I OSK 2687/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-01-31
Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Małgorzata Borowiec, Wiesław Morys
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara dyscyplinarna wydalenia ze służby policjanta, który dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego w stanie po spożyciu alkoholu, jest współmierna do wagi czynu, uwzględniając jego dotychczasową służbę i ewentualne okoliczności łagodzące?Ratio decidendi
Kara dyscyplinarna wydalenia ze służby policjanta, który dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego w stanie po spożyciu alkoholu, jest współmierna, nawet przy uwzględnieniu dotychczasowej wzorowej służby, jeśli charakter i waga przewinienia dyskwalifikują funkcjonariusza z dalszego pełnienia służby. Dobrowolne poinformowanie o przewinieniu nie jest wystarczające do złagodzenia kary, jeśli nie towarzyszy mu zrozumienie naganności własnego zachowania.Stan faktyczny
Policjant K. K. został obwiniony o naruszenie zasad etyki zawodowej, polegające na zakłócaniu ciszy nocnej, wulgarnym i agresywnym zachowaniu wobec interweniujących policjantów oraz pracowników izby wytrzeźwień, grożeniu zwolnieniem ze służby i pomówieniu o kradzież, wszystko to w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Za popełnione przewinienie dyscyplinarne wymierzono mu karę wydalenia ze służby. Po utrzymaniu kary przez Komendanta Głównego Policji, K. K. zaskarżył orzeczenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który oddalił jego skargę. Następnie K. K. wniósł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jolanta Rajewska (spr.) sędzia NSA Małgorzata Borowiec sędzia NSA Wiesław Morys Protokolant starszy sekretarz sądowy Karolina Kubik po rozpoznaniu w dniu 31 stycznia 2014 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej K. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 czerwca 2012 r. sygn. akt II SA/Wa 626/12 w sprawie ze skargi K. K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie orzeczenia dyscyplinarnego oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 27 czerwca 2012 r. sygn. akt II SA/Wa 626/12 oddalił skargę K. K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie orzeczenia dyscyplinarnego.
Wyrok zapadł w następujących okolicznościach prawnych oraz faktycznych sprawy.
Komendant Wojewódzki Policji [...] orzeczeniem z dnia [...] października 2011 r., wydanym na podstawie art. 135 j ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm.), uznał K. K., asystenta Sekcji [...] KWP [...] , winnym tego, że w dniu 25 lipca 2011 r. w L., w czasie wolnym od służby, w stanie wskazującym na spożycie alkoholu, będąc zobowiązanym do dbania o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmowania działań służących budowaniu zaufania do niej oraz do przestrzegania w stosunku do innych policjantów zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, nie przestrzegał zasad etyki zawodowej policjanta w ten sposób, że zakłócał ciszę nocną, był wulgarny, agresywny i pogardliwy wobec interweniujących policjantów z KMP w L., używał słów powszechnie uznanych za obelżywe, groził funkcjonariuszom wydaleniem ze służby, pomówił ich o kradzież telefonu komórkowego, usiłował zbiec z izby wytrzeźwień, nie podporządkował się wydanym na podstawie prawa poleceniom policjantów, a w trakcie przyjmowania do izby wytrzeźwień stwarzał zagrożenie dla własnego życia i zdrowia, co spowodowało konieczność zastosowania wobec niego chwytów obezwładniających i pasów bezpieczeństwa, to jest czynu przewidzianego w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 14 i § 23 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie Zasad etyki zawodowej policjanta (Dz. Urz. KGP 2004.1.3) i za to przewinienie wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby.
W uzasadnieniu orzeczenia organ wskazał między innymi, że poczynione w sprawie ustalenia zostały dokonane na podstawie zeznań interweniujących funkcjonariuszy, wypisów z ich notatników, protokołu odsłuchania telefonicznych zgłoszeń do dyżurnego ruchu, zeznań pracowników izby wytrzeźwień oraz karty z poprzednich pobytów K. K. w izbie wytrzeźwień, z których wynika, że także wcześniej policjant ten był wulgarny wobec odprowadzających go funkcjonariuszy, używał wobec nich obelg i gróźb. Zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że K. K. z winy umyślnej dopuścił się zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego, bowiem wiedział, że cierpi na chorobę alkoholową i posiadając taką wiedzę oraz znając swój sposób zachowania się po spożyciu alkoholu, mógł przewidzieć możliwość popełnienia zarzucanego mu czynu. Zachowanie K. K. w stosunku do interweniujących wobec niego policjantów było niedopuszczalne, zwłaszcza że interwencje podjęli funkcjonariusze o niewielkim stażu służby, dla których zachowanie starszego kolegi winno być pozytywnym przykładem. Używanie wulgarnych słów, grożenie zwolnieniem z pracy to przejaw lekceważenia i arogancji w stosunku do niższych stopniem policjantów. Z powyższych względów organ nie dopatrzył się żadnych okoliczności łagodzących. Uwzględnił natomiast okoliczności zaostrzające wymiar kary, to jest działanie w stanie po spożyciu alkoholu i naruszenie dobrego imienia Policji
W odwołaniu K. K. zarzucił, że zaskarżone orzeczenie zostało wydane z naruszeniem przepisów prawa materialnego, tj. art. 134 h ustawy o Policji przez nieuwzględnienie okoliczności łagodzących, tj. zatrzymania obwinionego niezgodnego z dyspozycją art. 15 ust. 1 w zw. z art. 15 ust. 2 ustawy o Policji, popełnienie przewinienia dyscyplinarnego poza czasem wykonywanych obowiązków służbowych, zawiadomienie przełożonego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, niepotraktowanie przewinienia jako przypadku mniejszej wagi.
Komendant Główny Policji orzeczeniem z dnia [...] stycznia 2012 r., utrzymał w mocy orzeczenie z dnia [...] października 2011 r. W uzasadnieniu organ stwierdził, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jest wystarczający do dokonania oceny zdarzenia i zachowania się K. K. w zakresie nieprzestrzegania przez niego zasad etyki zawodowej. Zachowanie policjanta określone w zarzucie można odtworzyć na podstawie znajdujących się w aktach zeznań świadków, wyjaśnień obwinionego oraz dokumentów. Materiał dowodowy bezspornie wskazuje, że obwiniony popełnił przewinienie dyscyplinarne. Za wiarygodne i spójne należało uznać zeznania świadków, bowiem przedstawiony przez nich przebieg zdarzenia znajduje potwierdzenie w całości zebranego materiału. Obwiniony w złożonych wyjaśnieniach, pomimo że nie przyznał się do winy, nie wyklucza możliwości popełnienia zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego. Zachowanie, którego dopuścił się K. K., tj. nierespektowanie poleceń policjantów, polemika z podejmowanymi przez nich decyzjami, zakłócanie ciszy nocnej, bycie wulgarnym, agresywnym i pogardliwym wobec interweniujących funkcjonariuszy oraz pracowników izby wytrzeźwień, grożenie funkcjonariuszom zwolnieniem ze służby, pomówienie ich o kradzież, usiłowanie ucieczki z izby wytrzeźwień, stwarzanie zagrożenia dla własnego życia i zdrowia, należy uznać za naganne i niedopuszczalne. Obwiniony jako funkcjonariusz z wieloletnim stażem i policjant starszy stopniem w stosunku do policjantów podejmujących interwencję, winien dawać przykład poprawnego zachowania. Takie działanie narusza § 14 Zasad etyki zawodowej policjanta, z którego wynika, że stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania i nienaruszania porządku prawnego. Jednocześnie takie negatywne zachowanie się K. K. postawiło Policję w złym świetle, mimo iż jako policjant powinien on podejmować działania służące budowaniu zaufania do tej formacji. Świadkami nieprzestrzegania zasad zachowania przez obwinionego byli pracownicy izby wytrzeźwień, którzy wiedzieli, że jest on policjantem i byli zgorszeni jego zachowaniem. W złożonych zeznaniach jednoznacznie podkreślili, że taka postawa osoby zaufania publicznego jest nieetyczna, niedopuszczalna i wpływa negatywnie na wizerunek Policji w oczach społeczeństwa. Niewłaściwe zachowanie K. K. naruszyło więc dobre imię formacji, w której on służy.
Komendant Główny Policji wskazał ponadto, że nie uchybiono dyspozycji art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji, ani też art. 134 h tej ustawy. Rzecznik dyscyplinarny oraz przełożony dyscyplinarny uwzględnili okoliczności przemawiające zarówno na korzyść jak i na niekorzyść obwinionego. W zebranym materiale dowodowym nie dopatrzono się zaistnienia okoliczności, które pozwałyby rozstrzygnąć sprawę na korzyść obwinionego. W sprawie nie wystąpiły również okoliczności mające wpływ na złagodzenie kary, wskazane w art. 134 h ustawy o Policji.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 15 ust. 1 w zw. z art. 15 ust. 2 ustawy o Policji, organ wyjaśnił, że K. K. nie został zatrzymany, lecz doprowadzony do izby wytrzeźwień na podstawie art. 40 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Przedmiotem postępowania dyscyplinarnego nie było doprowadzenie policjanta do izby wytrzeźwień, lecz jego nieetyczne zachowanie się. Nie ma też znaczenia fakt popełnienie czynu poza czasem wykonywania obowiązków służbowych. Z treści art. 132 ust. 3 ustawy o Policji wynika, że część wyszczególnionych tam przewinień można popełnić zarówno w czasie służby jak i poza nią. Zachowanie policjanta jest poddawane ocenie społecznej niezależnie od tego, czy policjant wykonuje aktualnie obowiązki służbowe czy jest po ich zakończeniu.
W ocenie organu zebrany materiał dowodowy jednoznacznie wykazał zaistnienie okoliczności zaostrzających wymiar kary, tj. działanie w stanie po spożyciu alkoholu i naruszenie dobrego imienia Policji. Wystąpienie tych okoliczności wyklucza przyjęcie, że czyn obwinionego stanowi przypadek mniejszej wagi. Dodatkowo organ wskazał, że w kontekście zachowania obwinionego przed popełnieniem i po popełnieniu przewinienia oraz z uwagi na dotychczasowy przebieg służby, zebrany materiał dowodowy nie przemawia na korzyść obwinionego, bowiem nie przyznał się do popełnienia czynu, nie wyraził skruchy ani żalu. Z akt osobowych wynika, że obwiniony w sposób należyty podchodził do swoich obowiązków służbowych, był wysoko ocenianym przez pryzmat zaangażowania, posiadanych kwalifikacji zawodowych i realizowanych zadań. Jednakże opinie te nie stanowią okoliczności łagodzącej wobec popełnienia jednego z najcięższych przewinień dyscyplinarnych. Zgodnie z art. 134h ust. 2 ustawy o Policji naruszenie dobrego imienia Policji jest jedną z okoliczności mających wpływ na zaostrzenie wymiaru kary dyscyplinarnej. K. K. w sposób rażąco lekceważący podszedł do obowiązku przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta. Jako dobry policjant był świadomy, że nie powinien zachowywać się w negatywny sposób. Popełnienie zarzucanego przewinienia spowodowało utratę zaufania do K. K. ze strony przełożonych, a zatem nie może on nadal pełnić służby w Policji.
Powyższe orzeczenie Komendanta Głównego Policji K. K. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wnosząc o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz utrzymanego nim w mocy orzeczenia organu I instancji. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił naruszenie art. 134h ustawy o Policji przez nieuwzględnienie wszystkich okoliczności, które powinny być wzięte pod uwagę, tj. dobrowolnego poinformowania o przewinieniu dyscyplinarnym, popełnienie go poza czasem wykonywania obowiązków służbowych, błędne przyjęcie, że nie okazał skruchy, krytyczne podejście do stanu nietrzeźwości w czasie zdarzenia; niewzięcie pod uwagę braku materialnego skutku dokonanego naruszenia, niewystarczającego wzięcia pod uwagę celów kary, nieuznanie czynu za przypadek mniejszej wagi, niewzięcie pod uwagę dotychczasowej wzorowej służby, wybiórczą i dowolną ocenę akt osobowych, niezbadanie przyczyn odmiennego zachowania się obwinionego na stacji benzynowej i na izbie wytrzeźwień, niewzięcie pod uwagę, że nie znieważył funkcjonariuszy oraz faktu dokonania nieprawidłowego jego zatrzymania. W uzasadnieniu szczegółowo odniósł się do poszczególnych, stawianych orzeczeniu zarzutów, wywodząc, że nie powinny one doprowadzić do wydania orzeczenia o wydaleniu go ze służby.
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, nie znajdując podstaw do zmiany stanowiska wyrażonego w zaskarżonym orzeczeniu.
Powołanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270) - dalej w skrócie "P.p.s.a.", oddalił skargę K. K.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wskazał, że K. K. dopuścił się deliktu dyscyplinarnego w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. W tej sytuacji było nie tylko możliwe ale wręcz konieczne zaostrzenie wymiaru zastosowanej wobec niego kary. Ustawodawca w art. 134 h ust. 2 ustawy o Policji zdecydował bowiem, że na zaostrzenie wymiaru kary ma wpływ m.in. działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo w stanie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka.
K. K. nie przestrzegał zasad etyki zawodowej policjanta, zakłócał ciszę nocną, był wulgarny, agresywny i pogardliwy wobec interweniujących policjantów, groził im zwolnieniem ze służby oraz pomówił o kradzież telefonu komórkowego. Ponieważ był pod wpływem alkoholu, został przewieziony do izby wytrzeźwień. Tam podczas przyjmowania stwarzał zagrożenie dla własnego życia i zdrowia. Mając na uwadze wagę i okoliczności popełnionego przewinienia – zdaniem Sądu – trudno byłoby wymagać od organu zastosowania przepisów pozwalających na złagodzenie wymiaru kary. Złagodzenie kary może nastąpić wtedy, gdy policjant nie tylko poinformuje przełożonego o popełnieniu przewinienia, ale jednocześnie zrozumie naganność własnego zachowania. W sprawie mamy do czynienie z rzadko spotykaną sytuacją, gdy policjant z dość długim stażem służby zaprzecza, jakoby jego zachowanie w ogóle mogło być oceniane negatywnie, zaprzecza konieczności własnego etycznego zachowania i sensowi istnienia zasad etyki zawodowej policjanta, nie rozumie daleko idących, negatywnych skutków swego zachowania w postaci negatywnej społecznej oceny, w tym wypadku dokonanej przez pracowników izby wytrzeźwień, w dodatku w sytuacji, gdy przebywał w niej w charakterze pacjenta nie po raz pierwszy. Tego rodzaju postawa skarżącego świadczy – zdaniem Sądu – o tym, że skarżący nie powinien być policjantem. Nie poczuwa się do żadnych obowiązków wobec społeczeństwa, wynikających z pełnienia zawodu tak ważnego dla porządku prawnego, ani do konieczności przestrzegania tegoż porządku prawnego. Policjant swoją postawą i swoim zachowaniem powinien dawać przykład wszystkim innym obywatelom. Skarżący tymczasem nie dość, że zachowywał się wulgarnie wobec interweniujących wobec niego policjantów, osłabiając tym samym autorytet całej formacji Policji, to jeszcze swoją postawą podczas sporządzania odwołania oraz skargi do sądu daje wyraz całkowitego braku zrozumienia dla swoich zawodowych obowiązków. Policjant nie jest policjantem tylko na służbie. O swoich kwalifikacjach zawodowych świadczy swoją postawą w całym życiu, także na urlopie i poza godzinami służby. Zaprzeczanie tym oczywistym faktom świadczy o tym, że skarżący nie powinien być dłużej policjantem.
W ocenie WSA w Warszawie trafne są argumenty Komendanta Głównego Policji, że zebrany w toku postępowania materiał jednoznacznie wskazuje, że obwiniony popełnił zarzucany mu czyn. Zachowanie K. K. jest wyjątkowo naganne. Policjant z wieloletnim stażem i starszy stopniem powinien dawać przykład poprawnego zachowania, a podczas interwencji nie naruszać porządku prawnego. Obwiniony zamiast budować zaufanie do Policji, to swoją postawą w negatywny sposób ukazał tę formację, gdyż świadkami nieprzestrzegania przez niego zasad zachowania się byli pracownicy izby wytrzeźwień, którzy wiedzieli, że jest on policjantem i byli zgorszeni jego zachowaniem. Świadczy to o tym, że zachowanie skarżącego w ich obecności rzeczywiście było wyjątkowo naganne.
Sąd I instancji podkreślił również, analizując zebrany w sprawie materiał dowodowy, że nie dopatrzył się naruszenia przez organy art. 135 g ust. 1 ani też art. 134 h ustawy o Policji. Przy tak bulwersującym i nagannym zachowaniu się policjanta, podnoszone przez niego okoliczności, w tym dotychczasowa wzorowa służba, nie mogły mieć wpływu na złagodzenie wymiaru kary dyscyplinarnej, bowiem skarżący swoim zachowaniem unicestwił wszystko, na co latami w służbie zapracował, to jest swoją wiarygodność zawodową.
W skardze kasacyjnej K. K., reprezentowany przez adwokata, zaskarżył wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w całości, wnosząc o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie uchylenie zaskarżonego orzeczenia i rozpoznania skargi oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przypisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie:
1. prawa materialnego, tj. art. 134h ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, a) poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie, że dobrowolnemu poinformowaniu przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego, towarzyszyć musi skrucha, zaś złagodzenie kary może nastąpić dopiero, gdy jednocześnie z informacją nastąpiłoby zrozumienie naganności własnego zachowania, w sytuacji, gdy ustawa o Policji w ogóle nie odnosi się do przesłanki ujemnej oceny zachowania, na którą powołuje się Sąd, oraz b) poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego, ma wpływ na złagodzenie wymiaru kary i jest stosowane obligatoryjne, nie zaś pozostawione do uznania Sądu;
2. prawa procesowego mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 1 § 1 i 2 ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 3 P.p.s.a. poprzez brak kontroli działalności administracji publicznej przez Sąd wyrażający się w niedostrzeżeniu naruszeń prawa dokonanych przez organ administracji publicznej, a dotyczących przepisów, których nieprawidłowe zastosowanie w konsekwencji doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych, a to:
• art. 135g ust. 1 ustawy o Policji poprzez niezbadanie i nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego, w szczególności nieuwzględnienie wzorowego, blisko 14-letniego przebiegu dotychczasowej służby, a co za tym idzie nienależyte wyjaśnienie, dlaczego wobec skarżącego została zastosowana najsurowsza z kar wymienionych w art. 134 ustawy o Policji, podczas gdy dotychczasowy przebieg służby uzasadniał wymierzenie innych kar dyscyplinarnych wymienionych w art. 134 pkt 1-5, wybiórcza i dowolna ocena akt osobowych skarżącego, mimo że w aktach znajdowała się dokumentacja korzystna i istotna dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności odnosząca się przebiegu całego, a nie tylko szczątkowego okresu dotychczasowej służby, niezałączenie pisma awansującego na stanowisko mł. aspiranta oraz opinii radcy prawnego Komendy Wojewódzkiej [...] z 2008 r. o braku podstaw do wszczęcia w stosunku do skarżącego jakiegokolwiek postępowania dyscyplinarnego w związku z jego uprzednimi pobytami w izbie wytrzeźwień, nieuwzględnienie celów zapobiegawczych i wychowawczych kary, jaką ma ona odnieść w stosunku do skarżącego i niesłuszne położenie nacisku wyłącznie na prewencję ogólną, przy zupełnym pominięciu prewencji szczególnej, bez uwzględnienia indywidualnych właściwości samego obwinionego, który charakteryzuje się wysoką przydatnością do zawodu, a w środowisku funkcjonował jako dobry, zaangażowany, sumienny i doświadczony policjant; nieuwzględnienie listów polecających i zaświadczenia o zakończonym leczeniu;
• art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, poprzez wymierzenie kary niewspółmiernej do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego, wyrażające się w niewłaściwym zastosowaniu tych przepisów w stanie faktycznym sprawy, wobec nierozważenia i nieuwzględnienia w sposób prawidłowy wszystkich wynikających z tych przepisów dyrektyw wymiaru kary dyscyplinarnej, w szczególności nieuwzględnienia okoliczności towarzyszących popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza elementów podmiotowych, tj. sytuacji osobistej skarżącego, który od kilku lat zmagał się z problemami osobistymi (w tym z rozpadem związku małżeńskiego), materialnymi i mieszkaniowymi, a co z tym związane - także alkoholowymi, popełnienia przewinienia dyscyplinarnego poza czasem wykonywanych obowiązków służbowych, braku negatywnych następstw przewinienia dla służby, a zwłaszcza faktu, że funkcjonariusze Wydziału [...] Komendy Miejskiej Policji w L. uznali, że zastosowanie względem obwinionego najwyższej kary dyscyplinarnej, było nieadekwatne do popełnionego przewinienia, które nie wpływało negatywnie w sposób bezpośredni na wizerunek Policji, co oznacza, że w oczach osób postronnych, a jednocześnie dobrze znających normy etyczne obowiązujące w Policji, zachowanie skarżącego, choć naganne, nie było aż tak bulwersujące, by doprowadzić do wydalenia go ze służby, pobudek działania (choroba alkoholowa - obecnie w wyniku starań podjętych przez skarżącego zaleczona), zachowania obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu; faktu, iż w istocie nie dopuścił się wykroczenia przewidzianego w art. 51 k.w., a także przekreślenie przez Sąd dotychczasowego przebiegu służby, którą dla K. K. była całym życiem;
• art. 40 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, poprzez dokonanie doprowadzenia i zatrzymanie do wytrzeźwienia K. K. wyłącznie na podstawie przesłanki stanu nietrzeźwości, podczas gdy czynności te można dokonać jedynie względem osób znajdujących się w stanie nietrzeźwości, które swoim zachowaniem dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym lub w zakładzie pracy; znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu albo zagrażają życiu lub zdrowiu innych osób. Jak wynika z przepisu przesłanki muszą być spełnione kumulatywnie, zaś w momencie podejmowania przez funkcjonariuszy decyzji o przewiezieniu K. K. do izby wytrzeźwień, spełniona została jedynie przesłanka stanu nietrzeźwości. Podstawową funkcją zatrzymania osoby, na podstawie art. 40 ust. 1 cyt. ustawy, nie jest doprowadzenie jej "do wytrzeźwienia", ale realizacja przez organy administracji publicznej nałożonych na nie obowiązków w zakresie ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego, który w momencie zatrzymywania skarżącego, nie był w żaden sposób zagrożony; sam stan nietrzeźwości nie jest wystarczającą przesłanką do umieszczenia w izbie;
• art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez pominięcie przez Sąd części zarzutów strony, tj.: konieczności wystąpienia koniunktywnie wszystkich przesłanek zastosowania doprowadzenia i zatrzymania do wytrzeźwienia z art. 40 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi; konieczności gradacji kar wymienionych w art. 134 pkt 1-5 ustawy o Policji i przyporządkowania kar do konkretnych przewinień - w zależności od ich ciężaru gatunkowego; zarzutu wyłącznego skupienia się na prewencji ogólnej Policji jako formacji, podczas gdy dyrektywy wymiaru kary nakazują baczenie także na prewencję indywidualną; zarzutu nieuwzględnienia okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego, czyli faktu uregulowania rachunku za pobyt na izbie wytrzeźwień, uczestnictwa w terapii przeciwalkoholowej, zakończonego powodzeniem leczenia; nieodniesienie się do listów polecających policjantów [...] KMP w L. oraz [...] KWP [...], wystosowanych w obronie K. K., a zawierających szereg informacji o dotychczasowym przebiegu jego służby; opinii radcy prawnego Komendy Wojewódzkiej [...] odnośnie braku możliwości pociągnięcia K. K. do odpowiedzialności karnej za poprzednie pobyty na izbie wytrzeźwień, a co za tym idzie nieuzyskanie przez skarżącego odpowiedzi na przedstawione wątpliwości i kwestie, co w konsekwencji doprowadziło do niekompletnego uzasadnienia, uchybiającego wymogom art. 141 § 4 P.p.s.a., albowiem nieodpowiadającego obowiązkowi wyjaśnienia rozstrzygnięcia i w rezultacie wywierające istotny wpływ na wynik sprawy z powodu niemożności rzeczowego przedstawienia zarzutów merytorycznych w niniejszej skardze kasacyjnej;
• art. 3 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 151 P.p.s.a. poprzez uchybienie obowiązkowi skontrolowania prawidłowości ustaleń faktycznych dokonanych przez organ i ograniczenie się do stwierdzenia, co ustalił organ, bez wskazania, które ustalenia zostały przez Sąd przyjęte, a które nie. Obowiązkiem Sądu było wyczerpujące rozpatrzenie całego materiału dowodowego i jego właściwa ocena, nie zaś bezkrytyczne przyjęcie ustaleń organu, w sytuacji gdy stan faktyczny jest ewidentnie sprzeczny z treścią akt administracyjnych. Nie jest prawdą, że skarżący zaprzeczał, że jego zachowanie nie mogło być oceniane jako negatywne; zaprzeczał konieczności własnego etycznego zachowania i sensowi istnienia zasad etyki zawodowej policjanta, nie rozumiał negatywnych skutków swego zachowania. W toku postępowania wykazał skruchę, poczynił starania by nie znaleźć się w podobnej sytuacji. Trudno zrozumieć, dlaczego Sąd wyprowadził przedstawione wnioski, skoro w skardze do sądu administracyjnego skarżący podnosił, że argumentacja, zawarta w odwołaniu, jakoby nie był winny zarzucanego mu czynu, wskazywała na możliwość wymierzenia mu kary dyscyplinarnej spośród katalogu kar z art. 134 pkt 1-5 ustawy o Policji;
• art. 135f i art. 138 ustawy o Policji poprzez odmówienie skarżącemu moralnego prawa do sporządzenia skargi. Wywiedzenie skargi jest zaś ustawowym uprawnieniem i świadczy o podjęciu wszelkich możliwych prawem przewidzianych działań, które mogą doprowadzić do przywrócenia do służby i świadczą jedynie o dużym zaangażowaniu;
• art. 17 ust. 1 pkt 7 k.p.k. w zw. z art. 308 k.p.k. w zw. z art. 297 k.p.k, poprzez uznanie, że res iudicata powstaje tylko w wyniku prawomocnego skazania lub uniewinnienia, nie może natomiast być wynikiem prawomocnego umorzenia postępowania. Prokuratura Rejonowa w L., po przeprowadzeniu dochodzenia w niezbędnym zakresie, doszła do przekonania, że zgromadzony materiał nie pozwala na wydanie postanowienia o przedstawieniu skarżącemu zarzutów, a w przyszłości ewentualne wniesienie i popieranie aktu oskarżenia przed właściwym Sądem. Stanowisko WSA w Warszawie, że bez znaczenia pozostawało, że ostatecznie nie zostało względem skarżącego wszczęte postępowanie karne w przedmiocie znieważenia funkcjonariuszy, zaś skarżący powinien mieć na uwadze, że uniknął postępowania karnego, świadczy nie tylko o naruszeniu wskazanych przepisów, ale także o poddaniu w wątpliwość postanowień organów procesowych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor podniósł, że Sąd uznając, iż skarżący popełnił przewinienie dyscyplinarne będąc w stanie po użyciu alkoholu, a priori przyjął, że jest to argument w całości przekreślający jakiekolwiek inne racje skarżącego. Choć w istocie stan po użyciu alkoholu jest przesłanką zaostrzającą wymiar kary, to z kolei na jego złagodzenie, zgodnie z art. 134h ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji; wpływa dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego. Sąd dostrzegł, że skarżący dopełnił tej czynności, bezzasadnie uznał jednak, że złagodzenie kary może nastąpić dopiero, gdy jednocześnie z informacją nastąpiłoby zrozumienie naganności własnego zachowania. Skrucha, o której pisze Sąd, nie jest okolicznością znaną ustawie, lecz modyfikacją zastosowaną przez Sąd wbrew woli ustawodawcy. Skarżący kasacyjnie podkreślił, że wystarczające do złagodzenia kary jest zaistnienie którejkolwiek z przesłanek wymienionych w ust. 3 cyt. przepisu, nie zaś wszystkich łącznie. Stąd długoletni staż służby nie stoi na przeszkodzie złagodzeniu kary, zaś dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego, jest okolicznością, która ma wpływ na złagodzenie kary i obligatoryjny charakter. Zatem z jednej strony wystąpiła podstawa do obostrzenia kary, z drugiej zaś do jej złagodzenia. Sąd winien był uznać, że kary nie należy ani zaostrzać ani nad wyraz łagodzić, tymczasem uznał, że można byłoby karę złagodzić, ale przy spełnieniu dodatkowej przesłanki zrozumienia naganności własnego zachowania. Ponadto skarżący kasacyjnie podniósł, że obowiązkiem Sądu było wyczerpujące rozpatrzenie całego materiału dowodowego i jego właściwa ocena, nie zaś bezkrytyczne przyjęcie ustaleń organu. Sąd nie wskazał także, co rozumie poprzez skruchę i jak, zdaniem Sądu, skarżący winien był ją okazać. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w ogóle nie skontrolował prawidłowości ustaleń faktycznych dokonanych przez organy, wskazując jedynie na okoliczności ustalone przez organ.
Autor skargi kasacyjnej podkreślił, że Sąd nie miał prawa uznać, że dobra opinia, wyróżnienia, dotychczasowy brak odpowiedzialności dyscyplinarnej oraz posiadane umiejętności i przebieg służby, nie wpływają na wymiar orzeczonej kary, podczas gdy w świetle przepisów jest dokładnie odwrotnie. Wybór najsurowszej z kar dyscyplinarnych poczyniony wyłącznie przez pryzmat wizerunku Policji w społeczeństwie, ogólnikowe powoływanie się na dobro służby, utratę wiarygodności zawodowej przez obwinionego, wagę przewinienia, z całkowitym pominięciem okoliczności je indywidualizujących, jest nie do przyjęcia. K. K. otrzymał pismo awansujące go na wyższy stopień. Poza sporem pozostaje, że skarżący naruszył zasady etyki zawodowej policjanta i ma świadomość ciężaru gatunkowego popełnionego przewinienia, a także szczególnego charakteru wykonywanej przez niego pracy, jednak nad wyraz rozwinięta prewencja ogólna i zadośćuczynienie ochronie wizerunku społecznego Policji jako formacji, urąga fundamentalnej prawdzie, że wspomnianą formację tworzą ludzie wraz ze swoimi słabościami, ale także z zapałem, umiejętnościami, zaangażowaniem, siłą.
Brak indywidualizacji kary, w szczególności trudnej sytuacji osobistej obwinionego, braku negatywnych następstw dla służby, pobudek działania (choroba alkoholowa), zachowania obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu, powoduje, że jest ona obarczona przymiotem rażącej niewspółmierności. Sprawa nie była medialna, nie wywołała negatywnego oddźwięku na szerszą skalę. Także popełnienie przewinienia dyscyplinarnego poza czasem wykonywanych obowiązków służbowych, choć nie wyłącza odpowiedzialności, z pewnością ma wpływ na wymiar kary.
W ocenie wnoszącego skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny nieprawidłowo skontrolował ustalenia organu w zakresie art. 40 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Nie uwzględnił bowiem tego, że analiza normatywna zapisu art. 40 ust. 1 wskazuje, że zasadniczym celem zatrzymania stosowanego na podstawie tego przepisu jest oddanie osoby znajdującej się w stanie nietrzeźwości do dyspozycji określonego organu. Aby cel ten mógł zostać zrealizowany, osoba spełniająca warunki określone w tym przepisie musi zostać zatrzymana, a następnie doprowadzona we wskazane miejsca. Sam stan nietrzeźwości nie jest wystarczającą podstawą do stosowania tego rodzaju środka przymusu, lecz będące jego wynikiem zachowanie osoby dające powód do zgorszenia w miejscu publicznym lub w zakładzie pracy.
Niedostrzeżenie przez Sąd naruszeń prawa dokonanych przez organ jest również naruszeniem prawa i świadczy o zaniechaniu realizacji, a co najmniej o niewłaściwej realizacji funkcji kontrolnej Sądu, a tym samym o naruszeniu art. 1 § 1 i 2 P.u.s.a. w zw. z art. 3 P.p.s.a. i jest uchybieniem prawa procesowego, mającym istotny wpływ na wynik postępowania.
Nie sposób doszukać się również w uzasadnieniu Sądu, dlaczego uznał, że sugerowane przez skarżącego wymierzenie mu kary dyscyplinarnej mieszczącej się w katalogu kar art. 134 pkt 1-5 ustawy o Policji, było w jego przypadku niemożliwe. Stwierdzenie, że zachowanie skarżącego było wyjątkowo naganne, nie można uznać za wystarczające. Sąd winien był wskazać powód, dla którego uznał, że postawa skarżącego w czasie krytycznego zdarzenia, była tego rodzaju, iż niemożliwym jest dalsze jego funkcjonowanie w strukturach Policji. Powyższe byłoby tym bardziej uzasadnione, że powołując się na gradację kar dyscyplinarnych, skarżący przywołał aktualne orzecznictwo stanowiące podstawę wyrażonych przez niego poglądów. Tymczasem Sąd, zamiast odnieść się do ważnego problemu wymierzenia kary, adekwatnej do popełnionego przewinienia, skupił się na wątkach, które pozostają bez znaczenia dla wymiaru kary.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy-Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje konkretną sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W badanej sprawie nie można dopatrzeć się żadnej z takich wad, która mogłaby świadczyć o nieważności postępowania prowadzonego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Dlatego skarga kasacyjna podlegała rozpatrzeniu w granicach wyznaczonych sformułowanymi w niej podstawami. Analizując wniesiony środek odwoławczy w tym aspekcie, uznać należy, że nie zasługuje on na uwzględnienie, gdyż postawione w nim zarzuty są niezasadne.
Usprawiedliwionych podstaw nie mają przede wszystkim zarzuty dotyczące naruszenia zaskarżonym wyrokiem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 3 P.p.s.a. Zgodnie z tymi przepisami sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem ich zgodności z prawem. Zakres takiej kontroli działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje między innymi orzekanie w sprawach skarg na orzeczenia dyscyplinarne policjantów. O naruszeniu tych przepisów można mówić tylko wówczas, gdy sąd wyjdzie poza zakres przedmiotowy postępowania sądowoadministracyjnego (tzn. poza kontrolę działalności administracji publicznej, rozpoznając skargę na akt lub czynność nieobjęte jego kognicją), bądź w sprawach należących do jego właściwości uchyli się od badania legalności działalności administracji publicznej, ewentualnie zastosuje środki ustawie nieznane oraz posiłkować się przy tym będzie innym kryterium niż zgodność z prawem. Żadna z takich sytuacji w sprawie nie zaistniała. Zaskarżony wyrok został bowiem wydany po rozpatrzeniu skargi na orzeczenie dyscyplinarne Komendanta Głównego Policji. WSA w Warszawie przeprowadził zatem kontrolę aktu objętego zakresem właściwości tego Sądu, stosując w tym zakresie wyłącznie kryterium zgodności z prawem. Po zbadaniu legalności działalności powyższego organu administracji publicznej Sąd I instancji na podstawie art. 151 P.p.s.a. oddalił skargę, czyli zastosował jeden z środków przewidzianych w ustawie - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Nie można dopatrywać się naruszenia powołanych przepisów w tym, że sąd wydał orzeczenie o treści niezgodnej z oczekiwaniami strony. Jeżeli sąd administracyjny stosuje środki określone w ustawie, to każde jego orzeczenie, zarówno korzystne jak i niekorzystne dla skarżącego, jest realizacją obowiązku przeprowadzenia kontroli działalności administracji publicznej. W takich przypadkach nie może być mowy o złamaniu dyspozycji art. 1 § 1 i 2 ustawy - Prawo o ustroju sądów administracyjnych ani art. 3 P.p.s.a.
Niezasadny jest również zarzut dotyczący art. 141 § 4 P.p.s.a. Przepis ten może stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie posiada wszystkich koniecznych elementów lub nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny, a wada ta uniemożliwia kontrolę kasacyjną zaskarżonego orzeczenia. Żadna z takich sytuacji nie miała miejsca. Wprawdzie WSA w Warszawie nie wypowiedział się szczegółowo co do poszczególnych zarzutów skarżącego, ale z całości rozważań Sądu wynika, z jakich przyczyn nie dopatrzył się w tym zakresie istotnych nieprawidłowości oraz jakimi kryteriami kierował się, uznając, że stan faktyczny sprawy został należycie wyjaśniony. Wskazanie podstawy prawnej podjętego przezeń rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienie, w świetle formalnych wymogów dotyczących uzasadnienia wyroku oraz okoliczności niniejszej sprawy należało uznać za wystarczające. Dodać również należy, że zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. nie jest przydatny jako instrument kwestionowania stanowiska sądu w części odnoszącej się do sfery ustaleń faktycznych ani do podważania poglądów dotyczących innych kwestii związanych z przebiegiem postępowania przed organami administracji publicznej oraz przedstawioną wykładnią prawa materialnego. Ponadto nieodniesienie się do każdego z argumentów skargi może stanowić skuteczną podstawę kasacyjną tylko wówczas, gdy takie mankamenty mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a więc wtedy gdy ewentualne uwzględnienie pominiętych kwestii mogłoby doprowadzić do innej treści orzeczenia sądu I instancji. Uzasadnieniu zaskarżonego wyroku takich zaś skutków przypisać nie można, gdyż rozstrzygnięcie WSA W Warszawie odpowiada prawu.
Pozostałe zarzuty koncentrują się wokół kwestii prawidłowości orzeczonej wobec K. K. kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby i adekwatności tej kary do wagi popełnionego czynu. Skarżący nie sformułował natomiast żadnych zarzutów związanych z faktem, sposobem i okolicznościami popełnienia przypisanego mu przewinienia dyscyplinarnego. Oznacza to, że ustalenia organów w tym zakresie, zaakceptowane w całości przez Sąd I instancji, są w niniejszej sprawie wiążące. Muszą być one zatem miarodajne także przy ocenie współmierności zastosowanej sankcji.
W pierwszej kolejności przypomnieć jednak należy, że K. K. był funkcjonariuszem Policji. Decydując się na dobrowolne przystąpienie do tej formacji, musiał mieć świadomość, że ze służbą w niej związane są nie tylko specjalne uprawnienia ale i pewne ograniczenia, także w zakresie swobód obywatelskich, co łączy się jest z dyspozycyjnością i zależnością od władzy służbowej, nielimitowanym czasem i trudnymi warunkami służby, obowiązkiem godnego zachowania się w służbie i poza nią, troską o prawidłową realizację zadań w imieniu Państwa oraz dbałością o kształtowanie autorytetu organów formacji Policji i zaufania do jej funkcjonariuszy. Powyższe zasady wynikają z ustawy o Policji i K. K. w momencie składania roty ślubowania zobowiązał się do ich przestrzegania.
Ze szczególnym charakterem przedmiotowej służby publicznej związana jest odpowiedzialność dyscyplinarna, którą ponoszą policjanci. Przepis art. 132 ust. 1 ustawy o Policji przewiduje, że policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. K. K. został obwiniony i ukarany za nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej policjanta określonych w § 14 i § 23 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. Z § 14 zasad etyki zawodowej policjanta wynika, że stosunek policjanta do innych policjantów powinien być bowiem oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, a także tolerancji w zakresie nienaruszającym porządku prawnego. Z kolei § 23 tych zasad stanowi, że policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej. Czyn dokonany przez skarżącego niewątpliwie stanowił naruszenie powołanych zasad. Z miarodajnych w sprawie, niepodważonych skutecznie ustaleń stanowiących podstawę faktyczną zaskarżonego wyroku wynika bowiem, że K. K. będąc pod wpływem alkoholu zakłócał ciszę nocną w miejscu publicznym, zachowywał się agresywnie i pogardliwie w stosunku do interweniujących policjantów, używał wobec nich słów wulgarnych, groził zwolnieniem ze służby, a nawet pomówił ich o kradzież telefonu komórkowego. Później podobnie zachowywał się w stosunku do policjantów w obecności pracowników izby wytrzeźwień. Powyższe okoliczności w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd I instancji rozważył, nie znajdując, podstaw do uznania wymierzonej skarżącemu kary za zbyt surową, a tym samym nieadekwatną do popełnionego przewinienia i stopnia zawinienia. Naczelny Sąd Administracyjny pogląd ten podziela.
W postępowaniu dyscyplinarnym dobór kar adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do sfery uznania organów dyscyplinarnych, gdyż ustawodawca nie określił, jakiemu przewinieniu odpowiada każda z sankcji wymienionych w art. 134 ustawy o Policji. Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji. W niniejszej sprawie organy prawidłowo oceniły całokształt okoliczności oraz materiał dowodowy zebrany w sprawie, a orzekając o karze uwzględniły ustawowe dyrektywy jej wymiaru oraz w sposób wnikliwy i przekonujący wyjaśniły przyczyny wymierzenia skarżącemu najsurowszej kary dyscyplinarnej wydalenia go ze służby w Policji. Sąd I instancji nie miał zatem żadnych podstaw do uwzględnienia skargi, gdyż kontrolowane orzeczenia dyscyplinarne prawa nie naruszały.
K. K. dopuścił się zarzucanego mu czynu pod wpływem alkoholu, co zgodnie z art. 134 h ust. 2 ustawy o Policji stanowi bezwzględną przesłankę, która musi wpływać na zaostrzenie wymiaru kary. Powołany przepis żadnych wyjątków w tym zakresie nie przewiduje, a w związku z tym nie stwarza jakichkolwiek prawnych możliwości do niezastosowania przedmiotowych obostrzeń. Bezskuteczne są zatem próby skarżącego usprawiedliwianie takiego stanu kłopotami rodzinnymi, zwłaszcza że poza sporem jest, że nadużywanie alkoholu nie tylko nie sprzyja rozwiązywaniu takich problemów, lecz je pogłębia i rodzi nowe, na przykład na gruncie zawodowym, czego przykładem jest niniejsza sprawa.
Na złagodzenie wymiaru kary wpływ mają okoliczności przewidziane w art. 134h ust. 3 pkt 1- 5 ustawy o Policji. Żadna z takich sytuacji w sprawie jednak nie zachodziła. Nie można w szczególności mówić o dobrowolnym poinformowaniu przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego. Skarżący raportem z dnia 26 lipca 2011 r. zawiadomił Naczelnika Wydziału [...] Komendy Wojewódzkiej Policji [...] jedynie o podjętej w stosunku do niego poprzedniego dnia interwencji Policji i fakcie osadzenia go w izbie wytrzeźwień. Takie zawiadomienie nie wyczerpuje dyspozycji art. 134 h ust. 3 pkt 4 ustawy, gdyż nie zawiera jakiejkolwiek wzmianki o złamaniu przez niego zasad etyki zawodowej policjantów, a zatem o fakcie i okolicznościach zdarzenia, które skutkowały wszczęciem postępowania dyscyplinarnego i postawieniem zarzutu popełnienia przewinienia służbowego.
Czyn, którego dopuścił się skarżący zasługuje na potępienie i dyskwalifikował go jako policjanta. Nie można było dłużej tolerować ani faktu nadużywania przez K. K. alkoholu, ani postawy jaką okazywał w stosunku do funkcjonariuszy podejmujących wobec niego interwencję. Skarżący jako policjant ze znacznym stażem służby powinien być wzorem dla młodszych wiekiem i stopniem funkcjonariuszy. Tymczasem zachowywał się w stosunku do nich niezwykle pogardliwie i arogancko, używając w stosunku do nich stów wulgarnych i obraźliwych, nawet w obecności osób postronnych, w tym pracowników izby wytrzeźwień. Nie do przyjęcia są także sytuacje, gdy policjant trafia (i to niejednokrotnie) do izby wytrzeźwień z powodu zakłócania przez siebie w stanie po użyciu alkoholu porządku publicznego, a innym razem sam dowozi do takiej placówki inne osoby w podobnym stanie. Takie zdarzenia niewątpliwie godzą w dobre imię Policji oraz nie sprzyjają kształtowaniu autorytetu i należytego wizerunku tej formacji. Nie ma przy tym istotnego znaczenia fakt, że zdarzenie, które skutkowało pociągnięciem skarżącego do odpowiedzialności dyscyplinarnej, miało miejsce w czasie wolnym od służby. Funkcjonariusz Policji powinien zachowywać się godnie nie tylko w czasie wykonywania czynności służbowych ale także w życiu prywatnym. Jest to jeden z jego podstawowych obowiązków. Zatem także w okresie urlopu lub w innym czasie poza służbą policjant musi bezwzględnie unikać takich zachowań, które mogą pozbawiać macierzystą formację wiarygodności w opinii publicznej.
W sprawie bezsporne jest, że skarżący nie był dotychczas karany dyscyplinarnie, otrzymywał pozytywne opinie służbowe i był wielokrotnie nagradzany za osiągnięcia służbowe. Fakty te zostały przeanalizowane przez organy dyscyplinarne i Sąd I instancji. Jednakże w okolicznościach niniejszej sprawy - z uwagi na charakter i wagę przewinienia dyscyplinarnego - nie mogły one mieć istotnego wpływu na wymiar orzeczonej kary.
Nieporozumieniem jest formułowanie przez K. K. zarzutu pominięcia w sprawie faktu uregulowania przez niego należności za pobyt w izbie wytrzeźwień oraz petycji złożonej przez współpracujących ze skarżącym policjantów. Skarżący chyba zapomniał, że uiszczenie wskazanej opłaty nie zależało jedynie od jego dobrej woli, lecz było jego obowiązkiem. W razie niezapłacenia należnej kwoty podlegałaby ona ściągnięciu w drodze egzekucji administracyjnej. Jeżeli chodzi o wystąpienie funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji [...], to fakt ten może dowodzić tylko wątpliwej postawy etycznej tych policjantów, w żadnej natomiast mierze nie może podważać obiektywnie nagannego zachowania się skarżącego.
Na wymiar kary, nie może wpływać postawa skarżącego w trakcie postępowania dyscyplinarnego. K. K. podjął leczenie w poradni przeciwalkoholowej. Trudno jednak mówić o jego przyznaniu się do winy, skoro przez cały czas zasłaniał się niepamięcią z powodu stanu nietrzeźwości na skutek spożycia nadmiernej ilości alkoholu. Skarżący niewątpliwie miał prawo do wykorzystania przysługujących mu środków prawnych. Organy i Sąd I instancji w żadnej sposób nie kwestionowały takich jego uprawnień i z faktu składania przez niego pism procesowych - wbrew twierdzeniom autora skargi - nie wyciągały żadnych negatywnych wniosków. Ich zastrzeżenia w ogóle nie dotyczyły tych kwestii, lecz tego, że ani z postawy K. K. ani z jego pism nie wynikało, by był on świadomy, jakiego czynu się dopuścił oraz zrozumiał karygodność popełnionego przez siebie przewinienia.
Podsumowując powyższe uwagi, stwierdzić należy, że o współmierności kary dyscyplinarnej decyduje właściwa ocena prawidłowo ustalonych okoliczności danej sprawy na tle ustawowych dyrektyw i wskazań dotyczących kwestii wymiaru kary. Walory takie cechuje ocena dokonana przez organy dyscyplinarne orzekające w niniejszej sprawie, zaaprobowana zasadnie przez Sąd I instancji. W przypadku skarżącego trudno uznać, by inna sankcja niż kara wydalenia ze służby była bardziej adekwatna do wagi jego przewinienia.
Wskazane okoliczności są wystarczające do sformułowania w zaskarżonym wyroku oceny zgodności z prawem orzeczeń organów obu instancji. Dlatego Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw powinna podlegać oddaleniu. Z tych względów, na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło