I PK 295/02

WyrokIzba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych2003-10-10

Skład orzekający: Józef Iwulski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ma prawo dokumentować niewywiązywanie się przez pracownika z obowiązków, a jeśli tak, to w jaki sposób?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracodawca ma prawo dokumentować niewywiązywanie się przez pracownika z jego obowiązków. Pracownik nie może żądać zniszczenia lub zaprzestania gromadzenia takiej dokumentacji dotyczącej przebiegu zatrudnienia. Może jednak domagać się włączenia tej dokumentacji do akt osobowych i nakazania pracodawcy dalszego gromadzenia jej w ramach tych akt, zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Stan faktyczny
Powód domagał się nakazania pracodawcy zniszczenia notatek służbowych dotyczących jego nieobecności w pracy oraz zaprzestania gromadzenia takich informacji. Sądy niższych instancji oddaliły powództwo, uznając, że pracodawca ma prawo dokumentować niewywiązywanie się pracownika z obowiązków. Sąd Najwyższy rozpoznał kasację powoda.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił kasację powoda i tym samym utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 10 października 2003 r. I PK 295/02 1. Nie ma podstaw do stosowania ograniczenia dotyczącego składu sądu, o którym stanowi art. 39313 § 2 k.p.c. w razie uchylenia przez Sąd Najwyż-szy postanowienia oddalającego zażalenie na postanowienie o odrzuceniu po-zwu. 2. Pracodawca ma prawo dokumentowania niewywiązywania się przez pracownika z jego obowiązków. Pracownik nie może zatem żądać zniszczenia i zaprzestania gromadzenia takiej dokumentacji jako dotyczącej przebiegu jego zatrudnienia. Może on natomiast żądać włączenia tej dokumentacji do akt osobowych i nakazania pracodawcy dalszego gromadzenia ich w ramach tych akt. Przewodniczący SSN Józef Iwulski, Sędziowie SN: Zbigniew Hajn (sprawoz-dawca), Barbara Wagner. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 października 2003 r. sprawy z powództwa Jacka B. przeciwko Politechnice W. w W. przy udziale Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność 80" przy Politechnice W. oraz Ogólnopolskiego Aka-demickiego Związku Zawodowego w W. o ustalenie, na skutek kasacji powoda i NSZZ „Solidarność 80" przy Politechnice W. od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wro-cławiu z dnia 27 lutego 2002 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e W pozwie z 9 czerwca 1999 r. powód Jacek B. domagał się, aby sąd nakazał Rektorowi Politechniki W. usunięcie notatek służbowych, które przechowuje się w rejestrze oznaczonym J.B. „1997, 1998, 1999” i usunięcie informacji nieprawdziwych, niepełnych, zebranych w sposób sprzeczny z ustawą, a zawartych w tych dokumen-tach. 2 Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu posta-nowieniem z 28 czerwca 1999 r. [...] odrzucił pozew z powodu niedopuszczalności drogi sądowej. Na orzeczenie to powód wniósł zażalenie, które Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu oddalił postanowieniem z 23 sierp-nia 1999 r. [...] wskazując, że przy tak zredagowanym żądaniu zachodzi niedopusz-czalność drogi sądowej. Od powyższego postanowienia powód wniósł kasację, w wyniku której Sąd Najwyższy postanowieniem z 16 marca 2000 r. [...] uchylił zaskar-żone postanowienie oraz poprzedzające je postanowienie Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z 28 czerwca 1999 r. i sprawę prze-kazał temu Sądowi Okręgowemu do rozpoznania oraz do orzeczenia o kosztach po-stępowania kasacyjnego. Po ostatecznym sprecyzowaniu żądania powód domagał się nakazania po-zwanej zniszczenia bezprawnie prowadzonej przez dyrektora Instytutu Organizacji i Zarządzania Politechniki W. Janusza K. „dokumentacji zatrudnieniowej zgromadzo-nej w segregatorze o umownej nazwie J.B. 1997, 1998, 1999 r.”, który znajduje się w sekretariacie Instytutu, na którą składają się poufnie zgromadzone informacje na pi-śmie, w formie notatek służbowych, sporządzonych przez osoby służbowo upraw-nione do sprawdzania obecności pracowników oraz inne dokumenty, a także naka-zanie pozwanej zaniechania praktyki gromadzenia w sposób poufny tzw. notatek służbowych związanych z czasem pracy powoda. Strona pozwana wniosła, w odpo-wiedzi na pozew, o oddalenie powództwa w całości. Sąd Okręgowy wyrokiem z 14 marca 2001 r. [...] oddalił powództwo i zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów zastęp-stwa procesowego związanego z wniesieniem kasacji. Sąd ten ustalił, że powód uzy-skał 11 września 1995 r. status pracownika naukowo-dydaktycznego na stanowisku asystenta w Politechnice W. w Instytucie Organizacji i Zarządzania. Zgodnie z regu-laminem pracy Politechniki W. wszyscy pracownicy, z wyjątkiem nauczycieli akade-mickich, winni potwierdzać swą obecność w pracy na liście obecności. Nieobjęcie nauczycieli akademickich tym obowiązkiem wynika ze specyfiki ich pracy oraz obo-wiązujących ich zasad etycznych. Jednakże Dyrektor Instytutu rejestrował godziny nieobecności powoda w tak zwanych „godzinach organizacyjnych” za pomocą nota-tek służbowych. Godziny organizacyjne, zwane też kontaktowymi, były ustalane w ramach poszczególnych instytutów przez ich dyrektorów i miały służyć kontaktom ze studentami oraz spotkaniom z kierownictwem. W ramach tych godzin pracownik miał 3 być do dyspozycji pracodawcy. Wyznaczanie godzin organizacyjnych wynika ze zwyczaju przyjętego od 1969 r. i już wtedy ustalono, że były to środy i czwartki w go-dzinach od 1300 do 1500. W usprawiedliwionych przypadkach godziny te mogły być na wniosek nauczycieli zmieniane. Na poziomie zakładu godziny organizacyjne były wywieszane do publicznej wiadomości. Powód nie wnosił w okresie zatrudnienia o ich zmianę. Sporządzaniem notatek zajmowała się zastępca Dyrektora Instytutu Da-nuta R. Notatki dotyczyły jedynie stwierdzonych przez nią jednoznacznie nieobecno-ści powoda w czasie godzin organizacyjnych w godzinach od 1300 do 1500. Powód wiedział o obowiązku obecności w trakcie godzin organizacyjnych, jednakże nie był obecny w czasie ich trwania w czwartki. Jako członek senatu uczestniczył raz w mie-siącu w czwartek w jego posiedzeniach. Był także zatrudniony w innej szkole, w któ-rej pracował w czwartki. Sąd ustalił także, że dokumenty „generowane” - jak określił - w segregatorze, stanowią swoiste uzupełnienie danych zawartych w aktach osobo-wych i są gromadzone na bieżąco. Taki sposób zbierania dokumentacji jest stałą praktyką sekretariatu oraz dotyczy wszystkich pracowników i związanych z nimi spraw nieobjętych obowiązkiem gromadzenia w aktach osobowych. Jednakże jedy-nie wobec powoda gromadzono notatki służbowe dotyczące nieobecności w czasie godzin organizacyjnych, co wynikało z zaobserwowanej przez przełożonych absencji powoda w wymagane dni. W segregatorze gromadzono wszelkie notatki, pisma do-tyczące powoda, jego korespondencję z dyrektorem. Powód narzucił formę załatwia-nia z nim wszelkiego typu spraw w drodze pisemnej. Segregator był przechowywany w sekretariacie dyrektora Instytutu. Dostęp do segregatora był ograniczony do dy-rektora, jego zastępcy, sekretarki oraz zainteresowanego pracownika. O możliwości i sposobie zapoznania się z danymi z segregatora powód został poinformowany. Do-kumenty gromadzone w segregatorach są po trzech latach niszczone albo oddawane do przechowania w archiwum. W oparciu o te ustalenia Sąd Okręgowy uznał, że z uwagi na cel sporządzania notatek z kontroli czasu pracy powoda ich gromadzenie w osobnym segregatorze ma oparcie w § 8 ust. 1 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 28 maja 1996 r. w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców dokumentacji w spra-wach związanych ze stosunkiem pracy oraz sposobu prowadzenia akt osobowych pracownika (Dz.U Nr 62, poz. 286). Obecność w godzinach organizacyjnych należała do obowiązków powoda jako pracownika i pracodawca mógł dokumentować niewy- 4 wiązywanie się z tego obowiązku. Z tych względów brak było podstaw do uwzględ-nienia żądania pozwu. Apelację od powyższego wyroku wniósł powód, który zarzucając naruszenie prawa materialnego i procesowego, domagał się jego zmiany i „prawnego wyegze-kwowania na pracodawcy zachowań mających prawną doniosłość w świetle przepi-sów o zasadach prowadzenia dokumentacji zatrudnieniowej, a także przepisów nor-mujących zasady usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania zwolnień od pracy”. Powód generalnie podkreślał, że obowiązujące przepisy w sposób całko-wity regulują sprawy związane z kontrolą obecności pracownika, rozkładem czasu pracy, usprawiedliwianiem nieobecności, a zatem niedopuszczalna jest praktyka do-konywania kontroli w inny sposób i dokumentowanie tego w formie notatek służbo-wych. Takie działanie pracodawcy poniża godność człowieka i jest sprzeczne z obo-wiązkami wynikającymi z prawa pozytywnego, a związanymi z organizacją procesu pracy i pracą. Jednocześnie podniósł, że błędne jest ustalenie, iż o przyczynach nie-obecności w czwartki nie informował przełożonego. W dzień ten miał zajęcia w innej szkole i to „obligowało pozwanego do udzielenia powodowi zwolnienia od pracy, któ-rej to ustawowej powinności pozwany nie respektował i traktował jako nieobecność”. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyrokiem z 27 lutego 2002 r. [...] oddalił apela-cję i zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 225 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd ten w pełni podzielił ustalenia i dokonaną przez Sąd pierwszej instancji ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego. W szczególności Sąd Apelacyjny stwierdził, że strona pozwana prowadziła akta osobo-we zgodnie z obowiązującymi przepisami i w żaden sposób ich nie naruszyła. Z ze-branego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby strona pozwana dopu-ściła się naruszenia przepisów rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 28 maja 1996 r. w sprawie w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców doku-mentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz sposobu prowadzenia akt osobowych pracownika. Ponadto Sąd Apelacyjny uznał, że powód nie realizował podstawowego obowiązku pracowniczego wykonywania poleceń pracodawcy co do obowiązku obecności w miejscu pracy i aktualnie domaga się ochrony swojego na-gannego działania, twierdząc, że pracodawca poniżał jego godność jako człowieka i pracownika. Ustawa o szkolnictwie wyższym, na którą powołuje się powód nie zwal-nia pracownika od przestrzegania ogólnych przepisów prawa pracy (tu Sąd Apela-cyjny powołał się na art. 2 i 98 k.p.). Brak jest również możliwości uznania, że działa- 5 nia strony pozwanej naruszały przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki So-cjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie usprawiedliwiania nieobecności w pracy, skoro powód generalnie negował obowiązek stawiania się w miejscu pracy. Brak zatem było podstaw do stosowania powyższych przepisów. Powstanie segregatora o umownej nazwie „J.B. 1997, 1998, 1999” dostępnego powodowi, a zatem niemają-cego poufnego charakteru lub założonego w sposób poufny, jest następstwem żąda-nia powoda, aby kontakty między nim a przełożonym (pracodawcą) odbywały się w formie pisemnej. Stąd też wynikała taka obfitość pism. Sąd Apelacyjny podkreślił na koniec, że pracodawca nie może być pozbawiony możliwości kontroli realizowania przez pracownika jego obowiązków, w tym wykonywania poleceń przełożonych i brak jest przepisów zakazujących dokumentowania określonych zachowań w formie pi-semnej. Kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego wniósł powód, zaskarżając ten wyrok w całości. Skarżący zarzucił nieważność postępowania, wynikającą stąd, że „skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa (art. 379 pkt 4 ab initio k.p.c. w zw. z art. 39313 § 2 k.p.c.)”. Ponadto jako podstawy kasacji powód wskazał narusze-nie prawa materialnego: art. 101 ust. 1 i 5 ustawy o szkolnictwie wyższym oraz art. 94 pkt 9a k.p. i § 8 pkt 1 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 28 maja 1996 r. w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców dokumentacji w spra-wach związanych ze stosunkiem pracy oraz sposobu prowadzenia akt osobowych pracownika. Skarżący zarzucił także naruszenie przepisów postępowania, które mo-gło mieć istotny wpływ na wynik spraw, a mianowicie: art. 328 § 2, art. 382, art. 385 i art. 39317 k.p.c. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i zniesienie po-stępowania, ewentualnie o jego uchylenie, a także uchylenie poprzedzającego orze-czenia Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania właści-wemu sądowi oraz orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego. Sąd Najwyższy zważył co następuje: W pierwszej kolejności rozważenia wymaga zarzut nieważności postępowa-nia. Z uzasadnienia kasacji wynika, że odnosi się on do postępowania przed Sądem Apelacyjnym we Wrocławiu. Skarżący wskazuje, że sędzia Jacek W. uczestniczył jako sprawozdawca, w wydaniu kończącego sprawę postanowienia z 23 sierpnia 1999 r. [...], w którym Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie na postanowienie Sądu 6 Okręgowego odrzucające pozew powoda ze względu na niedopuszczalność drogi sądowej. Postanowienie to zostało na skutek kasacji powoda uchylone przez Sąd Najwyższy postanowieniem z 16 marca 2000 r. [...]. We wniosku z 22 stycznia 2002 r. powód wystąpił do Sądu Apelacyjnego o wyłączenie sędziego Jacka W. z rozpo-znawania sprawy. Postanowieniem z 29 stycznia 2002 r. [...] Sąd Apelacyjny oddalił ten wniosek. W składzie był sędzia Kazimierz J., który uczestniczył wcześniej w wy-daniu wskazanego wyżej postanowienia z 23 sierpnia 1999 r. Z analogicznym wnio-skiem, dotyczącym również innych sędziów, wystąpił także inny uczestnik postępo-wania NSZZ „Solidarność 80” Komisja Zakładowa przy Politechnice W. Sędzia Jacek W. oraz inni sędziowie złożyli oświadczenia, że nie „nie istnieją okoliczności wskaza-ne w art. 49 k.p.c.”. Postanowieniem z 20 lutego 2002 r. [...] Sąd Apelacyjny oddalił wniosek NSZZ „Solidarność 80”. W rezultacie, sędzia Jacek W. uczestniczył w dru-giej instancji w wydaniu wyroku zaskarżonego niniejszą kasacją. Powyższy zarzut jest bezpodstawny. Art. 379 pkt 4 in initio k.p.c. stanowi, że nieważność postępowania zachodzi, jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa. Według zaś art. 39313 § 2 k.p.c. w razie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, sąd rozpoznaje ją w innym składzie. Sytuacja stanowiąca podstawę zarzutu skarżącego nie mieści się w hipotezie normy wynikającej z przed-stawionych przepisów. Sąd Najwyższy, uchylając postanowienie Sądu Apelacyjnego z 23 sierpnia 1999 r. [...] postanowieniem z 16 marca 2000 r. [...] nie przekazał sprawy do ponownego rozpoznania, lecz przekazał ją sądowi okręgowemu do rozpo-znania. Zarówno bowiem Sąd Okręgowy, który wydał postanowienie odrzucające pozew z uwagi na niedopuszczalność drogi sądowej, jak i Sąd Apelacyjny, który od-dalił zażalenie na to postanowienie, nie rozpoznawały sprawy merytorycznie i nie wydały rozstrzygnięć co do istoty sprawy. Dlatego też postanowienie Sądu Najwyż-szego z 16 marca 2000 r. [...], w przeciwieństwie do orzeczeń uchylających i przeka-zujących sprawę do ponownego rozpoznania, nie stanowiło rezultatu merytorycznej kontroli decyzji sądu niższego, dla którego właściwa jest forma wyroku (art. 316 § 1 k.p.c.), lecz było orzeczeniem dotyczącym biegu postępowania (por. art. 354 k.p.c. oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 12 października 1999 r., III CKN 693/98, OSNC 2000 nr 4, poz. 73). Dlatego też sąd, któremu sprawa została przekazana w wyniku postanowienia Sądu Najwyższego uchylającego postanowienie oddalające zażalenie na postanowienie o odrzuceniu pozwu, nie rozpoznaje sprawy ponownie, lecz rozpoczyna dopiero merytoryczne rozpoznanie sprawy. Nie ma zatem podstawy 7 do stosowania ograniczenia dotyczącego składu sądu, o którym mowa w art. 39313 § 2 k.p.c. Przepis ten stanowi, jak wyżej wskazano, że sąd rozpoznaje sprawę w innym składzie tylko w razie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Skoro zaś, jak wynika z powyższych rozważań, ponowne rozpoznanie oznacza rozpoznanie po wcześniejszym merytorycznym rozpoznaniu sprawy, to należy przyjąć, że art. 39313 § 2 k.p.c. dotyczy wyłącznie przekazania sprawy w wyniku uchylenia orzeczenia roz-strzygającego sprawę merytorycznie. W części kasacji uzasadniającej zarzut nieważności postępowania skarżący podniósł również, że postanowienia z 29 stycznia 2002 r. [...] oraz z 20 lutego 2002 r. [...], oddalające wnioski o wyłączenie sędziów nie zostały uzasadnione, co budzi wątpliwości natury konstytucyjnoprawnej. Gdyby przeszkodą normatywną dla Sądu Apelacyjnego w tym zakresie był art. 357 § 2 k.p.c., to rozważyć by należało jego niezgodność z art. 2 i 45 Konstytucji RP. Brak uzasadnienia wymienionych postano-wień narusza ponadto art. 328 § 2 k.p.c., ponieważ uniemożliwia poznanie argu-mentów, którymi kierował się organ, nie tylko stronom procesu, lecz także Sądowi Najwyższemu. Należy stwierdzić, że Sąd Najwyższy nie może rozpoznać tych za-rzutów, ponieważ nie dotyczą one zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego, lecz odnoszą się do innych prawomocnych już orzeczeń. Skarżący stwierdza w petitum kasacji, że naruszenie przez Sąd Apelacyjny art. 94 pkt 9a k.p. oraz § 8 pkt 1 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 28 maja 1996 r. w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz sposobu prowadzenia akt osobo-wych pracownika polegało na przyjęciu, że wobec nauczycieli akademickich wyłą-czony jest obowiązek zakładania i prowadzenia karty ewidencji czasu pracy. Wobec tego, dodaje powód w uzasadnieniu kasacji, pozwana nie realizowała obowiązku wy-nikającego z § 8 pkt 1 rozporządzenia z 28 maja 1996 r., który nie jest wyłączony wo-bec nauczycieli akademickich żadną normą prawną. Dlatego też przyjęcie przez Sąd drugiej instancji, że pozwana nie dopuściła się naruszenia przepisów tego rozporzą-dzenia jest oczywiście błędne. Następnie powód stwierdza, że celem kasacji jest wy-egzekwowanie na pracodawcy obowiązku prowadzenia kart ewidencji czasu pracy, czego pracodawca ten nie wykonuje nie tylko wobec powoda, lecz także wobec bli-sko 2000 nauczycieli akademickich. W uzasadnieniu kasacji powód formułuje po-nadto, niewskazany w jej petitum, zarzut pominięcia przez sądy § 13 ust. 1 rozporzą-dzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu 8 usprawiedliwiania nieobecności w pracy, pomimo że przepis ten miał istotne znacze-nie dla oceny zachowania pracodawcy wobec powoda, któremu zgodnie z nim przy-sługiwało zwolnienie od pracy w celu prowadzenia zajęć dydaktycznych w innej szkole. Postawiony w petitum kasacji materialnoprawny zarzut naruszenia art. 101 ust. 1 i ust. 5 ustawy o szkolnictwie wyższym powód uzasadnia w powiązaniu z za-rzutami procesowymi, stwierdzając, że Sąd drugiej instancji nie odniósł się do za-rzutu apelacji pominięcia przez Sąd pierwszej instancji wniosku dowodowego doty-czącego rozkładu zajęć, o którym mowa w art. 101 ust. 5, co miało podstawowe zna-czenie dla rozważań nad czasem pracy powoda i zakresem jego rzeczywistych obo-wiązków pracowniczych określonych w art. 101 ust. 1 ustawy. Kategoryczne stwier-dzenie Sądu drugiej instancji, iż powód nie realizował podstawowego obowiązku pra-cowniczego zostało zatem sformułowane bez zbadania, czy rozkłady zajęć w ogóle istnieją, a kontrola czasu pracy bez dysponowania konkretnym rozkładem zajęć nie jest możliwa. Takie postępowanie Sądu narusza art. 382 k.p.c., nakazującego orze-kanie na podstawie całości zebranego materiału. Sąd drugiej instancji powinien także odnieść się merytorycznie do wyżej wskazanego zarzutu w uzasadnieniu zaskarżo-nego wyroku, czego brak narusza art. 328 § 2 k.p.c. Nierzetelne rozpoznanie apelacji doprowadziło ostatecznie do oddalenia uzasadnionej apelacji, co narusza art. 385 k.p.c. Zarzut naruszenia art. 39317 k.p.c. skarżący rozwinął stwierdzając, że praco-dawca ma obowiązek bezwzględnie stosować przepisy rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwia-nia nieobecności w pracy, a obowiązek taki wynikał z orzeczenia Sądu Najwyższego z 16 marca 2000 r., którego pogląd wiązał w tej sprawie sądy powszechne na mocy art. 39317 k.p.c. Konieczne jest więc, aby Sąd Najwyższy wyegzekwował na sądach powszechnych podporządkowanie się zasadniczym tezom zawartym w wymienionym orzeczeniu z 16 marca 2000 r. [...]. Przedstawione wyżej zarzuty powoda nie mogą być uwzględnione. Wynika to przede wszystkim stąd, że nie wiążą się one z żądaniem pozwu, a uwzględnienie niektórych z nich wykracza poza kompetencje Sądu Najwyższego. Należy przypomnieć, że powód, po ostatecznym sprecyzowaniu żądań, do-magał się nakazania pozwanej zniszczenia bezprawnie prowadzonej przez Janusza K. dyrektora Instytutu Organizacji i Zarządzania Politechniki W. „dokumentacji zatrud-nieniowej zgromadzonej w segregatorze o umownej nazwie J.B. 1997, 1998, 1999 r.”, znajdującym się w sekretariacie Instytutu, na którą składają się poufnie zgroma- 9 dzone informacje na piśmie, w formie notatek służbowych, sporządzonych przez osoby służbowo uprawnione do sprawdzania obecności pracowników oraz inne do-kumenty, a także nakazanie pozwanej zaniechania praktyki gromadzenia w sposób poufny tzw. notatek służbowych związanych z czasem pracy powoda. Powód w po-stępowaniu przed Sądem pierwszej instancji nie rozszerzył tych żądań. Żądania wy-egzekwowania na pracodawcy obowiązku prowadzenia kart ewidencji czasu pracy (z którym wiązał się zarzut naruszenia art. 94 pkt 9a k.p. oraz § 8 ust. 1 rozporządzenia z 28 maja 1996 r.) oraz wyegzekwowania przez Sąd Najwyższy na sądach po-wszechnych podporządkowania się zasadniczym tezom zawartym w wymienionym orzeczeniu tego Sądu z 16 marca 2000 r. (wiążące się z zarzutem naruszenia art. 39317 k.p.c.) pojawiły się dopiero w kasacji. Zważywszy na treść art. 383 k.p.c., zgodnie z którym w postępowaniu apelacyjnym nie można rozszerzyć żądania ani występować z nowymi roszczeniami, oraz art. 39319 k.p.c., nakazującego stosować odpowiednio przepisy o apelacji do postępowania przed Sądem Najwyższym, wystą-pienie z tymi żądaniami nie było dopuszczalne. Poza tym pierwsze żądanie ma cha-rakter kolektywny i nie może być przedmiotem postępowania przed sądem pracy (art. 262 k.p. oraz art. 459 w związku z art. 476 § 1 k.p.c.), zaś uwzględnienie drugiego z tych żądań naruszałoby określony w art. 386 § 6 w związku z art. 39319 k.p.c. zakres związania sądów niższej instancji ocenami prawnymi i wskazaniami Sądu Najwyż-szego. Z uwagi na nieprecyzyjność określeń użytych przez skarżącego wskazane wy-żej żądania dotyczące kart ewidencji czasu pracy oraz wpływania przez Sąd Najwyż-szy na sądy powszechne można też potraktować jako ogólne, „społeczne” postulaty. W takim przypadku, tym bardziej nie mieściłyby się one w granicach zaskarżenia ka-sacją (art. 39311 § 1 k.p.c.). Biorąc pod uwagę przypomniane wyżej żądania, pozwu nie mogą być także uwzględnione zarzuty kasacji związane ze sposobem oceny przez Sąd Apelacyjny i Sąd Okręgowy wywiązywania się przez powoda z obowiązków pracowniczych, z czym wiąże się zarzut naruszenia art. 101 ust. 1 i 5 ustawy o szkolnictwie wyższym oraz § 13 ust. 1 rozporządzenia z 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedli-wiania nieobecności w pracy. Kwestia ta nie ma żadnego znaczenia w niniejszej sprawie, która dotyczy realizacji obowiązków pracodawcy. W związku z tym należy też stwierdzić, że Sądy rozpoznające niniejszą sprawę niepotrzebnie wdały się w ob-szerne rozważania tej kwestii. Ponadto zarzut naruszenia § 13 ust. 1 rozporządzenia 10 z 15 maja 1996 r. został sformułowany dopiero w uzasadnieniu kasacji i nie zostały z nim powiązane żadne wnioski kasacyjne, co samo w sobie przesądza o niemożliwo-ści jego uwzględnienia. Istotą sprawy jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy przyjęty przez po-zwaną Politechnikę sposób gromadzenia notatek dotyczących powoda był zgodny z prawem i czy w związku z tym jego żądania sformułowane w pozwie są uzasadnione. W celu rozważenia pierwszej z tych kwestii należy najpierw wyjaśnić, jaki był cel gromadzenia notatek w segregatorze o umownej nazwie „J.B. 1997, 1998, 1999 r.”. Jak wynika z niekwestionowanych w tym zakresie ustaleń przyjętych w sprawie, celem tym było dokumentowanie nieobecności powoda w pracy, a więc niewywiązy-wania się przez niego z obowiązków pracowniczych oraz gromadzenie wszelkich notatek i pism dotyczących powoda oraz jego korespondencji z dyrektorem Instytutu. Wbrew zatem twierdzeniu, do którego powód przywiązywał w kasacji największą wagę, gromadzone dane nie miały charakteru ewidencji czasu pracy, lecz służyły dokumentowaniu niewywiązywania się powoda z obowiązków pracowniczych i do-kumentowaniu innych spraw związanych z przebiegiem jego zatrudnienia. Ustalenie to pozwala sprecyzować rozważane zagadnienie w ten sposób, że w niniejszej spra-wie zasadnicze znaczenie ma odpowiedź na pytanie, czy pracodawca może w opi-sany sposób gromadzić notatki dokumentujące niewywiązywanie się pracownika z obowiązków i inne sprawy związane z przebiegiem jego zatrudnienia. Należy stwier-dzić, że przechowywanie tych notatek w sekretariacie Dyrektora Instytutu narusza przepisy rozporządzenia z 28 maja 1996 r. w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy oraz spo-sobu prowadzenia akt osobowych pracownika. Zgodnie z § 6 ust. 2 tego aktu, doku-menty inne, niż wymienione w nim wyraźnie, dotyczące przebiegu zatrudnienia pra-cownika, powinny być przechowywane w części B akt osobowych. Także Sąd Naj-wyższy w wyroku z 4 czerwca 2002 r., I PKN 249/01 (OSNP 2003 nr 6, poz. 83) wy-jaśnił, że notatki dotyczące zachowania pracownika powinny być przechowywane we wskazanej wyżej części akt osobowych. Wątpliwości budzi także zgodność wybra-nego sposobu przetwarzania danych osobowych z przepisami ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. Nr 133, poz. 883 ze zm.). Oceny w tym zakresie nie są jednak możliwe wobec niedokonania przez Sądy rozpoznające sprawę odpowiednich ustaleń. 11 Stwierdzenie niezgodności opisanego wyżej postępowania pozwanej z rozpo-rządzeniem z 28 maja 1996 r. nie daje jednak podstaw do podważenia prawidłowości zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego. Po pierwsze powód żądał zniszczenia jedynie dokumentacji, na którą składają się „poufnie zgromadzone informacje na pi-śmie”, a także nakazanie pozwanej zaniechania praktyki gromadzenia w sposób po-ufny tzw. notatek służbowych związanych z czasem pracy powoda. Jak wynika z nie-zakwestionowanych przez skarżącego ustaleń dokonanych przez Sądy notatki te nie były gromadzone w sposób poufny, a wprost przeciwnie, o możliwości i sposobie za-poznania się z danymi z segregatora został on poinformowany. Po drugie żądania powoda idą za daleko. Pracodawca ma prawo dokumentowania niewywiązywania się przez pracownika z jego obowiązków (abstrahując od tego, czy powód istotnie je na-ruszył). Prawo takie nie stoi w sprzeczności z ustawą o ochronie danych osobowych (art. 23 ust. 1 pkt 5 w związku z art. 3 ust. 2), w której świetle za usprawiedliwione należy uznać przetwarzanie wszelkich informacji niezbędnych do wykonywania za-dań pracodawcy, pod warunkiem, że nie narusza to praw i wolności pracownika oraz nie dotyczy danych wrażliwych, bez spełnienia warunków przetwarzania takich da-nych określonych w art. 27 ust. 2 tej ustawy. Ponadto wskazane prawo znajduje także oparcie w powołanym wyżej § 6 ust. 2 rozporządzenia z 28 maja 1996 r. Po-wód nie może zatem żądać zniszczenia i zaprzestania gromadzenia dokumentacji dotyczącej przebiegu jego zatrudnienia. Mógłby on natomiast żądać włączenia nota-tek zebranych w „w rejestrze oznaczonym J.B. 1997, 1998, 1999” do akt osobowych i nakazania pracodawcy dalszego gromadzenia ich w ramach akt osobowych, a więc w sposób odpowiadający wymaganiom prawnym. Z powyższych względów, na podstawie art. 39312 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji. ========================================

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 39313 § 2 KPCart. 2art. 379 pkt 4art. 101 ust. 1art. 94 pkt 9art. 328 § 2art. 382art. 385art. 39317 KPCart. 49 KPCart. 316 § 1 KPCart. 354 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026. · PDF źródłowy