I OSK 2901/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-10-25
Skład orzekający: Anna Lech, Wiesław Morys, Mirosława Pindelska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości w celu założenia linii elektroenergetycznej, pomimo istnienia w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego zakazu lokalizacji obiektów przeznaczonych na stały pobyt ludzi na tej nieruchomości, jest zgodne z prawem?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który wszedł w życie przed wydaniem pozwolenia na budowę domu mieszkalnego, ma pierwszeństwo przed wcześniejszą decyzją lokalizacyjną i pozwoleniem na budowę. Zakaz lokalizacji obiektów przeznaczonych na stały pobyt ludzi na nieruchomości, na której ma przebiegać linia energetyczna, nie stanowi przeszkody dla realizacji celu publicznego w postaci budowy sieci elektroenergetycznej, a jedynie dla zabudowy mieszkaniowej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości A. B. w celu założenia i przeprowadzenia napowietrznej linii elektroenergetycznej. Starosta wydał decyzję zezwalającą na założenie linii, jednak została ona uchylona przez Wojewodę ze względu na brak analizy interesu strony. Po ponownym rozpatrzeniu Wojewoda utrzymał decyzję Starosty w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę A. B. na decyzję Wojewody. A. B. wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania, w tym błędną wykładnię art. 64 Konstytucji RP i art. 124 ustawy o gospodarce nieruchomościami w związku z zakazem zabudowy mieszkaniowej na nieruchomości objętej planem miejscowym.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Anna Lech sędzia NSA Wiesław Morys (spr.) sędzia del. WSA Mirosława Pindelska Protokolant starszy asystent sędziego Małgorzata Penda po rozpoznaniu w dniu 25 października 2013 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 30 sierpnia 2012 r. sygn. akt II SA/Sz 604/12 w sprawie ze skargi A. B. na decyzję Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wyrokiem z dnia 30 sierpnia 2012 r., sygn. akt II SA/Sz 604/12, oddalił skargę A. B. na decyzję Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia [...] kwietnia 2012 r. w przedmiocie ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości.
Przedstawiając w uzasadnieniu stan faktyczny sprawy Sąd pierwszej instancji wskazał, iż decyzją z dnia [...] listopada 2010 r. Starosta G. na wniosek [...] – spółka z ograniczoną odpowiedzialnością ograniczył sposób korzystania z części nieruchomości stanowiącej własność A. B., a to działki nr [...], poprzez zezwolenie na założenie i przeprowadzenie napowietrznej dwutorowej linii elektroenergetycznej 110 kV, polegające na podwieszeniu przewodów, wybudowaniu na nieruchomości słupa, a także na funkcjonowanie linii po wybudowaniu. W podstawie prawnej przywołał m.in. art. 124 ust. 1 – 7, art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 ze zm.). W jej uzasadnieniu podał, że strony nie doszły do porozumienia w kwestii odszkodowania z tytułu udostępnienia nieruchomości w celu realizacji tej inwestycji. Dalej Starosta stwierdził, że planowana inwestycja została zaprojektowana zgodnie z obowiązującymi przepisami i normami oraz założeniami planu zagospodarowania przestrzennego, który precyzyjnie określa przebieg linii energetycznej wraz ze szczegółową lokalizacją urządzeń infrastruktury technicznej. W konsekwencji czego doszedł do przekonania, iż cel publiczny nie może być zrealizowany w inny sposób niż przez ograniczenie praw do nieruchomości i dlatego wywłaszczenie jest zasadne (p. art. 112 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami). Decyzja ta została uchylona decyzją Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia [...] lipca 2011 r., a sprawa przekazana do ponownego rozpatrzenia. Powodem takiego rozstrzygnięcia był brak rozważenia przez organ I instancji interesu strony, której prawo własności zostało ograniczone oraz skupienie się wyłącznie na interesie inwestora i wywodzącym się z niego interesie społecznym. Tymczasem przed wydaniem spornej decyzji należało dokonać analizy kwestii uciążliwości i rozważyć jak najmniejszą niekorzyść dla właściciela nieruchomości.
Na skutek skargi A. B. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wyrokiem z dnia 15 grudnia 2011 r., sygn. akt II SA/Sz 926/11, uchylił tę decyzję ostateczną. Dostrzegł bowiem uchybienie przepisowi art. 138 § 2 k.p.a., gdyż organ odwoławczy eksponując naruszenie przez Starostę art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., Które doprowadziło do uchybienia przepisowi art. 124 ustawy o gospodarce nieruchomościami, pominął regulację upoważniającą do wydania decyzji kasacyjnej tylko wówczas, gdy doszło do naruszenia przepisów postępowania a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. W przekonaniu Sądu nie zachodziła konieczność uzupełnienia materiału sprawy, a jedynie potrzeba jego pełnej oceny.
Następnie organ II instancji decyzją z dnia 5 kwietnia 2012 r., na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 124 ust. 1-7 ustawy o gospodarce nieruchomościami, utrzymał w mocy opisaną wyżej decyzję Starosty G. W jej uzasadnieniu przedstawił brzmienie art. 124 ust. 1 tej ustawy, a następnie wyjaśnił, iż jego przesłanki zostały spełnione w sprawie. Przedmiotowa inwestycja nosi znamiona celu publicznego w rozumieniu art. 6 przywołanej wyżej ustawy, znajduje oparcie w ustaleniach miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który precyzyjnie określa przebieg linii elektroenergetycznej. Zaproszenie do rokowań okazało się bezskuteczne. Postulowaną konieczność zawieszenia postępowania do czasu zakończenia postępowania o wydanie pozwolenia na nadbudowę budynku położonego na spornej nieruchomości, uznał za chybioną, gdyż zostało ono wszczęte później. Również zarzucaną wadliwość dotyczącą braku upoważnienia osoby podpisanej pod decyzją organu pierwszej instancji rozwiał znajdującym się w katach pełnomocnictwem. Nie dopatrzył się też innych zarzucanych naruszeń procesowych. Dlatego odwołania nie uwzględnił.
Skargę na powyższą decyzję wniósł A. B., zarzucając jej uchybienie art. 7 i art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. oraz art. 124 ustawy o gospodarce nieruchomościami, art. 124 ust. 1 tej ustawy w związku z art. 38 ust. 1 ustawy o samorządzie powiatowym, wreszcie art. 64 ust. 3 Konstytucji RP oraz wskazanych w niej przepisów uchwały Rady Miejskiej w G. z dnia 4 grudnia 2003 r. i art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. W jej uzasadnieniu wskazał na konieczność zawieszenia niniejszego postępowania do czasu zakończenia postępowania w przedmiocie pozwolenia na nadbudowę budynku mieszkalnego położonego na spornej nieruchomości, nadto umotywował zarzut w zakresie wadliwości decyzji, która nie realizuje wytycznych sądu administracyjnego zawartych w wyroku uchylającym poprzednią decyzję w tej materii, eksponując stronniczość organu i pominięcie tej okoliczności, że skarżący uzyskał pozwolenie na budowę domu wcześniej, co wyklucza możliwość zabudowy działki linią energetyczną, gdyż ta sprzeciwia się stałemu pobytowi ludzi w tym miejscu. Zatem w jego przekonaniu zakaz ten należy rozumieć jako zakaz budowy owej linii energetycznej. Podniósł wreszcie, że zakres ograniczenia prawa własności jest niezgodny z treścią oświadczenia spółki, która twierdziła, że montaż linii będzie odbywać się poza nieruchomością skarżącego. Podważył także zasadność przyjęcia spełnienia przesłanki poprzedzenia wniosku rokowaniami, gdyż dowodził wadliwości doręczenia przesyłki zapraszającej doń.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda Zachodniopomorski wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uznał skargę za chybioną, a w uzasadnieniu zaskarżonego obecnie wyroku przytoczył brzmienie art. 124 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, wedle którego ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości może nastąpić poprzez udzielenie zezwolenia na zakładanie i prowadzenie m.in. przewodów służących do przesyłania energii elektrycznej oraz urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów, jeżeli właściciel lub użytkownik wieczysty nieruchomości nie wyraża na to zgody; ograniczenie następuje zgodnie z planem miejscowym albo z decyzją o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego i winno być poprzedzone rokowaniami o uzyskanie zgody. W przekonaniu Sądu te przesłanki zostały w sprawie spełnione, gdyż inwestycja, której zaskarżona decyzja dotyczy jest inwestycją celu publicznego – jej przedmiotem jest budowa sieci elektroenergetycznej średniego napięcia, i jest zgodna z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Poprzedzono ją rokowaniami, które okazały się bezskuteczne, albowiem skoro obowiązujące przepisy nie precyzują formy tychże, wystarczający dla przyjęcia tej konkluzji jest fakt określenia i zaproponowania właścicielowi warunków zgody na realizację inwestycji. Zdaniem Sądu meriti dwukrotna próba doręczenia przesyłki zawierającej dokumenty w tej materii oraz rozmowa telefoniczna, z której notatka potwierdza odmowę spotkania w celu omówienia warunków zgody, to wystarczające dowody na brak skuteczności zaproszenia do rokowań. Zawieszenie postępowania nie miało podstaw prawnych, skoro sprawa o pozwolenie na nadbudowę budynku wszczęta w toku niniejszej sprawy nie jest zagadnieniem wstępnym, od rozstrzygnięcia którego zależy możliwość załatwiania niniejszej sprawy. Miał też Sąd na uwadze, że plan miejscowy zakazujący lokalizacji obiektów przeznaczonych na stały pobyt ludzi na terenie nieruchomości skarżącego wszedł w życie w styczniu 2004 r., zaś budowa budynku skarżącego rozpoczęła się w 2004 r. na podstawie pozwolenia na budowę wydanego w październiku tegoż roku Prawidłowość procedowania wynika z akt administracyjnych. Skoro nadto nie dopatrzył się Sąd dalszych zarzucanych naruszeń, uznał iż zaskarżona decyzja jako legalna powinna pozostać w obrocie prawnym. Co mając na uwadze, na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej P.p.s.a, oddalił skargę.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył A. B., wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie: prawa materialnego przez błędną jego wykładnię oraz przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy. Jako naruszone przepisy wskazał:
1) art. 64 Konstytucji RP, art. 124 ustawy o gospodarce nieruchomościami, § 4 uchwały nr XV/212/03 Rady Miejskiej w G. z dnia 4 grudnia 2012 r., poprzez ich błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że inwestor może realizować planowaną budowę linii energetycznej biegnącej przez teren należący do skarżącego kasacyjnie w sytuacji, gdy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego zabrania lokalizacji zabudowy przeznaczonej na stały pobyt ludzi pod tą linią,
2) art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. poprzez wadliwe przyjęcie, że nie istniała podstawa do zawieszenia postępowania w sprawie,
3) art. 124 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami poprzez niezgodne z zebranym materiałem dowodowym uznanie, że inwestor spełnił wynikający z tego przepisu warunek przeprowadzenia rokowań z właścicielami nieruchomości.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej zarzuty te umotywowano, akcentując na wstępie ogólnikowość oceny Sądu I instancji, zwłaszcza w zakresie rozważenia interesu skarżącego. Podniesiono bowiem, że kwestia niepodjęcia rokowań, zresztą wątpliwa, nie miała dla tego zagadnienia znaczenia. Podniesiono także fakt braku uwzględnienia okoliczności nabycia przez A. B. spornej nieruchomości oraz uzyskania przezeń decyzji o warunkach zabudowy i o pozwoleniu na budowę. W jego ocenie Sąd meriti pominął okoliczności wydania decyzji lokalizacyjnej przed uchwaleniem planu miejscowego, wydania pozwolenia na budowę po tym zdarzeniu, nadto decyzji odmowiającej stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę. W tej sytuacji, mając na uwadze także fakt wzniesienia budynku mieszkalnego na spornej działce, wedle autora skargi kasacyjnej, zakaz zabudowy nieruchomości z przeznaczeniem na stały pobyt ludzi winien skutkować zaniechaniem realizacji przedmiotowej inwestycji energetycznej. Tym bardziej, gdy poprzedni właściciel nie poinformował nabywcy o wszczęciu procedury zmierzającej do zmiany planu miejscowego. Nadto wskazano w uzasadnieniu skargi kasacyjnej na wadliwość przyjęcia w zaskarżonym wyroku poprawności przeprowadzenia rokowań w zakresie możliwości polubownego ograniczenia prawa własności skarżącego. Rzekomo kierowane przez inwestora pisma do niego nie dotarły, a nie mają tu zastosowania przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, uznające doręczenia zastępcze. Poza tym wyeksponowano błędny pogląd Sądu I instancji o braku podstaw do zawieszenia postępowania do czasu zakończenia postępowania o pozwolenie na nadbudowę budynku skarżącego. Wreszcie wskazano na nieprawidłowy zakres ograniczenia własności, bo w toku postępowania sądowego o ustanowienie służebności przesyłu pełnomocnik spółki [...] podawał, że montaż linii odbywał się będzie poza tą nieruchomością, tymczasem zapadła w niniejszej sprawie decyzja dopuszcza na tym terenie zarówno montaż słupa, jak i wejście na nieruchomość. Tym samym Sąd I instancji dopuścił się naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a.
Odpowiadając na skargę kasacyjną [...] wniosła o jej oddalenie, popierając argumentację przedstawioną w motywach zaskarżonego wyroku.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpatrywaniu sprawy na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w rozpoznawanej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd ten, w odróżnieniu od wojewódzkich sądów administracyjnych, nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów postawionych w skardze kasacyjnej.
Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a., a są to: naruszenie prawa materialnego i naruszenie przepisów postępowania. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć wadliwe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie nieprawidłowej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.
W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach, stąd w pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutów procesowych, gdyż dopiero po przesądzeniu prawidłowości ustaleń faktycznych i poprawności procedowania można analizować trafność zarzutów dotyczących prawa materialnego. W przekonaniu Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawa ta jest nietrafna. Sąd I instancji nie uchybił przepisowi art. 141 § 4 P.p.s.a., gdyż uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie wymagane tym przepisem elementy. W szczególności Sąd ten przedstawił stan sprawy, zarzuty skargi, stanowiska stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienie. Zagadnienie braku rozważenia rozbieżności pomiędzy ustalonym w kontrolowanej przezeń decyzji zakresem ograniczenia prawa własności a twierdzeniami w tym zakresie pełnomocnika przedsiębiorstwa energetycznego w sprawie cywilnej, nie jest istotne, gdyż granice sprawy administracyjnej wszczętej na wniosek wyznacza treść podania inicjującego to postępowanie, zaś te granice stanowią ramy postępowania sądowoadministracyjnego. Toteż w tym obrębie poruszał się Sąd I instancji w niniejszej sprawie i okoliczności ważne z tego punktu widzenia oceniał. Twierdzenia sformułowane w innej sprawie, nawet gdy dotyczą tej samej inwestycji, nie mają znaczenia dla oceny zasadności żądania rozpatrywanego w sprawie niniejszej. Przeto uchybienie to można ewentualnie oceniać wyłącznie w kategoriach uchybienia niemającego wpływu na wynik sprawy. To zaś nie może doprowadzić do wzruszenia zaskarżonego wyroku. Chybionym jest zarzut naruszenia art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., który po pierwsze nie został powiązany z żadnym przepisem procedury sądowoadministracyjnej, zatem skoro sądy administracyjne nie stosują przepisów k.p.a., to Sąd meriti wskazanego przepisu nie mógł naruszyć. Po wtóre rzeczywiście brak było podstaw do zawieszenia postępowania w przedmiocie ograniczenia prawa własności do czasu zakończenia postępowania w sprawie o wydanie pozwolenia na nadbudowę budynku mieszkalnego skarżącego, bo od jego wyniku nie zależał los tej sprawy. Nie jest on uwarunkowany jej załatwieniem, bowiem nie ma pomiędzy nimi relewantnego związku. Co więcej, skoro podanie o wydanie pozwolenia na budowę wpłynęło później, zaś przebieg linii energetycznej ustalono wcześniej w wiążącym planie miejscowym, to zawieszenie postępowania nie miałoby również faktycznej podstawy.
Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego, trzeba w pierwszej kolejności odeprzeć wytyk dotyczący przepisu art. 124 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Otóż reguluje on powinność poprzedzenia udzielenia zezwolenia na ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości rokowaniami o uzyskanie zgody na wykonanie prac. W aktach administracyjnych zalegają dowody na próby doręczenia pism w tej materii oraz notatka służbowa z rozmowy telefonicznej, w toku której żona skarżącego odmówiła owej zgody (spotkania w tym celu). Tych okoliczności faktycznych dotąd nie kwestionowano, a więc są one bezsporne. W tym stanie rzeczy, przy uwzględnieniu również całego toku postępowania administracyjnego, niepodobna dowodzić, by nie czyniono prób podjęcia rokowań, nadto by skarżący miał intencje polubownego załatwienia tej sprawy. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zasadnie doszło do przyjęcia, że te fakty prowadzą do konkluzji o bezskutecznym wyczerpaniu tego trybu. Co prawda przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami nie regulują zagadnienia sposobu doręczania pism, lecz skoro czynią to organy administracyjne, to nie ma przeszkód do oparcia ich działań w tym zakresie o przepisy k.p.a. Trudno też wyobrazić sobie, aby – uznając przesyłki za niedoręczone – organ w nieskończoność usiłował ponownie je doręczać, bo mogłoby to co najmniej znacznie przedłużyć postępowanie. Omawiany przepis nie przewiduje też formy prowadzenia rokowań, toteż przyjąć należało, że jest to możliwe w każdy sposób zmierzający do uzgodnienia stanowisk w omawianym przedmiocie. Tym bardziej taka dowolna forma jest wystarczająca dla zaproszenia do rokowań i ewentualnej odmowy. Następnie jako naruszony wskazany został w skardze kasacyjnej przepis art. 64 ust. 3 Konstytucji RP, wedle którego własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w takim zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego przepis ten w niniejszej sprawie nie doznał uszczerbku. Przedmiotowe ograniczenie zostało wprowadzone ustawą, bo taki charakter prawny ma akt prawny z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami. Zastosowany w sprawie przepis art. 124 tej ustawy nie narusza porządku prawnego, jest też zgodny z treścią przywołanego przepisu konstytucyjnego, bo uregulowana w nim instytucja co do zasady nie uchybia istocie prawa własności. Jest tak też w tym konkretnym wypadku, w którym z uwagi choćby na rozmiar działki nadal istnieje możliwość jej zabudowy. Oceniając ewentualność jego naruszenia, należy czynić to przez pryzmat interpretacji ad casum przepisu art. 124 ust. 1 cytowanej ustawy. Autor skargi kasacyjnej wskazał tu jako uchybiony art. 124, nie precyzując przy tym jego jednostki redakcyjnej, co jest istotną wadą tej części rozpoznawanego środka odwoławczego. Powiązał go też z naruszeniem § 4 opisanej wyżej uchwały organu Gminy Gryfino. Zarzut ten jest niesłuszny. Przebieg spornej linii energetycznej został ściśle określony w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, który ma walor prawa miejscowego (art. 14 ust. 8 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2012 r., poz. 647), a więc jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa RP na obszarze działania danego organu (art. 87 ust. 2 Konstytucji RP). Po myśli art. 6 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, przy czym w poprzednich wersjach ustawy przepis ten miał identyczne brzmienie, ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego kształtują, wraz z innymi przepisami, sposób wykonywania prawa własności nieruchomości. Natomiast wedle treści art. 61 ust. 1 tej ustawy decyzje o warunkach zabudowy wydaje się w przypadku braku planu miejscowego. Przeto w takiej sytuacji i wobec niewyrażenia zgody przez właściciela nieruchomości, przesłanki z art. 124 ust. 1 tej ustawy zostały spełnione. Wedle niekwestionowanych w sprawie ustaleń, plan ten wszedł w życie w styczniu 2004 r., zaś pozwolenie na budowę domu skarżącego wydano 19 października 2004 r., zatem dużo później. Fakt wydania wcześniejszej decyzji lokalizacyjnej nie ma tu znaczenia, bo jest to tylko akt, który w razie kolizji z planem winien być wygaszony (art. 65 ust. 1 pkt 2 cytowanej ustawy z dnia 27 marca 2003r.). Nie ma też znaczenia dla niniejszej sprawy okoliczność, że plan ten zakazuje lokalizacji obiektów przeznaczonych na stały pobyt ludzi. Jest to wszak kwestia legalności zapadłych decyzji budowlanych, które w tej sprawie nie podlegają ocenie. Nie można przy tym dowodzić, że taki zakaz planu sprzeciwia się budowie linii, bo jest właśnie odwrotnie - sprzeciwia się on budowie domu mieszkalnego. W tej sytuacji prymat ma plan, jako akt prawny o działaniu szerokim (erga omnes), a nie decyzja będąca aktem indywidualnym.
Z tych względów, skoro zarzuty skargi kasacyjnej okazały się chybione, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji niniejszego wyroku.
-----------------------
1
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło