I OSK 1314/18

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-11-14

Skład orzekający: Przemysław Szustakiewicz, Olga Żurawska-Matusiak, Arkadiusz Blewązka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy anonimizacja danych osobowych kontrahentów w rejestrze umów zawartych przez jednostkę samorządu terytorialnego, bez wydania decyzji administracyjnej o odmowie udostępnienia informacji publicznej w tym zakresie, stanowi bezczynność organu?
Ratio decidendi
Organ dopuszcza się bezczynności, jeśli nie udostępni pełnej informacji publicznej zgodnie z wnioskiem i nie wyda decyzji administracyjnej o odmowie jej udostępnienia, nawet jeśli anonimizuje dane osobowe. Anonimizacja bez decyzji odmownej nie chroni przed zarzutem bezczynności, a dane osobowe kontrahentów jednostki samorządu terytorialnego, takie jak imiona i nazwiska, powinny być udostępniane jako informacja publiczna, ponieważ służą kontroli społecznej nad wydatkowaniem środków publicznych i przeciwdziałają nepotyzmowi czy korupcji.
Stan faktyczny
J. K. zwrócił się do Starosty S. o udostępnienie rejestru umów zawartych w 2016 r. przez Starostwo. Organ przekazał skan rejestru, anonimizując dane osób fizycznych. Wnioskodawca wezwał organ do wydania decyzji administracyjnej w związku z anonimizacją. Organ odmówił, uznając anonimizację za wystarczającą. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) zobowiązał Starostę do załatwienia wniosku w terminie, stwierdził bezczynność organu, ale uznał, że nie miała ona miejsca z rażącym naruszeniem prawa. Starosta S. wniósł skargę kasacyjną, zarzucając WSA naruszenie prawa materialnego i procesowego, kwestionując konieczność wydania decyzji odmownej przy anonimizacji danych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Starosty S.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz Sędziowie: sędzia NSA Olga Żurawska- Matusiak sędzia del. WSA Arkadiusz Blewązka (spr.) Protokolant starszy asystent sędziego Joanna Ukalska po rozpoznaniu w dniu 14 listopada 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Starosty S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 24 stycznia 2018 r. sygn. akt II SAB/Go 126/17 w sprawie ze skargi J. K. na bezczynność Starosty S. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim wyrokiem z dnia 24 stycznia 2018r. sygn. akt II SAB/Go 126/17, po rozpoznaniu sprawy ze skargi J. K. na bezczynność Starosty S. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej zobowiązał Starostę S. do załatwienia wniosku skarżącego J. K. z dnia 25 sierpnia 2017 r. w terminie 14 dni od dnia doręczenia organowi akt wraz z prawomocnym wyrokiem; stwierdził, iż Starosta S. dopuścił się bezczynności, która nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa oraz zasądził od organu na rzecz skarżącego kwotę 100,00zł. tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: W dniu 25 sierpnia 2017r. J. K. drogą elektroniczną skierował do Starosty S. wniosek o udostępnienie informacji publicznej w postaci m.in. rejestru umów zawartych w 2016r. przez Starostwo Powiatowe w S. Następnie w odpowiedzi na zapytanie organu wyjaśnił, iż prosi o skany rejestrów umów, które organ posiada. Pismem z 8 września 2017r. organ przekazał wnioskodawcy skan rejestru umów zawartych przez Powiat S. w 2016r. w wyniku udzielonych zamówień publicznych, w którym dokonano anonimizacji danych osób fizycznych będących stronami tych umów. Pismem z dnia 18 września 2017r. wnioskodawca wezwał organ do wykonania wniosku zgodnie z przepisami prawa, albowiem dokonując anonimizacji danych osób prywatnych organ powinien wydać decyzję administracyjną. W odpowiedzi organ poinformował, że nie jest konieczne wydanie decyzji, ponieważ istota żądanej informacji nie dotyczyła żądania udostępnienia danych objętych anonimizacją. Wobec powyższego stanowiska organu J. K. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim wnosząc o zobowiązanie organu do załatwienia wniosku z dnia 25 sierpnia 2017r. oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Skarżący zarzucił naruszenie art. 61 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 16 ust. 1 w związku z art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2016r. poz. 1764 ze zm.), dalej w uzasadnianiu przywoływanej jako "u.d.i.p."). W odpowiedzi na skargę Starosta S. wniósł o jej oddalenie. Uwzględniając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim stwierdził, że w sprawie niesporne jest, iż Starosta S. jako organ jednostki samorządu terytorialnego stanowi organ władzy publicznej (art. 163 i nast. Konstytucji RP), a żądane informacje (rejestr umów) stanowią informacje publiczne w rozumieniu art. 1 ust. 1 oraz art. 6 ust. 1 u.d.i.p. Według Sądu I instancji, organ w piśmie z dnia 8 września 2017r. wprawdzie udzielił wnioskowanej informacji, jednak w sposób nie w pełni realizujący oczekiwania skarżącego wynikające z jego wniosku z dnia 25 sierpnia 2017r. Pominął bowiem dane osobowe osób fizycznych - stron umów. Oznacza to, że organ nie rozpatrzył wniosku w całości, zgodnie z zawartym w nim żądaniem. Udzielenie informacji niepełnej, czy też niezgodnej z treścią żądania, należy oceniać jako bezczynność adresata wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Skoro skarżącemu nie udzielono pełnej informacji publicznej, zgodnie z wnioskiem ani też nie odmówiono jej udostępnienia w formie decyzji administracyjnej, to Starosta S. dopuścił się bezczynności. Jeżeli bowiem organ uważał, że żądane informacje podlegają ochronie na podstawie art. 5 u.d.i.p., to wówczas winien wydać na podstawie art. 16 ust. 1 u.d.i.p., decyzję o odmowie udostępnienia informacji w tym zakresie. Nieudostępnienie pełnej treści żądanej informacji przy jednoczesnym niewydaniu decyzji odmownej stanowi o bezczynności organu. Jednocześnie Sąd I instancji odwołując się do jednolitej linii orzeczniczej Naczelnego Sądu Administracyjnego zwrócił uwagę na zasadę jawności danych osobowych podmiotów będących stronami umów zawieranych z podmiotami publicznymi, korzystających z majątku publicznego. Wobec powyższego Sąd I instancji, na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 P.p.s.a., zobowiązał Starostę S. do załatwienia wniosku skarżącego w terminie 14 dni od daty doręczenia odpisu prawomocnego wyroku, natomiast na podstawie art. 149 § 1 pkt 3 P.p.s.a. stwierdził, że organ dopuścił się bezczynności. Jednocześnie na podstawie art. 149 § 1a P.p.s.a. stwierdził, że nie nastąpiło to z rażącym naruszeniem prawa, bowiem stwierdzona bezczynność nie nosi cech ciężkiego naruszenia prawa będącego następstwem oczywistej i wyraźnej sprzeczności z obowiązującym prawem, wywołującym dotkliwe skutki społeczne lub indywidualne i niepozwalającym na zaakceptowanie w demokratycznym państwie prawa. Uwzględnienie wniosku skarżącego tylko w części, nie wynikało ze złej woli organu, lecz było wynikiem błędnej interpretacji przepisów. W związku z tym nie było też uzasadnione wymierzenie organowi grzywny. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł Starosta S. wnosząc o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie na rzecz strony skarżącej zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: 1) naruszenie prawa materialnego przez: a) błędną wykładnię przepisów art. 5 ust. 2 w związku z art. 16 ust. 1 u.d.i.p., polegającą na przyjęciu, że ograniczenie dostępu do informacji publicznej mające miejsce ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy może nastąpić wyłącznie w trybie wydania decyzji odmawiającej udostępnienia danych osobowych, w sytuacji gdy możliwe jest udostępnianie informacji publicznej w sposób nie naruszający wskazanych dóbr chronionych, poprzez tzw. anonimizację danych wrażliwych, w przypadku gdy te dane nie stanowią istoty żądanej informacji; b) niewłaściwe zastosowanie art. 16 ust. 1 u.d.i.p., polegające na wadliwym uznaniu, że w przedmiotowej sprawie strona skarżąca nie udostępniła informacji publicznej, w związku z czym powinna była wydać decyzję odmowną, w sytuacji, gdy strona skarżąca żądaną informację udostępniła z zachowaniem zasady ochrony danych wrażliwych; 2) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy: a) art. 133 P.p.s.a., polegające na wydaniu przez Sąd I instancji orzeczenia nieuwzględniającego wszystkich faktów wynikających z akt sprawy, w szczególności przy pominięciu faktu, że strona skarżąca udostępniła stronie wnioskującej żądane informacje z zastosowaniem zasady ochrony dóbr wrażliwych, które to dobra nie stanowiły istoty żądanej przez wnioskodawcę informacji; b) art. 149 § 1 P.p.s.a., polegające na wadliwym jego zastosowaniu i przyjęciu, że strona skarżąca pozostawała w bezczynności, pomimo dopełnienia przez nią ustawowo określonego obowiązku i udostępnienia żądanej informacji publicznej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną J. K. wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Postępowanie kasacyjne oparte jest na zasadzie związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej i podstawami zaskarżenia wskazanymi w tej skardze. Zakres sądowej kontroli instancyjnej jest zatem określony i ograniczony wskazanymi w skardze kasacyjnej przyczynami wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku sądu I instancji. Jedynie w przypadku, gdyby zachodziły przesłanki, powodujące nieważność postępowania sądowoadministracyjnego, określone w art. 183 § 2 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny mógłby podjąć działania z urzędu, niezależnie od zarzutów wskazanych w skardze kasacyjnej. W niniejszej sprawie nie stwierdzono takich przesłanek. Przedmiotową skargę kasacyjną oparto na obu podstawach kasacyjnych, przewidzianych w art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a., zarzucając Sądowi I instancji naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 5 ust. 2 w związku z art. 16 ust. 1 u.d.i.p. oraz niewłaściwe zastosowanie art. 16 ust. 1 u.d.i.p., a także naruszenie przepisów postępowania w stopniu, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W sytuacji podniesienia obu podstaw kasacyjnych, zasadą jest w pierwszej kolejności rozpoznanie zarzutów procesowych, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd I instancji przepis prawa materialnego (vide: wyrok NSA z dnia 9 marca 2005r. sygn. akt FSK 618/04, https://orzeczenia.nsa.gov.pl ). Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia art. 133 § 1 P.p.s.a. należy wskazać, iż przepis ten stanowi, że – co do zasady, a wyjątek w tym zakresie przewidziany nie ma zastosowania w niniejszej sprawie – sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Przyjmuje się, iż naruszenie określonej w art. 133 § 1 P.p.s.a. zasady orzekania na podstawie akt sprawy może stanowić podstawę kasacyjną wskazaną w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. jeżeli polega ono na: oddaleniu skargi, mimo niekompletnych akt sprawy; pominięciu istotnej części tych akt; oparciu orzeczenia na własnych ustaleniach sądu nie znajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy (vide: K.Radzikowski, Orzekanie przez sąd administracyjny na podstawie akt sprawy, ZNSA 2009, nr 2, s. 56 – 60.). Z powyższej regulacji wynika więc nakaz wyprowadzania oceny prawnej wyłącznie z faktów i dowodów znajdujących odzwierciedlenie w aktach sprawy (vide: wyrok NSA z dnia 19 października 2010r. sygn. akt II OSK 1645/09, https://orzeczenia.nsa.gov.pl ). Skarżący kasacyjnie opierając zarzut kasacyjny na tym przepisie winien zatem wykazać, które konkretnie zdarzenie wynikające z akt sprawy nie zostało uwzględnione przez sąd I instancji i jaki był wpływ tego pominięcia na wynik sprawy (por. wyrok NSA z dnia 28 marca 2013r. sygn. akt I FSK 683/12, https://orzeczenia.nsa.gov.pl ). W rozpatrywanej sprawie skarżący kasacyjnie organ wskazał, iż nieuwzględnienie wszystkich faktów wynikających z akt sprawy odnosiło się do dwóch kwestii, pierwszą było nieuwzględnienie tego, że dokonana anonimizacja była wynikiem realizacji zasady ochrony danych wrażliwych, drugą zaś to, że informacja w powyższym zakresie nie stanowiła istoty żądanej informacji publicznej. Jakkolwiek skarżący kasacyjnie kwestie te zbija w jeden ciąg znaczeniowy, to należy wskazać, iż kwestie te należą do odrębnych zagadnień i wymagają osobnego komentarza. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowany jest pogląd, że udzielenie zanonimizowanej informacji publicznej przesądza o braku bezczynności po stronie organu, jeżeli ten sposób przetworzenia treści udostępnianego dokumentu nie niweczy pożądanego przez stronę rezultatu w postaci uzyskania informacji o konkretnie wskazanych sprawach. Tym samym informacja, która może zostać skutecznie zanonimizowana to taka, która znajduje się na udostępnianym nośniku niejako przy okazji istnienia informacji wnioskowanej i nie jest przedmiotem zainteresowania wnioskodawcy (vide: wyrok NSA z dnia 9 grudnia 2011r., sygn. akt I OSK 1512/11; wyrok NSA z dnia 11 stycznia 2013r., sygn. akt I OSK 2267/12; wyrok NSA z dnia 12 kwietnia 2017r. sygn. akt I OSK 1928/15; wyrok NSA z dnia 12 października 2017r. sygn. akt I OSK 537/17, www.orzeczenia.nsa.gov.pl ). Natomiast przedstawienie informacji innej niż ta, na której oczekuje wnioskodawca, informacji niepełnej lub też nieadekwatnej do treści wniosku, świadczy o bezczynności podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej, do którego skierowano wniosek o jej udostępnienie, co uchybia regulacji zawartej w art. 13 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej (vide: M.Jaśkowska, Dostęp do informacji publicznych w świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, Toruń 2002, s. 62 – 63; S.Szuster [w:] M.Kłaczyński, S.Szuster, Dostęp do informacji publicznej. Komentarz, Lex/el 2003r., uwagi do art. 10; wyrok NSA z dnia 16 marca 2010r. sygn. akt I OSK 1643/09; wyrok NSA z dnia 19 lipca 2018r. sygn. akt I OSK 337/18, www.orzeczenia.nsa.gov.pl ). Z tego też powodu istotne jest każdorazowe, indywidualne i uwzględniające konkretne okoliczności sprawy, analizowanie zgłoszonego żądania udostępnienia informacji publicznych. Z korespondencji, która prowadzona była pomiędzy stronami postępowania, począwszy od złożenia wniosku w dniu 25 sierpnia 2017r., wynika, iż skarżący domagał się udostępnienia rejestru umów zawartych przez Powiat S. w 2016r. w wyniku postępowań o udzielenie zamówień publicznych. Z treści prowadzonej korespondencji wynika, iż był to jedyny rejestr prowadzony przez organ (vide: e-mail organu z dnia 29 sierpnia 2017r. godz. 12.21). Treść wniosku z dnia 25 sierpnia 2017r., a następnie korespondencji prowadzonej przez strony wskazuje, iż żądanie dostępu do informacji publicznej dotyczyło całości prowadzonego przez organ rejestru z zakreślonego okresu, a więc także uwidocznionych w rejestrze danych kontrahentów. Nie budzi wątpliwości, iż jest to jeden z istotnych elementów takiego rejestru. Brak wskazania przez wnioskodawcę, iż ujawnione w rejestrze dane dotyczące kontrahentów organu uznaje za informację nieistotną, nie pozwalał organowi samodzielne analizować wniosku pod kątem tego, które z elementów rejestru stanowią dla wnioskodawcy informację istotną, a które takiego waloru nie posiadają. Tego rodzaju zabiegi podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej najczęściej niweczą rezultat oczekiwany przez stronę domagającą się dostępu do informacji o konkretnie wskazanych sprawach. Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w badanej sprawie. Jakkolwiek w okolicznościach niniejszej sprawy brak jest wątpliwości co do tego, iż cała treść przedmiotowego rejestru stanowiła dla wnioskodawcy informację istotną, to dodatkowo należy podkreślić, iż skarżący w piśmie z dnia 18 września 2017r. wezwał organ do udzielenia informacji publicznej w pełnym zakresie podnosząc, iż udostępniona informacja wskutek anonimozacji nie zawiera danych kontrahentów będących osobami prywatnymi. W kontekście powyższych uwag należy zgodzić się z Sądem I instancji, iż powyższe dane stanowiły dla wnioskodawcy dane istotne. Z tego też powodu nie można zgodzić się z zarzutem kasacyjnym naruszenia art. 133 § 1 P.p.s.a. bowiem pogląd wyrażony w zaskarżonym wyroku oparty jest na treści znajdujących się w aktach sprawy dokumentów jednoznacznie potwierdzających zakres istotności wnioskowanej informacji publicznej. Skarżący kasacyjnie organ nie wskazał natomiast jakie znajdujące się aktach sprawy dokumenty zostały pominięte przy ocenie przez Sąd I instancji powyższych okoliczności. Zupełnie na marginesie należy dostrzec, iż stanowisko organu wyrażone w powyższym zakresie zdaje się nie dostrzegać, iż udzielając informacji publicznej zasadniczo nie dokonano anonimizacji danych kontrahentów organu. Dokonana anonimizacja dotyczy wyłącznie kontrahentów organu nie prowadzących działalności gospodarczej. Gdyby zatem uznać - jak chce tego organ - iż dane kontrahentów organu nie stanowiły istoty żądanej informacji, to częściowa anonimizacja owych danych stanowi przejaw niezrozumiałej niekonsekwencji organu. Mając powyższe na uwadze należy uznać, iż cała treść rejestru umów zawartych przez organ w 2016r. w wyniku udzielonych zamówień publicznych stanowiła informację publiczną istotną dla wnioskodawcy, a zatem anonimizacja niektórych informacji zawartych w owym rejestrze wskazuje na to, że skarżącemu przedstawiona została informacji niepełna, co oczywiście niweczy pożądany przez stronę rezultat złożonego wniosku o dostęp do konkretnych informacji publicznych. Uchybia to regulacji zawartej w art. 13 ust. 1 u.d.i.p. i wskazuje na bezczynność organu w zakresie udostępnienia wnioskowanej informacji publicznej. Odnosząc się z kolei do drugiej okoliczności, która w ocenie skarżącego kasacyjnie uzasadniała zarzutu naruszenia art. 133 § 1 P.p.s.a., to należy wskazać, iż w razie ustalenia, że wnioskowane informacje publiczne zawierające dane wrażliwe są istotne dla wnioskodawcy, kwestie odmowy udostępnienia takich informacji publicznych winna być rozważana na gruncie art. 5 ust. 2 u.d.i.p. W razie uznania, iż w okolicznościach konkretnej sprawy prywatność osoby fizycznej stanowi wartość istotniejszą niż prawo dostępu do informacji publicznej, to odmowa dostępu do takiej informacji winna nastąpić na gruncie art. 16 ust. 1 u.d.i.p., a zatem nie wskutek anonimizacji określonych informacji lecz w następstwie decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej w owym zakresie. Tym samym należy skonstatować, iż argumentacja skargi kasacyjnej odwołująca się do potrzeby ochrony danych wrażliwych osób fizycznych nie może być uznana za trafną dla oceny poprawności zastosowania w sprawie art. 133 § 1 P.p.s.a. Argumentacja ta jest nieadekwatna do treści owego przepisu. Nie dotyczy ona bowiem naruszenia przepisów prawa procesowego lecz odwołuje się do oceny poprawności zastosowanych w sprawie norm prawa materialnego. Tym samym zarzut naruszenia art. 133 § 1 P.p.s.a. uznać wypada za chybiony. Nie jest także trafny zarzut naruszenia art. 149 § 1 P.p.s.a. przez błędne zastosowanie polegające na przyjęciu, iż organ pozostawał w bezczynności. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazuje się, iż przepis ten - podobnie jak art. 145 § 1, art. 146 § 1, art. 147 § 1, art. 148, art. 150, czy art. 151 P.p.s.a. - ma wyłącznie charakter wynikowy. Tego typu przepisy nie mogą stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Strona skarżąca kasacyjnie chcąc powołać się na zarzut naruszenia ww. przepisów jest zobowiązana do powiązania ich z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym – jej zdaniem – sąd I instancji uchybił w toku rozpoznania sprawy (vide: wyrok NSA z dnia 27 kwietnia 2010r. sygn. akt I OSK 87/10; wyrok NSA z dnia 27 maja 2011r. sygn. akt I OSK 1311/10, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Przepis art. 149 § 1 P.p.s.a. znajduje zastosowanie gdy sąd administracyjny stwierdzi, że doszło w sprawie do bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania, wskazując jakie elementy winien zawierać w takiej sytuacji wyrok. Nie wyjaśnia on natomiast z jakich przyczyn sąd uznał, że organ znalazł się w bezczynności lub przewlekle prowadził postępowanie. Ta podlega ocenie po pierwotnym zrekonstruowaniu obowiązku prowadzenia postępowania w terminie określonym przez prawo (vide: wyrok NSA z dnia 21 sierpnia 2019r. sygn. akt I OSK 204/19, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Skoro autor niniejszej skargi kasacyjnej nie powiązał tego zarzutu z innym przepisem prawa błędnie zastosowanym przez Sąd I instancji, to zarzut ten będąc wadliwie skonstruowany nie może prowadzić do wzruszenia zaskarżonego wyroku. Nie są także trafne zarzuty naruszenia prawa materialnego. Analiza okoliczności niniejszej sprawy prowadzi do konstatacji, iż istota sporu mającego miejsce w niniejszej sprawie rozgrywa się na płaszczyźnie tego w jaki sposób winna zostać utajniona przed wnioskodawcą informacja publiczna zawierająca dane wrażliwe, w sytuacji gdy dostęp do tych danych jest istotny dla wnioskodawcy a organ widzi konieczność ograniczenia dostępu do nich. W świetle tego co zostało dotychczas powiedziane sama anonimizacja takich informacji bez jednoczesnego rozstrzygnięcia w trybie art. 16 ust. 1 u.d.i.p. o odmowie dostępu do nich, jest niewystarczającym działaniem organu, które nie chroni przed zarzutem bezczynności w dostępie do informacji publicznej. Z tego też powodu, za czyniące formalnie zadość powyższym regulacjom, uznać należałoby wydanie przez organ decyzji, w której rozważone zostałyby - w okolicznościach konkretnej sprawy - kwestie przemawiające za koniecznością ochrony prywatności osoby fizycznej kosztem prawa dostępu do informacji publicznej (art. 5 ust. 2 w związku z art. 16 ust. 1 u.d.i.p.). Jakkolwiek postępowanie w niniejszej sprawie nie znalazło się na powyższym etapie, to Sąd I instancji wskazał, iż dane osobowe osób fizycznych ujawnione w rejestrze umów zawartych w następstwie postępowań o udzielenie zamówień publicznych podlegają udostępnieniu w trybie u.d.i.p. Stanowisko to wyrażane in abstracto uznać należy za prawidłowe bowiem wpisuje się ono w utrwalone już orzecznictwo Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazujące, iż dane osobowe kontrahentów jednostki samorządu terytorialnego, takie jak ich imiona i nazwiska, winny być udostępnione jako informacje publiczne i nie podlegają wyłączeniu z uwagi na prywatność tych osób wskazaną art. 5 ust. 2 u.d.i.p. Przemawia za tym bowiem funkcja kontroli społecznej, pozwalająca lokalnej społeczności weryfikować wykonanie umów zawartych przez jednostki samorządu terytorialnego, w tym racjonalne i gospodarne wydawanie środków publicznych, a także sprawdzać czy zawierane umowy nie stanowią swoistego przejawu nepotyzmu lub korupcji politycznej, które w oczywisty sposób podkopują zasady funkcjonowania społeczności lokalnej. Przeciwdziałanie owym zjawiskom dostatecznie usprawiedliwia transparentne funkcjonowanie samorządu terytorialnego. (vide: wyrok SN z dnia 8 listopada 2012r. sygn. akt I CSK 190/12, OSNC 2013/5/67; wyroki NSA z dnia 11 grudnia 2014r. sygn. akt I OSK 213/14; wyrok NSA z dnia 4 lutego 2015r. sygn. akt I OSK 531/14; wyrok NSA z dnia 5 czerwca 2019r. sygn. akt I OSK 2635/17, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Tym samym nie można uznać zasadności postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa materialnego. Biorąc zatem pod uwagę, że skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł o jej oddaleniu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło