I SA/Wa 1466/15
WyrokWSA w Warszawie2016-01-13
Skład orzekający: Joanna Skiba, Małgorzata Boniecka – Płaczkowska, Iwona Kosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi odmowna w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Dzielnicy z 1979 r. została wydana z rażącym naruszeniem prawa i czy organ nadzoru mógł dokonać merytorycznej kontroli tej decyzji mimo braku kompletnych akt postępowania z 1979 r.?Ratio decidendi
Organ nadzoru może badać legalność decyzji administracyjnej w postępowaniu nadzorczym ograniczając się do przesłanek stwierdzenia nieważności określonych w art. 156 § 1 kpa. Brak kompletnych akt postępowania pierwotnego nie przesądza o rażącej wadliwości decyzji. W ocenie sądu decyzja Naczelnika Dzielnicy z 1979 r. nie była dotknięta wadami skutkującymi jej nieważnością, a Minister prawidłowo przeprowadził postępowanie nadzorcze i wydał decyzję odmowną stwierdzenia nieważności.Stan faktyczny
Skarżący złożyli skargę na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 2015 r., który odmówił stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Dzielnicy z 1979 r. zatwierdzającej umowę zbycia nieruchomości rolnej. Sprawa dotyczyła legalności zatwierdzenia umowy sprzedaży nieruchomości będącej współwłasnością małżeńską, w szczególności czy decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa, czy organ nadzoru mógł dokonać merytorycznej kontroli oraz czy spełnione były przesłanki do stwierdzenia nieważności decyzji.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Joanna Skiba Sędziowie: WSA Małgorzata Boniecka – Płaczkowska (spr.) WSA Iwona Kosińska Protokolant starszy sekretarz sądowy Katarzyna Krynicka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 stycznia 2016 r. sprawy ze skargi I. P., W. R., T. N., A. N., W. B., B. P. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] czerwca 2015 r., nr [...] Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi utrzymał w mocy decyzję własną z [...] października 2014 r., nr [...].
W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi decyzją z [...] października 2014 r. odmówił stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Dzielnicy [...] z [...] grudnia 1979 r., nr [...]. Decyzją tą Naczelnik działając na podstawie art. 58 ustawy z 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin (Dz. U. Nr 32, poz. 140 dalej: "ustawa") - zatwierdził umowę z 1 grudnia 1979 r. zawartą pomiędzy R. w P. a N. N. Umowa ta dotyczyła zbycia przez N. N. na rzecz Spółdzielni nieruchomości rolnej o powierzchni [...] ha, położonej w [...], dzielnica [...].
I. P., W. R., T. N., A. N., W. B. i B. P. wystąpili o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z [...] października 2014 r.
Rozpatrując ponownie sprawę Minister wskazał, że merytoryczną podstawą rozstrzygnięcia zatwierdzającego umowę był art. 58 ust. 1 w związku z art. 53 ustawy z 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin. Z treści tej normy prawnej wynika, że nabycie opisanej wyżej nieruchomości od małżonków N. i A. N. przez R. w P., było możliwe jeżeli spełnione zostały trzy przesłanki:
1) osobom, od których nabywano nieruchomość przysługiwał tytuł własności;
2) osoby, od których nabywano nieruchomość:
a) nie spełniały warunków do uzyskania emerytury lub renty inwalidzkiej na podstawie ustawy, albo
b) spełniały warunki do uzyskania emerytury lub renty inwalidzkiej na podstawie ustawy, ale prawo do emerytury lub renty nabyli na podstawie innych przepisów;
3) osoby takie złożyły stosowny wniosek.
Badając spełnienie przesłanki nr 1) organ nadzoru stwierdził, że N. N. przysługiwała współwłasność przedmiotowej nieruchomości. Nabyła ją bowiem z mocy prawa 4 listopada 1971 r., tj. w dniu wejścia życie ustawy z 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych. Nabycie to zostało potwierdzone aktem własności ziemi z [...] września 1975 r., nr [...]. Zdaniem Ministra A. N. także przysługiwała współwłasność nieruchomości. Wskazują na to następujące okoliczności: A. N. w chwili nabycia nieruchomości przez N. N. w dniu [...] listopada 1971 r., był jej małżonkiem, jednocześnie brak jest dowodu na istnienie między małżonkami umowy majątkowej małżeńskiej. Nabyta przez N. N. nieruchomość weszła zatem w skład majątku wspólnego małżonków stosownie do treści art. 32 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. W ocenie organu nadzoru nie ma podstaw do przyjęcia, że Naczelnik Dzielnicy [...] rażąco uchybił przesłance nr 1).
Odnośnie przesłanek do uzyskania emerytury, tj. przesłanki nr 2) wskazane one zostały w art. 2 ust. 1 pkt 1- 4 ustawy i musiały być spełnione łącznie. Natomiast warunki do uzyskania renty inwalidzkiej wskazywał art. 10 ust. 1 pkt 1-4 ustawy - i także musiały być spełnione łącznie.
Badając czy N. N. rzeczywiście nie mogła uzyskać emerytury Minister zauważył, że:
- z jednej strony, brak jest dowodów wskazujących, iż spełniała ona warunki z art. 2 ust. 1 pkt 2- 4 ustawy (decyzja zatwierdzająca umowę i pismo Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z 12 stycznia 2015 r.);
- z drugiej natomiast strony, w § 1 umowy z 1 grudnia 1979 r. wskazano wprost, że N. N. spełniała warunki do uzyskania emerytury.
Oceniając dwie powyższe okoliczności, organ powołał zasadę domniemania zgodności z prawem decyzji administracyjnych. Oznacza to, zdaniem organu nadzoru, że punktem wyjścia jest uznanie, iż N. N. nie spełniała warunków do uzyskania emerytury. Domniemanie to nie ulega obaleniu, gdyż N. N. spełniała tylko warunek wieku (miała wówczas ukończone 77 lat). Brak jest natomiast dowodów, aby spełniała pozostałe warunki do uzyskania emerytury. Zawarcie z kolei w umowie stwierdzenia o spełnianiu warunków do emerytury, doznaje osłabienia na skutek tego, że wyrażone zostało przez strony umowy bez odniesienia się do jakichkolwiek danych dotyczących produkcji rolnej gospodarstwa. W ocenie Ministra omawiane stwierdzenie stron umowy prawdopodobnie oparte zostało jedynie na warunku wieku. Powyższe oznacza, że nie ma absolutnej pewności, że N. N. spełniała warunki do uzyskania emerytury - a tym samym organ uznał, że warunków tych nie spełniała.
Badając natomiast spełnianie przez N. N. przesłanek do uzyskania renty inwalidzkiej Minister zauważył, że jednym z koniecznych warunków jej uzyskania było zaliczenie do I lub II grupy inwalidów. W sprawie brak jest jakiegokolwiek dowodu wskazującego, że jedna z takich grup została N. N. przyznana (por. pismo ZUS). Organ nadzoru uznał, że N. N. nie spełniała również warunków do uzyskania renty inwalidzkiej.
Badając uprawnienia emerytalne A. N. Minister wskazał, że spełniał on tylko warunek wieku. Brak jest natomiast dowodów przemawiających za tym, aby spełniał on pozostałe warunki do uzyskania emerytury, tj. warunki z art. 2 ust. 1 pkt 2- 4 ustawy (pismo ZUS). Organ uznał, że A. N. nie spełniał warunków do uzyskania emerytury. Sprawdzając natomiast czy był on uprawniony do uzyskania renty inwalidzkiej na podstawie ustawy, Minister podniósł, iż A. N. spełniał tylko warunek inwalidztwa z art. 10 ust. 1 pkt 1 ustawy. Brak jest natomiast dowodów wskazujących na spełnienie przez niego pozostałych warunków uzyskania renty. Brak jest dowodów np. na opłacanie przez niego składek emerytalnych rolników (art. 10 ust. 1 pkt 2 ustawy). Organ uznał zatem, że A. N. nie spełniał warunków do uzyskania renty inwalidzkiej na podstawie ustawy. A. N. w 1973 r. nabył prawo do renty inwalidzkiej na podstawie innych przepisów (pismo ZUS). Podsumowując powyższe rozważania dotyczące uprawnień poszczególnych współwłaścicieli do emerytury lub renty inwalidzkiej Minister uznał, że nie można zarzucić Naczelnikowi Dzielnicy [...] rażącego uchybienia przesłance nr 2).
Badając spełnienie przesłanki nr 3), tj. przesłanki złożenia przez małżonków wniosku, Minister wyjaśnił, że należy w pierwszej kolejności ustalić charakter takiego wniosku.
Przesłanka złożenia wniosku w brzmieniu wskazanym w art. 53 ust. 1 ustawy miała uzasadnienie w przypadku przejmowania nieruchomości przez Państwo. Celem takiego wniosku było bowiem z punktu widzenia proceduralnego - zainicjowanie postępowania przed właściwym naczelnikiem gminy, a jednocześnie z punktu widzenia merytorycznego wyrażenie przez właściciela woli zbycia nieruchomości. Jeżeli natomiast chodzi o przesłankę złożenia wniosku w przypadku nabycia nieruchomości na podstawie umowy, musi ona ulec modyfikacji. Wniosek składany w trybie art. 53 ust. 1 ustawy składany był bowiem do naczelnika gminy, a wniosek w trybie art. 58 ust. 1 w związku z art. 53 ust. 1 ustawy musiał być złożony do jednostki gospodarki uspołecznionej. W konsekwencji - w przeciwieństwie do wniosku złożonego do naczelnika gminy wniosek złożony do jednostki gospodarki uspołecznionej nie inicjowałby postępowania administracyjnego. Sens takiego wniosku sprowadzałby się zatem tylko do zamanifestowania przez właściciela woli zbycia nieruchomości. Co więcej, wyrażenie takiej woli odbywałoby się poza przepisami ówczesnego kpa. Miedzy podmiotami stosunku cywilnoprawnego przepisy kpa nie mają zastosowania. Wyrażenie woli zbycia nieruchomości na rzecz jednostki gospodarki uspołecznionej podlegać zatem musiało przepisom ówczesnego k.c. (w tym art. 60 ówczesnego k.c.), a zatem nie musiało być pisemne.
Odnośnie wniosku N.N. Minister wskazał, że z jednej strony - w aktach sprawy z postępowania zwykłego brak jest jej wyraźnego wniosku wyrażającego wolę zbycia nieruchomości na rzecz R. w P.; z drugiej jednak strony - w swojej decyzji Naczelnik Dzielnicy [...] wskazał, że "(...) N. N. zgłosiła chęć zbycia swojego gruntu rolnego (...)"; ponadto za jej wniosek można uznać chociażby podpisaną przez nią umowę z 1 grudnia 1979 r.
Natomiast co do wniosku A. N. to w aktach sprawy z postępowania zwykłego brak jest jego wyraźnego wniosku, to jednakże A. N. nigdy nie kwestionował zbycia przedmiotowej nieruchomości przez jego małżonkę, pomimo tego, że wiedział o tym zbyciu. Zdaniem organu na wspomnianą wiedzę o zbyciu wskazuje pobranie przez niego pieniędzy za obsiewy pozostawione na gruncie (zaznania J. P. z 30 stycznia 2015 r. oraz podpisy na wniosku o zwrot kosztów za zasiewy z 24 marca 1980 r. i dowodzie wpłaty z 2 kwietnia 1980 r.), a także fakt, że był pracownikiem Spółdzielni, co dodatkowo może wskazywać na to, że zbycie nie odbyło się bez jego wiedzy.
W ocenie Ministra wolą obojga małżonków było przekazanie przedmiotowej nieruchomości R. w P., a przynajmniej brak jest jednoznacznych dowodów wskazujących, że zbycie nastąpiło wbrew woli któregokolwiek z nich. W takiej sytuacji nie ma zatem również podstaw do przyjęcia, że Naczelnik Dzielnicy [...] rażąco uchybił przesłance nr 3).
Odnosząc się do zarzutów wnioskodawców co do nie przeprowadzenia postępowania zatwierdzającego umowę zbycia i nie wydania decyzji, organ wskazał, że część akt, tj. decyzja zatwierdzająca i umowa były w posiadaniu Biura Geodezji i Katastru Urzędu Miasta W. (pismo Urzędu Miasta W. z 23 listopada 2005 r., załączone do notatki służbowej z 9 czerwca 2015 r. oraz pismo Urzędu Miasta W. z 4 października 2010 r.). Decyzja została doręczona przynajmniej R. w P. (pismo R. "P." z 23 kwietnia 1998 r., załączone do notatki służbowej z 8 czerwca 2015 r., zeznania J. P. oraz oświadczenie R. "P." w likwidacji z 4 marca 2015 r.). Ponadto nie ma jednoznacznych dowodów wskazujących, iż decyzji tej nie otrzymał Bank Gospodarki Żywnościowej, czy N. N. Wobec powyższego Minister nie podzielił zarzutu, że postępowanie w ogóle nie było przeprowadzone. W szczególności o zupełnym braku przeprowadzenia postępowania zwykłego nie może przesądzać okoliczność, że część akt (tj. decyzja i umowa) znajdowały się Biurze Geodezji i Katastru Urzędu Miasta W., a nie w archiwum Wydziału Rolnictwa Leśnictwa i Skupu Urzędu Dzielnicowego [...].
Odnośnie zarzutu braku upoważnienia M. P. do podpisywania decyzji w imieniu Naczelnika Dzielnicy [...] organ nadzoru wyjaśnił, że nie ma jednoznacznego dowodu, na to że nie było udzielone stosowne pełnomocnictwo (wprawdzie brak jest takiego dokumentu w archiwum Urzędu Dzielnicy [...], ale to nie oznacza jeszcze że takiego dokumentu na pewno nigdy nie było), tym bardziej, że z treści pieczęci (tj. "Z up. Naczelnika Dzielnicy") wynika istnienie upoważnienia. Minister podniósł, że nie ma jednoznacznego dowodu, że brak było stosownego upoważnienia dla kierowników wydziałów w regulaminie obowiązującym w dacie wydania decyzji. W statucie Urzędu Dzielnicy [...] z 1975 r., o nieznanej dacie końcowej obowiązywania, a także w regulaminie tego urzędu opatrzonym datą 1980 r., znajdowały się upoważnienia dla kierowników wydziałów do wydawania decyzji. Oznacza to, że nie można z całą pewnością stwierdzić, że w dniu 29 grudnia 1979 r. brak było pełnomocnictwa, czy regulaminowego upoważnienia dla kierowników wydziałów do wydawani decyzji, tym bardziej, że jak wyżej wskazano, pieczęć na decyzji wskazywała na istnienie upoważnienia, a ponadto możliwość takiego upoważnienia przewidywały przepisy statutu i regulaminu obowiązujących, co najmniej przed i po wydaniu badanej decyzji zatwierdzającej umowę.
Podsumowując Minister uznał, że kontrolowana w postępowaniu nadzorczym decyzja Naczelnika Dzielnicy [...] nie została wydana z rażącym naruszeniem obowiązujących wówczas przepisów prawa materialnego, jak również nie zaistniały inne przesłanki wskazane w art. 156 § 1 kpa. Powyższe, zdaniem organu nadzoru, oznacza, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji z 29 grudnia 1979 r.
Na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z [...] czerwca 2015 r. skargę złożyli I. P., W. R., T. N., A.N., W. B. i B. P.
Zaskarżonej decyzji zarzucili:
I. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 138 w zw. z art. 156 § 1 pkt 2) kpa, poprzez przeprowadzenie przez organ administracji postępowania nadzorczego polegającego na ponownym merytorycznym rozpoznaniu sprawy,
2. art. 138 § 1 i 2 kpa, poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu I instancji i przeprowadzenie postępowania administracyjnego w trybie nadzorczym bez zapoznania się z aktami postępowania zwykłego, którego wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji dotyczył,
3. art. 138 § 1 pkt 2) w zw. z art. 105 § 1 oraz 156 § 1 pkt 2) kpa, poprzez odmowę umorzenia postępowania administracyjnego w całości, w sytuacji nieistnienia decyzji administracyjnej w stosunku do której mogłoby być prowadzone postępowanie w trybie art. 156 kpa, ewentualnie poprzez odmowę stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej z 29 grudnia 1979 r.
4. art. 7, 8, 11, 77 § 1, 78 § 1 i 107 § 3 kpa, poprzez brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, oparcie rozstrzygnięcia na błędnie ustalonym stanie faktycznym sprawy, nieustosunkowanie się do zarzutów i wniosków dowodowych podnoszonych przez skarżących we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy oraz w pismach składanych w toku postępowania, w tym do wniosku o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka w piśmie z 5 maja 2015 r.,
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, mające wpływ na wynik sprawy tj.: art. 58 ust. 1 i 2 ustawy z 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin poprzez:
a) wadliwe uznanie, że naczelnik gminy uprawniony był do zatwierdzenia umowy przeniesienie prawa własności nieruchomości, wchodzącej w skład majątku małżonków objętych wspólnością ustawową, do której zawarcia doszło przez jednostkę gospodarki uspołecznionej wyłącznie z jednym z małżonków - współwłaścicielem nieruchomości, bez udziału i wyrażenia zgody przez drugiego małżonka - współwłaściciela nieruchomości,
b) wadliwe uznanie, że inna osoba niż naczelnik gminy uprawniona była do zatwierdzenia w drodze decyzji umowy przeniesienie prawa własności nieruchomości w trybie ww. przepisów.
Skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz decyzji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z [...] października 2014 r. oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi skarżący podnieśli, że decyzja Ministra wydana została w oparciu o kopie dokumentów, bez analizy akt postępowania zakończonego decyzją z 1979 r. (wobec ich braku), jak również bez zapoznania się z oryginałem ostatecznej decyzji, a wyłącznie w oparciu o kserokopie różnych wersji tej decyzji.
Skarżący zarzucili, że Minister bezpodstawnie podjął się merytorycznego ponownego zbadania sprawy, co powinno być przedmiotem postępowania w 1979 r., a nie w postępowaniu nadzorczym. Minister zwrócił się do organów ubezpieczeń społecznych celem ustalenia spełniania przez właścicieli nieruchomości przesłanek zawartych w przepisach ustawy z 1977 r. W tym celu przesłuchał również byłego prezesa R."P.".
Skarżący zarzucili, że Minister wydając zaskarżoną decyzję nie ustalił, czy w toku postępowania administracyjnego w 1979 r. organ administracji dokonał zbadania przesłanek umożliwiających wydanie decyzji zatwierdzającej umowę.
Minister nie zbadał, aby w 1979 r. przedmiotem postępowania było ustalenie czy nieruchomość wchodziła do majątku wspólnego małżonków, nie ustalił aby przedmiotem postępowania w 1979 r. było zbadanie czy małżonek N. N. uczestniczył przy zbyciu nieruchomości, jak również czy wyraził on na piśmie zgodę na zbycie nieruchomości.
Podniesiono, że Minister w postępowaniu nadzorczym powinien ustalić, czy w postępowaniu administracyjnym w 1979 r. decyzja została doręczona stronom, czy strony zrzekły się prawa jej zaskarżenia, czy decyzja uzyskała status ostateczności, jak również czy osoba podpisująca decyzję była do tego umocowana.
Minister kwestii powyższych nie zbadał, gdyż nie posiadał akt postępowania administracyjnego z 1979 r. Minister nie podjął również wystarczających działań w celu poszukiwania tych akt i ustalenia, czy takie postępowanie w ogóle się toczyło.
Zamiast tego Minister w sposób całkowicie dowolny, wybiórczy podjął własne ustalenia merytoryczne, które oparł na wybiórczym materiale dowodowych i ponownie rozpoznał sprawę zatwierdzenia umowy z 1979 r.
Skarżący podkreślili, że postępowanie administracyjne z wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji jest postępowaniem, które nie powinno prowadzić do ponownego rozpatrzenia sprawy co do jej istoty, ale do zbadania czy w sprawie występują enumeratywnie wyliczone przesłanki do stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej. Organ nadzoru rozpoznając konkretną sprawę nie jest uprawniony do dokonywania własnych ustaleń faktycznych i korzystania z dokumentów nieznanych organowi w postępowaniu zwykłym. W postępowaniu w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji przedmiot tego postępowania został ograniczony wyłącznie do rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy procesowej.
Skarżący zarzucając naruszenie art. 7, 8, 77 § 1, 78 § 1 i 107 § 3 kpa, podnieśli, że Minister obowiązany był do rozpoznania wszystkich żądań, wniosków i zarzutów zgłoszonych przez skarżących w toku postępowania administracyjnego oraz ustosunkować się do nich w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia.
Zdaniem skarżących uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie spełnia wymogów, wynikających z art. 107 § 3 kpa. Trudno jest odnieść się w sposób wyczerpujący do wywodów zaskarżonej decyzji w sytuacji, gdy większość okoliczności spornych w sprawie ustalona została przez organ administracyjny działający w trybie nadzoru bez posiadania przez organ dostępu do akt postępowania zwykłego oraz oryginału ostatecznej decyzji, której dotyczył wniosek o stwierdzenie nieważności.
Skarżący zarzucili, że Minister nie podjął wystarczających działań w celu uzyskania informacji o istnieniu bądź nieistnieniu akt postępowania zwykłego, którego dotyczył wniosek o stwierdzenie nieważności i przyczyn braku tych akt administracyjnych.
Zaskarżone rozstrzygnięcie Minister wydał w oparciu o kserokopie dokumentacji znajdującej się w aktach sprawy.
W toku prowadzonego postępowania administracyjnego Minister zwrócił się do szeregu organów z żądaniem przekazania akt sprawy administracyjnej, zakończonej decyzją z 1979 r. Podmioty te wskazały, że w ich zasobach (ale również wykazach, rejestrach) nie znajdują się i brak jest śladu istnienia wnioskowanych przez Ministra akt administracyjnych postępowania z 1979 r.
Skarżący zarzucili, że Minister nie poczynił w tym zakresie dalszych poszukiwań akt, ale rozpoznał sprawę merytorycznie. Stało się tak, mimo że wnioskodawcy już we wniosku o stwierdzenie nieważności, jak również w toku całego postępowania administracyjnego konsekwentnie kwestionowali, aby takie postępowanie zostało przeprowadzone. Wnioskodawcy w konsekwencji wnosili o umorzenie postępowania administracyjnego.
W niniejszej sprawie brak jest jakiejkolwiek informacji pochodzącej z urzędów, aby takie postępowanie administracyjne się toczyło i było zarejestrowane.
Skarżący nie zgodzili się z organem nadzoru, że o fakcie przeprowadzenia postępowania administracyjnego w 1979 r. świadczy okoliczność istnienia w dokumentacji Biura Geodezji i Katastru Urzędu Miasta W. kopii umowy i decyzji z 1979 r. Skarżący podnieśli, że dokumenty te znalazły się w biurze jedynie z uwagi na dokonywane na podstawie nich zmiany w ewidencji gruntów i zostały złożone w nim nie przez organ administracji, ale zapewne przez R. P., a więc podmiot bezpośrednio zainteresowany sprawą nieruchomości.
W Biurze Geodezji i Katastru znajduje się wprawdzie kopia decyzji z 1979 r., zawiera ona jednak pieczęć potwierdzającą jej ostateczność - ale pieczęć ta nie została wypełniona żadnymi danymi, żadną datą, co wskazuje na brak jej ostateczności.
W ocenie skarżących Minister bezpodstawnie uznał okoliczność doręczenia decyzji z 1979 r. w stosunku do wszystkich podmiotów zainteresowanych, opierając swoje stanowisko, bądź na tym, że nie ma jednoznacznych dowodów wskazujących, iż decyzji nie doręczono, bądź opierając swoje stanowisko na oświadczeniu strony zainteresowanej konkretnym rozstrzygnięciem sprawy.
Z przywołanych przez Ministra dowodów, nie wynika jednakże fakt doręczenia decyzji z 1979 r. R. P.
Pismo z 1998 r. nie zawiera żadnego dowodu potwierdzającego fakt doręczenia decyzji, z zeznań byłego prezesa wynika jedynie, że: "nie pamiętam czy decyzja była odebrana osobiście czy dostarczona pocztą", a treść pism z 2015 r. budzi wątpliwości z tej przyczyny, że wbrew twierdzeniom w nich zawartym, oryginał decyzji z 1979 r. nie został przez R. P. złożony do akt postępowania sądowego w sprawie o uzgodnienie treści księgi wieczystej, ani też w sprawie o zasiedzenie.
Zdaniem skarżących Minister nie zebrał materiału dowodowego, który pozwalałby ustalić:
a) czy toczyło się postępowanie administracyjne w przedmiocie zatwierdzenia umowy z 1979 r.,
b) czy decyzja z 1979 r. została doręczona stronom postępowania,
c) czy strony postępowania zrzekły się na piśmie możliwości zaskarżenia decyzji z 1979 r. (data ostateczności decyzji zawarta na kserokopii wskazuje, że stała się ona ostateczna w dacie jej wydania),
d) czy małżonek N. N. wyraził na piśmie zgodę na zbycie nieruchomości wchodzącej w skład majątku wspólnego małżonków
e) czy decyzja z 1979 r. uzyskała status ostateczności,
f) czy osoba podpisująca decyzję, tj. mgr inż. W. P. Kierownik Wydziału Rolnictwa, Leśnictwa i Skupu, była upoważniona i uprawniona do podpisywania decyzji w przedmiocie zatwierdzenia umowy
g) czy okoliczności wskazane powyżej były przedmiotem badania przez organ w postępowaniu administracyjnym w 1979 r.
W ocenie skarżących wątpliwości dotyczące postępowania administracyjnego z 1979 r. potęgują również zeznania złożone przez świadków zgłoszonych przez R. "P." w postępowaniach sądowych. W trakcie rozprawy w dniu [...] czerwca 2007 r. w sprawie o sygn. akt [...] z powództwa Spółdzielni o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym zeznający w charakterze świadka, były prezes Spółdzielni J. P., który podpisywał mowę z N. N., zeznał, że "dokumenty, którymi dysponuję otrzymałem od powodowej spółdzielni jakieś dwa miesiące temu żeby sobie przypomnieć jak było z tą umową, ale nie przypomniałem sobie, że ta umowa była zatwierdzona, chociaż miałem tę decyzję."
W trakcie rozprawy w dniu 9 października 2009 r. w postępowaniu z wniosku R. "P." o zasiedzenie przed Sądem Rejonowym dla [...] w sprawie o sygn. akt [...] świadek W. K. zeznał, że był pierwszym pracownikiem Spółdzielni, że znał małżonków N. oraz że sprawa rzekomego zakupu przedmiotowej nieruchomości była głośna gdyż przy kupnie nie było wszystko do końca doprowadzone.
Skarżący wskazali, że w toku postępowania administracyjnego konsekwentnie podnosili zarzut nieistnienia decyzji administracyjnej, podnosząc wątpliwości co do okoliczności przeprowadzenia postępowania administracyjnego w 1979 r.
Zarzucili brak doręczenia decyzji, wskazując, że decyzja niedoręczona stronie jest decyzją nieistniejącą i nie wywołuje żadnych skutków prawnych.
Skarżący stawiając zarzuty naruszenia art. 58 ust. 1 i 2 ustawy z 1977 r. podnieśli, że ustawa nie przewidywała dorozumianej zgody współwłaściciela na zbycie nieruchomości. Zbycie nieruchomości powinno następować z czynnym udziałem wszystkich współwłaścicieli nieruchomości. W niniejszej sprawie umowa zbycia nieruchomości została zawarta przez jednostkę gospodarki uspołecznionej wyłącznie z N. N. - współwłaścicielką nieruchomości. W czynnościach związanych z zawarciem tej umowy, jej zatwierdzeniem nie brał udziału natomiast drugi współwłaściciel nieruchomości A. N. Jak wynika bowiem z zeznań byłego prezesa R. P. złożonych przed organem administracji A. N. pojawił się w spółdzielni dopiero kilka miesięcy po zawarciu umowy z 1979 r., celem odbioru pieniędzy za obsiane pole, tj. w kwietniu 1980 r. W tej sytuacji nie zasługuje na zaakceptowanie prezentowane przez Ministra stanowisko, że na skutek czynności następczych A. N. wyraził zgodę na sprzedaż.
Zgoda na zbycie nieruchomości (oświadczenie woli o zbyciu nieruchomości) powinna być wyrażona w formie pisemnej, gdyż przepisy ustawy z 27 października 1977 r. przewidywały formę pisemną dla umowy zbycia nieruchomości na rzecz jednostki gospodarki uspołecznionej.
Naczelnik powinien zaś zbadać, czy zbycie nieruchomości następuje przez wszystkich właścicieli nieruchomości, bądź czy ich zgoda na zbycie została wyrażona w odpowiedniej formie. W niniejszej sprawie nie dość, że takiej zgody nie było, to jeszcze w toku postępowania administracyjnego w 1979 r. organ nie zbadał, czy zgoda taka została udzielona. Powoływanie się przez Ministra w pierwszej swojej decyzji na okoliczności faktyczne (stawianie namiotów foliowych na nieruchomości - mające miejsce kilka lat po zawarciu umowy z 1979 r.) oraz na okoliczność statusu A. N. jako pracownika R. P.(w kontekście wyrażenia woli zbycia nieruchomości w sposób dorozumiany) budzi wątpliwości z tej przyczyny, że A.N. w 1979 r. miał 81 lat, natomiast N. N. miała 77 lat. Z niezrozumiałych przyczyn, sprzecznych z doświadczeniem życiowym, Minister stwierdza, że A. N. w takim wieku był pracownikiem R. "P.", co ma , zdaniem Ministra, stanowić potwierdzenie, że widział wznoszone inwestycje i mógł się im sprzeciwić.
Skarżący zarzucili, że Minister wadliwe uznał, że naczelnik gminy uprawniony był do zatwierdzenia umowy przeniesienie prawa własności nieruchomości, wchodzącej w skład majątku małżonków objętych wspólnością ustawową, do której zawarcia doszło przez jednostkę gospodarki uspołecznionej wyłącznie z jednym z małżonków - współwłaścicielem nieruchomości, bez udziału i wyrażenia zgody przez drugiego małżonka - współwłaściciela nieruchomości.
Jednocześnie skarżący nie zgodzili się z twierdzeniem Ministra o dopuszczalności podpisania decyzji zatwierdzającej umowę sprzedaży nieruchomości przez osobę inną niż naczelnik gminy / dzielnicy.
Naczelnik gminy na podstawie ustawy pełnił funkcję gwaranta legalnego obrotu nieruchomościami rolnymi, niejako w zastępstwie notariusza. W orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz w doktrynie przyjęta została zasada, że ważność przeniesienia prawa własności na podstawie ustawy wymagała podjęcia ww. czynności osobiście przez naczelnika gminy lub osobę będącą jego zastępcą. Tym samym, wbrew twierdzeniom Ministra, kierownik wydziału Rolnictwa, Leśnictwa i Skupu mgr inż. M. P. nie był uprawniony do podpisania decyzji z 1979 r.
Odpowiadając na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Pismem z 21 grudnia 2015 r. uczestniczka postępowania R."P." wniosła o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Z zasady trwałości decyzji administracyjnych określonej w art. 16 § 1 kpa wynika, że przepisy, na podstawie których możliwe jest wzruszenie ostatecznej decyzji, nie mogą być w żadnym przypadku interpretowane rozszerzająco.
Istotą postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji jest bezsporne ustalenie wyłącznie kwestii, czy dana decyzja jest dotknięta jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 kpa. W postępowaniu o stwierdzenie nieważności organ ogranicza się tylko do zbadania przesłanek wymienionych w art. 156 § 1 kpa, a zatem koncentruje swoje zainteresowanie przede wszystkim na poszukiwaniu wad materialnoprawnych, gdyż w postępowaniu nadzorczym są rozpoznawane kwestie prawne, a organ nadzoru działa jako organ kasacyjny.
Skoro stwierdzenie nieważności ostatecznej decyzji administracyjnej jest wyjątkiem od ogólnej zasady stabilności decyzji wynikającej z art. 16 kpa, to może ono mieć miejsce jedynie w przypadku, gdy decyzja dotknięta jest w sposób niewątpliwy (oczywisty) przynajmniej jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 kpa.
W kwestii rażącego naruszenia prawa wypowiadano się już wielokrotnie w judykaturze i piśmiennictwie. Rażące naruszenie prawa to naruszenie oczywiste, wyraźne, bezsporne (B. Adamiak (w:) B. Adamiak, J. Jendrośka "Zagadnienie rażącego naruszenia prawa w postępowaniu administracyjnym", PiP 1986, nr 1, s. 69 i n.), gdy jest tak głęboko niezgodne ze stosowaniem prawa obowiązującego, że stanowi zaprzeczenie samej istoty unormowania zawartego w określonych przepisach prawnych (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 kwietnia 2008 r., sygn. akt II OSK 368/07, lex nr 468745). Rażące naruszenie prawa oznacza naruszenie wyraźnej, niebudzącej wątpliwości interpretacyjnych normy prawa materialnego lub procesowego (patrz: B. Adamiak, op. cit., s. 71). Chodzi tu o przekroczenie prawa w sposób jasny i niedwuznaczny (por. wyroki NSA: z 13 XII 1988 r., II SA 981/88, ONSA 1988/2/96, z 21 X 1992 r., sygn. akt V SA 86/92, ONSA 1993/1/23). O rażącym naruszeniu prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kpa - decydują takie przesłanki jak: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony oraz racje ekonomiczne lub gospodarcze, a także skutki, które wywołuje decyzja.
Analiza postępowania nadzorczego zakończonego zaskarżoną decyzją nie uzasadnia uznania, że decyzja Naczelnika Dzielnicy [...] z [...] grudnia 1979 r. jest dotknięta wadami o których mowa w art. 156 § 1 kpa, w tym wadą wskazaną w art. 156 § 1 pkt 2 kpa.
Na wstępie podnieść należy, że akta administracyjne są niekompletne. Już chociażby z tej przyczyny należy zachować ostrożność w ocenie zarzutów co do rażącej wadliwości kontrolowanej w postępowaniu nadzorczym decyzji. Wskazać trzeba, że brak kompletnych akt sam w sobie nie oznacza, że z powyższych przyczyn decyzja wydana w trybie zwykłym jest dotknięta wadami z art. 156 § 1 kpa. Organ nadzoru poszukiwał akt sprawy zwracając się do: Archiwum Państwowego W., komórek Urzędów Dzielnicowych [...] oraz W., do uczestnika – R. "P.", Banku Gospodarki Żywnościowej - co wynika z obszernych akt administracyjnych. Jednakże poszukiwania te nie doprowadziły do odnalezienia kompletnych dokumentów archiwalnych. Należy zwrócić uwagę, że od wydania decyzji minęło ponad 35 lat, co znacznie utrudniało poszukiwania. Wbrew twierdzeniom skargi, organowi nie można postawić zarzutu niepodejmowania wszelkich możliwych starań w celu pozyskania akt i dokumentów archiwalnych. Wobec tego zarzuty skargi w tej kwestii nie są zasadne .
Odnośnie orzekania przez organ nadzoru na podstawie kopii decyzji, to wskazać należy, że kopia (podobnie jak kopia umowy) została potwierdzona za zgodność. Dokumenty te zostały nadesłane przy Urzędu Miasta W. Biura Geodezji i Katastru z 8 lipca 2014 r. Podnieść należy, że treść decyzji i umowy z 1 grudnia 1979 r. nie była kwestionowana. Kserokopie decyzji i umowy były załączone do postępowań toczących się przed sądami powszechnymi oraz Sądem Najwyższym. Sądy nie kwestionowały dokumentów. Z kolei decyzja z [...] grudnia 1979 r. była podstawą wpisu uczestniczki do rejestru gruntów w dniu 12 kwietnia 1980 r. Wobec powyższego zarzuty skargi dotyczące braku wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i nie zapoznania się organu nadzoru z aktami postępowania zwykłego są chybione. Oczekiwania skarżących co do kompletnych akt, w sytuacji negatywnych rezultatów ich poszukiwań przez organy oraz z uwagi na znaczny upływ czasu nie mogły być spełnione. Nie oznacza to jednak samo z siebie rażącej wadliwości kontrolowanej w postępowaniu nadzorczym decyzji.
Nieuprawnione jest stanowisko skargi podważające fakt toczenia się postępowania administracyjnego i wydania decyzji z [...] grudnia 1979 r. Okoliczność, że nie udało się, pomimo starań organu, pozyskać kompletnych akt administracyjnych nie oznacza, że postępowanie w przedmiocie zatwierdzenia odpłatnego nabycia nieruchomości nie było prowadzone i że nie zostało zakończone wydaniem decyzji. Podnoszone przez skarżących zarzuty mogłyby być ewentualnie przedmiotem oceny organów ścigania, a nie organów administracji.
Kwestionowana w postępowaniu nadzorczym decyzja została wydana na podstawie art. 58 w zw. z art. 53 ustawy 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin.
Organ nadzoru przytoczył treść tych przepisów i dokonał ich właściwej interpretacji.
Bezspornym jest, że N. N. umową z [...] grudnia 1979 r. zbyła na rzecz R. w P. nieruchomość rolną składającą się z działek nr [...] i [...] położoną w P., dzielnicy [...]. Jak wynika z aktu własności z [...] września 1975 r., nr [...] była ona właścicielką trzech działek: nr [...], nr [...] i nr [...] o łącznej pow. [...] ha. (tom I akt adm.) Z protokołów przesłuchań świadków z 31 lipca 1975 r. (w tym N. N.) przeprowadzonych dla potrzeb postępowania uwłaszczeniowego zakończonego wydaniem wyżej wskazanego aktu własności ziemi, wynika, że działka ta była użytkowana jeszcze przed wojną przez ojca N. N., a po jego śmierci przez N. N. Wpisanie N. N. do aktu własności ziemi jako jedynej właścicielki nieruchomości mogło więc wynikać ze spadkobrania po jej rodzicach, co może wskazywać, że nieruchomość stanowiła jej majątek odrębny.
Zważyć należy, że akt własności ziemi z 1975 r. stał się podstawą wpisu do księgi wieczystej nr [...] prowadzonej przez Sąd Rejonowy dla [...]. W księdze tej zostali wpisani jedynie spadkobiercy po N.N. Kolejne wpisy były dokonywane na podstawie postanowień spadkowych po jej spadkobiercach.
Wskazać należy, że zarówno organ administracji publicznej, jak również sąd związane są aktem własności ziemi.
Wobec tego zarzut skargi, że organ administracji, w sytuacji, gdy strona legitymowała się ostatecznym aktem własności ziemi, wydając decyzję na podstawie art. 58 ustawy powinien badać, czy nieruchomość stanowi wspólność małżeńską jest chybiony. Sąd Najwyższy w wyroku z 29 czerwca 2004 r. w sprawie II CK 397/03 wskazał, że akt własności ziemi stwierdzający nabycie przez jednego z małżonków własności nieruchomości rolnej - na podstawie art. 1 ustawy z 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych - wraz z aktem małżeństwa stanowią podstawę wpisu w księdze wieczystej drugiego z nich, jeżeli w dniu 4 listopada 1971 r. pozostawali oni w ustawowej wspólności małżeńskiej. Równocześnie Sąd Najwyższy podkreślił, że nie jest wykluczona możliwość odstąpienia od tej reguły w wyjątkowych wypadkach, kiedy względy aksjologiczne nie pozwoliłyby pogodzić rygoryzmu ustalania dorobku z faktycznymi okolicznościami.
A.N. nie był nigdy wpisany do księgi wieczystej jako współwłaściciel spornych działek, zbytych przez N. N. Z akt sprawy nie wynika, żeby kiedykolwiek kwestionował akt własności ziemi wydany na małżonkę.
Przyjmując, że zbyte działki stanowiły majątek wspólny małżonków N., to podkreślić należy, że zarówno organ jak i nabywca nieruchomości - Spółdzielnia nie mieli uprawnień do kwestionowania ostatecznego aktu własności ziemi. Zwrócił na powyższe uwagę Sąd Najwyższy w postanowieniu z 4 lipca 2013 r. w sprawie I CSK 733/12 rozpoznając skargę kasacyjną R. "P." w likwidacji od postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie z 1 czerwca 2012 r w sprawie o zasiedzenie. W postanowieniu tym Sąd Najwyższy wskazał na mający zastosowanie w chwili dokonywania sprzedaży nieruchomości art. 20 prawa rzeczowego z 1946 r., który nie wymagał od nabywcy - podobnie jak przepisy obowiązującej ustawy o księgach wieczystych i hipotece z 1982 r. - śledzenia podstaw uzyskania prawa własności przez zbywcę i wywodzenia z tego dla siebie skutków dokonywanej czynności. Sąd wyjaśnił, że zbyt łatwo argumentuje się, że nabywająca grunt Spółdzielnia powinna była wiedzieć o pozostawaniu nieruchomości w majątku wspólnym, skoro wiedziała o pozostawaniu N. N. w związku małżeńskim. Sąd Najwyższy wskazał także na art. 38 k.r.o., mający zastosowanie w sprawie i przewidujący ochronę osoby trzeciej nabywającej prawo od jednego małżonka bez wymaganej zgody drugiego, do czego stosuje się przepisy o ochronie osób, które w dobrej wierze dokonały czynności prawnej z osobą nieuprawnioną do rozporządzenia prawem. Podkreślił, że zbyt powierzchownie dokonano analizy wpływu braku formalnej zgody A.N. na rozporządzenie nieruchomością, mimo że z ustaleń faktycznych wynika, iż nie ma tym bardziej żadnych dowodów na to, że zgody tej nie wyraził. Sąd Najwyższy wskazał na inicjatywę sprzedania przedmiotowej nieruchomości rolnej za świadczenia rentowe właśnie ze strony męża N. N., podnosząc , że trudno sobie wyobrazić, że kwestionowanie sprzedaży przez męża nie spowodowałoby jakichś działań z jego strony po zawarciu umowy, tym bardziej, że Spółdzielnia objęła tę nieruchomość w posiadanie w 1979 r. na wiele lat i dokonała na niej bardzo poważnych i widocznych inwestycji. Nie mogły też pozostać niezauważone przez męża znaczne, zwłaszcza jak na czas zawierania umowy, środki pieniężne będące ceną sprzedaży ([...] zł.), zapłacone przez Spółdzielnię (okoliczność bezsporna). Nie mogły też pozostać niezauważone skutki sprzedaży nieruchomości rolnej na warunkach określonych ustawą z 1977 r., w postaci świadczeń emerytalnych.
Sąd w niniejszym składzie stanowisko Sądu Najwyższego w całości podziela.
W powyższej kwestii zgodzić się należy także ze stanowiskiem organu nadzoru. Nie ma przy tym znaczenia, podnoszona w skardze okoliczność wieku A. N., czy był on członkiem spółdzielni czy tez nim nie był.
Natomiast nieodnalezienie wniosku N. N., w sytuacji zawarcia przez nią umowy z [...] grudnia 1979 r. o sprzedaży nieruchomości oraz w sytuacji, gdy z treści decyzji wynika, że sprzedaż nastąpiła na wniosek właścicielki, nie może przemawiać za tym, że decyzja z [...] grudnia 1979 r. została wydana w warunkach o jakich mowa w art. 156 § 1 kpa.
Odnośnie kwestii rozbieżności co do spełnienia lub nie spełniania warunków do uzyskania emerytury lub renty inwalidzkiej pomiędzy decyzją a umową, to wyjaśnić należy, że rzeczywiście istnieje rozbieżność, gdyż w treści umowy jest zapisane, że N. N. spełnia te warunki, a w decyzji, że nie spełnia. Jednakże owa rozbieżność nie stanowi o wydaniu decyzji z rażącym naruszeniem prawa. Otóż postępowanie dowodowe nie wykazało, aby N. N. w dacie zbywania nieruchomości i wydania decyzji spełniała wymogi do przyznania emerytury lub renty inwalidzkiej. Przesłanki przyznania tego świadczenia określały przepisy art. 2 i art. 10 ustawy. Jednym z warunków do przyznania świadczeń, poza wiekiem, było wytwarzanie w prowadzonym gospodarstwie rolnym i sprzedaż jednostkom gospodarki uspołecznionej produktów rolnych o wartości nie mniejszej niż 15.000 zł rocznie, przez okres co najmniej 25 lat mężczyzna i 20 lat kobieta, opłacanie składki na fundusz emerytalny rolników.
Z załączonych do akt administracyjnych pism KRUS i ZUS nie wynika, aby na datę wydania decyzji świadczenia były jej przyznane.
Odnośnie zarzutu nie istnienia decyzji i jej nie doręczenia wskazać należy, że jak wynika z rozdzielnika na decyzji i sformułowania: "otrzymują:" w pkt 2 umieszczono nazwisko i adres N. N. Na decyzji widnieje adnotacja, że "akt jest prawomocny". N. N. zmarła w 1984 r. Nie podnosiła braku doręczenia jej decyzji. Decyzja została wykonana bez sprzeciwu skarżącej i jej małżonka. W kwestii zarzutu spadkobierców N. N. odnośnie nie doręczenia decyzji Sąd Najwyższy w wyżej powołanym postanowieniu z [...] lipca 2013 r. wskazał, że: "reguły doświadczenia życiowego i normalnego funkcjonowania urzędu każą zasadnie przypuszczać, że korespondencja z rozdzielnika została wysłana; nic nie wiadomo o jakichś szczególnych okolicznościach, które by świadczyły, że korespondencja z tego akurat dnia wysłana nie została, a wśród innych niewysłanych przesyłek znajdowała się też decyzja przeznaczona dla N. N. Wskazana adnotacja jest przekonującym dowodem właśnie na okoliczność spełnienia formalnego obowiązku urzędu co do przekazania odpisu decyzji zatwierdzającej umowę zbycia nieruchomości rolnej na podstawie ustawy z 1997 r.". Sąd w niniejszym składzie pogląd ten w pełni podziela. Ponadto R. w P. dysponowała oryginałem decyzji co najmniej w 1998 r. (pismo z 23 kwietnia 1998 r. i notatka służbowa kierownika sekretariatu Sądu Rejonowego dla [...] z [...] czerwca 2011 r.). Jak już wyżej wspomniano decyzja z [...] grudnia 1979 r. była podstawą wpisu Spółdzielni do rejestru gruntów w dniu [...] kwietnia 1980 r. Nie sposób więc przyjąć że decyzja nie została skierowana "na zewnątrz" i że mamy do czynienia z decyzją nieistniejącą. Wobec tego brak było podstaw do umorzenia postępowania nadzorczego na podstawie art. 105 § 1 kpa. Minister nie naruszył więc przepisu art. 138 § 1 pkt 2 kpa w zw. z art. 105 § 1 kpa i art. 156 §1 pkt 2 kpa, wobec ich niezastosowania.
Chybiony jest zarzut skargi dotyczący braku upoważnienia do podpisania decyzji przez kierownika Wydziału Rolnictwa Leśnictwa i Skupu w imieniu naczelnika. Jak wynika z pieczęci na decyzji kierownik działał z upoważnienia Naczelnika Dzielnicy. Fakt, że po 35 latach nie udało się takiego upoważnienia odnaleźć nie oznacza, że go nie było. Natomiast zgodnie z § 12 ust.1 rozporządzenia Rady Ministrów z 29 maja 1979 r. w sprawie zasad organizacji urzędów terenowych organów administracji państwowej ( Dz. U Nr 14 poz. 92) terenowe organy administracji państwowej ustalają regulaminy organizacyjne podległych sobie urzędów. Z kolei zgodnie z § 12 ust 2 pkt 4 regulamin organizacyjny powinien określać: rodzaj spraw, które z upoważnienia terenowego organu administracji państwowej będą załatwiane przez dyrektorów (kierowników) wydziałów (referatów) i ich zastępców oraz sekretarzy urzędów. Natomiast zgodnie z § 12 ust. 3 terenowy organ administracji państwowej, na wniosek dyrektora (kierownika) wydziału (referatu) lub sekretarza urzędu, może poza regulaminem organizacyjnym upoważnić innych pracowników podległego mu urzędu do załatwiania określonych spraw w jego imieniu, w tym również do wydawania decyzji administracyjnych. Wcześniejszym aktem regulującym powyższe kwestie było rozporządzenie tego samego organu z [...] maja 1975 r. w sprawie zasad organizacji urzędów terenowych organów administracji państwowej ( Dz.U Nr 17poz. 93), które w § 13 ust.1 stanowiło, że terenowe organy administracji państwowej ustalają statuty organizacyjne podległych im urzędów. Natomiast § 13 ust. 2 pkt 3) rozporządzenia stanowił, że statut organizacyjny powinien w szczególności zawierać: zakres spraw, które poza zastrzeżonymi przez terenowy organ administracji państwowej do własnej aprobaty będą załatwiane z upoważnienia tego organu przez dyrektorów (kierowników) wydziałów. Na tej podstawie prawnej został wydany statut Urzędu Dzielnicy [...] – załącznik do zarządzenia nr 42 Naczelnika Dzielnicy [...] z [...] grudnia 1975 r. Zgodnie z § 23 ust.1 statutu kierownicy i zastępcy kierowników wydziałów są upoważnieni do załatwiania w imieniu naczelnika dzielnicy spraw należących do działania wydziału w tym również do wydania decyzji administracyjnych. ( tom IV akt adm.) Taką samą regulację zawierał też regulamin Urzędu [...] z 1980 r. w § 23 ust.1 i ust. 2 regulaminu (tom V akt adm).
Ze wszystkich wyżej omówionych przyczyn wskazać należy, że Minister nie naruszył art. 58 ustawy jako wzorca kontroli decyzji w postępowaniu nadzorczym.
Odnośnie zarzutu skargi, że Minister ponownie rozpoznał sprawę, wobec czego w ocenie skarżących, doszło do naruszenia przepisu art. 138 kpa w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 kpa, wskazać należy, że zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie. Organ nadzoru kontrolował legalność decyzji, a nie prowadził postępowania w sprawie. W sytuacji szczupłego materiału archiwalnego konieczne było pozyskanie dokumentów na podstawie których możliwa była ta ocena.
Odnośnie wniosku skarżących z 5 maja 2015 r. o przesłuchanie świadka J. P. wskazać należy, że okoliczności wskazane w piśmie tj. nieposiadania przez właścicielkę nieruchomości rachunku, kwestia zapłaty, charakter posiadania nieruchomości, są okolicznościami nie mającymi związku z oceną legalności decyzji kontrolowanej w postępowaniu nadzorczym. Należy także zauważyć, że skarżący z jednej strony domagają się przeprowadzenia dowodów na okoliczności nie mające związku ze sprawą a z drugiej strony zarzucają organowi, przeprowadzenie innych dowodów, w tym dowodu z przesłuchania świadka P.
Nie zasługują na uwzględnienie zarzuty skargi odnośnie naruszenia przez organ nadzoru przepisów postępowania. Organ w zakresie możliwym do uzyskania zgromadził materiał dowodowy pozwalający na ocenę legalności kontrolowanej decyzji, prawidłowo przeprowadził postępowanie, wydał właściwe rozstrzygnięcie i prawidłowo je uzasadnił.
Mając na uwadze wszystkie wyżej wskazane okoliczności Sąd z mocy art. 151 ppsa oddalił skargę w całości.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło