IV KK 247/21

WyrokIzba Karna2021-10-22

Skład orzekający: Rafał Malarski, Dariusz Kala, Piotr Mirek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie w miejscu publicznym bilbordu przedstawiającego rozczłonkowany, zakrwawiony płód ludzki, w celu zdyskredytowania praktyk aborcyjnych, wypełnia znamiona wykroczenia z art. 51 § 1 k.w. polegającego na wywołaniu w miejscu publicznym zgorszenia innym wybrykiem niż krzyk, hałas czy alarm?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zachowanie polegające na umieszczeniu w miejscu publicznym bilbordu przedstawiającego rozczłonkowany, zakrwawiony płód ludzki w celu zdyskredytowania praktyk aborcyjnych nie wypełnia znamion wykroczenia z art. 51 § 1 k.w. Sąd oparł się na ścieśniającej wykładni pojęć "inny wybryk" i "zgorszenie", zgodnie z którą wykroczenie to popełnia ten, kto nagannym zachowaniem wywołuje u osób postronnych trudną do zniesienia uciążliwość i wywiera na nie zły, demoralizujący wpływ. W ocenie Sądu Najwyższego, ekspresja artystyczna, nawet kontrowersyjna, nie może być automatycznie utożsamiana ze zgorszeniem w rozumieniu tego przepisu, zwłaszcza gdy mieści się w granicach wolności słowa gwarantowanej przez Konstytucję.
Stan faktyczny
Sąd Rejonowy uznał B. A. winnym umieszczenia w miejscu publicznym bilbordu przedstawiającego rozczłonkowany, zakrwawiony płód ludzki, czym działał na szkodę określonych osób (art. 141 k.w.). Sąd Okręgowy zmienił wyrok, uznając czyn za wykroczenie z art. 51 § 1 k.w. (wybryk polegający na umieszczeniu bilbordu wywołującego zgorszenie). Prokurator Generalny wniósł kasację, domagając się uniewinnienia obwinionego z uwagi na rażące naruszenie prawa procesowego i błędną wykładnię art. 51 § 1 k.w.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyroki Sądów obu instancji i uniewinnił obwinionego, obciążając Skarb Państwa kosztami postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt IV KK 247/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 października 2021 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Rafał Malarski (przewodniczący, sprawozdawca) SSN Dariusz Kala SSN Piotr Mirek Protokolant Ewa Śliwa przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Małgorzaty Kozłowskiej w sprawie B. A. ukaranego z art. 51 § 1 k.w. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 22 października 2021 r., kasacji, wniesionej przez Prokuratora Generalnego od wyroku Sądu Okręgowego w N. z dnia 12 lutego 2020 r., sygn. akt II Ka (...), zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w Z. z dnia 15 października 2019 r., sygn. akt II W (...), uchyla wyroki Sądów obu instancji i uniewinnia obwinionego, obciążając Skarb Państwa kosztami postępowania w sprawie. UZASADNIENIE Sąd Rejonowy w Z., wyrokiem z 15 października 2019 r., uznał B. A. za winnego tego, że 15 grudnia 2017 r., a następnie w okresie od 21 stycznia do 27 2 lutego 2018 r. w Z. ,,umieścił w miejscu publicznym nieprzyzwoity wielkoformatowy bilbord przedstawiający rozczłonkowany, zakrwawiony płód ludzki, czym działał na szkodę B. C., M. T., B. P. i B. L.”, to jest wykroczenia z art. 141 k.w., i za to wymierzył mu karę 1000 zł grzywny. Sąd Okręgowy w N. – po rozpoznaniu apelacji prokuratora i obrońcy (obie na korzyść, domagające się uniewinnienia) oraz oskarżycielki posiłkowej B. C. i jej pełnomocnika (żądające uzupełnienia kwalifikacji prawnej czynu o art. 51 § 1 k.w.) – w dniu 12 lutego 2020 r. zmienił pierwszoinstancyjny wyrok przez uznanie, że obwiniony w określonym wyżej czasie i miejscu dopuścił się wybryku polegającego na umieszczeniu w miejscu publicznym wielkoformatowego bilbordu przedstawiającego rozczłonkowany, zakrwawiony płód ludzki, czym wywołał w miejscu publicznym zgorszenie u czworga wyżej wymienionych osób, to jest wykroczenia z art. 51 § 1 k.w., i za to wymierzył mu karę grzywny w kwocie 1000 zł. Kasację od wyroku Sądu odwoławczego, zaskarżając go w całości na korzyść obwinionego, złożył Prokurator Generalny. Zarzucając rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie prawa procesowego, a mianowicie art. 7 k.p.k. w zw. z art. 8 k.p.w., art. 410 k.p.k. w zw. z art. 82 § 1 k.p.w. i art. 107 § 3 k.p.w., polegające na zaniechaniu dokonania szczegółowej i kompleksowej analizy oraz oceny całokształtu materiału dowodowego, w następstwie czego doszło do skazania obwinionego z rażącą obrazą art. 51 § 1 k.w., w sytuacji gdy jego zachowanie nie mogło być traktowane w kategoriach umyślnego wybryku w rozumieniu tego przepisu, wniósł o uchylenie wyroków Sądów obu instancji i uniewinnienie obwinionego. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacja zasługiwała na uwzględnienie. Warunkiem jej rzetelnego rozpoznania – w granicach podniesionego zarzutu (art. 536 k.p.k. w zw. z art. 112 k.p.w.) – było przeprowadzenie wykładni art. 51 § 1 k.w., przy czym nie w pełnym zakresie, ale tylko w części odnoszącej się do sformułowania mówiącego o wywołaniu innym wybrykiem niż krzykiem, hałasem i alarmem, zgorszenia w miejscu publicznym. Wiązało się to z niejakimi trudnościami, jako że przepis ten wszedł w życie z dniem 1 stycznia 1972 r., a więc w okresie obowiązywania w Polsce ustroju komunistycznego, i został skonstruowany ze zwrotów nieostrych i 3 niejednoznacznych. Z oczywistych racji przy odkrywaniu jego sensu całkowicie nieprzydatne było sięganie po wolę wówczas dzierżących władzę; znaczenie i zakres owej wypowiedzi normatywnej wypadało raczej ustalać w oparciu o aktualne przekonania ustawodawcy. Przechodząc do mającej zdecydowany prymat wykładni językowej kluczowych dla wyniku postępowania kasacyjnego terminów „inny wybryk” i „zgorszenie”, trzeba w pierwszym rzędzie podkreślić, że stosowanie w tym wypadku wykładni ekstensywnej nie wchodzi w rachubę, bowiem dopuszczalna jest ona tylko przy interpretacji przepisów zezwalających, przyznających uprawnienie lub prawa podmiotowe (in dubio pro libertate), natomiast żadną miarą w wypadku, gdy prowadziłoby to do rozszerzenia odpowiedzialności o charakterze represyjnym, co niewątpliwie naruszałoby zasadę nullum crimen, nulla poena sine lege. Uwzględniając kontekst, w jakim pojawia się w art. 51 k.w. pojęcie „inny wybryk”, Sąd Najwyższy nabrał przekonania, że nie byłoby właściwe wiązać go z ekspresją akustyczną, ale należało przyjąć, że wchodzi w grę aktywność powodująca u osób postronnych trudną do znoszenia uciążliwość, w jakimś sensie podobną do negatywnych przeżyć łączących się ze wskazanymi w omawianym przepisie trzema czynnościami. Jeszcze bardziej restrykcyjnie wypada rozumieć znaczenie skutku zachowania sprawcy, to jest „zgorszenia”. Wprawdzie trudno pojęcie to kojarzyć tylko ze sferą seksualną (choć w polskiej obyczajowości – jak się wydaje – tak jest najczęściej), to jednak – zdaniem instancji kasacyjnej – zwrot ten oznaczać tu powinien wywarcie na kogoś złego, demoralizującego wpływu, a mówiąc językiem ogólnym – spowodowanie zepsucia w sensie moralnym czy obyczajowym (zob. Słownik języka polskiego pod red. M. Szymczaka, Warszawa 1992, s. 1010, tom III). Tak stosunkowo wąska interpretacja komentowanych pojęć znajduje silne wsparcie w regułach wykładni systemowej, według której ustalenie znaczenia przepisu winno odbywać się w sposób zgodny z zasadami konstytucyjnymi i normami ratyfikowanego prawa europejskiego, pomiędzy którymi nie występują sprzeczności. Na czoło wysuwa się tu art. 54 ust. 1 Konstytucji, który zapewnia każdemu wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji. Źródłem tej wolności jest przyrodzona i niezbywalna godność człowieka (art. 30 4 Konstytucji). Rzecz jasna, korzystanie z konstytucyjnych wolności i praw ma swoje ograniczenia, które jednak nie mogą naruszać ich istoty (art. 31 ust. 3 zd. 2 Konstytucji). W perspektywie tych wartości, jak i bliźniaczych regulacji przewidzianych w art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, jawiła się konieczność ścieśniającej interpretacji art. 51 § 1 k.w. w analizowanym zakresie. Zaprezentowane stanowisko koresponduje z powszechnie aprobowanymi zasadami sprawiedliwości i słuszności. Prowadzi wszak do konsekwencji najbardziej korzystnych z punktu widzenia rudymentarnej przecież zasady wolności w szerokim tego słowa znaczeniu. Wyłożona zwięźle argumentacja legła u podstaw zapatrywania prawnego, że wykroczenia określonego w art. 51 § 1 k.w. – polegającego na wywołaniu w miejscu publicznym zgorszenia wybrykiem innym niż krzyk, hałas czy alarm – dopuszcza się ten, kto nagannym zachowaniem wywołuje u osób postronnych trudną do zniesienia uciążliwość, a nadto wywiera na nie zły, demoralizujący wpływ. W tym stanie rzeczy zachowanie obwinionego, polegające na umieszczeniu w miejscu publicznym wielkoformatowego bilbordu przedstawiającego rozczłonkowany, zakrwawiony płód ludzki w celu zdyskredytowania praktyk aborcyjnych, nie wypełniało znamion czynu zabronionego, o którym mowa w art. 51 § 1 k.w. (art. 5 § 1 pkt 2 k.p.w.). Jakkolwiek poza kręgiem rozważań skarżącego znalazła się problematyka oceny zachowania obwinionego w płaszczyźnie art. 141 k.w., to jednak warto stwierdzić – bazując na znaczeniu w języku powszechnym słowa „nieprzyzwoity”, a więc nieskromny, bezwstydny (zob. Słownik języka polskiego pod red. M. Szymczaka, Warszawa 1992, s. 355, tom II) – że i taka koncepcja, przyjęta zresztą wcześniej przez Sąd a quo , nie wytrzymuje krytyki. Dlatego Sąd Najwyższy wzruszył wyroki Sądów obu instancji i – uznając ukaranie za oczywiście niesłuszne – uniewinnił obwinionego (art. 537 § 2 k.p.k. w zw. z art. 112 k.p.w.), a kosztami postępowania w sprawie obciążył Skarb Państwa (art. 119 § 2 pkt 1 k.p.w.). Trudno w tym miejscu powstrzymać się od refleksji, że czynu zabronionego nie stanowiłoby również – w gruncie rzeczy z identycznych względów jak wyżej wyłożonych – publiczne prezentowanie, tym razem przez zwolenników aborcji, 5 wizerunków zdeformowanych płodów ludzkich czy dotkniętych wadami letalnymi, które unaoczniają całą tragedię ich egzystencji i nieuchronność poprzedzonej ogromnymi cierpieniami śmierci. Fakt uznania publicznego demonstrowania w określonych okolicznościach płodów ludzkich za zdarzenie nie stanowiące – co do zasady – czynu zabronionego nie jest równoznaczny z poglądem, że takie praktyki nie kolidują z funkcjonującymi w społeczeństwie normami obyczajowymi czy nawet moralnymi. Sprawcy takich czynów, zwłaszcza motywujący swoje zachowania szlachetnymi intencjami, powinni zmierzyć się z odpowiedzią na pytanie, czy nie uchybiają w ten sposób – i to w stopniu rażącym – niezbywalnej i przyrodzonej godności ludzkich istot. Wydaje się, że promowanie takich czy innych postaw dotyczących przerywania ciąży mogłoby odbywać się za pomocą nie tak drastycznych obrazów ignorujących wrażliwość osób inaczej myślących, ale w sposób bardziej powściągliwy, przez odwoływanie się nie tyle do emocji, co raczej do osiągnięć różnych dziedzin nauki. Tym sposobem mający w istocie światowy zasięg spór uzyskałby szansę toczenia się w atmosferze powagi i zdecydowanie większego spokoju.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 51 § 1art. 141art. 7 KPKart. 8 KPart. 410 KPKart. 82 § 1 KPart. 107 § 3 KPart. 536 KPKart. 112 KPart. 51art. 54 ust. 1art. 30

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026. · PDF źródłowy