VI SA/Wa 2769/15

WyrokWSA w Warszawie2016-05-20

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Aneta Lemiesz, Sławomir Kozik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII może zostać nałożona, jeśli przedsiębiorca wykaże, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia i dochował należytej staranności?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy Inspekcji Transportu Drogowego prawidłowo zakwalifikowały naruszenie jako przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII. Przedsiębiorca nie wykazał okoliczności zwalniających go od odpowiedzialności, takich jak dochowanie należytej staranności czy brak wpływu na powstanie naruszenia, co jest warunkiem koniecznym do umorzenia postępowania lub niewszczynania go. Odpowiedzialność przedsiębiorcy jest obiektywna, a ciężar udowodnienia okoliczności zwalniających spoczywa na nim.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł na przedsiębiorcę K.S. za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia kategorii VII. Pojazd, przewożący płyty betonowe, przekroczył dopuszczalny nacisk osi napędowej (14,65 t) i dopuszczalną wysokość (4,08 m). Przedsiębiorca twierdził, że naruszenie wynikło z nagłego hamowania spowodowanego wyjazdem innego pojazdu, co spowodowało przemieszczenie ładunku i uszkodzenie naczepy, a tym samym nie miał wpływu na powstanie naruszenia i dochował należytej staranności. Organy administracji obu instancji oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały te argumenty za nieuzasadnione.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Sławomir Kozik Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 maja 2016 r. sprawy ze skargi K. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia oddala skargę w całości Zaskarżoną decyzją z dnia [...] sierpnia 2015 r., nr [...] , Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na odstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm. - dalej: "k.p.a."), art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1 i ust. 2, art. 140aa ust. 1, ust. 3 i ust. 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) i ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm. - dalej także: "P.r.d."), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 o drogach publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2015 r., poz. 460 ze zm. - zwanej dalej "u.d.p."), a także § 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (tekst jednolity Dz. U. z 2015 r., poz. 305), utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2015 r., nr [...] o nałożeniu na K.S. - przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] z siedzibą w [...] (dalej także: "skarżący" lub "strona skarżąca") kary pieniężnej w wysokości 15.000 (piętnaście tysięcy) złotych za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniu [...] kwietnia 2015 r. w miejscowości R. , na drodze krajowej nr 79 zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika samochodowego marki MAN o nr rej. [...] oraz trzyosiowej naczepy ciężarowej marki Schwarzmuller o nr rej. [...] . Pojazdem członowym kierował [...] , który wykonywał przejazd z ładunkiem płyt betonowych w imieniu skarżącego przedsiębiorcy K.S. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] z dnia [...] kwietnia 2015 r. Podczas wspomnianej kontroli stwierdzono, że przedmiotowy pojazd, poruszając się drogą krajową nr 79, przekroczył dopuszczalny nacisk pojedynczej osi napędowej na drodze, na której dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 10 t oraz przekroczył dopuszczalną wysokość. W wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego, stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm: - naruszenie polegające na przekroczeniu dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego - wynik ważenia wyniósł 14,65 t (po odjęciu błędu w wysokości 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - co stanowiło przekroczenie dopuszczalnych wartości o 4,65 t (46,5% dopuszczalnej wartości), - naruszenie polegające na przekroczeniu dopuszczalnej wysokości pojazdu członowego - wynik mierzenia wyniósł 4,08 m (po odjęciu tolerancji w wysokości 1% pomiaru) - co oznaczało przekroczenie dopuszczalnej wysokości o 0,07 m (2% dopuszczalnej wartości), - podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Pismem z dnia [...] kwietnia 2015 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego zawiadomił stronę skarżącą o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego oraz pouczył o przysługujących skarżącemu uprawnieniach wynikających z przepisu art. 10 § 1 k.p.a. Jednocześnie, strona skarżąca została poinformowana o treści przepisu art. 140aa ust. 4 P.r.d. oraz wezwana do przesłania wszelkiej dokumentacji i dowodów wskazujących na zaistnienie okoliczności, które świadczyć mogą o tym, iż skarżący przedsiębiorca, wykonując sporny przejazd, dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem lub też o tym, że nie miał on wpływu na powstanie stwierdzonych w toku kontroli naruszeń. Ustosunkowując się do powyższego zawiadomienia organu pierwszej instancji, strona skarżąca w piśmie z dnia 30 kwietnia 2015 r., składając stosowne wyjaśnienia, poinformowała organ, że zdarzenie z dnia [...] kwietnia 2015 r., które było przyczyną powstania naruszenia, nie wynikało z błędu kierowcy, ale z nagłego hamowania spowodowanego nagłym wyjazdem samochodu osobowego przed kontrolowany pojazd. Strona skarżąca przedstawiła ponadto oświadczenie kierowcy, z którego wynika, że przemieszczenie ładunku i uszkodzenie przedniej ściany naczepy nastąpiło w związku z wyjazdem z drogi podporządkowanej. W konsekwencji, skarżący uznał, że nie miał bezpośredniego wpływu na powstanie naruszenia, dlatego też zawnioskował o niewszczynanie postępowania administracyjnego lub o jego umorzenie. W wyniku analizy zgromadzonego materiału dowodowego [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie przepisów art. 64 i art. 140aa ust. 1-3 P.r.d. oraz art. 104 § 1 k.p.a., decyzją z dnia [...] czerwca 2015 r., nr [...] nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych za naruszenie zakazu przewozu pojazdem nienormatywnym, dla którego jest wymagane zezwolenie kategorii VII, ładunków innych niż ładunek niepodzielny - w pozostałych przypadkach. W uzasadnieniu wydanej decyzji organ pierwszej instancji uznał, że mając na względzie całość zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym również stanowisko strony skarżącej, należy przyjąć, iż brak jest podstaw do umorzenia wszczętego postępowania administracyjnego, albowiem bezspornym jest fakt wykonywania przez stronę skarżącą przejazdu po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym o parametrach wymiarowo-wagowych odpowiadających zezwoleniu kategorii VII, z naruszeniem zakazu przewozu ładunku podzielnego, o którym mowa w art. 64 ust. 2 P.r.d. Organ pierwszej instancji uznał, że w toku postępowania strona skarżąca nie przedstawiła żadnych faktów, ani dowodów na poparcie okoliczności stwierdzających dochowanie należytej staranności w realizacji przewozu wykonywanego w dniu [...] kwietnia 2015 r. Organ uznał, że strona skarżąca nie wykazała również, że nie miała wpływu na powstałe w związku z tym przewozem naruszenia, a organ w czasie trwającego postępowania nie dostrzegł takich okoliczności z urzędu. Jednocześnie, [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego uznał, że strona skarżąca, godząc się na kontunuowanie przejazdu przez kierowcę w kierunku miejsca rozładunku, pomimo przemieszczonego ładunku, jest jak najbardziej odpowiedzialna za powstałe naruszenia, tym bardziej, że powinna, opierając się na doświadczeniu zawodowym, zdawać sobie sprawę z konsekwencji takiego rodzaju zdarzenia drogowego. W konsekwencji, biorąc pod uwagę całość materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie, [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że nie znalazł podstaw do umorzenia postępowania w oparciu o przepis art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i b P.r.d. W piśmie z dnia 15 lipca 2015 r. skarżący wniósł odwołanie od powyższej decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2015 r. W uzasadnieniu odwołania strona skarżąca nie zgodziła się z argumentacją organu pierwszej instancji, jakoby brak było podstaw do umorzenia wszczętego postępowania administracyjnego. Strona skarżąca podniosła, że za bezsensowny należy uznać postawiony jej zarzut wykonywania przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, w sytuacji, gdy pojazd po załadunku był pojazdem normatywnym. Skarżący wskazywał także, że do przemieszczenia się ładunku doszło w wyniku okoliczności od niego niezależnej i której zarówno on, jak i jego kierowca, nie mogli przewidzieć. Powołując się w treści odwołania na przepis art. 140aa ust. 4 P.r.d., skarżący zarzucił, iż organ pierwszej instancji w uzasadnieniu spornej decyzji nie wyjaśnił, w jaki sposób ustalił, czy i jak ładunek był zabezpieczony przed przesunięciem się oraz niezasadnie przyjął, iż wydając polecenie kontynuowania jazdy kierowcy, skarżący chciał zminimalizować koszty transportu. W związku z powyższym, strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji organu pierwszej instancji i umorzenie postępowania administracyjnego. W wyniku rozpatrzenia odwołania, Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] sierpnia 2015 r., nr [...] , utrzymał w mocy sporną decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy uznał, że z całokształtu materiału dowodowego w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że doszło do naruszenia obowiązku w zakresie posiadania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Ustosunkowując się do argumentów strony skarżącej, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że dokonał analizy treści zezwoleń od kategorii I do kategorii VII i stwierdził, iż organ pierwszej instancji prawidłowo zakwalifikował stwierdzone naruszenie, jako wykonywanie przejazdu drogowego pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII. Organ odwoławczy, odnosząc się do argumentu strony skarżącej, iż zatrzymany do kontroli pojazd po załadunku był pojazdem normatywnym, wyjaśnił, że istotne w sprawie jest to, iż w chwili zatrzymania do kontroli przedmiotowy pojazd członowy był nienormatywny. W tej sytuacji, organ odwoławczy uznał, że bez znaczenia pozostaje okoliczność, czy pojazd ten po załadunku był normatywny, czy też nie. Ponadto, organ odwoławczy wskazał, że parametry kontrolowanego pojazdu członowego odpowiadały wartościom przewidzianym dla zezwolenia kategorii VII. Tym samym, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że organ pierwszej instancji prawidłowo zakwalifikował stwierdzone naruszenie jako wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach. Organ odwoławczy uznał ponadto, że - wbrew zarzutom strony skarżącej - w przedmiotowej sprawie, organ pierwszej instancji nie naruszył przepisów postępowania administracyjnego, albowiem wypełnił obowiązki wynikające z przepisów art. 7 i art. 77 k.p.a. oraz zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, dopuszczając, jako dowód, wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał jednocześnie, że zaskarżona decyzja organu pierwszej instancji zawiera niezbędne elementy określone w przepisie art. 107 k.p.a. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził przede wszystkim, że wagi SAW 10C o numerach fabrycznych 856711 i 856688, które użyto do spornych pomiarów ważenia, legitymowały się w dniu kontroli ważnymi świadectwami zgodności wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w Poznaniu w dniu 22 stycznia 2014 r., na podstawie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2009/23/WE z dnia [...] kwietnia 2009 r., która została wdrożona do polskiego prawa rozporządzeniem Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla wag nieautomatycznych podlegających ocenie zgodności (Dz. U. z 2004 r. Nr 4, poz. 23) i weszła w życie wraz z przystąpieniem Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej. Ponadto, organ odwoławczy zauważył, że pomiaru wysokości pojazdu członowego dokonano z kolei wysokościomierzem teleskopowym oznaczonym znakiem identyfikacyjnym "ITD. 21/02", posiadającym świadectwo wzorcowania wydane przez Dyrektora Okręgowy Urzędu Miar w Poznaniu w dniu 11 kwietnia 2006 r. Organ wskazał, ze powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Organ odwoławczy wskazał jednocześnie, że kierowca kontrolowanego pojazdu został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Z informacji organu wynikało ponadto, że pojazd członowy zważono jednokrotnie, zaś kierowca nie wnosił o ponowne ważenie. Organ odwoławczy uznał, że kontrolę przeprowadzono w miejscu zbadanym pod kątem pochylenia terenu. W konsekwencji, organ odwoławczy stwierdził, że wyniki spornych pomiarów poszczególnych osi zostały uzyskane prawidłowo poprzez ich zsumowane, w wyniku czego otrzymano naciski na osiach, osiach wielokrotnych oraz masę całkowitą pojazdu. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że poruszanie się po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych zostało obwarowane licznymi obostrzeniami wymienionymi w przepisach art. 64 ust. 1, ust. 2 i ust. 3 P.r.d., do których zalicza się m.in. wymóg uzyskania stosownego zezwolenia. Organ odwoławczy wskazał, że przejazd pojazdem nienormatywnym, którym przewożony jest ładunek podzielny jest możliwy tylko na podstawie zezwoleń kategorii I lub II (art. 64 ust. 2 P.r.d.). Powołując się na przepis art. 140ab ust. 2 P.r.d., organ odwoławczy zauważył, że w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2 cyt. ustawy, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Organ odwoławczy wskazał, że przepis art. 64 ust. 2 P.r.d. ustanawia zakaz przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych, niż ładunek niepodzielny. Zatem, jak zauważył organ odwoławczy, z treści przepisu art. 140ab ust. 2 P.r.d. wynika, że przy kwalifikowaniu naruszeń związanych z ustaleniem braku właściwej kategorii zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym, którym przewożony jest ładunek podzielny, okoliczność w postaci prawnej niemożności uzyskania zezwolenia kategorii III-VII nie ma żadnego znaczenia, albowiem ustawodawca przyjął, że w takiej sytuacji nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. W konsekwencji, organ odwoławczy stwierdził, że sankcją za wykonywanie przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia lub niezgodnie z warunkami określonymi w zezwoleniu jest kara pieniężna nakładana w drodze decyzji administracyjnej. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że - wbrew sugestiom strony skarżącej - rozpoznając sprawę ponownie, nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego, na podstawie przepisu 140aa ust. 4 P.r.d. Zdaniem organu odwoławczego, strona skarżąca nie dostarczyła także takich dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jej odpowiedzialności za brak zezwolenia, w oparciu o regulację wyrażoną w przepisie art. 140aa ust. 4 P.r.d. Powołując się na brzmienie przepisu art. 140aa ust. 4 P.r.d., organ odwoławczy podniósł, iż ustawodawca nie wprowadził legalnych definicji "ładunku sypkiego" oraz "drewna", w rozumieniu ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Organ odwoławczy stwierdziła zatem, iż wydając decyzję organ Inspekcji Transportu Drogowego zobowiązany jest każdorazowo do oceny, czy rodzaj przewożonego ładunku umożliwia zastosowanie regulacji prawnej wyrażonej w art. 140aa ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Zdaniem organu odwoławczego, ładunek sypki jest to materiał, który przewożony luzem wykazuje zdolność do przesypywania się, zaś poszczególne jego cząsteczki nie są ze sobą powiązane w sposób trwały i wykazują cechy ciała stałego. Natomiast, jak uznał organ, pod pojęciem "drewna" należy rozumieć drewno, jako surowiec w stanie nieprzetworzonym. Organ odwoławczy zauważył, iż w przypadku spornego przewozu były to płyty betonowe, które nie stanowią ładunku sypkiego ani drewna, w rozumieniu P.r.d. Ponadto, organ zauważył, ze w trakcie spornej kontroli poza przekroczeniem dopuszczalnego nacisku osi, stwierdzono także przekroczenie dopuszczalnej wysokości pojazdu członowego. W tej sytuacji, zdaniem organu odwoławczego, w niniejszej sprawie nie mógł mieć zastosowania przepis art. 140aa ust. 4 pkt 2 cyt. ustawy. Organ odwoławczy wskazał także, że ustawa - Prawo o ruchu drogowym nie definiuje pojęcia "należytej staranności", czy też "braku wpływu", w związku z czym w zakresie należytej staranności należy posiłkować się regulacjami zawartymi w ustawie z dnia [...] kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 380 ze zm.). Odwołując się w tej sytuacji do normy prawnej wyrażonej w art. 355 § 1 i 2 k.c., organ odwoławczy uznał, że należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności. Zdaniem organu odwoławczego, oceniając należytą staranność podmiotu profesjonalnie zajmującego się wykonywaniem przewozów, należy mieć zatem na uwadze wyższe wymagania, które związane są z zawodowym charakterem tej działalności. Z kolei odnosząc się do terminu "braku wpływu", organ odwoławczy odwołał się do wykładni dokonywanej w orzecznictwie sądów administracyjnych w zakresie przepisów art. 92a ust. 4 oraz art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, w tym m.in. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 kwietnia 2011 r., sygn. akt II GSK 404/10. Organ odwoławczy, wskazując na przepis art. 61 P.r.d., uznał, że wyrażone w tym przepisie regulacje prawne wyznaczają zbiór zakazów i nakazów, którymi powinien kierować się podmiot wykonujący przejazd, aby nie doszło do nienormatywności pojazdu. Zdaniem organu odwoławczego, niedostosowanie się do owych zakazów i nakazów przesądza o braku należytej staranności, jak również o wpływie na powstałe naruszenie, albowiem świadczy o nieprzestrzeganiu przez przedsiębiorcę zbioru zasad, którymi powinien kierować się profesjonalny podmiot wykonujący przejazd, aby do naruszenia nie doszło. Według organu odwoławczego, w gestii podmiotu wykonującego przejazd jest takie zorganizowanie przejazdu i czynności towarzyszących przejazdowi, aby mając na względzie treść wynikających z przepisów prawa obowiązków, nie narazić samego siebie na sankcje administracyjne, które są konsekwencją ich naruszenia. Organ odwoławczy stwierdził, że podmiot, wykonując przejazd, powinien mieć wiedzę na temat przewożonego ładunku w zakresie jego właściwości i ilości, trasy oraz parametrów pojazdu, którym przejazd jest wykonywany. W ocenie organu, profesjonalny przewoźnik powinien bądź to wystąpić o stosowne zezwolenie, a jeżeli przepis prawa stoi na przeszkodzie w jego uzyskaniu - winien rozważyć zmianę sposobu przejazdu, aby nie narażać się na negatywne konsekwencje finansowe. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że podmiot wykonujący przejazd przed rozpoczęciem przejazdu winien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. Organ uznał, że skoro pojazd po załadunku towaru powinien być pojazdem normatywnym, zaś kierowca ma trudności z takim rozmieszczeniem ładunku, który nie będzie powodował przekroczenia nacisków osi, winien rozważyć możliwość zmniejszenia ilości przewożonego towaru. Odnosząc się do argumentów strony skarżącej, z których wynikało, że do przemieszczenia się ładunku miało dojść w wyniku okoliczności od przedsiębiorcy niezależnej, której zarówno skarżący, jak i jego kierowca nie mogli przewidzieć, organ odwoławczy wskazał przede wszystkim, iż z zeznać kierowcy R.K. jednoznacznie wynika, że skarżący przewoźnik został poinformowany przez kierowcę o zdarzeniu drogowym, w wyniku którego miało dojść do przesunięcia się ładunku oraz uszkodzenia naczepy oraz o skutkach owego zdarzenia. Pomimo tego, jak zauważył organ odwoławczy, skarżący przedsiębiorca podjął decyzję o kontynuowaniu kursu uszkodzonym pojazdem. Zdaniem organu odwoławczego, świadczy to jednoznacznie o tym, że strona skarżąca nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem. W ocenie organu, w przedmiotowym przypadku przewoźnik zobowiązany był wydać kierowcy polecenie, aby ten zatrzymał pojazd w pierwszym bezpiecznym miejscu, a następnie winien on przeładować ładunek na inny pojazd, albo też poinformować o zaistniałym zdarzeniu odpowiednie służby. Ponadto, organ odwoławczy wskazał, że organ pierwszej instancji trafnie zauważył, iż ze wspomnianych wyżej zeznań kierowcy wynika, że do ww. zdarzenia drogowego doszło w dniu 22 kwietnia 2015 r., około godz. 13:10, zaś pojazd członowy został zatrzymany do kontroli drogowej w dniu [...] kwietnia 2015 r., około godz. 10:39. Powyższe, zdaniem organu odwoławczego, potwierdza także znajdujący się w aktach sprawy wykres prędkości i przyspieszenia samochodu ST 95634. W tej sytuacji, Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, że wyjaśnienia kierowcy zawarte w piśmie z dnia [...] kwietnia 2015 r. mają jedynie na celu wykazanie, że do naruszenia doszło chwilę przed kontrolą i tym samym uniknięcie odpowiedzialności przez skarżącego przewoźnika. Biorąc powyższe pod uwagę, Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że strona skarżąca w toku dotychczasowego postępowania, w tym również na etapie postępowania odwoławczego, nie przedstawiła dowodów wskazujących, że dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych ze spornym przejazdem, a także nie wykazała, iż nie miała wpływu na powstanie stwierdzonych naruszeń. Za dowód taki, zdaniem organu odwoławczego, nie można uznać oświadczenia kierowcy. Zdaniem organu odwoławczego, mając na uwadze regulacje prawne oraz treść zgłaszanych przez stronę wyjaśnień w przedmiotowej sprawie nie zachodzi możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności, gdyż brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć, nie jest wystarczające jedynie zakwestionowanie swojej odpowiedzialności. Konkludując, organ odwoławczy wskazał, że z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, było okolicznością, na którą strona skarżąca miała wpływ, a przy realizacji spornego przejazdu nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z kontrolowanym przejazdem. Organ odwoławczy uznał ponadto, że procedura kontrolna, w trakcie której wykonano czynności ważenia za pomocą urządzeń zalegalizowanych przez kompetentny organ, przebiegała prawidłowo i w miejscu do tego przeznaczonym, a zgromadzony materiał dowodowy w sposób pełny odzwierciedla ustalony w rozpatrywanej sprawie stan faktyczny. Według organu, z całokształtu zebranego materiału dowodowego w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że doszło do naruszenia obowiązku w zakresie posiadania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Pismem z dnia 24 września 2015 r. strona skarżąca, reprezentowana przez adwokata, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2015 r. Wnosząc o uchylenie w całości zarówno zaskarżonej decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, strona skarżąca zarzuciła zaskarżonej decyzji organu odwoławczego: 1) naruszenie przepisów prawa materialnego, w tym w szczególności: a) naruszenie art. 140aa ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż kontrolowany pojazd był pojazdem nienormatywnym, podczas gdy w istocie spełniał wszelkie normy, b) naruszenie art. 140ab ust. 3c P.r.d. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż kontrolowany pojazd nie posiada zezwolenia kategorii VII, a tym samym skarżący winien zostać obciążony karą pieniężną w kwocie 15.000,00 złotych, c) naruszenie art. 140aa ust. 4 pkt 1b P.r.d. - poprzez jego niezastosowanie, mimo iż zarówno skarżący, jak i jego kierowca nie mieli wpływu na powstanie stwierdzonego w toku kontroli naruszenia; 2) naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności: a) naruszenie art. 7 k.p.a. oraz 77 § 1 k.p.a. - polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęciu przez organ wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, b) naruszenie art. 80 k.p.a. - polegające na dowolnej ocenie materiału dowodowego i w konsekwencji pominięciu przez organ, iż kontrolowany pojazd był pojazdem normatywnym, a skarżący przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia. W uzasadnieniu skargi strona skarżąca w pierwszej kolejności podniosła, iż zatrzymany do kontroli pojazd przewoził płyty betonowe, jednakże w związku z gwałtownym hamowaniem, na skutek wymuszenia pierwszeństwa przez inny pojazd wyjeżdżający z drogi podporządkowanej, nastąpiło przemieszczenie ładunku oraz uszkodzenie naczepy. Tym samym, jak stwierdził skarżący, rzeczywisty nacisk przekroczył wartość dopuszczalną, a pomiar wysokości naczepy w najwyższym miejscu przekroczył dopuszczalną normę o 8 cm. Mając na względzie powyższe, skarżący przedsiębiorca uznał jednak, że bez wątpienia zarówno on, jak i jego kierowca, nie mieli wpływu na powstanie stwierdzonego w toku kontroli naruszenia. Skarżący wskazał, że pojazdem nienormatywnym jest pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi albo którego wymiary i masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach o ruchu drogowym, z wyłączeniem autobusów w zakresie nacisków osi. Mając to na względzie, skarżący przedsiębiorca uznał, że w niniejszym przypadku prowadzony przez R. K. pojazd w żadnym razie nie był nienormatywny, tym bardziej, iż w momencie załadunku spełniał warunki pojazdu normatywnego. Ponadto, skarżący wskazał, że przewożone płyty betonowe były ładunkiem podzielnym, więc mogło nastąpić ich przesunięcie. Strona skarżąca zauważył jednak, że ważne w niniejszej sprawie jest to, iż masa całkowita kontrolowanego pojazdu nie przekraczała jakichkolwiek dopuszczalnych norm. Strona skarżąca wskazała również, iż zgodnie z treścią art. 64 ust. 2 P.r.d., pojazdem nienormatywnym nie można przewozić ładunku innego niż ładunek niepodzielny. Tym samym, skarżący uznał, iż błędne było zakwalifikowanie przez organy obu instancji przedmiotowego pojazdu, jako pojazdu nienormatywnego nieposiadającego stosownego zezwolenia. W tej sytuacji, skarżący zarzucił, iż organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji w sposób nieprawidłowy uznał, iż zaszła podstawa do nałożenia kary pieniężnej w wysokości 15.000 złotych za brak zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym, dla którego wymagane jest zezwolenie kategorii VII. Tym samym, zdaniem skarżącego, pomijając fakt, iż kontrolowany pojazd nie spełniał przesłanek nienormatywności, uznać należy, że zgodnie z art. 140ab ust. 3c ustawy - Prawo o ruchu drogowym nie mogła zostać nałożona wspomniana kara pieniężna. Ponadto, strona skarżąca zauważyła, iż odpowiedzialność za przekroczenie nacisku osi nie ma charakteru automatycznego. Tym samym, jak wskazał skarżący, nie można wywodzić jej z samego tylko faktu stwierdzenia przekroczenia, gdyż niezbędne jest poczynienie szczegółowych ustaleń. Mając na względzie powyższe, skarżący przedsiębiorca zarzucił, iż naruszone zostały również przepisy postępowania, a w szczególności przepisy art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a. polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęciu przez organ wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy. Jednocześnie, skarżący zarzucił, iż organ dopuścił się naruszenia przepisu art. 80 k.p.a. z uwagi na dowolną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, i w konsekwencji - pominięcie, iż kontrolowany pojazd był pojazdem normatywnym, a skarżący przewoźnik nie miał wpływu na powstanie naruszenia. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm. - dalej także: "p.p.s.a."). W świetle powyższego, należy stwierdzić, że analizowana pod tym kątem skarga K. S., przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] " z siedzibą w [...] nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem Główny Inspektor Transportu Drogowego, wydając zaskarżoną decyzję utrzymującą w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2015 r., nr [...] o nałożeniu na stronę skarżącą kary pieniężnej w wysokości 15.000 złotych za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, w pozostałych przypadkach - nie naruszył obowiązujących przepisów prawa. Zdaniem Sądu, wbrew zarzutom skarżącego przedsiębiorcy, organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydając sporne decyzje administracyjne, nie dopuściły się naruszenia zarówno przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności przepisów art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a., jak również przepisów prawa materialnego, w tym w szczególności art. 64 ust. 1 i ust. 2, art. 140aa ust. 1-4 oraz art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c i ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, a także art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. Jednocześnie, uznać należy, że organy administracji publicznej obu instancji prawidłowo zastosowały zarówno przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, jak i rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 22 czerwca 2012 r. w sprawie zezwoleń na przejazd pojazdów nienormatywnych. W działaniu organów administracji publicznej, wydających wskazane powyżej decyzje, Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa materialnego. Ponadto, Sąd uznał, że w uzasadnieniu obu spornych rozstrzygnięć organów Inspekcji Transportu Drogowego wyjaśnione zostały w sposób dostatecznie jasny i przekonywujący motywy ich podjęcia, zaś przytoczona w tym zakresie argumentacja jest wyczerpująca i w pełni odnosząca się do stanowiska strony skarżącej. Przechodząc do oceny legalności obu spornych decyzji administracyjnych wydanych w niniejszej sprawie, należy na wstępie wyraźnie wskazać, że definicja pojazdu nienormatywnego, zawarta w art. 2 ust. 35a ustawy - Prawo o ruchu drogowym stanowi, że pojazd nienormatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy. Zgodnie z przepisem art. 64 ust. 1 P.r.d., ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii, wydawanego, w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ, a w przypadku pojazdu nienormatywnego należącego do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pod warunkiem uzyskania zezwolenia wojskowego na przejazd drogowy, wydawanego przez właściwy organ wojskowy. Jak stanowi przepis art. 64 ust. 2 cyt. ustawy, zabrania się przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II. Zgodnie z art. 140aa ust. 1 P.r.d., za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Stosownie do treści art. 140aa ust. 3 pkt 1 P.r.d., karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd. Nie ulega wątpliwości, że droga krajowa nr 79 na odcinku wskazany szczegółowo w treści decyzji została zaliczona do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t. Z akt administracyjnych niniejszej sprawy wynika jednoznacznie, że podczas czynności kontrolnych wykonano pomiary rzeczywistej masy całkowitej oraz nacisków osi pojazdu, a także wysokości, szerokości i długości spornego pojazdu członowego. Pomiarów dokonano w obecności kierowcy, który będąc obecnym przy czynnościach ważenia i mierzenia pojazdu, a także pouczony przez inspektora Inspekcji Transportu Drogowego o procedurze zarówno ważenia, jak i innych pomiarów, nie zgłaszał uwag zarówno do wspomnianej procedury ważenia, jak i treści samego protokołu. Z akt administracyjnych sprawy wynika jednocześnie, że inspektor Inspekcji Transportu Drogowego dokonał ważenia zatrzymanego pojazdu wraz z ładunkiem za pomocą przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II o numerach fabrycznych 856711 i 856688, które użyto do spornych pomiarów ważenia, legitymowały się w dniu kontroli ważnymi świadectwami zgodności wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w Poznaniu w dniu 22 stycznia 2014 r. Ponadto, wskazać należy, że również pomiaru wysokości pojazdu członowego dokonano wysokościomierzem teleskopowym posiadającym stosowne świadectwo wzorcowania wydane przez Dyrektora Okręgowy Urzędu Miar w Poznaniu w dniu 11 kwietnia 2006 r. Zdaniem Sądu, istotne jest to, iż powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem procedury ważenia i pomiarów, a także to, iż kierowca kontrolowanego pojazdu został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Z informacji zawartych w aktach administracyjnych wynika ponadto, że pojazd członowy zważono jednokrotnie, zaś kierowca nie wnosił o ponowne ważenie. W ocenie Sądu, uznać należy jednocześnie, że sporną kontrolę przeprowadzono w miejscu ważenia, które legitymowało się protokołem z pomiaru równości terenu na stanowisku kontroli pojazdów, z którego wynika, że uprawniony geodeta zatwierdził miejsce do ważenia pojazdów zbadanym pod kątem pochylenia terenu. Wyniki pomiarów poszczególnych osi zostały uzyskane prawidłowo poprzez ich zsumowane, w konsekwencji czego otrzymano naciski na osiach oraz masę całkowitą pojazdu. W wyniku pomiarów przeprowadzonych przez inspektora Inspekcji Transportu Drogowego w trakcie kontroli stwierdzono: - naruszenie polegające na przekroczeniu dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego - wynik ważenia wyniósł 14,65 t (po odjęciu błędu w wysokości 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - co stanowiło przekroczenie dopuszczalnych wartości o 4,65 t (46,5% dopuszczalnej wartości), - naruszenie polegające na przekroczeniu dopuszczalnej wysokości pojazdu członowego - wynik mierzenia wyniósł 4,08 m (po odjęciu tolerancji w wysokości 1% pomiaru) - co oznaczało przekroczenie dopuszczalnej wysokości o 0,07 m (2% dopuszczalnej wartości). Jednocześnie ustalono, że podmiot wykonujący przewóz towaru nie miał stosownego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Zdaniem Sądu, skoro do pomiarów nacisków osi oraz masy całkowitej kontrolowanego zespołu pojazdów użyto przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II, zasadne jest wskazanie, że miejsce, w którym przeprowadzano przedmiotowe pomiary, nie musiało podlegać ocenie pod katem spełniania warunków zawartych w rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 25 września 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać wagi samochodowe do ważenia pojazdów w ruchu, oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych. Ponadto, należy stwierdzić, że w obowiązujących przepisach brak jest regulacji prawnej ważenia za pomocą wag nieautomatycznych przez organy kontrolne. Zdaniem Sądu, brak jednak wspomnianej procedury, nie czyni dokonanych w toku kontroli pomiarów - nieważnymi, czy też niewiarygodnymi. Warto zauważyć, że pomimo braku stosownych procedur, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, dokonując czynności kontrolnych, w celu zapewnienia maksymalnej dokładności wyników, korzystają wyłącznie z miejsc wypoziomowanych, odpowiednio zbadanych i zatwierdzonych przez właściwe organy. Nie ulega wątpliwości, że miejsce przeprowadzenia spornego ważenia legitymowało się dokumentem zatwierdzającym, wydanym po przeprowadzeniu pomiarów przez uprawnionego geodetę. Niewątpliwie, pomiary zawarte w treści wspomnianego dokumentu wskazują, że pomierzone spadki mieszczą się także w normie, przewidzianej również dla wag do pomiarów dynamicznych (do ważenia pojazdów w ruchu). Zdaniem Sądu, brak regulacji prawnej odnośnie procedury ważenia pojazdów przy zastosowaniu przenośnych wag do pomiarów statycznych - powoduje, że inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, wykonując czynności pomiaru, zasadnie stosują się do wytycznych zawartych w instrukcjach wag dołączonych przez ich producentów. Nie ulega wątpliwości, że obydwie wagi użyte podczas kontroli w niniejszej sprawie legitymowały się ważnym świadectwem zgodności. Sąd uznał, że ważenie kontrolowanego zespołu pojazdów odbyło się z zachowaniem procedury określonej w instrukcji obsługi przeznaczonej dla wag SAW 10C/II. Niewątpliwie, wiarygodnym i rzeczywistym obrazem parametrów zatrzymanego zespołu pojazdu jest pomiar dokonany w toku kontroli drogowej, na zalegalizowanych urządzeniach pomiarowych, w miejscu ważenia legitymującym się dokumentem potwierdzającym spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków oraz masy pojazdów. Tylko taki tryb kontroli parametrów pozwala stwierdzić nienormatywność kontrolowanego pojazdu w chwili jego zatrzymania. Zatem, ważne jest to, iż inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego weryfikują stan faktyczny zastany w chwili kontroli drogowej, używając wyłącznie urządzeń pomiarowych o ważnej legalizacji. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że organ pierwszej instancji dokonał prawidłowej procedury ważenia, co znalazło pełne odzwierciedlenie zarówno w protokole kontroli, jak i uzasadnieniu decyzji. Pomimo braku zarzutów w tym zakresie, Sąd ex officio przeprowadził analizę kwestii prawidłowości użycia wag SAW 10C/II do pomiarów kontrolowanego pojazdu, uznając, iż wagi te mogły służyć do ustalenia zarówno dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu (DMC), jak i pomiarów nacisku osi. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że organ pierwszej instancji dokonał prawidłowej procedury ważenia i pozostałych pomiarów, co znalazło pełne odzwierciedlenie zarówno w protokole kontroli, jak i uzasadnieniu decyzji. Należy zauważyć, że pojazd był ważony przy pomocy dwóch wag umieszczonych w dołach fundamentowych, przy czym stanowisko do ważenia pojazdów zostało zatwierdzone przez zarządcę drogi po dokonaniu pomiarów geodezyjnych. Pomiar wyglądał w ten sposób, że pojazd najeżdżał po kolei poszczególnymi osiami na parę wag, wyniki pomiarów osi zostały zsumowane, w wyniku czego otrzymano naciski na osiach wielokrotnych oraz masę całkowitą pojazdu. Zdaniem Sądu, zsumowanie wyników poszczególnych pomiarów, przy uwzględnieniu pomniejszeń, jest działaniem prawidłowym (zob. m.in. wyrok NSA z dnia 7 marca 2013 r., sygn. akt II GSK 2280/11). Mając powyższe na uwadze, uznać należy, że brak jest jakichkolwiek zastrzeżeń co do prawidłowości użycia wspomnianych wag. Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał, na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach administracyjnych niniejszej sprawy, że sporna kontrola drogowa z dnia [...] kwietnia 2015 r., w toku której dokonano ważenia i zmierzenia pojazdu strony skarżącej, została przeprowadzona sposób prawidłowy. Nie bez znaczenia jest również to, że kierowca, po przeprowadzonym pomiarów, nie zgłosił żadnych uwag do protokołu kontroli, pomimo, że został pouczony w tym zakresie. Jednocześnie, zdaniem Sądu, istotne jest to, że protokół kontroli, będący dowodem w sprawie, był sporządzony przez organ kontrolny przy współudziale kierowcy skarżącego przedsiębiorcy, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego kierowcę własnej wersji zdarzeń. Nie ulega wątpliwości, że protokół kontroli stanowi dokument urzędowy, w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a.. Uznać należy, iż dokument ten, sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w zakresie ich działania, stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone (por. m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 września 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 871/10, czy też wcześniejszy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 kwietnia 2008 r., sygn. akt. II GSK 50/08). Ponadto, wyjaśnić również należy, że procedura odjęcia dopuszczalnych odchyłek od wyniku ważenia, tj. 2%, miała umocowanie prawne, albowiem § 23 pkt 7 zarządzenia nr 50/2011 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 9 września 2011 r. w sprawie zasad prowadzenia kontroli przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego, stanowi wyraźnie, że ze względu na możliwe błędy wskazań wag wynikające z pochylenia nawierzchni na stanowisku ważenia i błędy wynikające z cząstkowego ważenia pojazdów wieloosiowych, od ustaleń miernika wagi odejmuje się 2% wartości wskazanej przez wagę zaokrąglone w górę do każdych pełnych 100 kg. Mając na względzie powyższe, Sąd uznał, że brak jest jakichkolwiek istotnych zastrzeżeń odnoszących się do samej procedury ważenia. Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, należy uznać, że zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż organy obu instancji prawidłowo zakwalifikowały stwierdzone naruszenia, jako wykonywanie przejazdu drogowego pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach, ze względu na parametry pomiarowe uzyskane podczas czynności kontrolnych. Tym samym, organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji w sposób prawidłowy dokonały kwalifikacji ujawnionego podczas kontroli naruszenia. Przechodząc do kwestii braku odpowiedzialności strony skarżącej za powstałe naruszenie, Sąd stwierdza, że skarżący zarówno w toku postępowania administracyjnego, jak i w uzasadnieniu wniesionej do Sądu skargi, nie wykazał jakichkolwiek okoliczności uzasadniających uwolnienie strony od tej odpowiedzialności. Zgodnie z treścią art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i b ustawy - Prawo o ruchu drogowym, nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, wobec podmiotu wykonującego przejazd, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przejazd dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem i nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Zdaniem Sądu, nie sposób uznać, że strona skarżąca dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych ze spornym przejazdem z dnia [...] kwietnia 2015 r. W ocenie Sądu, z przytoczonych powyżej przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym wynika reguła, zgodnie z którą podmiot wykonujący przejazd ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym i że odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Warto zauważyć, odwołując się m.in. do stanowiska wyrażonego w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą. Odpowiedzialność przedsiębiorcy prowadzącego usługi w zakresie transportu drogowego za czyny osób wykonujących transport drogowy w jego imieniu nie jest odpowiedzialnością absolutną za cudze czyny. Jak wynika dalej z cytowanego orzeczenia NSA, okoliczności uwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi z skutki prawne wynikające z przepisu regulującego tę kwestię. Podobne stanowisko wyraził również Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 kwietnia 2011 r., wydanym w sprawie sygn. akt II GSK 404/11, w którym stwierdził wyraźnie, że istnieje tutaj domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców tak, aby nie dochodziło do naruszenia prawa. Oczywiście, należy zauważyć, że NSA stwierdził w tym wyroku, że domniemanie odpowiedzialności przewoźnika może być obalone i ciężar udowodnienia okoliczności to uzasadniających spoczywa na przedsiębiorcy. Oba orzeczenia dotyczą wprawdzie naruszeń przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, ale mają znaczenie również na gruncie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Niewątpliwie, odpowiedzialność przedsiębiorcy w sprawach, jak niniejsza, łagodzi wspomniany przepis art. 140aa ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, jednak skarżący przedsiębiorca w żaden sposób nie wykazał zarówno w toku postępowania administracyjnego, jak i przed Sądem, jakichkolwiek okoliczności wynikających z hipotezy tego przepisu, które uwalniałyby go od odpowiedzialności. Warto dodać jedynie na marginesie, że zaostrzony wzorzec staranności wpływa na zwiększenie wymagań wobec podmiotu wykonującego w sposób profesjonalny przewozy, zaś ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego nakazuje ścisły nadzór nad należytym wykonywaniem obowiązków przez kierowców tak, aby nie dochodziło do naruszenia prawa. Zdaniem Sądu, często pojawiające się argumenty skarżących przewoźników, w ramach których powołują się oni na okoliczności związane z brakiem nie tylko możliwości zważenia pojazdu z uwagi na brak wagi w miejscu załadunku towaru i konieczności oparcia się przez kierowcę na dokumentacji przewozowej i zapewnieniach załadowcy, ale przede wszystkim brakiem takiego obowiązku po stronie podmiotu dokonującego przewóz, w żaden sposób nie mogą świadczyć o tym, że dochowują oni należytej staranności. Odnosząc się do argumentów strony skarżącej, z których wynikało, że do przemieszczenia się ładunku miało dojść w wyniku okoliczności (vide: zdarzenia drogowego) od przedsiębiorcy niezależnej, której zarówno skarżący, jak i jego kierowca nie mogli przewidzieć, należy zgodzić się z organem odwoławczym, który zasadnie wskazał przede wszystkim, iż z zeznać kierowcy R.K. jednoznacznie wynika, że skarżący przewoźnik został poinformowany przez kierowcę o zdarzeniu drogowym, w wyniku którego miało rzekomo dojść do przesunięcia się ładunku oraz uszkodzenia naczepy. Istotne jest w tym zakresie to, jak słusznie zauważył również organ odwoławczy, że skarżący przedsiębiorca - wiedząc o powyższym zdarzeniu drogowym i jego skutkach - wyraźnie podjął decyzję o kontynuowaniu kursu uszkodzonym pojazdem. Zdaniem Sądu, świadczy to jednoznacznie o tym, że strona skarżąca nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem. W ocenie Sądu, organ odwoławczy zasadnie stwierdził, że w przypadku zajścia takich nadzwyczajnych okoliczności przewoźnik zobowiązany był wydać kierowcy jednoznaczne polecenie, aby ten zatrzymał pojazd w bezpiecznym miejscu, a następnie powinno dojść do przeładowania ładunku na inny, nieuszkodzony pojazd, przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniego rozłożenia ładunku na podstawionym samochodzie ciężarowym. Ponadto, uznać należy, iż organy obu instancji trafnie zauważyły, iż z zeznań kierowcy wynika, że do owego zdarzenia drogowego mającego wpływ na przesunięcie się ładunku doszło w dniu 22 kwietnia 2015 r., około godz. 13:10, zaś pojazd został zatrzymany do kontroli drogowej już w następnym dniu, tj. [...] kwietnia 2015 r., około godz. 10:39. Powyższe, zdaniem Sądu, jak najbardziej dowodzi tego, iż późniejsze wyjaśnienia kierowcy zawarte w piśmie z dnia [...] kwietnia 2015 r. mają jedynie na celu wykazanie, że do naruszenia doszło chwilę przed kontrolą, celem uniknięcie odpowiedzialności przez skarżącego przewoźnika. W tej sytuacji, zdaniem Sądu, organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji miały pełne podstawy, aby uznać, że w rozpatrywanym przypadku środki zastosowane przez skarżącego przedsiębiorcę, w celu zapewnienia zgodności przewozu z obowiązującym prawem, okazały się niewystarczające, co spowodowało przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi pojazdu oraz przekroczenie dozwolonych parametrów odnoszących się do wysokości owego pojazdu. Należy przy tym zgodzić się ze stanowiskiem Głównego Inspektora Transportu Drogowego, który w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stwierdził, że podmiot wykonując przejazd winien mieć wiedzę na temat przewożonego ładunku w zakresie m.in. jego właściwości i ilości oraz parametrów pojazdu, którym przejazd jest wykonywany. Przedsiębiorca ten nie może zasłaniać się w tym względzie poprzez odwołanie się do argumentów opartych wyłącznie na zaufaniu do działań czy to załadowcy, czy też swojego kierowcy. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd stwierdził, że skarżący przedsiębiorca nie wykazał przesłanki uwolnienia od odpowiedzialności przewoźnika w postaci dołożenia należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, w związku z czym organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydając w niniejszej sprawie sporne decyzje administracyjne, nie naruszyły art. 140aa ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Zdaniem Sądu, uznać należy ponadto, choć nie było to kwestią zarzutów strony skarżącej, że kwestia zachowania przez skarżącego przedsiębiorcę należytej staranności w realizacji czynności związanych ze spornym przewozem towaru nie może być badana pod kątem prawidłowości wykonania czynności przez osobę dokonującą załadunku, czy też przez kierowcę, albowiem przedmiotem rozważań może być wyłącznie kwestia przestrzegania przez stronę skarżącą norm wyrażonych w przepisach prawa publicznego, a ściślej rzecz ujmując przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Zatem, nie może stanowić jakiegokolwiek usprawiedliwienia dla strony skarżącej ewentualna okoliczność związana ze świadomym, czy też nieświadomym przeprowadzeniem wadliwych czynności załadowczych przez pracownika dokonującego załadunku towaru na pojazd strony skarżącej, jak również sposób zachowania się (np. bierność) kierowcy przy tego rodzaju czynnościach załadunkowych. W konsekwencji powyższych ustaleń, Sąd uznał, że w analizowanej sprawie nie naruszono zasad postępowania administracyjnego, w szczególności wynikających z przepisów art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. W ocenie Sądu, należy przyjąć, że organy Inspekcji Transportu Drogowego wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z tą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a. i art. 77 k.p.a.), dokonując przy tym wszechstronnej oceny tego materiału dowodowego, a także uzasadniając obie sporne decyzje administracyjne w sposób wymagany przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. W tej sytuacji, należy uznać, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dawał wystarczające podstawy do podjętych przez organy rozstrzygnięć, co oznacza również, że organ odwoławczy, utrzymując w mocy decyzję wydaną w pierwszej instancji - nie naruszył przepisu art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2001 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło