I OSK 1407/07

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2008-09-23

Skład orzekający: Ludwik Żukowski, Małgorzata Pocztarek, Jacek Fronczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nieruchomość włączona do przedsiębiorstwa przed wejściem w życie ustawy nacjonalizacyjnej, ale stanowiąca własność osoby trzeciej i dotknięta zniszczeniami wojennymi, mogła zostać skutecznie przejęta na własność Państwa w trybie tej ustawy?
Ratio decidendi
Nieruchomość włączona do przedsiębiorstwa przed wejściem w życie ustawy nacjonalizacyjnej, nawet jeśli stanowiła własność osoby trzeciej i doznała zniszczeń wojennych, mogła zostać skutecznie przejęta na własność Państwa. Kluczowe było trwałe włączenie nieruchomości do przedsiębiorstwa i jej niezbędność dla jego funkcjonowania, a nie stan techniczny czy tytuł własności. Zniszczenia wojenne i ich usunięcie nie niweczyły faktu wcześniejszego włączenia, a odszkodowanie przysługiwało właścicielom trzecim.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy stwierdzenia nieważności decyzji Ministra Gospodarki, która utrzymywała w mocy wcześniejszą decyzję o odmowie stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu Drobnego i Rzemiosła z 1955 r. Orzeczenie z 1955 r. zatwierdzało protokół zdawczo-odbiorczy przedsiębiorstwa, w części ustalającej przejście na własność Państwa nieruchomości położonej w P. Skarżące Towarzystwo podnosiło, że nieruchomość ta, stanowiąca jego własność, nie mogła zostać skutecznie włączona do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa z uwagi na jej zniszczenia wojenne i brak niezbędności dla produkcji. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Ludwik Żukowski (spr.) Sędziowie NSA : Małgorzata Pocztarek Sędzia WSA del. Jacek Fronczyk Protokolant Aleksandra Żurawicka po rozpoznaniu w dniu 23 września 2008 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Towarzystwa [...] w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 czerwca 2007 r. sygn. akt IV SA/Wa 335/07 w sprawie ze skargi Towarzystwa [...] w G. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (zwany dalej WSA, Sądem lub Sądem pierwszej instancji) wyrokiem z dnia 14 czerwca 2007 r., sygn. akt IV SA/Wa 335/07 oddalił skargę Towarzystwa [...] z siedzibą w G. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...], [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu Drobnego i Rzemiosła z dnia [...] czerwca 1955 r., nr [...] w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedsiębiorstwa Zakłady [...] w P. w części ustalającej, że składnik majątkowy w postaci nieruchomości położonej w P. przy ulicy [...] (poprzednio: [...], przechodzi na własność Państwa. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, iż zaskarżona decyzja nie była obarczona naruszeniem prawa, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Na wstępie podkreślono, że wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 grudnia 2004 r., I OSK 233/05 oddalono skargę kasacyjną złożoną od wyroku WSA z dnia 9 września 2004 r., IV SA 3609/03 uchylającego decyzje Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej w przedmiocie stwierdzenia nieważności wspomnianego orzeczenia. Powodowało to, że z mocy art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U . Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a .) WSA przy rozpoznawaniu skargi na decyzję wydaną w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy związany był oceną prawną wyrażoną w prawomocnym wyroku. Zgodnie z art. 153 p.p.s.a . ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. W sprawie prawomocnie zatem ustalono, że mienie nacjonalizowane na podstawie przepisów ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz.U . Nr 3, poz. 17 ze zm., zwanej dalej ustawą nacjonalizacyjną) nie musiało stanowić własności przedsiębiorstwa podlegającego nacjonalizacji; mogło być również własnością osoby trzeciej. Z załącznika nr 1 do protokołu zatwierdzonego orzeczeniem z [...] czerwca 1955 r. wynika, że nieruchomość stanowiąca własność skarżącego Towarzystwa została włączona do Fabryki [...], założonej przed II Wojną Światową, w roku 1933. Na terenie nieruchomości prowadzona była działalność, kontynuowana i rozwijana następnie przez okupanta podczas wojny. Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut skargi, iż budynki znajdujące się na nieruchomości przy ulicy [...] w P. zostały w znacznym stopniu zniszczone i nie mogły z tych powodów być uznane za włączone do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa przed dniem 5 lutego 1946 r., tj. przed wejściem w życie ustawy nacjonalizacyjnej. Żaden przepis ustawy nacjonalizacyjnej nie wprowadzał wyłączeń spod nacjonalizacji ze względu na stan zabudowań. Stan techniczny, sprawność, stopień zniszczenia oraz jakość składników mienia nie miały wpływu na zakres przedmiotowy tej ustawy. Potwierdza to treść art. 7 ust. 5 ustawy nacjonalizacyjnej, gdzie przewidziano obowiązek uwzględnienia strat wojennych jako czynnika mającego wpływ na wysokość odszkodowania za nacjonalizowane mienie. Na zakres nacjonalizacji nie mógł mieć wpływu także fakt, że zniszczenia wojenne były znaczne i bezpośrednio po wojnie budynki nie mogły służyć do produkcji przemysłowej. Z załącznika nr 1 do zatwierdzonego orzeczeniem protokołu zdawczo-odbiorczego wynika, że zniszczenia te zostały usunięte, natomiast data naprawy składników mienia, jakkolwiek nieznana, nie miała wpływu na prawidłowość orzeczenia. Stopień usuniętych zniszczeń nie miał też wpływu na ciągłość przedsiębiorstwa, jako zespołu składników majątkowych, funkcjonującego od włączenia nieruchomości położonej przy ul. [...] (przed wojną) aż do 5 lutego 1946 r. Na wynik sprawy nie mogło mieć wpływu także i to, że aktualnie nie można ustalić precyzyjnej daty objęcia przedsiębiorstwa w zarząd państwowy, ani też daty zwrócenia przedsiębiorstwa spółce polskiej, skoro okolicznościami warunkującymi nacjonalizację były: włączenie składnika mienia do przedsiębiorstwa przed dniem 5 lutego 1946 r. oraz jego niezbędność w tej dacie dla prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Chybiony okazał się także zarzut braku tożsamości podmiotowej pomiędzy Zakładami [...], a Zakładami [...] "[...]" Sp. z o .o ., których mienie znacjonalizowano stosownym orzeczeniem. Już sama sentencja orzeczenia z [...] czerwca 1955 r. potwierdza tożsamość obydwu podmiotów, gdyż posługuje się obydwiema nazwami: poprzednią oraz aktualną, z 1955 r. Organ wprawdzie nie odniósł się w uzasadnieniu decyzji do dwóch dokumentów złożonych przez Towarzystwo (pisma Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w P. z [...] oraz z [...]), jednakże uchybienie to mogło być traktowane tylko w kategoriach uchybienia proceduralnego; nie miało wpływu na treść rozstrzygnięcia. W pismach tych rozporządzano nieruchomością przy ul. [...] i sporządzono je w związku z procesem likwidacji Towarzystwa. Wynika z nich, że [...] października 1950 r. Towarzystwo już nie istniało. Fakty stwierdzone tymi pismami nie miały wpływu na prawidłowość zaskarżonej decyzji. Zaskarżona decyzja została wydana w ramach postępowania nadzorczego na podstawie art. 156 i nast. k.p.a ., co oznacza, że dotychczasowe orzeczenie zatwierdzające protokół zdawczo-odbiorczy korzysta z domniemania legalności. Okres, jaki upłynął od daty jego wydania ([...] czerwca 1955 r.) może powodować pewne utrudnienia i ograniczenia dla organu nadzoru. Organ wydający zaskarżoną decyzję właściwie przeprowadził postępowanie dowodowe, ocenił dostępne mu środki dowodowe pomimo tego, że napotkał na trudności w wykazaniu niektórych faktów (np. w czyim posiadaniu i zarządzie było przedsiębiorstwo od opuszczenia go przez okupanta do dnia wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, kiedy wprowadzono zarząd państwowy, jaka spółka niemiecka dysponowała nieruchomością podczas wojny). Były podstawy do wniosku, że w konkretnym przypadku dopełniono obowiązku zebrania całego materiału dowodowego i ustalenia wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności. Opisany wyrok WSA z dnia 14 czerwca 2007 r. został zaskarżony skargą kasacyjną przez pełnomocnika skarżącego Towarzystwa [...]. Skargę kasacyjną oparto na następujących podstawach: "1 naruszeniu przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed Sądami administracyjnymi, Dz.U . Nr 153, poz. 1270 ze zm. (p.p.s.a .) przez: nieuchylenie zaskarżonej decyzji, mimo wydania jej z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego polegającym na przyjęciu z przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a .) oraz z naruszeniem zasady prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a .), że nieruchomość została włączona do nacjonalizowanego przedsiębiorstwa przed dniem 5 lutego 1946 r., że w dniu 5 lutego 1946 r. nieruchomość była niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa, że w dniu 5 lutego 1946 r. zniszczenia wojenne zostały usunięte tj. naruszeniu art. 133 § 1 ab initio i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a ." Naruszenie wskazanego przepisu polegało na przekroczeniu "(...) granic swobodnej oceny dowodów przy dokonywaniu przez Sąd z urzędu oceny materiału dowodowego w postaci pism Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w P. z dnia [...] oraz [...], zawierających wskazania dla likwidatora Towarzystwa [...] w przedmiocie rozporządzenia nieruchomością przez przyjęcie, że w dacie [...] października 1950 r. Stowarzyszenie to "już nie istniało". Oraz, że pisma te nie stanowią dowodu na okoliczność, że Towarzystwo [...] władało nieruchomością co najmniej do [...] roku, tj. naruszenie art. 233 k.p.c. w zw. z art. 106 § 3 p.p.s.a . oraz 2. Naruszeniu prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 3 lit. B ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz.U . Nr 3, poz. 17 ze zm., zwaną dalej ustawą nacjonalizacyjną) przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że ustawa nacjonalizacyjna w żadnym przepisie nie uprawnia do wniosku, że wymienione w jej art. 3 przedsiębiorstwa podlegały nacjonalizacji tylko wówczas, gdy znajdowały się w określonym stanie umożliwiającym prowadzenie produkcji przemysłowej, oraz, że stan techniczny, sprawność, stopień zniszczenia, czy jakość składników mienia ruchomego i nieruchomego nie miały wpływu na zakres przedmiotowej ustawy (art. 174 pkt 1 p.p.s.a .)" Ze względu na opisane zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w Warszawie oraz o orzeczenie o kosztach postępowania ze skargi kasacyjnej, w tym o kosztach zastępstwa procesowego - według norm przypisanych". Główne wątki uzasadnienia zacytowanych zarzutów były następujące: skoro tuż po wojnie przedsiębiorstwo było dotknięte zniszczeniami to nie można twierdzić, że istniała ciągłość tego przedsiębiorstwa i że sporna nieruchomość była stale nieodzowna dla celów prowadzonej działalności produkcyjnej. Stwierdzenie zawarte w protokole zdawczo-odbiorczym (z [...]), iż zniszczenia wojenne usunięto nakładem zarządu państwowego nie było wystarczające do przyjęcia, że nieruchomość 5 lutego 1946 r. była niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Skoro nie zbadano kiedy objęto ją zarządem państwowym, nie można stwierdzić czy okres sprawowania tego zarządu był odpowiedni aby usunąć zniszczenia wojenne przed 5 dniem lutego 1946 r. Czasowe zniszczenia dyskwalifikują również traktowanie nieruchomości jako włączonej przed dniem 5 lutego 1946 r. do przedsiębiorstwa objętego nacjonalizacją. Akceptując naruszenia zasady prawdy obiektywnej, jakich dopuścił się organ naruszając art. 7 i art. 80 k.p.a ., WSA oddalił skargę z naruszeniem art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a ., gdyż nie uchylił wadliwej decyzji oraz oparł się na aktach zawierających niekompletny i błędnie zinterpretowany materiał dowodowy (art. 133 § 1 p.p.s.a .). Naruszenie tych przepisów postępowania miało istoty wpływ na wynik sprawy, gdyż doprowadziło do oddalenia skargi. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 106 § 3 p.p.s.a . polegało na tym, iż WSA błędnie przyjął, że dowody w postaci pism Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w P. z dnia [...] i [...], do których organ się nie odniósł w uzasadnieniu decyzji, nie miały wpływu na treść rozstrzygnięcia. W pismach tych nakazano likwidatorowi Towarzystwa rozporządzenie nieruchomością. Działanie likwidatora Towarzystwa w roku 1953 oznaczało, że trwał proces likwidacji Towarzystwa, nie zaś - jak przyjął to WSA - że Towarzystwo już nie istniało. Nieruchomość co najmniej do 1953 r. pozostawała we władaniu Towarzystwa; nie mogła być uznana za włączoną do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa przed 5 dniem lutego 1946 r. i za niezbędną w tym dniu do jego funkcjonowania. Wydając te pisma Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w P. musiało wiedzieć o nacjonalizacji przedsiębiorstwa, gdyż orzeczenie Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] lutego 1948 r. zostało opublikowane w M.P. w dniu [...]. Naruszenie to miało istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ WSA pominął, że z dokumentów tych wynika, iż nieruchomości nie włączono przed 5 lutego 1946 r. do nacjonalizowanego przedsiębiorstwa oraz, że nie była ona niezbędna do jego prawidłowego funkcjonowania. Przepis art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej naruszono z tego powodu, iż przyjęto, że nieruchomość mogła być włączona do przedsiębiorstwa przed 5 lutego 1946 r. nawet wówczas, gdy jej stan nie umożliwiał prowadzenia produkcji przemysłowej. WSA oparł się w tym względzie na twierdzeniu, że ustawa nacjonalizacyjna nie czyniła żadnych wyłączeń od generalnej zasady podlegania jej przepisom. Tymczasem odmienne twierdzenie wynika z przytoczonego przepisu, który jako warunek przejścia przedsiębiorstwa na własność państwa wskazywał zdolność zatrudnienia przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników w dniu wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej. Jeżeli więc przedsiębiorstwo "np. z uwagi na stan techniczny urządzeń" nie było zdolne zatrudnić w dniu 5 lutego 1946 r. co najmniej tej liczby pracowników - nie było objęte zakresem przedmiotowym ustawy nacjonalizacyjnej. Pełnomocnik Ministra Gospodarki w odpowiedzi na skargę kasacyjną podtrzymał stanowisko oraz argumentację zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, stwierdzając, że nie zmienia ocen przedstawionych w odpowiedzi na wcześniej wniesioną skargę do WSA Pełnomocnik Ministra Gospodarki wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej. Pełnomocnik uczestnika postępowania, Instytutu Techniki Budowlanej w W. stwierdził, że zaskarżony wyrok nie narusza prawa, gdyż sporna nieruchomość została włączona do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa przed dniem 5 lutego 1946 r. i była niezbędna dla prawidłowego prowadzenia przez to przedsiębiorstwo produkcji. Zarzutu wydania orzeczenia z naruszeniem prawa uzasadniającym jego stwierdzenie nieważności nie można opierać na domniemaniu, że w przedsiębiorstwie nie mogło pracować 50 pracowników. Podkreślono, że zniszczeniu podczas wojny uległy zabudowania należące do Towarzystwa, natomiast mienie służące do produkcji (hala nr I , ślusarnia) zniszczone było zaledwie w wymiarze, odpowiednio, 26% i 16,96%, umożliwiając niewątpliwie produkcję przez więcej niż 50 pracowników. Na powierzchni 1 250 m2 zatrudnionych było aż [...] pracowników. Obydwa pisma Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w P. (z [...] i [...]) nie mogą stanowić dowodu dysponowania przez Towarzystwo nieruchomością i niewłączenia jej do przedsiębiorstwa, gdyż z księgi wieczystej (KW [...]) wynika jednoznacznie, iż od 1946 r. właścicielem nieruchomości był Skarb Państwa; organy Towarzystwa dotychczas nie oprotestowały tego wpisu w księdze wieczystej. Pełnomocnik uczestnika wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Stosownie do art. 183 § 1 zd. pierwsze ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U . Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a .) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Skarga kasacyjna została sporządzona i wniesiona przez należycie umocowanego pełnomocnika skarżącego w rozumieniu art. 175 § 1 p.p.s.a . W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu wydania zaskarżonego wyroku z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 106 § 3 p.p.s.a . Zarzut ten uzasadniono błędną interpretacją przez Sąd pierwszej instancji dwóch dokumentów, pism Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w P. z dnia [...] oraz z dnia [...]. Pełnomocnik skarżącego stwierdził, iż dokumenty te stanowią dowód na dysponowanie przez Towarzystwo, uznaną za włączoną do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa, nieruchomością położoną przy ul. [...] w P.. Dysponowanie owo miało wskazywać włączenie nieruchomości do majątku przedsiębiorstwa. Podnieść należy, iż przepis art. 106 § 3 p.p.s.a . zezwala sądowi tylko w drodze wyjątku na przeprowadzenie uzupełniających dowodów z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Dowody, jakie sąd administracyjny (niezależnie jakiej instancji) może przeprowadzać w tym trybie są dowodami z dokumentów, które nie podlegały wcześniej badaniu przez orzekające organy, ale pojawiły się w toku postępowania sądowo-administracyjnego (B. Dauter [w :] B. Dauter, B. Gruszczyński, A . Kabat, M. Niezgódka-Medek: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Kraków 2005, s. 254). Tylko do dowodów dopuszczonych przez sąd na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a . możliwe jest stosowanie przepisów k.p.c. (art. 106 § 5 p.p.s.a .). Obydwa dokumenty, których wadliwą interpretację zarzuca Sądowi pierwszej instancji pełnomocnik skarżącego, tj. pisma Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w P. z dnia [...] i z dnia [...], zostały złożone za pismem z dnia [...], w toku postępowania administracyjnego do Ministerstwa Gospodarki (prezentata z [...]); stanowiły część materiału dowodowego zgromadzonego przez organ, na podstawie którego tenże organ ustalił stan faktyczny sprawy. Pisma, o jakich mowa, nie były dopuszczane przez Sąd pierwszej instancji, jako dowody uzupełniające w postępowaniu sądowoadministracyjnym, w trybie art. 106 § 3 p.p.s.a . Z tego względu zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 106 § 3 p.p.s.a . jest nietrafny. Zarzut oparcia wyroku na nieprawidłowych ustaleniach faktycznych związano w skardze kasacyjnej z naruszeniem art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 133 § 1 p.p.s.a . oraz art. 7 i art. 80 k.p.a . Dowody zgromadzone w aktach sprawy nie dawały w ocenie pełnomocnika skarżącego podstawy do twierdzeń, że nieruchomość położona przy ul. [...] w P. została przed dniem wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej włączona do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa, że była niezbędna do prawidłowego jego funkcjonowania oraz - w konsekwencji - że, stanowiła jeden ze składników majątkowych przedsiębiorstwa, jak przyjął to organ wydający orzeczenie z [...] czerwca 1955 r. Braki dowodowe spowodowały, że zaskarżona do Sądu decyzja wydana została z naruszeniem zasady prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a .). Sąd pierwszej instancji oddalając skargę takie naruszenie prawa zaaprobował twierdząc, iż wszelkie utrudnienia dowodowe wywołane upływem czasu powinny być interpretowane na korzyść ostatecznego orzeczenia. Odniesienie się do tego zarzutu wymaga jednoznacznego stwierdzenia, że Sąd pierwszej instancji, rozpoznając sprawę związany był oceną prawną zawartą w wyroku WSA w Warszawie z dnia 9 września 2004 r. IV SA 3609/03. Trafność tej oceny potwierdzona została Wyrokiem Naczelnego Sądu administracyjnego z dnia 21 grudnia 2005 r., I OSK 233/05, który został wywołany skargą kasacyjną Towarzystwa [...] w G. na decyzję Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia [...] (nr [...]), oddaloną przez Naczelny Sąd Administracyjny. Wskazane fakty zostały jedynie zasygnalizowane w uzasadnieniu Sądu pierwszej instancji. Wspomnieć trzeba, że wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 września 2004 r. został podany w uzasadnieniu Sądu pierwszej instancji (bez wskazana sygnatury). Wspomnianym wyrokiem Sądu pierwszej instancji oddalona została skarga w przedmiocie stwierdzenia nieważności orzeczenia w sprawie protokołu zdawczo - odbiorczego. Wskazany wyrok był przedmiotem skargi kasacyjnej Centralnego Ośrodka Badawczo - Rozwojowego Przemysłu [...] "[...]" do Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sąd ten wyrokiem z dnia 21 grudnia 2005 r., I OSK 233/05 skargę oddalił, podzielił zatem, co do zasady, główne motywy zaskarżonego wyroku w istotnych fragmentach je rozwijając. Opisane fakty były dla rozpoznawanej sprawy doniosłe, oznaczały związanie Sądu pierwszej instancji oceną prawną zawartą w wyroku WSA z dnia 9 września 2004 r. IV SA 3609/03, rozwiniętą jednakowoż taką samą, co do zasady, argumentacją w kluczowych kwestiach w cyt. wcześniej wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 grudnia 2005 r., I OSK 233/05. Taki stan rzeczy był wymagany treścią art. 153 p.p.s.a. Sąd pierwszej instancji podzielił, dość powszechnie akceptowany w dacie orzekania, pogląd judykatury sugerujący, iż na podstawie art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz.U . Nr 3, poz. 17 ze zm., zwanej dalej ustawą nacjonalizacyjną) oraz § 75 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa (Dz.. Nr 16, poz. 62 ze zm.) istniały podstawy do stwierdzenia stosownym orzeczeniem nacjonalizacji przejętego "przedsiębiorstwa (...) w całości, wraz z nieruchomym i ruchomym majątkiem i wszelkimi prawami"; przez całość przedsiębiorstwa rozumieć należało wszystkie składniki niezbędne do prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa, włączone do tego przedsiębiorstwa przed dniem wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej (5 lutego 1946 r.), bez względu na to czyją stanowiły własność. Warunki stawiane składnikom nacjonalizowanego przedsiębiorstwa skonstruowano opierając się na wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 1951 r., C 152/51, OSN 1953, Nr III, poz. 63 oraz na postanowieniu tego Sądu z dnia 25 lipca 2001 r., I CKN 1350/98, OSNC 2002, Nr 3, poz. 41. Przyjęto również, że dysponowanie przez osobę trzecią własnością nieruchomości uznanej za część nacjonalizowanego przedsiębiorstwa nie stanowiło podstawy do stwierdzenia nieważności orzeczenia z [...] czerwca 1955 r., gdyż tytuł własności nie był przeszkodą w nacjonalizacji, a dla właścicieli będących osobami trzecimi przewidziano stosowne odszkodowanie. Taką właśnie oceną prawną związany był sąd pierwszej instancji rozpoznający sprawę. Należy zaznaczyć, iż Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale podjętej w składzie siedmiu sędziów z dnia 5 maja 2007 r., I OPS 2/07 odstąpił od dotychczasowej wykładni zakresu nacjonalizacji mienia przedsiębiorstwa (art. 2 ust. 1 i art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej) przyjmując wykładnię zwężającą, wykluczającą przejęcie na własność przedsiębiorstwa nieruchomości do niego włączonej, lecz stanowiącej własność osoby trzeciej. Powołana uchwała stanowi odstępstwo od powinności Sądu (niezależnie od instancji) związaniem sposobem wykładni prawa materialnego i procesowego, podjętej zarówno w tzw. uchwale abstrakcyjnej ( ), jak i uchwale konkretnej (....). Stanowisko dalej idące zajął Naczelny Sąd Administracyjny w Uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 30 czerwca 2008r., FPS 1/08 dopuszczając przy ponownym rozpoznawaniu skargi kasacyjnej (art. 269 § 1 p.p.s.a ) odstąpić od zastosowania art. 190 zw. z art.153 p.p.s.a . z uwagi na podjęcie uchwały składzie siedmiu sędziów przez Naczelny Sąd Administracyjny, zawierające stanowisko dotyczące wykładni odmienne od wyroku zawartego w motywach Sądu pierwszej instancji w poprzednim wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, do którego to stanowiska zastosował się wojewódzki sąd administracyjny. Stanowisko zajęte przez Naczelny Sąd Administracyjny w Uchwale z dnia 30 czerwca 2008 r., FPS 1/08 nie ma znaczenia w rozpoznawanej sprawie bowiem dotyczy zgoła odmiennego stanu faktycznego oraz innej sytuacji prawno-procesowej. Odnośnie drugiej pośród powołanych Uchwał (uchwała z 5 maja 2007 r., I OPS 2/07) niezbędne zajęcie stanowiska co do zakresu obowiązywanie w czasie (zakresu temporalnego) mocy wiążącej uchwał Naczelnego Sądu Administracyjnego. Należy zdecydowanie wykluczyć obowiązywanie uchwał od daty ich publikacji, bowiem brak jest ustawowego obowiązku ich publikacji W doktrynie przyjmuje się, iż wykładnia zawarta w uchwałach jest wiążąca od momentu podjęcia uchwały (ex nunc). Działanie wsteczne uchwał (ex tunc) nie powinno obejmować spraw prawomocnie zakończonych (por. .A .Skoczylas: Działalność uchwałodawcza Naczelnego Sądu Administracyjnego, Warszawa 2004, s.233-234). Ta dość obszerna dygresja w sposób istotny wiąże się z rozpoznawaną skargą kasacyjną, przede wszystkim ma znaczenie dla oceny trafności argumentów prawnych dotyczących zakresu przejęcia na podstawie ustawy nacjonalizacyjne masy majątkowej przedsiębiorstwa. Data prawomocnego wyrokowania w konkretnym przypadku (21 grudnia 2005 r.) była wcześniejsza od daty podjęcia opisanej wcześniej uchwały (5 listopada 2005 r.) zaś o retroaktywnym charakterze tej ostatniej nie może być mowy. Tak zatem opisanym uchwałom Naczelnego Sądu Administracyjnego nie należało przypisywać na gruncie rozpoznawanej sprawy znaczenia jurydycznego. Nie ulega wątpliwości, że nieruchomość położona przy ul. [...] w P. została włączona do przedsiębiorstwa przed datą wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, tj. przed dniem 5 lutego 1946 r. (por. wyrok WSA w Warszawie z 30 września 2004 r., IV SA 2963, Lex Polonika nr 371003). W orzeczeniu Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] stwierdzono w trybie art. 3 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej, iż Zakłady[...] "[...]" Sp. z o .o . zostały przejęte na własność państwa z wyjątkiem składników wymienionych enumeratywnie w kolumnie "Uwagi" wykazu stanowiącego załącznik do tego orzeczenia. W katalogu nieruchomości niepodlegających przejęciu przez państwo nie wymieniono spornej nieruchomości przy ul. [...] w P., zajętej pod budynki i urządzenia przedsiębiorstwa. Oznacza to, że odszkodowanie z tytułu nacjonalizacji, jakie przewidziano dla właścicieli będących osobami trzecimi obejmowało także wartość tejże nieruchomości. W orzeczeniu Ministra Przemysłu Drobnego i Rzemiosła z [...] czerwca 1955 r. zatwierdzającym protokół zdawczo-odbiorczy (załączniki nr 1 i 3 do protokołu) dokładnie opisano nieruchomość, jako "będącą własnością osoby trzeciej", zarówno co do położenia i rozmiarów (grunt o powierzchni 1 646 m2), jak i co do infrastruktury (budynek fabryczny piętrowy z halą produkcyjną, budynek administracyjny, mieszkanie służbowe, kanalizacja, instalacje elektryczne). W zatwierdzonym protokole stwierdzono, że po usunięciu zniszczeń wojennych nakładem zarządu państwowego, kontynuowano produkcję zapoczątkowaną na tejże nieruchomości przed wojną już w [...] r., przez Fabrykę [...]. Zarówno przed wojną, jak i podczas okupacji, przedsiębiorstwo przy pomocy urządzeń posadowionych przy ul. [...] (pierwotnie ul. [...]) produkowało "na zamówienia wojskowe", na potrzeby przemysłu zbrojeniowego. Przedsiębiorstwo było sukcesywnie rozbudowywane. przez okupanta (o 56,5%) poprzez dobudowę dwóch hal maszynowych, nowego oddziału i budynku administracyjnego) oraz w trakcie usuwania zniszczeń wojennych, po objęciu w zarząd państwowy. Stopień zniszczeń nie pozbawiał nieruchomości przy ul. [...] zdolności produkcyjnej. W załączniku nr 2 do orzeczenia stwierdzono, że wskaźnik zniszczeń wojennych podstawowego budynku znajdującego się na nieruchomości przy ul. [...] (hali nr I ) wyniósł zaledwie 26,03%, natomiast położona tam ślusarnia uległa zniszczeniu tylko w części wynoszącej 16,96%. Ponadto ostała się znaczna liczba urządzeń wymienionych w stosownych wykazach (narzędzia i maszyny poniemieckie wskazane w protokole zdawczo-odbiorczym z [...]). Sąd pierwszej instancji przekonywująco wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że nieruchomość położona przy ul. [...] w P. czyniła zadość wymogom funkcjonalnej definicji przedsiębiorstwa, które mogło stanowić przedmiot nacjonalizacji przeprowadzonej w trybie art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej, została bowiem włączona do przedsiębiorstwa już w okresie przedwojennym. Posiadająca od [...] r. siedzibę przy ul.[...] Fabryka [...] stanowiła bazę dla powstałych na tej nieruchomości Zakładów [...] "[...]" Sp. z o .o . ("Zaczątkiem Zakładów naszych była...)"; opis techniczny Zakładów stanowiący załącznik nr 1 do protokołu z [...]), działających następnie pod nazwą Przedsiębiorstwo [...] "[...]" oraz Przedsiębiorstwo Państwowe "[...] Zakłady [...]". Budynki fabryczne sukcesywnie na tej nieruchomości były rozbudowywane. Tylko w okresie okupacji część przedsiębiorstwa, która mieściła się przy ul. [...] została rozbudowana aż o 63,3% i stała się odrębną jednostką organizacyjną Zakładów, tj. Oddziałem nr I , ze względu na pierwszorzędne znaczenie zgromadzonych na niej składników mienia (budynków, maszyn, urządzeń itp.). Zniszczenia wojenne, jakie dotknęły część przedsiębiorstwa ulokowaną przy ul. [...] były stosunkowo nieznaczne, gdyż spośród podstawowych budynków (murowanej hali fabrycznej i ślusarni) zniszczenia objęły zaledwie, odpowiednio, 26,03% i 16,96%; do użytku nie nadawał się tylko garaż i barak, w którym podczas okupacji znajdowała się jedna z hal maszynowych. Zniszczenia te w krótkim czasie (w latach [...]) usunięto nakładem zarządu państwowego i przywrócono produkcję oraz zatrudnienie w pełnym zakresie. Wszystkie te fakty dowodzą, że nieruchomość przy ul. [...] w P. została trwale włączona do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa. Zarówno w okresie przedwojennym, podczas okupacji, jak i po usunięciu zniszczeń wojennych przy pomocy budynków, maszyn i urządzeń ulokowanych przy ul. [...], przedsiębiorstwo realizowało swój podstawowy zakres produkcji, sukcesywnie rozbudowując się, zwiększając zatrudnienie, a po wojnie usuwając zniszczenia. Nie zasługują na uwzględnienie zarzuty skargi kasacyjnej, iż zniszczenia wojenne spowodowały, że nieruchomość ta z racji ograniczonej możliwości użytkowej nie mogła być traktowana jako włączona do przedsiębiorstwa. Na włączenie (dokonane jeszcze przed wojną) nieruchomości do składników przedsiębiorstwa nie miała wpływu czasowa dezaktywacja jego zdolności produkcyjnych. Powszechne w okresie powojennym zniszczenia należały do czynników obiektywnych i usuwalnych. Dano temu wyraz w art. 7 ust. 5 lit. c ustawy nacjonalizacyjnej, gdzie uwzględniono straty wojenne w majątku nacjonalizowanych przedsiębiorstw jako czynnik różnicujący wysokość odszkodowania. Skoro straty zostały stosunkowo szybko usunięte i nieruchomość tuż po wojnie na powrót była zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem wykorzystywana do produkcji w ramach przedsiębiorstwa, nie można twierdzić, że pierwotne jej włączenie do przedsiębiorstwa utraciło swą skuteczność. Przeobrażenia włączonego do przedsiębiorstwa składnika majątkowego, w tym także wynikające z częściowego zniszczenia i odbudowy oraz rozbudowy nie znoszą samego faktu jego uprzedniego włączenia. Nie powodują, że składnik ten przestaje być elementem przedsiębiorstwa w sensie przedmiotowo-funkcjonalnym (por. wyrok NSA z dnia 17 stycznia 2008, I OSK 1222/08, niepubl. oraz z dnia 5 lutego 2008 r., I OSK 1647/06, niepubl.). Ustalone przez Sąd pierwszej instancji fakty, dokonane na podstawie materiału dowodowego, który został zgromadzony w postępowaniu administracyjnym uprawniają wniosek, że nieruchomość położona przy ul. [...] w P. była niezbędna do prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa. Niezbędność tę oceniać należy z punktu widzenia ciągłości działalności przedsiębiorstwa prowadzonej. Na nieruchomości położonej przy ul. [...] znajdowała się najpierw Fabryka [...], a następnie jedna z zasadniczych części Zakładów [...] "[...]" Sp. z o .o . Kompleks budynków z urządzeniami, maszynami i instalacjami ulokowanych przy ul. [...] wyodrębniony został w strukturze organizacyjnej przedsiębiorstwa jako Oddział I i składał się z : pomieszczeń fabrycznych, budynku administracyjnego, mieszkania służbowego, hali automatów, ubikacji, pomieszczeń socjalnych, biura technicznego wraz z wyposażeniem (maszyny, narzędzia i inne ruchomości), kanalizacją i instalacją elektryczną. Ciągła nieodzowność tego kompleksu składników dla celów prowadzonej działalności produkcyjnej nie może być kwestionowana tylko z tego powodu, że tuż po wojnie trzeba było odbudować niektóre elementy zabudowy: zniszczony w 100% garaż oraz w 99,17 % barak zajęty pod halę maszyn. Czasowa bezużyteczność niektórych budynków zakładowych przy ul. [...] i konieczność podjęcia ich naprawy (odbudowy) wskutek zniszczeń wojennych nie miały wpływu na ciągłą nieodzowność nieruchomości do prowadzenia działalności. Sąd pierwszej instancji trafnie ocenił, że gdyby było inaczej poczynionoby - wobec powszechności zjawiska zniszczeń powojennych - stosowne zastrzeżenia umożliwiające odstąpienie od nacjonalizacji składników przedsiębiorstwa, które doznały zniszczeń powyżej oznaczonego ustawowo współczynnika procentowego. Przedsiębiorstwo zarówno w początkowym okresie swojej działalności (przed wojną), gdy w jego skład wchodziły wyłącznie składniki mienia znajdujące się na nieruchomości przy ul. [...], podczas okupacji, gdy znacznie rozbudowano infrastrukturę, jak i po wojnie, gdy z kompleksu przy ul. [...] uczyniono odrębny Oddział I Zakładów, nie mogłoby się obejść bez składników majątkowych zlokalizowanych na tej nieruchomości. Wskazać także należy, że został przez to osiągnięty cel ustawy nacjonalizacyjnej, którym było przejęcie przez państwo przedsiębiorstw, którym można zapewnić w pełni dalsze funkcjonowanie i zdolność produkcyjną (zob. cyt. wcześniej wyrok SN z dnia 14 lipca 1951 r., C 152/51, OSN 1953/3, poz. 63). Nie zasługuje na aprobatę uwaga Pełnomocnika skarżącego, że po budynkach przedsiębiorstwa przy ul. [...] pozostały tylko "zgliszcza" i że tuż po wojnie żadna działalność nie mogła być tam reaktywowana. Podkreślenia wymaga, że użyty w załączniku nr 1 do protokołu zdawczo-odbiorczego z [...] zwrot "całkowicie zniszczone zostały budynki należące do [...]" nie oznacza, że przestały istnieć budynki użytkowane przez przedsiębiorstwo. Zwrot ten odnosił się do budynków stanowiących własność Towarzystwa, które nie były użytkowane na potrzeby przedsiębiorstwa. Przy innym założeniu protokół zdawczo-odbiorczy pozostawałby w sprzeczności jego z własnym załącznikiem nr 2, gdzie zawarto egzemplifikację procentowego udziału zniszczeń poszczególnych budynków przedsiębiorstwa ulokowanych przy ul. [...]. Nie zasługuje na uwzględnienie także ta część zarzutów skargi kasacyjnej która dotyczyła błędnych ustaleń faktycznych, a w szczególności niesprostanie powinności organów w zakresie ustalenia dokładnej daty objęcia przedsiębiorstwa w zarząd państwowy po wojnie. Określenie tej daty - wedle mniemania pełnomocnika skarżącego - umożliwiłoby wskazanie, czy usunięcie zniszczeń wojennych mogło nastąpić w trakcie trwania tego zarządu jeszcze przed wejściem w życie ustawy nacjonalizacyjnej. Podkreślić w tym przypadku trzeba, że zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej przejście przedsiębiorstwa na własność państwa nie było uzależnione od podmiotu, który usuwał zniszczenia wojenne, ani też od tempa (okresu) usuwania tych zniszczeń i postępu odbudowy przed dniem 5 lutego 1946 r. Dostatecznym dla objęcia przedsiębiorstwa orzeczeniem nacjonalizującym było to, że nacjonalizowany składnik majątkowy, z uwzględnieniem jego dotychczasowego wykorzystywania oraz zdolności do odtworzenia lub ulepszenia w przyszłości, pozwalał stwierdzić, że przed dniem 5 lutego 1946 r. został trwale włączony do przedsiębiorstwa i stanowił dla tego przedsiębiorstwa składnik niezbędny do prawidłowego prowadzenia działalności. Na akceptację zasługuje twierdzenie sformułowane w uzasadnieniu decyzji Ministra Gospodarki z dnia [...], iż potwierdzeniem niezbędności nieruchomości na cele przedsiębiorstwa była adaptacja budynków przy ul. [...] przez zarządcę państwowego i utrzymanie "celów przemysłowych", na jakie nieruchomość w dalszym ciągu wykorzystywano. Z tych względów przyjąć należy, iż Sąd pierwszej instancji nie naruszył art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 133 § 1 p.p.s.a ., gdyż prawidłowo uznał, że zgromadzony przez organ materiał dowodowy był dostateczny aby stwierdzić, że orzeczenie z dnia [...] czerwca 1955 r. w części, w jakiej zatwierdzało protokół zdawczo-odbiorczy obejmujący nieruchomość przy ul. [...] nie było obarczone rażącym naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a . Podkreślić trzeba, że rażące naruszenie prawa pozwalające na wzruszenie ostatecznego orzeczenia to tylko oczywiste i wyraźne pozostawanie rozstrzygnięcia w sprzeczności z treścią przepisu prawa. Chybione są argumenty skargi kasacyjnej jakoby zebrane w sprawie dowody wskazywały na przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, zwłaszcza nie do przyjęcia jest adresowanie tej pretensji do Sądu, który poza ściśle określonym wyjątkami żadnego postępowania dowodowego nie prowadzi, jego funkcja jest zgoła odmienna nie tu miejsce, by myśl tę szerzej rozwijać. Wymaga przypomnienia jedna z kwestii oczywistych. W postępowaniu prowadzonym przez Ministra Gospodarki w sprawie zakończonej zaskarżoną do Sądu pierwszej instancji decyzją nie chodziło o to, czy przedsiębiorstwo wraz ze swymi składnikami podlegało przejęciu na rzecz Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, lecz, czy podjęta 60 lat temu decyzja w tym przedmiocie nie była dotknięta wadą nieważności - nie została wydana z rażącym naruszeniem prawa (zob wyrok WSA z 3.04.2008 r. IV SA/Wa IV 33/08CBO i I o S)[1]. W tym stanie rzeczy nie mogły się stać wadliwie sformułowane, a zwłaszcza nieprzekonywujące merytorycznie zarzuty skargi o naruszeniu przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a .). Zarzut naruszenia prawa materialnego w postaci art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej oparty został na twierdzeniu, że nieruchomość położona przy ul. [...] w P. nie mogła być włączona do przedsiębiorstwa przed dniem 5 lutego 1946 r., gdyż jej stan nie umożliwiał prowadzenia produkcji przemysłowej. Zdolność do prowadzenia produkcji przepis ten łączył z liczbą pracowników mogących wykonywać pracę na jedną zmianę. Według pełnomocnika skarżącego w dniu 5 lutego 1946 r. "z uwagi na stan techniczny urządzeń" przedsiębiorstwo nie było w stanie zatrudnić 50 pracowników, a to powodowało, że nie było objęte zakresem przedmiotowym ustawy nacjonalizacyjnej. Zarzut ten nie jest usprawiedliwiony. W opisie technicznym stanowiącym załącznik nr 1 do protokołu zdawczo-odbiorczego z dnia [...], stanowiącym integralną część kwestionowanego orzeczenia z [...] czerwca 1955 r. stwierdzono jednoznacznie, że w przedsiębiorstwie "zatrudniono do końca roku 1944 ponad [...] ludzi". Liczba miejsc pracy w nacjonalizowanym przedsiębiorstwie wielokrotnie przekraczała wymagany próg 51 pracowników. Pełnomocnik skarżącego nie poparł swojego twierdzenia o niedostatecznym poziomie zatrudnienia jakimkolwiek dowodem. Opisany dokument był integralnym składnikiem orzeczenia Ministra Przemysłu Drobnego i Rzemiosła, a więc posiadał walor dokumentu urzędowego. Korzystał ze wzmocnionej mocy dowodowej i do chwili przedstawienia dowodu mogącego obalić jego treść korzysta z domniemania prawdziwości uwidocznionych w nim danych. Podkreślenia wymaga także, że art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej, dla skuteczności nacjonalizacji, nie wymagał faktycznego pozostawania w zatrudnieniu co najmniej 51 pracowników, ale tylko przejawianie "zdolności" do "zatrudnienia przy produkcji" takiej liczby osób. Liczba 51 nie oznaczała więc minimalnej ilości pracowników zatrudnionych w dniu 5 lutego 1946 r., ale liczbę możliwych do obsadzenia miejsc pracy (por. wyrok NSA z dnia 4 stycznia 2001 r., IV SA 1976/00, CBO i I o S oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 lutego 2008 r., IV SA/Wa 2459/07, CBO i I o S). Ponadto także względy doświadczenia życiowego nie pozwalałby na przyjęcie, że w dobrze działającym przedsiębiorstwie zatrudniającym na koniec roku 1944 r. ponad [...] pracowników, liczba miejsc pracy, do dnia wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej (5 lutego 1946 r.) uległa redukcji poniżej 51. Także argument dotyczący złego stanu technicznego urządzeń oraz zniszczeń wojennych nie uprawnia wniosku, że wymagana liczba miejsc pracy nie została osiągnięta i wyłączała przedsiębiorstwo spod działania ustawy nacjonalizacyjnej. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie wyjaśniono dostatecznie jakiego rodzaju związek przyczynowy zachodzić mógł między stanem budynków i urządzeń a liczbą miejsc pracy, aby wykluczone było twierdzenie o braku realnej możliwości zatrudnienia co najmniej 51 pracowników w warunkach istniejącej wówczas infrastruktury, pomimo dokonanych zniszczeń wojennych. W opisie technicznym ustalono, że "zniszczenia wojenne zostały usunięte nakładam zarządu państwowego". Wskazać ponadto trzeba, że protokół, do którego ten opis dołączono sporządzony został [...]. Oznacza to, że wskazywanie tendencji wzrostowej zdolności zatrudnienia, jaką dostrzeżono do końca 1944 r., nie mogło być jednoznaczne z odnotowaniem znaczącego spadku liczby miejsc pracy, jaki nastąpiłby od tego czasu do dnia sporządzenia protokołu. Tak zatem kolejny zarzut skargi kasacyjnej, wymieniony w art. 174 pkt 1 p.p.s.a . sprowadzony do naruszenia przez Sąd pierwszej instancji prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie okazał się nieusprawiedliwiony. Zamiarem skargi kasacyjnej było wykazanie nietrafności decyzji Ministra Gospodarki z dnia [...], utrzymującej w mocy decyzję tegoż organu z dnia [...] sprawie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu Drobnego i Rzemiosła z dnia [...] czerwca 1955 r. Szczegóły sprawy zostały opisane już wcześniej. Tym razem chodzi o z konieczności syntetyczne podsumowanie spraw zasadniczych. Odmowa stwierdzenia nieważności decyzji oznacza sytuację, że konkretna decyzja nie została dotknięta jedną z taksatywnie wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a . kwalifikowanych wad. Wady owe są na tyle doniosłe, że nie może być tolerowane funkcjonowanie w obrocie prawnym decyzji taką wadą lub wadami dotkniętej. W konkretnym przypadku skarga kasacyjna, a są podstawy by tak można przyjąć, miała wykazać akceptację Sądu pierwszej instancji wobec decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa. Jak już wspomniano zamiar ten nie zakończył się powodzeniem dla strony, która wniosła skargę kasacyjną. Jurydyczna i doktrynalna natura formuły "rażącego naruszenia prawa" została wnikliwie objaśniona, nie tu miejsce, by tę myśl rozwijać. Wystarczy wskazać na kwestie podstawowe. Po pierwsze, zarówno w piśmiennictwie oraz judykaturze sądowej ugruntowany jest pogląd co do cech sytuacji, w której nie można naruszenia prawa uznać za rażące. Ma to miejsce wtedy, gdy są niejasności co do prawa obowiązującego oraz gdy jego treść nasuwa wątpliwości interpretacyjne. Jeżeli organy odmiennie interpretują przepisy prawa i dochodzą do odmiennych wniosków, nie można mówić o rażącym naruszeniu prawa przez zastosowanie jednej z tych interpretacji (por. wyrok NSA z dnia 17 czerwca 1994r., I SA 1559/93, ONSA 1995, z . 1, poz. 51). Po drugie, naruszenie prawa będzie dopiero rażące, gdy skutki społeczno-gospodarcze naruszenia prawa są nie do pogodzenia z zasadą praworządności, po trzecie, rażące naruszenie prawa ma miejsce wówczas, jeżeli organ nie dostosował się do oczywistej, nie budzącej żadnej wątpliwości normy prawnej. Wymienione postacie naruszenia prawa mogą dotyczyć zarówno prawa materialnego, jak i procesowego. Zarówno zarzuty zawarte w skardze kasacyjnej, jak i ich rozwinięcie w uzasadnieniu skargi nie odpowiadały zarysowanym ogólnym regułom znaczeniowym "rażącego naruszenia prawa. Nie można uwolnić się od wrażenia, że w skardze kasacyjnej kwestionowany jest wyrok Sądu pierwszej instancji oddalający skargę na decyzję ostateczną, która jakoby została wydana w toku zwyczajnego, dwuinstancyjnego postępowania przed organami administracji publicznej. Zarówno ze sposobu sformułowania zarzutów skargi, jak i ich uzasadnienia nie można powziąć przekonania, że chodziło w konkretnym przypadku o zaskarżenie do Sądu pierwszej instancji decyzji z dnia [...], utrzymującej w mocy poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] o niefortunnie sformułowanej sentencji "nie stwierdzam nieważności" zamiast "odmawiam stwierdzenia nieważności" (art. 158 § 1 k.p.a.). Nie to jest jednak najważniejsze. Postępowanie administracyjne toczące się w sprawie stwierdzenia nieważności orzeczenia (decyzji) nacjonalizacyjnej Ministra Przemysłu Drobnego i Rzemiosła z dnia [...] czerwca 1955 r. było nadzwyczajnym postępowaniem administracyjnym, mającym na celu obalenie domniemania prawidłowości orzeczenia (decyzji) z 1955 r. oraz wykazania, że decyzja ta została wydana bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa; przede wszystkim chodziło o wykazanie rażącego naruszenia prawa, określonego jako podstawa stwierdzenia nieważności w art. 156 § 1 pkt 2, człon drugi k.p.a. Ten istotny wątek został zadawalająco wyeksponowany w motywach zaskarżonej do Sądu decyzji z dnia [...] i z dnia [...], zasygnalizowany został również w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji. Wyłożone dotychczas powody uzasadniały oddalenie skargi kasacyjnej zgodnie z art. 184 w zw. z art. 183 § 1 p.p.s.a . przy braku stwierdzenia żadnego z przypadków wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a . ----------------------- [1] Centralna Baza Orzeczeń i Informacji o Sprawach.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło