I OSK 3226/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-10-12

Skład orzekający: Monika Nowicka, Wiesław Morys, Jakub Zieliński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciel pojazdu usuniętego z drogi na podstawie art. 130a Prawa o ruchu drogowym ponosi koszty jego przechowywania do dnia zniszczenia pojazdu, czy do dnia prawomocnego orzeczenia o jego przepadku na rzecz powiatu?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że koszty przechowywania pojazdu usuniętego z drogi, które ponosi właściciel, obejmują okres od dnia wydania dyspozycji usunięcia do dnia prawomocnego orzeczenia o przepadku pojazdu na rzecz powiatu, a nie do dnia jego fizycznego zniszczenia. Sąd wskazał, że po dacie przepadku pojazdu, jego dalsze koszty przechowywania, sprzedaży lub zniszczenia obciążają już nowy właściciel – powiat.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła obciążenia A. N. kosztami związanymi z usunięciem, przechowywaniem i oszacowaniem pojazdu, który został usunięty z drogi z powodu braku dokumentów ubezpieczeniowych i nietrzeźwości kierowcy. Właściciel nie odebrał pojazdu, który następnie został orzeczony jako przepadek na rzecz powiatu. Organy administracyjne i Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały, że A. N. ponosi koszty do dnia zniszczenia pojazdu. A. N. wniósł skargę kasacyjną, kwestionując m.in. datę końcową okresu ponoszenia kosztów przechowywania.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Monika Nowicka Sędziowie: Sędzia NSA Wiesław Morys (spr.) Sędzia del. WSA Jakub Zieliński Protokolant starszy sekretarz sądowy Magdalena Błaszczyk po rozpoznaniu w dniu 12 października 2017r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. N. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 14 maja 2015 r. sygn. akt II SA/Ke 221/15 w sprawie ze skargi A. N. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] stycznia 2015 r. nr [...] w przedmiocie kosztów związanych z usuwaniem, przechowywaniem i oszacowaniem pojazdu uchyla zaskarżony wyrok i zaskarżoną decyzję Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach wyrokiem z dnia 14 maja 2015 r., sygn. akt II SA/Ke 221/15, oddalił skargę A. N. na sprecyzowaną w sentencji decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. Przedstawiając w uzasadnieniu stan faktyczny sprawy Sąd pierwszej instancji wskazał, iż Starosta S. decyzją z dnia [...] września 2014 r. orzekł o nałożeniu na A. N. obowiązku zapłaty kosztów związanych z usunięciem, przechowywaniem i oszacowaniem pojazdu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...], którego był właścicielem - od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia z drogi do zakończenia postępowania administracyjnego, w wysokości 14.676,30zł. W podstawie prawnej rozstrzygnięcia powołano art. 130a ust. 10h ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012r., poz. 1137 ze zm.), dalej zamiennie cytowana jako ustawa. Ustalając te koszty, organ pierwszej instancji wskazał, że z uwagi na art. 13 ustawy z dnia 22 lipca 2010 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, koszty przechowywania przedmiotowego pojazdu za okres od 16 grudnia 2007 r. (powstałe po upływie 6 miesięcy od usunięcia pojazdu z drogi, co miało miejsce w dniu 15 czerwca 2007 r.) do dnia 4 września 2010 r. (tj. do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 22 lipca 2010 r.) ponosi Skarb Państwa, a strona w pozostałym zakresie. Na koszty obciążające A. N. składają się: koszty związane z usunięciem pojazdu 129,15 zł brutto, koszty związane z jego przechowywaniem 14.397,15 zł brutto, koszty oszacowania pojazdu 150 zł brutto. Rozpoznając odwołanie A. N. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. zaskarżoną decyzją z dnia [...] stycznia 2015 r. utrzymało w mocy decyzję tę Starosty S. W jej uzasadnieniu wskazało, że zgodnie z art. 130a ust. 1 pkt 2 ustawy pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku nieokazania przez kierującego dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub dowodu opłacenia składki za to ubezpieczenie, jeżeli pojazd ten jest zarejestrowany w kraju, o którym mowa w art. 129 ust. 2 pkt 8 lit. c. Pojazd może być usunięty z drogi na koszt właściciela, jeżeli nie ma możliwości zabezpieczenia go w inny sposób, w przypadku gdy kierowała nim osoba znajdująca się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu (art. 130 a ust. 2 pkt 1 a tej ustawy). W myśl natomiast ust. 10h tego przepisu koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 10d i 10i. Decyzję o zapłacie tych kosztów wydaje starosta. Koszty nałożone na A. N. związane były z usuwaniem, przechowywaniem i oszacowaniem pojazdu marki [...] o nr rej. [...], którego był on właścicielem, ponieważ kierowała nim osoba, która nie okazała dokumentu stwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub opłacenie składki tego ubezpieczenia, a także znajdowała się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu. Dyspozycję usunięcia tego pojazdu wydał funkcjonariusz KPP w S. w dniu [...] czerwca 2007 r. i od tego dnia została naliczona opłata. Z zaświadczenia z dnia [...] stycznia 2013 r. wynika natomiast, że przedmiotowy pojazd został poddany demontażowi. Pismem z dnia [...] stycznia 2008 r., doręczonym A. N. dnia [...] lutego 2008 r., Komendant Komisariatu Policji w S. zawiadomił go o usunięciu z drogi tego samochodu w trybie określonym w art. 130a ust. 1 - 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym i zabezpieczeniu go na parkingu strzeżonym prowadzonym przez Zakład Usługowy "[...]" Mechanika Samochodowa R. W. w S. Mimo pouczenia, że pojazd usunięty z drogi na koszt właściciela i nieodebrany przez uprawnioną osobę w ciągu 6 miesięcy od dnia usunięcia uznaje się za porzucony, A. N. nie odebrał go z parkingu. Sąd Rejonowy w S. postanowieniem z dnia [...] kwietnia 2012r., sygn. akt [...], na wniosek Powiatu S. orzekł przepadek na rzecz tegoż Powiatu owego pojazdu, a postanowieniem z dnia [...] września 2012 r., sygn. akt [...], Sąd Okręgowy w K. oddalił apelację A. N. od tego postanowienia. Jak wskazał dalej organ odwoławczy, Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 3 czerwca 2008 r., w sprawie o sygn. P 4/06, stwierdził niekonstytucyjność art. 130a ust. 10 Prawa o ruchu drogowym w zakresie, w jakim dopuszczał odjęcie prawa własności pojazdu bez prawomocnego orzeczenia sądu. Powyższy wyrok był przyczyną zmiany art. 130a ustawy poprzez dodanie (wskazaną wyżej ustawą nowelizującą z dnia 22 lipca 2010r.) ust. 10a – 10l. W konsekwencji której od dnia 4 września 2010 r. w stosunku do pojazdu usuniętego z drogi w przypadkach wymienionych w art. 130a ust. 1 lub 2 Prawa o ruchu drogowym - starosta występuje do sądu o orzeczenie przepadku pojazdu, jeżeli prawidłowo powiadomiony właściciel lub osoba uprawniona nie odebrała pojazdu w terminie 3 miesięcy od dnia jego usunięcia. Powiadomienie powinno zawierać pouczenie o skutkach nieodebrania pojazdu. Zgodnie z treścią art. 13 przywołanej ustawy z 22 lipca 2010 r. Skarb Państwa ponosi koszty przechowywania pojazdów, które powstały po upływie terminu, o którym mowa w art. 130a ust. 10 ustawy zmienianej w art. 1 w brzmieniu dotychczasowym, do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, wobec pojazdów, których 6-miesięczny termin od dnia ich usunięcia upłynął w okresie od dnia 11 czerwca 2009 r. do dnia wejścia w życie w/w ustawy z 22 lipca 2010 r. W przepisie tym nie uregulowano sytuacji, kto ponosi koszty przechowywania pojazdu, gdy okres 6-miesięczny upłynął przed 11 czerwca 2009 r., co miało miejsce w tej sprawie. W związku z tym w orzecznictwie sądów administracyjnych ukształtowało się stanowisko, że Skarb Państwa ponosi także koszty przechowywania pojazdu, gdy okres 6-miesięczny od dnia jego usunięcia upłynął przed dniem 11 czerwca 2009 r. W oparciu o tę regulację organ nie obciążył skarżącego kosztami związanymi z przechowywaniem pojazdu za okres powstały po upływie 6 miesięcy od dnia jego usunięcia, tj. od 16 grudnia 2007 r. do dnia wejścia w życie noweli, gdyż uznał iż koszty te ponosi Skarb Państwa. Ponadto Kolegium podniosło, że ustawa z dnia 22 lipca 2010 r. o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw weszła w życie 4 września 2010 r. Zatem A. N. powinien zostać obciążony kosztami od dnia 4 września 2010 r., a nie jak uczynił to organ pierwszej instancji od 5 września 2010 r. Jednak rozstrzygnięcie w tym zakresie jest korzystne dla odwołującego, stąd Kolegium nie znalazło podstaw do zmiany zaskarżonej decyzji w tym zakresie. Podstawę ustalenia kosztów związanych z przechowywaniem pojazdu za okres od 15 czerwca 2007 r. do dnia 15 grudnia 2007 r. stanowiła uchwała Rady Powiatu w S. z dnia [...] lipca 2003 r., Nr [...], w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i parkowanie pojazdów. Zgodnie z załącznikiem do uchwały z dnia 5 lipca 2003 r. (cennikiem opłat za usuwanie i parkowanie pojazdów) stawka za parkowanie pojazdu wynosiła 3,00 zł/dobę + VAT. Co do obciążenia kosztami związanymi z przechowywaniem pojazdu za okres od dnia 5 września 2010 r. do dnia 21 sierpnia 2011 r. Kolegium powołało się na uchwałę Rady Powiatu w S., nr [...], z dnia [...] października 2007 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i parkowanie pojazdów (Dz. Urz. Województwa Ś. z 2007 r., nr [...], poz. [...]). Zgodnie z załącznikiem do tej uchwały (cennikiem opłat za usuwanie i parkowanie pojazdów) w przypadku pojazdów do 3,5 t, stawka za parkowanie wynosiła 3,00 zł za dobę. Łączna wysokość kosztów związanych z przechowywaniem pojazdu za okres od 15 czerwca 2007 r. do 15 grudnia 2007 r. (tj. za okres ogółem 184 dni w wysokości 3,00 zł za dobę) ustalono na kwotę 552,00 zł netto, tj. 678, 96 zł brutto oraz za okres od 5 września 2010 r. do 21 sierpnia 2011 r. (tj. za okres ogółem 351 dni w wysokości 3,00 zł za dobę) na kwotę 1.053,00 zł netto, tj. 1.295,19 zł brutto - zgodnie z fakturą korygującą VAT. Organ wyjaśnił, że stawka za parkowanie pojazdów do 3,5 t, wynosząca 3,00 zł obowiązywała do dnia 21 sierpnia 2011 r., tj. do wejścia w życie uchwały Rady Powiatu w S. z dnia [...] czerwca 2011 r., nr [...], w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdów (Dz. Urz. Województwa Ś. z 2011 r. nr [...], poz. [...] ze zm.), którą ustalono nowy cennik za usuwanie i przechowywanie pojazdów. Zgodnie z załącznikiem do tej uchwały opłata za przechowywanie pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t wynosiła 27,00 zł za każdą dobę przechowywania. Kolejnymi uchwałami Rady Powiatu w S. z dnia [...] listopada 2011 r., nr [...], w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdów (Dz. Urz. Województwa Świętokrzyskiego z 2012, poz. [...]) oraz z dnia [...] listopada 2012 r., nr [...] (Dz. Urz. Województwa Świętokrzyskiego z 2013 r., poz. [...]) w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdów, wysokość stawki za przechowywanie pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t, ustalono odpowiednio na kwotę 30,00 zł oraz 33,00 zł za dobę. Samorządowe Kolegium Odwoławcze wskazało, że Starosta S. przyjął za podstawę ustalenia kosztów związanych z przechowywaniem przedmiotowego pojazdu za okres od 22 sierpnia 2011 r. do 7 stycznia 2013 r. nie stawkę wynikającą z uchwały, lecz z umowy z dnia 14 czerwca 2011 r., zawartej między Powiatem S. a Zakładem Usługowym R. W. Zgodnie z jej treścią stawka za przechowywanie pojazdu za 1 dzień w przypadku pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 ton wynosiła 20 zł netto, tj. 24, 60 zł brutto (z podatkiem VAT) i była niższa od stawki określonej w w/w uchwale Rady Powiatu. Rozstrzygnięcie organu I instancji także tym zakresie jest korzystne dla odwołującego, stąd Kolegium nie zakwestionowało go. Na tej podstawie ustalone koszty związane z przechowywaniem pojazdu za okres od 22 sierpnia 2011 r. do 7 stycznia 2013 r. - za okres ogółem 505 dni w wysokości 20,00 zł za dobę - wyniosły 10.100,00 zł netto, tj. 12.423,00 zł brutto (z podatkiem VAT). A. N. został obciążony także kosztami związanymi z usuwaniem pojazdu, tj. dojazdem z miejscowości S. do L. (10 km x 3,00 zł) oraz holowaniem pojazdu z L. do S. (10 km x 3,50 zł), jak też kosztami załadunku i rozładunku w wysokości 40,00 zł. Koszty te zostały ustalone w oparciu o uchwałę Rady Powiatu w S. z dnia [...] lipca 2003 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i parkowanie pojazdów i wyniosły ogółem 105,00 zł netto, tj. 129,15 zł brutto. Natomiast koszty oszacowania pojazdu przez rzeczoznawcę techniki samochodowej i ruchu drogowego, również obciążające odwołującego, wyniosły 150,00 zł, co potwierdza rachunek Nr [...] wystawiony przez rzeczoznawcę samochodowego za ocenę techniczną pojazdu. Tym samym, ogółem koszty obciążające A. N. związane z usuwaniem, przechowywaniem i oszacowaniem pojazdu marki [...] o nr rejestracyjnym [...], od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia z drogi do zakończenia postępowania administracyjnego, wyniosły łącznie 14. 676, 30 zł brutto. Odwołanie nie mogło zatem zostać uwzględnione. Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach na tę decyzję ostateczną wniósł A. N., domagając się jej uchylenia. Wskazując na naruszenie art. 231 § 1 Kodeksu karnego, dalej K.k., art. 271 § 1 K.k., art. 278 § 1 K.k., zarzucił Samorządowemu Kolegium Odwoławczemu w K. nadużycie funkcji, przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków służbowych na jego szkodę, poświadczenie nieprawdy co do okoliczności mających znaczenie prawne. Zarzucił policjantom kradzież przedmiotów stanowiących jego własność, które znajdowały się w zatrzymanym pojeździe (koło zapasowe, prostownik samochodowy do ładowania akumulatorów, podnośnik samochodowy, komplet kluczy chromowanych nasadowych i widlastych nowych, 60 litrów oleju napędowego, radio samochodowe) wartości 1.650zł, a z odsetkami karnymi 4.770 zł. Ponadto skarżący wytknął temu organowi poplecznictwo, wskazując na brzmienie art. 239 § 1 K.k., nadto nieodniesienie się merytoryczne do odwołania. Wreszcie podniósł zarzuty wobec wyżej przytoczonego orzeczenia Sądu Rejonowego w sprawie sygn. [...]. Na koniec naprowadził, że nie otrzymał nigdy zawiadomienia od Policji o odebraniu samochodu, a jedynie po 7 miesiącach informację o zatrzymaniu jego własności. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumenty zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutów skargi w szczególności podniósł, że dyspozycja usunięcia przedmiotowego pojazdu z drogi wydana została dnia [...] czerwca 2007 r. Skarżący przed wystąpieniem przez Starostę S. do Sądu Rejonowego w S. z wnioskiem o orzeczenie jego przepadku na rzecz Powiatu został prawidłowo powiadomiony o możliwości odbioru tego pojazdu – pismem Komendanta Powiatowego Policji w S. z dnia [...] stycznia 2008 r., które zostało skutecznie doręczone skarżącemu dnia 6 lutego 2008 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach podzielił poczynione przez organy ustalenia faktyczne i rozważania prawne. W motywach zaskarżonego wyroku stwierdził, iż zgodnie z art. 130a ust. 10h ustawy Prawo o ruchu drogowym koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu, powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania, ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 10d i 10i. Decyzję o zapłacie tych kosztów wydaje starosta. Koszty te powstają na skutek wydania na podstawie art. 130a ust. 1 ustawy dyspozycji o usunięciu pojazdu z drogi na koszt właściciela, w przypadkach określonych w pkt 1-5 cyt. przepisu. W sprawie, jak wynika z akt, stanowiący własność skarżącego pojazd marki [...] nr rej. [...], został usunięty z drogi na podstawie dyspozycji policjanta Komendy Powiatowej Policji w S. w dniu [...] czerwca 2007 r. Prawomocnym postanowieniem z dnia [...] kwietnia 2012 r., sygn. akt [...], Sąd Rejonowy w S. orzekł przepadek przedmiotowego pojazdu na rzecz Powiatu S., czym przesądził, że zostały spełnione wszystkie przesłanki niezbędne do orzeczenia przepadku, w szczególności że usunięcie pojazdu było zasadne, oraz że w poszukiwaniu osoby uprawnionej do jego odbioru dołożono należytej staranności, a nadto że orzeczenie przepadku nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 130a ust. 10e ustawy Prawo o ruchu drogowym). Wystąpienie powyższych okoliczności uzasadniało wydanie decyzji o zapłacie przez właściciela kosztów związanych z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem tego samochodu. Powyższe stanowisko wyraził wcześniej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w wyroku z dnia 10 kwietnia 2014 r., sygn. akt II SA/Ke 39/14, uchylającym wcześniejsze decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] listopada 2013 r. oraz Starosty S. z dnia [...] sierpnia 2013 r. w tym przedmiocie. Sąd ten uznał wówczas, że nałożenie na skarżącego obowiązku zapłaty kosztów nastąpiło bez należytego wykazania i wyjaśnienia ich wysokości. Natomiast zarzutów skargi nie podzielił. Obecnie orzekając, Sąd meriti - wskazując na treść art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270) – dalej: P.p.s.a. - przyjął iż wykonując zalecenia w zakresie ustalenia wysokości tych kosztów, ustalono je poprawnie od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia z drogi do zakończenia postępowania administracyjnego na prawidłową kwotę 14.676,30 zł. Ustosunkowując się natomiast do zarzutów skargi stwierdził, że mają one w dużej mierze charakter polemiki z prawomocnym orzeczeniem o przepadku pojazdu na rzecz Powiatu S., przeto nie mogły odnieść skutku. Zaś wytyki dotyczące korupcji w sądach, Policji i Starostwie Powiatowym są gołosłowne i nie odnoszą się do meritum sprawy, nie mają więc znaczenia. Podobnie jak zarzut kradzieży z samochodu skarżącego jego wyposażenia. Uwzględniając powyższe rozważania, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach oddalił skargę na podstawie art. 151 P.p.s.a. W skardze kasacyjnej A. N., zaskarżając powyższy wyrok w całości, wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów pomocy prawnej przyznanej z urzędu według norm przepisanych. Zarzucił mu naruszenie: 1. prawa materialnego, tj.: a) art. 130a ust. 10h ustawy Prawo o ruchu drogowym w z w. z § 5 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 16 października 2007 r. w sprawie usuwania pojazdów poprzez błędną ich wykładnię polegającą na przyjęciu, że koszty związane z usunięciem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, niezależnie od tego czy właściciel pojazdu został prawidłowo i niezwłocznie poinformowany o usunięciu pojazdu, podczas gdy prawidłowa wykładnia tych przepisów, wskazuje iż skarżący jest zobowiązany do poniesienia kosztów usuwania, przechowywania, oszacowania pojazdu pod warunkiem, że informacja o usunięciu pojazdu wraz z wezwaniem do jego usunięcia została mu prawidłowo i niezwłocznie doręczona, co w konsekwencji doprowadziło do bezzasadnego obciążenia go kosztami usuwania, przechowywania i oszacowania pojazdu od dnia wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, tj. od 15 lipca (winno być czerwca) 2007 r. do dnia 15 grudnia 2007 r.; b) art. 130a ust. 10h ustawy Prawo o ruchu drogowym poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie, że dniem zakończenia postępowania w sprawie, w rozumieniu tych przepisów, jest dzień zniszczenia - złomowania pojazdu, podczas gdy prawidłowa wykładnia tegoż przepisu wskazuje, iż dniem zakończenia postępowania winien być dzień uprawomocnienia się postanowienia sądu orzekającego o przepadku pojazdu na rzecz powiatu, a w konsekwencji niewłaściwe uznanie, że do czasu zniszczenia pojazdu koszty przechowania pojazdu ponosi poprzedni właściciel; 2. przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: a) art. 145 § 1 ust. (winno być pkt) 1 lit. c P.p.s.a w związku z art. 10 K.p.a. polegające na oddaleniu skargi A. N. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] stycznia 2015 r, pomimo iż strona nie miała możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów - zaświadczenia R. W. wskazującego datę usunięcia pojazdu z drogi, oraz odległości od miejsca zdarzenia do parkingu, a dowód ten miał wpływ na ustalenie wysokości kosztów holowania pojazdu; b) art. 145 § 1 ust. (winno być pkt) 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 (bez wskazania jednostki redakcyjnej) i art. 80 K.p.a., polegające na uznaniu, iż wszystkie istotne dla postępowania administracyjnego okoliczności zostały ustalone w postępowaniu cywilnym prowadzonym w przedmiocie przepadku pojazdu należącego do skarżącego, w sprawie do sygn. akt I Ns 966/11, podczas gdy to organ administracyjny powinien wnikliwie zebrać materiał dowodowy i w oparciu o te dowody ustalić, czy zostały spełnione wszystkie warunki przewidziane ustawą, aby móc obciążyć skarżącego kosztami związanymi z usuwaniem, przechowywaniem i oszacowaniem pojazdu; w szczególności Sąd powinien ustalić, czy skarżący został prawidłowo poinformowany o wydaniu dyspozycji usunięcia pojazdu i wezwany do usunięcia pojazdu z miejsca, w którym pojazd był przechowywany. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wytyki te szerzej umotywowano. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna musiała odnieść skutek, chociaż nie wszystkie jej zarzuty okazały się usprawiedliwione. Na wstępie wypada przypomnieć, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny, nie jest on bowiem uprawniony do wykraczania poza ramy zaskarżenia i przedstawionych zarzutów. Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. W niniejszej sprawie powołano się w kasacji na obie podstawy, co nakazuje rozpoznanie w pierwszej kolejności zarzutów procesowych. Są one nietrafne. Zarzucono bowiem naruszenie przez Sąd I instancji – jak się wydaje poprzez niezastosowanie co jest wątpliwym zabiegiem - przepisu wynikowego, który dochodzi do głosu wówczas, gdy sąd stwierdzi inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Chodzi o uchybienia popełnione przez organ, przeto konieczne jest powiązanie tego przepisu z odpowiednimi przepisami, które miałyby być naruszone. Autorka skargi kasacyjnej powiązała go ze wskazanymi wyżej przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, wszak – mimo posłużenia się zwrotem o istotnym wpływie na wynik sprawy – tegoż nie wykazała. Nie przedstawiła bowiem toku rozumowania, jakie mogłoby skutkować taką konkluzją, a więc argumentacji, wedle której gdyby tych uchybień nie popełniono, treść osnowy decyzji byłaby inna. Brak możliwości zapoznania się strony z jednym z dowodów nie został wykazany, zwłaszcza w sytuacji, w której organ pouczył ją o możliwości zapoznania się z aktami sprawy. Poza tym eksponowane wady nie pozwalają na akceptację poglądu o istotności naruszenia. Podaje się w kasacji jako relewantne elementy zaświadczenia R. W. – datę usunięcia pojazdu z drogi oraz odległość od miejsca zdarzenia. Tymczasem data ta jest w zasadzie niesporna, natomiast odległość można ustalić za pomocą innych dowodów i dokonać sprawdzenia wyliczenia. Jeśli zaś chodzi o drugi z zarzutów prezentowanych w tym obrębie, to trzeba zważyć, iż okoliczności podawane na jego uzasadnienie zostały wyjaśnione przez Sąd meriti, a przede wszystkim przesądzone poprzednim wyrokiem z dnia 10 kwietnia 2014 r. W jego motywach wyraźnie odparto argumentację skargi, nadto wzruszono decyzje z powodu błędnych czy uchylających się spod oceny obliczeń, nie kwestionując faktów podnoszonych w rozpoznawanej obecnie kasacji. Trafnie zresztą Sąd Wojewódzki podał, iż okoliczności te były badane przez sądy powszechne obu instancji orzekające o przepadku spornego pojazdu, przeto i one są przesądzone. Zatem niepodobna kwestionować zarówno daty usunięcia pojazdu, jak i zawiadomienia właściciela o tym fakcie oraz poinformowania go o prawach i możliwościach, w szczególności wzywając z odpowiednim zagrożeniem do jego odebrania. Niemniej jednak, jeżeli zawiadomienie doręczono skarżącemu kasacyjnie dopiero w dniu 6 lutego 2008 r., a więc nie niezwłocznie, należało rozważyć czy kwestia ta podlega badaniu w niniejszym postępowaniu i czy ewentualnie może mieć znaczenie dla wysokości kosztów. Skoro powiadomienie właściciela pojazdu nastąpiło po upływie prawie 8 miesięcy od dnia usunięcia pojazdu, a więc wtedy, kiedy wedle ówczesnych przepisów stanowił on już własność Skarbu Państwa z mocy prawa (choć ta regulacja pokazała się niekonstytucyjna, to jednak niepodobna pominąć jej funkcjonowania w tej dacie w obrocie, a więc i możliwości dotarcia takiej konkluzji do właściciela), to okoliczność ta może rzutować na wysokość przedmiotowych kosztów w razie udowodnienia związku pomiędzy tymi czynnikami. Podobnie zresztą jak opieszałość w zakresie przepisanych czynności (np. wydania decyzji o przepadku, czego nie dopełniono, czy w zakresie wystąpienia z wnioskiem o orzeczenie przepadku), która generowała dalsze koszty. Co prawda autorka skargi kasacyjnej powołała się w tym zakresie na przepisy rozporządzenia z dnia 16 października 2007 r., które weszło w życie 18 października 2007 r., a więc po dacie usunięcia pojazdu, lecz wówczas obowiązywało rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 2 sierpnia 2002 r. w sprawie usuwania pojazdów (Dz. U. Nr 134, poz. 1133), które w § 5 ust. 1 pkt 2 również nakazywało niezwłoczne zawiadomienie właściciela o wydaniu dyspozycji usunięcia pojazdu. Uwzględniając jednak prawidłowe powiadomienie i regulację art. 130a ust. 10 ustawy w jej poprzednim brzmieniu ("Pojazd usunięty w trybie określonym w ust. 1 lub 2 i nieodebrany przez uprawnioną osobę w terminie 6 miesięcy od dnia usunięcia uznaje się za porzucony z zamiarem wyzbycia się. Pojazd ten przechodzi na rzecz Skarbu Państwa z mocy ustawy.") oraz datę dyspozycji usunięcia pojazdu ([...] czerwca 2007 r.), należało przyjąć ten dzień jako datę początkową przechowywania wiążącą się z obowiązkiem poniesienia jego kosztów przez skarżącego kasacyjnie, zaś jako datę końcową pierwszego okresu dzień po upływie 6 miesięcy. Nie bez znaczenia w rozważanym aspekcie jest przy tym fakt, że skarżący kasacyjnie nigdy pojazdu nie odebrał, wiedząc o jego usunięciu i kosztach z tym związanych. Warto też w tym miejscu odnotować stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w wyroku z dnia 25 maja 2017 r., sygn. akt I OSK 2142/15 (CBOSA) stwierdził, iż w postępowaniu w przedmiocie wydania decyzji na podstawie art. 130a ust. 10h ustawy organ nie ustala tego, czy zostały spełnione wszystkie przesłanki niezbędne do orzeczenia przepadku, czy usunięcie pojazdu było zasadne i czy w poszukiwaniu osoby uprawnionej do jego odbioru dołożono należytej staranności oraz czy orzeczenie przepadku nie będzie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego - kwestie te są bowiem w świetle art. 130a ust. 10e ustawy przedmiotem postępowania przed sądem powszechnym w sprawie przepadku pojazdu. Podobnie Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zaakcentował związanie organów w tym zakresie postanowieniem sądu powszechnego (p. wyrok z dnia 21 marca 2017 r., sygn. akt III SA/Wr 1283/15, CBOSA). Przy czym godzi się wyjaśnić, że jedynie sądy powszechne i to tylko stosując przepisy Kodeksu cywilnego (art. 5) władne są uwzględniać zasady współżycia społecznego, a ich istotą jest ochrona przed nadużyciem prawa. Trzeba też stwierdzić, że stan prawny w omawianym zakresie nie jest niewątpliwy, co wynika zarówno z podstawowej regulacji, jak i wspomnianego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, wreszcie z nieprecyzyjności przepisów przejściowych noweli z dnia 22 lipca 2010 r. Prima facie przepisy tej ostatniej ustawy (art. 10 – art. 13) w zasadzie nie mają tu zastosowania, lecz należy dokonać ich właściwej, rozsądnej i logicznej interpretacji. Ta prowadzi do ujawnionej powyżej konstatacji, iż z mocy art. 13 za datę końcową pierwszego okresu, za jaki odpłatność ponosi właściciel pojazdu, należy przyjąć 15 grudnia 2007 r., bowiem potem własność przeszła (powinna przejść) na Skarb Państwa . Przy czym w tym miejscu nieistotne są dywagacje na temat charakteru decyzji o przepadku, której w sprawie nie wydano, bo słusznie i korzystnie dla skarżącego kasacyjnie nie obciążono go za dalszy okres do 4 września 2010 r. Jakkolwiek bowiem okres 6-miesięcy nie upłynął w wymienionym w tym przepisie okresie, to jednak analiza regulacji prawnych w tej materii i stosowna wykładnia systemowa uzasadnia takie stanowisko (por. też wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z dnia 3 listopada 2016 r., sygn. akt II SA/Op 473/16, CBOSA). Nota bene kasacja go nie podważa. Naczelny Sąd Administracyjny w obecnym składzie nie podziela przy tym stanowiska, wedle którego przed dniem 4 września 2010 r., czyli przed wejściem wspomnianej noweli nie było podstawy prawnej do obciążenia właściciela pojazdu w dniu dyspozycji usunięcia kosztami jego przechowania, bo art. 130a ust. 5c w ówczesnym brzmieniu nie regulował tej kwestii, nadto nie było upoważnienia dla starosty dla ustalania kosztów (p. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 października 2014 r., sygn. akt I OSK 3254/14, CBOSA), gdyż użyte wówczas sformułowanie "parkowanie" należy utożsamić z aktualnym zwrotem "przechowanie", zaś upoważnienie starosty wynika z art. 11 w związku z art. 13 cytowanej ustawy z 22 lipca 2010 r. Wszak obowiązek właściciela obejmuje tylko okres 6-miesięczny od dnia usunięcia pojazdu. Natomiast po wejściu w życie przywołanej wyżej noweli ustawy (od 5 września 2010 r.) na mocy jej przepisów przejściowych należało ustalić należność ponoszoną przez poprzedniego właściciela za dalszy okres. W tym przedmiocie orzecznictwo wydaje się utrwalone (por. m.in. powyższy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, jak i wyrok tego Sądu z dnia 6 kwietnia 2017 r., sygn. akt I OSK 1959/15, CBOSA), a argumentacja Sądu meriti prawidłowa, zresztą wyraźnie niekwestionowana w kasacji. Co więcej, nie podważa się w niej sposobu i podstaw wyliczenia kosztów. Zatem w tej materii wyrok jest trafny i nadaje się do obrony. Jednakowoż niewątpliwie zasadnym jest zarzut kasacji błędnego ustalenia daty końcowej (ostatecznie) obowiązku poniesienia kosztów przechowania pojazdu przez poprzedniego właściciela. Art. 130a ust. 10h ustawy ramy te zakreśla sformułowaniem "do zakończenia postępowania". Organy orzekające w sprawie i Wojewódzki Sąd Administracyjny przyjęły jako datę końcową datę zniszczenia pojazdu (7 stycznia 2013 r.), tymczasem prawidłową jest data przejścia pojazdu na własność Powiatu S. Jest to bowiem data zakończenia postępowania w rozumieniu tego przepisu, a więc to zdarzenie usuwa obowiązek dotychczasowego właściciela ponoszenia kosztów, o jakich mowa w sprawie. Wszak nie będąc właścicielem nie może ich ponosić. Co prawda art. 130a ust. 10h ustawy stanowi m.in. o kosztach związanych z oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu, a więc o czynnościach następujących po orzeczeniu przepadku, bo może ich dokonać tylko powiat jako właściciel, lecz w tej sprawie poza oszacowaniem innych nie wskazano. Oszacowanie zaś pojazdu winno obciążać właściciela w dniu wydania dyspozycji usunięcia samochodu, gdyż może być potrzebne w sprawie o przepadek, a wtedy jeszcze przejście prawa własności nie następuje. Trafnie skarżący kasacyjnie podniósł, że rozstrzygnięcie o przedmiotowych kosztach następuje po zakończeniu postępowania przed sądem powszechnym w sprawie orzeczenia przepadku pojazdu na rzecz powiatu, o którym mowa w art. 130a ust. 10 ustawy i trafnie też wywiódł, że są to koszty powstałe do "zakończenia postępowania". Zatem są to koszty wyliczone wyłącznie do dnia wydania prawomocnego postanowienia sądu powszechnego o przepadku. W orzecznictwie podnosi się, że koszty powstałe po tym dniu, w tym związane ze sprzedażą i złomowaniem samochodu, powinien ponosić jego ("nowy") właściciel, czyli powiat. Wprawdzie z treści cytowanego powyżej art. 130a ust. 10h ustawy wynika, że koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia ponosi osoba będąca właścicielem tego pojazdu w dniu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, to jednak w judykaturze przyjęto, że chodzi o koszty poniesione do zakończenia postępowania, czyli postępowania o stwierdzenie przepadku samochodu na rzecz powiatu, a nie postępowania w sprawie usunięcia pojazdu jako całości, czyli tzw. procedury likwidacyjnej (por. m.in. wyroki: Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 kwietnia 2017 r., sygn. akt I OSK 1959/15, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 6 kwietnia 2017 r., sygn. akt III SA/Gd 959/16, CBOSA). W przeciwnym wypadku zbędne byłoby użycie zwrotu "do zakończenia postępowania". Z pewnością jednak koszt przechowania pojazdu po dacie przepadku nie może obciążać poprzedniego właściciela, bo skutkowałoby to w skrajnych wypadkach koniecznością zapłaty za przechowanie wywołane opieszałością organu w definitywnym zakończeniu sprawy i odebraniu pojazdu. Jeżeli zatem w niniejszej sprawie prawomocne orzeczenie o przepadku przedmiotowego pojazdu na rzecz Powiatu S. zapadło w dniu [...] września 2012 r., to do tej daty skarżący kasacyjnie może ponosić koszty jego przechowania. Końcowo wypada tylko dodać, że kwestii daty początkowej i końcowej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach nie przesądził w wyroku z dnia 10 kwietnia 2014 r., zatem brak jest tu związania w trybie art. 153 P.p.s.a. W konsekwencji tych wywodów zaskarżony wyrok nie mógł się ostać. A skoro sprawa została dostatecznie wyjaśniona do rozstrzygnięcia pozwalając na rozpoznanie skargi, Naczelny Sąd Administracyjny władny był to uczynić. Z wyłożonych przyczyn winna ona odnieść skutek w postaci uchylenia zaskarżonej decyzji na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a. w związku z art. 130a ust. 10h ustawy. Rzeczą organu w toku rozpatrywania odwołania będzie rozważenie powyżej podniesionych okoliczności, a następnie ustalenie prawidłowej wysokości kosztów obciążających skarżącego kasacyjnie, przyjmując że datą końcową ponoszenia przezeń kosztów przechowania przedmiotowego pojazdu jest [...] września 2012 r., oraz że pozostałe zagadnienia zostały dotąd ustalone i przeanalizowane poprawnie. Z tych przyczyn, na zasadzie art. 188 P.p.s.a., orzeczono jak w sentencji niniejszego wyroku. O wynagrodzeniu dla pełnomocnika skarżącego kasacyjnie z urzędu Sąd nie orzekł, gdyż w tej materii wyłącznie właściwe są wojewódzkie sądy administracyjne.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło