II SA/Gd 190/15
WyrokWSA w Gdańsku2015-10-21
Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Wanda Antończyk, Jolanta Górska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo ocenił materiał dowodowy w postaci opinii biegłych, a także czy należycie wyjaśnił kwestię zachowania terminu do złożenia wniosku o wznowienie postępowania?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone decyzje, uznając, że organ odwoławczy nie dokonał należytej i wyczerpującej oceny zebranego materiału dowodowego, w szczególności opinii biegłych, ograniczając się jedynie do zacytowania ich wniosków. Ponadto, organ nie wyjaśnił w sposób dostateczny kwestii zachowania przez stronę terminu do złożenia wniosku o wznowienie postępowania, co stanowiło naruszenie przepisów postępowania administracyjnego i miało istotny wpływ na wynik sprawy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skarg na decyzje Wojewody uchylające decyzje zatwierdzające projekty budowlane i udzielające pozwolenia na budowę. Wcześniejsze postępowania administracyjne i sądowe dotyczyły m.in. statusu stron w postępowaniu o pozwolenie na budowę, kwestii zacieniania i wpływu inwestycji na stosunki wodno-gruntowe. Skarżący domagali się uchylenia decyzji Wojewody, kwestionując m.in. prawidłowość ustaleń organu co do zachowania terminu do złożenia wniosku o wznowienie postępowania oraz ocenę dowodów.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżone decyzje Wojewody z dnia 29 stycznia 2015 r. i 20 lutego 2015 r. Zasądza od Wojewody na rzecz skarżących zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tamara Dziełakowska (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Wanda Antończyk Sędzia WSA Jolanta Górska Protokolant Starszy sekretarz sądowy Marta Sankiewicz po rozpoznaniu w dniu 21 października 2015 r. w Gdańsku na rozprawie spraw ze skarg A Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W., J. P. i T. L. na decyzje Wojewody z dnia 29 stycznia 2015 r. nr [...] i z dnia 20 lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie uchylenia decyzji w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę 1. uchyla zaskarżone decyzje, 2. zasądza od Wojewody na rzecz skarżącego A Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. kwotę 1000 (jeden tysiąc) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania, 3. zasądza od Wojewody na rzecz skarżącego J. P. kwotę 400 (czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania, 4. zasądza od Wojewody na rzecz skarżącego T. L. kwotę 400 (czterysta) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Skarżący – J. P., A. i T. L. wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargi na dwie decyzje Wojewody, jedną – z dnia 29 stycznia 2015 r. nr [...], drugą – z dnia 20 lutego 2015 r. nr [...].
Odrębnie zarejestrowane po wpłynięciu do Sądu skargi na decyzję Wojewody z dnia 29 stycznia 2015 r. zostały na podstawie art. 111 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), określanej dalej jako P.p.s.a., połączone do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia ze sprawą o sygnaturze II SA/Gd 190/15 postanowieniami z dnia 27 maja 2015 r. wydanymi w sprawach o sygnaturach II SA/Gd 191/15 i II SA/Gd 229/15.
Z kolei odrębnie zarejestrowane po wniesieniu skargi odnoszące się do decyzji z dnia 20 lutego 2015 r. również na podstawie wskazanego przepisu zostały połączone do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia ze sprawą o sygnaturze II SA/Gd 197/15 postanowieniami z dnia 27 maja 2015 r. wydanymi w sprawach o sygnaturach II SA/Gd 198/15 i II SA/Gd 230/15.
Następnie na rozprawie w dniu 21 października 2015 r. sprawa o sygnaturze II SA/Gd 197/15 została na podstawie art. 111 § 2 P.p.s.a. połączona do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia ze sprawą o sygnaturze II SA/Gd 190/15. Sąd stwierdził bowiem, że okoliczności faktyczne i prawne w tych dwóch wcześniej połączonych obligatoryjnie sprawach są podobne. Różni je wyłącznie okoliczność, że rozstrzygnięcia organów wydane w postępowaniach administracyjnych i odnoszące się do tych rozstrzygnięć wyroki sądowe dotyczyły innych obiektów budowlanych oznaczonych przez organy literami A i B realizowanymi na tej samej działce budowlanej.
Zaskarżone decyzje zostały wydane w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Decyzjami z dnia 2 listopada 2007 r. Prezydent Miasta zatwierdził projekty budowlane i udzielił J. P. pozwoleń na budowę dwóch budynków mieszkalnych wielorodzinnych A i B na działce nr [...] położonej w G. przy ul. A.
Wobec tego, że w prowadzonych postępowaniach organ uznał, iż obszar oddziaływania obiektów, o którym mowa w art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2003 r., Nr 207, poz. 2016 ze zm.) obejmuje wyłącznie działki nr [...] i [...] udział w nich zapewnił inwestorowi J. P. oraz uczestniczce D. B. – K.
Decyzjami z dnia 28 lutego 2008 r. ten sam organ w trybie art. 40 ust. 1 Prawa budowlanego orzekł o przeniesieniu wyżej opisanych pozwoleń na budowę na rzecz A.
Podaniem, które wpłynęło do organu w dniu 24 stycznia 2008 r. T. L. – właściciel sąsiedniej nieruchomości położonej przy ul. A. w G., stanowiącej działkę nr [...] bezpośrednio graniczącą z działką nr [...] – wystąpił o wznowienie postępowań administracyjnych zakończonych udzielonymi pozwoleniami na budowę. Stwierdził, że powinien być w nich stroną. Wskazał, że jego niepokój budzą zrealizowane fundamenty na poziomie naturalnego terenu, co biorąc pod uwagę jego wiedzę o zamiarach inwestora wybudowania piwnicy oraz trzech kondygnacji mieszkalnych świadczy o znacznym przekroczeniu wysokości budynku w stosunku do określonej w decyzji o warunkach zabudowy. Wskazał, że realizowana ściana budynku znajduje się w odległości ok. 13 m na południe od jego parterowego budynku i ok. 4,5 m od granicy działki i jeżeli wysokość sąsiednich budynków od naturalnej warstwicy przekroczy 10 m to z pewnością wpłynie to negatywnie na jego nieruchomość, uniemożliwiając mu rozbudowę w obrębie jego działki w przepisowych odległościach od jej granic. Podniósł, że nie jest pewien, bowiem odmówiono mu wglądu w dokumentację, ale inwestycja może wpłynąć negatywnie na już istniejąca zabudowę. Zwrócił uwagę na problem odprowadzania wód gruntowych z działki inwestora, podnosząc, że realizowana inwestycja może stanowić zagrożenie dla działek sąsiednich poprzez ich okresowe zalewanie.
Odrębne podania o wznowienie złożyli także U. W. – właścicielka działki nr [...] oraz M. W.
Postanowieniami z dnia 6 lutego 2008 r. Prezydent Miasta na podstawie art. 149 § 1 kpa wznowił postępowania administracyjne w obydwu sprawach zakończonych decyzjami o pozwoleniu na budowę. Następnie, decyzją z dnia 2 kwietnia 2008 r. (w odniesieniu do budynku B) i decyzją z dnia 3 kwietnia 2008 r. (w odniesieniu do budynku A), podjętymi na podstawie art. 151 § 1 pkt 1 i art. 150 § 1 kpa, odmówił ich uchylenia. Wojewoda w wyniku wniesionych odwołań decyzjami z dnia 19 i 23 września 2008 r. uchylił rozstrzygnięcia organu I instancji przekazując mu sprawy do ponownego rozpoznania.
Decyzjami z dnia 15 grudnia 2008 r. organ I instancji ponownie, na podstawie w/w przepisów, odmówił uchylenia decyzji wydanych w postępowaniach zwykłych, a organ odwoławczy decyzjami z dnia 19 października 2009 r. (w odniesieniu do budynku A) i z dnia 23 października 2009 r. (w odniesieniu do budynku B) utrzymał te decyzje w mocy. Jak wynika z uzasadnień tych rozstrzygnięć powodem odmowy uchylenia pozwoleń na budowę było przyjęcie, że w sprawach nie zaistniała podstawa wznowieniowa określona w art. 145 § 1 pkt 4 kpa, gdyż wnioskodawcom nie przysługiwał w nich przymiot stron postępowania. Nieruchomości stanowiące ich własność pozostają bowiem, jak uznały organy, poza obszarami oddziaływania obu obiektów. Z kolei o prawidłowości wyznaczenia tych obszarów i ograniczeniu ich wyłącznie do działek nr 177 i 178 świadczą oprócz projektów budowlanych i załączonych do nich analiz zacieniania również dokumenty przedstawione przez inwestora w toku postępowania wznowieniowego. Organy, odwołując się do treści art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego wywiodły, że jeżeli projektowany obiekt nie powoduje ograniczeń lub zagrożeń w korzystaniu z terenów sąsiednich, bądź uciążliwości dla tych terenów, to właściciele lub zarządcy sąsiednich nieruchomości nie są stronami o wydanie pozwolenia na budowę. Zatem podstawowe znaczenie dla ustalenia podmiotów posiadających status stron w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę ma, wynikające z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego, pojęcie obszaru oddziaływania obiektu. Obszar ten, jak stwierdził organ, w rozpoznawanych sprawach został ustalony prawidłowo w oparciu o zgromadzone dokumenty, a w szczególności projekt budowlany, który zawiera rozwiązania zabezpieczające m.in. przed wodami opadowymi (zaprojektowano odprowadzenie wód opadowych do dwóch studni szczelnych), zacienianiem budynków (wykonano analizę zacieniania projektowanych budynków). Odnosząc się do załączonej do odwołania skarżącego T. L. analizy zacieniania jego budynku przez projektowaną zabudowę organ odwoławczy stwierdził, że do jej sporządzenia przyjęto nierzeczywiste wysokości budynku "A" - 13,4 m i budynku "B" - 11,4 m, a rzeczywista wysokość obu budynków wynosi 9,07 m. We wnioskach tego dokumentu stwierdza się, że "mieszkanie w analizowanym budynku zostanie zacienione przez planowaną zabudowę przez 5 godzin. Mieszkanie będzie więc nasłonecznione jedynie przez 1 godzinę i 45 minut, co nie jest zgodne z § 60 pkt 1 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie". Inwestor przedłożył natomiast analizę zacieniania nr [...] oraz uzupełnioną analizę zacieniania i przesłaniania budynków "A" i "B". Dostarczył również analizę zacieniania dr inż. arch. B. F. – R. i opinię architektoniczno-budowlaną dr. inż. arch. J. K. Wszystkie powyższe analizy, w ocenie organu, wykazały, że wymóg zacieniania, jak również nasłonecznienia został spełniony, a realizowane budynki mieszkalne przy ul. A. nie zacieniają sąsiedniej zabudowy mieszkaniowej w świetle warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Tym samym obiekty przy ul. A. i [...] oraz A. nie znajdują się w sferze oddziaływania przedmiotowych inwestycji. Wojewoda, analizując materiał dowodowy stwierdził, że przedstawione przez inwestora analizy zacienia opracowane przez niezależnych architektów, w tym również przez rzeczoznawców budowlanych, w oparciu o oficjalne materiały i rzeczywiste wysokości budynków są bardziej wiarygodne niż analiza przedstawiona przez T. L., opracowana przez osobę bezpośrednio zainteresowaną i na podstawie nierzeczywistych wymiarów budynków przy ul. A. Ponadto, zdaniem Wojewody, zarzuty T. L. i M. W. dotyczące zmiany warunków gruntowo - wodnych i niebezpieczeństwa zalewania ich nieruchomości nie znajdują uzasadnienia. Pozwolenie na budowę obejmuje wykonanie odprowadzenia wód opadowych do dwóch studni szczelnych. Z opinii geologicznej wynika, że na analizowanym obszarze brak jest wód powierzchniowych. Z uwagi na brak kanalizacji deszczowej w rozpatrywanym terenie, problem odprowadzenia wód deszczowych z poszczególnych posesji dotyczy wszystkich mieszkańców. Z opinii wynika, że wody opadowe spływające z powierzchni działki nr [...] zostaną ujęte rowem opaskowym (koryto odwadniające). W związku z tym, stwierdzono w decyzjach, że zabudowa działki nr [...] nie wpłynie negatywnie na istniejące warunki gruntowo-wodne oraz charakter spływu wód opadowych.
W wyniku skarg T. L. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wyrokami z dnia 21 kwietnia 2010 r. w sprawach o sygnaturach II SA/Gd 17/10 i II SA/Gd 18/10 uchylił rozstrzygnięcia organów obu instancji. W uzasadnieniach stwierdził, że przekonanie organów o spełnianiu przez planowaną inwestycję wszystkich wymogów nie pozbawia właścicieli działek sąsiednich przymiotu stron w postępowaniu o pozwolenie na budowę. Już sama wątpliwość i konieczność dokonywania analiz zacienienia i ich oceny ze względu na odmienne wnioski stron stanowiła wystarczającą przesłankę do uznania T. L. za stronę postępowania. Sąd uznał, że dokonana przez organ ocena przedstawionych w sprawie, zarówno przez T. L. jak i inwestora, analiz zacieniania była uproszczona. Uznając bowiem za wiarygodne analizy nasłonecznienia przedstawione przez inwestora, a sporządzone w oparciu o materiał dowodowy znajdujący się w aktach sprawy organ przyznał, że skarżący jako podmiot nieuznawany za stronę nie miał do niego dostępu. Sąd zwrócił uwagę, że wobec tego skarżący nie mógł bronić swoich racji w postępowaniach o pozwolenie na budowę dla obiektów budowlanych projektowanych na sąsiedniej działce. W podobny sposób Sąd podszedł do zarzutu niezachowania naturalnego cieku wodnego odprowadzającego nadmiar wód opadowych (powierzchniowych) w taki sposób, by nie zalewały działki skarżącego i wskazał, że w sytuacji pozbawienia skarżącego możliwości bycia stroną w przedmiotowym postępowaniu o pozwolenie na budowę nie będzie miał on żadnej szansy kwestionowania prawidłowości przyjętego w tej kwestii rozwiązania w projekcie budowlanym, a nie można "z góry" zakładać, że jest ono jedynie właściwe. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika bowiem, że pozwolenie na budowę obejmuje wykonanie odprowadzenia wód opadowych do dwóch szczelnych studni, a z opinii geologicznej, że wody opadowe spływające z powierzchni działki [...] zostaną ujęte rowem opaskowym (korytem odwadniającym) i nie zmienią się warunki gruntowo – wodne oraz charakter wód opadowych.
Wyrokami z dnia 2 grudnia 2011 r. w sprawach o sygnaturach II OSK 1733/10 i II OSK 1735/10 Naczelny Sąd Administracyjny, po rozpoznaniu skarg kasacyjnych A., uchylił wyżej opisane wyroki tut. Sądu i przekazał sprawy do ponownego rozpoznania. Z uzasadnień wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, że zasadniczym powodem uwzględnienia skarg kasacyjnych inwestora było naruszenie przez Sąd I instancji przepisów o postępowaniu sądowoadministracyjnym (art. 75 i art. 47 § 1 P.p.s.a.) związanych z niedoręczeniem pozostałym stronom odpisów pisma inwestora z dnia 16 marca 2010 r. i nieodniesienie się przez Sąd do zarzutów zawartych w tym piśmie (art. 133 § 1 i 141 § 4 P.p.s.a.). Jednocześnie Naczelny Sąd Administracyjny, odwołując się do swojego orzecznictwa (wyroków z dnia 20 kwietnia 2010 r. w sprawie II OSK 702/09 i z dnia 14 grudnia 2006 w sprawie II OSK 75/06) wyraził pogląd, że wykładnia art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego przyjęta przez tut. Sąd nie może być zaaprobowana. Wskazał, że "sama jedynie potencjalna, teoretyczna możliwość ograniczeń prawnych w sposobie zagospodarowania działki wskutek powstania w sąsiedztwie obiektu budowlanego, bez potrzeby konkretyzowania rodzaju danego ograniczenia i realności jego powstania w okolicznościach danej sprawy nie wystarcza do zaliczenia tej działki w obręb obszaru oddziaływania obiektu". Zwrócił uwagę, że "skoro nie można stwierdzić naruszenia prawa, gdyż obiekt jest zgodny z odpowiednimi normami materialno – technicznymi, to dany podmiot nie może się powoływać skutecznie na naruszenie jego interesu prawnego".
Po ponownym rozpoznaniu spraw Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wyrokami z dnia 14 marca 2012 r. uchylił obie decyzje Wojewody. Wyrok o sygnaturze II SA/Gd 61/12 dotyczył decyzji z dnia 23 października 2009 r. Wyrok o sygnaturze II SA/Gd 62/12 – decyzji z dnia 19 października 2009 r.
W uzasadnieniach tych wyroków Sąd, wskazując w pierwszej kolejności na swoje związanie oceną prawną wyrażoną przez Naczelny Sąd Administracyjny, przyjął, że zasadniczą kwestią w obu sprawach było poczynienie ustaleń faktycznych dających podstawę do oceny istnienia interesu prawnego po stronie skarżącego, który uzasadniałby jego udział w postępowaniach o pozwolenie na budowę. Dopiero pozytywna weryfikacja interesu prawnego skarżącego otworzyłaby organom drogę do oceny prawidłowości wydanych decyzji. Dlatego też, uwzględniając wykładnię pojęcia strony postępowania w sprawie o pozwolenie na budowę, organy winny były przeprowadzić postępowanie dowodowe zmierzające do weryfikacji stanowiska skarżącego, który wywodził swój interes prawny z naruszenia norm techniczno – budowlanych w zakresie nasłonecznienia swojej nieruchomości oraz bezprawnej zmiany stosunków wodno – gruntowych na nieruchomości objętej inwestycją, zagrażającej jego własności. Jednakże, jak stwierdził wówczas Sąd, postępowanie dowodowe przeprowadzone przez Wojewodę uchybiło przepisom art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa, co w konsekwencji doprowadziło organ do przedwczesnych ustaleń w zakresie interesu prawnego skarżącego. Sąd wskazał, że organ I instancji, a następnie organ odwoławczy oparły swoje ustalenia w zakresie nasłonecznienia nieruchomości skarżącego na opiniach i ekspertyzach przedłożonych przez inwestora i sporządzonych na jego zlecenie a odmówiły uznania za wiarygodną opinii przedstawionej przez T. L. sporządzonej przez M. W. Zarówno opinie przedstawione przez inwestora jak i skarżącego mają charakter prywatny i dlatego też stwierdzenia organu odwoławczego zawarte w uzasadnieniach zaskarżonych decyzji, że jedynie opinie przedłożone przez inwestora sporządzone zostały przez niezależnych architektów i rzeczoznawcę budowlanego, nie polegają na prawdzie. Skoro bowiem analizy zacienienia i przesłaniania przedłożone przez inwestora sporządzone zostały na jego zlecenie, to winny zostać potraktowane przez organ administracji jako dokumenty o takiej samej wadze dowodowej, jak analiza przedłożona przez skarżącego. Odmowa wiarygodności analizie dostarczonej przez skarżącego w tej sytuacji jest nieuzasadniona i skutecznie podważa prawidłowość dokonanej oceny materiału dowodowego, a w konsekwencji również i wniosków poczynionych w oparciu o tak zgromadzony materiał dowodowy. Tak dokonana ocena dowodów w postaci analiz, z których każda miała charakter prywatny i wykonana była na zlecenie stron, jest powierzchowna, a wnioski wypływające z takiej oceny nazbyt pochopne. Sąd wskazał, że dla dokonania wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i wszechstronnego jego rozważenia w zaistniałej sytuacji organ odwoławczy powinien był z urzędu, stosownie do zasady oficjalności, uzupełnić materiał dowodowy zlecając sporządzenie opinii w zakresie zacieniania nieruchomości skarżącego przez planowane budynki wielorodzinne na działce nr [...] w G. niezależnemu ekspertowi lub mógł też przeprowadzić rozprawę administracyjną z udziałem wszystkich ekspertów, by wyjaśnili sporne kwestie. W ten sposób organ pozyskałby obiektywną opinię, która mogłaby rozstrzygnąć rozbieżności pomiędzy analizami przedłożonymi przez antagonizujące strony. Sąd wskazał, że przedstawione uwagi odnoszą się także do opinii geologicznej przedłożonej przez inwestora, sporządzonej na jego zlecenie, jako odpowiedź na zarzuty skarżącego co do nielegalnej zmiany stosunków wodno – gruntowych na nieruchomości objętej inwestycją.
Sąd zauważył również, że orzekające w sprawie organy nie zbadały kwestii zachowania przez T. L. terminu do złożenia podania o wznowienie postępowania, o którym mowa w art. 148 § 1 kpa. Organ administracji jest zaś obowiązany z urzędu badać zachowanie tego terminu a strona winna udowodnić, kiedy (którego dnia) dowiedziała się o okolicznościach lub decyzji stanowiących podstawę do wznowienia postępowania ze ścisłością dostateczną do ustalenia, że jej podanie wpłynęło przed upływem terminu jednomiesięcznego od dnia, w którym dowiedziała się o okolicznościach stanowiących podstawę do wznowienia. Zachowanie terminu z art. 148 § 1 kpa warunkuje dopiero rozpoznanie podania o wznowienie. Z postanowień z dnia 6 lutego 2008 r., mocą których wznowiono postępowania zakończone decyzjami ostatecznymi z dnia 2 listopada 2007 r. nie wynika, aby przedmiotem rozważań organów była kwestia zachowania terminu do złożenia podań o wznowienie. Z treści złożonych przez T. L. w dniu 24 stycznia 2008 r. podań o wznowienie również nie wynikało, w jakim terminie wnioskujący powziął informację o decyzjach o pozwoleniu na budowę. Podania te poprzedzone były wnioskami skarżącego, które wpłynęły do organu w dniu 15 stycznia 2008 r., o udostępnienie dokumentacji w celu sprawdzenia zgodności z prawem inwestycji na działce nr [...] w G. Sąd zalecił, aby w ponownie prowadzonych postępowaniach organ odwoławczy uzupełnił postępowania dowodowe również w kierunku ustaleń odnoszących się do zachowania terminu, o którym mowa w art. 148 § 1 i § 2 kpa.
Sąd wskazał także, że jeśli po ponownym rozpoznaniu sprawy organ dojdzie do przekonania, że interes prawny skarżącego nie ma charakteru wyłącznie potencjalnego, to zaktualizuje się wówczas potrzeba wyjaśnienia podnoszonych przez skarżącego okoliczności dotyczących niezgodności realizowanych projektów budowlanych z decyzjami o warunkach zabudowy, zwłaszcza w zakresie wysokości planowanych budynków "A" i "B" oraz rozwiązań dotyczących kanalizacji deszczowej.
Wniesione przez A. skargi kasacyjne od opisanych wyżej wyroków zostały oddalone wyrokami Naczelnego Sądu Administracyjnego wydanymi w dniu 13 grudnia 2013 r. w sprawach o sygnaturach II OSK 1739/12 i II OSK 1740/12. W ich uzasadnieniach Sąd II instancji zwrócił uwagę, że strona wnosząca skargi kasacyjne nie zakwestionowała podstawowego i zasadniczego motywu uchylenia zaskarżonych decyzji jakim było niewyjaśnienie przez organy kwestii zachowania terminu do złożenia wniosków o wznowienie postępowań stosownie do regulacji zawartej w art. 148 kpa. W postanowieniach o wznowieniu postępowań nie oceniono tej kwestii, a ma ona znaczenie podstawowe, gdyż od ustalenia czy zachowano termin wymieniony w art. 148 kpa zależy, czy postępowania takie w ogóle mogły się toczyć. Ustaleń w tym przedmiocie powinien dokonać organ w ponowionych postępowaniach, co stanowiło wystarczający powód uchylenia zaskarżonych decyzji. Ponadto Naczelny Sąd Administracyjny podzielił stanowisko Sądu I instancji, że nie wszystkie okoliczności sprawy zostały przez orzekające w sprawie organy ocenione prawidłowo. Zwrócił uwagę, że poza koniecznością powtórnego odniesienia się do problemu zacieniania i przesłaniania obiektów wzniesionych na działkach wnioskodawców, organy winny rozważyć kwestię interesu prawnego uzasadniającego legitymację do udziału w sprawach zakończonych pozwoleniami na budowę także w świetle innych argumentów przytaczanych przez wnioskodawcę. Podzielając w pełni swój własny pogląd wyrażony we wcześniejszych wyrokach z dnia 2 grudnia 2011 r. wydanych w sprawach, że "sama jedynie potencjalna, teoretyczna możliwość ograniczeń prawnych w sposobie zagospodarowania działki wskutek powstania w sąsiedztwie obiektu budowlanego, bez potrzeby konkretyzowania rodzaju danego ograniczenia i realności jego powstania w okolicznościach danej sprawy nie wystarcza do zaliczenia tej działki w obręb obszaru oddziaływania obiektu" Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił uwagę, że w skargach T. L. wskazywał także, że realizowana inwestycja wprowadza ograniczenia w zagospodarowaniu jego nieruchomości w rozumieniu art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego przesłaniając pas działki o szerokości ok. 9 m od granicy i wyłączając ten pas z możliwości zabudowy funkcją na pobyt ludzi, z oknami skierowanymi na południe, w odległości zgodnej z przepisami prawa i analogicznej do zabudowy realizowanej. Uznać zatem należy, że zarzut ten został dostatecznie skonkretyzowany, aby rozważyć jego skutki w świetle przepisów technicznych, a zatem, jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny, nie jest to jedynie potencjalna, teoretyczna możliwość ograniczeń prawnych w sposobie zagospodarowania działki skarżącego. Okoliczność ta powinna również zostać zweryfikowana i oceniona przez organy w ponowionych postępowaniach wznowieniowych w świetle definicji zawartej w wymienionym przepisie.
Jak wynika z akt spraw, w toku ponownego prowadzenia postępowań administracyjnych organ odwoławczy pismami z dnia 5 czerwca 2014 r. wystąpił do inwestora A. o przedłożenie do wglądu dzienników budowy. W odpowiedzi inwestor poinformował, że budynki A i B "zostały przekazane w użytkowanie mieszkańcom", stąd spółka nie jest już w posiadaniu dzienników budowy. Do pisma tego inwestor załączył decyzje o pozwoleniu na użytkowanie budynków A i B z dnia 7 sierpnia 2009 r. Ponadto, jak wynika z akt, organ odwoławczy postanowieniami z dnia 22 października 2014 r. zlecił biegłym M. J., E. S., M. S. i A. J. opracowanie opinii w przedmiocie ustalenia czy realizacja budynków wielorodzinnych A i B na działce nr [...] przy ul. A. spowoduje zmianę stosunków wodno – gruntowych, a biegłemu M. H. opracowanie opinii w zakresie określenia zacieniania nieruchomości sąsiednich przez budynki A i B.
Po sporządzeniu przez w/w biegłych opinii geologicznej oraz analizy w zakresie zacieniania organ poinformował strony w trybie art. 10 § 1 kpa o zgromadzonym materiale dowodowym i o możliwości zgłoszenia uwag i zastrzeżeń. Z możliwości tej skorzystał skarżący T. L., wnosząc w dniu 2 grudnia 2014 r. pisemnie swoje uwagi i zastrzeżenia do obu opinii.
W powyższych okolicznościach organ odwoławczy decyzjami z dnia 29 stycznia 2015 r. ( w odniesieniu do budynku A) i z dnia 20 lutego 2015 r. (w odniesieniu do budynku B) w punktach 1 uchylił decyzje Prezydenta Miasta z dnia 15 grudnia 2008 r., w punktach 2 – stwierdził wydanie decyzji z dnia 2 listopada 2007 r. z naruszeniem prawa z uwagi na brak udziału wszystkich stron w postępowaniu, jednakże nie uchylił ich z uwagi na upływ pięciu lat od ich doręczenia".
W uzasadnieniach tych rozstrzygnięć organ w pierwszej kolejności wskazał na treść poprzednich decyzji wydanych w sprawie i odnoszących się do nich wyroków sądowych.
Następnie, analizując zachowanie terminu do złożenia podań o wznowienie postępowań administracyjnych w obu sprawach organ odwoławczy wyjaśnił: "Decyzja o pozwoleniu na budowę wydana została w dniu 2 listopada 2007 r. Ze znajdującego się w aktach sprawy pisma inwestora z dnia 14 listopada 2008 r. wynika, że roboty budowlane związane z realizacją przedmiotowej inwestycji (wykopy pod fundamenty) rozpoczęto w grudniu 2007 r. W odpowiedzi na skargę inwestor wyjaśnił natomiast, że roboty budowlane rozpoczął w dniu 18 grudnia 2008 r., co mogło być omyłką pisarską zważywszy na datę ostateczności decyzji o pozwoleniu na budowę (4 grudnia 2007 r.). W dniu 24 stycznia 2008 r. do organu architektoniczno – budowlanego wpłynęło podanie T. L. o wznowienie postępowania w sprawie pozwolenia na budowę budynków wielorodzinnych na nieruchomości przy ul. A. w G. Podanie to poprzedzone było wnioskiem skarżącego, który wpłynął do organu w dniu 15 stycznia 2008 r. o udostępnienie dokumentacji w celu sprawdzenia zgodności z prawem przedmiotowej inwestycji. Z akt sprawy wynika, ze T. L. w piśmie (data wpływu do organu I instancji 24. 10.2008 r.) wyjaśnił, iż o okoliczności stanowiącej podstawę do wznowienia postępowania dowiedział się w pierwszych dniach stycznia, a więc jedynie kilka dni przed złożeniem wniosku. Okolicznością tą była obserwacja realizacji fundamentów pod przedmiotowy budynek na sąsiedniej działce. Natomiast w piśmie (data wpływu do organu 07.11.2008 r.) będącym odpowiedzią na wezwanie organu I instancji o uzupełnienie braków formalnych wniosku, wskazał, iż o fakcie zaistnienia spornej decyzji dowiedział się w dniu 10.01.2008 r. W ramach dodatkowego postępowania wyjaśniającego tut. organ wezwał inwestora o przedstawienie do wglądu oryginału dziennika budowy w celu ustalenia szczegółowego czasu realizacji fundamentów. W odpowiedzi A. poinformował, iż nie jest w posiadaniu dziennika budowy. Mając na uwadze powyższe ustalenia i zestawienie dat – rozpoczęcia robót budowlanych (18.12.2007 r.), daty dowiedzenia się o decyzji o pozwoleniu na budowę (10.01.2008 r.) i wpływu wniosku o wznowienie (24.01.2008 r.), jak też z braku dowodów przeciwnych, zdaniem organu odwoławczego, wniosek o wznowienie postępowania wpłynął w terminie określonym w art. 148 § 2 kpa".
W dalszej kolejności, analizując kwestię przesłaniania i zacieniania sąsiedniej zabudowy przez projektowane budynki A i B organ odwoławczy wskazał, co następuje:
"W aktach sprawy na dzień rozstrzygania o istocie sprawy – znajduje się 5 fachowych stanowisk dotyczących tematu:
1. Analiza zacieniania budynku przy ul. A. przez planowaną zabudowę na działce nr [...] przy ul. A. w G. sporządzoną przez architekta M. W. na zlecenie T. L.,
2. Analiza zacieniania Nr [...] wykonana przez dr inż. arch. S. N. uzupełniona o analizę zacieniania i przesłaniania budynków A i B na zlecenie inwestora.
3. Analiza zacieniania i przesłaniania budynków mieszkalnych przez 2 budynki mieszkalne wielorodzinne przy ul. A. w G. dr inż. arch. B. F. – R. wykonana na zlecenie inwestora,
4. Opinia architektoniczno – budowlana dr inż. arch. J. K. wykonana na zlecenie inwetsora,
5. Analiza w zakresie zacieniania nieruchomości sąsiednich przez budynki wielorodzinne na działce nr [...] przy ul. A. w G. sporządzona na zlecenie organu przez dr inż. arch. M. H.
Wszystkie te dokumenty stanowią dowód podlegający ocenie organu orzekającego. Znajdujące się w aktach sprawy opracowania wykonane na zlecenie inwestora i organu orzekającego opierały się na jednolitym materiale źródłowym – analizie przepisów prawnych, decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, projektach budowlanych oraz wizji lokalnej w terenie. Natomiast analiza wykonana przez M. W. została opracowana na przyjętych, nierzeczywistych wysokościach projektowanych budynków, ich kształcie i odległości do granic działek sąsiednich. Do analizy przyjęto następujące parametry: budynek A – poziom attyki 59,3 m n.p.m., wysokość budynku 13,2 m, odległość do granicy działki ok. 3 m; budynek B – poziom attyki 57,5 m n.p.m., wysokość budynku 11,4 m, odległość do granicy działki ok. 4 m. Z projektu budowlanego wynika zaś, że budynki te mają następujące parametry: budynek A – poziom attyki 58,70 m n.p.m. [49,63 m n.p.m. (poziom ± 0.00) + 9,07 m (wysokość budynku do attyki)], odległość do granicy działki 4 m; budynek B - poziom attyki 56,97 m n.p.m. [47,90 m n.p.m. (poziom ± 0.00) + 9,07 m (wysokość budynku do attyki)], odległość do granicy działki 4 m" W związku z tym Wojewoda uznał, że wskazane wady ekspertyzy M. W. uniemożliwiają przyjęcie jej w poczet materiału dowodowego. Oceniając opinię biegłego M. H. Wojewoda stwierdził, że wyczerpuje ona zakres tezy dowodowej wskazanej przez Sąd. Opinia ta sporządzona została w oparciu o udostępniony materiał dowodowy i wizję lokalną w terenie. Z analizy tej wynika, że: zabudowa wielorodzinna przy ul. A. w G. nie przesłania i nie zacienia budynku przy ul. A. w G.; zabudowa wielorodzinna przy ul. A. w G. nie przesłania budynku przy ul. A. w G.; zabudowa wielorodzinna przy ul. A. w G. zacienia budynek przy ul. A. w G. w godz. 7:00 – 10:00 i 11:50 – 12:55, co pozostawia 3 h 55 min niezacienionego okna przez planowaną zabudowę (do momentu kiedy promienie są równoległe do okna).
Na tej podstawie Wojewoda uznał, że projektowana zabudowa nie powoduje przesłaniania i zacieniania przyległej zabudowy.
Wskazał następnie, że "analizując podnoszoną przez skarżącego okoliczność możliwości potencjalnej budowy na swojej działce budynku o podobnych gabarytach i odległościach posadowienia od granicy działki, należy stwierdzić, iż przedmiotowa inwestycja wprowadza ograniczenia w takim sposobie zagospodarowania jego nieruchomości, a działkę tę należy zaliczyć w obręb obszaru oddziaływania projektowanej zabudowy". W związku z tym organ uznał, że wnioskodawcy przysługiwał status strony w postępowaniach o pozwolenie na budowę.
Wojewoda uznał także, że projektowane budynki na działce nr [...] nie mają negatywnego wpływu na warunki gruntowo – wodne podłoża oraz na naturalne spływ wód opadowych z górnych części wysoczyzny morenowej. Ustalenie to Wojewoda wywiódł z opinii sporządzonej na zlecenie inwestora tj. opinii geologicznej dotyczącej warunków gruntowo – wodnych w rejonie ulic: M., A. i A. w G. wykonanej przez J. M., jak również z opinii sporządzonej na zlecenie organu tj. opinii geologicznej dotyczącej ustalenia czy realizacja budynków wielorodzinnych "A" i "B" spowoduje zmianę stosunków wodno – gruntowych na działce nr [...] w G. ul. A. wykonanej przez B. Opinie te, jak wskazał Wojewoda, zostały bowiem opracowane po przeprowadzeniu wizji w terenie, wykonaniu odwiertów, określeniu budowy geologicznej podłoża i istniejących warunków wodnych. Wojewoda odmówił jednocześnie mocy dowodowej analizie naturalnych kierunków spływu wód deszczowych w rejonie ulic A., A. i M. opracowanej przez mgr inż. arch. M. W., wskazując, że ogranicza się ona jedynie do wskazania kierunku spływu wód opadowych i została opracowana przez osobę nieposiadającą uprawnień geologicznych. Z opinii geologicznej opracowanej na zlecenie organu wynika zaś, że projektowane budynki nie wpłyną znacznie na zmianę naturalnego ukształtowania terenu a projektowana kanalizacja deszczowa i drenaż budynków zapewniają zagospodarowanie wód opadowych oraz wpłyną na zniknięcie sączeń zaobserwowanych w warstwach glin zwałowych. Na analizowanym obszarze biegły nie stwierdził występowania żadnych wód o charakterze powierzchniowym (cieki wodne, oczka wodne itp.). Wskazał, że brak kanalizacji deszczowej w obrębie ulic A., A. i M. powoduje, że obowiązek zagospodarowania wód opadowych pozostaje w gestii władającego terenem. Ponadto, również z opinii geologicznej opracowanej na zlecenie inwestora wynika, że na analizowanym obszarze brak jest wód powierzchniowych ("cieków wodnych"), z uwagi na brak kanalizacji deszczowej w rozpatrywanym terenie problem odprowadzenia wód deszczowych z poszczególnych posesji dotyczy wszystkich mieszkańców, wody opadowe spływające z powierzchni działki nr [...] zostaną ujęte rowem opaskowym (koryto odwadniające). Z opinii tej wynika również, że zabudowa działki nr [...] nie wpłynie negatywnie na istniejące warunki gruntowo – wodne oraz charakter spływu wód opadowych.
Następnie, wskazując na fakt, że od daty doręczenia kwestionowanych pozwoleń na budowę upłynął okres 5 lat, o którym mowa w art. 146 par. 2 kpa, organ stwierdził, że okoliczność ta obligowała go do wydania zaskarżonych decyzji na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 kpa.
W skargach na powyższe decyzje A. i J. P. zakwestionowali prawidłowość ustalenia organu co do zachowania przez skarżącego T. L. jednomiesięcznego terminu do złożenia wniosków o wznowienie postępowań zakończonych decyzjami o pozwoleniach na budowę. Wskazali, że wobec kwestionowania przez nich tej okoliczności w sprawie organ nie miał możliwości ustalenia jej wyłącznie w oparciu o oświadczenie samego zainteresowanego. Ponadto skarżący zarzucili, że organ, wbrew wiążącej ocenie prawnej wyrażonej w wyrokach z dnia 14 marca 2012 r. nie miał podstaw do przyjęcia, że w sprawach zaistniała przesłanka wznowieniowa określona w art. 145 § 1 pkt 4 kpa. Skoro bowiem organ ustalił, że projektowana zabudowa nie narusza przepisów techniczno – budowlanych ani w zakresie zacieniania, ani w zakresie stosunków wodno – gruntowych, to w świetle treści wskazanych wyroków nie mógł przyjąć, że skarżący T. L. powinien być stroną w sprawach udzielonych pozwoleń na budowę. Przyznanie mu natomiast statusu strony w oparciu o wpływ realizowanych inwestycji na możliwość zabudowy jego nieruchomości, poza tym że pozostaje w sprzeczności z oceną prawną wyrażoną w wyrokach z dnia 14 marca 2012 r., to nie zostało w rozpoznawanych sprawach ani wykazane, ani uzasadnione Skarżący ci podnieśli również, że uznanie, iż skarżącemu T. L. przysługiwał przymiot strony powinno w okolicznościach sprawy skutkować wydaniem rozstrzygnięcia, o którym mowa w art. 146 § 2 kpa tj. odmową uchylenia decyzji z tego względu, że w wyniku wznowienia mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej, a nie decyzją przewidzianą w art. 146 § 1 kpa – odmawiającą uchylenia kwestionowanej decyzji z uwagi na upływ 5 lat od dnia jej doręczenia. Dodatkowo skarżący podnieśli, że zaskarżone decyzje nie spełniają wymogów określonych w art. 107 § 1 kpa z uwagi na brak powołania w ich podstawach prawnych odpowiednich przepisów prawa, jak również z uwagi na brak uzasadnienia zaistnienia w sprawach przesłanki wznowieniowej określonej w art. 145 § 1 pkt 4 kpa tj. przyznania skarżącemu T. L. statusu strony w sprawach kwestionowanych pozwoleń na budowę.
Skarżący T. L. we wniesionych skargach wniósł "o uchylenie zaskarżonych decyzji w punktach 2 i skierowanie spraw do ponownego rozpoznania na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 oraz 146 § 1 kpa". Wniosek ten skarżący uzasadnił wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę w wyniku przestępstwa tj. fałszerstwa intelektualnego w przedmiocie sporządzenia analizy zacienienia, co w konsekwencji powinno doprowadzić do uchylenia kwestionowanych decyzji, gdyż od momentu ich doręczenia nie upłynął 10 letni okres przewidziany w art. 146 § 1 kpa. Skarżący zarzucił również niezrealizowanie zaleceń zawartych w wyrokach z dnia 14 marca 2012 r. z tym że w przeciwieństwie do inwestorów wskazywał na nienależyte wyjaśnienie przez organ odwoławczy zgodności realizowanej inwestycji z przepisami techniczno – budowlanymi i warunkami określonymi w decyzjach o warunkach zabudowy. Zarzucił, że w wydanych decyzjach organ odwoławczy nie odniósł się do wniesionych przez niego, pismem z listopada 2014 r. oraz z dnia 2 grudnia 2014 r., uwag do sporządzonych w sprawie na zlecenie organu analiz zacieniania i stosunków wodno – gruntowych. Stwierdził, że w analizie odnoszącej się do stosunków wodno – gruntowych, wykonanej na zlecenie organu, rzeczoznawcy przyjęli błędnie kierunek spływu wód opadowych z jego działki i sąsiednich działek położonych przy ul. A. w kierunku północnym do rzeki K. Wody te spływają bowiem w kierunku południowym do P. i, gdy napotkają przegrodzenie w postaci projektowanych budynków, będzie to powodowało ich wzbieranie i zalewanie południowej części jego działki. To zaś, że inwestor budynków wykonał koryta na swojej działce oraz studnię chłonną do gromadzenia wody opadowej nie będzie miało wpływu na zalewanie jego działki i działek sąsiada. Odnosząc się natomiast do opracowanej na zlecenie organu analizy zacieniania skarżący zwrócił uwagę, że analiza ta nie tyko potwierdza zacienianie jego jedynego okna w pomieszczeniu mieszkalnym od strony południowej przez budynek A, ale co więcej wskazuje, że analiza zacieniania wykonana przez projektanta budynków na etapie wydawania pozwoleń na budowę została celowo zafałszowana. Na powyższe wskazują bowiem różnice jakie w obu analizach tj. jednej sporządzonej na etapie projektowania i drugiej sporządzonej na zlecenie organu ustalili rzeczoznawcy – S. N. i biegły H. Tymczasem organ ograniczył się wyłącznie do oceny analizy wykonanej na jego zlecenie w czasie budowania już drugiej kondygnacji przez M. W. Analiza ta, mimo że, z uwagi na brak dostępu do projektów budowlanych, sporządzona została w oparciu o dane szacunkowe, to w swoich wnioskach jest dużo bardziej zbliżona do opinii M. H. niż opinia będąca podstawą zatwierdzenia projektów budowlanych. Skarżący oświadczył ponadto, że nie zgadza się z wnioskami, jakie organ II instancji "przepisał" z analizy M. H., bez uwzględnienia samozacienienia pochodzącego od głębokich ościeży wynikających z ocieplenia jego budynku’. Zwrócił uwagę na zawartą w tej opinii po uwzględnieniu powyższego warunku konkluzję, że "w świetle powyższego nowa zabudowa ogranicza nasłonecznienie analizowanego okna do 1h55min". Zdaniem skarżącego, konkluzja ta wskazuje na niespełnienie wymogu zawartego w § 60 pkt 1 rozporządzenia w sprawie warunków techniczno – budowlanych, gdyż teren realizowanej zabudowy nie jest terenem śródmiejskiej zabudowy uzupełniającej w rozumieniu wskazanego przepisu.
Ponadto skarżący wskazał, że po zapoznaniu się w listopadzie 2014 r. z projektami budowlanymi stwierdził także inne nieprawidłowości, a mianowicie: przy obliczaniu współczynnika zabudowy nie zostały uwzględnione liczne wykusze, co jest niezgodne z normą PN-ISO 9863:1997 pkt 5.1.2.2. a także nie uwzględniono łącznika pomiędzy budynkiem "A" i "B", w którym zbudowano pomieszczenia magazynowe i obsypano stromą skarpą od strony jego działki. Po uwzględnieniu wszystkich wykuszy i łącznika pomiędzy budynkiem "A" i "B" współczynnik zabudowy wynosi 0,40 ˃ 0,28. Analizując zaś analizę zacienienia sporządzoną na zlecenie organu można odczytać wysokość budynku "B" oraz rzeczywistą rzędną terenu wokół tego budynku, co daje wysokość równą: 56,97 m – 45,4 m = 11,57 ˃ 10 m. Powyższe dane wskazują, że projekty budowlane zostały wykonane niezgodnie z decyzjami o warunkach zabudowy aż w trzech punktach; zacieniania sąsiadujących budynków, współczynnika powierzchni zabudowy oraz wysokości budynku B.
Skarżący wyjaśnił jednocześnie, że wnioski o wznowienie postępowań złożył ponieważ uznał, że projektowana zabudowa w znaczny sposób będzie oddziaływać na jego nieruchomość poprzez jej zacienianie oraz, że będzie przekraczać wysokość 10 m wskazaną w decyzjach o warunkach zabudowy. O wydaniu decyzji z dnia 2 listopada 2007 r. skarżący, jak wyjaśnił, dowiedział się na przełomie 2007/2008 r., kiedy to rozpoczęły się prace ziemne.
W odpowiedziach na skargi Wojewoda wniósł o ich oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skargi są zasadne, aczkolwiek nie wszystkie zarzuty i argumenty w nich wskazane Sąd w całości podziela. Zaskarżone decyzje naruszają prawo z kilku zasadniczych powodów.
Po pierwsze, zdaniem Sądu nie została należycie i dostatecznie wyjaśniona kwestia związana z dochowaniem przez skarżącego T. L. jednomiesięcznego terminu z art. 148 § 1 kpa liczonego stosownie do art. 148 § 2 kpa "od dnia dowiedzenia się o decyzji" do złożenia wniosku o wznowienie obu postępowań. Wyjaśnić trzeba, że za dzień dowiedzenia się o decyzji uznaje się dzień, w którym strona powzięła wiadomość o jej istnieniu, przy czym elementami tej wiedzy - niezależnie od źródła, z którego ona pochodzi - jest fakt wydania decyzji i przedmiot zawartego w niej rozstrzygnięcia. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym wskazuje się, że zwrot "strona dowiedziała się o decyzji" należy rozumieć w ten sposób, że strona uzyskała informacje pozwalające zidentyfikować decyzję, której jej nie doręczono, w stopniu pozwalającym na sformułowanie żądania wznowienia postępowania. Chodzi więc tu o takie dane, jak nazwa organu, który decyzję wydał oraz sposób rozstrzygnięcia sprawy. Nie jest natomiast konieczne dokładne poznanie pełnej treści decyzji, w tym jej daty, czy numeru. Wystarczy, jeżeli strona powzięła informację, czego dana decyzja dotyczy. Z kolei bez znaczenia z punktu widzenia zachowania terminu jest okoliczność, że strona nie dołożyła należytej staranności w celu zdobycia tej wiadomości (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 września 2014 r., sygn. akt II OSK 674/13, LEX nr 1664450). Stosownie do powyższego, w odniesieniu do decyzji o pozwoleniu na budowę w orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjęto, że fakt rozpoczęcia robót budowlanych i zamieszczenie na tablicy informacyjnej ustawionej na budowie danych o wydaniu pozwolenia na budowę jest bez wątpienia okolicznością ujawniającą, że roboty prowadzone są na podstawie wydanej decyzji o pozwoleniu na budowę (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 października 1999 r., sygn. akt IV SA 1600/97, https:orzeczenia.nsa.gov.pl). Zdaniem Sądu pogląd ten jest jak najbardziej uprawniony w szczególności gdy chodzi o właścicieli nieruchomości sąsiednich zamieszkujących na stałe w zabudowaniach położonych w niewielkiej odległości od terenu inwestycji, czyli tak jak w rozpatrywanej sprawie. W rozpoznawanej sprawie organ odwoławczy nie ustalił jednak dokładnie z jakim dniem inwestor rozpoczął realizację obu inwestycji, czy i kiedy podjął czynności przygotowawcze, zgromadził materiały, urządzenia, zabezpieczył odpowiednio teren przed dostępem osób trzecich, rozpoczął wykopy pod fundamenty itp. Nie ustalił, czy inwestor dochował wymogu zamieszczenia tablicy informacyjnej, a jeżeli tak to czy skarżący ją zauważył. Nie wyjaśnił też dokładnie jaki okres mniej więcej upłynął od momentu stwierdzenia przez skarżącego rozpoczęcia przez inwestora prac ziemnych, a uznaniem przez niego, że "realizowana zabudowa znacznie przekroczy wysokość budynków określoną w decyzjach o warunkach zabudowy", co jak wynika z treści wniosku dało skarżącemu asumpt do wystąpienia z wnioskiem o wznowienie postępowania. Wiadomo, że w dniu 15 stycznia 2008 r. skarżący zażądał udostępnienia mu dokumentacji w celu sprawdzenia zgodności z prawem realizowanych inwestycji. W sytuacji, gdy zarówno twierdzenia skarżącego T. L. nie były w kwestii daty dowiedzenia się o decyzjach o pozwoleniu na budowę dość precyzyjne, a inwestor ograniczył się wyłącznie do wskazania błędnej co do roku daty 18 grudnia 2008 r. jako dnia rozpoczęcia wykopów pod fundamenty organ powinien był wyjaśnić z większą dozą pewności w jakiej dacie i w jakich okolicznościach strona powzięła wiadomość o treści decyzji. Podkreślenia wymaga, że stosownie do art. 77 § 1 kpa to organ obowiązany był zebrać w sposób wyczerpujący cały materiał dowodowy. W okolicznościach sprawy organ słusznie przyjął konieczność zweryfikowania twierdzeń stron co do momentu rozpoczęcia robót budowlanych z dziennikami budowy, niezasadnie jednak zaniechał tej możliwości, gdy inwestor oświadczył, że nie dysponuje już tymi dokumentami, albowiem przekazał je z momentem ukończenia inwestycji użytkownikom budynków. Pomijając, że organ powinien był zwrócić uwagę na dość istotne fakty wynikające z tego oświadczenia inwestora dla prawidłowości prowadzonego postępowania (kwestia zrealizowania inwestycji i najprawdopodobniej sprzedaży udziałów w nieruchomości lub lokali stanowiących odrębne własności) to oświadczenie to nie uniemożliwiało ustalenia w czyim konkretnie posiadaniu są aktualnie dzienniki budowy i uzyskania do nich wglądu. Ponadto, rację ma inwestor, podnosząc, że organ nie wyczerpał wszystkich możliwości ustalenia okoliczności wskazanej w art. 148 § 2 kpa. Przepisy kodeksu postępowania administracyjnego przewidują możliwość skorzystania i z oświadczenia strony złożonego pod rygorem odpowiedzialności karnej (por. art. 75 § 2 kpa) i z dowodu z przesłuchania stron (art. 86 kpa). Z żadnej z tych możliwości organ nie skorzystał, co powoduje, że zarzut naruszenia art. 77 § 1 kpa w tym zakresie jest zasadny. Oczywiście Sąd ma świadomość, że ustalenie okoliczności sprzed niemal ośmiu lat na podstawie dowodu z przesłuchania stron może być problematyczne, tym niemniej organ nie miał podstaw do przyjęcia zachowania terminu do wznowienia postępowania tylko na podstawie twierdzenia jednej ze stron. Tym bardziej w związku z upływem czasu zachodziła konieczność poszukiwania bardziej z założenia wiarygodnych źródeł dowodowych w tym zakresie, takich jak chociażby wspomniane dzienniki budowy. Zgodnie z § 2 ust 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 czerwca 2002 r. w sprawie dziennika budowy, montażu i rozbiórki, tablicy informacyjnej oraz ogłoszenia zawierającego dane dotyczące bezpieczeństwa pracy i ochrony zdrowia (Dz. U. z 2004 r., Nr 198, poz 2042) dziennik budowy jest przeznaczony do rejestracji w formie wpisów, przebiegu robót budowlanych oraz wszystkich zdarzeń i okoliczności zachodzących w toku ich wykonywania i mających znaczenie przy ocenie technicznej prawidłowości wykonywania budowy, rozbiórki lub montażu. W myśl jego § 11 ust. 1 dziennik budowy znajduje się na stałe na terenie budowy lub rozbiórki i jest dostępny dla osób upoważnionych, o których mowa w § 9 ust. 1. Dziennik budowy należy przechowywać w sposób zapobiegający uszkodzeniu, kradzieży lub zniszczeniu. Ponadto, zgodnie z art. 57 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo budowlane do zawiadomienia o zakończeniu budowy obiektu budowlanego lub wniosku o udzielenie pozwolenia na użytkowanie inwestor jest obowiązany dołączyć oryginał dziennika budowy. Przy czym, zgodnie z ust. 8 tego art. po zakończeniu postępowania w sprawie zawiadomienia o zakończeniu budowy obiektu budowlanego albo udzieleniu pozwolenia na użytkowanie, właściwy organ zwraca bezzwłocznie inwestorowi dokumenty, o których mowa w ust. 1 pkt 1, 4 i 5. Następnie, dziennik budowy jako dokument techniczny budowy przechowuje użytkownik obiektu (administrator). Zgodnie bowiem z art. 60 ustawy Prawo budowlane inwestor, oddając do użytkowania obiekt budowlany, przekazuje właścicielowi lub zarządcy obiektu dokumentację budowy i dokumentację powykonawczą. Przekazaniu podlegają również inne dokumenty i decyzje dotyczące obiektu, a także, w razie potrzeby, instrukcje obsługi i eksploatacji: obiektu, instalacji i urządzeń związanych z tym obiektem.
Kolejną kwestią, która przesądziła o uchyleniu zaskarżonych decyzji była niewłaściwa ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w zasadzie brak tej oceny. W zakresie podnoszonych przez skarżącego zarzutów wyjaśnienia wymagała kwestia przesłaniania budynku skarżącego przez projektowaną zabudowę, właściwego nasłoneczniania jego pomieszczeń i spełnienia warunków techniczno – budowlanych w zakresie właściwego odprowadzania wód powierzchniowych z terenu działki inwestora. Na okoliczność ich spełnienia przez projektowaną zabudowę organ stosownie do zaleceń zawartych w uzasadnieniach wcześniejszych wyroków dopuścił dowody z opinii biegłych. Ocenę tych dowodów w wydanych decyzjach organ ograniczył jednak wyłącznie do zacytowania wniosków wyrażonych przez biegłych. Zgodnie z art. 84 § 1 kpa, gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji publicznej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii. Organ administracji publicznej nie jest jednak związany opinią biegłego. Opinia biegłego podlega ocenie przez organ administracji tak jak każdy dowód, z zastosowaniem zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 80 kpa. Wyrażona zaś w tym przepisie swobodna ocena dowodów nie oznacza, że organ jest uprawniony do oceny dowodów według swego uznania. Swoją ocenę w tej mierze obowiązany jest oprzeć na przekonujących podstawach i dać temu wyraz w uzasadnieniu (zob. E. Iserzon, J. Starościak, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 1980, s. 155). Organ ocenia swobodnie opinię biegłego na podstawie zasad wiedzy, nie jest więc skrępowany tą opinią. Może ją przyjąć, jeśli uzna ją za trafną, ale może też ją całkowicie lub częściowo zdyskwalifikować i przyjąć odmienną, własną, opartą na nauce lub doświadczeniu. To organ, a nie biegły, decyduje o załatwieniu sprawy (...). Opinia biegłego jest dla organu tylko materiałem, który powinien mu pomóc w rozstrzygnięciu kwestii faktycznej (...) ale musi on rozstrzygnąć te kwestie sam, we własnym imieniu (zob. E. Iserzon, J. Starościak, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 1980, s. 178 i 179). Organ, który dysponuje kilkoma opiniami biegłych powołanych w sprawie, obowiązany jest rozpatrzeć nie tylko poszczególne dowody z osobna ale przede wszystkim dowody we wzajemnej łączności, ustosunkowując się do istotnych różnic (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 kwietnia 1984 r., sygn.. akt III SA 113/84, ONSA 1984, nr 1, poz. 42). Przede wszystkim zaś przy ocenie opinii biegłego organ administracji publicznej nie może ograniczyć się do powołania się na konkluzję zawartą w opinii biegłego, lecz obowiązany jest sprawdzić, na jakich przesłankach biegły oparł te konkluzję i skontrolować prawidłowość jego rozumowania. Kontrola ta polega na sprawdzeniu, z punktu widzenia logiki i zasad doświadczenia życiowego, prawidłowości rozumowania przeprowadzonego w uzasadnieniu opinii, która doprowadziła do wydania przez biegłego takiej a nie innej opinii (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 grudnia 1983 r. sygn. akt II SA 1302/83, ONSA 1983, nr 2, poz. 106). Ponieważ organom administracji publicznej została przypisana czynna rola w prowadzeniu postępowania dowodowego, to fakt bezkrytycznego akceptowania opinii biegłego stanowi naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 84 § 1 i art. 138 § 2 kpa (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 grudnia 2013 r. sygn. akt VII SA/Wa 193/13, https://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Z uzasadnień obu zaskarżonych decyzji nie wynika, aby Wojewoda dokonał oceny wykonanych w sprawie opinii biegłych w takim właśnie zakresie, jak wymaga tego przepis art. 80 kpa.
Dokonując ustaleń, czy planowane na działce nr [...] przy ul. A. w G. budynki będą zacieniały nieruchomości sąsiednie organ uwzględnił jedynie "analizę w zakresie zacieniania nieruchomości sąsiednich przez budynki wielorodzinne na działce nr [...] przy ul. A. w G." sporządzoną na zlecenie organu przez dr inż. arch. M. H., gdyż, jak wskazał: "przyjęta metodologia opracowania, która w sposób czytelny przedstawia analizę przesłaniania i zacieniania ocenianego obszaru w aspekcie spełnienia przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie wyczerpuje w pełni zakres tezy dowodowej wskazanej przez Sąd". Wojewoda wskazał dalej, że z analizy tej wynika , iż zabudowa wielorodzinna przy ul. A. w G.: nie przesłania i nie zacienia budynku przy ul. A. w G., nie przesłania budynku przy ul. A. w G. i nie zacienia budynku przy ul. A. w G. w godzinach 7:00 - 10:00 i 11:50 – 12:55, co pozostawia 3 h i 55 min niezacienionego okna przez planowaną zabudowę. Na tej podstawie organ stwierdził w końcu, że projektowana zabudowa nie powoduje przesłaniania i zacieniania przyległej zabudowy. Pomijając że w żaden sposób z podanych godzin braku przesłaniania i zacieniania nie wynika przyjęty okres 3 h i 55 min, to organ pominął, że w dalszej konkluzji biegły stwierdził, iż "nowa zabudowa ogranicza nasłonecznienie analizowanego okna do 1 h 55 min".
Wojewoda dokonał więc jedynie ogólnikowej oceny opinii biegłego, nie odnosząc się przy tym do stwierdzeń zawartych w innych opiniach sporządzonych w sprawie. Co więcej swoje rozważania Wojewoda oparł jedynie na twierdzeniach biegłego, nie dokonując jednocześnie własnej oceny tych twierdzeń w kontekście przepisów § 13, § 57 i § 60 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (DZ. U. z 2002 r., nr 75, poz. 690). Z uzasadnienia decyzji nie wynika, czy warunki określone w tych przepisach w niniejszej sprawie zostały zachowane. Co więcej, wniosek taki nie wynika również z samej opinii. Ograniczenie bowiem czasu nasłonecznienia pomieszczeń w świetle § 60 ust 2 rozporządzenia do 1,5 godziny dopuszczalne jest, na co zwracał uwagę skarżący T. L. w swoich zastrzeżeniach do opinii, jedynie w śródmiejskiej zabudowie uzupełniającej.
Podobnie Wojewoda postąpił w zakresie oceny opinii odnoszącej się do zachowania przez zatwierdzone projekty budowlane odprowadzania wód opadowych z terenu działki inwestora. Wojewoda przywołał jedynie fragmenty twierdzeń biegłych i stwierdził ostatecznie, że: "zgadza się ze stanowiskiem biegłego, że projektowane budynki na działce nr [...] nie mają negatywnego wpływu na warunki gruntowo – wodne podłoża oraz na naturalny spływ wód opadowych z górnych części wysoczyzny morenowej". Pozostaje jedynie w kwestii domysłów, spełnienie jakich warunków techniczno - budowlanych badał organ na podstawie zleconej opinii geologicznej, albowiem ani w treści tej opinii ani w treści zaskarżonych decyzji nie powołano w tym zakresie żadnego z przepisów prawa.
Wreszcie należy wskazać, że organ, ograniczając się w wydanych decyzjach do przywołania jedynie konkluzji opinii biegłych w żaden sposób nie odniósł się do wniesionych do tych opinii uwag i zastrzeżeń skarżącego T. L. Zastrzeżenia takie skarżący zgłosił w pismach z dnia 2 grudnia 2014 r. i organ miał obowiązek je bądź odeprzeć w wydanych decyzjach, bądź wyjaśnić korzystając z wyjaśnień biegłego. Nie czyniąc tego organ naruszył art. 107 § 3 kpa w zw z art. 80 kpa.
Wojewoda, wbrew też zaleceniu Naczelnego Sądu Administracyjnego, ponownie rozpoznając sprawę nie dokonał oceny w świetle przepisów technicznych, czy realizowana na działce nr [...] przy ul. A. w G. inwestycja faktycznie przesłaniać będzie pas działki należącej do T. L. o szerokości 9 m od granicy i w ten sposób faktycznie wyłączy ten pas z możliwości zabudowy funkcją na pobyt ludzi z oknami skierowanymi na południe, w odległości zgodnej z przepisami i analogicznej do zabudowy realizowanej. Co więcej, pomimo nie dokonania zaleconej oceny, Wojewoda uznał ostatecznie, że "analizując podnoszoną przez skarżącego okoliczność możliwości potencjalnej budowy na swojej działce budynku o podobnych gabarytach i odległościach posadowienia od granicy działki, należy stwierdzić, iż przedmiotowa inwestycja wprowadza ograniczenia w takim sposobie zagospodarowania jego nieruchomości a działkę tę należy zaliczyć w obręb obszaru oddziaływania projektowanej zabudowy". Z uzasadnień decyzji nie wynika jednakże w kontekście jakich ustaleń i jakich przepisów prawa organ doszedł do takiego wniosku. W uzasadnieniach nie wyjaśniono bowiem ani kwestii odległości zabudowy skarżącego od granic nieruchomości, odległości od projektowanej zabudowy, wysokości przewidzianych w projekcie budynków i nie powołano przepisów, które wskazywałyby na ograniczenie możliwości dalszej zabudowy działki skarżącego w taki sam sposób, jak działka inwestora. Podkreślenia wymaga, że w rozpoznawanej sprawie zarówno organy, jak i Sąd rozpoznający ją kolejny raz, są związani oceną prawną Naczelnego Sądu Administracyjnego w zakresie wykładni art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego. Zatem organ obowiązany był w tym zakresie dokonać dokładnych ustaleń i dokonać ich oceny w świetle przepisów prawa, a nie tylko ograniczyć się do przyznania racji twierdzeniom skarżącego,
Powyższe uchybienia, zdaniem Sądu, w świetle treści wcześniejszych rozstrzygnięć sądów administracyjnych, miały istotny wpływ na wynik spraw. Kwestia terminowości złożenia wniosków o wznowienie postępowania oraz zaistnienia przesłanki wznowieniowej przewidzianej w art. 145 § 1 pkt 4 kpa w obu sprawach była decydująca dla prawidłowości zaskarżonych rozstrzygnięć. Niedochowanie terminu do złożenia wniosku o wznowienie po wydaniu postanowienia o wznowieniu skutkuje obowiązkiem organu umorzenia postępowania. Z kolei brak podstawy wznowieniowej - koniecznością załatwienia sprawy decyzją przewidzianą w art. 151 § 1 pkt 1 kpa. Z tych względów Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. uchylił zaskarżone decyzje.
Odnosząc się do pozostałych zarzutów skarg Sąd wyjaśnia, że upływ okresu przedawnienia oznaczonego w art. 146 § 1 kpa oznacza bezwzględny zakaz merytorycznego orzekania w sprawie (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 kwietnia 2009 r., sygn. akt II OSK 124/09, LEX nr 555045). Po upływie okresu przedawnienia w sprawie rozpoznawanej w trybie wznowienia postępowania, organ administracji publicznej traci kompetencję nie tylko do uchylenia decyzji, ale i do odmowy uchylenia decyzji dotychczasowej wydanej w postępowaniu zwyczajnym, z powodu stwierdzenia przez organ braku podstaw do jej uchylenia, gdyż jest to rozstrzygnięcie co do istoty sprawy (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 listopada 2005 r., sygn. akt VII SA/Wa 463/05, LEX nr 198863). Organ ten traci również uprawnienie do stwierdzenia wydania decyzji w postępowaniu zwyczajnym z naruszeniem prawa z tego powodu, że w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej (art. 146 § 2 kpa). Prowadzenie postępowania po upływie okresu przedawnienia określonego w art. 146 § 1 kpa narusza zasadę trwałości decyzji administracyjnej, której podstawową funkcją jest stabilizacja stosunków prawnych. Treść art. 146 § 1 kpa wskazuje w sposób jednoznaczny, iż upływ określonych w nim terminów, jako negatywnej przesłanki do uchylenia w trybie wznowieniowym decyzji, jest bezwarunkowy, czyli niezależny od okoliczności, które to spowodowały (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 września 1999 r., sygn. akt I SA 1965/98, LEX nr 48560). Zdaniem Sądu, konstrukcja art. 146 § 1 i § 2 kpa wskazuje, że obie negatywne przesłanki uchylenia kwestionowanej decyzji przewidziane w tym artykule są niezależne od siebie. Niemniej jednak, przesłanka wymieniona w § 2 kpa potwierdza ostatecznie materialnoprawną prawidłowość decyzji i wskazuje wyłącznie na jej kwalifikowaną wadliwość proceduralną przewidzianą w art. 145 § 1 pkt 4 kpa. Przesłanka określona w § 1 tego artykułu kończy postępowanie wznowieniowe z uwagi na upływ czasu wyłącznie po ustaleniu wadliwości z art. 145 § 1 pkt 1 – 8 kpa bez względu na materialnoprawną prawidłowość kwestionowanej decyzji. Zdaniem Sądu, z uwagi na charakter i wagę obu negatywnych przesłanek należy przyjąć, że stosowanie przesłanki upływu czasu jest warunkowane uprzednim wyeliminowaniem możliwości zastosowania w danej sprawie wydania rozstrzygnięcia w oparciu o art. 146 § 2 kpa.
Skarżącemu T. L. należy wyjaśnić, że przedmiotem zaskarżenia w sprawach nie mógł być wyłącznie punkt 2 decyzji Wojewody. Rozstrzygnięcie podjęte przez organ odwoławczy na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 kpa o uchyleniu decyzji organu I instancji i orzeczeniu co do istoty sprawy stanowi całość i nie może podlegać odrębnemu zaskarżeniu wyłącznie w zakresie orzeczenia co do istoty.
Zalecenia co do ponownego rozpoznawania obu spraw wynikają wprost z treści niniejszego uzasadnienia. Organ powinien także dodatkowo rozważyć, czy w ponownie prowadzonych postępowaniach nie powinien zapewnić udziału właścicielom lokali w budynkach wzniesionych na działce nr [...]. Stosownie do treści art. 3 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz.U. z 2000 r., nr 80, poz. 903 ze zm.) w razie wyodrębnienia własności lokali właścicielowi lokalu przysługuje udział w nieruchomości wspólnej jako prawo związane z własnością lokalu. Nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali. Art. 6 tej ustawy wskazuje, że ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład określonej nieruchomości, tworzą wspólnotę mieszkaniową, a art. 17 wyjaśnia, że za zobowiązania dotyczące nieruchomości wspólnej odpowiada wspólnota mieszkaniowa bez ograniczeń, a każdy właściciel lokalu - w części odpowiadającej jego udziałowi w tej nieruchomości.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 1 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło