V KK 194/03
WyrokIzba Karna2004-02-09
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zachowanie polegające na podrobieniu podpisu na dokumentach procesowych, mające na celu uniknięcie odpowiedzialności za inny czyn, może być uznane za przestępstwo z art. 270 § 1 k.k., czy też jest ono wyłączone przez prawo do obrony?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że prawo do obrony, gwarantujące swobodę wypowiedzi oskarżonego, nie legalizuje zachowań o znamionach czynu zabronionego, nawet jeśli zmierzają one do uniknięcia odpowiedzialności. Podrobienie podpisu na dokumentach procesowych, mające na celu wprowadzenie organów ścigania w błąd co do tożsamości osoby, wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 270 § 1 k.k., ponieważ godzi w dobro prawne chronione tym przepisem i narusza pewność obrotu dokumentami. Prawo do obrony nie obejmuje działań innych niż składanie oświadczeń, które wypełniają znamiona czynów zabronionych.Stan faktyczny
Oskarżony Krzysztof F. podpisał imieniem i nazwiskiem swojego brata Piotra F. szereg dokumentów procesowych (protokół przeszukania, zatrzymania, przesłuchania, postanowienie o przedstawieniu zarzutów). Został skazany za to przez Sąd Rejonowy. Sąd Okręgowy uniewinnił go, uznając, że jego zachowanie było realizacją prawa do obrony. Prokurator wniósł kasację.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uniewinniającej oskarżonego i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.Pełny tekst orzeczenia
WYROK Z DNIA 9 LUTEGO 2004 R. V KK 194/03 Prawo do obrony, o którym stanowi art. 6 k.p.k., zapewniające oskar-żonemu (podejrzanemu) swobodę wypowiedzi co do zarzuconego mu czy-nu zabronionego, chroniące zarazem przed poniesieniem odpowiedzialno-ści karnej z powodu ich treści, nie legalizuje innych zachowań oskarżonego o znamionach czynu zabronionego, choćby zmierzały one do uniknięcia bądź złagodzenia odpowiedzialności za czyn zarzucony. Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik (sprawozdawca). Sędziowie SN: L. Misiurkiewicz, E. Matwijów. Prokurator Prokuratury Krajowej: W. Smardzewski. Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 2004 r., sprawy Krzysztofa F., uniewinnionego od popełnienia czynu określonego w art. 270 § 1 k.k., z powodu kasacji wniesionej przez Prokuratora Okręgowego w S., na niekorzyść oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w S. z dnia 20 stycznia 2003 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 25 czerwca 2002 r., u c h y l i ł zaskarżony wyrok w części uniewinniającej Krzysztofa F. od popełnienia czynu określonego w art. 270 § 1 k.k. i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Okręgowemu w S. do ponownego rozpoznania w postę-powaniu odwoławczym (...).
2 Z u z a s a d n i e n i a : Prokurator Rejonowy w S. oskarżył Krzysztofa F., między innymi o to, że w dniach: 23 października 2001 r. i 13 listopada 2001 r. w S., działając z góry powziętym zamiarem, podrobił podpis Piotra F. poprzez podpisanie jego imieniem i nazwiskiem dokumentów procesowych w postaci protokołu przeszukania osoby, protokołu zatrzymania, protokołu przesłuchania w charakterze świadka, postanowienia o przedstawieniu zarzutów oraz proto-kołu przesłuchania podejrzanego – tj. o występek określony w art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. Sąd Rejonowy w S. wyrokiem z dnia 25 czerwca 2002 r. uznał oskar-żonego za winnego popełnienia zarzuconego czynu i na podstawie art. 270 § 1 k.k. skazał go na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Oskarżony wniósł apelację od tego wyroku. (...) W wyniku rozpoznania apelacji Sąd Okręgowy w S. wyrokiem z dnia 20 stycznia 2003 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uniewinnił Krzysztofa F. od popełnienia opisanego na wstępie czynu. W uzasadnieniu sąd odwoławczy stwierdził, że w świetle niespornych okoliczności faktycz-nych ocena prawna czynu, zawarta w wyroku Sądu Rejonowego jest błęd-na. Sąd odwoławczy wywodził, że przypisane oskarżonemu zachowanie nie miało na celu podważenia wiarygodności podpisanych nazwiskiem in-nej osoby (brata) protokołów z czynności procesowych, a tym samym za-fałszowania okoliczności mających znaczenie prawne. Oskarżony nie miał przy tym zamiaru użycia tych dokumentów za autentyczne, co przecież na-leży do znamion ustawowych przestępstwa określonego w art. 270 § 1 k.k. Niedopatrując się podstaw do pociągnięcia oskarżonego do odpowiedzial-ności karnej Sąd Okręgowy skonstatował, że przypisane mu działanie „uznane może być jedynie za swoistą realizację prawa do obrony gwaran-towanego przepisem art. 6 k.p.k., zmierzającą do uniknięcia, bądź choćby
3 odsunięcia w czasie swojej odpowiedzialności” za czyn, „na którego gorą-cym uczynku został zatrzymany” (kradzież). Od prawomocnego wyroku Prokurator Okręgowy w S. wniósł kasację na niekorzyść oskarżonego. Zarzucił rażącą obrazę art. 270 § 1 k.k. po-przez niezastosowanie go do czynu Krzysztofa F., polegającego na podpi-saniu przez niego szeregu dokumentów sporządzonych w postępowaniu przygotowawczym Prokuratury Rejonowej w S., imieniem i nazwiskiem bra-ta Piotra F., skutkującą uniewinnieniem. Formułując taki zarzut skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w części uniewinniającej Krzysztofa F. od popełnienia występku określonego w art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego roz-poznania w postępowaniu odwoławczym. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Nie ma wątpliwości, że autor kasacji trafnie zakwestionował pogląd Sądu Okręgowego, jakoby czyn przypisany oskarżonemu wyrokiem sądu pierwszej instancji nie wypełniał znamion przestępstwa określonego w art. 270 § 1 k.k. Zupełnie powierzchowna motywacja rozstrzygnięcia uniewin-niającego, zawarta w uzasadnieniu skarżonego wyroku, jest merytorycznie nietrafna. Wręcz niezrozumiała jest supozycja, jakoby złożeniu podpisów za inną osobę nie przyświecał oskarżonemu zamiar pozbawienia wiary-godności szeregu dokumentów procesowych. Przeczy się w ten sposób samej istocie popełnionego czynu, polegającego na upozorowaniu, że za-trzymanym w okolicznościach wskazujących na popełnienie przestępstwa, poddanym przeszukaniu, uczestniczącym w dalszych czynnościach proce-sowych, aż do przesłuchania w charakterze podejrzanego, była osoba o innej, niż w rzeczywistości, tożsamości. Takie działanie w sposób oczywi-sty wyczerpuje znamię strony przedmiotowej przestępstwa określonego w art. 270 § 1 k.k. w formie podrobienia dokumentu, a więc nadania pozoru, że zawarta w nim treść o znaczeniu prawnym, w tym wypadku podpis, po-
4 chodzi od osoby, która rzekomo go złożyła i poświadczyła, że ona właśnie, a nie którakolwiek inna, uczestniczyła w czynnościach procesowych (art. 150 § 1 k.p.k.) oraz, że przyjęła do wiadomości przedstawiony jej zarzut (art. 313 § 1 k.p.k.). Dokumenty opatrzone sfałszowanymi podpisami nie mogą, rzecz jasna, uchodzić za wiarygodne. Czyn godził zatem i naruszył dobro prawne chronione przepisem art. 270 § 1 k.k. (por. O. Górniok w: O. Górniok, S. Hoc, S. Przyjemski, Kodeks karny. Komentarz, Gdańsk 1999, t. III, s. 328,). Mylnie też interpretował sąd odwoławczy znamię strony podmiotowej przestępstwa określonego w art. 270 § 1 k.k., obejmujące cel użycia za au-tentyczny podrobionego lub przerobionego dokumentu. Formuła ta nie oznacza, że cel użycia dokumentu jest odniesiony wyłącznie do osoby sprawcy. Znamię kierunkowości działania wypełnione zostaje bowiem tak-że wtedy, gdy celem działania sprawcy jest użycie dokumentu przez inną osobę (W. Wróbel w: Kodeks karny, Komentarz pod red. A. Zolla, t. 2, Kra-ków 1999, s. 1034). Z bezspornych okoliczności wynika, że składając podpisy za inną osobę, oskarżony zmierzał do tego, by nie kierowano oskarżenia przeciwko niemu lecz bratu Piotrowi F., a więc dopuścił się sfałszowania podpisów w celu założonego przez siebie, pomijającego jego osobę, użycia dokumen-tów przez organy ścigania. Wszystkie zatem znamiona występku określo-nego w art. 270 § 1 k.k. zostały działaniem oskarżonego wypełnione. Innym, już bardziej złożonym zagadnieniem, zdawkowo tylko sygnali-zowanym przez Sąd Okręgowy, ale mającym znaczenie dla rozstrzygnięcia w przedmiocie zasadności kasacji, jest ustalenie relacji między prawem oskarżonego do obrony, a odpowiedzialnością karną za podrobienie do-kumentów, jako zachowaniem ukierunkowanym na uniknięcie odpowie-dzialności za inny czyn zabroniony, z którym związane było zatrzymanie. Sąd Okręgowy wyraził przekonanie, że nawet niezależnie od tego, czy in-
5 kryminowane oskarżonemu działanie odpowiadało znamionom przestęp-stwa, to mieściło się ono w granicach jego prawa do obrony, gwarantowa-nego w art. 6 k.p.k., i już z tego względu nie mogłoby być uznane za prze-stępne. Pogląd ten został odrzucony w kasacji. Sygnalizowany tu aspekt sprawy, wiążący się z granicami prawa do obrony, wymaga bliższego omówienia. W kontekście okoliczności, w jakich doszło do zatrzymania Krzysztofa F., należy zauważyć, że prawo do obro-ny w znaczeniu materialnym (art. 6 k.p.k.) pozwala oskarżonemu podej-mować wszelkie, nie zakazane prawem, działania w celu obalenia zarzutu popełnienia czynu zabronionego albo złagodzenia grożącej mu odpowie-dzialności. Może on składać takie oświadczenia wiedzy dotyczące zarzu-canego czynu, jakie sam uzna za celowe i korzystne dla siebie, a więc również nieprawdziwe. Może także powstrzymać się od jakichkolwiek wy-powiedzi. Po formalnym przedstawieniu zarzutów na piśmie (art. 313 § 1 k.p.k.), bądź poinformowaniu o treści zarzutów w trybie art. 308 § 2 k.p.k. lub art. 325g § 2 k.p.k., oświadczenia podejrzanego w toku przesłuchań przybierają formę procesową wyjaśnień. Nie oznacza to, że przed formalnym postawieniem w stan podejrze-nia, uprawniającym do składania wyjaśnień, nie można korzystać z prawa do obrony. Służy ono bowiem, w myśl art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, we wszystkich stadiach postępowania karnego każdemu, przeciw komu jest ono prowadzone. W związku z tym zważyć należało, że Krzysztof F. został zatrzymany przez Policję na podstawie art. 244 § 1 k.p.k. w sytuacji, gdy istniało uzasadnione podejrzenie, że popełnił przestępstwo. Zgodnie z art. 244 § 2 k.p.k. poinformowano go o przyczynach zatrzymania i przysługują-cych mu uprawnieniach. Dano mu możliwość wypowiedzenia się i wcią-gnięcia do protokołu jego oświadczeń (art. 244 § 3 k.p.k.). Pouczono też, że na jego żądanie umożliwiony zostanie kontakt z adwokatem, a nadto, że na zatrzymanie przysługuje mu zażalenie do sądu, w którym może doma-
6 gać się kontroli, między innymi, zasadności zatrzymania (art. 245 § 1 i 246 § 1 k.p.k.). Sama zatem ustawa procesowa w rozdziale 27 nadaje zatrzy-manemu szereg uprawnień mieszczących się w pojęciu prawa do obrony, wręcz typowych dla jego istoty, a realizowanych w sytuacji uzasadnionego przypuszczenia, wysuwanego przez organ dokonujący zatrzymania, że po-pełnił on przestępstwo. Tak więc nie formalne przedstawienie zarzutu po-pełnienia przestępstwa, lecz już pierwsza czynność organów procesowych skierowana na ściganie określonej osoby, czyni ją podmiotem prawa do obrony. Nie ulega zatem wątpliwości, że od chwili zatrzymania Krzysztof F. korzystał ze swobody wypowiedzi co do czynu, z którym wiązała się ta czynność Policji. Podobnie jak podejrzany, nie miał on obowiązku dostar-czenia dowodów na swoją niekorzyść (art. 74 § 1 in fine – nemo se ipsum accusare tenetur), zaś wszelkie oświadczenia, które ze względu na ich treść wypełniałyby znamiona czynów zabronionych, a służyły odparciu po-dejrzenia o popełnienie przestępstwa, nie stanowiłyby powodu do pocią-gnięcia go do odpowiedzialności karnej, i to także wtedy, gdyby zostały złożone w toku przesłuchania w charakterze świadka. Przepisy prawa pro-cesowego, zachowując swoją autonomię, chronią bowiem prawo oskarżo-nego (podejrzanego) do obrony i w rezultacie wyłączają w określonych sy-tuacjach możliwość zastosowania niektórych przepisów prawa materialne-go. Rzecz w tym, że w wypadku uzasadnionego podejrzenia o popełnienie przestępstwa, zatrzymany w ogóle nie powinien być przesłuchany w cha-rakterze świadka, a więc podmiotu składającego oświadczenia wiedzy pod rygorem odpowiedzialności karnej w razie ich nieprawdziwości. Takie prze-słuchanie osoby, której służy prawo do obrony, nie może pociągać dla niej niekorzystnych skutków prawnych. Z samego już założenia niesprzeczno-ści porządku prawnego wynika, że za czyn karalny nie można uznać takie-go zachowania się jednostki, do którego jest ona w świetle prawa proce-
7 sowego uprawniona (por. uzasadnienie uchwały SN z dnia 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, OSNKW 1991, z. 10-12, poz. 46). Pogląd o niekaralności wypowiedzi osoby, wobec której podjęto czynności ukierunkowane na jej ściganie został wyrażony w piśmiennic-twie. Podniesiono zwłaszcza argument, że jeśli oskarżony (podejrzany) ni-gdy nie odpowiada za fałszywe oświadczenie dowodowe, gdyż nie jest podmiotem przestępstwa określonego w art. 233 § 1 k.k., to z tych samych racji nie ponosi on odpowiedzialności karnej za czyn zabroniony wynikający wyłącznie z treści tych oświadczeń (np. za pomówienie). Procesowa gwa-rancja swobody wypowiedzi w przedmiocie inkryminowanego czynu, a za-razem możliwość ukarania w rezultacie wykorzystania tej gwarancji, two-rzyłyby konstrukcję wewnętrznie sprzeczną w ramach jednolitego w zało-żeniu porządku prawnego (M. Szewczyk w: Kodeks karny. Komentarz pod red. A. Zolla, t. II, Kraków 1999, s. 804 – 805, Z. Sobolewski: Samooskar-żenie w świetle prawa karnego, s. 68 – 69, 99 – 101, Warszawa 1982. Sąd Najwyższy, podzielając przytoczone wyżej stanowisko doktryny zauważa w nawiązaniu do okoliczności faktycznych niniejszej sprawy (za-trzymanie w pościgu sprawcy kradzieży), że prawo do obrony przesądza o niekaralności fałszywych oświadczeń oskarżonego co do swojej tożsamo-ści (art. 65 § 1 pkt 1 k.w.), wypowiadanych po zatrzymaniu, i także w toku przesłuchania w charakterze świadka. Wyraźnie jednak trzeba stwierdzić, że gwarancja niekaralności w analizowanej tu sytuacji procesowej nie obejmuje zachowania innego, niż składanie oświadczeń. Prawo do obrony, o którym stanowi art. 6 k.p.k., zapewniające oskarżonemu (podejrzanemu) swobodę wypowiedzi co do zarzuconego mu czynu zabronionego, chronią-ce zarazem przed poniesieniem odpowiedzialności karnej z powodu ich treści, nie legalizuje innych zachowań oskarżonego o znamionach czynu zabronionego, choćby zmierzały one do uniknięcia bądź złagodzenia od-powiedzialności za czyn zarzucony. Normy prawa procesowego nie stwa-
8 rzają oskarżonemu żadnego w tej mierze immunitetu. Nie ma też aksjolo-gicznych podstaw ku temu, by poza obszarem penalizacji pozostawić za-chowanie oskarżonego ukierunkowane na obalenie oskarżenia, a polega-jące na popełnieniu czynu zabronionego. Trafnie ujmuje się w doktrynie, że oskarżony nie jest uprawniony do bezkarnego przeciwdziałania możliwo-ściom pociągnięcia do odpowiedzialności karnej, do atakowania dóbr prawnokarnie chronionych (A. Wąsek – O kilku aspektach reguły „nemo se ipsum accusare tenetur” w: Standardy prawa człowieka a polskie prawo karne, Warszawa 1995 r., s. 247). Taki właśnie charakter i cel miał czyn oskarżonego polegający nie na formułowaniu wypowiedzi, lecz na złożeniu na dokumentach procesowych podpisów za inną osobę. Stanowiło to fałsz materialny pozbawiający do-kumenty wiarygodności. Jak już podniesiono, oskarżony tym czynem, upo-zorował że to właśnie ta osoba została zatrzymana w określonych okolicz-nościach i brała udział w dalszych czynnościach procesowych, nie składa-jąc zarzutów co do ich przebiegu (art. 150 § 2 k.p.k.). Na skutek podrobie-nia podpisów doszło do zakłócenia toku postępowania karnego, przez skie-rowanie ścigania przeciwko innej osobie, niż faktycznie zatrzymana. Wa-dliwy kierunek ścigania skorygowano dopiero po przesłuchaniu oskarżone-go w charakterze podejrzanego. Zarzut kasacji, w którym wskazano na nietrafne odstąpienie od sub-sumcji ustalonych faktów pod ustawowe znamiona przestępstwa z art. 270 § 1 k.k., jest zatem zasadny. Wykazano również wyżej, że odpowiedzialno-ści karnej oskarżonego za popełnienie tego czynu nie wyłącza, wbrew sta-nowisku sądu odwoławczego, prawo do obrony przysługujące mu na pod-stawie art. 6 k.p.k. Zważywszy, że naruszenie prawa materialnego, tj. art. 270 § 1 k.k. miało charakter rażący i zdecydowało o treści prawomocnego wyroku, należało uwzględnić wniosek kasacji i uchylić zaskarżony wyrok z jednoczesnym przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania.
9 Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy będzie związany zapatrywaniami prawnymi wyrażonymi wyżej przez Sąd Najwyższy (art. 442 § 3 k.p.k.).
Powiązane orzeczenia
- I KZP 2/05 2005-03-17Czy potwierdzenie nieprawdziwym podpisem przez uczestnika czynności procesowych nieprawdziwych danych w protokole utrwalającym tę czynność procesową jest podrobieniem dokumentu w rozumieniu art. 270 § 1 k.k., i czy znami…
- V KK 97/12 2013-01-09Czy skazanie za przestępstwo z art. 270 § 1 k.k. (fałszerstwo materialne dokumentu) jest zasadne, jeśli dokument został wystawiony i podpisany przez samego oskarżonego, a treść dokumentu nie została zmieniona?
- II KKN 569/97 2000-09-05Czy zachowanie polegające na sporządzeniu przez osobę fizyczną we własnym imieniu zaświadczenia dotyczącego prowadzonej przez nią działalności gospodarczej, które następnie zostało podpisane i opieczętowane, a którego tr…
- V KK 360/18 2019-10-09Czy pisemny wniosek skazanego skierowany do dyrektora zakładu karnego, opatrzony decyzją tego organu, a następnie zmieniony przez skazanego, stanowi dokument w rozumieniu art. 270 § 1 k.k. i czy jego przerobienie wypełni…
- III KK 64/18 2019-04-17Czy użycie podrobionego dokumentu jako autentycznego, w sytuacji gdy jego podrobienie nie zostało wyraźnie uwzględnione w opisie czynu przypisanego oskarżonemu, wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 270 § 1 k.k.?
Powołane przepisy
art. 6 KPKart. 270 § 1 KKart. 12 KKart. 150 § 1 KPKart. 313 § 1 KPKart. 308 § 2 KPKart. 325g § 2 KPKart. 42 ust. 2art. 244 § 1 KPKart. 244 § 2 KPKart. 244 § 3 KPKart. 245 § 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026. · PDF źródłowy