ewentualnie uzupełnione o nowe w toku ponownego postępowania spornego, a następnie zbadać, czy zarejestrowany na rzecz uprawnionego, znak towarowy słowno-graficzny [...] jest podobny w takim stopniu do powszechnie znanego znaku wnioskodawcy, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów (art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t.). Ponadto, Sąd podkreślił, że Urząd Patentowy RP w toku ponownego rozpatrywania sprawy, o ile dojdzie do przekonania, że wnioskodawca może wywodzić swoją ochronę z powszechnej znajomości znaku towarowego w postaci niebieskiego opakowania przyprawy [...], powinien rozważyć, jaki jest stopień uwagi konsumenta przy zakupie przypraw i jaka jest specyfika obrotu takimi produktami, a także zobowiązany będzie rozważyć, jak na ryzyko wprowadzenia w błąd może wpłynąć zdolność odróżniająca (siła oddziaływania) przeciwstawionego znaku w stosunku do spornego znaku towarowego, przy ukształtowanym w orzecznictwie wspólnotowym dotyczącym modelu przeciętnego odbiorcy.
Od powyższego wyroku zarówno uprawniony, jak i wnioskodawca złożyli skargi kasacyjne, które Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 28 lutego 2007 r., sygn. akt III GSK 243/06 oddalił, podzielając stanowisko WSA. W rezultacie przeprowadzonej kontroli sądowoadministracyjnej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny oraz Naczelny Sąd Administracyjny sprawa o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego [...] ponownie została skierowana do Urzędu Patentowego, otrzymując sygnaturę [...].
Urząd Patentowy po ponownym rozpoznaniu sprawy decyzją z dnia [...] czerwca 2009 r. Sp. 238/07 unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy [...].
Organ stwierdził, że przedmiotowe postępowanie ma na celu dokonanie ustaleń w zakresie powszechnej znajomości znaku określanego jako [...] i oceny podobieństwa spornego znaku towarowego w świetle przepisu art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. oraz oceny zarzutu wynikającego z art. 8 pkt 1 u.z.t. polegającego na zgłoszeniu znaku towarowego [...] w warunkach złej wiary oraz zarzutu naruszenia renomowanego charakteru znaku wnioskodawcy.
W ocenie UP RP wnioskodawca wykazał, iż opisywany jako [...] znak towarowy był w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego znakiem powszechnie znanym. Tę natomiast okoliczność potwierdza dokumentacja przedłożona przez wnioskodawcę w postaci badań Instytutu Badania Opinii i Rynku [...] (akta, tom IV, k.93-102) pochodzące z czerwca 1993 r., a więc ponad trzy lata przed zgłoszeniem we wrześniu 1996 r. spornego znaku. Badanie zostało przeprowadzone 21-25 maja 1993 r., na podstawie 1000 ankiet. Na karcie 101 (akta, tom IV) znajdują się następujące sformułowania: "Nazwa [...] jest znana przez większość badanych (89%); w prawie co trzecim polskim gospodarstwie domowym [...] jest regularnie używana". Natomiast na karcie 98 (akta, tom IV) znajduje się wykres obrazujący badanie: marek przypraw kiedykolwiek używanych - 1995, z którego wynika, że "[...]" była w ten sposób używana przez 59% odbiorców. Potwierdzają twierdzenie wnioskodawcy także dokumenty badań znajdujące się w aktach, tom VI k. 135-140. Badanie zostało przeprowadzone wśród 1003 osób, w dniach 1-5 maja 1996 r., a więc przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego (30 września 1996 r.).
Według organu, ustalenie powyższych faktów dotyczących samego oznaczenia jak i potwierdzenie przez wnioskodawcę okoliczności związanych z wprowadzeniem (od jesieni 1994 r.) w ten sposób oznaczanego towaru do obrotu - przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego - oraz przedłożenie badań, z których wynika, iż znak określany jako "[...]" był znany ponad połowie klientów pozwala na uznanie tego oznaczenia jako posiadającego przymiot znaku powszechnie znanego.
W dalszej kolejności rozpoznawania niniejszej sprawy, organ podjął rozważania, czy sporny znak towarowy [...] jest podobny do znaku powszechnie znanego, na który powołał się wnioskodawca. Urząd Patentowy RP wskazał, że obydwa znaki służą do oznaczania przypraw do potraw sklasyfikowanych w klasie 30. Organ oceniając podobieństwo towarów stwierdziło, iż towary są identyczne. Niemniej jednak, jak podkreślił podobieństwo towarów nie jest wystarczającą przesłanką do uznania podobieństwa między przeciwstawionymi znakami towarowymi. Dokonując oceny przeciwstawionych znaków, organ porównał znaki w warstwie fonetycznej, warstwie znaczeniowej oraz w warstwie wizualnej. Ocena taka opiera się bowiem na całościowym wrażeniu wywoływanym przez te znaki, w szczególności uwzględniając elementy dominujące i odróżniające. Co do podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń - znaku spornego [...], w którym na niebieskim tle umieszczono postać kucharza, przed którym znajduje się rysunek ułożonych warzyw, nad postacią kucharza znajduje się napis [...], zapisany białą, wyraźną czcionką i znaku powszechnie znanego, którego forma przedstawieniowa została opisana jako oznaczenie składające się z trzech podstawowych elementów niebieskie tło, na którym umieszczony jest wizerunek kucharza i rysunek warzyw – organ wskazał, że w płaszczyźnie fonetycznej ocenie podlegają elementy słowne to jest słowo [...] w znaku spornym i słowa [...] i [...] w znaku wcześniejszym.
Zdaniem organu, bezsprzecznie słowa użyte w porównywanych znakach nie są podobne fonetycznie, każde z nich w warstwie dźwiękowej oddaje układ głosek w słowach zapisanych literowo [...], [...], [...]. Użycie w słowach [...] i [...] litera v nie powoduje problemów dla prawidłowej artykulacji i odbioru tych słów. Zdaniem organu należało przyjąć, że słowa użyte w przeciwstawionych znakach towarowych są znakami fantazyjnymi w odniesieniu do towarów dla których przeznaczono znaki, z tego też powodu ocena ich podobieństwa w płaszczyźnie znaczeniowej nie jest konieczna.
W ocenie organu, za zasadne należało przyjąć, iż płaszczyzna graficzna przeciwstawionych znaków towarowych jest równie istotna jak warstwa słowna. W sprawie, oceniane są dwa znaki słowno-graficzne, a warstwa graficzna nie stanowi "ubogiego" uzupełnienia dla elementów słownych użytych w tych znakach, ale przeciwnie to elementy graficzne przeważają swoją mocą oddziaływania nad elementami słownymi. W szczególności chodzi o niebieskie tło, postać kucharza oraz rysunek bukietu warzyw, bo to właśnie te konkretne elementy stanowiące kompozycję graficzną znaku wnioskodawcy są elementami wyróżniającymi i dominują na pozostałymi płaszczyznami odbioru i oceny znaku "[...]". Organ podkreślił, że w tej sprawie znaczenie ma podobieństwo w zakresie koncepcji graficznej znaku, bowiem bez wątpliwości należy uznać, że te trzy podstawowe elementy w znaku wcześniejszym "[...]" znajdują się w znaku spornym [...]. Nie chodzi tutaj o proste przeniesienie, czy inkorporowanie takich samych elementów, ale w istocie o adaptację tych samych elementów. Układ w/w elementów w znaku "[...]" stanowi o przyjętej przez wnioskodawcę koncepcji wizualnej czy też graficznej tego właśnie znaku i stosowanie tego oznaczenia dla oferowanych towarów. Koncepcja graficzna w spornym znaku towarowym zawiera takie same elementy graficzne - niebieskie tło, postać kucharza oraz rysunek warzyw, przy czym elementy te mają identyczne znaczenie. W takiej sytuacji, brak podobieństwa w płaszczyźnie słownej, a co za tym idzie także w płaszczyźnie dźwiękowej nie powoduje aby pomiędzy porównywanymi znakami nie występowało podobieństwo w warstwie graficznej i warstwie znaczeniowej użytych w znaku spornym elementów graficznych. Nie mają więc znaczenia przedstawione przez uprawnionego argumenty wraz z materiałem poglądowym, dotyczące udzielenia ochrony na znaki towarowe wykorzystujące, np. postać kucharza. Organ podkreślił, że w sprawie nie można przyjąć twierdzenia uprawnionego o wyeksploatowanym charakterze elementów użytych w płaszczyźnie graficznej porównywanych znaków towarowych, ponieważ po pierwsze, eksploatację tych elementów należałoby wykazać na dzień zgłoszenia spornego znaku towarowego (30 września 1996 roku), a tego nie wykazano, i po drugie, nawet jeżeli możliwa byłaby akceptacja stanowiska o wyeksploatowaniu elementów graficznych, to w przedmiotowej sprawie chodzi o połączenie czy związek tych właśnie elementów w koncepcji graficznej znaku, który w dniu zgłoszenia spornego znaku towarowego [...] - był znakiem powszechnie znanym.
Wobec powyżej przeprowadzonej analizy podobieństwa towarów oznaczanych znakiem "[...]" oraz znakiem spornym [...] oraz podobieństwa samych tych oznaczeń słuszne jest stwierdzenie o ich podobieństwie. Prawidłowa, bowiem ocena podobieństwa znaków towarowych - znaku powszechnie znanego, chronionego na gruncie art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. i znaku spornego [...] nie sprowadza się wyłącznie do oceny podobieństwa ww. znaków, ale zawiera także ocenę ryzyka wprowadzenia w błąd potencjalnych odbiorców. Zdaniem organu wnioskodawca wykazał również, że znak, na który się powołał jest znakiem powszechnie znanym dla przypraw, a więc posiada wysoki stopień odróżnialności, którego podstawą jest siła kompozycji graficznej, co skutkuje tym, że odbiorcy mogą uznać że towary (przyprawy) oznaczane znakiem spornym [...] za pochodzące od tego samego lub podmiotów powiązanych gospodarczo. Zachodzi zatem ryzyko wprowadzenia w błąd, w tym także możliwość skojarzenia spornego znaku [...] ze znakiem wcześniejszym.
W ocenie Kolegium Orzekającego w przedmiotowej sprawie nastąpiła realizacja ochrony znaku, który w istocie nie jest objęty formalnym prawem ochronnym, ale zgodnie z art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. uprawnionemu przysługuje ochrona z tytułu prawa do znaku powszechnie znanego. Organ podkreślił, że w przedmiotowej sprawie doszło do rzeczywistego wprowadzenia w błąd odbiorców, jak bowiem wynika z materiałów przedłożonych przez wnioskodawcę, w latach 2002-2003 podczas prowadzonego przez przedsiębiorstwo wnioskodawcy konkursu, jego uczestnicy przesyłali opakowania [...] zamiast "[...]". Okoliczność ta wprawdzie nie może stanowić podstawy dla oceny przesłanek wynikających z przepisu art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. (bowiem okoliczność ta nastąpiła po udzieleniu prawa na sporny znak towarowy), niemniej można przyjąć, że potwierdza zarzut istnienia niebezpieczeństwa - ewentualności wprowadzenia w błąd w dacie zgłoszenia znaku towarowego [...].
Reasumując organ podkreślił, że po przeprowadzeniu oceny zasadności zarzutów wnioskodawcy potwierdzono zasadność zarzutów wnioskodawcy, iż sporne prawo wyłączne na znak towarowy [...], zostało udzielone z naruszeniem przepisów ustawy o znakach towarowych, tj. art. 8 pkt 1 i art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t., a więc, że zgłoszenie znaku towarowego nastąpiło w warunkach istnienia złej wiary oraz, że sporny znak towarowy jest podobny do znaku towarowego powszechnie znanego wnioskodawcy.
Od powyższej decyzji skarżący wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W., który wyrokiem z dnia 7 listopada 2011 r., o sygn. akt VI SA/Wa 1295/11 oddalił skargę.
Sąd I instancji na wstępie podniósł, że dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji miał na uwadze treść art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej: p.p.s.a.). Jak podkreślił w niniejszej sprawie zapadł wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 24 marca 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1152/05 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 lutego 2007 r. Ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania, wyrażone w orzeczeniach Sądów obu instancji wiążą w sprawie ten Sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia.
Zdaniem WSA wbrew twierdzeniom skarżącego nie doszło do naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. w związku z art. 315 ust. 3 p.w.p. poprzez przyjęcie, że rozpatrywany znak jest podobny do znaku powszechnie znanego w stopniu, który może wprowadzić w błąd co do pochodzenia towarów. Sąd I instancji podkreślił, że Urząd Patentowy RP przeprowadził analizę podobieństwa porównywanych znaków towarowych – znaku spornego [...] wobec znaku powszechnie znanego "[...]" z uwzględnieniem stanowiska doktryny, ustalonego orzecznictwa i przyjęciem, iż ocena odwołuje się do sytuacji z dnia zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, a więc do dnia 30 września 1996 r. I w tej dacie Urząd Patentowy ocenił możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców a więc niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd (zgodnie z treścią art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t.). Skarżący nie zgodził się z ustaleniami Urzędu Patentowego dotyczącymi postaci znaku powszechnie znanego "[...]", ponieważ zdaniem skarżącego ustalenia stanowią niejasny opis, który powoduje, że każda ocena podobieństwa na podstawie tego opisu jest błędna. Tym samym ocena podobieństwa przedstawiona przez Urząd bezzasadnie opiera się na przyjęciu, że oceniane znaki są podobne.
W ocenie Sądu I instancji, przyjęty przez organ opis znaku powszechnie znanego określonego jako "[...]" odpowiada zakwestiowanemu w czasie postępowania przez skarżącego opisowi oraz ustaleniom dokonanym na podstawie materiałów dowodowych. Dokonana przez Urząd ocena podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń odnosi się do wszystkich elementów znaku w płaszczyźnie słownej, jak i graficznej z tego względu zarzut naruszenia przez organ art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. nie jest zasadny.
Odnosząc się do zarzutu skarżącego, że zaskarżona decyzja narusza przepis art. 8 pkt 1 u.z.t. poprzez przyjęcie, iż sporny znak towarowy jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego WSA stwierdził, że powoływane w tym kontekście wyroki sądów powszechnych i Sądu Najwyższego nie zasługują na uwzględnienie. W niniejszej sprawie Urząd Patentowy RP orzekał w granicach wniosku (art. 255 ust. 4 p.w.p.), a poza tym miał na uwadze ocenę prawną, wskazania co do dalszego postępowania, wyrażone w wyrokach sądów administracyjnych. Natomiast wyroki sądowe powoływane przez skarżącego i chociaż korzystne dla niego zostały wydane na podstawie innych przepisów m. in. w oparciu o ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i z tego względu nie były wiążące dla organu.
Sąd I instancji zgodził się ze stanowiskiem uczestnika postępowania, że dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy pozostaje bez znaczenia korzystna dla skarżącego decyzja Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego Drugiej Izby Odwoławczej z dnia [...] lipca 2009 r., zgodnie z którą znak towarowy "[...]" jest chroniony na terytorium Wspólnoty Europejskiej. Decyzja ta bowiem miała na uwadze zdolność rejestracyjną spornego znaku na datę rozpatrywania wniosku, tj. na 2009 r., natomiast Urząd Patentowy RP po myśli art. 315 ust. 3 p.w.p. był zobowiązany uwzględnić stan prawny, istniejący w chwili zgłoszenia znaku "[...]" do ochrony, tj. stan na dzień 30 września 1996 r.
II
[...] wniósł skargę kasacyjną od powyższego wyroku, domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. Skarżący wniósł również o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1) naruszenie prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) oraz niewłaściwe zrozumienie treści obowiązującego przepisu prawa, tj. art. 365 § 1 k.p.c, zgodnie z którym prawomocne orzeczenie (w tej sprawie były to wykluczające kolizję badanych oznaczeń wyroki Sądu Okręgowego, Sądu Apelacyjnego i wreszcie Sądu Najwyższego) wiąże nie tylko strony i sąd, które je wydał, lecz również inne sądy oraz organy administracji publicznej,
względnie z ostrożności wynikającej z różnego formułowania podstaw skargi kasacyjnej
2) naruszenie prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię, tj. art. 145 § 1 pkt 1 a p.p.s.a. w zw. z art. 365 § 1 k.p.c. oraz niewłaściwe zrozumienie treści obowiązującego przepisu prawa, zgodnie z którym prawomocne orzeczenie (w tej sprawie były to wykluczające kolizję badanych oznaczeń wyroki Sądu Okręgowego, Sądu Apelacyjnego i wreszcie Sądu Najwyższego) wiąże nie tylko strony i sąd, które je wydał, lecz również inne sądy oraz organy administracji publicznej,
3) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt. 2 p.p.s.a.), tj. art. 153 p.p.s.a. - poprzez błędne przyjęcie, że zaskarżona decyzja została wydana zgodnie z wiążącą oceną prawną zawartą we wcześniejszych orzeczeniach, kolejno w wyroku WSA z dnia 24 marca 2006 r. (sygn. akt. VI SA/Wa 1152/05) oraz w wyroku NSA z dnia 28 lutego 2007 r. (sygn. akt II GSK 243/06), podczas gdy wytyczne w nich zawarte nie zostały uwzględnione,
4) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. - poprzez nie wyjaśnienie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przyczyn dokonania ustaleń dotyczących ryzyka wprowadzenia w błąd przez przedmiotowy znak towarowy dokładnie sprzecznie z ustaleniami zawartymi w wytycznych kolejno w wyroku WSA z dnia 24 marca 2006 r. (sygn. akt. VI SA/Wa 1152/05) oraz w wyroku NSA z dnia 28 lutego 2007 r. (sygn. akt II GSK 243/06),
5) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 a p.p.s.a. poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji pomimo naruszenia w postępowaniu administracyjnym przepisów postępowania (art. 7, 8, 80, 77 i 107 k.p.a.)
Argumentację na poparcie zarzutów skarżący przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną [...] wniosła o jej oddalenie w całości.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna zawiera usprawiedliwione podstawy.
Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę wyłącznie nieważność postępowania sądowego, która w niniejszej sprawie nie wystąpiła.
Wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku zasługiwał na uwzględnienie, choć nie wszystkie podstawy, na których skargę kasacyjną oparto i nie wszystkie argumenty przedstawione na ich poparcie można było podzielić.
Odnosząc się do zarzutów tej skargi, jak również wspierającej je argumentacji oraz powołanych podstaw kasacyjnych należy zauważyć, iż te ostatnie łączą się z naruszeniem zarówno przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. W tego rodzaju sytuacji, Sąd czyni przedmiotem rozpoznania w pierwszej kolejności zarzuty związane z uchybieniem przepisom postępowania, gdyż uznanie ich zasadności może czynić przedwczesnym rozpatrywanie pierwszego typu zarzutów.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w rozpoznawanej sprawie uznaje za zasadny wskazany w punkcie 3 petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 153 p.p.s.a. Sąd I instancji błędnie przyjął, że zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego z [...] czerwca 2009 r. została wydana z uwzględnieniem art. 153 p.p.s.a. Przeciwnie, wbrew stanowisku Sądu zawartemu w zaskarżonym wyroku, ani Sąd ani organ nie zastosowali się do oceny prawnej i wskazań zawartych w wyroku WSA w W. z dnia 24 marca 2006 r. sygn. akt VI SA/Wa 1152/05.
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w rozpoznawanej sprawie podkreśla, że zagadnieniem mającym zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy jest właśnie kwestia związania wyrokiem WSA w W. z dnia 24 marca 2006 r. sygn. akt VI SA/Wa 1152/05. Zgodnie z art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia.
Przez ocenę prawną należy rozumieć wytyczne sądu odnoszące się do stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, jak i sposobu ich zastosowania jako podstawy do wydania decyzji w konkretnej sprawie. Ocena prawna określa prawidłowy sposób działania organu w toku ponownie prowadzonego postępowania administracyjnego oraz daje wskazania co do kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie w celu wyeliminowania popełnionych błędów, czy uchybień procesowych dostrzeżonych przez sąd. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu może być wyłączony tylko w wypadku zmiany stanu prawnego lub istotnej zmiany okoliczności faktycznych, a także po wzruszeniu wyroku zawierającego ocenę prawną, w przewidzianym do tego trybie. Takiej sytuacji w rozpoznawanej sprawie jednak nie ma.
Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych i stanowisko doktryny w tym zakresie, Naczelny Sąd Administracyjny w rozpoznawanej sprawie zauważa, iż niezastosowanie się do oceny prawnej wyrażonej przez sąd we wcześniejszym wyroku narusza zasadę związania oceną prawną i oznacza, że podjęty akt lub czynność są wadliwe. Naruszenie art. 153 p.p.s.a. uzasadnia zaskarżenie aktu lub czynności na tej podstawie i powoduje jej uchylenie przez sąd, stanowiąc gwarancję przestrzegania orzeczeń sądu administracyjnego.
Sąd w wyroku z dnia 7 listopada 2011 r. nie poddał kontroli zaskarżonej decyzji UP RP z dnia [...] czerwca 2009 r. pod względem zastosowania się przez organ do oceny prawnej i wskazań co do dalszego prowadzenia postępowania, które zostały bardzo wyraźnie, szeroko i precyzyjnie wskazane przez WSA w wyroku z 24 marca 2006 r. Sąd ograniczył się jedynie do lakonicznego stwierdzenia, polegającego na przytoczeniu treści przepisu art. 153 p.p.s.a., iż: "Ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania, wyrażone w orzeczeniach sądów obu instancji wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność były przedmiotem zaskarżenia" (s. 9 uzasadnienia).
Sąd nie przeprowadził rzetelnej, zgodnej z oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania kontroli oceny podobieństwa znaków przez UP RP na gruncie art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. Zgodnie z tym przepisem niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku powszechnie znanego w Polsce jako znaku dla towarów pochodzących z innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Zatem postępując zgodnie ze wskazaniami WSA dokonanymi w wyroku z 24 marca 2006 r. (sygn. akt. VI SA/Wa 1152/05): "w toku ponownego postępowania Urząd Patentowy RP zobowiązany będzie ponownie ocenić powszechną znajomość w Polsce znaku towarowego skarżącej spółki, uwzględniając przedłożone materiały dowodowe zgłoszone na etapie postępowania sądowoadministracyjnego (vide: pisma procesowe z dnia 16 i 24 stycznia 2006 r. oraz z dnia 10 marca 2006 r.) oraz ewentualnie uzupełnione o nowe w toku ponownego postępowania spornego, a następnie zbadać, czy zarejestrowany na rzecz [...], znak towarowy słowno-graficzny [...] jest podobny w takim stopniu do powszechnie znanego znaku skarżącej spółki, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów (art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t.)" (s. 14 uzasadnienia wyroku).
Zatem, organ uwzględniając materiał dowodowy przedstawiony przez wnioskodawcę był zobowiązany ustalić precyzyjnie opis oznaczenia i ocenić, czy dane oznaczenie jest znakiem powszechnie znanym. Podkreślenia wymaga, że zgodnie ze stanowiskiem doktryny dane oznaczenie musi być znane jako znak towarowy. Powinno być zatem łączone z określonym towarem w sposób właściwy dla znaków towarowych, a zatem przez wskazania pochodzenia handlowego towaru i tym samym odróżnienia towarów pod tym znakiem od innych towarów. Nie wystarczy przy tym, że dane oznaczenie jest szeroko znane. Konieczne jest zawsze uzyskanie wymaganej znajomości jako oznaczenia wyróżniającego dany towar na rynku (R. Skubisz (w:) System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, t. 14B, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2012, s. 737). Nabycie przez znak towarowy syndromu powszechnej znajomości zastępuje rejestrację. Jest źródłem nabycia prawa wyłącznego. Znak powszechnie znany z wcześniejszym pierwszeństwem jako przedmiot istniejącego cudzego prawa - stanowi przeszkodę rejestracji znaku takiego samego lub podobnego dla towarów takich samych lub podobnych (U. Romińska, Znak towarowy (w:) Prawo własności przemysłowej, pod red. U. Promińskiej, Warszawa 2005, s. 221-222).
Z analizy treści decyzji UP RP z [...] czerwca 2009 r. wynika, że przedłożone przez wnioskodawcę, tj. przedsiębiorstwo [...], materiały dowodowe na wykazanie powszechnej znajomości znaku dotyczyły znajomości znaku [...] na niebieskim tle. Pomimo wskazań w tym zakresie dokonanych przez WSA w wyroku z 24 marca 2006 r. (sygn. akt. VI SA/Wa 1152/05), organ nie ustalił precyzyjnie opisu znaku powszechnie znanego w ponownie przeprowadzonym postępowaniu. Jak wynika z treści uzasadnienia decyzji UP RP z [...] czerwca 2009 r., a mianowicie: "Badanie zostało przeprowadzone 21-25 maja 1993 r., na podstawie 1000 ankiet. Na karcie 101 (akta, tom IV) znajdują się następujące sformułowania: "Nazwa [...] jest znana przez większość badanych (89%),; w prawie co trzecim polskim gospodarstwie domowym [...] jest regularnie używana. Natomiast na karcie 98 (akta, tom IV) znajduje się wykres obrazujący badanie marek przypraw kiedykolwiek używanych - 1995, z którego wynika, że "[...]" była w ten sposób używana przez 59% odbiorców (....). Badanie zostało przeprowadzone wśród 1003 osób, w dniach 1-5 maja 1996 r., a więc przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego (30 września 1996 r.)" (str. 17 uzasadnienia decyzji).
Przedłożone przez wnioskodawcę materiały dowodowe wyraźnie wskazywały, że znakiem powszechnie znanym jest przede wszystkim – co wykazała zdecydowana większość odbiorców – nazwa przypraw do potraw [...], bowiem tak stwierdziło 89% badanych. Organ stwierdził, że znakiem powszechnie znanym jest znak "[...]", nie zaś nazwa [...], którego to ustalenia nie uzasadnił w zaskarżonej decyzji.
Sąd ponownie rozpoznając sprawę nie zauważył i nie poddał kontroli, iż organ ponownie przeprowadzając postępowanie sporne dokonał faktycznie porównania znaku graficznego zarejestrowanego na rzecz wnioskodawcy o [...] oraz znaku zarejestrowanego na rzecz uprawnionego, nie zaś porównania znaku powszechnie znanego ze spornym znakiem zarejestrowanym.
Dokonanie porównania znaków zarejestrowanych, nie zaś znaku powszechnie znanego i spornego znaku zarejestrowanego na rzecz uprawnionego na gruncie art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. wynika wyraźnie z treści uzasadnienia decyzji organu, który opisuje formę przedstawieniową znaku powszechnie znanego "jako oznaczenie składające się z trzech podstawowych elementów: niebieskie tło, na którym umieszczony został wizerunek kucharza i rysunek warzyw" (str. 19 uzasadnienia decyzji UP RP), nie zaś jako nazwę [...] na niebieskim tle, który to był uznany przez organ za znak powszechnie znany.
Zatem organ przeprowadził ocenę podobieństwa znaku zarejestrowanego przez wnioskodawcę o [...], nie zaś znaku powszechnie znanego, a zatem przeprowadził ocenę podobieństwa w świetle art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., nie zaś na gruncie art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t., do czego był zobowiązany, a czego zupełnie nie dostrzegł Sąd dokonując kontroli zaskarżonej decyzji. Wymaga podkreślenia, że WSA w wyroku z 24 marca 2006 r. sygn. akt VI SA/Wa 1152/05 wyraźnie stwierdził, że zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2000 r. w przedmiocie odmowy unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny [...] nie narusza – zdaniem Sądu - przepisów prawa wyrażonych w art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. i nie występuje podobieństwo pomiędzy znakami zarejestrowanymi, tj. znakiem graficznym nr [...], gdzie występuje postać kucharza i znakiem spornym słowno-graficznym z napisem [...]. W pełni podzielił w tym zakresie badanie podobieństwa dokonane prawidłowo przez organ. To stanowisko zaakceptował następnie NSA w wyroku z 28 lutego 2007 r., sygn. akt III GSK 243/06. Podkreślenia wymaga, że obowiązkiem Sądu ponownie rozpoznającego sprawę było stosowanie się w tym zakresie do wyraźnie sformułowanych wytycznych zawartych w uzasadnieniu wyroku WSA z 24 marca 2006 r. (sygn. akt. VI SA/Wa 1152/05), gdzie Sąd I instancji stwierdził, że: "W toku ponownego postępowania Urząd Patentowy RP (...) zobowiązany będzie zbadać czy zarejestrowany na rzecz [...], znak towarowy słowno-graficzny [...] jest podobny w takim stopniu do powszechnie znanego znaku skarżącej spółki, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów (art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t.)" (str. 14 akapit 2 uzasadnienia wyroku).
Ponadto, organ nie przeprowadził prawidłowo ustaleń w zakresie zbadania ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, stwierdzając odgórnie, iż znak, na który powołał się wnioskodawca "jest znakiem powszechnie znanym dla przypraw, a więc posiada wysoki stopień odróżnialności, którego podstawą jest siła kompozycji graficznej, co skutkuje tym, że odbiorcy mogą uznać, że towary (przyprawy) oznaczane znakiem spornym [...] pochodzą od tego samego lub podmiotów powiązanych gospodarczo. Zachodzi zatem ryzyko wprowadzenia w błąd, w tym także możliwość skojarzenia spornego znaku [...] ze znakiem wcześniejszym" (s. 22 uzasadnienia decyzji). Organ powołał się przy tym na przedłożone przez wnioskodawcę materiały pochodzące z lat 2002-2003, a więc pochodzące z okresu po uzyskaniu ochrony na sporny znak towarowy, które nie mogły stanowić podstawy dla oceny przesłanek wynikających z przepisu art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t.
Stwierdzone w tej sprawie niezastosowanie się organu do oceny prawnej i wskazań, zawartych w uzasadnieniu orzeczenia sądowego w zakresie dalszego postępowania, obligowało Sąd I instancji do uchylenia zaskarżonej decyzji. Dokonując oceny legalności aktu administracyjnego wydanego na skutek ponownego rozpatrzenia sprawy w wyniku uchylenia poprzedniej decyzji, Sąd I instancji zobowiązany był skontrolować czy organy administracji prawidłowo uwzględniły ocenę prawną i wytyczne, co do dalszego postępowania, zawarte w poprzednim wyroku. Tymczasem Sąd I instancji w niniejszej sprawie zaakceptował ustalenia organu administracji, nie poddając ich stosownej ocenie pod kątem przestrzegania art. 153 p.p.s.a. Przepis art. 153 p.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący. Oznacza to, że ani organ administracji publicznej ani sąd, orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu Sądu (chyba, że zmienił się stan faktyczny lub stan prawny sprawy). Nieprzestrzeganie przepisu art. 153 p.p.s.a. podważa obowiązującą w demokratycznym państwie prawnym zasadę sądowej kontroli działalności organów administracji i prowadzi do niespójności działania systemu władzy publicznej.
Z wyżej wskazanych względów trafny jest zarzut skargi kasacyjnej o naruszeniu przez Sąd I instancji art.153 p.p.s.a.
Za trafny należy również uznać wskazany w punkcie 4 petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.
Z przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. wynika, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. "Zwięzłe przedstawienie stanu sprawy" w uzasadnieniu wyroku to przedstawienie faktów ustalonych przez organy w postępowaniu administracyjnym oraz dowodów na podstawie, których fakty te zostały ustalone, a ponadto dowodów, którym organy odmówiły wiarygodności i mocy dowodowej. Tak rozumiane zwięzłe przedstawienie stanu sprawy w powiązaniu z odniesieniem się do zarzutów podniesionych w skardze oraz twierdzeń pozostałych stron ma decydujące znaczenie dla oceny prawidłowości dokonania przez Sąd kontroli wykonywania administracji publicznej przez orzekające w sprawie organy. Wynik tak dokonanej kontroli wpływa z kolei na konkretną treść rozstrzygnięcia, mającego swą podstawę prawną, która w uzasadnieniu wyroku powinna zostać wyjaśniona (por. wyrok NSA z dnia 11.II.2010r. sygn. akt II OSK 291/09).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. ponownie rozpoznający sprawę naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez niepełne, niejasne i nieprecyzyjne uzasadnienie zaskarżonego wyroku, w szczególności co do wypełnienia przez Urząd Patentowy RP wskazań Sądu zawartych w wyroku z 24 marca 2006 r. sygn. akt VI SA/Wa 1152/05 co do dalszego postępowania i jego oceny prawnej. Uzasadnienie wyroku Sądu ponownie rozpoznającego sprawę nie realizuje w żadnej mierze zaleceń i wskazań dotyczących dalszego przebiegu postępowania poczynionych przez Sąd w wyroku z 24 marca 2006 r.
Doszło zatem – ponad wszelką wątpliwość – do naruszenia zasady określonej w art. 141 § 4 p.p.s.a., które to uchybienie może być kwalifikowane jako konsekwencja uchylenia się przez sąd administracyjny od wyczerpującej oceny zgodności z prawem decyzji UP RP będącej przedmiotem powtórnej skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. Jest przy tym oczywiste, iż w takim wypadku, na rozpoznającym sprawę sądzie ciąży dodatkowy obowiązek zbadania, czy i w jakim stopniu właściwy organ administracyjny zastosował się do wyrażonej oceny prawnej i zastosował do wskazań sądu (art. 153 p.p.s.a.). Jakiekolwiek wadliwości i niedostatki uzasadnienia, a zwłaszcza brak odniesienia się do tego, co było istotą rysującego się sporu prawnego, muszą skutkować uchyleniem zapadłego wyroku.
Stwierdzone uchybienia przepisom prawa procesowego powodują, że przedwczesna byłaby ocena zasadności podstawy skargi kasacyjnej opartej na zarzutach naruszenia prawa materialnego. Posunięcie takie niweczyłoby bowiem cele kontroli instancyjnej ukształtowanej przepisami p.p.s.a.
Rozpoznając ponownie sprawę, Wojewódzki Sąd Administracyjny winien poddać ponownej kontroli zaskarżoną decyzję, uwzględniając w swojej ocenie wyżej przedstawione wywody.
Zważywszy na przytoczone wyżej względy Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. i przekazał sprawę Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło