I OZ 140/13
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2013-02-28
Skład orzekający: Sędzia NSA Irena Kamińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy można odmówić przyznania prawa pomocy stronie w przypadku oczywistej bezzasadności skargi, która kwalifikuje się do odrzucenia z powodu niewyczerpania środków zaskarżenia w administracyjnym toku instancji?Ratio decidendi
Prawo pomocy nie przysługuje stronie w przypadku oczywistej bezzasadności skargi, która kwalifikuje się do odrzucenia z powodu niewyczerpania środków zaskarżenia w administracyjnym toku instancji. O oczywistej bezzasadności skargi można mówić, gdy bez potrzeby głębszej analizy prawnej nie ulega wątpliwości, że nie może ona zostać uwzględniona, a obowiązujące prawo jasno i jednoznacznie wyklucza możliwość uwzględnienia żądania skarżącego.Stan faktyczny
Skarżący R. O. wniósł skargę na orzeczenie Prezydium Powiatowej Rady Narodowej z 1960 roku dotyczące przejścia gospodarstwa rolnego na własność Państwa. Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił skargę z powodu niewyczerpania środków zaskarżenia oraz odmówił przyznania prawa pomocy, uznając skargę za oczywiście bezzasadną. R. O. złożył zażalenie na postanowienie o odmowie przyznania prawa pomocy.Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Irena Kamińska po rozpoznaniu w dniu 28 lutego 2013 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia R. O. na pkt 2 postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 21 stycznia 2013 r., sygn. akt II SA/Go 1095/12 odmawiającego przyznania prawa pomocy w sprawie ze skargi R. O. na orzeczenie Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S. Wydziału Rolnictwa i Leśnictwa z dnia (...) listopada 1960 roku nr (...) w przedmiocie przejścia gospodarstwa rolnego z mocy prawa na własność Państwa bez odszkodowania postanawia: oddalić zażalenie.
Postanowieniem z dnia 21 stycznia 2013 r., sygn. akt II SA/Go 1095/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w punkcie pierwszym odrzucił skargę R. O. na orzeczenie Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S. Wydziału Rolnictwa i Leśnictwa z dnia (...) listopada 1960 roku nr (...) w przedmiocie przejścia gospodarstwa rolnego z mocy prawa na własność Państwa bez odszkodowania, natomiast w pkt 2 odmówił skarżącemu przyznania prawa pomocy.
W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia w zakresie odmowy przyznania skarżącemu prawa pomocy Sąd pierwszej instancji podniósł, iż wniesioną przez skarżącego skargę na decyzję organu pierwszej instancji (w tym przypadku Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S.) należało uznać za niedopuszczalną w rozumieniu art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a. Nie ma bowiem możliwości skutecznego wniesienia do sądu skargi na decyzję organu pierwszej instancji z całkowitym pominięciem przysługujących stronie środków zaskarżenia w administracyjnym toku instancji. Już tylko ta okoliczność w sposób niewątpliwy definitywnie przesądziła o braku możliwości rozpoznania skargi pod względem merytorycznym, w związku z czym Sąd był zobligowany do jej odrzucenia. Z tego względu odstąpiono od badania pozostałych przesłanek dopuszczalności skargi, jak choćby kwestii terminowości jej wniesienia bądź ustalania, czy odwołanie od orzeczenia Prezydium PRN w S. do Prezydium WRN w Zielonej Górze w ogóle zostało wniesione. Na niniejsze rozstrzygnięcie nie mógł wywrzeć wpływu fakt, że w 1960 roku nie było możliwości poddania działalności administracji publicznej kontroli sądowej. Sposobem na uruchomienie wobec kwestionowanego przez skarżącego orzeczenia takiej drogi prawnej, która mogłaby zostać poddana przez sąd administracyjny kontroli pod względem zgodności z prawem, był wniosek o stwierdzenie nieważności orzeczenia Prezydium PRN w S. z dnia (...) listopada 1960 r. Sądowi pierwszej instancji wiadome jest z urzędu, że R. O. wystąpił z takim wnioskiem. Decyzją z dnia 18 listopada 2011 r. nr GN-II.7511.1.2011.AWoj Wojewoda Lubuski odmówił stwierdzenia nieważności tego orzeczenia. Od decyzji Wojewody Lubuskiego R. O. wniósł odwołanie do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a także skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, która postanowieniem tego Sądu z dnia 6 sierpnia 2012 r., sygn. akt II SA/Go 523/12 została odrzucona z uwagi na niewyczerpanie przysługujących stronie środków zaskarżenia.
Sąd pierwszej instancji wskazał, iż warunkiem dokonania przez sąd administracyjny merytorycznej oceny działalności organów administracji w niniejszej sprawie było zaskarżenie do właściwego wojewódzkiego sądu administracyjnego rozstrzygnięcia ostatecznego w administracyjnym toku instancji. Co do zasady należy to czynić poprzez ścisłe stosowanie się do pouczeń o środkach zaskarżenia, jakie organy administracyjne mają obowiązek zamieszczać w swych orzeczeniach. Jeżeli chodzi o wniosek skarżącego o przyznanie prawa pomocy, to w myśl art. 247 p.p.s.a. prawo pomocy nie przysługuje stronie w razie oczywistej bezzasadności jej skargi. W orzecznictwie sądowym panuje zgodny pogląd, że o oczywistej bezzasadności skargi można mówić, gdy bez potrzeby głębszej analizy prawnej nie ulega najmniejszej wątpliwości, że nie może ona zostać uwzględniona. Chodzi więc o taką sytuację, w której obowiązujące prawo jasno i jednoznacznie wyklucza możliwość uwzględnienia żądania skarżącego, zaś stan faktyczny i prawny danej sprawy nie budzi najmniejszych wątpliwości co do braku szans na jej uwzględnienie. Przepis art. 247 p.p.s.a. znajduje zastosowanie przede wszystkim w sytuacjach, w których skarga kwalifikuje się do odrzucenia, co ma miejsce w niniejszej sprawie.
Zażalenie na powyższe postanowienie w zakresie pkt 2 rozstrzygnięcia o odmowie przyznania prawa pomocy złożył R. O.. W uzasadnieniu zażalenia nie zgodził się z zapadłym rozstrzygnięciem podnosząc, iż jest ono dla niego krzywdzące.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji, o oczywistej bezzasadności skargi w rozumieniu art. 247 p.p.s.a. można mówić, gdy bez potrzeby głębszej analizy prawnej nie ulega najmniejszej wątpliwości, że nie może zostać ona uwzględniona. Chodzi więc o taką sytuację, w której obowiązujące prawo jasno i jednoznacznie wyklucza możliwość uwzględnienia żądania skarżącego, przy stanie faktycznym i prawnym, który nie budzi najmniejszych wątpliwości, że wniesiona skarga kwalifikuje się do odrzucenia (por. postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 28 stycznia 2009 r. sygn. akt I OZ 35/09, LEX nr 551912; z dnia 24 czerwca 2010 r. sygn. akt I OZ 481/10, LEX 621860; z dnia 3 sierpnia 2010 r. sygn. akt I OZ 577/10, LEX nr 737523). W ocenie Sądu rozpoznającego niniejsze zażalenie, taka sytuacja wystąpiła w okolicznościach niniejszej sprawy.
Zauważyć przede wszystkim trzeba, iż podstawę podjęcia zaskarżonego rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji stanowiła ocena, iż obecnie nie ma możliwości poddania kontroli sądowej zaskarżonego przez skarżącego orzeczenia Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S. – Wydziału Rolnictwa i Leśnictwa z dnia (...) listopada 1960 r. W rozpoznawanej sprawie zaskarżona decyzja wydana została bowiem w okresie, gdy sądowa kontrola aktów administracyjnych jeszcze nie istniała. Kontrola sądowa decyzji administracyjnych w okresie powojennym wprowadzona została z ustawą z dnia 31 stycznia 1980 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym oraz o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. Nr 4, poz. 8). Jednakże nawet w chwili wprowadzenia w życie sądowej kontroli decyzji administracyjnych nie istniałaby możliwość skontrolowania przez sąd ww. decyzji z dnia (...) listopada 1960 r., pomijając nawet fakt, że była to decyzja organu administracji pierwszej instancji. Zgodnie bowiem z art. 14 powyższej ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. przepisy k.p.a. o zaskarżaniu do sądu decyzji administracyjnych z powodu ich niezgodności z prawem stosowało się do decyzji wydanych w sprawach, w których postępowanie zostało wszczęte po wejściu w życie tej ustawy. Przepisem tym ustawodawca ograniczył możliwość zaskarżania do sądu administracyjnego aktów administracyjnych. Bez tego rozwiązania możliwe byłoby ówcześnie zaskarżenie decyzji w sprawach wszczętych przed wejściem w życie ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r., a nawet wydanych przed tą datą, oczywiście pod warunkiem, że przedmiotem zaskarżenia byłaby decyzja organu odwoławczego, a skarżący wniósłby skargę w ustawowym terminie. Zawarcie przepisu podobnie brzmiącego, mającego charakter przejściowy, w obecnie obowiązującej ustawie prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie było konieczne, gdyż nie występował okres przejściowy między brakiem możliwości i możliwością zaskarżania decyzji do sądu administracyjnego. Obecnie brak możliwości zaskarżenia decyzji (nawet organu odwoławczego) wydanych przed wejściem w życie obowiązującej ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w zasadzie będzie wynikał z niezachowania ustawowego terminu do wniesienia skargi.
Na gruncie obecnie obowiązujących uregulowań skargę na decyzję administracyjną można więc wnieść jedynie po wyczerpaniu środków zaskarżenia, jeżeli służyły one skarżącemu w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie, chyba że skargę wnosi prokurator lub Rzecznik Praw Obywatelskich (art. 52 § 1 p.p.s.a.). Przy czym przez wyczerpanie środków zaskarżenia należy rozumieć sytuację, w której stronie nie przysługuje żaden środek zaskarżenia, taki jak zażalenie, odwołanie lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, przewidziany w ustawie (art. 52 § 2 p.p.s.a.). Ustawa określa także termin w jakim strona może wnieść skargę na decyzję administracyjną do sądu administracyjnego. Zgodnie z art. 53 § 1 p.p.s.a. skargę wnosi się w terminie trzydziestu dni od dnia doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie.
W rozpatrywanej sprawie oczywistym jest, że na skutek skargi skarżącego Sąd pierwszej instancji nie miał podstaw prawnych, aby wyeliminować z obrotu prawnego decyzję organu z (...) listopada 1960 r. Jedynym sposobem na uruchomienie kontroli pod względem zgodności z prawem kwestionowanego przez skarżącego orzeczenia jest wniosek o stwierdzenie jego nieważności, który to wniosek skarżący złożył i decyzją z dnia (...) listopada 2011 r. nr (...) Wojewoda Lubuski odmówił stwierdzenia nieważności tego orzeczenia, od której to decyzji skarżący wniósł odwołanie do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Dopiero w momencie, w którym skarżący wyczerpie administracyjny toku instancji, czyli otrzyma ostateczne rozstrzygnięcie organu drugiej instancji, to takie rozstrzygnięcie będzie mogło stać się przedmiotem kontroli sądu administracyjnego, po skutecznym i terminowym wniesieniu skargi. Taka sytuacja nie zaistniała jednakże w niniejszej sprawie.
W konsekwencji należało uznać, iż bez potrzeby głębszej analizy nie ulega wątpliwości, że skarga na orzeczenie Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S. Wydziału Rolnictwa i Leśnictwa z dnia (...) listopada 1960 roku w przedmiocie przejścia gospodarstwa rolnego z mocy prawa na własność Państwa bez odszkodowania nie może zostać rozpoznana w postępowaniu przed sądem administracyjnym. Słusznie zatem Sąd pierwszej instancji odmówił przyznania prawa pomocy z powodu oczywistej bezzasadności skargi na podstawie art. 247 p.p.s.a.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji postanowienia.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło