I OSK 214/22

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-02-27

Skład orzekający: Elżbieta Kremer, Maciej Dybowski, Aleksandra Łaskarzewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy brak obecności biegłego na rozprawie wywłaszczeniowej oraz sporządzenie opinii po rozprawie stanowi rażące naruszenie prawa, uzasadniające stwierdzenie nieważności decyzji o wywłaszczeniu w części dotyczącej odszkodowania?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że brak obecności biegłego na rozprawie wywłaszczeniowej oraz sporządzenie opinii po rozprawie, w sytuacji gdy przyznane odszkodowanie było zgodne z przepisami prawa i oczekiwaniami właścicielki, nie stanowi rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Uchybienia proceduralne nie mogą być podstawą do stwierdzenia nieważności decyzji, jeśli nie miały wpływu na wysokość ustalonego odszkodowania, które było zgodne z obowiązującymi wówczas przepisami.
Stan faktyczny
Wniosek o stwierdzenie nieważności orzeczenia z 1960 r. o wywłaszczeniu nieruchomości w celu budowy liceum, w części dotyczącej odszkodowania, został złożony przez syna dawnej właścicielki. Zarzucono, że na rozprawie nie wysłuchano biegłego rzeczoznawcy, a opinia została sporządzona po rozprawie. Minister Rozwoju odmówił stwierdzenia nieważności, uznając, że odszkodowanie zostało ustalone prawidłowo. WSA w Warszawie oddalił skargę, a NSA oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Elżbieta Kremer Sędziowie: Sędzia NSA Maciej Dybowski Sędzia NSA Aleksandra Łaskarzewska (sprawozdawca) Protokolant Inspektor sądowy Małgorzata Zientala po rozpoznaniu w dniu 27 lutego 2025 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej W. F. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 stycznia 2021 r. sygn. akt I SA/Wa 797/20 w sprawie ze skargi W. F. na decyzję Ministra Rozwoju z dnia 2 marca 2020 r. nr DO.7.7613.277.2019.MK w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 13 stycznia 2021 r. oddalił skargę W. F. na decyzję Ministra Rozwoju z 2 marca 2020 r. nr DO.7.7613.277.2019.MK w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji przyjął następujące okoliczności faktyczne i prawne. Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej Urząd Spraw Wewnętrznych w K. (dalej jako Prezydium) orzeczeniem z 24 grudnia 1960 r., działając na podstawie art. 1,2,3,7,8,14,20 i 21 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1958 r. Nr 17, poz. 70), dalej jako "ustawa" oraz zgodnie z wynikami ustnej rozprawy wywłaszczeniowo - odszkodowawczej przeprowadzonej w dniu 20 listopada 1959 r. orzekło o: I. wywłaszczeniu na rzecz Państwa na potrzeby Prezydium W.R.N. Kuratorium Okręgu Szkolnego K. w K. nieruchomości położonej w K. przy ul. [...], oznaczonej jako działka nr [...] o pow. 1688 m2, stanowiącej własność A. K., II. ustaleniu i przyznaniu właścicielowi wywłaszczonej nieruchomości odszkodowania pieniężnego w łącznej kwocie 30.000 zł. W uzasadnieniu organ podniósł, że wywłaszczona nieruchomość jest niezbędna dla realizacji narodowych planów gospodarczych, a mianowicie pod budowę Liceum Ogólnokształcącego i Technikum [...] w K. Dodał, iż właściciele nieruchomości nie wyrazili zgody na jej dobrowolne odstąpienie Państwu oraz, że wysokość odszkodowania ustalono na podstawie opinii uprawnionych rzeczoznawców w oparciu o art. 8 ust. 6 ustawy. Za grunt budowlany przyznano odszkodowanie w wysokości 10 % przeciętnego kosztu budowy domu jednorodzinnego ustalonego na 300.000 zł. Orzeczenie zawierało też pouczenie, iż od niniejszej decyzji przysługuje odwołanie do Komisji Odwoławczej do Spraw Wywłaszczenia przy Ministrze Spraw Wewnętrznych w Warszawie - za pośrednictwem Prezydium w terminie 14 dni, licząc od dnia następnego od jej doręczenia. Odwołanie od powyższego orzeczenia nie zostało złożone. Pismem z 14 kwietnia 2018 r. W. F. (syn dawnej właścicielki nieruchomości) wystąpił z wnioskiem o stwierdzenie nieważności ww. orzeczenia z 24 grudnia 1960 r., w części dotyczącej odszkodowania - podnosząc, że na rozprawie administracyjnej nie wysłuchano biegłego rzeczoznawcy majątkowego. Minister Rozwoju decyzją z 2 marca 2020 r. odmówił stwierdzenia nieważności ww. orzeczenia w części dotyczącej przyznanego odszkodowania (pkt II orzeczenia). Minister ustalił, że Prezydium przeprowadziło rozprawę wywłaszczeniowo -odszkodowawczą w dniu 20 listopada 1959 r. Na rozprawę stawiła się m.in. właścicielka, która poprosiła o wyłączenie z wywłaszczenia nieruchomości stanowiącej jej własność. Natomiast, jeżeli nie byłoby to możliwe, wniosła o przyznanie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. Oświadczyła także, że grunt jest nieogrodzony, niezabudowany i bez zasiewów. Minister podniósł, że biegły, mimo iż nie brał udziału w rozprawie wywłaszczeniowo - odszkodowawczej, to brał udział w postępowaniu poprzez sporządzenie operatu szacunkowego. Dodał, że nieobecność biegłego na rozprawie wywłaszczeniowej stanowi naruszenie art. 21 ustawy, lecz nie może być oceniana w kategoriach przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji wywłaszczeniowo - odszkodowawczej. W aktach archiwalnych sprawy zachowała się opinia biegłego rzeczoznawcy Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w K. - inż. W. O. z 4 lutego 1960 r., zawierająca wycenę zawnioskowanych do wywłaszczenia gruntów, w tym m.in. przedmiotowej nieruchomości. Ustalenia odszkodowania za przedmiotową nieruchomość biegły rzeczoznawca dokonał w oparciu o art. 8 ust. 6 ustawy. Stwierdził, iż działka podlegająca wywłaszczeniu nadawała się pod budowę domu jednorodzinnego, gdyż była większa od najmniejszej parceli nadającej się pod budowę domu jednorodzinnego w K., której powierzchnia wynosiła 400 - 600 m2. Natomiast wartość kosztów budowy domu jednorodzinnego w K. biegły przyjął na kwotę 300.000 zł. W konsekwencji przyjęcia ww. kwoty wyjściowej za dom jednorodzinny, wyliczono należne odszkodowanie za przedmiotową parcelę jak za grunt nadający się pod budowę domu jednorodzinnego (300.000 zł x 10 % = 30.000 zł). Taka też kwota została przyznana zakwestionowaną decyzją Prezydium z 24 grudnia 1960 r. Kwota odszkodowania - wskutek przyjęcia przez biegłego 10 % współczynnika kosztów wybudowania domu jednorodzinnego - była maksymalną kwotą odszkodowania przewidzianą przepisami prawa. Wobec powyższego Minister stwierdził, że kwota odszkodowania została przyznana w prawidłowej wysokości, zgodnie z obowiązującymi ówcześnie przepisami prawa - w związku z czym brak jest podstaw do uznania, iż doszło do rażącego naruszenia prawa przy jej ustalaniu. Za nieuzasadniony uznał też zarzut skarżącego, że jego matka nie miała możliwości zapoznania się opinią biegłego rzeczoznawcy. Podniósł, że opinia została sporządzona w 4 lutego 1960 r. - a więc już po rozprawie wywłaszczeniowo-odszkodowawczej. Jednakże - jak wynika z treści wniosku wywłaszczeniowego - szacunek biegłych stanowił jeden z jego załączników (egzemplarz przywołanej opinii nie zachował się w aktach sprawy). Oznacza to, iż organ orzekający w sprawie dysponował dwiema opiniami uprawnionych biegłych - zatem operat szacunkowy był dostępny do wglądu w trakcie rozprawy wraz z dokumentacją sprawy. Zauważył też, że brak stosownych zapisów w protokole - w którym z reguły odnotowywano najbardziej podstawowe informacje - nie może sam przez się dowodzić, iż wspomniane kwestie nie były przedmiotem dyskusji. Podkreślił, że właścicielka nieruchomości mogła zapoznać z treścią opinii biegłych w każdym momencie trwającego postępowania administracyjnego w siedzibie właściwego urzędu. Jednak - jak wynika z akt sprawy - z tego prawa nie skorzystała. Tym samym uznał, że zaskarżona decyzja w części dotyczącej odszkodowania spełniała wymagania określone w art. 21 ustawy. Nie stwierdził również, aby badana decyzja Prezydium w jej kwestionowanej części naruszała pozostałe przesłanki określone w art. 156 § 1 k.p.a. Skargę na powyższą decyzję Ministra Rozwoju z 2 marca 2020 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł W. F. Minister Rozwoju w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie i oddalił ją na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej jako: P.p.s.a.). Za niezasadne uznał zarzuty naruszenia prawa materialnego - art. 21 ustawy, poprzez brak przesłuchania biegłych na rozprawie oraz wydanie opinii przez biegłych dopiero po rozprawie administracyjnej, mające przemawiać za nieważnością orzeczenia wywłaszczeniowego w zakresie ustalenia odszkodowania. Wskazał, że z art. 21 ustawy wynika przede wszystkim obowiązek przeprowadzenia rozprawy. Ustalenie więc odszkodowania i dokonanie wywłaszczenia bez przeprowadzenia rozprawy mogłoby ewentualnie podlegać ocenie pod kątem wystąpienia podstawy stwierdzenia nieważności przewidzianej przepisem art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Zdaniem Sądu I instancji, w niniejszej sprawie przypadek taki nie miał miejsca, gdyż organ wyznaczył rozprawę i przeprowadził ją w dniu 20 listopada 1959 r. Na rozprawie była obecna A. K., natomiast nie był obecny biegły. Jeśli chodzi o nieobecność biegłych na rozprawie, WSA odwołał się do poglądu wyrażonego w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 listopada 2008 r. sygn. akt I OSK 1459/07, że: "Brak biegłych na rozprawie stanowił wprawdzie naruszenie art. 22 (poprzednio art. 21) ustawy, jednakże nie mógł być oceniany w kategoriach przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji". Innymi słowy nieobecność biegłych na rozprawie administracyjnej w sytuacji, gdy brak jest jakiegokolwiek dowodu wskazującego na kwestionowanie przez obecną na rozprawie skarżącą kwoty odszkodowania np. przez złożenie odwołania od decyzji, nie może być oceniona w kategoriach rażącego naruszenia prawa. Skoro rozprawa odbyła się, to brak biegłych na rozprawie stanowił wprawdzie naruszenie art. 21 ustawy, jednakże nie może być oceniany w kategoriach przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji. Sąd I instancji podkreślił, że instytucja stwierdzenia nieważności nie ma na celu usuwania formalnych wad postępowania administracyjnego, lecz służy wyłącznie usuwaniu z obrotu prawnego nie "wadliwego" lecz "rażąco wadliwego" rozstrzygnięcia. Ponadto w kwestii oceny, czy decyzję wywłaszczeniowo-odszkodowawczą wydano z rażącym naruszeniem prawa, nie można pominąć faktu, że orzeczona wysokość odszkodowania odpowiadała prawu - co szczegółowo wykazał organ przywołując zarówno jego podstawy faktyczne jak i prawne. Jeśli chodzi o zasady ustalania odszkodowania za wywłaszczane nieruchomości, to kwestie te jednoznacznie określała ustawa. Zgodnie z jej art. 8 odszkodowanie za nieruchomości ustalano wówczas według sztywnie określonych stawek. W niniejszej sprawie bezsporne jest, że odszkodowanie ustalono na podstawie art. 8 ust. 6 ustawy w maksymalnej wysokości - 10%. W związku z tym nieobecność biegłego na rozprawie nie miała żadnego ujemnego wpływu na wysokość ustalonego odszkodowania. Nie można zatem przyjąć, że nieobecność biegłego na rozprawie bez wykazania, że miało to wpływ na wysokość ustalonego odszkodowania, stanowi rażące naruszenie prawa. Również niezasadny jest zarzut dotyczący sporządzenia opinii po przeprowadzonej rozprawie. Jak wynika z treści wniosku wywłaszczeniowego z 25 kwietnia 1959 r. - szacunek biegłych stanowił jeden z jego załączników (egzemplarz tej opinii nie zachował się w aktach sprawy). Taki szacunek wartości wywłaszczanych nieruchomości musiał być sporządzony - z uwagi na fakt wcześniejszych rokowań z właścicielami. Zresztą sama właścicielka w piśmie z 4 maja 1959 r. podnosi, że Kuratorium podwyższyło cenę za jej nieruchomość do kwoty 24.000 zł z zaznaczeniem, że jest to 8% od kosztów budowy domu jednorodzinnego tj. od kwoty 300.000 zł. Zatem miała ona pełną świadomość co do wysokości proponowanej ceny i sposobu jej obliczenia. Następnie - po rozprawie administracyjnej - biegły w dniu 4 lutego 1960 r. sporządził ostateczną opinię, w której ustalił kwotę odszkodowania w maksymalnej wysokości 30.000 zł. Natomiast decyzja została wydana dopiero w dniu 24 grudnia 1960 r. - czyli ponad 10 miesięcy po sporządzeniu opinii i nie została zaskarżona. Wszystkie te okoliczności jednoznacznie świadczą o tym, że matka skarżącego nie kwestionowała wysokości przyznanego jej odszkodowania. Poza tym nie miała czego kwestionować - gdyż odszkodowanie było obliczone według sztywnych reguł wynikających z art. 8 ust. 6 ustawy i przyznane w maksymalnej wysokości. W konsekwencji Sąd I instancji uznał, że wskazane przez skarżącego niedociągnięcia proceduralne nie stanowią o wadliwości materialno-prawnej kwestionowanego orzeczenia. W skardze nie podniósł on wadliwości operatu szacunkowego, nie wskazał też na jakikolwiek przepis prawa materialnego, który przy wycenie nieruchomości został naruszony, a tym bardziej - że został on naruszony w sposób rażący. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł skarżący wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm prawem przepisanych. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono: I. naruszenie przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 145 § 1 ust 1 lit. c P.p.s.a. w związku art. 156 § 1 pkt. 2 k.p.a. poprzez oddalenie skargi i nie dostrzeżenie zasadności żądania stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium z 24 grudnia 1960 r. w sytuacji gdy w/w orzeczenie jest dotknięte wadą powodującą nieważność, z racji rażącego naruszenia prawa materialnego, tj. art. 21 ustawy, 2. art. 145 § 1 ust 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 80 k.p.a. w związku z art. 7 k.p.a. poprzez oddalenie skargi w sytuacji gdy organ dokonał dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, a to poprzez stwierdzenie, że brak przesłuchania biegłych na rozprawie, w toku toczącego się postępowania "wywłaszczeniowego", wszczętego na zasadzie art. 1-8,14,20,21 ustawy, jak i wydanie opinii przez biegłych dopiero po rozprawie administracyjnej, nie stanowi rażącego naruszenia prawa w myśl art. 156 § 1 pkt. 2 k.p.a., oraz poprzez stwierdzenie, że za wystarczający należało uznać fakt oparcia rozstrzygnięcia Prezydium w zakresie ustalenia wysokości odszkodowania, na rzekomo istniejącym dokumencie nazwanym przez organ "szacunkiem biegłych", a będącym jedynie załącznikiem do wniosku wywłaszczeniowego Zarządu Inwestycji Szkolnych Kuratorium Okręgu Szkolnego K. w K. z dnia 25 kwietnia 1959 r., w sytuacji gdy egzemplarz przywołanej opinii nie zachował się w aktach (okoliczność przyznana przez organ), a nawet jeśli istnienie w obrocie prawnym w/w dokumentu byłoby wykazane, nie mógłby stać się podstawą ustalenia wysokości odszkodowania, z racji zakazu z art. 21 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. (...), 3. art. 145 § 1 ust 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 77 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. poprzez oddalenie skargi w sytuacji gdy organ dokonał błędnych ustaleń, że szacowanie odszkodowania nastąpiło w oparciu o dwie opinie (str. 4 decyzji), w sytuacji gdy pierwsza z nich była wydana dopiero po rozprawie administracyjnej (a zatem nie doszło do wysłuchania biegłych na rozprawie, a przede wszystkim na rozprawie nie procedowano nad tym dokumentem), natomiast druga z nich (nawet gdyby istniała) stanowiłaby jedynie załącznik do wniosku Zarządu Inwestycji (...) a zatem dokument niesporządzony na żądanie Prezydium (...), co stanowi obrazę art. 21 ustawy, 4. art. 145 § 1 ust 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 77 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. i art. 156 § 1 pkt. 2 k.p.a. w zw. z art. 21 ustawy, poprzez oddalenie skargi w sytuacji gdy organ pominął, że wynik wadliwego postępowania dowodowego doprowadził do ustalenia odszkodowania w wysokości rażąco zaniżonej w stosunku do wartości pieniądza, aktualnej na dzień wydania orzeczenia Prezydium, 5. art. 145 § 1 ust 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 77 k.p.a., w zw. z art. 7 k.p.a. poprzez oddalenie skargi, w sytuacji gdy organ błędnie uznał, że poprzedniczka prawna skarżącego godziła się na wysokość ustalonego odszkodowania, gdyż nie zaskarżyła decyzji organu I instancji i z tej przyczyny wniosek w trybie art. 156 § 1 pkt. 2 k.p.a. nie zasługuje na uwzględnienie, w sytuacji gdy stwierdzenie nieważności decyzji jest odrębną instytucją procesową, opartą na innych przesłankach (tu na przesłance rażącego naruszenia prawa przez organ), a zatem czynności procesowe w/w osoby nie mogą rzutować na ocenę obecnego żądania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935, dalej jako: "P.p.s.a.") Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 P.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Podkreślić należy, że przedmiotem kontroli dokonanej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny jest decyzja, która została wydana w postępowaniu nadzwyczajnym, tj. w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji, a nie decyzja wydana w postępowaniu zwykłym. Okoliczność ta ma istotne znaczenie, bowiem inny jest przedmiot postępowania prowadzonego w postępowaniu zwykłym, a inny w postępowaniu w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji. Postępowanie nieważnościowe jest postępowaniem administracyjnym ograniczonym do oceny legalności decyzji w aspekcie stanu prawnego i faktycznego istniejącego w dacie jej wydania. Oceny legalności decyzji, w stosunku do której toczy się postępowanie administracyjne o stwierdzenie jej nieważności, dokonuje się, co do zasady, tylko i wyłącznie na podstawie zamkniętego materiału dowodowego, tj. materiałów zgromadzonych w postępowaniu zwykłym zakończonym wydaniem decyzji podlegającej kontroli – takich, którymi dysponował organ wydając kwestionowaną decyzję. W ramach postępowania nieważnościowego organ nie może zatem dokonywać nowych lub dodatkowych ustaleń faktycznych, ani też kwestionować stanu faktycznego sprawy zakończonej decyzją stanowiącą przedmiot kontroli prowadzonej w tym postępowaniu nadzorczym. Przesłanką stwierdzenia nieważności decyzji, którą rozważano w stanie faktycznym niniejszej sprawy była przesłanka z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., czyli wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa. Z tym też przepisem powiązane są podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty. Rażące naruszenie prawa, o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., to naruszenie oczywiste, łatwo dostrzegalne, wyraźne, niewątpliwe, o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym. Zachodzi zatem w przypadku, gdy czynności zmierzające do wydania decyzji administracyjnej oraz treść załatwienia sprawy w niej wyrażona stanowią zaprzeczenie stanu prawnego sprawy w całości lub w części. W orzecznictwie wskazuje się, że w sposób rażący można naruszyć jedynie przepis prawa, którego treść bez żadnych wątpliwości interpretacyjnych może być ustalona w bezpośrednim rozumieniu. W przeciwnym wypadku przy możliwej różnej interpretacji przepisu charakter naruszenia nie może być postrzegany jako rażący. Rozstrzygające dla uznania naruszenia prawa za rażące jest to, że rodzaj tego naruszenia i jego skutki powodują, że decyzja taka nie może być zaakceptowana jako rozstrzygnięcie wydane przez organy praworządnego państwa. Istota niniejszej sprawy sprowadza się do tego czy ustalenie odszkodowania decyzją Prezydium z 24 grudnia 1960 r. nastąpiło zgodnie z przepisami ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1958 r. Nr 17, poz. 70, dalej: "ustawa"), czy też z ich naruszeniem, a jeżeli tak to czy naruszenie miało charakter rażący, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Podniesione w tym względzie zarzuty skargi kasacyjnej wskazują na rażące naruszenie art. 21 ustawy i opierają się na argumentach dotyczących braku uczestnictwa w rozprawie administracyjnej biegłego, a także oparciu się na opiniach, z których jedna została sporządzona przed wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego, a druga po przeprowadzeniu rozprawy administracyjnej. Niewątpliwie, art. 21 ustawy wskazywał, że odszkodowanie ustala się na podstawie wyników rozprawy po wysłuchaniu na niej opinii biegłych powołanych przez organ do spraw wewnętrznych prezydium wojewódzkiej rady narodowej. Opinia biegłych powinna zawierać szczegółowe uzasadnienie. Z cytowanego przepisu wynika obowiązek powołania biegłych przez organ wywłaszczeniowy w trakcie postępowania wywłaszczeniowego w celu sporządzenia przez nich wyceny nieruchomości przeznaczonej do wywłaszczenia. Przed wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego ubiegający się o wywłaszczenie był zobowiązany, z mocy art. 6 ust. 1 ustawy do wystąpienia do właściciela o dobrowolne odstąpienie nieruchomości za cenę określoną wg zasad podanych w tym przepisie. Cenę tę mógł ustalić biegły z listy prezydium wojewódzkiej rady narodowej (innych biegłych nie było), jego opinia co do wartości nieruchomości zasadniczo nie powinna być jednak utożsamiana z opinią biegłego powołanego przez organ wywłaszczeniowy w tym postępowaniu. Wbrew sformułowanemu zarzutowi Sąd Wojewódzki nie uznał za wystarczający fakt oparcia rozstrzygnięcia Prezydium w zakresie ustalenia wysokości odszkodowania na "szacunku biegłych", będącym jedynie załącznikiem do wniosku wywłaszczeniowego. Nawiązanie przez organ nadzoru, jak i Sąd I instancji do faktu dysponowania przez Prezydium opinią biegłego wydaną na zlecenie ubiegającego się o wywłaszczenie miało na celu przede wszystkim wykazanie, że na rozprawie przeprowadzonej 20 listopada 1959 r., rozpatrywana była kwestia wysokości odszkodowania i właścicielce znane były zasady jego przyznawania (sposobu jego obliczenia). Nie ulega wątpliwości, że wskazywana opinia nie stanowiła podstawy ustalenia odszkodowania za nieruchomość, gdyż podczas rozprawy administracyjnej właścicielka nie zgodziła się z ustaloną na jego podstawie proponowaną ceną za nieruchomość, wnosząc o przyznanie odszkodowania w maksymalnej wysokości 10 % przeciętnego kosztu budowy domu jednorodzinnego. Ostatecznie, w opinii szacunkowej z 4 lutego 1960 r. biegły rzeczoznawca Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w K. - inż. W. O. wycenił wywłaszczoną nieruchomość na żądaną przez właścicielkę kwotę 30 000 zł i w takiej wysokości w decyzji z 24 grudnia 1960 r., która nie została przez stronę zaskarżona, zostało ustalone odszkodowanie. Nie sposób zatem podzielić zarzutów skargi kasacyjnej, co do oparcia rozstrzygnięcia Prezydium w zakresie ustalenia wysokości odszkodowania, na "szacunku biegłych" stanowiącym załącznik do wniosku wywłaszczeniowego. Prawdą jest, iż opinia, na podstawie której ostatecznie ustalono wysokość odszkodowania została sporządzona po przeprowadzeniu rozprawy, jednakże trzeba mieć na uwadze, iż przyznana wysokość odszkodowania była finalnie zgodna z oczekiwaniami właścicielki nieruchomości, które wyraziła podczas rozprawy. Co do nieobecności biegłych na rozprawie ugruntowany jest pogląd orzeczniczy, że tylko w sytuacji w której nieobecność biegłych na rozprawie miałaby wpływ na wysokość odszkodowania ich nieobecność mogłaby być traktowana jako stanowiące podstawę do spełniania przesłanki rażącego naruszenia prawa (wyroki NSA: z 20 listopada 2009 r., I OSK 195/09, 23 września 2020 r., I OSK 494/20). Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie gdyż co prawda biegły sporządził operat po rozprawie ale wysokość przyznanego odszkodowania była zgodna z art. 8 ust. 6 ustawy i oczekiwaniami właścicielki. Kwota odszkodowania - wskutek przyjęcia przez biegłego 10 % współczynnika kosztów wybudowania domu jednorodzinnego - była maksymalną kwotą odszkodowania przewidzianą przepisami prawa. Podkreślenia wymaga, że w dacie sporządzania operatu szacunkowego oraz w dacie wydania kontrolowanej w postępowaniu nieważnościowym decyzji, odszkodowanie było wyznaczane na podstawie sztywnych stawek. Ówczesne opinie biegłych (elaboraty), z uwagi na normatywne podstawy ustalania odszkodowań (przy braku - jak w kontrolowanej sprawie - budynków), ograniczały się do prostych działań rachunkowych. Skarżący kasacyjnie nie wskazywał na naruszenie art. 8 ust. 6 ustawy, jak również nie wskazywał by ewentualne naruszenie procedury wywłaszczeniowej miało wpływ na wysokość czy prawidłowość wyliczenia odszkodowania. Podzielić należy zatem zapatrywanie organu nadzoru i Sądu I instancji, że w takiej sytuacji, w odniesieniu do wysokości ustalonego odszkodowania, nie można stwierdzić rażącego naruszenia prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.), nawet jeśli w trakcie samej rozprawy wywłaszczeniowo-odszkodowawczej doszło do pewnego rodzaju uchybień związanych z uczestnictwem w niej biegłego. Nie miało to bowiem wpływu na wysokość ustalonego odszkodowania. Z powyższych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za pozbawioną usprawiedliwionych podstaw, co skutkowało jej oddaleniem na podstawie art. 184 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło