I OSK 3997/18
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-01-09
Skład orzekający: Mirosław Wincenciak, Zbigniew Ślusarczyk, Dariusz Chaciński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy nieczynny odwiert może być zakwalifikowany jako urządzenie lub przewód służący do przesyłania lub dystrybucji gazów, lub jako obiekt niezbędny do korzystania z takich urządzeń, w rozumieniu art. 124b ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami, uzasadniający wydanie decyzji o zezwoleniu na czasowe zajęcie nieruchomości?Ratio decidendi
Nieczynny odwiert nie może być zakwalifikowany jako urządzenie lub przewód służący do przesyłania lub dystrybucji gazów, ani jako obiekt niezbędny do korzystania z takich urządzeń w rozumieniu art. 124b ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Przepis ten dotyczy urządzeń przesyłowych, a nie urządzeń służących do wydobycia. Skoro sieć przesyłowa ma dopiero powstać, nie można mówić o urządzeniu przesyłowym lub obiekcie z nim związanym.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej A. S.A. od wyroku WSA w Rzeszowie, który uchylił decyzję Wojewody zezwalającą na czasowe zajęcie nieruchomości w celu wykonania czynności związanych z gazociągiem. WSA uznał, że nieczynny odwiert nie stanowi urządzenia przesyłowego w rozumieniu ustawy o gospodarce nieruchomościami. Spółka zarzuciła WSA naruszenie prawa materialnego i procesowego, twierdząc, że odwiert jest niezbędny do przesyłu gazu i stanowi część celu publicznego. NSA rozpoznał skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną A. S.A. Zasądzono od A. S.A. na rzecz P.S. kwotę 360 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Mirosław Wincenciak (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędzia del WSA Dariusz Chaciński Protokolant asystent sędziego K.W. po rozpoznaniu w dniu 9 stycznia 2020 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. S.A. w [...]. - Oddział w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 27 czerwca 2018 r. sygn. akt II SA/Rz 455/18 w sprawie ze skargi P.S. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...] w przedmiocie zezwolenia na czasowe zajęcie nieruchomości 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od A. S.A. w [...]- Oddział w [...] na rzecz P.S. kwotę 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
I OSK 3997/18
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 27 czerwca 2017 r., sygn. akt II SA/Rz 455/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, po rozpoznaniu skargi P.S. (skarżący) uchylił decyzję Wojewody [...] z dnia [...] lutego 2018 r., nr [...] i decyzję Starosty [...] z dnia [...] listopada 2017 r., nr [...] w przedmiocie zezwolenia na czasowe zajęcie nieruchomości oraz zasądził zwrot kosztów postępowania sądowego na rzecz skarżącego.
W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że brak jest prawnych argumentów, aby pojęcia "ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń służących do przesyłania lub dystrybucji gazu" lub "innych podziemnych, naziemnych obiektów niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń", o których mowa w art. 124b ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami, dalej: "u.g.n.", interpretować w sposób rozszerzający i przy tym sprzeczny z art. 49 Kodeksu cywilnego, zwłaszcza, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy budowa gazociągu jest na etapie planów. Podkreślił, że w zakres pojęcia ciągów i urządzeń przesyłowych wchodzą tylko takie, których funkcją i celem jest umożliwienie doprowadzania lub odprowadzania tych mediów, zaś poza jego zakresem pozostawać będą takie, które służą do ich wydobywania, wytwarzania czy magazynowania.
Zwrócił również uwagę, że podstawę do stwierdzenia, iż odwiert nie jest częścią składową nieruchomości stanowi przepis art. 16 ust. 2 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. Prawo geologiczne i górnicze (Dz.U. z 2017 r., poz. 2126), nie zaś art. 49 Kodeksu cywilnego.
W konkluzji Sąd wyjaśnił, że nie sposób nieczynnego odwiertu zakwalifikować jako urządzenia czy przewodu służącego do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów lub jako obiekt albo urządzenie niezbędne do korzystania z tych przewodów i urządzeń, o których mowa w art. 124b ust. 1 u.g.n. Skoro zaś w niniejszej sprawie nieczynny odwiert błędnie zakwalifikowano jako urządzenie, o którym mowa w art. 124b u.g.n., to uznać należało, zdaniem Sądu, że stanowiło to naruszenie prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Z rozstrzygnięciem tym nie zgodziła się Spółka – A. Spółka Akcyjna i w wywiedzionej do Naczelnego Sądu Administracyjnego skardze kasacyjnej zarzuciła mu:
na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a) art. 124b ust. 1 u.g.n. w zw. z art. 49 § 1 k.c. w zw. z art. 6 pkt 2 u.g.n. w zw. z § 29 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 25 kwietnia 2014 r. w sprawie szczegółowych wymagań dotyczących prowadzenia ruchu zakładów górniczych wydobywających kopaliny otworami wiertniczymi poprzez ich błędną i zawężającą wykładnię prowadzącą do wniosku, że odwiert nie stanowi urządzenia lub przewodu służącego do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów, a także nie stanowi obiektu lub urządzenia niezbędnego do korzystania z tych przewodów lub urządzeń, podczas gdy w istocie odwiert jest urządzeniem niezbędnym do przesyłu gazu, co więcej rozpoczyna proces jego przesyłania i dystrybucji, zatem wypełnia definicję zawartą w art. 124 b ust. 1 u.g.n. wykładaną łącznie z katalogiem czynności rozumianych jako cel publiczny (art. 6 pkt 2 u.g.n.) oraz w oparciu o art. 49 k.c.
na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
art. 133 § 1 p.p.s.a., poprzez ustalenie stanu faktycznego w sposób nieznajdujący oparcia w aktach sprawy, polegający na przyjęciu, że budowa gazociągu do odwiertu jest na etapie niepewnych planów, podczas gdy całość materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy, w tym w szczególności wydana decyzja w sprawie lokalizacji inwestycji celu publicznego dla przedsięwzięcia pn. "Zagospodarowanie odwiertu [...]. [...]", w ramach którego Skarżący ponad rekonstrukcję odwiertu "D." zamierzał zbudować infrastrukturę techniczną oraz gazociąg DN50, a także pismo Skarżącego z dnia 15 grudnia 2016 r., w którym tytułem odszkodowania za m.in. prowadzenie prac montażowo-budowlanych związanych z podłączeniem odwiertu do eksploatacji proponował Uczestnikowi odszkodowanie w kwocie 83.199,83 zł, prowadzą do wniosku, że w istocie budowa gazociągu do odwiertu jest kolejnym etapem przedsięwzięcia Skarżącego;
art. 106 § 3 p.p.s.a, poprzez jego niezastosowanie prowadzące do ustalenia stanu faktycznego w sposób nieprawidłowy, podczas gdy Sąd mając wątpliwości co do prawdopodobieństwa podłączenia odwiertu "D." do gazociągu winien był przeprowadzić z urzędu uzupełniające postępowanie dowodowe w tym zakresie;
art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 365 § 1 k.p.c., poprzez oparcie rozstrzygnięcia o orzeczenie sądu powszechnego zapadłego w sprawie dotyczącej zupełnie innego stanu faktycznego, które to orzeczenie sądu nie dość, że dotyczyło zasadności roszczenia o bezumowne korzystanie (a zatem sąd nie analizował pojęcia odwiert w kontekście ustawy o gospodarce nieruchomościami) to dodatkowo sąd ten nie orzekł, że odwiert nie jest urządzeniem przesyłowym, Sąd stwierdził jedynie, że odwiert nie jest elementem sieci przesyłowej.
W oparciu o przytoczone zarzuty skarżąca kasacyjnie Spółka wniosła na podstawie art. 176 p.p.s.a w zw. z art. 185 § 1 p.p.s.a o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Rzeszowie.
Skarga kasacyjna zawiera uzasadnienie powołanych zarzutów. W uzasadnieniu zaakcentowano, że obiektem w rozumieniu art. 124b ust.1 u.g.n. będzie także budynek, komora betonowa czy fundament, a więc obiekty budowlane w rozumieniu art. 3 pkt 1 Prawa budowlanego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną P.S. wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych.
W uzasadnieniu wskazał, że zaskarżone orzeczenie jest prawidłowe, zaś argumentacja skargi kasacyjnej sprowadza się jedynie do bezpodstawnej polemiki prowadzonej w oderwaniu od obowiązujących w tym zakresie przepisów. Podniósł, że zlokalizowanego na nieruchomości nr 806 odwiertu nie można zakwalifikować jako urządzenia technicznego w myśl art. 124b ust. 1 u.g.n., gdyż nie jest to ciąg drenażowy, przewód czy urządzenie służące do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów czy energii elektrycznej, jak również nie jest to inne podziemne, naziemne czy nadziemne urządzenie czy obiekt niezbędny do korzystania z tych przewodów i urządzeń, gdyż na przedmiotowej nieruchomości brak jest takich przewodów, drenaży czy urządzeń, do których użytkowania konieczny byłby odwiert. Zauważył również, że decyzje dotyczące konserwacji czy remontów odnosić się mogą wyłącznie do ciągów, przewodów i urządzeń już istniejących i eksploatowanych, zaś przedmiotowy odwiert nigdy eksploatowany nie był.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak, to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.
Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
W skardze kasacyjnej zawarto zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania oraz naruszenia prawa materialnego. W takiej sytuacji, co do zasady, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumpcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego.
W tym miejscu należy zauważyć, że naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię oznacza nieprawidłowe w odniesieniu do przyjętych reguł wykładni rozumienie treści normy prawnej. Z kolei naruszenie prawa przez niewłaściwe jego zastosowanie to błąd subsumcji, polegający na wadliwym uznaniu, że ustalony w sprawie konkretny stan faktyczny odpowiada abstrakcyjnemu stanowi faktycznemu określonemu w hipotezie określonej normy prawnej.
Do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w jego ocenie naruszył sąd pierwszej instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja, w odniesieniu do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez ten sąd. Zgodnie jednakże z uchwałą z dnia 26 października 2009 r. podjętą przez Naczelny Sąd Administracyjny w pełnym składzie, sygn. akt I OPS 10/09 (ONSAiWSA z 2010 r. nr 1, poz. 1), przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 p.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych.
W oparciu o powyższe, w pierwszej kolejności przechodząc do rozpoznania wniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania, wskazać należy, że żaden z nich nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z treścią art. 133 § 1 p.p.s.a. sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2 (obowiązek przekazania skargi sądowi wraz z kompletnymi i uporządkowanymi aktami sprawy i odpowiedzią na skargę). Wyrok może być wydany na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym albo jeżeli ustawa tak stanowi. Naruszenia powołanego artykułu Spółka upatruje w ustaleniu stanu faktycznego w sposób nieznajdujący oparcia w aktach sprawy, polegający na przyjęciu, że budowa gazociągu do odwiertu jest na etapie niepewnych planów. Tymczasem w jej ocenie całość materiału dowodowego zalegającego w aktach sprawy, prowadzi do odmiennego wniosku.
Orzekanie "na podstawie akt sprawy" oznacza, że sąd w procesie kontroli sądowoadministracyjnej bierze pod uwagę okoliczności, które z tych akt wynikają. Podstawą orzekania przez sąd administracyjny jest materiał dowodowy zgromadzony przez organ administracji publicznej w toku postępowania przed tym organem oraz przed sądem (uwzględniając treść art. 106 § 3 p.p.s.a.). Obowiązek wydania wyroku na podstawie akt sprawy oznacza zakaz wyjścia poza materiał znajdujący się w aktach sprawy (por. wyrok NSA z dnia 7 marca 2013 r., sygn. akt II GSK 2374/11). Do naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. dochodzi w przypadkach, gdy sąd oddali skargę, mimo niekompletnych akt sprawy, gdy pominie istotną część tych akt, gdy przeprowadzi postępowanie dowodowe z naruszeniem przesłanek określonych w art. 106 § 3 p.p.s.a. oraz gdy oprze orzeczenie na własnych ustaleniach, tzn. dowodach lub faktach, nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy. Innymi słowy w ramach zarzutu art. 133 § 1 p.p.s.a. nie można skutecznie kwestionować dokonanej przez sąd oceny zaskarżonego aktu oraz innych dokumentów, o ile dokumenty te znajdują się w materiale zgromadzonym w aktach sprawy. Z przepisu tego wynika więc jedynie nakaz wyprowadzania oceny prawnej z faktów i dowodów znajdujących odzwierciedlenie w aktach sprawy. Przepis ten nie może natomiast służyć kwestionowaniu ustaleń i oceny ustalonego w sprawie stanu faktycznego, do czego zmierza skarżący poprzez sformułowanie i uzasadnienie podniesionego zarzutu. Żadna ze wskazanych powyżej okoliczności, w których dochodzi do naruszenia art. 133 § 1, nie miała w przedmiotowej sprawie miejsca. Zdaniem NSA ustalenia Sądu I instancji mają oparcie w aktach sprawy. Niewątpliwie bowiem w dacie orzekania przez organy, nie istniała sieć przesyłowa połączona z odwiertem.
Skarżąca kasacyjnie zarzuca również naruszenie art. 106 § 3 p.p.s.a., przez jego niezastosowanie, bowiem jej zdaniem, w przypadku wątpliwości co do prawdopodobieństwa podłączenia przedmiotowego odwiertu do gazociągu, sąd powinien przeprowadzić z urzędu uzupełniające postępowanie dowodowe w tym zakresie. Stosownie do treści art. 106 § 3 p.p.s.a. sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Zarzut ten nie zasługiwał uwzględnienie. Regułą obowiązującą w postępowaniu sądowym jest, że sąd rozpoznaje i rozstrzyga sprawę na podstawie akt sprawy przedstawionych przez organ administracji publicznej, o czym była mowa powyżej, przy okazji rozpoznawania zarzutu naruszenia art. 133 p.p.s.a. Przeprowadzenie dowodów uzupełniających z dokumentów jest zatem wyjątkiem dopuszczalnym tylko w przypadku, gdy ustalenia stanu faktycznego w zakresie przesądzającym o prawidłowości rozstrzygnięcia sprawy decyzją organu administracji budzą istotne wątpliwości. Ponadto dokonywanie przez sąd administracyjny samodzielnych ustaleń faktycznych jest dopuszczalne jedynie w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne do dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego działania lub bezczynności organu administracji. Dyspozycja art. 106 § 3 p.p.s.a. nie daje podstaw, by żądać przeprowadzenia przed sądem administracyjnym postępowania dowodowego wskazującego na istnienie nowych okoliczności faktycznych, których strona nie podniosła w toku postępowania przed organem administracji, przepis ten nie służy również do zwalczania ustaleń faktycznych poczynionych w postępowaniu administracyjnym, z którymi strona się nie zgadza.
Dodatkowo nie każdy dowód może być dopuszczony w tym postępowaniu, lecz jedynie dowód z konkretnie oznaczonych dokumentów, przy czym ma to być dowód uzupełniający, a więc taki, który nie był przedstawiony i oceniony w postępowaniu administracyjnym zakończonym zaskarżoną decyzją. Reasumując wskazany przepis upoważnia sąd do przeprowadzenia postępowania dowodowego tylko w wyjątkowych sytuacjach i tylko dowodu z dokumentu. Z przepisu tego wynika także, że dopuszczenie dowodu z dokumentu jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem sądu. Zdaniem NSA przy rozpoznaniu przedmiotowej sprawy nie było konieczności, by WSA korzystał z dyspozycji tego przepisu.
Ostatni zarzut naruszenia przepisów postępowania dotyczył naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 365 § 1 k.p.c. Treść art. 133 § 1 p.p.s.a. została przytoczona powyżej, z kolei powołany art. 365 § 1 k.p.c. stanowi, że prawomocne orzeczenie wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Zdaniem Spółki WSA oparł rozstrzygnięcie o orzeczenie sądu powszechnego zapadłego w sprawie dotyczącej zupełnie innego stanu faktycznego, w którym sąd nie orzekł, że odwiert nie jest urządzeniem przesyłowym, a stwierdził jedynie, że nie jest elementem sieci przesyłowej. Zarzut ten nie mógł być uwzględniony, bowiem WSA nie oparł rozstrzygnięcia o orzeczenie sądu powszechnego, a jedynie wskazał, że taki pogląd został wyrażony i że z nim się zgadza. Ponadto rozważania sądu powszechnego zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku dotyczące tego w jaki sposób ma być rozpoznana sprawa administracyjna, w żaden sposób nie wiązały sądu w świetle art. 365 § 1 k.p.c. Wynikający z tego przepisu stan związania orzeczeniami wydanymi w innych sprawach odnosi się wyłącznie do sentencji orzeczenia a nie jego motywów (zob. wyrok SN z dnia 26 kwietnia 2019 r. sygn. V CSK 80/18, zob. wyrok NSA z 13 listopada 2019 r., sygn. akt I OSK 2841/18). Ponadto uważa się, że również organy nie są związane poglądami prawnymi wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku sądu powszechnego, dotyczącymi tego jak ma być rozpoznana sprawa administracyjna. Zgodnie z art. 2 § 1 k.p.c. sądy powszechne są powołane do rozpatrywania spraw cywilnych i tylko rozstrzygnięcie sprawy cywilnej jest wiążące, nie zaś wyrażony w uzasadnieniu pogląd prawny dotyczący sprawy administracyjnej. (zob. wyrok SN z 11 lutego 2014 r., sygn. akt I UK 329/13, wyrok SN z 4 lutego 2011 r., sygn. akt III CSK 161/10, wyrok NSA z 18 października 2019 r., sygn. akt II OSK 2839/17).
Spółka zarzuciła także naruszenia przepisów prawa materialnego tzn. art. 124b ust. 1 u.g.n. w zw. z art. 49 § 1 k.c. w zw. z art. 6 pkt 2 u.g.n. w zw. z § 29 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 25 kwietnia 2014 r. w sprawie szczegółowych wymagań dotyczących prowadzenia ruchu zakładów górniczych wydobywających kopaliny otworami wiertniczymi (dalej: "rozporządzenie"), przez ich błędną i zawężającą wykładnię prowadzącą do wniosku, że odwiert nie stanowi urządzenia lub przewodu służącego do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów, a także nie stanowi obiektu lub urządzenia niezbędnego do korzystania z tych przewodów lub urządzeń. Zdaniem Spółki odwiert jest urządzeniem niezbędnym do przesyłu gazu, a nawet rozpoczyna proces jego przesyłania i dystrybucji, zatem "wypełnia definicję zawartą w art. 124 b ust. 1 u.g.n. wykładaną łącznie z katalogiem czynności rozumianych jako cel publiczny (art. 6 pkt 2 u.g.n.) oraz w oparciu o art. 49 k.c.".
Jak słusznie zauważył WSA kluczowe w przedmiotowej sprawie jest to, czy nieczynny (nie eksploatowany) odwiert podpada pod dyspozycję przepisu art. 124b u.g.n. Do rekonstrukcji istniejącego odwiertu nie ma zastosowania 124b ust. 1 u.g.n., ponieważ sporny odwiert nie stanowi, czy też nie wchodzi w skład sieci, ani nie jest obiektem związanym z siecią. Odwiert sam w sobie nie służy bowiem do przesyłania gazu, a jego podstawową funkcją jest wydobywanie kopalin.
Zgodnie z art. 124b ust. 1 u.g.n. starosta, wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej, w drodze decyzji zobowiązuje właściciela, użytkownika wieczystego lub osobę, której przysługują inne prawa rzeczowe do nieruchomości do udostępnienia nieruchomości w celu wykonania czynności związanych z konserwacją, remontami oraz usuwaniem awarii ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń, nienależących do części składowych nieruchomości, służących do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów i energii elektrycznej oraz urządzeń łączności publicznej i sygnalizacji, a także innych podziemnych, naziemnych lub nadziemnych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń, a także usuwaniem z gruntu tych ciągów, przewodów, urządzeń i obiektów, jeżeli właściciel, użytkownik wieczysty lub osoba, której przysługują inne prawa rzeczowe do nieruchomości nie wyraża na to zgody. Decyzja o zobowiązaniu do udostępniania nieruchomości może być także wydana w celu zapewnienia dojazdu umożliwiającego wykonanie czynności. Przy czym zgodnie z art. 6 pkt 2 u.g.n. celem publicznym jest budowa i utrzymywanie ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń służących do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów i energii elektrycznej, a także innych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń.
Z powyższych przepisów wynika, jak słusznie zauważył WSA, że art. 124b ust. 1 u.g.n. nie obejmuje swoim zakresem urządzeń służących wydobyciu czy też produkcji płynów, pary, gazu czy energii elektrycznej, bo taka interpretacja byłaby zbyt szeroka. Przewody i urządzenia w rozumieniu tego przepisu mają służyć do przesyłania i dystrybucji płynów, pary, gazów i energii elektrycznej, zaś obiekty niezbędne do korzystania z urządzeń i przewodów mają być nie tylko powiązane z ww. ciągami, przewodami i urządzeniami funkcjonalnie, ale też niejako pełnić rolę służebną w odniesieniu do nich. Słusznie zatem WSA przyjął, że skoro "przepis art. 124b u.g.n. daje podstawy do ingerencji w konstytucyjnie chronione prawo własności, nie można dokonywać jego wykładni w sposób rozszerzający". Wskazywanie przez skarżącą na niezbędność odwiertu umożliwiającą korzystanie z ciągów, przewodów i urządzeń również nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie ulega wątpliwość, że aby umożliwić przesył kopalin, niezbędne jest posiadanie odwiertu, jednakże nie sposób uznać, by ów odwiert stanowił element urządzeń o jakich mowa w art. 124b u.g.n. Powołany przepis przewiduje szczególny przypadek czasowego ograniczenia na podstawie decyzji administracyjnej wykonywania prawa własności, prawa użytkowania wieczystego lub innego prawa rzeczowego do nieruchomości, stanowiący postać wywłaszczenia. Właściciel, użytkownik wieczysty lub uprawniony z tytułu innych praw rzeczowych ograniczany jest w swoim prawie w ten sposób, że musi znosić korzystanie z nieruchomości przez osoby trzecie w sposób wynikający z komentowanego artykułu i określony w decyzji zezwalającej na korzystanie z nieruchomości. Ograniczenie wykonywania przez wymienione podmioty przysługujących im praw rzeczowych na podstawie decyzji uwarunkowane jest jednak wymogiem spełnienia wszystkich przesłanek wynikających z art. 124b, warunkujących wydanie nakazu udostępnienia nieruchomości. Decyzja zobowiązująca do udostępnienia nieruchomości może być wydana jedynie w przypadku, gdy dotyczy urządzeń infrastruktury technicznej wymienionych w art. 124b ust. 1, które nie należą do części składowych nieruchomości, a zatem będących składnikiem przedsiębiorstwa. Konieczne jest także wystąpienie okoliczności dotyczących celu jej zajęcia. Tym celem jest wykonanie czynności związanych z konserwacją, remontami oraz usuwaniem awarii ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń, nienależących do części składowych nieruchomości, służących do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów i energii elektrycznej oraz urządzeń łączności publicznej i sygnalizacji, a także innych podziemnych, naziemnych lub nadziemnych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń, a także usuwaniem z gruntu tych ciągów, przewodów, urządzeń i obiektów. W rozpoznawanej sprawie nie może być mowy o urządzeniu przesyłowym lub obiekcie z nim związanym, skoro niewątpliwe jest, że sieć przesyłowa ma dopiero powstać.
Skarga kasacyjna nie precyzuje na czym miałoby polegać naruszenie § 29 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 25 kwietnia 2014 r. w sprawie szczegółowych wymagań dotyczących prowadzenia ruchu zakładów górniczych wydobywających kopaliny otworami wiertniczymi. Przepis ten stanowi, że w przypadku nieopanowanego wypływu płynu złożowego z otworu wiertniczego lub z otworu wiertniczego eksploatacyjnego (odwiertu) kierownik ruchu zakładu górniczego otworowego niezwłocznie podejmuje działania mające na celu likwidację zagrożenia, zgodnie z planem ratownictwa górniczego. Wskazać należy, że w rozpoznawanej sprawie nie wykazano nieopanowanego wypływu płynu złożowego z otworu wiertniczego. Ponadto zaistnienie takiej sytuacji, według powołanego przepisu obligowałoby właściwy organ do podjęcia działań ale na podstawie przepisów prawa geologicznego i górniczego. Wspomniany § 29 in fine rozporządzenia stanowi bowiem, że kierownik ruchu zakładu górniczego otworowego niezwłocznie podejmuje działania mające na celu likwidację zagrożenia - zgodnie z planem ratownictwa górniczego.
Reasumując zdaniem NSA w uzasadnieniu kontrolowanego wyroku Sąd pierwszej instancji zajął prawidłowe stanowisko co do stanu faktycznego, wskazał podstawę prawną rozstrzygnięcia i należycie ją wyjaśnił, dał wyraz swojej argumentacji odnosząc się do całokształtu sprawy i zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Ponadto NSA przyznaje słuszność WSA w kluczowej dla sprawy kwestii tzn., że przedmiotowego odwiertu nie można zakwalifikować jako urządzenia czy przewodu służącego do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów lub jako obiekt albo urządzenie niezbędne do korzystania z tych przewodów i urządzeń, o których mowa w art. 124b ust. 1 u.g.n. Dlatego też zarzuty składane przez skarżącą kasacyjnie Spółkę nie zasługiwały na uwzględnienie.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, nie stwierdzając zarzucanych naruszeń, na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną jako niemającą usprawiedliwionych podstaw. O kosztach postępowania kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł zaś na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło