VI SA/Wa 2134/15
WyrokWSA w Warszawie2016-02-17
Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Pamela Kuraś-Dębecka, Grzegorz Nowecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, polegające na fałszowaniu zapisów tachografu za pomocą magnesu, mimo dołożenia przez niego należytej staranności w organizacji pracy i przeszkoleniu kierowcy?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, nawet jeśli dołożył należytej staranności w organizacji pracy i przeszkoleniu kierowcy. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny (zasada ryzyka), a zwolnienie od niej jest możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach, gdy okoliczności naruszenia były niezależne od przedsiębiorcy i niemożliwe do przewidzenia. Fałszowanie zapisów tachografu przez kierowcę, nawet umyślne, obciąża przedsiębiorcę, który ma obowiązek zapewnić prawidłowe funkcjonowanie i użytkowanie urządzeń kontrolnych.Stan faktyczny
Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję nakładającą na spółkę karę pieniężną w wysokości 5.000 zł za nierejestrowanie przez kierowcę za pomocą tachografu wskazań dotyczących prędkości, aktywności i przebytej drogi. Ustalono, że kierowca używał magnesu do fałszowania zapisów, rejestrując odpoczynek zamiast jazdy. Spółka twierdziła, że nie miała wpływu na działanie kierowcy i dołożyła należytej staranności poprzez szkolenia i zobowiązania kierowcy. Sąd administracyjny oddalił skargę spółki.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 lutego 2016 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę w całości
Zaskarżoną decyzją z [...] lipca 2015 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD) utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej WITD) z [...] maja 2015 r., którą nałożono na F. Sp. z o.o. z siedzibą w S. (dalej skarżąca) karę pieniężną w wysokości 5.000 złotych.
Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
Jako podstawę materialnoprawną skarżonej decyzji wskazano art. 4 pkt 22 lit. a, art. 87 ust. 1 pkt 1, art. 92a ust. 1, 2 i 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (j.t. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.), dalej u.t.d., a także lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym i art. 13, art. 15 ust. 2 i 8 rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.Urz.WE L 370 z 31 grudnia 1985 r. ze zm.), dalej rozporządzenie 3821/85 oraz art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego z dnia 4 lutego 2014 r. (Dz.Urz.UE.L nr 60, str. 1), dalej rozporządzenie 165/2014.
Powyższe decyzje zostały wydane w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Dnia [...] lutego 2015 r. na drodze krajowej nr [...] w miejscowości S. poddano kontroli zespołu pojazdów, składający się z ciągnika siodłowego o nr rej. [...] oraz naczepy o nr rej. [...]. Zatrzymanym pojazdem kierował D. P., który realizował przewóz drogowy w ramach międzynarodowego transportu drogowego rzeczy – artykułów chemicznych, na trasie z Niemiec do Rosji. Do kontroli kierowca okazał m.in. dowody rejestracyjne ciągnika i naczepy; licencję wydaną dla skarżącej na wykonywanie międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowy rzeczy na wszelkich trasach, dla przewozów lub części przewozów realizowanych zarobkowo na terytorium Wspólnoty ważną do grudnia 2016 r.; dokument przewozowy, z którego wynika, że ww. pojazdem przewożono na wskazanej trasie ww. towar.
W czasie kontroli ustalono, że analiza danych cyfrowych z karty ww. kierowcy oraz z urządzenia rejestrującego zamontowanego w ww. pojeździe (tachograf cyfrowy) wykazała, że kierowca dnia [...] lutego 2015 r., między godziną [...], a [...] prowadził pojazd posługując się niedozwolonym, dodatkowym urządzeniem w postaci magnesu, który był przyłożony do impulsatora skrzyni biegów. W konsekwencji na urządzeniu rejestrującym (tachograf cyfrowy) oraz na karcie kierowcy była rejestrowana aktywność kierowcy w postaci odpoczynku zamiast aktywności kierowcy w postaci jazdy. Kierowca przyznał – przesłuchany w czasie kontroli w charakterze świadka, że powyższy magnes przyłożył w celu fałszowania zapisów swojej aktywności.
Przebieg i wynik kontroli zamieszczono w protokole, który kierowca podpisał bez uwag.
W tym stanie rzeczy WITD z urzędu wszczął wobec skarżącej jako przewoźnika postępowanie, o czym ją zawiadomił i pouczył o przysługujących uprawnieniach.
W odpowiedzi skarżąca wyjaśniła, że nie ani miała świadomości, ani wpływu na stwierdzone uchybienie, którego dopuścił się kierowca, wobec czego w oparciu o art. 92c ust. 1 u.t.d. wniosła o umorzenie niniejszego postępowania. Nadto wskazała, że kierowca został przez nią przeszkolony na okoliczność przestrzegania czasu pracy kierowcy – jazdy i odpoczynków, czym dołożyła należytej staranności. Do akt załączyła podpisane przez skontrolowanego kierowcę zobowiązanie do przestrzegania przez niego przepisów dotyczących jego czasu pracy oraz oświadczenie, że został przeszkolony na tą okoliczność - z tych przepisów oraz o kategorycznym zakazie używania – stosowania, przyrządów i urządzeń wpływających na rejestrowanie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
WITD nałożył na skarżąca karę pieniężną w kwocie 5.000 złotych czyniąc to w oparciu o art. 92a ust. 1, 3, 6 i 7 utd i lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.
Skarżąca odwołała się od powyższej decyzji i, wnosząc o jej uchylenie i umorzenie postępowania zarzuciła naruszenie:
1. art. 92a ust. 1, 6 i 7 u.t.d. poprzez uznanie, że nie rejestrowała za pomocą urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi z pominięciem regulacji zawartych w art. 92b oraz art. 92c u.t.d.;
2. art. 6, art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 i art. 78 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie okoliczności faktycznych stanowiących podstawę ww. rozstrzygnięcia.
W uzasadnieniu raz jeszcze podkreśliła, że nie miała świadomości ani wpływu na uchybienie, którego dopuścił się kierowca, wobec czego nie może za nie ponosić odpowiedzialności administracyjnej.
Główny Inspektor Transportu Drogowego w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przywołał treść przepisów art.. 92a ust. 1 i 2 u.t.d. oraz 92a ust. 6 u.t.d. oraz wskazał, że za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy w wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi stosownie do lp. 2.6.1. załącznika nr 3 do u.t.d. nakłada się karę 5.000 złotych.
Organ przypomniał, że w niniejszej sprawie, w czasie kontroli ustalono – co przyznał sam kierowca, że nie rejestrował on swojej aktywności. Używał bowiem niedozwolonego urządzenia – magnesu, celem kontynuowania jazdy, a w tym czasie - dzięki temu magnesowi, urządzenie rejestrujące zamontowane w skontrolowanym pojeździe rejestrowało odpoczynek (pauzę). W ocenie organu powyższe naruszenie bezsprzecznie miało miejsce i wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.
W związku z brzmieniem ww. przepisów oraz stwierdzonym naruszeniem organ odwoławczy uznał, że WITD zasadnie nałożył na skarżącą, jako stronę tego postępowania – przewoźnika, karę 5.000 złotych.
GITD wskazał, że sankcje zawarte w art. 92 ust. 1 u.t.d. odnoszą się do podmiotów wykonujących transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne i takimi podmiotami nie są kierowcy, lecz przedsiębiorcy. Wynika to z definicji zawartych w art. 4 pkt 1-4 u.t.d. Nadto odpowiedzialność przedsiębiorcy – przewoźnika za naruszenia dokonane przez kierowcę wynika z art. 10 ust. 3 rozporządzenia (WE) 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. Zdaniem organu odwoławczego art. 92b u.t.d. nie ma zastosowania w tej sprawie, bowiem doszło w niej do naruszenia z grupy 6 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.
GITD nie znalazł podstaw do umorzenia tego postępowania, gdyż w jego ocenie skarżąca nie dostarczyła takich dowodów, nie wskazała takich okoliczności, które wyłączałyby jej odpowiedzialność z ww. tytułu. Nie wykazała, że nie miała wpływu na powstałe naruszenie. Organ wyjaśnił, że nie wystarczy tylko zakwestionować swojej odpowiedzialności. Do obowiązków skarżącej należy kontrolowanie kierowców. Jednocześnie podniósł, że wina czy stopień ewentualnego zawinienia nie są przesłankami odpowiedzialności administracyjnej, dla ustalenia której wystarczy wyłącznie stwierdzenie, że doszło do naruszenia przepisu prawa obligującego organ do wydania decyzji administracyjnej. Odpowiedzialność administracyjna skonstruowana jest bowiem na zasadzie ryzyka, a nie winy, czy jej braku.
Skarżąca niezgadzając się z decyzją GITD w terminie zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i wnosząc o jej uchylenie zarzuciła naruszenie:
1. art. 92a ust. 1-6 i art. 92c u.t.d. w zw. z art. 15 ust. 2 rozporządzenia 3821/85 poprzez niewykazanie naruszenia przez nią obowiązków lub warunków przewozu drogowego;
2. art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez jego niezastosowanie w tej sprawie;
3. art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez oparcie rozstrzygnięcia na materiale niekompletnym, ocenionym z przekroczeniem zasady swobodnej oceny dowodów i brak rozpatrzenia tego materiału w sposób wnikliwy, prawidłowy i wyczerpujący.
W uzasadnieniu skargi podtrzymała argumenty dotyczące prawidłowej organizacji pracy w przedsiębiorstwie. Przedłożyła do akt podpisane prze skontrolowanego kierowcę zobowiązanie do przestrzegania przez niego przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy oraz oświadczenie, że został on przeszkolony na tą okoliczność - z tych przepisów oraz pouczony o kategorycznym zakazie używania – stosowania, przyrządów i urządzeń wpływających na rejestrowanie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. To w jej ocenie powoduje, że niniejsze postępowanie winno zostać umorzone.
GITD w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi jako niezasadnej podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.
W niniejszej sprawie doszło do nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
Skarżąca Spółka uważa, że nie ponosi odpowiedzialności za stwierdzone wykroczenie popełnione przez zatrudnionego przez nią kierowcę, ponieważ dołożyła wszelkich starań, aby kierowcy przestrzegali przepisów prawa oraz zapewniła właściwą organizację pracy, umożliwiającą przestrzeganie przepisów przez kierowców przepisów prawa.
Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że analiza danych cyfrowych z karty kierowcy oraz z urządzenia rejestrującego zamontowanego w ww. pojeździe (tachograf cyfrowy) wykazała, iż kierowca dnia [...] lutego 2015 r., między godziną [...], a [...] prowadził pojazd posługując się niedozwolonym, dodatkowym urządzeniem w postaci magnesu, który był przyłożony do impulsatora skrzyni biegów. W konsekwencji na urządzeniu rejestrującym (tachograf cyfrowy) oraz na karcie kierowcy była rejestrowana aktywność kierowcy w postaci odpoczynku zamiast aktywności kierowcy w postaci jazdy. Kierowca przyznał – przesłuchany w czasie kontroli w charakterze świadka, że powyższy magnes przyłożył w celu fałszowania zapisów swojej aktywności. Kierowca m.in. zeznał też, że przedmiotowy magnes był w aucie, oraz że "czasem każą go użyć" Wobec tego istotę sporu w rozpoznawanej sprawie stanowią przesłanki odpowiedzialności skarżącej jako podmiotu wykonującego przewozy za naruszenia czasu pracy kierowców.
Na wstępie należy zatem odwołać się do zasad odpowiedzialności administracyjnej jaką ponosi przedsiębiorca na podstawie ustawy o transporcie drogowym. W tej kwestii istnieje ugruntowane już orzecznictwo NSA i WSA. Ponadto, na ten temat wypowiedział się również Trybunał Konstytucyjny, który w wyroku z dnia 31 marca 2008 r., sygn. akt SK 75/06 wskazał, iż administracyjne kary pieniężne mają na celu mobilizowanie podmiotów do terminowego i prawidłowego wykonywania obowiązków na rzecz państwa. Mają one znaczenie prewencyjne, a ich istotą jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Kara ta nie jest, więc konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem. Trybunał wskazał również, iż sankcje zawarte w art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym odnoszą się do podmiotów wykonujących transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne, a zatem do przedsiębiorców, a nie kierowców przedsiębiorców. Powoduje to, iż przedsiębiorca powinien w taki sposób zorganizować pracę, aby jego działalność odbywała się w sposób bezpieczny, jak również wprowadzić takie rozwiązania organizacyjne, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Trybunał Konstytucyjny podkreślił również, iż celem powyższego artykułu nie jest funkcja represyjna, lecz chodzi o zagwarantowanie należytego prowadzenia działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę.
Należy też wyjaśnić, że o skuteczności zarzutów naruszenia przepisów postępowania nie decyduje każde naruszenie przez organ administracji przepisów procesowych, ale jedynie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy administracyjnej (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.). Skuteczne wniesienie takich zarzutów wymaga zatem uprawdopodobnienia istnienia związku przyczynowego między podnoszonym w skardze naruszeniem, a treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia. Kwestie podniesione przez stronę skarżącą w ramach zarzutów naruszenia prawa procesowego w istocie sprowadzają się do odpowiedzi na pytanie, czy właściwy organ Inspekcji Transportu Drogowego, prowadząc postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej w wysokości 5.000 zł na skarżąca spółkę za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, wziął pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy.
Odnosząc się zatem do zarzutów skargi dotyczących naruszenia art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, zebranie niekompletnego materiału dowodowego i ocenienie go z przekroczeniem zasady swobodnej oceny dowodów, należy wskazać, że Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości zarówno w ocenie dowodów dokonanej przez organy, jak też w ustalonym na tej podstawie stanie faktycznym. Zasadnie organy Inspekcji Transportu Drogowego w omawianym zakresie oparły się na protokole kontroli z dnia [...] lutego 2015 r. bowiem protokół kontroli, będący podstawowym dowodem w sprawie, jest sporządzony przez organ kontrolny, ale przy współudziale kontrolowanego, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego własnej wersji zdarzeń. Protokół kontroli jest w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. dokumentem urzędowym. Dokument ten, sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Zgodnie z art. 74 ust. 1 u.t.d. protokół kontroli sporządza się tak, aby z niego wynikało, kto, kiedy, gdzie i jakich czynności dokonał, kto i w jakim charakterze był przy tym obecny, co i w jaki sposób w wyniku tych czynności ustalono i jakie uwagi zgłosiły obecne osoby. Art. 74 ust. 2 u.t.d. przewiduje również możliwość odmowy podpisania protokołu przez kontrolowanego, z czego zatrzymany kierowca nie skorzystał.
W tej sytuacji Sąd nie uwzględnił zarzutów skargi bowiem do stwierdzenia popełnienia przez skarżącą deliktu administracyjnego w niniejszej sprawie wystarczająca podstawą były zapisy protokołu kontroli z [...] lutego 2015 r., zeznania kierowcy w charakterze świadka oraz raport danych z tachografu cyfrowego (vide: akta administracyjne).
Mając na względzie powyższe, Sąd uznał, że postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej i organy administracji podjęły
wszelkie niezbędne czynności do dokładnego wyjaśnienia sprawy, w sposób wyczerpujący zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy (art. 77 k.p.a.), a jako dowód dopuściły wszystko co mogło przyczynić się do wyjaśnienia sprawy.
Przechodząc do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, a to art. 92a ust. 1-6 i art. 92c u.t.d. w zw. z art. 15 ust. 2 rozporządzenia 3821/85 poprzez niewykazanie naruszenia przez nią obowiązków lub warunków przewozu drogowego oraz art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez jego niezastosowanie w tej sprawie Sąd uznał, że zarzuty te nie zasługują na uwzględnienie.
Zaistniały w niniejszej sprawie spór koncentrował się wokół kwestii odpowiedzialności skarżącej Spółki jako przedsiębiorcy za działania kierowcy, którym się posługiwała przy wykonywaniu przewozu.
Po pierwsze , przedsiębiorca może zwolnić od odpowiedzialności jedynie w wyniku wykazania przesłanek z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. tj. w sytuacji gdy "okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie powstało wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć". Pogląd taki, podzielany przez skład orzekający w niniejszej sprawie, wyrażony został przez NSA w wyroku z dnia 25 września 2014 r. w sprawie o sygn. akt II GSK 1027/13 (vide: baza orzeczeń nsa.gov.pl), a także m.in. w wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 15 lipca 2014 r. w sprawie o sygn. akt III SA/Wr 222/14 (baza orzeczeń nsa.gov.pl).
Przyjąć należy, że to na przedsiębiorcy ciąży obowiązek ustalenia, czy kierowcy, którymi się on posługuje przy wykonywaniu przewozu (niezależnie od formy prawnej takiej relacji – umowa o pracę czy tzw. samozatrudnienie) dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub świadomych działań tych osób, skutkiem których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wpływ przedsiębiorcy na pracę realizujących przewóz w jego imieniu i na jego rzecz kierowców, polega bowiem nie tylko na prowadzonych szkoleniach czy odbieraniu od nich oświadczeń o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Przesłanki egzoneracyjne z art. 92c ust.1 pkt 1 u.t.d. odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć ( wyrok NSA z dnia 12 marca 2015 r. sygn. akt II GSK 262/14). Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy to działający w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy kierowca, w ramach powierzonych mu zadań dopuszcza się czynu, za które ustawa przewiduje nałożenie kary.
Przypomnieć trzeba, że stosownie do przepisu art. 10 rozdz. III załącznika do umowy AETR to pracodawca i kierowca odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie
i właściwe użytkowanie urządzeń kontrolnych (rejestrujących). Oznacza to, że obowiązek nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem przez kierowcę zasad używania urządzeń rejestrujących nie jest ograniczony do tych przypadków, kiedy możliwe jest sprawowanie bezpośredniej kontroli nad kierowcą. Takie rozumienie wspomnianego obowiązku w istocie powodowałoby, że podmiot wykonujący przewozy mógłby powołać się na okoliczność "braku wpływu", czy "okoliczności których nie mógł przewidzieć" w każdej sytuacji naruszenia przepisów przez kierowcę. To zaś czyniłoby całą regulację dotyczącą odpowiedzialności przedsiębiorcy martwą. Mając na uwadze obiektywną odpowiedzialność przewoźnika za naruszenie sankcjonowanych karą pieniężną przepisów ustawy o transporcie drogowym, jak również jego odpowiedzialność za naruszenia przepisów, których dopuszcza się kierowca (art. 11 Umowy AETR ), wbrew wywodom skarżącej, należy uznać, że przedsiębiorca ma wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń, nawet jeśli są one przez nich umyślnie zawinione. Wpływ ten polega, między innymi na prowadzeniu odpowiednich szkoleń, dokonywaniu kontroli lub doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Skoro możliwość wpływania przedsiębiorcy – wskazanymi środkami i metodami - na postępowanie kierowcy istnieje, to okoliczności akcentowane przez skarżącą jako mające uwalniać ją od odpowiedzialności nie mogą być oceniane w kategoriach braku wpływu w rozumieniu tego pojęcia wynikającym z art. 92c ust.1 pkt 1 u.t.d. Skarżąca nie wykazała również wystąpienia okoliczności ujętych tych przepisem – nadzwyczajnych, niespodziewanych, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonego naruszeń, a których doświadczony i profesjonalny podmiot organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. W analizowanym przepisie chodzi bowiem w istocie o okoliczności o charakterze wyjątkowym i nadzwyczajnym, a więc o sytuacje powstałe w warunkach niezależnych od przedsiębiorcy, np. klęski żywiołowe, katastrofy czy wprowadzenie na danym obszarze stanów nadzwyczajnych. Skoro więc wystąpienia tego rodzaju zdarzeń nie wykazano w niniejszej sprawie, stąd też na skarżącej spoczywają konsekwencje materialne zaistniałych z winy kierowcy uchybień.
Oczywistym jest, w ocenie Sądu, że praktyka fałszowania czasu aktywności i odpoczynku powoduje większą elastyczność kierowcy i tym samym zwiększa konkurencyjność przedsiębiorstwa transportowego. Kierując się zasadami logiki, trudno przyjąć, że kierowca bezinteresownie, z własnej woli i bez wiedzy podmiotu wykonującego przewóz – skarżącej, przekracza normy czasu aktywności oraz jazdy (nie korzysta z karty kierowcy w trakcie jazdy) i ukrywa własną pracę, za którą należy mu się wynagrodzenie i po której przysługuje mu odpowiedni odpoczynek (wyrok WSA w Warszawie z dnia 21 lipca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 943/15). W konsekwencji chodzi też o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruch drogowego.
Reasumując, zdaniem Sądu organy Inspekcji Transportu Drogowego dokonały pełnej i wnikliwej oceny przesłanek o których mowa w art. 92c u.t.d. Ponadto dokonano prawidłowej oceny materiału dowodowego, klasyfikacji naruszenia, a kara pieniężna za stwierdzone naruszenie została wymierzona zasadnie i zgodnie z przepisami prawa. Podjęto w ramach postępowania wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i na podstawie całego zebranego materiału dowodowego wydano prawidłowe rozstrzygnięcie.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło