I KZP 7/09

UchwałaIzba Karna2009-09-23

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przepis art. 5 § 1 ustawy Prawo o notariacie jedynie uprawnia, czy zobowiązuje notariusza do pobrania wynagrodzenia za dokonaną czynność notarialną, uzgodnionego umownie ze stronami tej czynności w stawce nie wyższej, niż przewidziana w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej?
Ratio decidendi
Przepis art. 5 § 1 ustawy Prawo o notariacie jedynie uprawnia notariusza do pobrania wynagrodzenia za dokonaną czynność notarialną, a nie zobowiązuje go do tego. Stosunek prawny między notariuszem a stronami czynności notarialnej ma charakter umowny, a strony korzystają ze swobody kontraktowania, co oznacza, że mogą zawrzeć umowę o dokonanie czynności notarialnej bez wynagrodzenia. Notariusz może zrezygnować z pobrania należnego mu wynagrodzenia.
Stan faktyczny
Notariusz został obwiniony w postępowaniu dyscyplinarnym o niepobieranie wynagrodzenia za dokonane czynności notarialne. Sądy dyscyplinarne uznały go winnym, interpretując art. 5 § 1 Prawa o notariacie jako przepis zobowiązujący notariusza do pobrania wynagrodzenia. Minister Sprawiedliwości i Rzecznik Praw Obywatelskich wnieśli kasacje, kwestionując taką wykładnię przepisu. Sąd Najwyższy przekazał zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił, że przepis art. 5 § 1 ustawy Prawo o notariacie jedynie uprawnia notariusza do pobrania wynagrodzenia za dokonaną czynność notarialną, nie zobowiązując go do tego.

Pełny tekst orzeczenia

UCHWAŁA SKŁADU SIEDMIU SĘDZIÓW Z DNIA 23 WRZEŚNIA 2009 R. I KZP 7/09 Zgodnie z art. 5 § 1 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o nota-riacie (Dz. U. z 2008 r. Nr 189, poz. 1158) podstawą uprawnienia notariu-sza do pobrania wynagrodzenia od stron za dokonanie czynności notarial-nej jest umowa ze stronami czynności. Przepis ten nie wyłącza możliwości zawarcia umowy o dokonanie czynności notarialnej bez wynagrodzenia. Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik (sprawozdawca). Sędziowie SN: K. Cesarz, P. Kalinowski, W. Płóciennik, R. Sądej, A. Wróbel (delegowany z Izby Pracy), D. Zawistowski (delegowa-ny z Izby Cywilnej). Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog. Sąd Najwyższy w sprawie notariusza Adama B., obwinionego w po-stępowaniu dyscyplinarnym o popełnienie czynu określonego w art. 50 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (Dz. U. z 2008 r. Nr 189, poz. 1158), po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 59 usta-wy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052, ze zm.) w zw. z art. 63e ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie, postanowieniem Sądu Najwyższego w składzie 3 sędziów z dnia 30 marca 2009 r., do rozstrzygnięcia przez powiększony skład tego Sądu zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy: „Czy – ze względu na pozycję notariusza w polskim systemie prawa oraz charakter czynności notarialnych – przepis art. 5 § 1 ustawy z dnia 14 2 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (tekst jedn.: Dz. U. z 2008 r. Nr 189, poz. 1158) jedynie uprawnia, czy zobowiązuje notariusza do pobrania wy-nagrodzenia za dokonanie czynności notarialnej, uzgodnionego umownie ze stronami tej czynności w stawce nie wyższej, niż przewidziana w rozpo-rządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 czerwca 2004 r. w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej (Dz. U. Nr 148, poz. 1564 ze zm.) ?” uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej: UZASADNIENIE Orzeczeniem z dnia 25 lutego 2008 r., Sąd Dyscyplinarny Izby Nota-rialnej w W. uznał obwinionego notariusza Adama B. za winnego tego, że prowadząc Kancelarię Notarialną w (...), naruszył art. 50 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie, przez niepobieranie wynagrodzenia określonego w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 czerwca 2004 r. w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej od czynności notarialnych, w szczególności od sporządzenia dziewięciu wypisów aktów notarialnych i od sporządzenia kilkunastu poświadczeń własnoręczności podpisu lub zgodności z okazanym dokumentem w okresie od dnia 29 stycznia do dnia 22 marca 2007 r., czym uchybił obowiązkom wynikającym z art. 5 § 1 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (Dz. U. z 2008 r. Nr 189, poz. 1158) i wymierzył mu za to karę upomnienia. W odwołaniu od tego orzeczenia Minister Sprawiedliwości zarzucił rażące naruszenie art. 5 § 1 tej ustawy (w dalszym tekście: p.n.), przez błędne przyjęcie, że notariusz rażąco uchybił obowiązkom wynikającym z tego przepisu prawa. Zdaniem skarżącego, notariusz Adam B., nie pobiera- 3 jąc wynagrodzenia od czynności notarialnych wymienionych w orzeczeniu, nie dopuścił się obrazy wymienionego przepisu. Wniósł o uchylenie za-skarżonego orzeczenia i uniewinnienie obwinionego. Wyższy Sąd Dyscyplinarny przy Krajowej Radzie Notarialnej w W. nie uwzględnił odwołania i orzeczeniem z dnia 15 września 2008 r., utrzy-mał w mocy zaskarżone orzeczenie. Od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, skarżąc je w cało-ści na korzyść obwinionego, wnieśli kasacje Minister Sprawiedliwości i Rzecznik Praw Obywatelskich. Minister Sprawiedliwości podniósł w kasacji zarzut takiej samej treści, jak wcześniej w odwołaniu. Domagał się uchylenia orzeczeń Sądów Dys-cyplinarnych obu instancji i uniewinnienia Adama B., ewentualnie uchylenia orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego i przekazania sprawy do po-nownego rozpoznania w drugiej instancji. W uzasadnieniu Minister Sprawiedliwości kwestionował zwłaszcza to, jakie znaczenie nadano w prawomocnym orzeczeniu sformułowaniu „przy-sługuje wynagrodzenie”, zawartemu w art. 5 § 1 p.n. Sądy dyscyplinarne obu instancji uznały, że obliguje ono notariusza do pobrania wynagrodze-nia za dokonaną czynność. Zdaniem autora kasacji nie ma jednak podstaw do takiej wykładni, gdyż przytoczony zwrot nadaje notariuszowi tylko uprawnienie do wynagrodzenia. Tak interpretując wskazany przepis Mini-ster Sprawiedliwości wywiódł, że fakt niepobrania wynagrodzenia za okre-śloną czynność notarialną nie może być uznany za naruszenie przepisów prawa, ani zasad etyki zawodowej. Jedynym bowiem stanowczym unor-mowaniem odnoszącym się do wynagrodzenia za czynności notariusza jest zakaz pobrania go w wysokości przekraczającej maksymalne stawki okre-ślone w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 czerwca 2004 r. w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej (Dz. U. Nr 148, poz. 1564 ze zm.). Nawiązując natomiast do stwierdzenia Wyższego Sądu Dys- 4 cyplinarnego, że niepobranie przez notariusza wynagrodzenia ocenić nale-ży jako przejaw nieuczciwej konkurencji, stanowiącej delikt dyscyplinarny, autor kasacji zauważył, że czyn taki nie został obwinionemu zarzucony, ani też nie udowodniono mu w postępowaniu dyscyplinarnym, że niepobranie wynagrodzenia w tych konkretnych wypadkach było stosowaniem „dum-pingu” w celu eliminacji konkurencji. Rzecznik Praw Obywatelskich podniósł w kasacji zarzut rażącego na-ruszenia prawa, tj. art. 5 i art. 50 p.n., poprzez błędną wykładnię, polegają-cą na przyjęciu, iż obwiniony, prowadzący kancelarię notarialną, nie pobie-rając wynagrodzenia od czynności notarialnych wyszczególnionych w orzeczeniu, rażąco uchybił obowiązkom wynikającym z przepisów prawa, a tym samym dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego. Wniósł o uchylenie wyroków sądów obu instancji i uniewinnienie Adama B. Uzasadniając skargę kasacyjną Rzecznik Praw Obywatelskich pod-kreślił, że w motywach prawomocnego orzeczenia pominięto, iż przy doko-nywaniu czynności notariusz pozostaje ze stronami w stosunku zobowią-zaniowym podobnym do umowy o świadczenie usług. Jego uprawnienie do żądania wynagrodzenia od stron należy zatem do prawa podmiotowego, z którego nie musi korzystać. Zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 3531 k.c. nota-riusz i strony korzystają ze swobody kontraktowania. Mogą zatem zawrzeć umowę nie przewidującą zapłaty wynagrodzenia za umówioną czynność notarialną. Zakazane jest tylko ustalenie wynagrodzenia za taką czynność w wysokości przekraczającej maksymalną stawkę przewidzianą w taksie notarialnej. Rzecznik Dyscyplinarny Krajowej Rady Notarialnej złożył odpowiedź na kasacje wniesione przez Ministra Sprawiedliwości i Rzecznika Praw Obywatelskich. Domagał się oddalenia obu kasacji „jako pozbawionych podstaw kasacyjnych”. 5 W uzasadnieniu wniosku Rzecznik Dyscyplinarny uznał za nietrafne wywody prawne, którymi skarżący wspierali pogląd, że przepis art. 5 § 1 p.n. uprawnia notariusza tylko do pobrania wynagrodzenia od stron za do-konane czynności notarialne, ale go do tego nie obliguje. Wskazał, że nota-riat jest instytucją publiczną, nie prywatną, a notariusz jest osobą zaufania publicznego, korzystającą z ochrony przysługującej funkcjonariuszom pu-blicznym. Nie można go zatem uznać za przedsiębiorcę, ani za inny pod-miot świadczący usługi. Odrzucił twierdzenie, że przy dokonywaniu czyn-ności notariusz jest stroną stosunku zobowiązaniowego, a traktowanie wy-nagrodzenia za czynności notarialne jako cenę za usługę uznał za sprze-ciwiające się zasadom funkcjonowania notariatu. Podkreślił, że przy wy-kładni art. 5 § 1 p.n. nie można pominąć statusu notariatu jako instytucji publicznej. Stąd też wynagrodzenie za czynność notarialną, jako urzędo-wą, należy – zdaniem Rzecznika Dyscyplinarnego – uznać za obligatoryjny ekwiwalent tej czynności, od którego notariusz nie może zwolnić strony. W gruncie rzeczy jest to bowiem wynagrodzenie nie za czynność notarialną, lecz z powodu dokonania tej czynności. To zaś prowadzi do konkluzji, że wynagrodzenie należne notariuszowi trzeba postrzegać tak, jak opłatę sta-nowiącą należność publicznoprawną. Sąd Najwyższy rozpoznający obie kasacje na rozprawie w dniu 30 marca 2008 r. uznał, już po zamknięciu przewodu sądowego, że pojawiły się poważne wątpliwości co do wykładni przepisu art. 5 § 1 p.n. i po wzno-wieniu przewodu sądowego oraz odroczeniu rozprawy, na podstawie art. 59 ustawy o Sądzie Najwyższym w zw. z art. 63e p.n., przedstawił powięk-szonemu składowi Sądu Najwyższego do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne ujęte w pytaniu przytoczonym na wstępie. W uzasadnieniu postanowienia Sąd Najwyższy rozważał wielorakie aspekty prawne działalności notariatu. Wywodził, że w obecnym stanie prawnym notariat jest instytucją, która funkcjonuje na pograniczu działalno- 6 ści urzędowej i usługowej, a w ustawie z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie przenikają się elementy tej działalności mające charakter pu-bliczno i prywatnoprawny. W podsumowaniu Sąd Najwyższy w zwykłym składzie stwierdził, że zachodzą istotne trudności interpretacyjne co do te-go, które z elementów prawa prywatnego czy publicznego, mają dominują-ce znaczenie przy jednoznacznym określeniu statusu notariusza i charakte-ru jego działalności. Konkludował, że dopiero pogłębiona wykładnia odno-śnych uregulowań powinna wskazać na istotę prawną wynagrodzenia nota-riusza za czynność notarialną, a w konsekwencji na prawidłowe ustalenie, w jakiej funkcji występuje zwrot „przysługuje wynagrodzenie” w art. 5 § 1 p.n. Ze swej strony Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym kasacje do-strzega dwa kierunki interpretacyjne, wiodące: - do uznania, że publiczne funkcje prewencyjnej ochrony prawnej, wykonywane przez notariusza są oddzielone od elementów właściwych dla finansowania jego działalności; wówczas elementy o charakterze cywilno-prawnym, prywatnym, decydowałyby o ocenie, że notariusz jest uprawnio-ny do żądania wynagrodzenia, jego obniżenia, bądź nieodpłatnego doko-nania czynności notarialnej; - albo do uznania, że elementów tych nie da się rozdzielić, a notariu-sza należy traktować jako funkcjonariusza publicznego, którego cała dzia-łalność ma charakter publicznoprawny; wtedy wynagrodzenie za dokony-wanie czynności notarialnych stanowiłoby pewien rodzaj należności pu-blicznoprawnej przeznaczonej na realizację powierzonych mu zadań, a więc unormowaną w specyficzny sposób (z elementami umowy cywilnej) – opłatę; to zaś prowadziłoby do wniosku, że notariusz ma obowiązek pobra-nia tej opłaty. W przekonaniu Sądu Najwyższego w zwykłym składzie, w związku z tymi alternatywnie sformułowanymi koncepcjami prawnymi, zachodzi po-trzeba dokonania zasadniczej wykładni art. 5 § 1 p.n., a wyjaśnienie po- 7 wstałych wątpliwości, będzie mieć decydujące znaczenie dla rozstrzygnię-cia kasacji. Prokurator Prokuratury Krajowej we wniosku złożonym na piśmie wniósł o podjęcie następującej uchwały: „Zgodnie z art. 5 § 1 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie (tekst jedn.: Dz. U. z 2008 r. Nr 189, poz. 1158) notariusz jest uprawniony do pobrania wynagrodzenia za doko-nanie czynności notarialnej; nie oznacza to jednak obowiązku pobrania ta-kiego wynagrodzenia”. Za takim stanowiskiem przemawia, zdaniem autora wniosku, wykładnia językowa art. 5 § 1 p.n., a wspierają ją wyniki wykładni systemowej i celowościowej. Rozstrzygając zagadnienie Sąd Najwyższy w powiększonym składzie zważył, co następuje. Wstępnych uwag wymaga samo sformułowanie pytania prawnego. Treść pytania wskazywałaby na potrzebę rozstrzygnięcia, czy za dokona-nie czynności notariusz ma obowiązek pobrania wynagrodzenia uzgodnio-nego w umowie ze stronami. Można by stąd wnosić, że w hipotezie stanu faktycznego, do którego nawiązuje pytanie, zawarte jest założenie, iż do-szło między notariuszem a stronami do zawarcia umowy, w której uzgod-niono zapłatę wynagrodzenia przez strony (lub stronę) za dokonanie czyn-ności notarialnej. Rozstrzygnięciu zaś podlegałoby to tylko, czy notariusz ma obowiązek pobrać umówione wynagrodzenie, czy też, dysponując uprawnieniem do wynagrodzenia, wynikającym z zawartej umowy, może zrezygnować z jego pobrania. Dopiero z uzasadnienia postanowienia wynika w sposób niewątpliwy, że Sąd Najwyższy analizuje zagadnienie nawiązujące do innej sytuacji fak-tycznej, tj. do stadium, w którym notariusz i strony uzgadniają dopiero wa-runki sporządzenia czynności notarialnej. Rozważa więc nie to, czy nota-riusz ma obowiązek pobrania umówionego już wynagrodzenia, lecz to, czy w umowie niezbędne jest nałożenie na strony obowiązku zapłaty wynagro- 8 dzenia, albo też – czy wobec treści art. 5 § 1 p.n., stwierdzającego, że no-tariuszowi przysługuje wynagrodzenie za dokonanie czynności notarialnej, może on zawrzeć umowę, w której strony nie będą obciążone świadcze-niem wzajemnym w postaci zapłaty wynagrodzenia. Jeszcze inaczej to samo ujmując, czy niezależnie od ustawowego zagwarantowania notariu-szowi prawa do wynagrodzenia za czynność notarialną, może on nie sko-rzystać z tego uprawnienia już w fazie zawierania umowy ze stronami. Zgodnie zatem z rzeczywistą intencją pytania, Sąd Najwyższy w składzie powiększonym przystąpił do rozstrzygnięcia zagadnienia prawne-go dotyczącego tego, czy art. 5 § 1 p.n. nakłada na notariusza obowiązek zawarcia ze stroną takiej tylko umowy, w której jest ona zobowiązana do świadczenia wynagrodzenia za dokonaną czynność notarialną, czy też, zawierając umowę, może on z wynagrodzenia zrezygnować. Zgodzić się należy z oceną wyrażoną przez Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym kasacje, że pojawiły się w tym względzie poważne wątpliwości co do wy-kładni art. 5 § 1 p.n., a tym samym, że zaistniały przesłanki uzasadniające przedstawienie zagadnienia prawnego do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów tego Sądu w trybie art. 59 ustawy o Sądzie Najwyższym. Rozpocząć należało od oczywistego stwierdzenia, że warunkiem trafnego rozstrzygnięcia zagadnienia jest prawidłowe rozpoznanie charak-teru więzi prawnej, która łączy notariusza i strony czynności notarialnej. W tej kwestii nie było jednak wątpliwości. Interpretowany przepis w samym swoim sformułowaniu wskazuje na rodzaj stosunku prawnego, w którego ramach dokonuje się czynności notarialnej. Art. 5 § 1 p.n. stanowi przecież, że „notariuszowi za dokonanie czynności notarialnych przysługuje wyna-grodzenie określone na podstawie umowy ze stronami czynności”. W ustawie zdecydowano więc, że między notariuszem a stronami dochodzi do nawiązania zobowiązaniowego stosunku prawnego, a ściśle – do za-warcia umowy. Zważywszy na przedmiot i cel można określić ją jako umo- 9 wę o dokonanie czynności notarialnej. Tę formę więzi prawnej między nota-riuszem a stronami potwierdza także art. 49 p.n., w którym odsyła się do zasad odpowiedzialności określonych w Kodeksie cywilnym za szkodę wy-rządzoną przez notariusza przy wykonywaniu czynności notarialnych. Na zobowiązaniowy, oparty na umowie stosunek prawny łączący no-tariusza i strony, wskazuje się konsekwentnie w piśmiennictwie prawni-czym (Z. Bosak: Z zagadnień odpowiedzialności cywilnej notariuszy, Rejent 1992, nr 7-8; T. Sadowski: Odpowiedzialność cywilna notariusza, Rejent 1995, nr 5; M. K. Kolasiński: Odpowiedzialność cywilna notariusza, Toruń 2005, s. 131 – 142). Umowny charakter stosunku prawnego między nota-riuszem a stronami, przyjmuje się niezmiennie w orzecznictwie. W uzasad-nieniu wyroku z dnia 10 grudnia 2003 r., K 49/01 (TK OTK-A 2003/9/101), Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że wyrazem wprowadzenia w ustawie – Prawo o notariacie z 1991 r. pewnych elementów konkurencyjności między notariuszami, jest zasada ustalania wynagrodzenia notariusza w umowie ze stronami (podkr. SN). Tę formę więzi prawnej między notariuszem a stronami uznano za podstawę rozstrzygnięć w wyrokach Sądu Najwyższe-go: z dnia 26 lutego 2004 r., III SZ 2/03 i III SZ 4/03 (OSNP 2004, z. 22, poz. 395, OSNP 2004 z. 23, poz. 411) oraz z dnia 7 kwietnia 2004 r., III SK 28/04 (OSNP 2005 z. 3, poz. 47), a także w wyrokach Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 grudnia 1998 r., I ACa 697/98 (OSA 1999 z. 10 poz. 46) i z dnia 15 lutego 2006 r., I Ca 897/05 (OSA 2007 z. 4, poz. 13). Sąd Najwyższy w powiększonym składzie przyjął za niepodważalne, wobec jednoznacznego unormowania ustawowego zawartego w art. 5 § 1 p.n. i przy uwzględnieniu zgodności poglądów w orzecznictwie sądowym i doktrynie, że notariusza i strony czynności notarialnych, w omawianym za-kresie, łączy zobowiązaniowy stosunek prawny. Stwierdzenie to, zbieżne z poglądem prezentowanym również przez Sąd Najwyższy w składzie zwy-kłym i przez autorów obu kasacji, stanowi punkt wyjścia do dalszych roz- 10 ważań. W związku z tym odrzucić należało pogląd wyrażony w odpowiedzi Rzecznika Dyscyplinarnego na kasacje, negujący, że notariusza i strony łączy umowa cywilnoprawna. Rzecznik nie potrafił zresztą podać, w jakim innym znaczeniu, niż właściwym dla stosunku zobowiązaniowego, użył ustawodawca w art. 5 § 1 p.n. słów „na podstawie umowy ze stronami czynności”, ani też nie wskazał, jaki inny stosunek prawny, nie oparty na umowie, miałby wiązać te podmioty. W dalszym toku rozważań niezbędne było bliższe rozpoznanie rodza-ju umowy cywilnoprawnej łączącej notariusza i strony, jej istotnych posta-nowień (essentialia negotii), a w ślad za tym – praw i obowiązków kontra-hentów. Ustawa – Prawo o notariacie z 1991 r. nie sprecyzowała nazwy tej umowy, ani też nie odesłała wprost do stosowania przepisów którejś z umów nazwanych, normowanych w Kodeksie cywilnym lub w innej ustawie. Przyjąć więc można, że jest to umowa nienazwana, o oznaczonym jednak ściśle przedmiocie, którym jest dokonanie czynności notarialnej powierzo-nej notariuszowi przez strony. W umowie notariusz zobowiązuje się do do-konania czynności notarialnej na rzecz strony (art. 1 § 1 p.n.), a ponieważ na podstawie art. 5 § 1 p.n. przysługuje mu za to wynagrodzenie, to zobo-wiązaniem wzajemnym strony (stron) jest jego zapłata w uzgodnionej kwo-cie, ale nie wyższej, niż przewidziana w taksie notarialnej (art. 5 § 3 p.n.). Te istotne postanowienia czynią z niej umowę wzajemną, w której obie strony zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej (art. 487 § 2 k.c.). Przy poszukiwaniu podobieństwa tej umowy do umów nazwanych istotne znaczenie ma art. 79 p.n., w którym wyszczególniono rodzaje czyn-ności notarialnych. Ujęty tam syntetycznie, dopuszczalny prawnie przed-miot umowy z notariuszem, wskazuje wyraźnie na jej podobieństwo do umowy zlecenia, normowanej w art. 734 i nast. k.c. Co prawda, inaczej niż w umowie zlecenia, notariusz nie dokonuje czynności prawnej dla strony, 11 ale na jej rzecz przygotowuje jurydyczną treść i formę tej czynności. Tak się dzieje, gdy zobowiązaniem notariusza jest na przykład sporządzenie aktu notarialnego, stanowiącego formę czynności prawnej dokonywanej przez strony w jego obecności. Rola notariusza w czynnościach tego ro-dzaju zbliża go do pozycji kontrahenta świadczącego usługę prawną ściśle regulowaną przez prawo, a należącą do jego wyłącznej kompetencji. Inne rodzaje czynności notarialnych wymienionych w art. 79 p.n. (np. doręczanie oświadczeń, sporządzanie wypisów, odpisów i wyciągów dokumentów) wprost upodabniają omawianą umowę do umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c.), a w pewnych wypadkach do umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. (np. sporządzanie, na żądanie stron, projektów aktów, oświadczeń i innych dokumentów). Tak też postrzega się w piśmiennictwie kwestię po-dobieństwa umowy o dokonanie czynności notarialnej do umów nazwa-nych (M. K. Kolasiński, op.cit., s. 142). Kolejny nader istotny problem sprowadza się do pytania, czy model normatywny umowy o dokonanie czynności notarialnej, kształtowany prze-pisami ustawy – Prawo o notariacie z 1991 r., zbliżający ją do wskazanych wyżej umów nazwanych, jest bezwzględnie obowiązujący w tym znaczeniu, że tylko zachowanie go w całości warunkuje prawnie skuteczne jej zawar-cie. W szczególności zaś, czy dla powstania więzi prawnej, zobowiązującej notariusza do dokonania czynności, konieczne jest wprowadzenie do umowy zobowiązania strony do zapłaty wynagrodzenia. Precyzując bliżej, czy umowa ta zawsze powinna być zawarta jako wzajemna, tj. z zobowią-zaniem strony do świadczenia wynagrodzenia, czy też może być jedno-stronnie zobowiązująca, jak to ustawa dopuszcza w umowie zlecenia (art. 735 § 1 k.c.) i umowie o świadczenie usług (art. 750 w zw. z art. 735 § 1 k.c.). Dla odpowiedzi na postawione pytanie kluczowe znaczenie ma oczywiście przepis art. 3531 k.c., statuujący zasadę swobody zawierania 12 umów. Zgodnie z jego brzmieniem strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Wynika stąd, że o treści umowy decyduje wola stron, a jedyne ograniczenia w tym względzie określone są w przytoczo-nym przepisie. Istotne jest zatem, czy zawarciu umowy o dokonanie czyn-ności notarialnej, która jednostronnie zobowiązywałaby tylko notariusza, przeciwstawia się choćby jedno z kryteriów ograniczających kompetencję stron w kształtowaniu umowy, określonych w przytoczonym przepisie. Jeśli idzie o drugie w kolejności kryterium wymienione w art. 3531 k.c., a więc o treść ustawy, to można stwierdzić w sposób pewny, że ani w Prawie o notariacie z 1991 r., ani w żadnej innej ustawie, nie ma impera-tywnej normy prawnej nakazującej stronie, jako beneficjentowi czynności notarialnej, zapłatę wynagrodzenia notariuszowi. Regulujący tę kwestię przepis art. 5 § 1 p.n. wiąże wynagrodzenie z uprawnieniem notariusza i stanowi, że za dokonanie czynności notarialnych przysługuje mu wynagro-dzenie określone na podstawie umowy ze stronami czynności. Oznacza to, że źródłem uprawnienia notariusza do wynagrodzenia jest konkretna umowa, a przywołany przepis stwarza mu podstawę do uzależnienia za-warcia umowy od przyjęcia przez stronę obowiązku spełnienia tego świad-czenia. W razie braku uzgodnienia w tej kwestii nie dochodzi do zawarcia umowy, a tym samym notariusz nie jest zobowiązany do dokonania czyn-ności. Wiążące ustawowo przy zawieraniu umowy jest to tylko, że żądane przez notariusza wynagrodzenie nie może być wyższe od maksymalnej stawki określonej w taksie notarialnej właściwej dla danej czynności. Nie ma też w ustawie przepisu, który w sposób kategoryczny normo-wałby tę umowę jako ekwiwalentną i wyłączał możliwość dokonania czyn-ności notarialnej bez pobrania wynagrodzenia, a więc przepisu o takim znaczeniu, jak na przykład art. 84 k.p., w myśl którego pracownik nie może 13 zrzec się prawa do wynagrodzenia za pracę. Wszystko to pozwala wnio-skować, że regulacje ustawowe nie zawierają zakazu ukształtowania treści i celu stosunku prawnego między notariuszem i stronami, jako opartego na umowie jednostronnie zobowiązującej, mimo że w prawie o notariacie z 1991 r. wyraźnie wyartykułowano uprawnienie notariusza do wynagrodze-nia umówionego ze stronami. Ustawa ta zawiera, co prawda, szereg prze-pisów o charakterze wiążącym, zamieszczonych w dziale II: czynności no-tarialne (art. 79 – 112), ale odnoszą się one do obowiązków notariusza (np. obowiązek dokonania czynności notarialnej zleconej przez stronę, o ile nie jest sprzeczna z prawem, obowiązek czuwania nad należytym zabezpie-czeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność może powodować skutki prawne). Przepisy te określają powin-ności notariusza, ustanawiające pożądane standardy służące gwarantowa-niu pewności obrotu prawnego, co w piśmiennictwie prawniczym nazywa się często prewencyjnym wymiarem sprawiedliwości. Kwestie te pozostają jednak poza obszarem rozstrzyganego zagadnienia. Rozważenia wymagało kolejne kryterium ograniczenia swobody umów, tj. czy treść lub cel stosunku prawnego, nawiązanego między nota-riuszem i stronami nie sprzeciwia się jego właściwości (naturze), jeśli wy-tworzony on został umową jednostronnie zobowiązującą. W doktrynie pod-kreśla się, że to kryterium oceny jest nieostre (P. Machnikowski: Swoboda umów według art. 3531 k.c. Konstrukcja prawna, Warszawa 2005, s. 313 – 350 passim). Pojęcie właściwości (natury) stosunku prawnego powstające-go w rezultacie zawarcia umowy nie jest w ustawie zdefiniowane, a w pi-śmiennictwie prawniczym nie ma w tym względzie jednolitości poglądów. Przyjmuje się jednak, że badanie właściwości (natury) stosunku prawnego jest dyrektywą interpretacyjną przy wyznaczaniu granic kompetencji stron w swobodnym kształtowaniu umowy, które nie mogą być przekroczone, pod rygorem bezskuteczności danej umowy w całości lub w części. W kon- 14 tekście rozważanego zagadnienia uzasadnione jest przyjęcie wymogu, by treść i cel umowy pomiędzy notariuszem i stronami, nie pozostawała w sprzeczności z typem stosunku zobowiązaniowego, do którego umowa ta należy i zachowywała zarazem zasadniczą cechę zobowiązania tego typu (por. M. Safian: Zasada swobody umów – uwagi wstępne na tle wykładni art. 3531 k.c., PiP 1993, nr 4). Trudność w ocenie granic swobody kontraktowania, dokonywanej z punktu widzenia właściwości analizowanego tu stosunku prawnego wynika in concreto stąd, że umowa o dokonanie czynności notarialnej, jako niena-zwana, nie ma wyczerpującego unormowania ustawowego, a o właściwo-ściach (naturze) stosunku powstałego w następstwie jej zawarcia, należy wnosić nie tylko z przepisów ustawy – Prawo o notariacie z 1991 r., ale w powiązaniu ich z regulacjami Kodeksu cywilnego, dotyczącymi podobnych do niej umów. Wykazano już wyżej, że stosunek zobowiązaniowy między notariuszem i stronami podobny jest w treści i celu do powstałego przez zawarcie umowy zlecenia (art. 734 § 1 k.c.) lub umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c.). Te zaś, jak wynika z przepisów określających ich istot-ne postanowienia (art. 750 k.c. w zw. z art. 735 § 1 k.c.), mogą być umo-wami wzajemnymi albo jednostronnie zobowiązującymi, czyli zawieranymi bez zobowiązania świadczeniobiorcy do zapłaty wynagrodzenia. Wniosku-jąc z podobieństwa do wymienionych umów, nie można uznać, że umowa o dokonanie czynności notarialnej, zawarta bez uzgodnienia zapłaty nota-riuszowi wynagrodzenia kreowałaby stosunek prawny sprzeciwiający się samej jego naturze. Pozostanie on przecież w typie, do którego należą sto-sunki prawne powstałe w rezultacie zawarcia wskazanych tu umów nazwa-nych. Również cel takiej umowy, jako jednostronnie zobowiązującej, nie będzie się sprzeciwiał właściwościom omawianego stosunku prawnego. Cel ten powinien być postrzegany odrębnie z punktu widzenia interesu każdego z kontrahentów tej umowy. Dla stron celem nawiązania stosunku 15 zobowiązaniowego z notariuszem jest to, by dokonał on na ich rzecz zle-conej czynności. Zostanie on osiągnięty, gdy czynność notarialna zostanie dokonana, a zaświadczający o niej dokument urzędowy może być wyko-rzystany w obrocie prawnym. W interesie notariusza natomiast leży to, by za dokonaną czynność uzyskał wynagrodzenie, kumulujące się w dochód z działalności zawodowej. Należy je zatem widzieć w szerszej perspektywie. W założeniu ustawodawcy notariusz osiąga dochód, zapewniający mu na-leżyte funkcjonowanie kancelarii i godziwe warunki egzystencji, w cało-kształcie swojej działalności profesjonalnej, korzystając z uprawnienia do pobierania od stron wynagrodzenia za poszczególne czynności. Tak poj-mowany cel umów o dokonanie czynności notarialnych nie zostanie unice-stwiony, jeśli w konkretnym wypadku notariusz dokona czynności bez po-brania wynagrodzenia. O ile bowiem świadczenie notariusza stanowi dla stron jedyny cel, osiągalny tylko w rezultacie zlecenia mu czynności, to dla notariusza uzyskanie wynagrodzenia za pojedynczą czynność nie ma już takiego znaczenia. Cel stosunków zobowiązaniowych nawiązywanych przez notariusza ze stronami realizuje się sukcesywnie w toku całej jego działalności. Stąd też uprawniona jest konkluzja, że pominięcie w umowie o dokonanie czynności notarialnej zobowiązania zapłaty przez stronę wyna-grodzenia i zawarcie jej jako jednostronnie zobowiązującej, nie przekracza granic kompetencji kontrahentów, ocenianych według kryterium nie-sprzeczności zarówno treści jak i celu wykreowanego stosunku prawnego z jego właściwościami (naturą). Pozostaje do rozważenia trzecie kryterium granic swobody stron przy zawieraniu analizowanej umowy, tj. czy stosunek prawny powstały z umo-wy niezobowiązującej do zapłaty notariuszowi wynagrodzenia sprzeciwia się zasadom współżycia społecznego. Decydujące dla oceny w tym wzglę-dzie jest spostrzeżenie, że to notariusz wyraża zgodę na odstąpienie od wprowadzenia do umowy obowiązku świadczenia wzajemnego, a więc ta 16 strona umowy, na której ciąży zobowiązanie do wykonania swojego świad-czenia. Rezygnacja ze świadczenia wzajemnego, do którego notariusz miałby prawo, następuje z jego woli. Jeśli zatem sam rezygnuje z wyna-grodzenia, pro bono lub z innej motywacji, ale w warunkach niewadliwego prawnie oświadczenia woli, to nie ma podstaw do uznania, że treść i cel stosunku prawnego pozostają w sprzeczności z zasadami współżycia spo-łecznego. Te bowiem nie stoją na przeszkodzie niewprowadzeniu do umo-wy obowiązku świadczenia, który dałby uprawnienie skuteczne tylko wobec kontrahentów umowy (prawo podmiotowe o charakterze względnym). Nie sposób wskazać, pomijając indywidualne przypadki o konsekwencjach do nich tylko ograniczonych, na taką zasadę współżycia społecznego, którą naruszałoby zobowiązanie się notariusza do dokonania czynności notarial-nej bez wynagrodzenia. To prawda, że zgodnie z zasadami współżycia społecznego za czynność dokonaną w ramach działalności profesjonalnej, należy się od jej beneficjenta ekwiwalent, ale nie ma naruszenia tych za-sad, jeśli wykonujący rezygnuje z ekwiwalentu, nie działając tym na nieko-rzyść innego podmiotu. Nawet kodeksowy model umowy zlecenia i umowy o świadczenie usług przewiduje przecież, że mogą one być zawarte bez uzgodnienia zapłaty wynagrodzenia za wykonanie zlecenia lub usługi. Wywód powyższy należy więc zwieńczyć konkluzją, że żadne z ustawowych ograniczeń swobody umów, określonych w art. 3531 k.c., nie sprzeciwia się zawarciu umowy o dokonanie czynności notarialnej bez ob-ciążenia stron obowiązkiem zapłaty wynagrodzenia dla dokonującego tę czynność notariusza. Jako argument przeciwny postrzeganiu wynagrodzenia notariusza za uprawnienie, z którego może on zrezygnować w umowie za stronami, pod-nosi się w orzeczeniach sądów dyscyplinarnych obu instancji i w odpowie-dzi Rzecznika Dyscyplinarnego na kasacje, że za obligatoryjnością zapłaty wynagrodzenia za czynność notarialną, przemawia pośrednio unormowa- 17 nie zawarte w art. 6 p.n. Uprawnia ono stronę, która nie jest w stanie bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny ponieść żądanego przez notariusza wynagrodzenia, do wystąpienia z wnioskiem do sądu re-jonowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania o zwolnienie w całości lub w części od zapłaty tego wynagrodzenia. Z tych powodów stro-na może zostać zwolniona przez sąd na podstawie art. 6 § 3 p.n. od pono-szenia wynagrodzenia, przy czym w następstwie takiego orzeczenia nota-riusz uzyska wynagrodzenie od Skarbu Państwa, jeśli złoży do sądu sto-sowny wniosek w trybie art. 6 § 4 p.n. Argument, o którym mowa jest nie-trafny, gdyż sytuacja prawna normowana w art. 6 p.n. jest zgoła odmienna od przedstawionej w pytaniu Sądu Najwyższego. Aktualizuje się ona wte-dy, gdy notariusz przy zawieraniu umowy żąda wynagrodzenia od strony, a więc korzysta z uprawnienia, jakie daje mu przepis art. 5 § 1 p.n., a ta nie jest w stanie spełnić świadczenia. Wtedy realizację interesu prawnego strony zwracającej się do notariusza o dokonanie czynności notarialnej wspiera Skarb Państwa, zapewniając jednak notariuszowi możliwość uzy-skania pełnego wynagrodzenia. Instytucja zwolnienia strony przez sąd od ponoszenia wynagrodzenia należnego notariuszowi znajduje zastosowanie wtedy, gdy umowa ma być zawarta, zgodnie z wolą notariusza, jako wza-jemna. Z samego brzmienia art. 6 § 1 p.n., uzależniającego wystąpienie strony o zwolnienie od wynagrodzenia, od zażądania go przez notariusza, wynika jednak, że nie jest wykluczona inna postawa notariusza, przy której, przy braku takiego żądania, strona nie miałaby powodu ubiegać się w są-dzie o zwolnienie. Za szczególnie istotne należało uznać, że nawet po zwolnieniu strony przez sąd od ponoszenia wynagrodzenia, uzyskanie tego wynagrodzenia pozostaje tylko uprawnieniem notariusza, a warunkiem jego wypłaty przez Skarb Państwa jest złożenie przez notariusza wniosku do sądu, który orzekł o zwolnieniu strony. Jest oczywiste, że gdyby notariusz w umowie ze 18 stroną nie był władny zrezygnować z wynagrodzenia, traktowanego przy takim założeniu jako obligatoryjny ustawowo ekwiwalent dokonania czyn-ności notarialnej, to po zwolnieniu strony przez sąd, konsekwentnie mu-siałby funkcjonować prawny mechanizm automatycznej wypłaty notariu-szowi wynagrodzenia ze Skarbu Państwa, bez potrzeby składania wniosku. Tymczasem, jak wynika z przytoczonych przepisów, możliwość „odzyska-nia” przez notariusza wynagrodzenia po zwolnieniu strony przez sąd, nadal zależy od jego woli, od tego, czy złoży on stosowny wniosek, czy też z wy-nagrodzenia od Skarbu Państwa zrezygnuje. Tak więc treść przepisów zamieszczonych w art. 6 § 1 – 5 p.n. dostarcza dodatkowych argumentów potwierdzających wniosek, że notariusz, dokonując czynności notarialnych w ramach stosunku zobowiązaniowego łączącego go ze stroną, sam decy-duje czy korzysta z przysługującego mu prawa do wynagrodzenia. Konkluzje te nie pozostają w sprzeczności z art. 89 § 2 p.n., obligują-cym notariusza do wymienienia na każdym sporządzonym dokumencie wysokości pobranego wynagrodzenia, z powołaniem podstawy prawnej. Pobranie wynagrodzenia następuje przecież na podstawie umowy ze stronami czynności, jak stanowi art. 5 § 1 p.n., a tylko jej wysokość limitu-ją przepisy taksy notarialnej. Jeśli z woli notariusza konkretna czynność jest dokonywana bez pobrania wynagrodzenia, nie będzie podstawy do wskazania w sporządzonym dokumencie kwoty wynagrodzenia z powoła-niem odpowiedniego przepisu taksy notarialnej, a zwolnienie strony od po-noszenia wynagrodzenia wynikać będzie w tym wypadku z treści umowy z notariuszem. Sąd Najwyższy w zwykłym składzie wskazał alternatywnie na możli-wość postrzegania wynagrodzenia notariusza jako „pewnego rodzaju na-leżności publicznoprawnej, przeznaczonej na realizację powierzonych mu zadań”. Przy tak pojmowanej funkcji wynagrodzenia Sąd Najwyższy utoż-samił ją z opłatą od czynności urzędowej, co z kolei miałoby przemawiać 19 za uznaniem wynagrodzenia dla notariusza za nieodłączny i zawsze na-leżny ekwiwalent czynności notarialnej, spełniający nadto funkcję zabez-pieczenia warunków materialnych działalności notariatu jako instytucji pu-blicznej. W tym nurcie rozważań Sąd Najwyższy zbliżył się do argumentacji Rzecznika Dyscyplinarnego Krajowej Rady Notariuszy. W jego przekona-niu, notariusz jako osoba sprawująca funkcję publiczną, a w jej ramach tzw. jurysdykcję prewencyjną, nie może być traktowany jak podmiot gospodar-czy świadczący usługi, za które może nie pobierać wynagrodzenia. Utrzy-mywał on, że notariuszowi przysługuje wynagrodzenie nie za czynność no-tarialną, lecz z powodu dokonania tej czynności. Stanowi więc ono, zda-niem Rzecznika, ekwiwalent czynności urzędowej i z tego względu ma taki charakter, jak opłata publicznoprawna. Podobne rozumowanie zawarto wcześniej w uzasadnieniach wyroków sądów dyscyplinarnych obu instancji. Kwestia ta wymaga odrębnego omówienia, z konsekwentnym jednak utrzymaniem uzasadnionego już wyżej stanowiska, że notariusza i strony czynności notarialnych łączy zobowiązaniowy stosunek prawny. Zacząć trzeba od stwierdzenia, że należność publicznoprawna jest instytucją prawa finansowego. Znajduje ona swoje ustawowe określenie także w Kodeksie karnym skarbowym. W myśl art. 53 § 26 k.k.s. należność publicznoprawna jest to należność państwowa, czyli podatek stanowiący dochód budżetu państwa, należność z tytułu udzielonej dotacji lub sub-wencji lub należność celna, albo też należność samorządowa, czyli poda-tek stanowiący dochód jednostki samorządu terytorialnego lub należność z tytułu rozliczenia udzielonej dotacji lub subwencji. Upatrywanie w wynagro-dzeniu notariusza za czynność notarialną cech należności publicznopraw-nej nie znajduje żadnych normatywnych podstaw. W szczególności nie można jej traktować tak, jak podatki i opłaty, które w myśl art. 7 § 1 p.n. no-tariusz jako płatnik ma obowiązek pobierać od stron na podstawie odręb-nych przepisów w następstwie dokonania określonych czynności notarial- 20 nych. Te bowiem należą do dochodów publicznych w rozumieniu art. 5 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 249, poz. 2104) i jako takie zasilają budżet państwa lub powiększają dochód jednostki samorządu terytorialnego. Z tej właśnie racji stanowią one należności publicznoprawne. Natomiast finalnym odbiorcą i beneficjen-tem wynagrodzenia za dokonanie czynności notarialnej jest notariusz. Nie może ono uchodzić za należność publicznoprawną tylko dlatego, że jest pobierane za czynność urzędową. Nie to bowiem stanowi kryterium zali-czenia określonego świadczenia do puli dochodów publicznych, lecz okre-ślone prawem takie jego przeznaczenie i obligatoryjny tryb egzekwowania. Notariusz nie jest jednostką sektora finansów publicznych w rozumieniu powołanej wyżej ustawy o finansach publicznych, a tylko, jak wiele innych podmiotów, wykonuje powinności płatnika (art. 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa, Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60) przez po-bieranie należności publicznoprawnych w postaci podatków i opłat. Wyna-grodzenie pobiera natomiast w ramach stosunku umownego łączącego go ze stronami, a po pobraniu jest jego wyłącznym dysponentem. Kierunek odmiennego rozumowania, sugerujący publicznoprawne cechy wynagrodzenia notariusza opiera się nie na treści konkretnych prze-pisów prawa, ani na ich wykładni, lecz na swego rodzaju intuicjach praw-nych, dla których inspiracją są dociekania ograniczające się do ukazania wagi i znaczenia czynności notarialnych. Eksponuje się to, że notariusz re-alizuje funkcje państwa w regulowaniu obrotu prawnego, dokonując czyn-ności urzędowych, z którymi związane jest domniemanie legalności i pu-blicznej wiarygodności. Wyprowadzane stąd wnioski co do charakteru prawnego wynagrodzenia za czynności notarialne są jednak nietrafne. Sformułowano je bowiem z pominięciem tych regulacji, które nadają kształt organizacyjny notariatu i formy prawne, w jakich notariusze wykonują po-wierzone im funkcje. Podkreślić więc trzeba, że podstawową zasadą orga- 21 nizacji notariatu, wprowadzoną ustawą – Prawo o notariacie z 1991 r., jest to, że jego działalność jest wykonywana w kancelariach notarialnych nale-żących do notariuszy i przez nich prowadzonych albo należących do kilku notariuszy prowadzących kancelarię na zasadach spółki cywilnej lub part-nerskiej (art. 4 § 1 i 3 p.n.). Kancelarie nie są obsługiwane ani finansowane przez aparat administracyjny państwa, jak to działo się do 1991 r., gdy funkcjonowały państwowe biura notarialne, jako instytucje państwowe. No-tariusz sam zatrudnia pracowników kancelarii i zapewnia warunki lokalowe oraz wyposażenie kancelarii (art. 4 § 2 p.n.). Źródłem finansowania wszystkich potrzeb związanych z prowadzeniem kancelarii są wynagro-dzenia pobierane przez notariuszy od stron, zgodnie z brzmieniem art. 5 § 1 p.n., za dokonanie czynności notarialnych, a nie z powodu ich doko-nania, jak utrzymuje Rzecznik Dyscyplinarny. Każdy notariusz, prowadzący indywidualną kancelarię lub wykonujący zawód w kancelarii działającej na zasadach spółki cywilnej lub partnerskiej, może dokonywać czynności no-tarialnych zleconych przez stronę, o ile tylko są one zgodne z prawem. Nie ma żadnych regulacji prawnych ograniczających właściwość rzeczową lub miejscową notariusza. Każda kancelaria notarialna ma takie same kompe-tencje i jest „otwarta” dla każdej strony mającej zdolność do czynności prawnych. Oznacza to, że strony mają swobodę w wyborze notariusza. Właśnie dlatego, przy braku prawnego przypisania stron do określonej kancelarii notarialnej, nawiązanie więzi prawnej między notariuszem a stronami może odbywać się wyłącznie w systemie umów. Jak wykazano, już z samego ustroju notariatu wynika, że funkcją wy-nagrodzenia za czynności notarialne jest zapewnienie warunków działalno-ści poszczególnych kancelarii notarialnych. Uprawnienie do pobierania wy-nagrodzenia w ramach umów ze stronami pozostawiono w dyspozycji nota-riusza. Może on go żądać od strony w kwocie określonej przez siebie, ewentualnie po negocjacjach ze stroną, jednak nieprzekraczającej stawek 22 ustalonych w taksie notarialnej. Jako dysponent tego uprawnienia może on też z niego nie korzystać i dokonać czynności bez wynagrodzenia. Wszak zawiera umowę ze stroną na własny rachunek i na własną odpowiedzial-ność. Nie da się zaprzeczyć, że w systemie realizującym ustawową kon-cepcję organizacji notariatu, funkcjonują elementy konkurencji między kan-celariami notarialnymi. Instrumentem służącym konkurowaniu jest przede wszystkim profesjonalizm w dokonywaniu czynności, także sprawność działania przejawiająca się zwłaszcza w dotrzymywaniu umówionych ter-minów ich dokonania, ale również gotowość do negocjowania wynagro-dzenia. Ten ostatni instrument konkurowania jest wpisany w samą kon-strukcję taksy notarialnej, w której określono tylko maksymalne stawki za poszczególne rodzaje czynności notarialnych (art. 5 § 3 p.n.). Postawa no-tariusza skrajnie korzystna w tym względzie dla stron, polegająca na rezy-gnacji z wynagrodzenia, nie stanowi naruszenia art. 5 § 1 p.n., gdyż prze-pis ten nie formułuje w sposób imperatywny obowiązku pobrania wynagro-dzenia. Nie można wykluczyć, że pobieranie przez notariusza symbolicznego wynagrodzenia, czy wręcz odstępowanie od pobrania go, może w określo-nych wypadkach nosić znamiona czynu nieuczciwej konkurencji, a tym sa-mym stanowić uchybienie godności zawodu, co uzasadniałoby pociągnię-cie go do odpowiedzialności dyscyplinarnej (art. 50 p.n.). Kwestia ta nie jest jednak przedmiotem rozstrzyganego zagadnienia prawnego.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 5 § 1art. 50art. 59art. 63eart. 5art. 3531 KCart. 49art. 1 § 1art. 5 § 3art. 487 § 2 KCart. 79art. 734

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026. · PDF źródłowy